-
Postów
1,054 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
9
Treść opublikowana przez Dziubala
-
Beacia, mala Iska slodziutka, fajnie ze tak się dogrywacie z karmieniem, z czasem będzie coraz lepiej, ważne by dac sobie czas kilku tygodni na ustabilizowanie karmienia. A mleko modyfikowane to nie koniec świata ;-) Pokój malej przytulny, tapeta niesamowita, bardzo mi się podoba :). Iska spi w sypialni czy w swoim pokoju?
-
Pati, fakt źle o 1 dzień wpisalam datę, bo się zakrecilam, ze jak Pipi napisala, ze dziś urodzila, to ja patrząc na kalendarz mialam juz 16.06., bo bylo juz po polnocy ;-) Przy kopiowaniu Listy Czerwcowkowej niech któraś poprawi datę na 15.06. I jeszcze trzeba poprawić kolejność cyferek przy Dagaw. I będzie już chyba wszystko ok :)
-
Ja juz po kolacji, teraz muszę wytrzymać 15h do śniadania. Bez sensu maja te pory posilkow, no ale trzeba się dostosować ;-)
-
Czesc Dziewczyny :) Chyba udalo mi się zalogować z telefonu, to fajnie, bo w tej nudzie szpitalnej, gdzie nie da się spać, bo strasznie halasuja na korytarzu, to przynajmniej poczytam i popisze sobie na forum :) Pisze do Was z lozka szpitalnego w sali :). Az się dziwie, ze nie jestem na korytarzu, bo sa tam 3 dziewczyny, które przede mną powinny trafić do sali, a tymczasem ja jestem w sali, a one nadal leżą na korytarzu. No ale widać tak ma być... Do szpitala przyjechalam na 9.20, jakoś tak zeszlo ranem, ze nie mogliśmy się zebrac wczesniej ;-). Ciężko bylo się pożegnać z chlopakami, bo jakoś tak mi smutno, ze ich nie zobacze przez kilka dni. Zabawne, ze jak leże w szpitalu to bardziej tesknie niż jak pojadą na obóz. Kto zrozumie kobiety ;-) Ja juz po "biurokracji papierkowej", USG, ktg, wywiadach i badaniu fizycznym. Od lekarza, który mnie ostatnio badal dowiedzialam się, ze dopiero jutro mnie rozpisza na CC na środę. Szkoda, bo nastawilam się juz na jutro i na wyjście w piątek, a tak to teraz nie wiem czy wyjde w sobotę, oby, bo jestem pierwszy dzień, a juz mam dość. Straszny tu na Patologii na 3p. halas, ale dowiedzialam się, ze po CC przeniosła mnie na inne pietro, fajnie :) Cdn. bo maz wlasnie przyszedl :)
-
Zmykam zaraz do łóżka, bo już prawie 2.00! Aż nie wierzę, że jeszcze nie śpię ;), a o 7.00 pobudka. Będę rano jeść ostatnie wypasione śniadanie w dwupaku Odezwę się ze szpitala, mam nadzieję, że będę mogła pisać z komórki. Trzymajcie kciuki żeby mnie szybko przyjęli na salę i żeby wbicie wenflonu nie bolało. Spokojnej nocki i do usłyszenia :)
-
Dziś sporo zmian, zatem wklejam Najaktualniejszą Listę Czerwcówkową :) 1.) POLINKA - 34 - 2 - 23.05. (14.06.) - BRUNO, 4030g, 56 cm, cc 2.) MELA30 - 31 - 1 - 29.05. (02.06.) - LIWIA, 3100g, 56 cm, cc 3.) BLAN - 38 - 1 - 29.05. (06.06.) - BASIA, 4000g, 58 cm, cc 4.) MADZIXD - 25 - 1 - 03.06. (06.06.) - ALEX, 3350g, 52 cm, cc 5.) MADZIALENKA - 32 - 2 - 04.06. (18.06.) - ZOSIA, 3000g, 54 cm, cc 6.) AGA_GW - 27 - 1 - 04.06. (30.06) - ANTOŚ, 3300g, 52 cm, sn 7.) MISIULINKA - 22 - 1 - 05.06. (19.06.) - TOSIA, 2730g, 52 cm, cc 8.) BEACIAW - 28 - 1 - 06.06. (14.06.) - IZABELA, 3300g, 55 cm, cc 9.) WERKA83 - 30 - 2 - 07.06. (24.06.) - MAKSIO, 3150g, 56 cm, cc 10.) JUSTYNUSKA - 21 - 1 - 08.06. (05.06) - OLIWKA, 3720g, 52 cm, sn 11.) EMWRO - 29 - 1 - 8.06. (9.06.) - DAMIAN, 2985g, 53 cm, cc 12.) MARGI - 32 - 1 - 10.06. (3.06.) - RYSZARD, 3840g, 51 cm, cc 13.) TUSIAA1 - 25 - 2 - 15.06. (16.06) - HANIA?, 4420g , ?cm, cc 14.) PIPI00 - 24 - 1 - 16.06. (27.06.) - DOMINIK, 2550g, 46 cm, sn 15.) SKARBEK - 7.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 23 16.) COCO - 10.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 24 17.) IDEA - 11.06. - CHŁOPCZYK - 3 - 35 18.) PAULIŚKA - 12.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 27 19.) JUSTYNKA82 - 14.06.- DZIEWCZYNKA - 1 - 32 20.) MARTATM5 - 14.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 33 21.) ASIAA76 - 16.06 - CHŁOPCZYK - 4 - 37 22.) FIOLEK - 16.06. - CHŁOPCZYK - 2 - 28 23.) MARCOSIA - 16.06 - DZIEWCZYNKA - 1 - 21 24.) BLANIA.DOMANSKA - 18.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 22 25.) BTG1989 - 20.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 25 26.) ULA89 - 20.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 25 27.) INGA - 21.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 27 28.) ANCIA_P - 24.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 25 29.) KAROLINAA - 24.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 29 30.) AGAA - 25.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 21 31.) ALHENA - 25.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 35 32.) BIA - 25.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 32 33.) DZIUBALA - 25.06. - CHŁOPCZYK - 3 - 37 34.) KASIA88 - 25.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 25 35.) MAMUŚKA738 - 25.06 - CHŁOPCZYK - 2 - 38 36.) EMISIA176 - 26.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 24 37.) VER0NICA - 27.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 29 38.) ANTOLKA - 28.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 35 39.) KIA87 - 28.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 26 40.) PATI000 - 28.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 24 41.) CYRANKA1985 - 29.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 29 Daga, jak zostajesz z nami, to dopisz się do listy wg daty urodzenia :)
