Skocz do zawartości
Forum

Przesłanie dla fajnych babek ;)


Małgosia

Rekomendowane odpowiedzi

Przychodzi 4 letni Jasiu do taty i pyta:
- jak ja się znalazłem na świecie?
Tata tak myśli co mu powiedzieć.
- Jasiu, bocian cię przyniósł.
Jasiu:
- tato, czemu ty jesteś taki głupi?
Tata:
- Jasiu, dlaczego tak brzydko mówisz?
Jasiu:
- bo my mamy taką fajną mamę a ty pierd... bociany?

Przychodzi baba do lekarza z nożem w plecach
a lekarz mówi:
-już skończyłem dyżur
ona na to:
-ale tylko jeszcze ja ,proszę!!!
lekarz wyjął babie nóż z pleców i włożył do oka
i mówi:
-okulista do 19-tej

Przychodzi baba do lekarza z mózgiem w rękach.
- Co pani dolega?
- To się w głowie nie mieści.

SZKOŁA JEST JAK FILM I TELEWIZJA!!!
Geografia - Discovery Channel
WF - Szkoła przetrwania
Religia - Dotyk anioła
Chemia - Szklana pułapka
Fizyka - E=mc2
Historia - Sensacje XX-wieku
J.Polski - Magia liter
Muzyka - Jaka to melodia?
Lekcja wychowawcza - Na każdy temat
Poprawka - Stawka większa niż życie
Nowy w klasie - Kosmita E.T
Ostatnia ławka - Róbta co chceta
Pan konserwator - MacGyver
Wyrwanie do odpowiedzi - Losowanie Lotto
Wywiadówka - Z archiwum X
Wakacje z rodzicami - Familiada
Woźny - Strażnik Teksasu
Korytarz szkolny - Ulica Sezamkowa
Powrót taty z wywiadówki - Wejście smoka
Szkoła - Świat według Kiepskich

http://www.ticker.7910.org/as1cA9H0g000000MDAwNTc2amx8MzE5ZGp8TmF0YWxrYSBtYQ.gif

" Za Tob

Odnośnik do komentarza

ania2012
Przychodzi 4 letni Jasiu do taty i pyta:
- jak ja się znalazłem na świecie?
Tata tak myśli co mu powiedzieć.
- Jasiu, bocian cię przyniósł.
Jasiu:
- tato, czemu ty jesteś taki głupi?
Tata:
- Jasiu, dlaczego tak brzydko mówisz?
Jasiu:
- bo my mamy taką fajną mamę a ty pierd... bociany?

Przychodzi baba do lekarza z nożem w plecach
a lekarz mówi:
-już skończyłem dyżur
ona na to:
-ale tylko jeszcze ja ,proszę!!!
lekarz wyjął babie nóż z pleców i włożył do oka
i mówi:
-okulista do 19-tej

Przychodzi baba do lekarza z mózgiem w rękach.
- Co pani dolega?
- To się w głowie nie mieści.

SZKOŁA JEST JAK FILM I TELEWIZJA!!!
Geografia - Discovery Channel
WF - Szkoła przetrwania
Religia - Dotyk anioła
Chemia - Szklana pułapka
Fizyka - E=mc2
Historia - Sensacje XX-wieku
J.Polski - Magia liter
Muzyka - Jaka to melodia?
Lekcja wychowawcza - Na każdy temat
Poprawka - Stawka większa niż życie
Nowy w klasie - Kosmita E.T
Ostatnia ławka - Róbta co chceta
Pan konserwator - MacGyver
Wyrwanie do odpowiedzi - Losowanie Lotto
Wywiadówka - Z archiwum X
Wakacje z rodzicami - Familiada
Woźny - Strażnik Teksasu
Korytarz szkolny - Ulica Sezamkowa
Powrót taty z wywiadówki - Wejście smoka
Szkoła - Świat według Kiepskich
:sofunny: :sofunny: to po co chodzić do szkoły... kupmy kablówkę ... :sofunny:

Odnośnik do komentarza

Skazali gościa na śmierć. Jednak był tak gruby, że się nie mieścił na krześle elektrycznym. Zarządzili dietę.
Po tygodniu o chlebie i wodzie - koleś zamiast schudnąć, przytył 10 kilo. Na krzesło nijak się nie mieści.
Zarządzili tylko wodę - znów przytył 10 kilogramów.
Postanowili nic mu nie dawać. Kolo zamiast chudnąć, poprawił się o 10 kg.
- Co jest, czemu nie chudniesz?
- Jakoś kur***wa nie mam motywacji...

