Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Małgosia

Przesłanie dla fajnych babek ;)

Rekomendowane odpowiedzi

ania oj uśmiałam się,:36_2_34::36_2_34: aż mi łzy poleciały dziękuje w swoim imieniu za dedykację. Na pewno poprawiła humor.


http://www.ticker.7910.org/as1cxGc0g410010MTUwMjNsfDIzNzY2MXN8SSAmIzM0NztsdWJ1aiYjMjgxOyBDaS4uLiByYXplbQ.gif
http://www.ticker.7910.org/as1cCsy0g410010Nzc3NDhkenwwMDA1MjRkfFN0YXJhbXkgc2kmIzI4MTsgbyBDaWViaWU.gif
~~Pozwoliłeś mi być Boże córk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kobieta ma tyle siły, że zadziwia mężczyzn. Dźwiga ciężary życia, rozwiązuje problemy, jest pełna miłości, mądrości i radości. Uśmiecha się gdy chce krzyczeć, śpiewa, gdy chce się jej płakać, płacze gdy się cieszy i śmieje gdy się boi. Jej miłość jest niekontrolowana. Jedyna niesłuszna w niej rzecz to, to, że często zapomina ile jest warta.

MY KOBIETY.....

Kiedy ma 5 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi księżniczkę.

Kiedy ma 10 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi Kopciuszka.

Kiedy ma 15 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi obrzydliwą siostrę przyrodnią Kopciuszka:
"Mamo, przecież tak nie mogę pójść do szkoły!"

Kiedy ma 20 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi się "za gruba, za chuda, za niska, za
wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste", ale mimo wszystko
wychodzi z domu.

Kiedy ma 30 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi się "za gruba, za chuda, za niska, za
wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste", ale uważa, że
teraz nie ma czasu, żeby się o to troszczyć i mimo wszystko wychodzi z
domu.

Kiedy ma 40 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi się "za gruba, za chuda, za niska, za
wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste", ale mówi, że jest
przynajmniej czysta i mimo wszystko wychodzi z domu.

Kiedy ma 50 lat:
Ogląda się w lustrze i mówi: "Jestem sobą" i idzie wszędzie.

Kiedy ma 60 lat:

Patrzy na siebie i wspomina wszystkich ludzi, którzy już nie mogą na
siebie spoglądać w lustrze. Wychodzi z domu i zdobywa świat.

Kiedy ma 70 lat:
Patrzy na siebie i widzi mądrość, radość i umiejętności. Wychodzi z domu
i cieszy się życiem.

Kiedy ma 80 lat:
Nie troszczy się o patrzenie w lustro. Po prostu zakłada liliowy
kapelusz i wychodzi z domu, żeby czerpać radość i przyjemność ze świata.

Może wszystkie powinnyśmy dużo wcześniej założyć taki liliowy kapelusz...


http://www.ticker.7910.org/as1cxGc0g410010MTUwMjNsfDIzNzY2MXN8SSAmIzM0NztsdWJ1aiYjMjgxOyBDaS4uLiByYXplbQ.gif
http://www.ticker.7910.org/as1cCsy0g410010Nzc3NDhkenwwMDA1MjRkfFN0YXJhbXkgc2kmIzI4MTsgbyBDaWViaWU.gif
~~Pozwoliłeś mi być Boże córk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czoko25
Kobieta ma tyle siły, że zadziwia mężczyzn. Dźwiga ciężary życia, rozwiązuje problemy, jest pełna miłości, mądrości i radości. Uśmiecha się gdy chce krzyczeć, śpiewa, gdy chce się jej płakać, płacze gdy się cieszy i śmieje gdy się boi. Jej miłość jest niekontrolowana. Jedyna niesłuszna w niej rzecz to, to, że często zapomina ile jest warta.

MY KOBIETY.....

Kiedy ma 5 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi księżniczkę.

Kiedy ma 10 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi Kopciuszka.

Kiedy ma 15 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi obrzydliwą siostrę przyrodnią Kopciuszka:
"Mamo, przecież tak nie mogę pójść do szkoły!"

Kiedy ma 20 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi się "za gruba, za chuda, za niska, za
wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste", ale mimo wszystko
wychodzi z domu.

Kiedy ma 30 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi się "za gruba, za chuda, za niska, za
wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste", ale uważa, że
teraz nie ma czasu, żeby się o to troszczyć i mimo wszystko wychodzi z
domu.