-
Cześć Dziewczyny :) Nie jestem jeszcze na porodówce, hi hi, ja w weekend generalnie rzadko włączam laptopa ;). I Mamuśka miała nosa pisząc o intensywnym weekendzie i pakowaniu do szpitala To był mój ostatni weekend w dwupaku i ostatni wieczór z rodziną 2+2. Ale dziwnie, bo jakoś nie dociera do mnie, że jutro, albo we wtorek, nasza rodzinka powiększy się do 2+3 :) Skończyłam pakować torbę i robić rzeczy, które trzeba było jeszcze odhaczyć zanim pojadę na porodówkę. A to już za parę godzin, bo jutro (już dziś!) na 8.30 jadę do szpitala. Ciekawe o której dotrę na oddział i dostanę swoje łóżko ;) A niedziela oczywiście intensywna , zaliczyliśmy zakupy prezentowe na urodziny kolegów Starszaka, 2 x byliśmy na lodach i pół dnia na piłkarskim rodzinnym pikniku, było przesuper! K. myślał, że odwiezie mnie ok. 17.00 do domu, ale spokojnie (no to spokojnie to względne słowo ) wytrwałam do samego końca i o 20.30 wróciliśmy do domu. No i od tamtej pory ciągle coś robię, a na koniec musiałam tu zaglądnąć i dobrze, bo sporo się wydarzyło i jeszcze wygodnie mogę pisać z laptopa, a od jutra z komórki nie będzie już tak fajnie ;) Przy okazji oglądam mecz i oczywiście K. śpi Fiolek, ja też ostatnio tak mam, że lewa stopa i kostka jest bardziej spuchnięta niż prawa. Wcześniej też lewa noga i pachwina była bardziej atakowana, a to żylakami, a to pękającymi naczynkami czy ciągnąca lewą pachwiną. Tak widocznie dzidziuś w środku się ułożył , że naczynka są w jakiś sposób „uciśnięte” na lewą stronę. Po porodzie ma się wyrównać, zobaczymy ;). Ale spuchnięcia nóg to bardziej od upału, długich spacerków, czy stania. Byle ta opuchlizna schodziła ;) Coco, i jak tam, olejek rycynowy pomógł? ;) Cyranka, ból pod żebrami z tyłu pleców może być związany z uciskiem dzidziusia, a może to być też ból promieniujący z kręgosłupa albo i nerek. Ból znika jak jesteś wypoczęta, czy całą dobę Cię boli? Blan, GRATULACJE!!! Fajnie, że się odezwałaś :). Niech Basieńka zdrowo się chowa :) Ślicznie Mała wygląda, pysiolki do zacałowania :) Tylko po co 2 czapki? Inga, rano dopakuję brakujące rzeczy, ale ogólnie mogę powiedzieć, że jestem spakowana i ogarnięta :) Świetnie, że tak się cieszysz ostatnimi dniami w dwupaczku i tak sobie dogadzasz kulinarnie :) Marcosia, niefajne to spięcie z ojczymem i to jego uparcie się, że koniecznie w taką pogodę do ZOO. Dobrze, że Ty nie pojechałaś. Daj znać co powiedział gin. A ja oczywiście trzymam kciuki za Twój rychły poród :) Tusia, GRATULACJĘ, wreszcie się doczekałaś porodu :). Hania (?) to duża dziewczynka, dobrze, że skończyło się cc. Życzę szybkiego powrotu do formy! Ty się bałaś zastrzyku w plecy, a ja się boję… wbijania wenflonu. Madzialenka, cieszę się, że u Was coraz lepiej, czuć entuzjazm z postu :) Emwro, jak Damianek ma suchą skórę to zwróć uwagę na skład żelu do kąpania. Tak samo na skład oliwki, jeśli używasz. Nie powinno być parabenów, PEG-ów i SLS i olejów mineralnych. One odpowiadają za suchą skórę. Polecam na jakiś czas przejść na emolient do kąpania i do smarowania ciałka – do kupienia w aptece. Już po pierwszym kąpaniu zauważysz różnicę. O kikut pępowiny to możesz zapytać pediatry albo położnej jak przyjdzie na wizytę do domu. Nie słyszałam o metodzie sprawdzenia wartościowości mleka. Z zasady mleko matki jest wartościowe, choć zdarza się, że pomimo regularnego karmienia piersią dziecko mało przybiera, wtedy często dochodzi do dokarmiania MM, żeby dzidziuś przybierał. Tak więc punktem odniesienia jest przybieranie dziecka na wadze. Dagaw, witaj na Czerwcówkach :) Ja i Mamuśka też będziemy mieć Jasiów :) Co do cc, to ja już mam 2 za sobą, teraz będę mieć trzecią. Po pierwszej cesarce błyskawicznie do siebie doszłam, już po drugim wstaniu byłam „pełnosprawna”. Po drugiej cesarce ku mojemu zdziwieniu kilka dni trwało nim zrobiłam się w pełni sprawna. Ciekawe jak będzie po 3 cc. Chciałabym, żeby było jak po pierwszym cc ;). Rany goiły się bezproblemowo. Mam 1 bliznę, bladą i niewidoczną. Aktywne życie w dosłownym tego słowa znaczeniu, to sprawa bardzo indywidualna, może być po kilku tygodniach, a może i kilku miesiącach. Sama się przekonasz, ale może jednak urodzisz sn. Pipi, i Tobie GRATULUJĘ, malutki Dominiczek, ale też przed czasem urodzony, grunt, że zdrowy! Poród szybciutki.
