Skocz do zawartości
Forum

Dziubala

Moderator
  • Postów

    1,054
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Treść opublikowana przez Dziubala

  1. Ancia, dziękuję Ci za takie miłe słowa :*, przekazałabym Jasiowi, ale nie zrozumie ;). Zgodnie z naszym mottem czerwcowym "wszystkie dzieci są zdrowe i piękne!", to Jaś nie mógł być inny ;). Twój też taki będzie, zdrowy i śliczny :) Co do podobieństwa, to masz rację, zawsze się porównuje :). Na razie nie jest podobny ani do mnie ani do K., choć bardziej do K. niż do mnie, hehe . No i bardziej podobny do średniego synka (jak był malutki) aniżeli starszego ;). Dzieciaczki ewoluują z podobieństwem, zobaczymy do kogo będzie podobny za kilka tygodni ;) A Ty już bez bóli? Już myślałam, że coś się u Ciebie rozkręca, a tak to znowu nic. Ach to czekanie na jakiś znak, a to skurcze, a to ból, a to wody, a to czop, cokolwiek. Ciekawe co u Ciebie będzie pierwsze ;)
  2. Mamuśka, jak tak bardzo Ci się chce pić, to łyczka czy dwa spokojnie możesz wypić, tylko tak żeby nikt nie widział ;). Ja tak podpijałam wodę, bo inaczej bym padła z pragnienia. Inga, ojej, a co było nie tak na ktg? Coś z Tobą czy dzieckiem? Mocno trzymam kciuki, żeby wszystko z Wami było ok!!! Veronica, może tym razem nie będzie gilgotkowo ;)
  3. Widzę, że żadna nie nosiła długo tych majtek siatkowych, to jak wykończę swoje (jeszcze mam 2-3 pary), to przechodzę od razu na bawełniane :) Madzix, najważniejsze, że pupa wygojona :). I super, że nic już nie leci, co potwierdza, że najgorsze są te pierwsze 2-3 tygodnie po porodzie, a potem już koniec podpasek aż do @ ;) Beacia, no tak to jest przy karmieniu piersią, że w pierwszych miesiącach (zwłaszcza tak do 3 mż.) trzeba bardzo uważać na to co się je. A to trudne, bo to co jednego dnia jest ok, to drugiego dnia jest be. Ja do ginki idę 6 tygodni po porodzie, i do gina też tak zapiszę. No chyba, że w międzyczasie coś będzie nieteges, ale liczę, że będzie ok. U mnie Jaś też się przewraca z boczku na plecy, może tak im wygodniej :) Fiolek, a nuż magiczne ręce położnej coś rozkręcą ;) Ancia, czyżby coś się zaczęło??? Czekamy na wieści :) Mamuśka, powodzenia i oby nie było już spadków tętna, to strasznie stresujące momenty :( Daga, GRATULACJE!!! Niech Jaś zdrowo się chowa. Buziaki!
  4. Cześć Dziewczyny :) U mnie pada i pada od wczoraj. Ze spacerku dziś nici, z balkonowania też, bo deszcz zacina i jest za wietrznie. Ponoć jutro ma być ładna pogoda, fajnie by było gdyby się sprawdziła ta prognoza, bo w końcu lato mamy :) Dziewczyny po cc - długo nosiłyście siatkowe majtki? Ja już chętnie wskoczyłabym w zwykłe bawełniane, ale w szpitalu mówili, żeby chodzić dokąd będą największe upławy, czyli do 2-3 tygodnia po porodzie. Ja nie widzę takiej potrzeby (niektóre nawet w ogóle nie nosiły siatkowych), ale jestem ciekawa jak jest u Was? Fiolek, daj znać co powiedziała położna. Ciekawa jestem czy jest już jakaś bliska zapowiedź porodu :) Antolka, hej :), to już wiemy, że jeszcze nie urodziłaś. A co jeszcze słychać? Zaglądaj do nas częściej :) Veronica, to niech Mała wyjdzie po weekendzie skoro tyle atrakcji jeszcze Was na mieście czeka. Poniedziałek jest ostatnim dniem czerwca, to jeszcze zdążycie ;). Ale niech lepiej Emilka zdecyduje, który dzień Jej pasuje na wyjście :) Madzix, Jaś jest pierwszym dzieckiem, które ssie smoczek, starszaki nie załapały. Ale nie ssie go cały czas, więc może jeszcze z niego zrezygnuje ;). Jaś jest pierwszy, który jest tak ciepłolubny, aż mi dziwnie, bo u mnie zimny chów, a u Jasia muszę zrobić wyjątek ;), ale może to teraz ma taki czas na ciepełko :). I Jaś jest pierwszym, który tak dużo śpi :). Fajnie jak się widzi te różnice, mogę poopowiadać starszym synkom jak to z nimi było :) Super, że pupa Alexa już wygojona :). Co najbardziej pomogło? U mnie Jaś w ubrankach 62 ;), ale to też dlatego, że żadnemu synkowi w ogóle nie kupowałam 56 ;) Co do ulewania, to u mnie go nie ma, bo Jaś na butelce. A to raczej typowe przy karmieniu piersią, może