Nie ma dla mnie większego szczęścia niż świadomość, że moje dzieci s

Odnośnik do komentarza

anya niezłe :sofunny:

Mgła zasnuła pół lasu.
Biegnie zając - spotyka lisa:
- Cześć lis!
- Cześć bóbr!
- Jaki bóbr? Patrz uszy długie, oczy zajęcze!
- Nie pi**ol!
Pójdźmy do wilka, zapytamy.
Spotykają wilka:
- Cześć wilk!
- Cześć bobry!
- Jakie z nas bobry?!
- Naturalne...
- Nie pi**ol!
Pójdźmy do niedźwiedzia, zapytamy.
Spotykają niedźwiedzia:
- Cześć niedźwiedź!
- A bobry, czołem wam!
- Wariat. Czy jest w tym lesie chociaż jeden normalny?Chodźmy do sowy.
- Cześć sowa!
- Cześć zając! Na ch*j żeś ze sobą te bobry przyprowadził?

Pewien farmer oprowadzał po swoim gospodarstwie potencjalnego nabywcę.
Doszli do pasieki.
- Czemu ta pasieka stoi tak blisko drogi ? Przecież pszczoły mogą użądlić
przechodniów ! - narzeka kupiec.
- Te ule stoją tu od 10 lat i nigdy nic takiego się nie zdarzyło ! -
odpowiada farmer.
Po krótkiej dyskusji postanowili się założyć - zainteresowany rozbierze się
do naga i zostanie przywiązany do rosnącego w pobliżu pasieki drzewa na cały
dzień. Jeżeli do wieczora użądli go pszczoła, dostanie farmę za darmo, w
przeciwnym razie zapłaci podwójną cenę. Wieczorem farmer idzie odwiązać
kupca i z daleka widzi, ze facet jest blady i ledwo co stoi na nogach.
- Cholera, przegrałem chyba zakład - klnie pod nosem farmer, biegnąc do
niego.
- Co się stało, gdzie ugryzła ? - pyta, rozcinając więzy.
- Nigdzie nie ugryzła, to nie to - szepcze cicho potencjalny nabywca - ale
czy to cholerne ciele nie ma matki ???

Piękny lipcowy dzień. Las, ćwierkanie ptaszków, gdzieniegdzie
przebiega sarenka. W tle słychać stukanie dzięcioła. Nagle z głębi
lasu wyłania się potężna chmura kurzu, która w szaleńczym pędzie
przemierza las. Tumult, hałas, nic nie widać. Aż wreszcie chmura
zatrzymuje się na leśnej polanie. Kurz powoli opada. Na polance
dziesiątki, setki... jeży. Sapią, dyszą, łapią dech. Tylko jeden, ten
który prowadził tabun, błogo się uśmiecha i z zachwytem zwraca sie do
pozostałych:
- Jak mustangi, k***a, jak mustangi!!

Jasiu po wakacjach przychodzi do szkoly. Pani sie pyta:
- No, Jasiu...
- Nie Jasiu, tylko John!
- Wiec dobrze, John, gdzie spedziles wakacje?
- W Ameryce
- O, ladnie, a co ty tam robiles?
- Ano, lezalem na werandzie, szedlem na sniadanie, znowu lezalem na werandzie,
szedlem na obiad...
- Ale to chyba bylo nudno?
- Alez skad?
- No dobrze......A moze ty Malgosiu powiesz nam gdzie...
- No, no - Ja nie jestem Malgosia, tylko Weranda

przychodzi jasiu do apteki i mówi:
poproszę prezerwatywę
na to sprzedająca mu mówi:
ni jasiu jesteś jeszcze na to za mały.
Po 30 minutach jasiu przychodzi do małgosi i mówi:
no ,niestety ,znowu będziemy musieli to robić przez skarpetkę

Odnośnik do komentarza

Jul

Jasiu po wakacjach przychodzi do szkoly. Pani sie pyta:
- No, Jasiu...
- Nie Jasiu, tylko John!
- Wiec dobrze, John, gdzie spedziles wakacje?
- W Ameryce
- O, ladnie, a co ty tam robiles?
- Ano, lezalem na werandzie, szedlem na sniadanie, znowu lezalem na werandzie,
szedlem na obiad...
- Ale to chyba bylo nudno?
- Alez skad?
- No dobrze......A moze ty Malgosiu powiesz nam gdzie...
- No, no - Ja nie jestem Malgosia, tylko Weranda

przychodzi jasiu do apteki i mówi:
poproszę prezerwatywę
na to sprzedająca mu mówi:
ni jasiu jesteś jeszcze na to za mały.
Po 30 minutach jasiu przychodzi do małgosi i mówi:
no ,niestety ,znowu będziemy musieli to robić przez skarpetkę

