-
Postów
1,069 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
10
Treść opublikowana przez Dziubala
-
Witam wieczornie :) Oglądałam mecz, sama, bo moi mężczyźni posnęli . Młodszy w ogóle meczu nie doczekał, Starszak padł w przerwie, a mąż jeszcze w czasie pierwszej połowy. A ja znów dzielnie dotrwałam do końca. Jak to wygląda . Jutro jak opowiem znajomym, to mi nie uwierzą Emwro, a ja myślałam, że z takim wysokim ciśnieniem to z marszu robią cc. Brawo za to, że od pierwszego przystawienia Mały ma idealny chwyt i fajnie, że masz mleczko :). A z karmieniem to się dotrzecie :) Werka, nie wiem jakie teraz są limity czasowe na odpadnięcie pępuszka, ale 9 i 7 lat temu lekarze mówili, że czeka się max. 3 tygodnie, a potem wkracza chirurg. Teraz dłużej się czeka. Może dłuższe trzymanie się pępka ma związek z rodzajem spirytusu do przemywania pępka ;) Jak werandowanie? :) Maksio na fotkach słodziutki i ma takie dojrzałe spojrzenie :) Za energię i siły nie ma co podziać, każda z nas tak ma, choć pewnie nie codziennie, bo w końcu w ciąży czy po porodzie różnie z tym bywa ;) Madzix, książę Alex fajnie wygląda jak tak leży w poprzek łóżka, wygląda jak kruszynka w mega wielkim łożu Alternative, gratuluję Syneczka :) Bieliznę wyszczuplającą, którą sporadycznie będziesz nosić, to możesz właściwie od razu założyć, ale nie na długo, chodzi o to by blizna nie stykała się przez dłuższy czas z nieoddychającym materiałem i jej nie podrażniała. No i oczywiście jeśli nie ma przeciwwskazań typu ropiejąca rana, zbliznowacenia itp. Co do ubierania dżinsów, to ja jestem po 2 cc i powiem Ci, że to nie jest takie proste, by już po tygodniu wejść w ubrania przedciążowe. Takie rzeczy to tylko w Erze , a tak serio to bardzo sporadyczne przypadki. Daj sobie czas, co najmniej kilka tygodni do kilku miesięcy. To kiedy to nastąpi zależy od tego ile przytyłaś, czy teraz karmisz, ile ważyłaś przed, jaki miałaś brzuszek przed, w jakim jesteś wieku, które to teraz dziecko, itd. To wszystko składa się na to w jakim tempie się schudnie. Ja przy pierwszym synku czekałam 2-3 m-ce na jako takie schudnięcie, zostało mi 4-5 kg, ale dobrze się z nimi czułam. Po drugim synku chudłam pół roku i zostało mi po nim jakieś 2-3 kg ;). Teraz czeka mnie trzecia cesarka i wiem, że schudnięcie zajmie mi jeszcze więcej czasu. Aga, mam nadzieję, że Ty już w szpitalu! Daj znać. Blania, jak będziesz miała czas i siły, to wybierz się na pedicure, to świetnie wpływa na psychikę :) Tam gdzie ja będę rodzić, to nie można mieć pomalowanych paznokci u rąk (u nóg można), ponieważ gdy lekarze podłączą pulsometr (nie pamiętam dokładnie nazwy) na palec, to maszyna nie odczyta właściwie pulsu. Strasznie drogie macie czereśnie, u nas są za 10-12 zł. Czytam, że sprawdzasz co wieczór lekko naciskając brodawkę czy nie leci krew. Skąd ten pomysł? Gin Ci powiedział, żebyś tak robiła? Tego się nie praktykuje. Krew właściwie nie ma szans w ciąży polecieć, jeśli już to siara albo mleczko. Marcosia, wszyscy uwielbiamy kompot truskawkowy, podałaś mi pomysł i jak nie zapomnę to jutro też zrobię :) Ancia, ja jak widzę księżyc w pełni, to też nie mogę zasnąć. Ale jak jest pełnia i ja tego nie widzę, to śpię bez problemu A podziwiać i gratulować to nie tylko mnie, ale wszystkim zaciążonym, Tobie też :) Inga, dobrze, że uspokoiła Cię wizyta u gina, to teraz spokojnie czekaj do terminu :) A synek wie, że ocena nie jest najważniejsza, tylko to jest najważniejsze, że on i my wiemy jak super ma materiał z angielskiego opanowany. Ale trochę boli, że ocena jest taka niesprawiedliwa. Mecz tylko 1 widziałam, ten Hiszpania – Holandia i w szoku jestem, że ci pierwsi tak sromotnie przegrali. Kolejnego meczu nie oglądam, idę spać. Jutro na żywo pooglądam mecze Starszaka ;) Tusia, to Hania duża już jest, ciekawe kiedy i jak się urodzi. A kto się boi, że blizna na macicy się rozejdzie po poprzednim cc, Ty czy gin? Jak gin tak się boi, to powinni zdecydować się na wcześniejsze cc. Przy 4 kg rodzenie sn jest niewskazane ze względu na właśnie ryzyko pęknięcia macicy, tzn. w moim szpitalu by odradzili, ale wiadomo, że co szpital to obyczaj ;) Dziś pierwszy raz widziałam lody Milka na patyku, ale się nie skusiłam i teraz nie pamiętam dlaczego, hmm. Jutro nadrobię zjedzenie go Blania, nektarynki jadłam, ale mnie nie powaliły, za to brzoskwinie te ufo (takie płaskie) były boskie . Nade wszystko prym wiodą czereśnie i truskawki Margi, GRATULACJE!!! Buziaki dla Rysia! Życzę