-
Postów
1,054 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
9
Treść opublikowana przez Dziubala
-
Inga, zadzwoniłam do szpitala gdzie będę rodzić, powiedziałam, że chcę się dokładnie dowiedzieć co zabrać, bo na ich stronie internetowej jest tylko lakoniczna informacja, że trzeba zabrać: dowód, Kartę Ciąży i badania. I tyle. Położna powiedziała, że mam wziąć wszystkie badania do teczki, a lekarz wybierze/wyciągnie sobie te co będzie potrzebował. Ważne, by to były oryginały badań. Nie muszę powtarzać kiły. O paznokcie też zapytałam i na nogach mogą być pomalowane, a na rękach nie. I ucieszyłam się, że cewnik zakładają po znieczuleniu, uff. A pionizacja po cc jest po 8-10h. Mamuśka, pewnie, że sen to zdrowie, im więcej się śpi, tym szybciej organizm się regeneruje :) U nas wakacje dzieci już zaplanowane :). Starszak jedzie na 3 obozy, Młodszy na 2 obozy (będzie na 2 tych co brat), obaj na półkolonie, pojadą też do babci, a reszta w międzyczasie w domku. Też się muszę nimi nacieszyć :). Jak Jaś będzie grzeczny i „unormowany” to pod koniec sierpnia pojedziemy jeszcze gdzieś całą rodzinką :) Blania, w Internecie też jest potwierdzenie przelewów :). A nie trzeba stać w kolejkach ani płacić za przelewy ;). My robimy przelewy przez internet od wieeelu lat i nigdy nie zdarzyło nam się płacić podwójnie. W razie czego można właśnie bardzo szybko komuś wysłać potwierdzenie przelewu. W każdym razie bardzo polecam taką formę płatności. Zobaczysz, że jak się do tego przekonasz, to będziesz zdziwiona, że tak długo korzystałaś poczty ;)
-
Asia, to czwarta pociecha będzie niczym jedynak ;), najmłodszy będzie oczkiem u wszystkich :) U fryzjera jakoś wysiedzisz, bo będziesz wiedziała, że to ostatnia wizyta przed porodem, więc to będzie dopingujące :) Leżaczek superowy, przyda się :)
-
Inga, ginka nie powiedziała ile Jaś teraz waży, bo ona skupiła się przede wszystkim na tych miedniczkach a ja zapomniałam o wagę zapytać. Wiem, że tydzień temu ważył ok. 3,2 kg ;) Ja już kiedyś do szpitala dzwoniłam, żeby zapytać, które badania zabrać. Najpierw mi położna powiedziała, że wystarczy te ostatnie, a potem dodała, żeby wziąć wszystkie. Muszę to sprawdzić, bo trochę tych badań jest i nie wierzę, że ginowi w szpitalu będzie się chciało wszystkie przeglądać ;). Przy okazji zapytam o tego WR czy muszę powtórzyć, bo w necie właśnie mówią o 2x, a ja robiłam 1x. Blania, oznaki porodu już mam ;), ale do szpitala wiem kiedy się zgłosić, bo mam planowane cc. A żeby się nie dołować, że tyle kasy zanosisz na pocztę, by opłacić rachunki, to polecam robienie przelewów przez internet. Szybko, tanio i bez kolejek :)
-