tak być do 6 mż., grunt by pomimo ulewania przybierał na wadze, to bardzo ważne. Jednym z powodów takiego ulewania jest to łapczywe jedzenie, bo trafia wtedy dużo powietrza do brzuszka. Może też być to, że Mały zjada więcej niż powinien i to co się nie zmieści to wylatuje z powrotem ;). Inne powody, to np. refluks, ale to już musi ocenić pediatra. Inga, o jacie, czyżby to już?! Jak dasz rady, to dawaj znać z frontu co się dzieje. Mocno trzymam kciuki!!! Werka, tak, w domu mam już opanowaną sytuację :), tak się stało od tego momentu jak posprzątałam mieszkanie po powrocie ze szpitala ;) Jaś jest karmiony mlekiem modyfikowanym, bo pokarmu w piersiach brak. Kto podcina takim maluszkom wędzidełka, chirurg? Potem przez 2 tygodnie ma goić? Nie wydaje mi się, by Maksiu zapomniał ssać po 2-tygodniowej przerwie. Ważne byś w tym czasie regularnie odciągała pokarm, żeby po tej przerwie łatwo i dużo mu poleciało. Emwro, jak Mały ma biegunkę, to wybierzcie się do pediatry. Zdrówka i sił!!! Beacia, ładnie Iśka przybrała :). A pytałaś pediatrę o te bóle brzuszka? I masz rację, tak jest, że im więcej obowiązków tym lepsza organizacja :) Blania się nie odzywa, to chyba już urodziła :) Ciekawe też jak akcja u Marcosi :)
  5. Witam wieczornie :) Zaliczyłam dziś wizytę w moim szpitalu i odebrałam wreszcie swój wypis (wychodzące w sobotę muszą go odebrać w dzień powszedni), a potem byłam na ściągnięciu opatrunku. Lekarka w ambulatorium powiedziała, że niepotrzebnie przyjechałam, bo ten opatrunek mogłam sobie sama odkleić w domu. Chodziło o to, że skoro mam nici rozpuszczalne, to nie było sensu przyjeżdżać. Haha, jej łatwo mówić, ale mnie ordynator na wypisie powiedział, by samej tego nie ściągnąć (choć kusiło mnie ;)). W każdym razie opatrunku już nie mam, usłyszałam, że blizna przepięknie zagojona, hmm. Ja co innego rozumiem pod pojęciem „przepięknie zagojona”, no ale wierzę jej na słowo . Powiedziała, że mogę się już normalnie kąpać pod prysznicem i moczyć bliznę. Psikać niczym nie trzeba, bo myślałam, że może Octeniseptem trzeba, ale to się robi tylko przez pierwsze kilka dni od cc do czasu zagojenia blizny. Tak więc mam już total luzik, nie licząc wizyty u gina po 6 tygodniach połogu. Dziś Jaś kończy tydzień i zadebiutował na spacerku :). Wózek mieli okazję wszyscy prowadzić poza Starszakiem, który jeszcze był w szkole. Młodszy z taką niesamowitą dumą prowadził wózek braciszka, że miło było patrzeć :). Fajne przeżycie :). Poszliśmy na lody, a Maciuś do Jasia: "Ty nie możesz jeść lodów, bo jesteś za mały, ale za 2 lata będziesz już mógł jeść". Ale mnie rozbawił . W samą porę dotarliśmy do domu, bo potem padało już cały czas. Ciekawe czy jutro będzie nam dane wyjść na spacer. Emwro, zdrętwienie brzucha może potrwać od kilku tygodni do kilku miesięcy. Nawet nie zauważysz jak szybko to minie. Jeśli czujesz, że „z dołem” coś jest nie tak, i jak piszesz, że dół jest jakiś rozregulowany, piecze i inne atrakcje, to idź koniecznie do gina, bo warto sprawdzić czy na pewno wszystko jest ok. A nie mówili Ci w szpitalu, że do nich też możesz podjechać, jeśli coś po cc będzie nie tak? Ancia, ładny termin na suwaczku :) Jak urodzisz w lipcu to oczywiście, że nadal będziesz Czerwcówką!!! :). Ja miałam termin na marzec, urodziłam w kwietniu, ale na fo nadal jestem marcówkową mamą :) A na Dni Miasta bym poszła :) Polinka, zrobiłam podgląd od dołu i mogę z radością powiedzieć, że żylaki w połowie się już wchłonęły!!! :)) A obrzęki na nogach jeszcze mam, co prawda nogi nie są jak kajaki, ale kostek jeszcze dobrze nie widać i obrączki nadal nie mogę założyć. Ale cierpliwie poczekam… :) Co do utraty ząbka i szkoły, to jako ciekawostkę napisałam, bo chyba w starożytności wierzono, że jeśli dziecko utraci pierwszego ząbka, to jest gotowe zacząć pobierać nauki szkolne ;). Wtedy to pewnie nie nazywało się „szkolne”, ale wiesz o co chodzi ;) Veronica, to jeśli nie zacznie się wcześniej akcja porodowa, to do szpitala pojedziesz 4 lipca? Inga, dziś zostało