:sofunny: :sofunny: :sofunny: :sofunny:

Nie ma dla mnie większego szczęścia niż świadomość, że moje dzieci s

Odnośnik do komentarza

anya
Skazali gościa na śmierć. Jednak był tak gruby, że się nie mieścił na krześle elektrycznym. Zarządzili dietę.
Po tygodniu o chlebie i wodzie - koleś zamiast schudnąć, przytył 10 kilo. Na krzesło nijak się nie mieści.
Zarządzili tylko wodę - znów przytył 10 kilogramów.
Postanowili nic mu nie dawać. Kolo zamiast chudnąć, poprawił się o 10 kg.
- Co jest, czemu nie chudniesz?
- Jakoś kur***wa nie mam motywacji...

:sofunny::sofunny::sofunny:

http://www.ticker.7910.org/as1cA9H0g000000MDAwNTc2amx8MzE5ZGp8TmF0YWxrYSBtYQ.gif

" Za Tob

Odnośnik do komentarza

Żona wróciła wcześniej do domu i zastała męża w wyrku z piękną, młodą seksowną dziewczyną.
- Ty niewierna świnio - wydziera się na całe mieszkanie. - Jak śmiesz to robić MNIE, matce twoich dzieci ?!? Wychodzę, chcę rozwodu
Mąż woła za nią:
- Poczekaj chwilkę, wyjaśnię ci jak to było...
- Nie wiem w sumie na co mam czekać, ale to będzie ostatnia rzecz jaką od ciebie słyszę, streszczaj się!
- Jadąc do domu z pracy zobaczyłem jak ta młoda dama łapie stopa, zlitowałem się i zabrałem. Już w samochodzie zauważyłem, że jest chuda, obskurnie ubrana i brudna. Wyznała mi, że nie jadła od trzech dni. Tak się wzruszyłem, że przywiozłem ją do domu i dałem jej twoją wczorajszą kolację, której nie zjadłaś bo się odchudzasz. Biedaczka wchłonęła ją w dosłownie dwie minuty. Popatrzyłem na jej umorusaną twarz i zapytałem, czy nie chce się wykąpać. Kiedy brała prysznic, zauważyłem, że jej ubrania też są brudne i jest w nich pełno dziur więc dałem jej twoje jeansy, których nie nosisz od kilu lat bo w nie nie wchodzisz. Dałem jej też koszulkę, którą kupiłem ci na imieniny, ale ty jej nie nosisz bo twierdzisz, że „nie mam dobrego gustu". Dałem jej sweter, który dostałaś od mojej siostry na święta, a ty go nie nosisz tylko dlatego żeby ją denerwować. Do kompletu dorzuciłem jeszcze buty, które kupiłem ci w drogim sklepie, a ty ich nie nosisz od czasu jak zauważyłaś, że twoja psiapsiuła ma takie same... Była mi bardzo wdzięczna - kiedy odprowadzałem ją do drzwi zapytała się ze łzami w oczach:
- „Ma pan jeszcze coś, czego żona nie używa" ?

http://www.suwaczek.pl/cache/4ccc13b87c.png
serdecznie zapraszam, zniżki dla parentingowców:Śmiech:
http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=3249849

Odnośnik do komentarza

Rok 2008. do żołnierza pilnującego wejscia do kancelarii premiera
>> podchodzi staruszek i prosi:
>> * Panie oficerze, ja tak bardzo chciałbym się widzieć z premierem
>> Kaczyńskim...
>> * Prosze pana - tłumaczy wojak. - Jarosław Kaczynski nie jest juz
>> premierem.
>> * No tak. dziekuję - mówi staruszek i odchodzi. nastepnego dnia sytuacja
>> sie powtarza
>> * Panie oficerze, ja tak bardzo chciałbym sie widziec z premierem
>> Kaczyńskim...
>> * Prosze pana. pytał pan juz wczoraj. a ja panu odpowiedziałem ze ze pan
>> Kaczynski nie jest juz premierem...
>> Staruszek znów dziekuje i odchodzi. i tak przez kilka dni. W koncu po
>> kolejnym pytaniu zołnierz nie wytrzymuje:
>> * Przychodzi pan tu od tygodnia i za kazdym razem tłumacze panu ze pan
>> Jarosław Kaczynski nie jest juz premierem.
>> * Wiem panie oficerze - usmiecha sie staruszek - ale ja tego poprostu
>> uwielbiam słuchać.

