-
Postów
1,069 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
10
Treść opublikowana przez Dziubala
-
Kasia, leniuchuj ile się da :))
-
Cześć Dziewczyny :) Niedługo przyjdzie studentka do mycia okien, wreszcie będą czyste. Jakoś u mnie wyjątkowo szybko się brudzą, pewnie dlatego, że w sąsiedztwie są budowy. Czekam też na zmniejszenie wiatrów, żeby Jasia dać na balkon. Pogoda w miarę ładna, to trzeba korzystać, bo ponoć w czwartek ma być załamanie pogody. Jaś teraz jeszcze grzecznie śpi, to mam czas na fo :) Fiolek, jak czop odszedł, to już bliżej niż dalej. Wypiłaś już sok z malin? ;) Veronica, jak się czujesz, dalej Cię brzuch tak boli? Blania, tak wywoływali poród przez 8 dni (ale co drugi dzień), robili to delikatnie, bo miałam ciąże „z przejściami”. Nie było to dla mnie jakieś masakryczne, tylko coraz bardziej nie mogłam się doczekać, zwłaszcza jak słyszałam, że „może dziś się uda”, a ciągle się nie udawało. Ale po 8 dniach zrobili ostateczne wywołanie, bo już było 8 dni po terminie i Adaś coraz mniej się ruszał. Korzystaj z ostatniego dnia domowego :). Ja też zostawiłam dom posprzątany, oprany, oprasowany, wszystko miałam dopięte na ostatni guzik (skreślałam z listy to co miałam jeszcze do zrobienia), nawet jeszcze w nocy zamawiałam zapas żwirku i jedzenia dla kota , żeby K. nie musiał sobie tym głowy zawracać ;) Inga, to chyba byłaś zawiedziona po wizycie u gina, że nic się nie dzieje ;). Byle do poniedziałku :) Polinka, ja po tej cesarce czuję się rewelacyjnie, mam też przypływ jakiejś dodatkowej energii, stąd pewnie siły i wena do sprzątania tuż po wyjściu ze szpitala. Choć wcześniej za nic nie uwierzyłabym, że po 3 dniach od cc będę to robić , bo nawet nie marzyłam, że będę się tak świetnie czuć :)). Ale staram się mierzyć siły na zamiary, żeby nie przesadzić ;) Żylaki jeszcze mam, nie widzę, żeby się wchłonęły. Zobaczę czy za kilka tygodni będzie lepiej. Przez nie muszę brać Clexane jeszcze 3 tygodnie i codziennie odliczam zastrzyki ;). A kiedy Ty zauważyłaś, że zaczęły Ci się wchłaniać? Gratki wypadnięcia małej Strażaczce pierwszego ząbka, to niesamowite przeżycie dla dziecka. Była Wróżka-Zębuszka ;)? Gdzieś kiedyś przeczytałam, że jak wypadnie pierwszy ząbek, to dziecko jest gotowe do pójścia do szkoły ;) Tusia, Ty masz jeszcze J. w domu? Alhena, współczuję takich przejść porodowych, po tym co wcześniej przeszłaś z nerkami :(. Dobrze, że to już za Tobą, nie myśl o tym :* Listę poprawiłam. Pati, u nas ładna aura, tylko strasznie wietrznie. Jak miałam wystawioną suszarkę z praniem to ciągle ją przewracało! Wniosłam z powrotem do mieszkania i mam spokój. Marcosia, jak tam u Ciebie? Czekamy na wieści :)
-
Ancia, słyszałam od znajomych, że przy kolejnym dziecku niektóre położne odpuszczają wymaganą ilość odwiedzin, jeśli mama jest pewna, że ich nie potrzebuje. Ale ta "moja" powiedziała, że jej przełożony bardzo pilnuje przepisowych wizyt i muszę je wszystkie "zaliczyć". Tak więc spokojnie je przyjmę, bo co innego mi pozostaje ;). Może się czegoś nowego dowiem :) Ciekawe czy Ci coś jutrzejsze ktg pokaże. Teraz każda taka wizyta może przynieść coś nowego :)