-
Blania, właśnie dlatego teraz leżę i się wyciszam, bo jak już w domu miałam skurcze co 7 minut, potem co 5 minut, to się zaczęłam stresować, że mi Jaś plany burzy ;), bo jeszcze łóżeczko nie przygotowane (to akurat nie problem), torba nie spakowana, jutro jeszcze rodzinny piknik piłkarski, no i posłuchał. Skurcze zniknęły, uff. Grzeczny dzidziuś
-
Madzialenka, ale słodka Zosieńka i jak cudnie się uśmiecha, widać, że szczęśliwe dziecko :)
-
Witam sobotnio :) Miałam emocjonującą pierwszą połowę dnia przez mecze Starszaka, aż skurczy dostałam . Po rozdaniu medali i dyplomów wszyscy rodzice naszej drużyny (mamy super paczkę!) wzięliśmy dzieci na pizzę, ale mieli frajdę. Potem jeszcze my sami pojechaliśmy na lody. Jeszcze jutro muszę tam zjeść (rewelacyjne lody na ul. Starowiślnej), żeby mieć potem co wspominać ;). No chyba, że z karmieniem piersią nic nie wyjdzie, to lody będą nadal na topie ;) Moje chłopaki pojechały oglądać jakiś mecz, a ja leżę i wyciszam się. Na wieczór będę pakować torbę do szpitala i kompletować badania, a K. ma złożyć łóżeczko. Znów będą zmiany w sypialni :) Inga, haha, to u mnie było tak samo, jak K. zasnął na meczu Hiszpania-Holandia, to zajął niemal całą kanapę i było mi niewygodnie leżeć, więc ciągle go specjalnie trącałam aż się wyniósł do sypialni Tusia, Ty już mocno na finiszu, więc już raczej nie nachodzisz się do ginki i kasy wiele nie wydasz, obstawiam jeszcze 1 wizytę i koniec :) Jakbyś miałaś synów grających w piłkę nożną, to też byś się zaangażowała ;). Piłka jest niesamowita, bo już np. zawody pływackie, choć też emocjonujące, gdy pływa tam nasze dziecko, to już nie robią takiego wrażenia ;) Alternative, z dżinsami typu biodrówki to trzeba uważać by nie uciskały blizny, ani w czasie chodzenia ani w czasie siedzenia. Jak nie uciskają ani Ty nie czujesz dyskomfortu w czasie ich noszenia, to luzik, spokojnie możesz w nich chodzić :) Margi, współczuję bolesnego porodu, ale najważniejsze, że już po wszystkim i że jesteście w domu. Powodzenia na nowym etapie życia :) Emwro, ja do swojego szpitala potrzebuję niewiele rzeczy, a dla dziecka tylko ubranie na wyjście :) A dlaczego odciągasz pokarm do butelki? Jak masz dużo pokarmu, to ja bym tylko małego przystawiała do piersi i nie dokładała sobie roboty z odciąganiem, zwłaszcza teraz, gdy masz tak mało czasu na wszystko.
-
Ja też zaraz zmykam spać, bo już po północy, a jutro małe szanse na wyspanie się, bo jedziemy na Turniej Piłkarski Deichmanna, jutro ostatnie mecze Starszaka i zamknięcie Turnieju. Cieszę się, że miałam możliwość jeżdżenia na mecze i te niesamowite emocje. Liczę że i jutro nic nie stanie na przeszkodzie i jeszcze dam radę pokibicować Jeszcze wstawię Najaktualniejszą Listę Czerwcówkową :). Ciekawe jak się zmieni po weekendzie ;) 1.) POLINKA - 34 - 2 - 23.05. (14.06.) - BRUNO, 4030g, 56 cm, cc 2.) MELA30 - 31 - 1 - 29.05. (02.06.) - LIWIA, 3100g, 56 cm, cc 3.) MADZIXD - 25 - 1 - 03.06. (16.06.) - ALEX, 3350g, 52 cm, cc 4.) MADZIALENKA - 32 - 2 - 04.06. (18.06.) - ZOSIA, 3000g, 54 cm, cc 5.) AGA_GW - 27 - 1 - 04.06. (30.06) - ANTOŚ, 3300g, 52 cm, sn 6.) MISIULINKA - 22 - 1 - 05.06. (19.06.) - TOSIA, 2730g, 52 cm, cc 7.) BEACIAW - 28 - 1 - 06.06. (14.06.) - IZABELA, 3300g, 55 cm, cc 8.) WERKA83 - 30 - 2 - 07.06. (24.06.) - MAKSIO, 3150g, 56 cm, cc 9.) JUSTYNUSKA - 21 - 1 - 08.06. (05.06) - OLIWKA, 3720g, 52 cm, sn 10.) EMWRO - 29 - 1 - 8.06. (9.06.) - DAMIAN, 2985g, 53 cm, cc 11.) MARGI - 32 - 1 - 10.06. (3.06.) - RYSZARD, 3840g, 51 cm, cc 12.) BLAN - 6.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 38 13.) SKARBEK - 7.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 23 14.) COCO - 10.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 24 15.) IDEA - 11.06. - CHŁOPCZYK - 3 - 35 16.) PAULIŚKA - 12.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 27 17.) JUSTYNKA82 - 14.06.- DZIEWCZYNKA - 1 - 32 18.) MARTATM5 - 14.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 33 19.) ASIAA76 - 16.06 - CHŁOPCZYK - 4 - 37 20.) FIOLEK - 16.06. - CHŁOPCZYK - 2 - 28 21.) MARCOSIA - 16.06 - DZIEWCZYNKA - 1 - 21 22.) TUSIAA1 - 16.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 25 23.) BLANIA.DOMANSKA - 18.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 22 24.) BTG1989 - 20.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 25 25.) ULA89 - 20.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 25 26.) INGA - 21.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 27 27.) ANCIA_P - 24.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 25 28.) KAROLINAA - 24.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 29 29.) AGAA - 25.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 21 30.) ALHENA - 25.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 35 31.) BIA - 25.