Kiedy ma 40 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi się "za gruba, za chuda, za niska, za
wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste", ale mówi, że jest
przynajmniej czysta i mimo wszystko wychodzi z domu.

Kiedy ma 50 lat:
Ogląda się w lustrze i mówi: "Jestem sobą" i idzie wszędzie.

Kiedy ma 60 lat:

Patrzy na siebie i wspomina wszystkich ludzi, którzy już nie mogą na
siebie spoglądać w lustrze. Wychodzi z domu i zdobywa świat.

Kiedy ma 70 lat:
Patrzy na siebie i widzi mądrość, radość i umiejętności. Wychodzi z domu
i cieszy się życiem.

Kiedy ma 80 lat:
Nie troszczy się o patrzenie w lustro. Po prostu zakłada liliowy
kapelusz i wychodzi z domu, żeby czerpać radość i przyjemność ze świata.

Może wszystkie powinnyśmy dużo wcześniej założyć taki liliowy kapelusz...
Święta prawda!!!!!


Nie ma dla mnie większego szczęścia niż świadomość, że moje dzieci s

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

anya
czoko25
Kobieta ma tyle siły, że zadziwia mężczyzn. Dźwiga ciężary życia, rozwiązuje problemy, jest pełna miłości, mądrości i radości. Uśmiecha się gdy chce krzyczeć, śpiewa, gdy chce się jej płakać, płacze gdy się cieszy i śmieje gdy się boi. Jej miłość jest niekontrolowana. Jedyna niesłuszna w niej rzecz to, to, że często zapomina ile jest warta.

MY KOBIETY.....

Kiedy ma 5 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi księżniczkę.

Kiedy ma 10 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi Kopciuszka.

Kiedy ma 15 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi obrzydliwą siostrę przyrodnią Kopciuszka:
"Mamo, przecież tak nie mogę pójść do szkoły!"

Kiedy ma 20 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi się "za gruba, za chuda, za niska, za
wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste", ale mimo wszystko
wychodzi z domu.

Kiedy ma 30 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi się "za gruba, za chuda, za niska, za
wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste", ale uważa, że
teraz nie ma czasu, żeby się o to troszczyć i mimo wszystko wychodzi z
domu.

Kiedy ma 40 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi się "za gruba, za chuda, za niska, za
wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste", ale mówi, że jest
przynajmniej czysta i mimo wszystko wychodzi z domu.

Kiedy ma 50 lat:
Ogląda się w lustrze i mówi: "Jestem sobą" i idzie wszędzie.

Kiedy ma 60 lat:

Patrzy na siebie i wspomina wszystkich ludzi, którzy już nie mogą na
siebie spoglądać w lustrze. Wychodzi z domu i zdobywa świat.

Kiedy ma 70 lat:
Patrzy na siebie i widzi mądrość, radość i umiejętności. Wychodzi z domu
i cieszy się życiem.

Kiedy ma 80 lat:
Nie troszczy się o patrzenie w lustro. Po prostu zakłada liliowy
kapelusz i wychodzi z domu, żeby czerpać radość i przyjemność ze świata.

Może wszystkie powinnyśmy dużo wcześniej założyć taki liliowy kapelusz...
Święta prawda!!!!!

Prawda - piękne słowa :brawo:.


http://www.ticker.7910.org/as1cA9H0g000000MDAwNTc2amx8MzE5ZGp8TmF0YWxrYSBtYQ.gif

" Za Tob

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ania2012
To teraz troszkę śmiechu - razy 4:36_1_21:
YouTube - Czworaczki

fenomenalne dzieciaki!!!!!!!!!!!!!! aż się popłakałam ze śmiechu!!!!!! fajnie mieć taką gromadkę wesołych brzdaców :Śmiech:


Nie ma dla mnie większego szczęścia niż świadomość, że moje dzieci s

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W szpitalu po operacji leży facet na łóżku, a obok siedzi jego żona, uśmiecha się i głaszcze go po głowie.
W pewnej chwili on otwiera oczy, patrzy na nią z niedowierzaniem i mówi:
- Jak sie żeniłem, to Ty byłaś koło mnie.
- Tak kochanie.
- Jak złamałem nogę, to Ty byłaś ze mną...
- Oczywiście najdroższy!
- Jak rozbiłem samochód, Ty siedziałaś koło mnie...
- Tak kochanie!
- Dzisiaj miałem operację i Ty również jesteś u mego boku...
- Och!!! - Tak mój kochany.
- Wiesz co? Ty mi kur***wa pecha przynosisz!