Cześć Mamusie :) Byłam dziś w przychodni, do której Jaś będzie zapisany (ta w sąsiednim bloku :)), bo chciałam go od razu zapisać na tę wizytę patronażową, skoro terminy tak odległe. Ale dowiedziałam się, że dopiero po porodzie można zapisać dziecko. No i jednak muszę się zapisać na wizytę do położnej, która będzie do domu przychodzić. To obowiązkowe, bo ona potem zdaje jakąś kartę wizyt do przychodni, w której dziecko będzie zapisane. Hmm, jak trzeba to trzeba. Zrobiłam też coś dla siebie (poza kupnem czereśni ) i zapisałam się na pedicure i hennę na czwartek, a na piątek na manicure :). Trzeba ładnie wyglądać przed pójściem do szpitala Mamuśka, Twój starszy synek poszedł spać dopiero po północy? On tak zawsze, czy to był wyjątek? A z tym opatrunkiem to specjalnie pytam jak jest teraz, bo ja przy Starszaku (9 lat temu) miałam kilka dni, a przy Młodszym (7 lat temu) tylko 1 dzień. A WR będziesz jeszcze powtarzać? Mój mąż to fakt jest kochany, dba o nas i to jest miłe :) Btg, ja na zabobony różnie reaguję, zależy kto mówi i czy żartem czy na serio ;). Ja osobiście w nie nie wierzę, ale jak ktoś mi mówi jakiś przesąd/zabobon poważnym głosem i że ja mam tak czy tak robić, a ta osoba jest wierząca, to od razu to ucinam. Dla katolika wiara w zabobony to grzech, a chyba nie wszyscy o tym wiedzą ;). Jak zabobon jest mówiony żartem z przymrużeniem oka, to sama się z tego śmieję Miłej wizyty u fryzjera :) Veronica, gratki dla kuzynki, choć mała waga dziecka i wielki brzuch trochę są niepokojące, bo może miała wielowodzie. Ale trzeba mieć nadzieję, że wszystko jest oki i taka jej uroda :) Blania, i dobrze że pojechałaś, bo przynajmniej teraz wiesz na czym stoisz, i co ważne, jesteś spokojna :). Mały ma niezłą wagę, ciekawe ile będzie po porodzie ;) Madzialenka, jak się czujesz, jak Zosia?
-
Dziewczyny po cesarkach – jak długo miałyście opatrunek? I czy nosiłyście po porodzie np. siatkomajtki? I jeszcze mam pytanie o badanie WR (kiła). Robiłyście go na początku ciąży i teraz powtarzacie? Czy tylko teraz je robicie? Ja miałam robione tylko w I trymestrze. I tak się zastanawiam czy powinnam je powtórzyć, ale ani gin ani ginka nie zalecali powtórki. Już prawie północ, zmykam do spania. Dobrej nocki :)
-
Dziś byłam na ostatniej wizycie u ginki. Ktg wyszło ok, ulżyło mi, bo od wczoraj Jaś jakoś tak mało się rusza, nawet ginka sprawdziła na moją prośbę czy nie jest zawinięty pępowiną. Nie jest, uff. Miedniczka nerkowa ma ok. 9-10 mm i wg niej jest ok, nie jest to powód do zmartwień, ale konieczne do obserwacji, bo wg niej to raczej moczowód jest powiększony, hmm. Zobaczymy co po porodzie powie neonatolog. Cała reszta jest prawidłowa i w normie :). Prosiła, żeby po porodzie dać jej znać co z Jasiem. Miłe to :). No i już umówiłam się na wizytę po 6 tygodniach połogu, termin na 30 lipca. Ale dziwnie umawiać się było na tak daleki termin Inga, ja też lubię mieć wszystko zaplanowane (ale nie zawsze się da), więc Cię rozumiem z tą datą porodu ;) Madzix, jak debiut spacerkowy? A qpki mogą być na początku nawet kilkanaście razy na dobę, zwłaszcza przy karmieniu piersią, i to jest normalne. Z czasem będą coraz rzadsze, w sensie, że będzie ich mniej ;) Marcosia, jak będziesz wierzyć, że piątek 13-go jest pechowy, to tak będzie ;). Moja koleżanka urodziła córkę 13-go w piątek o godz. 23.57, prosiła lekarzy, żeby wpisali datę już 14-go, ale się nie zgodzili. A ona od tamtej pory postanowiła uważać, że 13-ty w piątek jest szczęśliwy i tak jest :). A