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 32 32.) DZIUBALA - 25.06. - CHŁOPCZYK - 3 - 37 33.) KASIA88 - 25.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 25 34.) MAMUŚKA738 - 25.06 - CHŁOPCZYK - 2 - 38 35.) EMISIA176 - 26.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 24 36.) PIPI00 - 27.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 24 37.) VER0NICA - 27.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 29 38.) ANTOLKA - 28.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 35 39.) KIA87 - 28.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 26 40.) PATI000 - 28.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 24 41.) CYRANKA1985 - 29.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 29
-
Witam wieczornie :) Oglądałam mecz, sama, bo moi mężczyźni posnęli . Młodszy w ogóle meczu nie doczekał, Starszak padł w przerwie, a mąż jeszcze w czasie pierwszej połowy. A ja znów dzielnie dotrwałam do końca. Jak to wygląda . Jutro jak opowiem znajomym, to mi nie uwierzą Emwro, a ja myślałam, że z takim wysokim ciśnieniem to z marszu robią cc. Brawo za to, że od pierwszego przystawienia Mały ma idealny chwyt i fajnie, że masz mleczko :). A z karmieniem to się dotrzecie :) Werka, nie wiem jakie teraz są limity czasowe na odpadnięcie pępuszka, ale 9 i 7 lat temu lekarze mówili, że czeka się max. 3 tygodnie, a potem wkracza chirurg. Teraz dłużej się czeka. Może dłuższe trzymanie się pępka ma związek z rodzajem spirytusu do przemywania pępka ;) Jak werandowanie? :) Maksio na fotkach słodziutki i ma takie dojrzałe spojrzenie :) Za energię i siły nie ma co podziać, każda z nas tak ma, choć pewnie nie codziennie, bo w końcu w ciąży czy po porodzie różnie z tym bywa ;) Madzix, książę Alex fajnie wygląda jak tak leży w poprzek łóżka, wygląda jak kruszynka w mega wielkim łożu Alternative, gratuluję Syneczka :) Bieliznę wyszczuplającą, którą sporadycznie będziesz nosić, to możesz właściwie od razu założyć, ale nie na długo, chodzi o to by blizna nie stykała się przez dłuższy czas z nieoddychającym materiałem i jej nie podrażniała. No i oczywiście jeśli nie ma przeciwwskazań typu ropiejąca rana, zbliznowacenia itp. Co do ubierania dżinsów, to ja jestem po 2 cc i powiem Ci, że to nie jest takie proste, by już po tygodniu wejść w ubrania przedciążowe. Takie rzeczy to tylko w Erze , a tak serio to bardzo sporadyczne przypadki. Daj sobie czas, co najmniej kilka tygodni do kilku miesięcy. To kiedy to nastąpi zależy od tego ile przytyłaś, czy teraz karmisz, ile ważyłaś przed, jaki miałaś brzuszek przed, w jakim jesteś wieku, które to teraz dziecko, itd. To wszystko składa się na to w jakim tempie się schudnie. Ja przy pierwszym synku czekałam 2-3 m-ce na jako takie schudnięcie, zostało mi 4-5 kg, ale dobrze się z nimi czułam. Po drugim synku chudłam pół roku i zostało mi po nim jakieś 2-3 kg ;). Teraz czeka mnie trzecia cesarka i wiem, że schudnięcie zajmie mi jeszcze więcej czasu. Aga, mam nadzieję, że Ty już w szpitalu! Daj znać. Blania, jak będziesz miała czas i siły, to wybierz się na pedicure, to świetnie wpływa na psychikę :) Tam gdzie ja będę rodzić, to nie można mieć pomalowanych paznokci u rąk (u nóg można), ponieważ gdy lekarze podłączą pulsometr (nie pamiętam dokładnie nazwy) na palec, to maszyna nie odczyta właściwie pulsu. Strasznie drogie macie czereśnie, u nas są za 10-12 zł. Czytam, że sprawdzasz co wieczór lekko naciskając brodawkę czy nie leci krew. Skąd ten pomysł? Gin Ci powiedział, żebyś tak robiła? Tego się nie praktykuje. Krew właściwie nie ma szans w ciąży polecieć, jeśli już to siara albo mleczko. Marcosia, wszyscy uwielbiamy kompot truskawkowy, podałaś mi pomysł i jak nie zapomnę to jutro też zrobię :) Ancia, ja jak widzę księżyc w pełni, to też nie mogę zasnąć. Ale jak jest pełnia i ja tego nie widzę, to śpię bez problemu A podziwiać i gratulować to nie tylko mnie, ale wszystkim zaciążonym, Tobie też :) Inga, dobrze, że uspokoiła Cię wizyta u gina, to teraz spokojnie czekaj do terminu :) A synek wie, że ocena nie jest najważniejsza, tylko to jest najważniejsze, że on i my wiemy jak super ma materiał z angielskiego opanowany. Ale trochę boli, że ocena jest taka niesprawiedliwa. Mecz tylko 1 widziałam, ten Hiszpania – Holandia i w szoku jestem, że ci pierwsi tak sromotnie przegrali. Kolejnego meczu nie oglądam, idę spać. Jutro na żywo pooglądam mecze Starszaka ;) Tusia, to Hania duża już jest, ciekawe kiedy i jak się urodzi. A kto się boi, że blizna na macicy się rozejdzie po poprzednim cc, Ty czy gin? Jak gin tak się boi, to powinni zdecydować się na wcześniejsze cc. Przy 4 kg rodzenie sn jest niewskazane ze względu na właśnie ryzyko pęknięcia macicy, tzn. w moim szpitalu by odradzili, ale wiadomo, że co szpital to obyczaj ;) Dziś