szybkiego powrotu do formy :) Polinka, mnie tam do porodu się nie spieszy, napawam się w miarę dobrym samopoczuciem (cudnie, że pachwiny o mnie zapomniały), więc spokojnie mogłabym jeszcze miesiąc czy dwa mieć do porodu, a tu już tylko 3-4 dni. Bruno bardzo ładnie przybiera na wadze :). Biedny z tym oczkiem, jak ropieje to sól fizjologiczna nie starczy. Jakie kropelki dostaliście na oczko? Niech szybko wraca do normalnego stanu. Bruno słodzinka, już taki fajnie zaokrąglony :) Mój młodszy też chrypie, pewnie też na tle alergicznym, czekam aż samo przejdzie, ale głos ma fajny, taki męski Fiolek, jak u Was inny czas, to wszystko jasne Fanką piłki nożnej nie jestem, ale jak się ma w domu 3 piłkarzy-fanów, to nie sposób się nie wciągnąć Pati, o tak, mecz był emocjonujący, zwłaszcza druga połowa. Ja oglądałam mecz przy czereśniach
-
Jestem po wizycie u manicurzystki, mam teraz śliczne paznokietki, ale oczywiście nie pomalowane ;). Kolejny punkt z listy przedszpitalnej odhaczony Emisia, mnie nic z piersi nie cieknie, staniki mam suchutkie. Inga, to dzielniacha byłaś z oglądaniem :)), ja kolejnego nie byłabym w stanie już oglądać, no może jakby Polska grała, to jakoś bym się zmusiła, mimo tak późnej pory ;), a tak to o północy, to już dawno śpię ;) Napisz po ginie. Ciekawe czy ruszyło coś? ;) Inga, Alhena, anglistka chce dać synowi ocenę dobrą na koniec roku. Niby ocena ok, ale nieadekwatna moim zdaniem. Nie wiem dlaczego "tylko" dobry, skoro ma same 5-tki ze sprawdzianów (8 w tym semestrze) i egzamin z 3 lat napisał jako jedyny na max punktów. Ale to ponoć dlatego, że dostał ostatnio jedynkę za kolejny brak zadania (pierwsza jego jedynka w ciągu tych 3 lat), to stąd propozycja 4-ki na koniec roku. Zadania zrobił na następną lekcję, bo po prostu zapomniał. Nie ganię go, bo to się każdemu może zdarzyć, że się zapomni. Dla mnie to dziwne i krzywdzące dla dziecka. Dziś pisali ostatni sprawdzian, pewnie dostanie 5-tkę, ale co z tego skoro i tak będzie czwóra na koniec. Przez takie coś traci się motywację do nauki... Alhena, to sporą metamorfozę sobie zrobiłaś przed porodem :) Współczuję Ci tego bólu nerek :(, bierzesz jakieś leki? Misiulinka, oj, aż mam ciarki, jak mogli nie sprawdzić czy znieczulenie działa na 100%?! Dobrze, że szybko Cię uśpili. Pati, absolutnie nie zgadzaj się na macierzyński przed porodem. Gin ma obowiązek wypisać kontynuację L-4 do dnia porodu, to ten dzień, który masz wpisany w Karcie Ciąży. Nie daj sobie wmówić, że ZUS tak każe. To bzdura. Co prawda teraz można wziąć macierzyński nawet 6 tygodni przed porodem, ale po co marnować macierzyński skoro od tego jest L-4. Nawet jak L-4 pokryje się z macierzyńskim, to nie ma to znaczenia, bo i tak w ZUS-ie macierzyński będą liczyć od dnia porodu, jeśli tylko nie wnioskowałaś o wcześniejszy macierzyński. Tak więc na następnej wizycie powiedz ginowi, że dzwoniłaś do ZUS (albo jeszcze lepiej, że byłaś osobiście) i powiedzieli, że L-4 masz mieć do dnia porodu. Tusia, mnie już dawno podobała się data 14.06.14r., ale w moim szpitalu w soboty nie robią planowanych cc, więc musiałam odpuścić tę datę ;). Pomijając, że to aż 11 dni przed porodem, a ja będę mieć cc po skończonym 39tc. ;) Jak nic się u Ciebie nie dzieje, to szkoda, biorąc pod uwagę to jak bardzo chcesz urodzić. Ale widać Hania czeka na tatę ;). A ile mała teraz waży? Marcosia, a ja bobu nie lubię . Za to moja siostra i mąż uwielbiają
-
Witam piątkowo :) Ciekawe czy któraś Czerwcówka urodziła/urodzi w pełnię w szpitalu :). Następna pełnia jest 12 lipca, więc trochę za dużo czekania Ja już z rana byłam w szkole, bo chciałam porozmawiać z anglistką Starszaka. Mam jaki niesmak po tej rozmowie, muszę się z tym przegryźć... Inga, oglądałaś mecz do końca? Faktycznie dobrze dla Brazylijczyków, że strzelili tę ostatnią bramkę, bo to mogło zmniejszyć niesmak do ich karnego. Widać jaką presję wywarto na nich skoro posunęli się do takiej nieuczciwej walki. Ja też byłam za Brazylią, ale nie wiem czy nie powinnam przyjąć taktyki K., który dla zasady będzie za europejską drużyną, tak dla solidarności kontynentalnej ;) Mamuśka, nie wpadałabym na to, że przypryczone to podsmażane, dobrze, że zapytałam :). To takie regionalne określenie? Tusia, dobrze że dziś pospałaś :). Ciekawe co Ci gin powie, czekamy na wieści. Blania, buziki ;)
-
Inga, mój się już obudził, bo mu mendziłam, żeby soczewki ściągnął. Teraz się denerwuje na Brazylijczyków za niesłuszny karny dla nich.