Nie ma dla mnie większego szczęścia niż świadomość, że moje dzieci s

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

anya
w szpitalu po operacji leży facet na łóżku, a obok siedzi jego żona, uśmiecha się i głaszcze go po głowie.
W pewnej chwili on otwiera oczy, patrzy na nią z niedowierzaniem i mówi:
- jak sie żeniłem, to ty byłaś koło mnie.
- tak kochanie.
- jak złamałem nogę, to ty byłaś ze mną...
- oczywiście najdroższy!
- jak rozbiłem samochód, ty siedziałaś koło mnie...
- tak kochanie!
- dzisiaj miałem operację i ty również jesteś u mego boku...
- och!!! - tak mój kochany.
- wiesz co? Ty mi kur***wa pecha przynosisz!

:36_2_34::36_2_34::36_2_34::36_2_34::36_2_34:


http://www.ticker.7910.org/as1cA9H0g000000MDAwNTc2amx8MzE5ZGp8TmF0YWxrYSBtYQ.gif

" Za Tob

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ania2012
anya
w szpitalu po operacji leży facet na łóżku, a obok siedzi jego żona, uśmiecha się i głaszcze go po głowie.
W pewnej chwili on otwiera oczy, patrzy na nią z niedowierzaniem i mówi:
- jak sie żeniłem, to ty byłaś koło mnie.
- tak kochanie.
- jak złamałem nogę, to ty byłaś ze mną...
- oczywiście najdroższy!
- jak rozbiłem samochód, ty siedziałaś koło mnie...
- tak kochanie!
- dzisiaj miałem operację i ty również jesteś u mego boku...
- och!!! - tak mój kochany.
- wiesz co? Ty mi kur***wa pecha przynosisz!

:36_2_34::36_2_34::36_2_34::36_2_34::36_2_34:

dobre...i weź tu człowieku dogódź facetom :sofunny::sofunny::sofunny::sofunny::sofunny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

> Matematykowi zepsuł się kaloryfer. Wezwał więc hydraulika, ten postukał
> jakimś kluczem, pokręcił i... woda przestała cieknąć. Radość matematyka
> szybko się skończyła, gdy fachowiec podał cenę usługi.
> M: Panie, ale to połowa tego zarabiam.
> H: A gdzie pan pracuje?
> M: Na uniwersytecie.
> H: No to przenieś się pan do naszej spółdzielni, pochodzisz pan,popukasz
> i zarobisz pan cztery razy tyle co na tym całym uniwersytecie. Musisz
> tylko pan pójść do biura, złożyć podanie i już. Tylko podaj pan że masz
> pan siedem klas, bo wyższe wykształcenie u nas nie popłaca. Matematyk
> zrobił tak jak poinstruował go fachowiec. Od tej pory jego dola wyraźnie
> się poprawiła. Ale pewnego dnia przyszło zarządzenie o podnoszeniu
> kwalifikacji załogi i skierowano wszystkich tych co mieli 7 klas do
> wieczorowej klasy ósmej. Pierwsza lekcja -matematyka.
> Nauczycielka wita wszystkich:
> N: Dzień dobry, będziemy sie uczyć matematyki, na pewno wszyscy dostaną
> świadectwo ósmej klasy. A na razie przypomnimy sobie, co pamietamy
> jeszcze ze szkoły. Może napisze pan wzór na pole koła
> -wskazała na matematyka.
> Ten wstał podszedł do tablicy i zaczął wyprowadzać, bo akurat zapomniał
> wzoru. Wyprowadza, wyprowadza, zapisał już całą tablicę i w końcu dostał
> wynik "minus pi er kwadrat". Ten minus mu sie nie podoba, wiec liczy od
> nowa. Zmazał tablicę, znowu zapisuje wzorami i znowu wynik z minusem.
> Zrezygnowany patrzy na klasę oczekując podpowiedzi, a wszyscy jak jeden mąż szepczą:
- Zmień granice całkowania...