-
Na ten moment Lista Czerwcówkowa tak wygląda :) 1.) POLINKA - 34 - 2 - 23.05. (14.06.) - BRUNO, 4030g, 56 cm, cc 2.) MARTATM5 - 33 - 2 - 24.05. (14.06.) - WANDA, 2990g, 56 cm, sn 3.) MELA30 - 31 - 1 - 29.05. (02.06.) - LIWIA, 3100g, 56 cm, cc 4.) BLAN - 38 - 1 - 29.05. (06.06.) - BASIA, 4000g, 58 cm, cc 5.) MADZIXD - 25 - 1 - 03.06. (16.06.) - ALEX, 3350g, 52 cm, cc 6.) MADZIALENKA - 32 - 2 - 04.06. (18.06.) - ZOSIA, 3000g, 54 cm, cc 7.) AGA_GW - 27 - 1 - 04.06. (30.06) - ANTOŚ, 3300g, 52 cm, sn 8.) MISIULINKA - 22 - 1 - 05.06. (19.06.) - TOSIA, 2730g, 52 cm, cc 9.) BEACIAW - 28 - 1 - 06.06. (14.06.) - IZABELA, 3300g, 55 cm, cc 10.) WERKA83 - 30 - 2 - 07.06. (24.06.) - MAKSIO, 3150g, 56 cm, cc 11.) JUSTYNUSKA - 21 - 1 - 08.06. (05.06.) - OLIWKA, 3720g, 52 cm, sn 12.) EMWRO - 29 - 1 - 8.06. (9.06.) - DAMIAN, 2985g, 53 cm, cc 13.) MARGI - 32 - 1 - 10.06. (3.06.) - RYSZARD, 3840g, 51 cm, cc 14.) JUSTYNKA82 - 32 - 1 - 11.06. (14.06.) - ZOSIA, ?g, ? cm, cc 15.) TUSIAA1 - 25 - 2 - 15.06. (16.06.) - ANIELKA, 4420g , 55 cm, cc 16.) PIPI00 - 24 - 1 - 15.06. (27.06.) - DOMINIK, 2550g, 46 cm, sn 17.) BTG1989 - 25 - 2 - 16.06. (20.06.) - WIKTORIA, ?g, ? cm, sn 18.) COCO - 24 - 1 - 16.06. (10.06.) - NINA, 3500g, 53 cm, sn 19.) AGAA - 21 - 1 - 17.06. (25.06.) - WOJCIECH, 3490g, 56 cm, cc 20.) DZIUBALA - 37 - 3 - 18.06. (25.06.) - JAŚ, 3570g, 57 cm, cc 21.) ALHENA - 35 - 1 - 23.06. (25.06.) - DZIEWCZYNKA, 3400g, 58 cm, sn 22.) SKARBEK - 7.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 23 23.) IDEA - 11.06. - CHŁOPCZYK - 3 - 35 24.) PAULIŚKA - 12.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 27 25.) ASIAA76 - 16.06 - CHŁOPCZYK - 4 - 37 26.) FIOLEK - 16.06. - CHŁOPCZYK - 2 - 28 27.) MARCOSIA - 16.06 - DZIEWCZYNKA - 1 - 21 28.) BLANIA.DOMANSKA - 18.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 22 29.) ULA89 - 20.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 25 30.) INGA - 21.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 27 31.) ANCIA_P - 24.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 25 32.) DAGAW - 21.06 - CHŁOPCZYK - 1 - 31 33.) KAROLINAA - 24.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 29 34.) BIA - 25.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 32 35.) KASIA88 - 25.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 25 36.) MAMUŚKA738 - 25.06 - CHŁOPCZYK - 2 - 38 37.) EMISIA176 - 26.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 24 38.) VER0NICA - 27.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 29 39.) ANTOLKA - 28.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 35 40.) KIA87 - 28.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 26 41.) PATI000 - 28.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 24 42.) CYRANKA1985 - 29.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 29 Ciekawe, która będzie następna ;)
-
Alhena, ogromne GRATULACJE! Doczekałaś się wreszcie, po tym co przeszłaś, też nie mogłam się doczekać aż urodzisz. A Tatuś dostał wspaniały prezent, pewnie jest mega dumny :) Niech córcia zdrowo się chowa, a Ty wracaj szybko do sił.