pierwszy raz widziałam lody Milka na patyku, ale się nie skusiłam i teraz nie pamiętam dlaczego, hmm. Jutro nadrobię zjedzenie go Blania, nektarynki jadłam, ale mnie nie powaliły, za to brzoskwinie te ufo (takie płaskie) były boskie . Nade wszystko prym wiodą czereśnie i truskawki Margi, GRATULACJE!!! Buziaki dla Rysia! Życzę szybkiego powrotu do formy :) Polinka, mnie tam do porodu się nie spieszy, napawam się w miarę dobrym samopoczuciem (cudnie, że pachwiny o mnie zapomniały), więc spokojnie mogłabym jeszcze miesiąc czy dwa mieć do porodu, a tu już tylko 3-4 dni. Bruno bardzo ładnie przybiera na wadze :). Biedny z tym oczkiem, jak ropieje to sól fizjologiczna nie starczy. Jakie kropelki dostaliście na oczko? Niech szybko wraca do normalnego stanu. Bruno słodzinka, już taki fajnie zaokrąglony :) Mój młodszy też chrypie, pewnie też na tle alergicznym, czekam aż samo przejdzie, ale głos ma fajny, taki męski Fiolek, jak u Was inny czas, to wszystko jasne Fanką piłki nożnej nie jestem, ale jak się ma w domu 3 piłkarzy-fanów, to nie sposób się nie wciągnąć Pati, o tak, mecz był emocjonujący, zwłaszcza druga połowa. Ja oglądałam mecz przy czereśniach
-
Jestem po wizycie u manicurzystki, mam teraz śliczne paznokietki, ale oczywiście nie pomalowane ;). Kolejny punkt z listy przedszpitalnej odhaczony Emisia, mnie nic z piersi nie cieknie, staniki mam suchutkie. Inga, to dzielniacha byłaś z oglądaniem :)), ja kolejnego nie byłabym w stanie już oglądać, no może jakby Polska grała, to jakoś bym się zmusiła, mimo tak późnej pory ;), a tak to o północy, to już dawno śpię ;) Napisz po ginie. Ciekawe czy ruszyło coś? ;) Inga, Alhena, anglistka chce dać synowi ocenę dobrą na koniec roku. Niby ocena ok, ale nieadekwatna moim zdaniem. Nie wiem dlaczego "tylko" dobry, skoro ma same 5-tki ze sprawdzianów (8 w tym semestrze) i egzamin z 3 lat napisał jako jedyny na max punktów. Ale to ponoć dlatego, że dostał ostatnio jedynkę za kolejny brak zadania (pierwsza jego jedynka w ciągu tych 3 lat), to stąd propozycja 4-ki na koniec roku. Zadania zrobił na następną lekcję, bo po prostu zapomniał. Nie ganię go, bo to się każdemu może zdarzyć, że się zapomni. Dla mnie to dziwne i krzywdzące dla dziecka. Dziś pisali ostatni sprawdzian, pewnie dostanie 5-tkę, ale co z tego skoro i tak będzie czwóra na koniec. Przez takie coś traci się motywację do nauki... Alhena, to sporą metamorfozę sobie zrobiłaś przed porodem :) Współczuję Ci tego bólu nerek :(, bierzesz jakieś leki? Misiulinka, oj, aż mam ciarki, jak mogli nie sprawdzić czy znieczulenie działa na 100%?! Dobrze, że szybko Cię uśpili. Pati, absolutnie nie zgadzaj się na macierzyński przed porodem. Gin ma obowiązek wypisać kontynuację L-4 do dnia porodu, to ten dzień, który masz wpisany w Karcie Ciąży. Nie daj sobie wmówić, że ZUS tak każe. To bzdura. Co prawda teraz można wziąć macierzyński nawet 6 tygodni przed porodem, ale po co marnować macierzyński skoro od tego jest L-4. Nawet jak L-4 pokryje się z macierzyńskim, to nie ma to znaczenia, bo i tak w ZUS-ie macierzyński będą liczyć od dnia porodu, jeśli tylko nie wnioskowałaś o wcześniejszy macierzyński. Tak więc na następnej wizycie powiedz ginowi, że dzwoniłaś do ZUS (albo jeszcze lepiej, że byłaś osobiście) i powiedzieli, że L-4 masz mieć do dnia porodu. Tusia, mnie już dawno podobała się data 14.06.14r., ale w moim szpitalu w soboty nie robią planowanych cc, więc musiałam odpuścić tę datę ;). Pomijając, że to aż 11 dni przed porodem, a ja będę mieć cc po skończonym 39tc. ;) Jak nic się u Ciebie nie dzieje, to szkoda, biorąc pod uwagę to jak bardzo chcesz urodzić. Ale widać Hania czeka na tatę ;). A ile mała teraz waży? Marcosia, a ja bobu nie lubię . Za to moja siostra i mąż uwielbiają
-
Witam piątkowo :) Ciekawe czy któraś Czerwcówka urodziła/urodzi w pełnię w szpitalu :). Następna pełnia jest 12 lipca, więc trochę za dużo czekania Ja już z rana byłam w szkole, bo chciałam porozmawiać z anglistką Starszaka. Mam jaki niesmak po tej rozmowie, muszę się z tym przegryźć... Inga, oglądałaś mecz do końca? Faktycznie dobrze dla Brazylijczyków, że strzelili tę ostatnią bramkę, bo to mogło zmniejszyć niesmak do ich karnego. Widać jaką presję wywarto na nich skoro posunęli się do takiej nieuczciwej walki. Ja też byłam za Brazylią, ale nie wiem czy nie powinnam przyjąć taktyki K., który dla zasady będzie za europejską drużyną, tak dla solidarności kontynentalnej ;) Mamuśka, nie wpadałabym na to, że przypryczone to podsmażane, dobrze, że zapytałam :). To takie regionalne określenie? Tusia, dobrze że dziś pospałaś :). Ciekawe co Ci gin powie, czekamy na wieści. Blania, buziki ;)
-
Inga, mój się już obudził, bo mu mendziłam, żeby soczewki ściągnął. Teraz się denerwuje na Brazylijczyków za niesłuszny karny dla nich.