-
Fiolek, a kiedy Ty ostatnio szłaś spać o 22.00, bo Ciebie na fo ostatnio to tylko późno widać ;). Chyba, że u Was jest teraz inny czas ? Ja chodzę spać ok. 22.00-22.30, bo lubię jeszcze w łóżku czytać ;). A wczoraj wyjątkowo poszłam późno spać przez to prasowanie i segregowanie rozmiarów. Dziś też późno pójdę, ale to też wyjątkowo, tym razem przez mecz ;) Widzę, że w ostatnich dniach moje samopoczucie fizyczne wreszcie się polepszyło i coś co powinnam "realizować" jakiś miesiąc-dwa temu, czyli syndrom wicia gniazdka, to dopiero teraz mogę wykorzystywać i działać, bo organizm na to wreszcie pozwala :)
-
Ponoć w czasie pełni jest też najwięcej samobójstw. Jak widać nie wszystkim służy pełnia... Co ten księżyc w sobie ma? Tusia, mnie kilka osób (starszych) powiedziało, że widać, że będę miała chłopaka. Pytam dlaczego (wiedząc jaka będzie odpowiedź). I zawsze podobna odpowiedź w stylu '"bo pani pięknie wygląda" albo "jakby była dziewczynka to by mamusi skradła urodę". W zabobony starsze osoby częściej wierzą niż te młode ;) Dobrej nocy, dla potrzebujących niech będzie porodowa!!! ;)
-
Oglądam mecz otwarcia Mistrzostw Świata :). Synkowie też chcieli oglądać, ale obaj już dawno padli, hehe, a tak chcieli oglądać, zwłaszcza Starszak. K. go budził, ale jest tak padły (miał mecz), że nie jest w stanie wstać. K. też przysypia, więc zaraz zostanę sama na posterunku, no pięknie Na pedicure się cudnie zrelaksowałam, ciekawe kiedy dotrę tam następny raz ;). Póki co grunt, że stópki mam ślicznie zrobione, a paznokcie mam pomarańczowe Jutro manicure, ale bez malowania, bo na rękach nie wolno. Mamuśka, super, że wycieczka synka się udała, będzie miał co wspominać :) A co to przypryczona bułka tarta? Tusia, to jak Ty kochana śpisz w ciągu dnia, to nie ma się co dziwić, że w nocy masz problemy ze spaniem ;) Fajnie, że macie jeszcze na przyszłość plany dzieciowe :). Będzie 2+3, czy chcecie więcej? ;) Też się uśmiałam z tego co napisałaś, że sama się wpakujesz na oddział jak nic nadal się nie będzie działo . Jestem w stanie uwierzyć, że byłabyś do tego zdolna . I że powiedziałabyś tak jak Inga napisała: „nie wyjdę stąd dopóki nie urodzę” Zakupy ponad 11kg?! Szalona jesteś. I silna! ;) A na przyspieszenie porodu to jeszcze sobie przypomniałam „szczypanie” sutków ;). W czasie ciąży nie wolno tego robić, żeby nie wywołać skurczy czy przedwczesnego porodu, ale na finiszu to już można Emwro, GRATULACJE!!! Buziaki dla Damianka! Mam nadzieję, że jeszcze przed porodem w domu wszystko się ułożyło i wróciłaś (wrócisz) do domu szczęśliwa. Mela, fajnie, że zajrzałaś i napisałaś co u Was. Blania, seks jest dobry na wywołanie porodu, pod warunkiem, że jest dokończony w środku w 100% ;) Marcosia, fajną masz mamę, istny McGyver w spódnicy Madzialenka, jak Zosia nie lubi dotyku mokrej chusteczki, to może chodzi o to, że ona jest taka zimna przy kontakcie z ciałkiem. Zanim jej użyjesz, to weź ją do ręki i tak „ogrzej”, chusteczka nie będzie wtedy taka zimna. Trzymam kciuki, żeby Zosieńka ładnie przybierała na wadze :) I mam nadzieję, że po jakimś czasie zatrze się nieprzyjemne wrażenie po cc. Ja przy drugiej cesarce, też czułam takie ciągnięcia i szarpnięcia jak Ty. Za to przy pierwszej to nic nie czułam, i teraz też nie chciałabym nic poczuć, a czy tak będzie to przekonam się już niedługo. Pipi, super, że jutro wychodzicie do domu :). Naciesz się pobytem w domowych pieleszach zanim znów do szpitala trafisz, tym razem na poród. Coco, a masz pewność, że po 6 dniach od terminu porodu Cię przyjmą? Werka, mnie za to brzuch po raz pierwszy się obniżył, a wcześniej miałam za każdym razem wysoko. Co ciąża to obyczaj ;) Mleko podczas karmienia można pić :). Musisz obserwować jak dziecko reaguje na to co jesz i pijesz. Emisia, ja nie widzę księżyca, już jest w pełni? Ciekawe czy Cię Bartuś posłucha ;) Btg, połóż ubranka na łóżku, chcą się położyć do spania nie będziesz miał wyjścia i powkładasz je do szafy ;)
-
Była u mnie sąsiadka z synkiem 10 m-cznym :), potem poprasowałam nasze rzeczy (aż nie wierzę, że jeszcze daję radę). A teraz zbieram się po chłopaków, bo muszę z nimi iść do lekarza. Są zdrowi, ale lekarz musi im uzupełnić Karty Obozowe i chce ich zobaczyć. Jak mus to mus. A potem chłopaki na trening i mecz (niestety go nie zobaczę), a mamusia na pedicure :)) Marcosia, Inga, kochane, dzięki za troskę, ale właśnie mam chyba jakiegoś powera, ciągle coś robię, bo chcę i mogę, to super uczucie :)). Wcześniej chciałam a nie mogłam, bo albo pachwiny albo żylaki albo coś jeszcze innego. A teraz "tylko" skurcze i opuchnięcia nóg, ale czymże to jest wobec reszty . Muszę działać póki mogę, bo czasu mam już tak niewiele :)
-
Pogoda u nas coraz bardziej szarobura i wietrzna, od czasu do czasu deszczowa, a moje chłopaki poszły rano w krótkich spodenkach i rękawkach, bo było w miarę ładnie. W sumie dobrze, że nie ma upałów, ale tego deszczu to mogłoby nie być. Blania, a chcesz obiad szybki mięsny czy szybki bezmięsny? Szybki mięsny to np. spaghetti czy kurczak z rożna z frytkami, a szybki niemięsny to makaron z truskawkami