20 Maja skończyłem roczek:)
Bartuś

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

agulaf
> Matematykowi zepsuł się kaloryfer. Wezwał więc hydraulika, ten postukał
> jakimś kluczem, pokręcił i... woda przestała cieknąć. Radość matematyka
> szybko się skończyła, gdy fachowiec podał cenę usługi.
> M: Panie, ale to połowa tego zarabiam.
> H: A gdzie pan pracuje?
> M: Na uniwersytecie.
> H: No to przenieś się pan do naszej spółdzielni, pochodzisz pan,popukasz
> i zarobisz pan cztery razy tyle co na tym całym uniwersytecie. Musisz
> tylko pan pójść do biura, złożyć podanie i już. Tylko podaj pan że masz
> pan siedem klas, bo wyższe wykształcenie u nas nie popłaca. Matematyk
> zrobił tak jak poinstruował go fachowiec. Od tej pory jego dola wyraźnie
> się poprawiła. Ale pewnego dnia przyszło zarządzenie o podnoszeniu
> kwalifikacji załogi i skierowano wszystkich tych co mieli 7 klas do
> wieczorowej klasy ósmej. Pierwsza lekcja -matematyka.
> Nauczycielka wita wszystkich:
> N: Dzień dobry, będziemy sie uczyć matematyki, na pewno wszyscy dostaną
> świadectwo ósmej klasy. A na razie przypomnimy sobie, co pamietamy
> jeszcze ze szkoły. Może napisze pan wzór na pole koła
> -wskazała na matematyka.
> Ten wstał podszedł do tablicy i zaczął wyprowadzać, bo akurat zapomniał
> wzoru. Wyprowadza, wyprowadza, zapisał już całą tablicę i w końcu dostał
> wynik "minus pi er kwadrat". Ten minus mu sie nie podoba, wiec liczy od
> nowa. Zmazał tablicę, znowu zapisuje wzorami i znowu wynik z minusem.
> Zrezygnowany patrzy na klasę oczekując podpowiedzi, a wszyscy jak jeden mąż szepczą:
- Zmień granice całkowania...

dobre, dobre :36_2_34: :36_2_34: :36_2_34: :36_2_34: :36_2_34: :36_2_34:


Nie ma dla mnie większego szczęścia niż świadomość, że moje dzieci s

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

- Jasiu czy to prawda, że Twój dziadek stracił język podczas wojny?
- Prawda.
- A jak to się stało?
- Nie wiem, dziadek nigdy nam o tym nie mówił.

Przychodzi baba do lekarza.
- Proszę się rozebrać
- A gdzie mam położyć ubranie?
- Obok mojego...

Przychodzi baba do lekarza z wielorybem w dupie i mówi:
- Mam dość tego walenia!

W łóżku leży małżeńska para. Żona mówi do męża:
- Dawniej przed snem delikatnie ściskałeś mnie za rączkę...
On postękując ściska ją za rękę.
- Dawniej przed snem całowałeś mnie w główkę...
On jęcząc podnosi się i całuje ją w głowę.
- Dawniej gryzłeś mnie w szyjkę...
On chrząka, wstaje i rozgląda się za kapciami.
- Ty gdzie? - pyta żona.
- Idę po zęby..

Przychodzi facet do komisariatu zgłosić zaginięcie żony.
- Proszę o rysopis - mówi policjant.
- Ma rzadkie, przetłuszczone, siwiejące włosy, duży, siny nos, zezuje, ciągnie za sobą nogi, cuchnie... Tfu! Nie szukajcie jej!


http://www.ticker.7910.org/as1cA9H0g000000MDAwNTc2amx8MzE5ZGp8TmF0YWxrYSBtYQ.gif

" Za Tob

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ania2012

w łóżku leży małżeńska para. żona mówi do męża:
- dawniej przed snem delikatnie ściskałeś mnie za rączkę...
On postękując ściska ją za rękę.
- dawniej przed snem całowałeś mnie w główkę...
On jęcząc podnosi się i całuje ją w głowę.
- dawniej gryzłeś mnie w szyjkę...
On chrząka, wstaje i rozgląda się za kapciami.
- ty gdzie? - pyta żona.
- idę po zęby..

!
:36_1_19::36_1_19::36_1_19::36_1_19::36_1_19::36_1_19:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Małgosia
ania2012

w łóżku leży małżeńska para. żona mówi do męża:
- dawniej przed snem delikatnie ściskałeś mnie za rączkę...
On postękując ściska ją za rękę.
- dawniej przed snem całowałeś mnie w główkę...
On jęcząc podnosi się i całuje ją w głowę.
- dawniej gryzłeś mnie w szyjkę...
On chrząka, wstaje i rozgląda się za kapciami.
- ty gdzie? - pyta żona.
- idę po zęby..

!
:36_1_19::36_1_19::36_1_19::36_1_19::36_1_19::36_1_19:
:sofunny: :sofunny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
  • Dodaj nową pozycję...