-
Postów
1,069 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
10
Treść opublikowana przez Dziubala
-
Ja strzykawek i pobierania krwi nie boję, ale jak widzę pielęgniarke z wenflonem to dostaje drgawek, to silniejsze ode mnie.
-
Kasia, dziękuję! Jak tylko przeżyje wbicie wenflonu, to reszta juz będzie ok. Potem będę tylko czekać na info, że Jaś jest zdrowy.
-
Alhena, ja wybralam Kopernika, bo gin, do którego chodze to tu pracuje :) Mamuska, w tym szpitalu, gdzie rodze, to każdy gin może robić CC jeśli ma ku temu uprawnienia. Inga, wiedzieli o moim ginie, bo na poczatku zapytali kto jest moim prowadzącym lekarzem. A nawet jakby nie zapytali, to sama bym im powiedziała A CC robi się tu 7/24, przy czym te planowe, to robią w dni powszednie. CC jest tu dużo, bo do tej Kliniki trafiają najtrudniejsze przypadki z calego województwa, a nawet innych. Klinika ma trzeci stopień referencyjnosci co oznacza, ze nawet inne szpitale przysylaja tu trudne przypadki. Veronica, jak to schudlas ;-)? Masz dietę, cukrzyce, brak apetytu, czy jeszcze cos innego? Mam nadzieję, że nic zlego Ci się nie dzieje.
-
Odwiedzila mnie koleżanka, ale się zagadalysmy, ladna pogoda za oknem zmylila godzinę. Teraz muszę zacząć wyjadac zapasy, bo jutro mam być na czczo, ale i tak zjem cos k. 6.00 ;-), bo CC będę mieć najwcześniej chyba po 14.00 więc bym z glodu padla ;-)
-
Lekarka dyzurujaca powiedziała mi, ze rozmawiala w mojej sprawie z ordynatorem i mam jego zapewnienie, że jutro na 100% będę mieć cc :). A jak mój gin nie zdąży mi zrobić jutro cesarki, to zrobi to inny lekarz, ale na pewno jutro. Tak się cieszę :))) Beacia, dobrze ze Iska tak dokladnie sprawdzona pod kątem zoltaczki, będziesz spokojniejsza wiedząc, że jest z Nią wszystko dobrze :) Śniadanie w szpitalu mialas bardzo wcześnie, kolacja tez wczesna, to ja w domu obiad mam nawet później ;-) Bia, super ze kruk na balkonie skutecznie odstraszyl golebie, muszę się zastanowić czy tez takiego do siebie nie kupić ;-) Dobrze, ze koniec z antybiotykami i zdrowie dopisuje, tak trzymaj :) Czekam na fotki poremontowe, ale chyba zobacze je jak wrócę do domu.
-
Daga, obiad szpitalny nawet dobry byl, zwlaszcza zupa, ale jak się jest glodnym, to wszystko smakuje ;-) Dzięki wizytom i dostawie pysznego jedzonka to faktycznie nie jest tu tak źle ;-) Kasia, ale mi narobilas smaka racuchami, z wielka chęcią bym teraz je zjadla Fiolek, tak wlasnie robię - niczego sobie dzis nie zaluje do jedzenia, szkoda tylko, ze tych lodów nie udalo się zjeść ;-) A Ty pomimo, ze nie masz skończonego 40tc. to jesteś po terminie? Chyba, ze suwaczek jest źle ustawiony ;)
-