max. 5 dni :) Fiolek, przyszło dziś u Was ochłodzenie? A jeszcze z ciekawości chciałam zapytać czy w UK porody też wywołuje się oksytocyną? Emisia, super pomysł z kosmetyczką przed porodem, Ja też pozaliczałam przed pójściem do szpitala kosmetyczkę i fryzjera, od razu kobieta lepiej się czuje po takich przyjemnościach :) Jutro (czwartek) jedziesz do szpitala? Blania, i jak tam u Ciebie? Masz już Borka przy sobie? :) Beacia, dobra byłaś z tym ściągnięciem opatrunku . Mnie też kusiło, by to zrobić, ale jednak postanowiłam na koniec nie ryzykować, skoro wcześniej uważałam na siebie na każdym kroku, to plułabym sobie w brodę jakby coś było niehalo po samodzielnym ściągnięciu opatrunku. A Iśka ma kolki czy bóle brzuszka? Ja położnej z ciekawości pytałam kiedy dziecko ma kolki (starsi nie mieli więc się nie orientowałam) i powiedziała, że najczęściej zaczynają się ok. 3 tż. A pytałam, bo Jaś akurat miał już ze 3 wieczory mocno marudkowe, ale przynajmniej wiem, że to nie kolki. Ot po prostu ile można spać, marudkować też trzeba A bóle brzuszka może się robią, bo może jesz coś czego raczej nie powinnaś? Próbowałaś już np. wyeliminować jakiś produkt budzący podejrzenie? Cyranka, jak się czujesz, coś dziś ruszyło? Kia, dobrze że gin Cię uspokoił z tym rumieniem. Owocnego "zaprzyjaźnienia" się z mężem ;)) Co do pogody na spacery, to u nas dopiero od wczoraj zrobiła się pogoda spacerowa, ale musiałam zrobić choć 1 dzień balkonowy przed prawdziwym spacerem. A dziś dobrze, że nie poszliśmy później na spacer, bo deszcz padał. Niby lato a pogoda jakaś koślawa ;) A gdzie mieszkasz w Krakowie? Kasia, już bliżej porodu niż dalej, więc ćmienie i dyskomfort niedługo się skończą :) A to czy przy cesarce może ktoś być, to zależy od szpitala. W moim nikt nie mógł być. Zadzwoń do swojego i sprawdź czy ktoś może Ci towarzyszyć. Bia, wcale Ci się nie dziwię, że jesteś zła i sfrustrowana. Czyli jeszcze kilka dni czekania? Dziwne, że mając dziecko 4,5 kg każą dalej czekać. Madzix, gratuluję Pani Magister!!! :)) Marcosia, niepotrzebnie w szpitalu robią halo z tym 1 dniem ;) Rozśmieszyło mnie z tym rozwarciem, bo nie wiedziałam, że rozróżnia się męski palec, damski palec i luźny palec Trzymam kciuki za jutrzejszą oksytocynę, żebyś nie musiała wracać na patologię ciąży, tylko żebyś przeniosła się piętro wyżej do noworodków :)
  6. Jaś pobalkonował 2h, tak więc debiut udany :). Jak jutro będzie znośna pogoda, to pójdziemy na pierwszy spacerek :)) A jeszcze jutro jadę do szpitala na ściągnięcie opatrunku. Zaskoczyło mnie, że opatrunku nie ściągają na następny dzień po cc, tylko tydzień po. To 7 lat temu ściągnęli mi po 24h, no ale to było w innym szpitalu. Jakoś do jutra jeszcze przeżyję ten opatrunek ;) Tu mam pytanie do mam po cc – kiedy Wam ściągnięto opatrunek? Fiolek, o tak, łezka mi się zakręciła i to nie raz, bo ja z tych wrażliwych na takie chwile :) Inga, byle do poniedziałku, musisz wytrzymać jeszcze max. 6 dni :) Balkonowanie podobało się Jasiowi, przespał 2h, a jak się obudził i zaczął marudzić to wiedziałam, że to przez qpę ;) Co do położnej, to nie mam nic przeciwko udzielaniu rad, bo zawsze mogę się dowiedzieć czegoś nowego czy ciekawego, ale faktycznie mogliby tę ilość wizyt zmniejszyć na rzecz pierworódek. Blania, emocje rosną!!! Koniecznie dawaj znać co się dzieje :)
  7. Chłopaki na treningach, a ja znów mam czas dla siebie :). Jaś właśnie zalicza swoje pierwsze balkonowanie, ale fajne przeżycie, nawet dla mnie, mimo że to nie pierwszy raz ;). Wiatr się trochę zmniejszył (nie porywa wózka więc dobry znak ) i trzeba to było wykorzystać. Spokojnie sobie śpi, zatem się porządnie dotleni :) Veronica, widać Emilka woli apartament w brzuszku niż motel w szpitalu ;) Blania, o jacie, nadchodzi wielka chwila, trzymam kciuki, żeby to było dziś :) Kia, dziękuję :* Trzymam mocno kciuki, by Cię ominął rumień zakaźny. Od kogoś słyszałam, że on omija dorosłych, bo to choroba dziecięca, ale nie wiem czy to prawda, napisz potem co powiedział gin.