-
Fiolek, pisać byś była cierpliwa nie ma sensu, bo wiem, że na tym etapie czekanie może być denerwujące. Życzę zatem, żeby wody Ci szybko odeszły! :) Kasia, czyli najdalej za tydzień będziesz już po. To możesz odliczać, bo wiesz ile max. czasu będziesz czekać.
-
Była u nas położna na pierwszej wizycie. Łącznie ma być 6 razy, choć dopuszcza się 4-6, ale mają prikaz od przełożonego, że obowiązkowo ma być ich 6, na nic zdało się, że mam już doświadczenie jako mama. No trudno, jakoś przeżyję te wizyty ;), choć nic nowego się nie dowiedziałam, i do tego ona ma niektóre poglądy takie przestarzałe, ale powiedziała, że tak ich uczyli i tak każą mówić, hmm ;). Ale śmiać mi się chciało jak założyła, że rodziłam sn, bo tak sprawnie się poruszam, mąż dodał, że biegam jak młoda łania . Była pod wrażeniem, a jeszcze jak usłyszała, że po 3 dniach od cc posprzątałam całe mieszkanie, to szczęka jej opadła. Fajnie tak kogoś pozytywnie zaskoczyć :))) Inga, dzięki, to miłe, że tak się cieszysz na mój widok :)) Jaśko miewa się bardzo dobrze, musi się rodziców „nauczyć”, jak i my jego. A rodzeństwo spisuje się na medal, wszystko przyjmują tak naturalnie, ale to pewnie wynika z tego, że są sporo starsi, więc nic ich nie zaskakuje, no może poza tym, że Jaś taki malutki, ale ciągle im przypominam, że też tacy byli ;) Veronica, jak tam, wybierasz się jeszcze dziś na IP? Madzix, Tormentiol przy odparzeniach to bardzo skuteczna maść, ale stosuje się ją w ostateczności i przy mega odparzeniu (jak już się pokazuje krew), bo zawiera kwas borowy, który jest zakazany do stosowania u tak malutkich dzieci. Ja raz użyłam tej maści przy Starszaku, bo jak nas wypuszczali ze szpitala to miał mega odparzenie i sama pediatra ze szpitala powiedziała, że już tylko ta maść może mu pomóc. Byłam zła na szpital, że dopuścili do takiego odparzenia, bo te 9 lat temu, to oni przewijali dzieci (mamom nie wolno było) i widać za rzadko to robili :( Cyranka, przed Tobą ostatnie chwile odpoczynku, korzystaj ile możesz ;). Fajnie, że jeszcze zdążyłaś pójść do fryzjera przed porodem :) Blania, ale pech z zębem :(, oby przestał szybko boleć. A Ty już wiesz, że w środę będziesz rodzić, ale faaajnie :) Rodzeństwo przyjęło braciszka tak jak tylko można sobie wymarzyć. Mąż naturalnie też, bardzo mi pomagał w szpitalu, koleżanki z pokoju mi trochę zazdrościły ;), a miałam w porównaniu do nich luz, bo miałam tylko 1 dziecko, a każda z nich miała bliźniaki (u jednej 2 dziewczyny, u drugiej 2 chłopaków). Mąż zakochany w Jasiu, ja też, aż dziwne, że kolejne dziecko, a cieszymy się jakby było pierwsze :)) Wstawię fotki jak tylko zrzucę z aparatu, no i z telefonu ;) Co do wywoływania porodu, to ja taki miałam przy Starszaku, wywoływali na spokojnie ponad tydzień (co drugi dzień oxy), aż w końcu ordynator powiedział, że „dziś urodzimy” i tak było. Dostałam końską dawkę różnych kroplówek, które w efekcie spowodowały spadek tętna i skończyło się cc. Nie życzę takiego finału jak mu mnie, ale tego byś urodziła w pierwszym dniu wywoływania :) Fiolek, życzę tak skutecznego postawienia się brzuszka, żeby skończyło się porodem :) Ancia, ból jak na @ może zwiastować poród, ale może być też skurczem przepowiadającym. By wiedzieć na 100% musiałabyś podjechać do szpitala na ktg. Masz taką możliwość? Bia, a mogłabyś jeszcze raz wstawić ten link, nie pamiętam, na której stronie go szukać, a chciałam przesłać siostrze i koleżankom, niech też się pośmieją A ile waży Piotruś?