-
Fiolek, a kiedy Ty ostatnio szłaś spać o 22.00, bo Ciebie na fo ostatnio to tylko późno widać ;). Chyba, że u Was jest teraz inny czas ? Ja chodzę spać ok. 22.00-22.30, bo lubię jeszcze w łóżku czytać ;). A wczoraj wyjątkowo poszłam późno spać przez to prasowanie i segregowanie rozmiarów. Dziś też późno pójdę, ale to też wyjątkowo, tym razem przez mecz ;) Widzę, że w ostatnich dniach moje samopoczucie fizyczne wreszcie się polepszyło i coś co powinnam "realizować" jakiś miesiąc-dwa temu, czyli syndrom wicia gniazdka, to dopiero teraz mogę wykorzystywać i działać, bo organizm na to wreszcie pozwala :)
-
Ponoć w czasie pełni jest też najwięcej samobójstw. Jak widać nie wszystkim służy pełnia... Co ten księżyc w sobie ma? Tusia, mnie kilka osób (starszych) powiedziało, że widać, że będę miała chłopaka. Pytam dlaczego (wiedząc jaka będzie odpowiedź). I zawsze podobna odpowiedź w stylu '"bo pani pięknie wygląda" albo "jakby była dziewczynka to by mamusi skradła urodę". W zabobony starsze osoby częściej wierzą niż te młode ;) Dobrej nocy, dla potrzebujących niech będzie porodowa!!! ;)
-
Oglądam mecz otwarcia Mistrzostw Świata :). Synkowie też chcieli oglądać, ale obaj już dawno padli, hehe, a tak chcieli oglądać, zwłaszcza Starszak. K. go budził, ale jest tak padły (miał mecz), że nie jest w stanie wstać. K. też przysypia, więc zaraz zostanę sama na posterunku, no pięknie Na pedicure się cudnie zrelaksowałam, ciekawe kiedy dotrę tam następny raz ;). Póki co grunt, że stópki mam ślicznie zrobione, a paznokcie mam pomarańczowe Jutro manicure, ale bez malowania, bo na rękach nie wolno. Mamuśka, super, że wycieczka synka się udała, będzie miał co wspominać :) A co to przypryczona bułka tarta? Tusia, to jak Ty kochana śpisz w ciągu dnia, to nie ma się co dziwić, że w nocy masz problemy ze spaniem ;) Fajnie, że macie jeszcze na przyszłość plany dzieciowe :). Będzie 2+3, czy chcecie więcej? ;) Też się uśmiałam z tego co napisałaś, że sama się wpakujesz na oddział jak nic nadal się nie będzie działo . Jestem w stanie uwierzyć, że byłabyś do tego zdolna . I że powiedziałabyś tak jak Inga napisała: „nie wyjdę stąd dopóki nie urodzę” Zakupy ponad 11kg?! Szalona jesteś. I silna! ;) A na przyspieszenie porodu to jeszcze sobie przypomniałam „szczypanie” sutków ;). W czasie ciąży nie wolno tego robić, żeby nie wywołać skurczy czy przedwczesnego porodu, ale na finiszu to już można Emwro, GRATULACJE!!! Buziaki dla Damianka! Mam nadzieję, że jeszcze przed porodem w domu wszystko się ułożyło i wróciłaś (wrócisz) do domu szczęśliwa. Mela, fajnie, że zajrzałaś i napisałaś co u Was. Blania, seks jest dobry na wywołanie porodu, pod warunkiem, że jest dokończony w środku w 100% ;) Marcosia, fajną masz mamę, istny McGyver w spódnicy Madzialenka, jak Zosia nie lubi dotyku mokrej chusteczki, to może chodzi o to, że ona jest taka zimna przy kontakcie z ciałkiem. Zanim jej użyjesz, to weź ją do ręki i tak „ogrzej”, chusteczka nie będzie wtedy taka zimna. Trzymam kciuki, żeby Zosieńka ładnie przybierała na wadze :) I mam nadzieję, że po jakimś czasie zatrze się nieprzyjemne wrażenie po cc. Ja przy drugiej cesarce, też czułam takie ciągnięcia i szarpnięcia jak Ty. Za to przy pierwszej to nic nie czułam, i teraz też nie chciałabym nic poczuć, a czy tak będzie to przekonam się już niedługo. Pipi, super, że jutro wychodzicie do domu :). Naciesz się pobytem w domowych pieleszach zanim znów do szpitala trafisz, tym razem na poród. Coco, a masz pewność, że po 6 dniach od terminu porodu Cię przyjmą? Werka, mnie za to brzuch po raz pierwszy się obniżył, a wcześniej miałam za każdym razem wysoko. Co ciąża to obyczaj ;) Mleko podczas karmienia można pić :). Musisz obserwować jak dziecko reaguje na to co jesz i pijesz. Emisia, ja nie widzę księżyca, już jest w pełni? Ciekawe czy Cię Bartuś posłucha ;) Btg, połóż ubranka na łóżku, chcą się położyć do spania nie będziesz miał wyjścia i powkładasz je do szafy ;)
-
Była u mnie sąsiadka z synkiem 10 m-cznym :), potem poprasowałam nasze rzeczy (aż nie wierzę, że jeszcze daję radę). A teraz zbieram się po chłopaków, bo muszę z nimi iść do lekarza. Są zdrowi, ale lekarz musi im uzupełnić Karty Obozowe i chce ich zobaczyć. Jak mus to mus. A potem chłopaki na trening i mecz (niestety go nie zobaczę), a mamusia na pedicure :)) Marcosia, Inga, kochane, dzięki za troskę, ale właśnie mam chyba jakiegoś powera, ciągle coś robię, bo chcę i mogę, to super uczucie :)). Wcześniej chciałam a nie mogłam, bo albo pachwiny albo żylaki albo coś jeszcze innego. A teraz "tylko" skurcze i opuchnięcia nóg, ale czymże to jest wobec reszty . Muszę działać póki mogę, bo czasu mam już tak niewiele :)
-
Pogoda u nas coraz bardziej szarobura i wietrzna, od czasu do czasu deszczowa, a moje chłopaki poszły rano w krótkich spodenkach i rękawkach, bo było w miarę ładnie. W sumie dobrze, że nie ma upałów, ale tego deszczu to mogłoby nie być. Blania, a chcesz obiad szybki mięsny czy szybki bezmięsny? Szybki mięsny to np. spaghetti czy kurczak z rożna z frytkami, a szybki niemięsny to makaron z truskawkami
-