  8. Wpadła położna, już myślałam, że specjalnie na taką niezapowiedzianą kontrolną wizytę, hehe, ale okazało się, że pilnie potrzebuje moje podpisy na dokumentach, a przyjdzie tak jak się umawiała czyli w piątek. Fiolek, Jasia nerki w sumie ok, jedna jest nadal powiększona, ale nie tak, by budziła niepokój. Za miesiąc kontrolne usg, ale liczę, że ta miedniczka będzie się zmniejszać. Jedna lekarka w szpitalu powiedziała, że u chłopców często się to zdarza i właśnie ta lewa jest częściej powiększona. Trochę mnie to uspokoiło. A „zabawne”, że na wypisie szpitalnym noworodka mam napisane w opisie usg nerek, że to prawa nerka jest powiększona i pediatra wciskała mi, że teraz zrobiło się na odwrót z miedniczkami i to się zdarza, hmm. Szkoda, że od razu całości nie doczytałam, bo okazało się, że, że jest błąd w opisie usg i dwa razy jest napisane o nerce prawej a ani słowa o lewej. Domyślam się, że jest błąd literowy i powinno być przy tej powiększonej napisane „lewa” a nie znowu "prawa". A ta pediatra, żeby mi udowodnić zamianę miedniczek, to jeszcze pokazując zdjęcie usg wciskała mi, że prawa jest powiększona. Ja i tak nie umiałam zdjęcia odczytać, równie dobrze mogła mi powiedzieć, że to mózg ;). Ale jestem trochę przerażona jej nieuctwem. A starsi synowie zareagowali na młodszego brata wspaniale, bardzo się ucieszyli, że to na pewno brat (a nie siostra ;)). Posprzątali specjalnie dla niego pokój, mimo że Jaś jest w naszej sypialni, hehe ;). Codziennie się z nim witają, cudnie się na nich patrzy :)). Muszę im jak najszybciej zrobić wspólne zdjęcie. Bia, dziękuję za linka :*, zaraz go prześlę dalej :) Nie zakładaj, że po cc będziesz taka „niezdatna do życia”. Ja obawiałam się, że skoro to moja trzecia cesarka, to będzie gorzej niż po drugiej, a tymczasem jest równie super jak po pierwszej, o ile nie lepiej :). Życzę Ci takiej cesarki i samopoczucia po, jak u mnie :) Inga, jak będziesz po skończonym 41tc., to już nie powinni Cię odesłać. Wywołanie mogą zacząć w tym samym dniu albo następnym, bo np. będą chcieli Ci zrobić przed porodem różne badania, to już zależy od zwyczajów szpitala. Możesz tam przedzwonić i dopytać o te szczegóły. Blania, bardzo mi się podoba Twoje zdanie: „Musze byc elegancka na przyjscie na swiat mojego malego mezczyzny ;-)”. Tak trzymaj :))
  9. Madzix, niemal wszystkie dzieci wcześniej czy później przechodzą odparzenie, mimo najlepszego dbania o pupkę maleństwa. Leczenie odparzenia trwa kilka dni, więc trzeba być cierpliwym, choć to trudne :(. Mąka ziemniaczana nie pomoże, bo nie ma dodanych środków leczniczych, bardziej polecam zasypkę Alantan. Jest tak wydajna, że miałam ją jeszcze dla drugiego synka ;) Jak już masz dość dotychczasowych sposobów, to spróbuj z tym nadmanganianem potasu, jak wieczorem Alexa w tym wykąpiesz, to jutro powinnaś zobaczyć efekty. Tylko nie zdziw się, bo pupka i ta zanurzona część ciała może być potem trochę w innym kolorze ;). I niech Alex leży w tej fioletowej wodzie max. 3-4 minuty.