Odnośnik do komentarza

Jul

Piękny lipcowy dzień. Las, ćwierkanie ptaszków, gdzieniegdzie
przebiega sarenka. W tle słychać stukanie dzięcioła. Nagle z głębi
lasu wyłania się potężna chmura kurzu, która w szaleńczym pędzie
przemierza las. Tumult, hałas, nic nie widać. Aż wreszcie chmura
zatrzymuje się na leśnej polanie. Kurz powoli opada. Na polance
dziesiątki, setki... jeży. Sapią, dyszą, łapią dech. Tylko jeden, ten
który prowadził tabun, błogo się uśmiecha i z zachwytem zwraca sie do
pozostałych:
- Jak mustangi, k***a, jak mustangi!!

dla mnie bomba :36_2_34::36_2_34:

Odnośnik do komentarza

Asik
Jul

Piękny lipcowy dzień. Las, ćwierkanie ptaszków, gdzieniegdzie
przebiega sarenka. W tle słychać stukanie dzięcioła. Nagle z głębi
lasu wyłania się potężna chmura kurzu, która w szaleńczym pędzie
przemierza las. Tumult, hałas, nic nie widać. Aż wreszcie chmura
zatrzymuje się na leśnej polanie. Kurz powoli opada. Na polance
dziesiątki, setki... jeży. Sapią, dyszą, łapią dech. Tylko jeden, ten
który prowadził tabun, błogo się uśmiecha i z zachwytem zwraca sie do
pozostałych:
- Jak mustangi, k***a, jak mustangi!!

dla mnie bomba :36_2_34::36_2_34:
:sofunny: :sofunny: :sofunny:

Odnośnik do komentarza

Chłopak odprowadza swoja dziewczynę do domu po imprezie. Kiedy dochodzą do klatki, facet czuje się na wygranej pozycji, podpiera się dłonią o ścianę i mówi do dziewczyny:
- Kochanie, a gdybyś mi tak zrobiła laseczkę...
- Tutaj? jesteś nienormalny.
- Noooo, tak szybciutko, nic się nie stanie...
- Nie! a jak wyjdzie ktoś z rodziny wyrzucić śmieci, albo jakiś sąsiad i mnie rozpozna...
- Ale to tylko "laska", nic więcej...
- Nie, a jak ktoś będzie wychodził...
- No dawaj nie bądź taka...
- Powiedziałam ci ze nie i koniec!
- No weź, tu się schylisz i nikt cie nie zobaczy.
- nie!
W tym momencie pojawia się siostra dziewczyny w koszuli nocnej, rozczochrana i mówi:
- Tata mówi że już wyrzuciliśmy śmieci i masz mu zrobić tą laskę do cholery, a jak nie to ja mu zrobię, a jak nie, to tata mówi, że zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie rękę z tego domofonu bo jest kur**a 3 rano

Facet domyślił się, że żona go zdradza. Pewnego wieczoru zaczekał, aż wyjdzie z domu, po czym wskoczył do taksówki nakazał kierowcy ją śledzić. Chwilę później wszystko było jasne - żona pracowała w agencji towarzyskiej! Zszokowany facet mówi do taksówkarza:
- Chcesz pan zarobić stówę?
-Jasne! Co mam robić?
-Wejść do agencji, zabrać moją żonę, wsadzić ją do taksówki i zawieść nas oboje do domu.
Taksówkarz zabrał się do pracy. Kilka minut później drzwi agencji otworzyły się z hukiem i pojawił się taksówkarz trzymający za włosy wijącą się kobietę. Otworzył drzwi samochodu, wrzucił ją do środka i powiedział:
-Trzymaj pan ją!
A facet krzyknął do taksówkarza:
- To nie jest moja żona!
-Wiem, ku**a, to moja! Teraz idę po pańską!

http://www.ticker.7910.org/as1cA9H0g000000MDAwNTc2amx8MzE5ZGp8TmF0YWxrYSBtYQ.gif

" Za Tob

Odnośnik do komentarza

ILKA CIEKAWYCH CYTATÓW Z LISTÓW MOTYWACYJNYCH
Zachowano oryginaln? stylistykę i gramatykę

Dowiedziałem się, że jeden z waszych pracowników został zwolniony,
a drugi złamał rękę. Proszę, dajcie mi szansę.

[doł?czone do listu motywacyjnego]
Ofiaruję na budowę kościoła św. Józefa w Słupsku w miesiącu marcu 2002
r. kwotę 100 zł (podpis).