-
Cześć Mamusie :) Udało mi się być wczoraj i na przedstawieniu w przedszkolu z okazji zakończenia i w szkole na ostatnim zebraniu w III klasie. I tu i tu dało się we znaki wzruszenie, coś się kończy, a coś się zaczyna… Wczoraj przeszłam też samą siebie. Wieczorem wyprasowałam do końca rzeczy Jasia i posegregowałam rozmiarami (62-80). Myślałam, że zajmie mi to ze 2 dni, a tymczasem przed północą uporałam się ze wszystkim. Byłam dumna z siebie, hehe, a że nogi miałam jak balony, to insza inszość. Mamuśka, do szpitala mam się zgłosić 16.06., więc cc będzie 17.06. ,,na zimno", chyba że coś się w międzyczasie zmieni. U mnie K. mógł być ze mną po cc, nie było wtedy ograniczeń, ciekawe jak będzie teraz. Szkoda tylko, że nadal nie może towarzyszyć przy samym zabiegu. Tusia, jak córcie Ci podrosną to sama się przekonasz, że trochę tego „latania” w ich sprawach będzie ;). Czasem 2 osoby to za mało by wszystko ogarnąć i trzeba kombinować Szkoda, że znów się nie wyspałaś, masz jakieś myslenice? Marcosia, dobrym sposobem na upały jest wzięcie prysznicu też w ciągu dnia, ale nie ciepłego tylko takiego letnio-zimnego. Ja po takim prysznicu mam wrażenie, że ważę 5 kg mniej ;) Veronica, straszny miałaś wypadek :(. Życzę Ci tego porodu 13-go, to kolejne nowe życie :) Emisia, u mnie oznaki porodu to coraz częstsze skurcze, ale do poniedziałku muszę wytrzymać ;). Brzuszek też mam nisko. Fiolek, bałam się czekać na chłodniejsze dni z tym prasowaniem, zwłaszcza że u mnie do wizyty w szpitalu już tylko kilka dni a nie tygodni ;). Mąż pomógł, poprasował całe 20 min., bo pędził na swoją piłkę ;) Inga, ja też jak siedzę wyprostowana to wygodniej mi mieć nogi w rozkroku, inaczej brzuszek mi właśnie trochę "leży" na nogach ;) Reklamy mi nie wyskakują, przynajmniej teraz. Madzix, oj ciężko miałaś :(, dobrze że dziś już mogłaś nockę odespać i że tempka minęła. Super, że Alexowi już pępuszek odpadł i to stosunkowo szybko :). Mojemu starszemu synkowi odpadł chyba w 5 dobie i myślałam, że to wyjątek, a jednak się częściej zdarzają takie „wyjątki”, fajnie :) Wody do picia dzieciom karmionym tylko piersią nie podaje się, tak mówią podręczniki i fachowcy w tej dziedzinie, ale przecież nic się nie stanie jak mu dasz. Woda nie zaszkodzi a pomoże :). Ja podawałam herbatki do picia dla niemowląt, sama woda była dużo później ;) Btg, gratki dla bratowej bliźniaków :). Mój pierwszy synek jest z ciąży trojaczej, i jak byłam potem w kolejnej ciąży, to pierwsze co chciałam wiedzieć, to czy to ciąża mnoga , ale ani razu się to już nie powtórzyło, szkoda, bo też chciałam bliźnięta, ale widać nie pisane mi to było :)
-
Muszę się zaraz szykować do przedszkola (występy) i do szkoły (ostatnie zebranie). Pechowo z terminami, bo godzinę przed zebraniem jest zakończenie w przedszkolu, a chciałabym być tu i tu, ale chyba nie dam rady, więc K. zostanie w przedszkolu do końca, a ja wyjdę wcześniej i pójdę na zebranie do szkoły. Miłego popołudnia :)
-
Poprasowałam w tym gorącu, bo miły chłodek w mieszkaniu gdzieś zniknął, chyba się schował przez żelazkiem . Ale przynajmniej o 1/3 mamy teraz mniej prasowania (rozmiary 62-80). Reszta wieczorem albo jutro (pewnie też na raty) . Madzix, to już poznałaś uroki życia nocnego niemowlaka. Oby nie były takie za często. Z wagi spadłaś błyskawicznie, tylko pozazdrościć :). To nie tylko dziecko, ale kwestia genów, wieku, itd. Mamaali, witaj :), mnie czas na końcówce ciąży błyskawicznie leci, chciałabym czas zatrzymać, ale się nie da Werka, fajnie, że choć na chwilkę zaglądnęłaś :) Zaskoczona jestem, że w szpitalu był zakaz wchodzenia na oddział poporodowy przez tatusiów, to nie fair! A nie wiesz dlaczego był taki zakaz? Maksio słodziutki :)) Ancia, zazdroszczę Ci, że czas Ci się dłuży, bo mnie odwrotnie. Na końcówce ciąży dobrze się czuję, jak na mnie, dużo rzeczy chciałabym zrobić, a czasu już tak mało!!! Ja w tabelce będę wcześniej, bo mam planowane cc, a gdyby był poród sn, to kto wie kiedy bym urodziła ;) Tusia, krótko, bo 4 dni, ale już rozumiem dlaczego. Dobre i 4 dni ;) Ciekawe co gin Ci powie w piątek? K. prasowania nie lubi, ale jak trzeba to prasuje. Teraz coś za te najmniejsze ciuszki nie może się wziąć, bo ciągle to odwleka, wiem, że chce mi pomóc, ale w tym tempie się nie doczekam, więc wolałam sama choć część poprasować. Mamuśka, nie nastraszyłaś mnie, ja po prostu jestem tak wyczulona na dotykanie miejsc pooperacyjnych ;). Smarowanie nie zapobiegnie zrostom, bo te robią się wewnątrz, ale może zapobiec zbliznowaceniom, ale jak ktoś ma tendencje to nawet smarowanie nie pomoże. Ale wiadomo jak ktoś chce to lepiej smarować i mieć poczucie, że zrobiło się wszystko, by temu zapobiec. Inga, tak, zupełnie inaczej jak położna przychodzi do pierwszego dziecka, bo ma się dużo pytań. Inaczej jest już przy drugim dziecku ;), a przy trzecim mogłaby nie przychodzić w ogóle ;) Pamiętam jak