  10. Cześć Dziewczyny :) Niedługo przyjdzie studentka do mycia okien, wreszcie będą czyste. Jakoś u mnie wyjątkowo szybko się brudzą, pewnie dlatego, że w sąsiedztwie są budowy. Czekam też na zmniejszenie wiatrów, żeby Jasia dać na balkon. Pogoda w miarę ładna, to trzeba korzystać, bo ponoć w czwartek ma być załamanie pogody. Jaś teraz jeszcze grzecznie śpi, to mam czas na fo :) Fiolek, jak czop odszedł, to już bliżej niż dalej. Wypiłaś już sok z malin? ;) Veronica, jak się czujesz, dalej Cię brzuch tak boli? Blania, tak wywoływali poród przez 8 dni (ale co drugi dzień), robili to delikatnie, bo miałam ciąże „z przejściami”. Nie było to dla mnie jakieś masakryczne, tylko coraz bardziej nie mogłam się doczekać, zwłaszcza jak słyszałam, że „może dziś się uda”, a ciągle się nie udawało. Ale po 8 dniach zrobili ostateczne wywołanie, bo już było 8 dni po terminie i Adaś coraz mniej się ruszał. Korzystaj z ostatniego dnia domowego :). Ja też zostawiłam dom posprzątany, oprany, oprasowany, wszystko miałam dopięte na ostatni guzik (skreślałam z listy to co miałam jeszcze do zrobienia), nawet jeszcze w nocy zamawiałam zapas żwirku i jedzenia dla kota , żeby K. nie musiał sobie tym głowy zawracać ;) Inga, to chyba byłaś zawiedziona po wizycie u gina, że nic się nie dzieje ;). Byle do poniedziałku :) Polinka, ja po tej cesarce czuję się rewelacyjnie, mam też przypływ jakiejś dodatkowej energii, stąd pewnie siły i wena do sprzątania tuż po wyjściu ze szpitala. Choć wcześniej za nic nie uwierzyłabym, że po 3 dniach od cc będę to robić , bo nawet nie marzyłam, że będę się tak świetnie czuć :)). Ale staram się mierzyć siły na zamiary, żeby nie przesadzić ;) Żylaki jeszcze mam, nie widzę, żeby się wchłonęły. Zobaczę czy za kilka tygodni będzie lepiej. Przez nie muszę brać Clexane jeszcze 3 tygodnie i codziennie odliczam zastrzyki ;). A kiedy Ty zauważyłaś, że zaczęły Ci się wchłaniać? Gratki wypadnięcia małej Strażaczce pierwszego ząbka, to niesamowite przeżycie dla dziecka. Była Wróżka-Zębuszka ;)? Gdzieś kiedyś przeczytałam, że jak wypadnie pierwszy ząbek, to dziecko jest gotowe do pójścia do szkoły ;) Tusia, Ty masz jeszcze J. w domu? Alhena, współczuję takich przejść porodowych, po tym co wcześniej przeszłaś z nerkami :(. Dobrze, że to już za Tobą, nie myśl o tym :* Listę poprawiłam. Pati, u nas ładna aura, tylko strasznie wietrznie. Jak miałam wystawioną suszarkę z praniem to ciągle ją przewracało! Wniosłam z powrotem do mieszkania i mam spokój. Marcosia, jak tam u Ciebie? Czekamy na wieści :)
  11. Ancia, słyszałam od znajomych, że przy kolejnym dziecku niektóre położne odpuszczają wymaganą ilość odwiedzin, jeśli mama jest pewna, że ich nie potrzebuje. Ale ta "moja" powiedziała, że jej przełożony bardzo pilnuje przepisowych wizyt i muszę je wszystkie "zaliczyć". Tak więc spokojnie je przyjmę, bo co innego mi pozostaje ;). Może się czegoś nowego dowiem :) Ciekawe czy Ci coś jutrzejsze ktg pokaże. Teraz każda taka wizyta może przynieść coś nowego :)