-
Witam Was kochane :)) Ale się za Wami stęskniłam, tak się cieszę, że będę już na fo na bieżąco, o ile Jaś na to pozwoli ;). Raz śpi ładnie między posiłkami a raz marudzi, oczywiście wolę to pierwsze ;) Ze szpitala wyszliśmy w sobotę (u nas wypuszczają po 3 dobach, choć po 2 już chciałam wyjść na żądanie ;)). Wczoraj wyjechała teściowa, więc wszystko już jest na swoim miejscu i pod moją "kontrolą" :). Teściowa śmiała się ze mnie, że ledwo wyszłam ze szpitala a już sprzątam . Ale czułam się na tyle dobrze, że musiałam dom ogarnąć, bo nie mogłam patrzeć na "bałagan". Teściowa sprzątała, ale po swojemu, a ja w moim mieszkaniu muszę mieć po mojemu Piszę tak na szybko, bo w każdej chwili może przyjść położna. Miała być na 12.00, a jeszcze jej nie ma. Czytałam wszystko na bieżąco przez telefon, ale nie dam rady na wszystko odpisać, bo wyszedłby megaelaborat . Ale od dziś na bieżąco będę starała się tu być :) GRATULUJĘ wszystkich mamusiom. Niech pociechy zdrowo rosną, a Wy szybko wracajcie do formy. Polinka, serdeczności dla miesięcznego Brunonka :). Ucałuj go od e-cioci! Marta, współczuję przeżyć :(, serce pęka gdy się czyta o takich przypadkach, mam nadzieję, że Wandeczka szybko wyjdzie na prostą, dużo zdrówka dla córci, a dla Ciebie sił! Emwro, ja będę szczepić Jasia szczepionką skojarzoną 5w1. Starszych też tymi szczepiłam, przekonał mnie argument, że są lepiej oczyszczone niż te „tradycyjne”. Dodatkowych szczepień nie planuję, może po 2rż. meningokoki i pneumokoki, ale to się zobaczy za 2 lata. Na rotawirusy na pewno nie zaszczepię, starszych też nie szczepiłam, dla mnie to zbędna szczepionka i nasza wcześniejsza, jak i obecna pediatra też są tego zdania. Ale każda mama robi jak uważa :) Madzix, przy odparzonej pupci na pewno odstaw chusteczki nawilżające do czasu całkowitego wygojenia pupy. Czyść albo pod bieżącą wodą albo zwykłymi wacikami namoczonymi w ciepłej wodzie. Po umyciu pupy nie ubieraj od razu pampersa tylko zostaw ją jak najdłużej do wietrzenia, dobre i kilka-kilkanaście minut za każdym razem. Po wietrzeniu posmaruj bardzo dokładnie całe zaczerwienione miejsca Sudocremem albo inną maścią zawierającą cynk. Możesz też zamiennie stosować zasypkę Alantan, też pomaga. Jeśli po 2 dniach nie będzie poprawy, to wykąp go w nadmanganianie potasu. To takie fioletowe tabletki (za kilka zł w aptece), które mają działanie wysuszające i antyseptyczne, super pomagają w odparzeniach, już po pierwszym razie widać różnicę. Takie odparzenie pupki schodzi przez kilka dni. Powodzenia, mam nadzieje, że z każdym dniem z pupcią Alexa będzie coraz lepiej. Bia, bardzo Ci dziękuję za linka, tak się uśmiałam w szpitalu, że aż całe łóżko mi się trzęsło i łzy ze śmiechu mi leciały, bolała mnie blizna, ale to nic, dawno mnie tak nic nie rozśmieszyło. Nawet dałam K. potem do czytania, też się zaśmiewał. Kapitalnie to dziewczyna opisała Mąż wraca, to zaglądnę popołudniu jak chłopaki pójdą na basen. Ale fajnie, że mogę już z Wami znowu pisać :))