położna przychodziła do mojego pierwszego synka i chciała mi wyciągnąć szwy po cc. Ja jej mówię, że są rozpuszczalne i mogą się tak przez kilka tygodni rozpuszczać i nie wolno ich ciągnąć, a ona na to, że nie spotkała się jeszcze z rozpuszczalnymi szwami po cc i dawaj znowu ciągnąć. Musiałam niemal na siłę przed nią uciekać. A potem z ciekawości dzwoniłam do szpitala upewnić się czy na pewno mam rozpuszczalne szwy, bo już wtedy zgłupiałam myśląc, że może źle usłyszałam ;). Szwy rzeczywiście miałam rozpuszczalne, a położnej potem powiedziałam, że jak mi nie wierzy, to niech sobie zadzwoni do szpitala, bo już jej miałam dość. Druga położna była fajna, bo okazało się, że to koleżanka koleżanki, którą poznałam kilka lat wcześniej, więc spotkania miały charakter koleżeński :). Ciekawe jaka będzie ta kolejna położna Ciekawe czy Margi urodziła? I jestem strasznie ciekawa czy będzie wysyp porodów w pełnię
-
Cześć Mamusie :) K. odprowadził przedszkolaka, to mam poranny luz :). Zacznę segregować ubranka Jasia i w końcu coś prasować, bo K. coś nie może się za to zabrać ;). Mówił mi, że jak będę w szpitalu, to poprasuje, ale wolę tego tak nie zostawiać, bo będzie miał wystarczająco dużo zajęć podczas mojej nieobecności. Dodzwoniłam się wczoraj do przychodni skąd mam mieć położną. Muszę złożyć jak najszybciej deklarację wyboru położnej, a po porodzie wystarczy, że zadzwonię, że już jestem w domu z dzidziusiem. Potem pozostaje czekać na niespodziewaną wizytę. To ile będzie wizyt zależy od tego jak sobie radzę itd. Jeśli to moje kolejne dziecko, to jest szansa, że skończy się tylko na 1 wizycie ;) Mamuśka, ja sobie nie wyobrażam masować blizny po cc tuż po zdjęciu szwów, aż mam ciarki jak o tym czytam. Tusia, fajnie, że teściowa bierze Karolę do Kołobrzegu :). A co tak na krótko? ;) Jak dziś samopoczucie? Masz mdłości/biegunkę/skurcze? Fiolek, kobiety mają tyle zajęć, że często są zmęczone i chyba codziennie mogłyby powiedzieć, że nie mają tego dnia sił na rodzenie ;) Inga, niefajnie z takimi nieprzespanymi nockami, bo póki naładowane baterie, to można funkcjonować, ale po paru takich nockach organizm wysiada. Ja się teraz wkurzam na K., bo chodzi spać wcześniej ok. 22.00 (dla mnie to normalna pora) a nastawia budzik na 4.45!, żeby się zacząć budzić, po czym śpi dalej, a ja już nie, wrr. Powiedziałam mu rano, że to był ostatni raz jak ten budzik dzwonił o tej porze. Zobaczymy czy posłucha ;) Blania, Ty jesteś w stanie podbiegać? Dla mnie to totalna abstrakcja, chodzę wolno jak ślimak, jak nic mnie nie ciągnie/skurcza/boli, to idę w miarę normalnym krokiem, ale i tak powolnym tempem, o podbieganiu nie ma mowy, nawet się czasem zastanawiam czy ja wcześniej w ogóle byłam w stanie biegać
-
Mieliśmy 2 razy burzę, pierwsza to była taka megaduża, że myślałam, że nigdy nie przejdzie, a ta druga przyprowadziła deszcz. Ale jakoś nie czuć, żeby powietrze było bardziej rześkie. Wcześniej w domu miałam miły chłodek, a teraz po burzach jakoś parnie i duszno się zrobiło, buu. Ancia, włosy w ciąży można farbować, należy tylko unikać farby z amoniakiem, zwłaszcza w I trymestrze. Ja żeby uniknąć w ciąży częstego farbowania (blond co miesiąc), bo sporo musiałam leżeć, to robiłam czerwonawe pasemka, żeby ożywić swój naturalny kolor włosów. ;). A po porodzie to pierwsze słyszę, żeby 3 m-ce nie wolno było farbować ;) A na rękach nie powinno się mieć żadnego lakieru (nawet bezbarwnego) dlatego, że jak będą chcieli na palec podłączyć taki aparat (pulsometr?), to lakier powoduje zakłócenia albo brak odczytu pulsu, dlatego jest zakaz malowania na rękach. To info od położonej ze szpitala gdzie będę rodzić. Kinga, pozdrawiamy Wrześniówki :) Emisia, super pomysł z kupnem sukienki :). Mnie siostra pożyczyła 2 takie a la ciążowe i tak mi się spodobały, że chyba na stałe zacznę chodzić w sukienkach :) Przy kolejnej ciąży koniecznie zmień gina, szkoda nerwów na takiego jak masz teraz. Marcosia, ooo, dobrze piszesz, oby tak było, że po porodzie okaże się, że Jaś nie ma żadnych nieprawidłowości z miedniczkami nerkowymi :) Mamuśka, tak, przy uczniach nie jest łatwe planowanie wakacji, bo przedszkolaka to można jeszcze dać na miesiąc wakacyjnego dyżuru. A skąd rodzic ma mieć 2 m-ce urlopu? Trzeba kombinować ;) U nas w blokach i okolicy jest tak dużo dzieci malutkich i kolejnych mam zaciążonych, że babyboom, to u nas od lat trwa . Ale to pewnie zależy od regionu. U nas coraz więcej rodzin jest z 3 dzieci (kilka z 4), 2 dzieci to standard, a jedynacy to rzadkość ;). I dobrze :) Polinka, Madzix, dzięki za info o opatrunku, czyli jest tak jak ja miałam 7 lat temu przy młodszym, na następny dzień mi go ściągnięto i można było bliznę bez stresu moczyć. Polinka, szybko zaczęłaś bliznę smarować, myślałam że to się robi po ładnych paru tygodniach albo i 2-3 miesiącach ;). Ja niczym blizn przy wcześniejszych cc nie smarowałam, teraz też nie będę, chyba, że będzie nakaz ze strony gina ;). A nie wiem czy wiesz, że zamiast Cepanu, który czuć cebulą (tak?) można smarować Contratubex’em, który jest nawet lepszy i bezzapachowy :) A blizna nie szczypie po psikaniu Octenispetem? Asortyment ubraniowy w sklepach zaskakujący! Już jesienne ubrania?! Żonie znajomego słuszny tekst powiedziałaś, też coś podobnego bym odpowiedziała. Szkoda, że nie dodałaś, że jesteś niecałe 3 tygodnie po porodzie ;) Madzix, u nas też położna robi naloty niezapowiedziane. Właśnie po to by mama specjalnie się nie przygotowywała do wizyty ;) Fajnie, że szwy masz już zdjęte. Ja liczę, że będę miała (jak przy pierwszym synku) rozpuszczalne. Szwy (przy drugim cc) nie wspominam miło.