  12. Na ten moment Lista Czerwcówkowa tak wygląda :) 1.) POLINKA - 34 - 2 - 23.05. (14.06.) - BRUNO, 4030g, 56 cm, cc 2.) MARTATM5 - 33 - 2 - 24.05. (14.06.) - WANDA, 2990g, 56 cm, sn 3.) MELA30 - 31 - 1 - 29.05. (02.06.) - LIWIA, 3100g, 56 cm, cc 4.) BLAN - 38 - 1 - 29.05. (06.06.) - BASIA, 4000g, 58 cm, cc 5.) MADZIXD - 25 - 1 - 03.06. (16.06.) - ALEX, 3350g, 52 cm, cc 6.) MADZIALENKA - 32 - 2 - 04.06. (18.06.) - ZOSIA, 3000g, 54 cm, cc 7.) AGA_GW - 27 - 1 - 04.06. (30.06) - ANTOŚ, 3300g, 52 cm, sn 8.) MISIULINKA - 22 - 1 - 05.06. (19.06.) - TOSIA, 2730g, 52 cm, cc 9.) BEACIAW - 28 - 1 - 06.06. (14.06.) - IZABELA, 3300g, 55 cm, cc 10.) WERKA83 - 30 - 2 - 07.06. (24.06.) - MAKSIO, 3150g, 56 cm, cc 11.) JUSTYNUSKA - 21 - 1 - 08.06. (05.06.) - OLIWKA, 3720g, 52 cm, sn 12.) EMWRO - 29 - 1 - 8.06. (9.06.) - DAMIAN, 2985g, 53 cm, cc 13.) MARGI - 32 - 1 - 10.06. (3.06.) - RYSZARD, 3840g, 51 cm, cc 14.) JUSTYNKA82 - 32 - 1 - 11.06. (14.06.) - ZOSIA, ?g, ? cm, cc 15.) TUSIAA1 - 25 - 2 - 15.06. (16.06.) - ANIELKA, 4420g , 55 cm, cc 16.) PIPI00 - 24 - 1 - 15.06. (27.06.) - DOMINIK, 2550g, 46 cm, sn 17.) BTG1989 - 25 - 2 - 16.06. (20.06.) - WIKTORIA, ?g, ? cm, sn 18.) COCO - 24 - 1 - 16.06. (10.06.) - NINA, 3500g, 53 cm, sn 19.) AGAA - 21 - 1 - 17.06. (25.06.) - WOJCIECH, 3490g, 56 cm, cc 20.) DZIUBALA - 37 - 3 - 18.06. (25.06.) - JAŚ, 3570g, 57 cm, cc 21.) ALHENA - 35 - 1 - 23.06. (25.06.) - DZIEWCZYNKA, 3400g, 58 cm, sn 22.) SKARBEK - 7.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 23 23.) IDEA - 11.06. - CHŁOPCZYK - 3 - 35 24.) PAULIŚKA - 12.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 27 25.) ASIAA76 - 16.06 - CHŁOPCZYK - 4 - 37 26.) FIOLEK - 16.06. - CHŁOPCZYK - 2 - 28 27.) MARCOSIA - 16.06 - DZIEWCZYNKA - 1 - 21 28.) BLANIA.DOMANSKA - 18.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 22 29.) ULA89 - 20.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 25 30.) INGA - 21.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 27 31.) ANCIA_P - 24.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 25 32.) DAGAW - 21.06 - CHŁOPCZYK - 1 - 31 33.) KAROLINAA - 24.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 29 34.) BIA - 25.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 32 35.) KASIA88 - 25.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 25 36.) MAMUŚKA738 - 25.06 - CHŁOPCZYK - 2 - 38 37.) EMISIA176 - 26.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 24 38.) VER0NICA - 27.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 29 39.) ANTOLKA - 28.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 35 40.) KIA87 - 28.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 26 41.) PATI000 - 28.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 24 42.) CYRANKA1985 - 29.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 29 Ciekawe, która będzie następna ;)
  13. Alhena, ogromne GRATULACJE! Doczekałaś się wreszcie, po tym co przeszłaś, też nie mogłam się doczekać aż urodzisz. A Tatuś dostał wspaniały prezent, pewnie jest mega dumny :) Niech córcia zdrowo się chowa, a Ty wracaj szybko do sił.
  14. Fiolek, pisać byś była cierpliwa nie ma sensu, bo wiem, że na tym etapie czekanie może być denerwujące. Życzę zatem, żeby wody Ci szybko odeszły! :) Kasia, czyli najdalej za tydzień będziesz już po. To możesz odliczać, bo wiesz ile max. czasu będziesz czekać.