K. przywiozl mi mrozona kawę, ale pychota :)). To tylko 1 zachcianka nie została spelniona - lody, muszę się obejść smakiem. Odwiedzil mnie mój gin i powiedzial, ze jestem rozpisana na jutro jako szósta planowa cesarka, ale w międzyczasie sa jeszcze nagle przypadki i jak nie zdążą mnie jutro wziąć, to przechodze na piątkowe zabiegi. Mam nadzieję, ze jednak jutro będzie CC, bo wkurzajace jest to czekanie... Blania, ja uważam ze przewijak baaardzo się przydaje i najlepiej jak leży na lozeczku :). To super sprawa i jaka wygodnie i szybko dziecko się przewija ;-)
-
Siostra dostarczyla mi drozdzowki więc będę miala podwieczorek . Tylko coś obiad się spóźnia, a ja już glodna jestem Ancia, pewnie że się cieszę, ze mój gin zrobi mi CC, bo tym jak lekarz z Patologii narzucil mi termin przyjęcia do szpitala, to nie bylo wiadomo czy mój gin wtedy będzie. I zaskoczyli mnie rano na obchodzie, że juz wczoraj kontaktowali się z moim ginem, by zrobil zabieg. Mam nadzieję, że pamięta o niciach rozpuszczalnych ;-) Kasia, a będziesz mieć jeszcze USG przed porodem? Z wagą zawsze mogą się mylić w 2 strony. Moja koleżanka rodzila ponad 2 m-ce temu a miala brzuszek mniejszy od mojego, ale ciągle mówila, że dziecko duże będzie, ponad 4 kg. Ja w zartach odpowiadalam, że niemożliwe, żeby takie duże bylo. Ona miala CC i okazalo się, że mialam nosa, bo Malý ma 3,2 kg. Pomylili się o 1 kg. Piszę to, by Cię pocieszyć :). Wszystko bedzie dobrze :)
-
Emwro, jak dziś pamiętam swoje opuchniete stopy po pierwszej cesarce. Mialam mega kajaki i musialam chodzić w kapciach K., bo się w swoje nie miescilam. Dokladnie po 13 dniach od CC opuchlizna zniknęła. Po drugiej cesarce stopy mialam normalne, ciekawe jakie będę mieć teraz. A o bliznę po CC nie dbalam jakoś specjalnie, niczym ekstra nie mylam ani nie smarowalam. Pilnowalam by ręcznikiem tam nie trzec tylko osuszac przez dotyk i zwracalam uwagę by bielizna i spodnie byly powyżej rany. Blizny ladnie i bezproblemowo mi się goily :) Dzielna jesteś z tym "samotnym" macierzyństwem. Życzę spokoju i cierpliwości :*
-
Mamuska, a gdzie macie klime, w aucie, w domu? Jak jesteście wrażliwi na klime, to staraj się nie robić nawiewu na siebie i nie robić zbyt dużej różnicy temperatur między tym co w środku (auto, mieszkanie) a na zewnątrz. Ja i synowie lubimy nawiew na siebie i przeciagi , a K. juz nie tak bardzo ;-)
-
Blania, fajny kącik Boryskowy :). A będziesz miala na lozeczku przewijak? Madzix, u mnie też są takie godziny posilkow, po paru dniach pewnie można by się przyzwyczaić, ale najgorzej jest w pierwszy i drugi dzień, gdzie brzuch pamięta jeszcze innych godziny odżywiania ;-) Przybiera nie Alexa jest jak najbardziej w normie, bo patrzysz na wagę z dnia wypisu, a to oznacza, ze w ciągu niecalych 2 tygodni przybral niemal 400g. Naprawdę jest ok :). Kto Ci powiedzial, ze to malo?