Jestem dyspozycyjna w stosunku do pracy na zmiany w ilości godzin
nieograniczonych.

Dzięki hipermarketowi Auchan mogłabym normalnie żyć, bo wiadomo bez
procy to nie życie.

Mogę Państwa zapewnić, iż chęć podjęcia pracy jest tak silny, że
chciałabym dostać odpowiedź.

Moja konstrukcja psychiczna sprawia, że potrafię z powodzeniem wykonywać
powierzone zadania w warunkach stresu i presji.

Merytoryczne zasoby wiedzy wynikające ze zdywersyfikowanych kierunków
wykształcenia oraz praktyczne doświadczenia z ponad dwudziesto letniego stażu pracy na zróżnicowanych stanowiskach upoważniają i predyscynują mnie do ubiegania się o w/w stanowisko.

Mogę zamieszkać w miejscu pracy.

Prawo jazdy A i B posiadam od 1969 roku prowadzę od 1969 samochody średnio
do 900 cm motocykle i rowery jak przypadnie.

List motywacyjny:
Staż pracy 35 lat + mgr daje mi możność dobrej roboty za dobrą płacę.

[z rozmowy telefonicznej]
Dzwonię w imieniu syna. Chce podjąć pracę, ale nie ma doświadczenia, bo
to absolwent.
Taki świeży łeb do ukształtowania.

[z życiorysu, sekcja "Praktyki zawodowe"]
(...) - praktyka w we własnej fikcyjnej firmie zakończona oceną bardzo
dobrą

Uważam, że jestem osobą interpersonalną.

Moja osoba skłonna jest zaakceptować każdy przez Państwa proponowany etat.

Nie będę Państwu opisywał moich osiągnięć (...). Nie będę również pisał
Państwu o bzdurach,
które znajdują się we wzorach listów motywacyjnych.

Ukształciłam się i ukończyłam Szkołę w Chojnicach.

Mam 38 lat, mieszkam w Słupsku, koło budowy Marketu. Jestem młoda,
zdrowa, dyspozycyjna mogę podj?ć prace
w każdej chwili w karzdym charakterze. Proszę o przyjęcie do pracy
jestem zdrowa dyspozycyjna i niezależna.

Zwracam się z prośbą o przyjęcie mnie do pracy w charakterze pracownika
fizycznego, lub ochrony mnienia.

Odnośnik do komentarza

Potem byłam na zasiłku dla bezrobotnych, gdzie pracowałam na umowę zlecenie.

Z wielką przyjemnością dostarczę dodatkowych informacji, jeśli moje
doświadczenie i kwakifikacje będą odpowiadać Waszej firmie.

Nazwa zakładu pracy: Zakład Ubezpieczeń Społecznych, stanowisko: rencista.

Prośbę swą motywuję tym, iż mam już kilkumiesięczne doświadczenie w
pracy w handlu spożywczym, które zdobyłem pracując w dyskoncie spożywczym Biedronkaka", gdzie aktualnie jestem zatrudniony. Jak już wyżej wspomniałem, aktualnie jestem zatrudniony w dyskoncie spożywczym "Biedronka".

Uprzejmie proszę o przyjęcie mnie do pracy w Hipermarkecie w Lubinie.
Prośbę swą motywuję tym, iż w chwili obecnej jestem zarejestrowana w
Rejonowym Urzędzie Pracy jako bezrobotna.

Moje wady: nie znoszę niechlujstwa, kłamstwa, zbytnia spostrzegawczość.

Ze swojej strony oprócz młodego wieku i wysokiej kultury osobistej
gwarantuję dużą aktywność i kreatywność oraz pracowitość i dokładność jak i dyspozycyjność.

Ja, wyżej wymieniony zwracam się z proĽbom do waszej Firmy O przyjęcie
mnie do pracy jako robotnik Fizyczny. Ponieważ zakład został rozwi?zany jestem bez robotny. Proszę o przechylne załatwienie mojej proĽby. Przepracowałem 27 lat.

Obiecuję, że będę pracować wydajnie i sumiennie.

Podejmę każdą pracę w godz. 6-14 lub 7-15.

Moje wykształcenie jest zawodowe.

Chciałabym bardzo podjąć pracę. Najlepiej, żeby to było w Legnicy, ale
jeżeli będzie w Lubinie to nieszkodzi.

Proszę o pozytywne rozpaczenie mojego podania.

W 1991 roku ożeniłem się i założyłem rodzine, gdzie mam dwie córki.