-
Inga, zadzwoniłam do szpitala gdzie będę rodzić, powiedziałam, że chcę się dokładnie dowiedzieć co zabrać, bo na ich stronie internetowej jest tylko lakoniczna informacja, że trzeba zabrać: dowód, Kartę Ciąży i badania. I tyle. Położna powiedziała, że mam wziąć wszystkie badania do teczki, a lekarz wybierze/wyciągnie sobie te co będzie potrzebował. Ważne, by to były oryginały badań. Nie muszę powtarzać kiły. O paznokcie też zapytałam i na nogach mogą być pomalowane, a na rękach nie. I ucieszyłam się, że cewnik zakładają po znieczuleniu, uff. A pionizacja po cc jest po 8-10h. Mamuśka, pewnie, że sen to zdrowie, im więcej się śpi, tym szybciej organizm się regeneruje :) U nas wakacje dzieci już zaplanowane :). Starszak jedzie na 3 obozy, Młodszy na 2 obozy (będzie na 2 tych co brat), obaj na półkolonie, pojadą też do babci, a reszta w międzyczasie w domku. Też się muszę nimi nacieszyć :). Jak Jaś będzie grzeczny i „unormowany” to pod koniec sierpnia pojedziemy jeszcze gdzieś całą rodzinką :) Blania, w Internecie też jest potwierdzenie przelewów :). A nie trzeba stać w kolejkach ani płacić za przelewy ;). My robimy przelewy przez internet od wieeelu lat i nigdy nie zdarzyło nam się płacić podwójnie. W razie czego można właśnie bardzo szybko komuś wysłać potwierdzenie przelewu. W każdym razie bardzo polecam taką formę płatności. Zobaczysz, że jak się do tego przekonasz, to będziesz zdziwiona, że tak długo korzystałaś poczty ;)
-
Asia, to czwarta pociecha będzie niczym jedynak ;), najmłodszy będzie oczkiem u wszystkich :) U fryzjera jakoś wysiedzisz, bo będziesz wiedziała, że to ostatnia wizyta przed porodem, więc to będzie dopingujące :) Leżaczek superowy, przyda się :)
-
Inga, ginka nie powiedziała ile Jaś teraz waży, bo ona skupiła się przede wszystkim na tych miedniczkach a ja zapomniałam o wagę zapytać. Wiem, że tydzień temu ważył ok. 3,2 kg ;) Ja już kiedyś do szpitala dzwoniłam, żeby zapytać, które badania zabrać. Najpierw mi położna powiedziała, że wystarczy te ostatnie, a potem dodała, żeby wziąć wszystkie. Muszę to sprawdzić, bo trochę tych badań jest i nie wierzę, że ginowi w szpitalu będzie się chciało wszystkie przeglądać ;). Przy okazji zapytam o tego WR czy muszę powtórzyć, bo w necie właśnie mówią o 2x, a ja robiłam 1x. Blania, oznaki porodu już mam ;), ale do szpitala wiem kiedy się zgłosić, bo mam planowane cc. A żeby się nie dołować, że tyle kasy zanosisz na pocztę, by opłacić rachunki, to polecam robienie przelewów przez internet. Szybko, tanio i bez kolejek :)
-
Cześć Mamusie :) Byłam dziś w przychodni, do której Jaś będzie zapisany (ta w sąsiednim bloku :)), bo chciałam go od razu zapisać na tę wizytę patronażową, skoro terminy tak odległe. Ale dowiedziałam się, że dopiero po porodzie można zapisać dziecko. No i jednak muszę się zapisać na wizytę do położnej, która będzie do domu przychodzić. To obowiązkowe, bo ona potem zdaje jakąś kartę wizyt do przychodni, w której dziecko będzie zapisane. Hmm, jak trzeba to trzeba. Zrobiłam też coś dla siebie (poza kupnem czereśni ) i zapisałam się na pedicure i hennę na czwartek, a na piątek na manicure :). Trzeba ładnie wyglądać przed pójściem do szpitala Mamuśka, Twój starszy synek poszedł spać dopiero po północy? On tak zawsze, czy to był wyjątek? A z tym opatrunkiem to specjalnie pytam jak jest teraz, bo ja przy Starszaku (9 lat temu) miałam kilka dni, a przy Młodszym (7 lat temu) tylko 1 dzień. A WR będziesz jeszcze powtarzać? Mój mąż to fakt jest kochany, dba o nas i to jest miłe :) Btg, ja na zabobony różnie reaguję, zależy kto mówi i czy żartem czy na serio ;). Ja osobiście w nie nie wierzę, ale jak ktoś mi mówi jakiś przesąd/zabobon poważnym głosem i że ja mam tak czy tak robić, a ta osoba jest wierząca, to od razu to ucinam. Dla katolika wiara w zabobony to grzech, a chyba nie wszyscy o tym wiedzą ;). Jak zabobon jest mówiony żartem z przymrużeniem oka, to sama się z tego śmieję Miłej wizyty u fryzjera :) Veronica, gratki dla kuzynki, choć mała waga dziecka i wielki brzuch trochę są niepokojące, bo może miała wielowodzie. Ale trzeba mieć nadzieję, że wszystko jest oki i taka jej uroda :) Blania, i dobrze że pojechałaś, bo przynajmniej teraz wiesz na czym stoisz, i co ważne, jesteś spokojna :). Mały ma niezłą wagę, ciekawe ile będzie po porodzie ;) Madzialenka, jak się czujesz, jak Zosia?