Cześć Mamusie :) Udało mi się być wczoraj i na przedstawieniu w przedszkolu z okazji zakończenia i w szkole na ostatnim zebraniu w III klasie. I tu i tu dało się we znaki wzruszenie, coś się kończy, a coś się zaczyna… Wczoraj przeszłam też samą siebie. Wieczorem wyprasowałam do końca rzeczy Jasia i posegregowałam rozmiarami (62-80). Myślałam, że zajmie mi to ze 2 dni, a tymczasem przed północą uporałam się ze wszystkim. Byłam dumna z siebie, hehe, a że nogi miałam jak balony, to insza inszość. Mamuśka, do szpitala mam się zgłosić 16.06., więc cc będzie 17.06. ,,na zimno", chyba że coś się w międzyczasie zmieni. U mnie K. mógł być ze mną po cc, nie było wtedy ograniczeń, ciekawe jak będzie teraz. Szkoda tylko, że nadal nie może towarzyszyć przy samym zabiegu. Tusia, jak córcie Ci podrosną to sama się przekonasz, że trochę tego „latania” w ich sprawach będzie ;). Czasem 2 osoby to za mało by wszystko ogarnąć i trzeba kombinować Szkoda, że znów się nie wyspałaś, masz jakieś myslenice? Marcosia, dobrym sposobem na upały jest wzięcie prysznicu też w ciągu dnia, ale nie ciepłego tylko takiego letnio-zimnego. Ja po takim prysznicu mam wrażenie, że ważę 5 kg mniej ;) Veronica, straszny miałaś wypadek :(. Życzę Ci tego porodu 13-go, to kolejne nowe życie :) Emisia, u mnie oznaki porodu to coraz częstsze skurcze, ale do poniedziałku muszę wytrzymać ;). Brzuszek też mam nisko. Fiolek, bałam się czekać na chłodniejsze dni z tym prasowaniem, zwłaszcza że u mnie do wizyty w szpitalu już tylko kilka dni a nie tygodni ;). Mąż pomógł, poprasował całe 20 min., bo pędził na swoją piłkę ;) Inga, ja też jak siedzę wyprostowana to wygodniej mi mieć nogi w rozkroku, inaczej brzuszek mi właśnie trochę "leży" na nogach ;) Reklamy mi nie wyskakują, przynajmniej teraz. Madzix, oj ciężko miałaś :(, dobrze że dziś już mogłaś nockę odespać i że tempka minęła. Super, że Alexowi już pępuszek odpadł i to stosunkowo szybko :). Mojemu starszemu synkowi odpadł chyba w 5 dobie i myślałam, że to wyjątek, a jednak się częściej zdarzają takie „wyjątki”, fajnie :) Wody do picia dzieciom karmionym tylko piersią nie podaje się, tak mówią podręczniki i fachowcy w tej dziedzinie, ale przecież nic się nie stanie jak mu dasz. Woda nie zaszkodzi a pomoże :). Ja podawałam herbatki do picia dla niemowląt, sama woda była dużo później ;) Btg, gratki dla bratowej bliźniaków :). Mój pierwszy synek jest z ciąży trojaczej, i jak byłam potem w kolejnej ciąży, to pierwsze co chciałam wiedzieć, to czy to ciąża mnoga , ale ani razu się to już nie powtórzyło, szkoda, bo też chciałam bliźnięta, ale widać nie pisane mi to było :)
-
Muszę się zaraz szykować do przedszkola (występy) i do szkoły (ostatnie zebranie). Pechowo z terminami, bo godzinę przed zebraniem jest zakończenie w przedszkolu, a chciałabym być tu i tu, ale chyba nie dam rady, więc K. zostanie w przedszkolu do końca, a ja wyjdę wcześniej i pójdę na zebranie do szkoły. Miłego popołudnia :)
-
Poprasowałam w tym gorącu, bo miły chłodek w mieszkaniu gdzieś zniknął, chyba się schował przez żelazkiem . Ale przynajmniej o 1/3 mamy teraz mniej prasowania (rozmiary 62-80). Reszta wieczorem albo jutro (pewnie też na raty) . Madzix, to już poznałaś uroki życia nocnego niemowlaka. Oby nie były takie za często. Z wagi spadłaś błyskawicznie, tylko pozazdrościć :). To nie tylko dziecko, ale kwestia genów, wieku, itd. Mamaali, witaj :), mnie czas na końcówce ciąży błyskawicznie leci, chciałabym czas zatrzymać, ale się nie da Werka, fajnie, że choć na chwilkę zaglądnęłaś :) Zaskoczona jestem, że w szpitalu był zakaz wchodzenia na oddział poporodowy przez tatusiów, to nie fair! A nie wiesz dlaczego był taki zakaz? Maksio słodziutki :)) Ancia, zazdroszczę Ci, że czas Ci się dłuży, bo mnie odwrotnie. Na końcówce ciąży dobrze się czuję, jak na mnie, dużo rzeczy chciałabym zrobić, a czasu już tak mało!!! Ja w tabelce będę wcześniej, bo mam planowane cc, a gdyby był poród sn, to kto wie kiedy bym urodziła ;) Tusia, krótko, bo 4 dni, ale już rozumiem dlaczego. Dobre i 4 dni ;) Ciekawe co gin Ci powie w piątek? K. prasowania nie lubi, ale jak trzeba to prasuje. Teraz coś za te najmniejsze ciuszki nie może się wziąć, bo ciągle to odwleka, wiem, że chce mi pomóc, ale w tym tempie się nie doczekam, więc wolałam sama choć część poprasować. Mamuśka, nie nastraszyłaś mnie, ja po prostu jestem tak wyczulona na dotykanie miejsc pooperacyjnych ;). Smarowanie nie zapobiegnie zrostom, bo te robią się wewnątrz, ale może zapobiec zbliznowaceniom, ale jak ktoś ma tendencje to nawet smarowanie nie pomoże. Ale wiadomo jak ktoś chce to lepiej smarować i mieć poczucie, że zrobiło się wszystko, by temu zapobiec. Inga, tak, zupełnie inaczej jak położna przychodzi do pierwszego dziecka, bo ma się dużo pytań. Inaczej jest już przy drugim dziecku ;), a przy trzecim mogłaby nie przychodzić w ogóle ;) Pamiętam jak położna przychodziła do mojego pierwszego synka i chciała mi wyciągnąć szwy po cc. Ja jej mówię, że są rozpuszczalne i mogą się tak przez kilka tygodni rozpuszczać i nie wolno ich ciągnąć, a ona na to, że nie spotkała się jeszcze z rozpuszczalnymi szwami po cc i dawaj znowu ciągnąć. Musiałam niemal na siłę przed nią uciekać. A potem z ciekawości dzwoniłam do szpitala upewnić się czy na pewno mam rozpuszczalne szwy, bo już wtedy zgłupiałam myśląc, że może źle usłyszałam ;). Szwy rzeczywiście miałam rozpuszczalne, a położnej potem powiedziałam, że jak mi nie wierzy, to niech sobie zadzwoni do szpitala, bo już jej miałam dość. Druga położna była fajna, bo okazało się, że to koleżanka koleżanki, którą poznałam kilka lat wcześniej, więc spotkania miały charakter koleżeński :). Ciekawe jaka będzie ta kolejna położna Ciekawe czy Margi urodziła? I jestem strasznie ciekawa czy będzie wysyp porodów w pełnię