Na chwilę obecną Pracowałem w Realu rok czasu, gdzie skusiło Mnie wyjechać do Niemiec do pracy.

Przedstawiam Państwu swoją kandydaturę nadmieniając, iż posiadam dużą wiedzę
na temat kosmetyki pielęgnacyjnej i kolorowej ciała.

Kochani, bardzo was uprzejmie proszę, odpiszcie czy mam szansę.

Jestem 52 letnim mężczyzn? o naprawdę młodym poczuciu i wygl?dzie.

Zwracam się z serdeczną prośbą o zatrudnienie mnie.

Wiem doskonale, że teraz jest ciężko z pracą, a na dobrą robotę trzeba
mieć dobre wykształcenie.

Jestem osobom solidnie wykonującom powierzoną pracę.

Podczas wykonywania obowiązków pełnomocnika zdobyłam wiedzę z zakresu
ekonomii umożliwiającą samodzielne prowadzenie małej księgowości i jazdę samochodem.

Fascynuje mnie taniec towarzyski, w którym odpowiedzialno?ć spoczywa na
obojgu partnerach,
jednakże na każdym ci?ży odpowiedzialno?ć indywidualna.

Dotychczas największ? przyjemno?cia w pracy było dla mnie spotkanie z
różnymi ludĽmi, którym starałam się
nie tylko wisn?ć towar, co porozmawiać o rozwi?zywaniu ich problemów za
pomoc? mojego towaru, nie bez osi?gnięć.

Dziesięć lat temu zadałem sobie pytanie: kim jestem i czego chcę? Za?
cztery lata temu sformułowałem odpowiedzi:
"jestem wojownikiem i ascet?, poszukuję piękna i przyjaĽni". To zdanie
może być państwu pomocne.

Obecnie oczekuję od pracodawcy do?ć dużo, bo premii za zmianę pracy,
pensji, prowizji i samochodu służbowego.

Intensywnie i niezmordowanie szukam pracy w dobrej firmie od zaraz.
Najchętniej w zawodach, w których mam
do?wiadczenie, tj: detektyw prywatny, urzędnik, filmowiec, fotograf,
przedstawiciel handlowy, handlowiec,
dziennikarz, reporter, maszynista komputerowy, operator baz danych,
tłumacz angielskiego. Inne zawody
niewykluczone - do negocjacji.

Jestem sympatyczny, ludzie mi ufaj? - to dużo warte!

Wymagam pensji ponad 1700zł netto, prowizji handlowej 2-10 proc., premii
od sukcesów, samochodu służbowego
oraz stałego ł?cza do sieci w domu lub pracy, choć ł?cze w domu nie jest
niezbędne.

Spotkam się w Łodzi następnego dnia, w Warszawie za zwrotem połowy
kosztów podróży - 25zł.
Przykro mi, ale to obecnie konieczne.

Serdecznie pozdrawiam życz?c wam powodzenia, a sobie spotkania z wami,
podczas spotkania zobaczycie,
że ze mnie prawdziwy pikowy as, i zechcecie mnie zatrudnić, abym dla
waszej firmy zarabiał miliardy
ku obopólnej korzy?ci.

Zainteresowania: kultywowanie tradycji rodowitych Amerykanów,
ekstremalna jazda na rowerze po ?niegu.

Osi?gnięcia: przekroczenie 170 km/h polonezem 1,6 GLE

Języki obce: francuski liĽnięty, angielski dobry, ukończony kurs w
Anielskiej Szkole Języków Obcych.

Szczególne osiągnięcia: mam psa!

stosunek do służby wojskowej: pozytywny

Chińskie ciasteczko wywróżyło mi, że moja następna rozmowa o pracę
zakończy się sukcesem. Państwa firma szczególnie mi się podoba.

Szukam wyzwań, które sprawdz? moje ciało i umysł, ponieważ te dwie
rzeczy s? zwykle nierozerwalne.

Zalety: ?wietna pamięć, umiejętno?ci matematyczne, ?wietna pamięć,
umiejętno?ć kierowania zespołem, bardzo dobry w matematyce.

Stan cywilny: żonaty, o?mioro dzieci, szukam pracy, która oferuje
możliwo?ć częstych podróży.

Nigdy nikt mnie nie zwolnił, ale może do tego doj?ć w każdej chwili.

Zatrudnisz mnie i nie będziesz żałował. Jestem zabawna, słodka, bystra i
kreatywna. Naprawdę.

Moja bezwzględno?ć terroryzowała konkurencję. Niektórzy czuli się urażeni.

Ostatnio sprzedałem dom i mieszkam w przyczepie samochodowej, dlatego
mogę się szybko przemieszczać.