-
Cześć Dziewczyny :) Tylko na chwilę zagladam, piszę do Was z lozka szpitalnego, na którym spie z Jasiem :) Więcej napisze z domu, wyjde chyba w sobotę, bo muszą minąć 3 doby od cc i wtedy mam nadzieję wrócę do regularnego pisania na fo :) A ja z dumą informuje, że 18.06.14r. (środa) o godz. 17.18 urodził się Jaś, 3570g, 57 cm, 10 Apgar :) CC nie bylo "na zimno", bo odszedl mi czop i wody i mialam skurcze ;-). Dzięki temu nie musialam czekać zbyt dlugo na CC ;-), choć i tak minely 4h od odejścia wód. Nie mam sil juz na pisać, postaram się napisac przyszlym tygodniu. Pozdrawiam cieplutko :) i trzymam mocno kciuki za mamy w dwupaku :) Dobrej nocki :) PS. Mam w pokoju 2 mamy (z bliźniętami!), które strasznie chrapia, nie wiem jak ja zasne...
-
Jade na CC. Trzymajcie kciuki.
-
Ale numer! Wody mi odeszly!!! I kawalek czopu! Polozna potwierdziła, ze to TE wody. Poszla zglosic lekarzowi, ciekawe jak to wplynie na przyspieszenie CC.
-
Udalo się za 3-m razem wkluc. Najgorszy element szpitala juz za mną, uff!!! Mialam mieć kroplowke o 11.00, a juz jest po 13.00, więc na CC przed 14.00 juz nie mam szans. A jestem strasznie glodna, zaraz będzie obiad i znów będę jadla tylko oczami ;-). Schudne w tym szpitalu
-
U mnie masakra :(. Maja problem, żeby wbić mi wenflon :(. Juz 2 żyly mi pekly :(. Mam przerwę, żeby się uspokoić i będą zaraz znów próbować. Nie wiem jak ja to przeżyje, nie umiem opanowac paniki :((
-
Bia, ale suuuper, ze koniec remontu i idziecie "na swoje" :). To ciekawe czy po takim megasprzataniu cos ruszy ;-) Blania, dzięki :*. A jak dojde do siebie po CC i jak będę mieć czas i możliwości, to na pewno napisze :) Grilla zazdroszcze ;-)
-
Kasia, dzielna bylas na pobraniu, a pielęgniarz (?) na pewno niejedno widzial i wie, ze sporo osób boi się pobierania krwi, widoku igly czy strzykawki ;-) A ile masz w pasie? Ja mam 110 cm
-
Daga, spoko, możesz pisać o jedzeniu, przynajmniej oczami pojem ;-)
-
Cyranka, dzięki :* Skurcze te wlasciwe na pewno rozpoznasz, a w razie czego, to jak będziesz po terminie, to zawsze możesz podjechac na dyżur sprawdzić czy to już ;-) Antybiotyk tez zdążą podać. Powodzenia z realizacja planu dnia :) Tusia, o rany, tez bym chciala uciec od takiej wspollokatorki! A może przydaloby się jej kilka rad/wskazówek, bo wygląda na lekko "niedojrzala" matkę.
-
Tusia, co jest niehalo ze wspollokatorka? ;-) Veronica, naprawdę będziesz skakać na pilce? Jesteś w stanie? To dobra jesteś :)) Pati, przyjdzie i na Ciebie pora, niedlugo za Twój poród będziemy trzymać kciuki :) Werka, tez juz nie chce znieczulenia ogólnego. Przynajmniej poslucham sobie co lekarze mówią Daga, zapasy zjedzone . Moja wspollokatorka je śniadanie, a ja tylko ślinę mogę przelykac ;-). A jeszcze czytam, że Ty gofry jesz, o nie ;-) Emwro, super brzuszek A biust to nie wiem czym można posmarowac na ujedrnienie w czasie karmienia, może w aptece cos poleca.