-
Cześć Mamusie :) K. odprowadził przedszkolaka, to mam poranny luz :). Zacznę segregować ubranka Jasia i w końcu coś prasować, bo K. coś nie może się za to zabrać ;). Mówił mi, że jak będę w szpitalu, to poprasuje, ale wolę tego tak nie zostawiać, bo będzie miał wystarczająco dużo zajęć podczas mojej nieobecności. Dodzwoniłam się wczoraj do przychodni skąd mam mieć położną. Muszę złożyć jak najszybciej deklarację wyboru położnej, a po porodzie wystarczy, że zadzwonię, że już jestem w domu z dzidziusiem. Potem pozostaje czekać na niespodziewaną wizytę. To ile będzie wizyt zależy od tego jak sobie radzę itd. Jeśli to moje kolejne dziecko, to jest szansa, że skończy się tylko na 1 wizycie ;) Mamuśka, ja sobie nie wyobrażam masować blizny po cc tuż po zdjęciu szwów, aż mam ciarki jak o tym czytam. Tusia, fajnie, że teściowa bierze Karolę do Kołobrzegu :). A co tak na krótko? ;) Jak dziś samopoczucie? Masz mdłości/biegunkę/skurcze? Fiolek, kobiety mają tyle zajęć, że często są zmęczone i chyba codziennie mogłyby powiedzieć, że nie mają tego dnia sił na rodzenie ;) Inga, niefajnie z takimi nieprzespanymi nockami, bo póki naładowane baterie, to można funkcjonować, ale po paru takich nockach organizm wysiada. Ja się teraz wkurzam na K., bo chodzi spać wcześniej ok. 22.00 (dla mnie to normalna pora) a nastawia budzik na 4.45!, żeby się zacząć budzić, po czym śpi dalej, a ja już nie, wrr. Powiedziałam mu rano, że to był ostatni raz jak ten budzik dzwonił o tej porze. Zobaczymy czy posłucha ;) Blania, Ty jesteś w stanie podbiegać? Dla mnie to totalna abstrakcja, chodzę wolno jak ślimak, jak nic mnie nie ciągnie/skurcza/boli, to idę w miarę normalnym krokiem, ale i tak powolnym tempem, o podbieganiu nie ma mowy, nawet się czasem zastanawiam czy ja wcześniej w ogóle byłam w stanie biegać
-
Mieliśmy 2 razy burzę, pierwsza to była taka megaduża, że myślałam, że nigdy nie przejdzie, a ta druga przyprowadziła deszcz. Ale jakoś nie czuć, żeby powietrze było bardziej rześkie. Wcześniej w domu miałam miły chłodek, a teraz po burzach jakoś parnie i duszno się zrobiło, buu. Ancia, włosy w ciąży można farbować, należy tylko unikać farby z amoniakiem, zwłaszcza w I trymestrze. Ja żeby uniknąć w ciąży częstego farbowania (blond co miesiąc), bo sporo musiałam leżeć, to robiłam czerwonawe pasemka, żeby ożywić swój naturalny kolor włosów. ;). A po porodzie to pierwsze słyszę, żeby 3 m-ce nie wolno było farbować ;) A na rękach nie powinno się mieć żadnego lakieru (nawet bezbarwnego) dlatego, że jak będą chcieli na palec podłączyć taki aparat (pulsometr?), to lakier powoduje zakłócenia albo brak odczytu pulsu, dlatego jest zakaz malowania na rękach. To info od położonej ze szpitala gdzie będę rodzić. Kinga, pozdrawiamy Wrześniówki :) Emisia, super pomysł z kupnem sukienki :). Mnie siostra pożyczyła 2 takie a la ciążowe i tak mi się spodobały, że chyba na stałe zacznę chodzić w sukienkach :) Przy kolejnej ciąży koniecznie zmień gina, szkoda nerwów na takiego jak masz teraz. Marcosia, ooo, dobrze piszesz, oby tak było, że po porodzie okaże się, że Jaś nie ma żadnych nieprawidłowości z miedniczkami nerkowymi :) Mamuśka, tak, przy uczniach nie jest łatwe planowanie wakacji, bo przedszkolaka to można jeszcze dać na miesiąc wakacyjnego dyżuru. A skąd rodzic ma mieć 2 m-ce urlopu? Trzeba kombinować ;) U nas w blokach i okolicy jest tak dużo dzieci malutkich i kolejnych mam zaciążonych, że babyboom, to u nas od lat trwa . Ale to pewnie zależy od regionu. U nas coraz więcej rodzin jest z 3 dzieci (kilka z 4), 2 dzieci to standard, a jedynacy to rzadkość ;). I dobrze :) Polinka, Madzix, dzięki za info o opatrunku, czyli jest tak jak ja miałam 7 lat temu przy młodszym, na następny dzień mi go ściągnięto i można było bliznę bez stresu moczyć. Polinka, szybko zaczęłaś bliznę smarować, myślałam że to się robi po ładnych paru tygodniach albo i 2-3 miesiącach ;). Ja niczym blizn przy wcześniejszych cc nie smarowałam, teraz też nie będę, chyba, że będzie nakaz ze strony gina ;). A nie wiem czy wiesz, że zamiast Cepanu, który czuć cebulą (tak?) można smarować Contratubex’em, który jest nawet lepszy i bezzapachowy :) A blizna nie szczypie po psikaniu Octenispetem? Asortyment ubraniowy w sklepach zaskakujący! Już jesienne ubrania?! Żonie znajomego słuszny tekst powiedziałaś, też coś podobnego bym odpowiedziała. Szkoda, że nie dodałaś, że jesteś niecałe 3 tygodnie po porodzie ;) Madzix, u nas też położna robi naloty niezapowiedziane. Właśnie po to by mama specjalnie się nie przygotowywała do wizyty ;) Fajnie, że szwy masz już zdjęte. Ja liczę, że będę miała (jak przy pierwszym synku) rozpuszczalne. Szwy (przy drugim cc) nie wspominam miło.