  15. Była u nas położna na pierwszej wizycie. Łącznie ma być 6 razy, choć dopuszcza się 4-6, ale mają prikaz od przełożonego, że obowiązkowo ma być ich 6, na nic zdało się, że mam już doświadczenie jako mama. No trudno, jakoś przeżyję te wizyty ;), choć nic nowego się nie dowiedziałam, i do tego ona ma niektóre poglądy takie przestarzałe, ale powiedziała, że tak ich uczyli i tak każą mówić, hmm ;). Ale śmiać mi się chciało jak założyła, że rodziłam sn, bo tak sprawnie się poruszam, mąż dodał, że biegam jak młoda łania . Była pod wrażeniem, a jeszcze jak usłyszała, że po 3 dniach od cc posprzątałam całe mieszkanie, to szczęka jej opadła. Fajnie tak kogoś pozytywnie zaskoczyć :))) Inga, dzięki, to miłe, że tak się cieszysz na mój widok :)) Jaśko miewa się bardzo dobrze, musi się rodziców „nauczyć”, jak i my jego. A rodzeństwo spisuje się na medal, wszystko przyjmują tak naturalnie, ale to pewnie wynika z tego, że są sporo starsi, więc nic ich nie zaskakuje, no może poza tym, że Jaś taki malutki, ale ciągle im przypominam, że też tacy byli ;) Veronica, jak tam, wybierasz się jeszcze dziś na IP? Madzix, Tormentiol przy odparzeniach to bardzo skuteczna maść, ale stosuje się ją w ostateczności i przy mega odparzeniu (jak już się pokazuje krew), bo zawiera kwas borowy, który jest zakazany do stosowania u tak malutkich dzieci. Ja raz użyłam tej maści przy Starszaku, bo jak nas wypuszczali ze szpitala to miał mega odparzenie i sama pediatra ze szpitala powiedziała, że już tylko ta maść może mu pomóc. Byłam zła na szpital, że dopuścili do takiego odparzenia, bo te 9 lat temu, to oni przewijali dzieci (mamom nie wolno było) i widać za rzadko to robili :( Cyranka, przed Tobą ostatnie chwile odpoczynku, korzystaj ile możesz ;). Fajnie, że jeszcze zdążyłaś pójść do fryzjera przed porodem :) Blania, ale pech z zębem :(, oby przestał szybko boleć. A Ty już wiesz, że w środę będziesz rodzić, ale faaajnie :) Rodzeństwo przyjęło braciszka tak jak tylko można sobie wymarzyć. Mąż naturalnie też, bardzo mi pomagał w szpitalu, koleżanki z pokoju mi trochę zazdrościły ;), a miałam w porównaniu do nich luz, bo miałam tylko 1 dziecko, a każda z nich miała bliźniaki (u jednej 2 dziewczyny, u drugiej 2 chłopaków). Mąż zakochany w Jasiu, ja też, aż dziwne, że kolejne dziecko, a cieszymy się jakby było pierwsze :)) Wstawię fotki jak tylko zrzucę z aparatu, no i z telefonu ;) Co do wywoływania porodu, to ja taki miałam przy Starszaku, wywoływali na spokojnie ponad tydzień (co drugi dzień oxy), aż w końcu ordynator powiedział, że „dziś urodzimy” i tak było. Dostałam końską dawkę różnych kroplówek, które w efekcie spowodowały spadek tętna i skończyło się cc. Nie życzę takiego finału jak mu mnie, ale tego byś urodziła w pierwszym dniu wywoływania :) Fiolek, życzę tak skutecznego postawienia się brzuszka, żeby skończyło się porodem :) Ancia, ból jak na @ może zwiastować poród, ale może być też skurczem przepowiadającym. By wiedzieć na 100% musiałabyś podjechać do szpitala na ktg. Masz taką możliwość? Bia, a mogłabyś jeszcze raz wstawić ten link, nie pamiętam, na której stronie go szukać, a chciałam przesłać siostrze i koleżankom, niech też się pośmieją A ile waży Piotruś?