-
Dzięki Kochane za kciuki i wsparcie :*. Jeśli przeżyje wenflon, a potem uslysze, ze z Jasiem wszystko ok, to będę szczęśliwa :)
-
Witam w środę 18.06.14r. :)) Dziś mam swój Wielki Dzień!!! :)) Jestem już po obchodzie i ponownie dostalam zapewnienie, ze na dzisiejszym dyżurze będę mieć CC. Zapytałam, do której trwa dyżur, bo myslalam, ze trwa do 14.00 i juz oczami wyobraźni widzialam sie przed 14.00 z Jasiem kolo siebie. A tymczasem dyżur trwa do... 24.00. Nie powiem, żeby mnie to pocieszylo, bo perspektywa bycia na czczo do polnocy powoduje, ze robię się jeszcze bardziej glodna... ;-). Jeszcze uslyszalam, ze dziś mają kumulacje cesarek, jakby wczoraj jej nie mieli (w nocy mieli 9 naglych cesarek, więc dobrze, że nic mnie nic nagle nie wzięlo). Codziennie mają to samo, więc mnie pozostaje tylko cierpliwie czekać na CC i Jasia :)
-
Ancia, dzięki :*. Na pewno mój Wielki Dzień :)) i niesamowite, że znów będę mamą, jeszcze to do mnie nie dociera. Postaram się napisać po CC, a jak nie, to odezwę się później. Dobrej nocki :)
-
Dziękuję za kciuki :*, przydadzą się jutro :). Z wrażenia nie mogę jeszcze zasnąć.... ;-) Veronica, no prawie tak samo ;-). Ja juz tyle kiedyś wazylam, nawet 2 razy Fiolek, ciekawe czy 19.06. dzidziuś zechce opuścić brzuszek ma musi ;-) Mamuska, ja na tym forum jestem od samego poczatku i kiedyś bylam bardziej aktywna pisząc regularnie na kilku wątkach (bylam tez moderatorem), ale odkąd Parenting zostal sprzedany, to moja aktywność tu zanikla i ozywila się na nowo, ale w ograniczonym zakresie do tego watku ;-) Inga, na pewno jutro jeszcze zajrze przed CC. Jutro będę mieć niespokojny dzień.
-
Byl u mnie anestezjolog po podpisy potrzebne do CC. Pozno, bo duzo ciec maja i dopiero udalo sie wyjsc na kilka minut przed kolejna cesarka. Mam szansę na pelna narkoze, ale chyba juz tak nie będę się przy niej upierac. Zaznaczyl obie narkozy, a ostateczna decyzję mogę podjąć jutro. Przespie się z moim dylematem, ale decyzje na 99,9% wiem jaką podejme.
-
Kasia, przynajmniej się nie nudze Mamuska, dzięki, musi się udać :) Jeśli Twoj lekarz pracuje w tym szpitalu gdzie masz rodzić i masz mieć planową cesarke, to sam powinien Ci zaproponowac, ze zrobi Ci zabieg. A jak się nie odzywa, to wprost go zapytaj. Ja tak swojego zapytalam
-
Czekam na obchod, a lekarza ani widu ani slychu. Dostałam kubek z plynem o wyglądzie i konsystencji plynu do mycia naczyń Ludwik (gesty zielony). Myslalam, ze to lewatywa ;-), a okazalo się, ze to środek dezynfekcyjny, którym mam się wykąpać wieczorem i przed zabiegiem. Ale numer! Niestety teraz wieczorem nie wykapie się, bo od 13.00 nie ma cieplej wody i do jutra do 10.00 nie będzie! Zatem w tym zielonym plynie wykapie się tylko raz przed zabiegiem. Veronica, fajnie z "odblokowaniem" :). A ile masz na plusie? Ja mam ok. 15-16 kg ;-)