-
Dziewczyny po cesarkach – jak długo miałyście opatrunek? I czy nosiłyście po porodzie np. siatkomajtki? I jeszcze mam pytanie o badanie WR (kiła). Robiłyście go na początku ciąży i teraz powtarzacie? Czy tylko teraz je robicie? Ja miałam robione tylko w I trymestrze. I tak się zastanawiam czy powinnam je powtórzyć, ale ani gin ani ginka nie zalecali powtórki. Już prawie północ, zmykam do spania. Dobrej nocki :)
-
Dziś byłam na ostatniej wizycie u ginki. Ktg wyszło ok, ulżyło mi, bo od wczoraj Jaś jakoś tak mało się rusza, nawet ginka sprawdziła na moją prośbę czy nie jest zawinięty pępowiną. Nie jest, uff. Miedniczka nerkowa ma ok. 9-10 mm i wg niej jest ok, nie jest to powód do zmartwień, ale konieczne do obserwacji, bo wg niej to raczej moczowód jest powiększony, hmm. Zobaczymy co po porodzie powie neonatolog. Cała reszta jest prawidłowa i w normie :). Prosiła, żeby po porodzie dać jej znać co z Jasiem. Miłe to :). No i już umówiłam się na wizytę po 6 tygodniach połogu, termin na 30 lipca. Ale dziwnie umawiać się było na tak daleki termin Inga, ja też lubię mieć wszystko zaplanowane (ale nie zawsze się da), więc Cię rozumiem z tą datą porodu ;) Madzix, jak debiut spacerkowy? A qpki mogą być na początku nawet kilkanaście razy na dobę, zwłaszcza przy karmieniu piersią, i to jest normalne. Z czasem będą coraz rzadsze, w sensie, że będzie ich mniej ;) Marcosia, jak będziesz wierzyć, że piątek 13-go jest pechowy, to tak będzie ;). Moja koleżanka urodziła córkę 13-go w piątek o godz. 23.57, prosiła lekarzy, żeby wpisali datę już 14-go, ale się nie zgodzili. A ona od tamtej pory postanowiła uważać, że 13-ty w piątek jest szczęśliwy i tak jest :). A wiesz, że np. w Hiszpanii (i jeszcze gdzieś ale już nie pamiętam) pechowy jest 13-ty ale we wtorek , a we Włoszech piątek ale 17-go. Co kraj to obyczaj Cyranka, nie łap deprechy, szkoda na to czasu ;). Mały jest mały, bo nie wszyscy muszą być duzi i już, najważniejsze by był zdrowy!!! Ale synek ma jeszcze nawet 3 tygodnie żeby przybrać na wadze i ma szanse urodzić się z wagą ponad 3 kg. Tak więc głowa do góry i trzymam kciuki, żeby Twój Kruszynek przytył i żebyś tym nie musiała się denerwować. Ancia, współczuję takiego pobieranie krwi, masakra! Fajnie, że łóżeczko rozłożone, przekonasz się czy zabobon z wcześniejszym porodem działa ;) Veronica, po entej mokrej wkładce, ja bym podjechała do szpitala sprawdzić co to za płyn, tak dla spokoju ducha. Pipi, mam nadzieję, że Mały szybko Cię wyciągnie z dołka. Nie daj się, choć w takiej sytuacji to trudno być radosnym. Nie musisz pisać tylko wtedy gdy coś pozytywnego się dzieje, pisz też gdy Ci ciężko. Tusia, jak chcesz urodzić, to może znów poskacz na trampolinie Polinka, jak nie ma wskazań do szerokiego pieluchowania, to szkoda dziecko męczyć. Ja już nie pamiętam kiedy usg bioderek robiłam chłopakom, ale to mówią przy wypisie. To ileś tam tygodni po porodzie. Super, że pępkowe udane Gratki odpadnięcia pępka, to macie już to z głowy (znaczy z brzucha ). Policzyłam, że to był 16-ty dzień. Ciekawe kiedy mojemu Jasiowi odpadnie ;) Asia, fajna gromadka dzieci, a w jakim wieku jest trzecia pociecha? Blania, takie rzeczy się zdarzają. Musisz sama wyczuć czy chcesz jeszcze jechać do innego szpitala, to sprawdzić, czy nie. Jak masz się denerwować, to lepiej jedź. A może jak się prześpisz, to jutro inaczej to będzie wyglądało. Mamuśka, nie masz w okolicy przedszkoli publicznych? Ani jednego? Alhena, super, że dzień bez bólu, oby nocka też taka była! Filmik z 3-latkiem cudny, Mały taki odważny i wygadany, wspaniały chłopczyk :)) Margi, POWODZENIA jutro!!! Fiolek, ten numer z synkiem w wannie pełnej wody gdzie on był w pampersie i piżamie bezcenny . Dzieci są niemożliwe Emisia, a nie dostałaś żadnego wydruku po usg? Bo jak tak, to tam powinny być różne parametry dzidziusia w tym waga. Ktg się tak nie przejmuj, bo co gin to obyczaj. Mnie mój gin mi nie zalecał, a ginka już tak i u niej się robi po 30tc., no i w szpitalu gdzie chodzę na kontrolę na Patologię, to też robią pacjentkom po 32tc. Ale jakbym go nie miała, to w sumie nic strasznego, ważniejsze dla mnie, żeby usg mieć ;) Pati, super z takim poszaleniem we dwoje :). Trzeba korzystać póki się da :) Ja nie mam planu porodu ani nikt mi go nie proponował. Jedyne co bym chciała, to cewnik założony po znieczuleniu, i gdyby się dało to wenflon też ;)
-