  16. Witam Was kochane :)) Ale się za Wami stęskniłam, tak się cieszę, że będę już na fo na bieżąco, o ile Jaś na to pozwoli ;). Raz śpi ładnie między posiłkami a raz marudzi, oczywiście wolę to pierwsze ;) Ze szpitala wyszliśmy w sobotę (u nas wypuszczają po 3 dobach, choć po 2 już chciałam wyjść na żądanie ;)). Wczoraj wyjechała teściowa, więc wszystko już jest na swoim miejscu i pod moją "kontrolą" :). Teściowa śmiała się ze mnie, że ledwo wyszłam ze szpitala a już sprzątam . Ale czułam się na tyle dobrze, że musiałam dom ogarnąć, bo nie mogłam patrzeć na "bałagan". Teściowa sprzątała, ale po swojemu, a ja w moim mieszkaniu muszę mieć po mojemu Piszę tak na szybko, bo w każdej chwili może przyjść położna. Miała być na 12.00, a jeszcze jej nie ma. Czytałam wszystko na bieżąco przez telefon, ale nie dam rady na wszystko odpisać, bo wyszedłby megaelaborat . Ale od dziś na bieżąco będę starała się tu być :) GRATULUJĘ wszystkich mamusiom. Niech pociechy zdrowo rosną, a Wy szybko wracajcie do formy. Polinka, serdeczności dla miesięcznego Brunonka :). Ucałuj go od e-cioci! Marta, współczuję przeżyć :(, serce pęka gdy się czyta o takich przypadkach, mam nadzieję, że Wandeczka szybko wyjdzie na prostą, dużo zdrówka dla córci, a dla Ciebie sił! Emwro, ja będę szczepić Jasia szczepionką skojarzoną 5w1. Starszych też tymi szczepiłam, przekonał mnie argument, że są lepiej oczyszczone niż te „tradycyjne”. Dodatkowych szczepień nie planuję, może po 2rż. meningokoki i pneumokoki, ale to się zobaczy za 2 lata. Na rotawirusy na pewno nie zaszczepię, starszych też nie szczepiłam, dla mnie to zbędna szczepionka i nasza wcześniejsza, jak i obecna pediatra też są tego zdania. Ale każda mama robi jak uważa :) Madzix, przy odparzonej pupci na pewno odstaw chusteczki nawilżające do czasu całkowitego wygojenia pupy. Czyść albo pod bieżącą wodą albo zwykłymi wacikami namoczonymi w ciepłej wodzie. Po umyciu pupy nie ubieraj od razu pampersa tylko zostaw ją jak najdłużej do wietrzenia, dobre i kilka-kilkanaście minut za każdym razem. Po wietrzeniu posmaruj bardzo dokładnie całe zaczerwienione miejsca Sudocremem albo inną maścią zawierającą cynk. Możesz też zamiennie stosować zasypkę Alantan, też pomaga. Jeśli po 2 dniach nie będzie poprawy, to wykąp go w nadmanganianie potasu. To takie fioletowe tabletki (za kilka zł w aptece), które mają działanie wysuszające i antyseptyczne, super pomagają w odparzeniach, już po pierwszym razie widać różnicę. Takie odparzenie pupki schodzi przez kilka dni. Powodzenia, mam nadzieje, że z każdym dniem z pupcią Alexa będzie coraz lepiej. Bia, bardzo Ci dziękuję za linka, tak się uśmiałam w szpitalu, że aż całe łóżko mi się trzęsło i łzy ze śmiechu mi leciały, bolała mnie blizna, ale to nic, dawno mnie tak nic nie rozśmieszyło. Nawet dałam K. potem do czytania, też się zaśmiewał. Kapitalnie to dziewczyna opisała Mąż wraca, to zaglądnę popołudniu jak chłopaki pójdą na basen. Ale fajnie, że mogę już z Wami znowu pisać :))
  17. Cześć Dziewczyny :) Tylko na chwilę zagladam, piszę do Was z lozka szpitalnego, na którym spie z Jasiem :) Więcej napisze z domu, wyjde chyba w sobotę, bo muszą minąć 3 doby od cc i wtedy mam nadzieję wrócę do regularnego pisania na fo :) A ja z dumą informuje, że 18.06.14r. (środa) o godz. 17.18 urodził się Jaś, 3570g, 57 cm, 10 Apgar :) CC nie bylo "na zimno", bo odszedl mi czop i wody i mialam skurcze ;-). Dzięki temu nie musialam czekać zbyt dlugo na CC ;-), choć i tak minely 4h od odejścia wód. Nie mam sil juz na pisać, postaram się napisac przyszlym tygodniu. Pozdrawiam cieplutko :) i trzymam mocno kciuki za mamy w dwupaku :) Dobrej nocki :) PS. Mam w pokoju 2 mamy (z bliźniętami!), które strasznie chrapia, nie wiem jak ja zasne...
  18. Ale numer! Wody mi odeszly!!! I kawalek czopu! Polozna potwierdziła, ze to TE wody. Poszla zglosic lekarzowi, ciekawe jak to wplynie na przyspieszenie CC.
  19. Udalo się za 3-m razem wkluc. Najgorszy element szpitala juz za mną, uff!!! Mialam mieć kroplowke o 11.00, a juz jest po 13.00, więc na CC przed 14.00 juz nie mam szans. A jestem strasznie glodna, zaraz będzie obiad i znów będę jadla tylko oczami ;-). Schudne w tym szpitalu
  20. U mnie masakra :(. Maja problem, żeby wbić mi wenflon :(. Juz 2 żyly mi pekly :(. Mam przerwę, żeby się uspokoić i będą zaraz znów próbować. Nie wiem jak ja to przeżyje, nie umiem opanowac paniki :((
  21. Bia, ale suuuper, ze koniec remontu i idziecie "na swoje" :). To ciekawe czy po takim megasprzataniu cos ruszy ;-) Blania, dzięki :*. A jak dojde do siebie po CC i jak będę mieć czas i możliwości, to na pewno napisze :) Grilla zazdroszcze ;-)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...