-
Siostra jedzie do mnie i przywiezie mi drozdzowki :)
-
Kia, fajnie, ze zajrzalas i napisalas co u Ciebie :). Poród przedwczesny już Ci nie zagraża, to dobrze. Teraz spokojnie możesz czekać na pojawienie się Stasia :) A ja swój wielki dzień będę mieć jutro :)
-
Kia, fajnie, ze zajrzalas i napisalas co u Ciebie :). Poród przedwczesny już Ci nie zagraża, to dobrze. Teraz spokojnie możesz czekać na pojawienie się Stasia :)
-
Daga, tych "przytulen" musi być kilka (z "finalem" w środku), by byl efekt, tylko czy będzie Ci się jeszcze chcialo ;-) Niezapomniany poród miala koleżanka, może też się skusisz na olejej rycynowy skoro szybciej przynosi efekty niż sex ;-) A wykańczaniem mieszkania się nie przejmuj, lepiej wolniej to robić, bo nie czuje się znuzenia, a i efektywniej można wykorzystac pomysly, które po drodze się pojawiają :)
-
Ale mam kochanego męża, przywiózł mi specjalnie rano owoców, żebym miala co jeść w ciągu dnia. I mam jablka, nektarynki, truskawki i chodzące za mną czereśnie. Wspaniale się poczulam mogąc zjeść jeszcze czereśnie, mala rzecz a jaką mi radość sprawila. To jeszcze kawa i lody i mogę rodzic Mialam już obchód i na jutro mam rozpisana cesarke. Dzisiaj kolacja ma być ostatnim posilkiem, a jutro mam być na czczo. CC ma byc ok. 10.00, najpóźniej do poludnia (zależy ile będą mieć naglych przypadków), no zobaczymy :) A najfajniejsze, że mój gin ma mnie kroić :)
-
Blania, stron duzo, bo ja trochę nabilam ;-). Nie mogę napisać 1 dluzszego postu, bo mi rwie polaczenie, więc lepiej mi pisać krótsze posty :) Piszę póki mogę, bo jak się dzidziuś pojawi, to juz tyle czasu nie będzie ;)
-
Inga, nawet pospalam, jakies 5-6 h, ale zawsze coś, tym bardziej doceniam, ze w nocy cicho bylo, bo tu nie ma noworodków. Jeszcze 1 cicha nocka mnie czeka, a potem rok-2 lata snu z przerwami ;-)
-
Tusia, dzięki :* mam nadzieję, ze też będę mogla napisać, że cesarke mialam cudowną. Na razie dwa razy sygnalizowalam, że chcę mieć pelna narkoze, ale nie mam na to szans, chyba że CC trzeba będzie nagle i szybko zrobić. Lekarz wczoraj mowil, ze oprócz częściowego znieczulenia moglabym dostać cos na wylaczenie świadomości, ale nie wiem czy go dobrze zrozumialam ;-). Poczekam na anestezjologa i z nim pogadam. Widzę, ze piszesz o corci Hania, czyli to imię ostatecznie wybraliscie? Kiedy wychodzicie do domu?
-
Mamuska, druga cesarke tez mialam planowaną, bo minal wg nich krótki okres czasu (2 lata) i mialam jakąś "wadę" szyjki, która uniemożliwilaby poród sn.
-
Widzę, ze znów monologi piszę Byla u mnie studentka do pobrania krwi, obok stala polozna i obserwowala czynności. Tak mi się wklula, że z bólu gwiazdy zobaczylam. A ja pobierania krwi się nie boje tylko wbijania wenflonow, a wyszlam na wrażliwą. Szkoda, że nie pomyślala ta polozna, ze ta studentka nie ma wprawy we wbijaniu igly. Qrcze teraz ręka mnie aż boli, oby mi juz krwi nie musieli pobierać.
-
Ancia, 2 kg na miesiąc na tym etapie, to prawidlowe przybranie na wadze, wiec się tak nie przejmuj :*, lada moment waga będzie lecieć w dol :) Bardziej przykre, ze w kolejce nikt Cie nie przepuscil, ale jak byly same dziadki, to juz mnie to nie dziwi, predzej to oni chcieliby być przepuszczeni przez ciężarne. Sucha skora zrobila mi się momentalnie w szpitalu, nie wiem w czym oni pióra tę pościel. W domu mialam taką ladna i nawilżona skore, a teraz aż biala mam z suchości :(
-
Mamuska, i jak mecz, ogladalas do końca? Dzięki za ciacho i czereśnie, pychotka :)) A klimatyzację ja i chlopaki uwielbiamy, nic nam nigdy nie bylo, a K. kilka razy gardlo bolalo, mowil, że to przez klime, a czy rzeczywiście od tego, to nie wiem ;-)
-
Ale mialam stresa, bo ktg zaczęlo wyc przez brak zapisu tętna, ale przyszla polozna i powiedziala, że musialo się dziecko przekrecic i pelota nie mogla zlapac zapisu. Leże pod ktg już 45 min., a jeszcze muszę 15 min., żeby sprawdzić czy na pewno jest ok. A tak mi się chce do WC...
-
Widzę, ze znów jest przerwa w zapisie ktg, mam nadzieję, ze to blad, a nie że Malý ma problem z tetnem!