Mamuśka, synek zaczął przedszkole mając 1,8l.? To prywatne było? U nas trzeba mieć rocznikowo 3 lata. Wcześniej to albo żłobek albo prywatne przedszkole. Inga, czyżbyś chciała jednak urodzić przed terminem ;) Telefonów z pytaniami porodowymi, i nie tylko, chyba zazwyczaj jest najwięcej w weekend, bo ma się wtedy czas na myślenie co u innych słychać ;) Marcosia, pij, pij, na zdrowie :)) Ciekawe co się u gina dowiesz? :)
-
Alhena, miałam 1 koleżankę na forum lipcówkowym, która miała kolkę nerkową, strasznie cierpiała :(. Co trafiała do szpitala, to dostawała leki na uśmierzenie bólu i powrót do domu. Jak miała rodzić, to w szpitalu (z mega kolką nerkową!) czekała kilka dni na cc, którego nikt jej nie chciał zrobić, bo wychodziło na to, że ktoś czeka na... kasę. Dawali jej ciągle Dolargan, taki słaby narkotyk, ale była ciągle otumaniona. W końcu wypisała się na własne życzenie ze szpitala i miała w tym samym dniu zrobioną cesarkę w szpitalu prywatnym, gdzie mówili, że trafiła właściwie w ostatniej chwili. Byłyśmy przerażone, że w szpitalu państwowym tak można potraktować osobę z takimi bólami i zmuszać do czekania na poród sn. To był szpital gdzieś na południowym Śląsku. Mam nadzieję, że Ciebie tak nie potratują. Trzymaj się dzielnie i życzę by kolka szybko Ci minęła!!!
-
Madzix, ja też zmierzyłam sobie ciśnienie i mam 120/71, puls 82. Jakie fajne ;) https://www.facebook.com/photo.php?fbid=685644704804141&set=a.257329254302357.57813.253848797983736&type=1&theater
-
Tusia, ja nie lubię się specjalnie opalać, a jak się opalę mimochodem, to co innego ;)
-
Najaktualniejsza Lista Czerwcówkowa :) 1.) POLINKA - 34 - 2 - 23.05. (14.06.) - BRUNO, 4030g, 56 cm, cc 2.) MELA30 - 31 - 1 - 29.05. (02.06.) - LIWIA, 3100g, 56 cm, cc 3.) MADZIXD - 25 - 1 - 03.06. (16.06.) - ALEX, 3350g, 52 cm, cc 4.) MADZIALENKA - 32 - 2 - 04.06. (18.06.) - ZOSIA, 3000g, 54 cm, cc 5.) AGA_GW - 27 - 1 - 04.06. (30.06) - ANTOŚ, 3300g, 52 cm, sn 6.) MISIULINKA - 22 - 1 - 05.06. (19.06.) - TOSIA, cc 7.) BEACIAW - 28 - 1 - 06.06. (14.06.) - IZABELA, 3300g, 55 cm, cc 8.) WERKA83 - 30 - 2 - 07.06. (24.06.) - MAKSIO, 3150g, 56 cm, cc 9.) JUSTYNUSKA - 21 - 1 - 08.06. (05.06) - OLIWKA, 3720g, 52 cm, sn 10.) MARGI - 3.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 32 11.) BLAN - 6.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 38 12.) SKARBEK - 7.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 23 13.) EMWRO - 9.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 29 14.) COCO - 10.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 24 15.) IDEA - 11.06. - CHŁOPCZYK - 3 - 35 16.) PAULIŚKA - 12.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 27 17.) JUSTYNKA82 - 14.06.- DZIEWCZYNKA - 1 - 32 18.) MARTATM5 - 14.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 33 19.) ASIAA76 - 16.06 - CHŁOPCZYK - 4 - 37 20.) FIOLEK - 16.06. - CHŁOPCZYK - 2 - 28 21.) MARCOSIA - 16.06 - DZIEWCZYNKA - 1 - 21 22.) TUSIAA1 - 16.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 25 23.) BLANIA.DOMANSKA - 18.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 21 24.) BTG1989 - 20.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 25 25.) ULA89 - 20.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 25 26.) INGA - 21.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 27 27.) ANCIA_P - 24.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 25 28.) KAROLINAA - 24.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 29 29.) AGAA - 25.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 21 30.) ALHENA - 25.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 35 31.) BIA - 25.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 32 32.) DZIUBALA - 25.06. - CHŁOPCZYK - 3 - 37 33.) KASIA88 - 25.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 25 34.) MAMUŚKA738 - 25.06 - CHŁOPCZYK - 2 - 38 35.) EMISIA176 - 26.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 24 36.) PIPI00 - 27.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 24 37.) VER0NICA - 27.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 29 38.) ANTOLKA - 28.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 35 39.) KIA87 - 28.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 26 40.) PATI000 - 28.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 24 41.) CYRANKA1985 - 29.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 29