Ukończyłem szkołę, będ?c w?ród 66 proc. najlepszych uczniów.

Powód rezygnacji z poprzedniej pracy: Szef sprawił, że poznałem zupełnie
now? definicję słowa "paranoja".
Szczegóły wolałbym zdradzić osobi?cie

Niestety nie mam dobrego zdjęcia więc wysłałam zdjęcie z wesela. Na tym
zdjęciu stoję tyłem,
ale przodem stoi moja siostra, która jest bardzo do mnie podobna.

Będ?c absolwentk? jednej z najbardziej renomowanych warszawskich uczelni
- Studium Stenotypii
i Języków Obcych obsługuję pakiet programów Office w stopniu
zaawansowanym. Szczególnym sentymentem
darzę arkusz kalkulacyjny EXCEL

Stanowisko: Asystentka/Sekretarka
Obowi?zki: prowadziła biuro, przygotowywała marynarzy w rejs.

Pracowałem w Daewoo - FSO Motors Spółka z o.o . Zakład Żerań przy ul.
Jagiellońskiej 88
na stanowisku Kucharz w Korei Płd.

(...) Lipiec 2001 praktyka zawodowa w Telekomunikacja Polska S.A. w
zespole instrumentalno-wokalnym (gra na perkusji)

Mam do?wiadczenie w życiu w innym kraju.

język angielski - znajomo?ć martwa

Moje dodatkowe umiejętno?ci: układanie truskawek na bitej ?mietanie.

Pro?bę sw? motywuję tym, że nazywam się Joanna Kowalska.

Pan opisuje szereg prowadzonych przez siebie, różnego rodzaju
działalno?ci gospodarczych.
Po czym list motywacyjny kończy zdaniem: "Jak Państwo widzicie mam duże
do?wiadczenie w kręceniu własnym interesem."

Odnośnik do komentarza

Pani z pary A do pani z pary B:
-Jestem wkurzona: na moją propozycję pójścia do restauracji on powiedział, że jesteśmy ze sobą dostatecznie długo abyśmy poszli do niego. Tam musiałam coś przyrządzić do kolacji, potem zaciągnął mnie do łóżka, zero gry wstępnej, w niecałe dwie minuty skończył, zawrócił się i zasnął!!!
Pani z pary B do pani z pary A:
- U mnie zaś wszystko pięknie! Zabrał mnie do eleganckiej restauracji, opłacił pyszną kolację z fantastycznym winem, odbyliśmy romantyczny spacer do niego, tam przy świetle świecy prawie godzinę mnie rozpalał wstępnie, a potem była prawie godzina wspaniałego seksu! I po tym wszystkim jeszcze godzinkę miło żeśmy gawędzili, aż usnęłam pierwsza!

Pan z pary A do pana z pary B:
-Było cudownie! Poszła ze mną, ugotowała kolację, żeśmy się pokochali, dzisiaj jestem szczęśliwy i wyspany!
Pan z pary B do pana z pary A:
-Jestem skończony! Jak głupek zgodziłem sie aby wybrała knajpę, to zaprowadziła mnie do jakiejś restauracji na starówce, z jakimś francuskim winem. Jak zobaczyłem rachunek, to omal nie zemdlałem, musiałem tam zostawić całą forsę i nie stać mnie było na taryfę! Czynsz i liczniki mam nieopłacone, więc musiałem zapalić świecę! Po tych nerwach godzinę mi nie chciał k***s wstać, a potem godzinę skończyć nie mogłem! No i nie mogłem w końcu zasnąć, gadałem z tą wariatką o głupotach różnych aż mi zachrapała...

Nie ma dla mnie większego szczęścia niż świadomość, że moje dzieci s

Odnośnik do komentarza

anya
pani z pary a do pani z pary b:
-jestem wkurzona: Na moją propozycję pójścia do restauracji on powiedział, że jesteśmy ze sobą dostatecznie długo abyśmy poszli do niego. Tam musiałam coś przyrządzić do kolacji, potem zaciągnął mnie do łóżka, zero gry wstępnej, w niecałe dwie minuty skończył, zawrócił się i zasnął!!!
Pani z pary b do pani z pary a:
- u mnie zaś wszystko pięknie! Zabrał mnie do eleganckiej restauracji, opłacił pyszną kolację z fantastycznym winem, odbyliśmy romantyczny spacer do niego, tam przy świetle świecy prawie godzinę mnie rozpalał wstępnie, a potem była prawie godzina wspaniałego seksu! I po tym wszystkim jeszcze godzinkę miło żeśmy gawędzili, aż usnęłam pierwsza!

Pan z pary a do pana z pary b:
-było cudownie! Poszła ze mną, ugotowała kolację, żeśmy się pokochali, dzisiaj jestem szczęśliwy i wyspany!
Pan z pary b do pana z pary a:
-jestem skończony! Jak głupek zgodziłem sie aby wybrała knajpę, to zaprowadziła mnie do jakiejś restauracji na starówce, z jakimś francuskim winem. Jak zobaczyłem rachunek, to omal nie zemdlałem, musiałem tam zostawić całą forsę i nie stać mnie było na taryfę! Czynsz i liczniki mam nieopłacone, więc musiałem zapalić świecę! Po tych nerwach godzinę mi nie chciał k***s wstać, a potem godzinę skończyć nie mogłem! No i nie mogłem w końcu zasnąć, gadałem z tą wariatką o głupotach różnych aż mi zachrapała...

:36_1_19::36_1_19::36_1_19:

Odnośnik do komentarza

Zagadki:

Co robią dzieci w toalecie? Bawią się klockami!

Ile jaj ma prezydent USA? Oba-ma

Co to jest: lata w nocy i stuka? Mucha z nogą w gipsie!

Co to jest - żyje w ciemnościach i pije krew?? - Tampon

Gabinet szefa po chińsku?... JamaChama

Co mówi kanapka do pijaka? - Zaraz wrócę...

Co to jest: Pierożek drewniany mięsem nadziewany? - Trumna

Dlaczego św.Mikołaj nie ma dzieci? - Bo spuszcza się przez komin.

http://www.ticker.7910.org/as1cA9H0g000000MDAwNTc2amx8MzE5ZGp8TmF0YWxrYSBtYQ.gif

" Za Tob

Odnośnik do komentarza

:sofunny: ania

:sofunny::sofunny::sofunny:

CBA i CBŚ zaczynają sprawdzać ludzi, którzy nie zarejestrowali się na Naszej Klasie - skubańce muszą coś ukrywać...

Skarży się bankier:
- Ten kryzys jest gorszy niż rozwód! Straciłem połowę majątku i nadal mam żonę!

W warsztacie klient siedzi w fotelu i czyta gazetę, a na kanale stoi samochód. Przychodzi mechanik i zabiera się za auto. Po chwili mówi do klienta:
- Przydałoby się wymienić świece.
- To wymieniaj pan, tylko szybko.
Mechanik czuje, że złapał frajera i nawija dalej:
- Pasek rozrządu też do wymiany. Klocki i tarcze też. I płyn hamulcowy, i w chłodnicy, i wycieraczki...
- Wymieniaj pan, tylko szybciej, bo nie mam czasu.
Mechanik skończył, odstawił samochód i mówi:
- No, gotowe.
- No to teraz- mówi klient pokazując palcem samochód przed warsztatem- bierz się pan za mój!

Pewien dyrygent w rozmowie stale mówił o sobie, o swoich koncertach i sukcesach. W pewnej chwili się zorientował i mówi:
- Ale przepraszam, ja tak ciągle o sobie. Porozmawiajmy o panu. Jak panu się podobał mój ostatni koncert?

Kowalska musiała ostatnio przyznać, że efekty wychowania jej pięcioletniego syna przekroczyły jej najśmielsze oczekiwania. Na zakupach w Tesco mały się zgubił. Wtedy usłyszała przez megafon:
"Piotruś Nieruszaj szuka mamy, powtarzam..."

Mężczyzna prosi kioskarkę o paczkę prezerwatyw. Ogląda ją dokładnie i pyta, czy są elektronicznie testowane.
– Niech pan ich nie bierze – radzi mały chłopiec stojący tuż za nim – one spadywują!

Odnośnik do komentarza

ania2012
Zagadki:

Co robią dzieci w toalecie? Bawią się klockami!

Ile jaj ma prezydent USA? Oba-ma

Co to jest: lata w nocy i stuka? Mucha z nogą w gipsie!

Co to jest - żyje w ciemnościach i pije krew?? - Tampon

Gabinet szefa po chińsku?... JamaChama

Co mówi kanapka do pijaka? - Zaraz wrócę...

Co to jest: Pierożek drewniany mięsem nadziewany? - Trumna

Dlaczego św.Mikołaj nie ma dzieci? - Bo spuszcza się przez komin.
:sofunny: :sofunny: :sofunny:

Nie ma dla mnie większego szczęścia niż świadomość, że moje dzieci s

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...