wiesz, że np. w Hiszpanii (i jeszcze gdzieś ale już nie pamiętam) pechowy jest 13-ty ale we wtorek , a we Włoszech piątek ale 17-go. Co kraj to obyczaj Cyranka, nie łap deprechy, szkoda na to czasu ;). Mały jest mały, bo nie wszyscy muszą być duzi i już, najważniejsze by był zdrowy!!! Ale synek ma jeszcze nawet 3 tygodnie żeby przybrać na wadze i ma szanse urodzić się z wagą ponad 3 kg. Tak więc głowa do góry i trzymam kciuki, żeby Twój Kruszynek przytył i żebyś tym nie musiała się denerwować. Ancia, współczuję takiego pobieranie krwi, masakra! Fajnie, że łóżeczko rozłożone, przekonasz się czy zabobon z wcześniejszym porodem działa ;) Veronica, po entej mokrej wkładce, ja bym podjechała do szpitala sprawdzić co to za płyn, tak dla spokoju ducha. Pipi, mam nadzieję, że Mały szybko Cię wyciągnie z dołka. Nie daj się, choć w takiej sytuacji to trudno być radosnym. Nie musisz pisać tylko wtedy gdy coś pozytywnego się dzieje, pisz też gdy Ci ciężko. Tusia, jak chcesz urodzić, to może znów poskacz na trampolinie Polinka, jak nie ma wskazań do szerokiego pieluchowania, to szkoda dziecko męczyć. Ja już nie pamiętam kiedy usg bioderek robiłam chłopakom, ale to mówią przy wypisie. To ileś tam tygodni po porodzie. Super, że pępkowe udane Gratki odpadnięcia pępka, to macie już to z głowy (znaczy z brzucha ). Policzyłam, że to był 16-ty dzień. Ciekawe kiedy mojemu Jasiowi odpadnie ;) Asia, fajna gromadka dzieci, a w jakim wieku jest trzecia pociecha? Blania, takie rzeczy się zdarzają. Musisz sama wyczuć czy chcesz jeszcze jechać do innego szpitala, to sprawdzić, czy nie. Jak masz się denerwować, to lepiej jedź. A może jak się prześpisz, to jutro inaczej to będzie wyglądało. Mamuśka, nie masz w okolicy przedszkoli publicznych? Ani jednego? Alhena, super, że dzień bez bólu, oby nocka też taka była! Filmik z 3-latkiem cudny, Mały taki odważny i wygadany, wspaniały chłopczyk :)) Margi, POWODZENIA jutro!!! Fiolek, ten numer z synkiem w wannie pełnej wody gdzie on był w pampersie i piżamie bezcenny . Dzieci są niemożliwe Emisia, a nie dostałaś żadnego wydruku po usg? Bo jak tak, to tam powinny być różne parametry dzidziusia w tym waga. Ktg się tak nie przejmuj, bo co gin to obyczaj. Mnie mój gin mi nie zalecał, a ginka już tak i u niej się robi po 30tc., no i w szpitalu gdzie chodzę na kontrolę na Patologię, to też robią pacjentkom po 32tc. Ale jakbym go nie miała, to w sumie nic strasznego, ważniejsze dla mnie, żeby usg mieć ;) Pati, super z takim poszaleniem we dwoje :). Trzeba korzystać póki się da :) Ja nie mam planu porodu ani nikt mi go nie proponował. Jedyne co bym chciała, to cewnik założony po znieczuleniu, i gdyby się dało to wenflon też ;)
-
Mamuśka, synek zaczął przedszkole mając 1,8l.? To prywatne było? U nas trzeba mieć rocznikowo 3 lata. Wcześniej to albo żłobek albo prywatne przedszkole. Inga, czyżbyś chciała jednak urodzić przed terminem ;) Telefonów z pytaniami porodowymi, i nie tylko, chyba zazwyczaj jest najwięcej w weekend, bo ma się wtedy czas na myślenie co u innych słychać ;) Marcosia, pij, pij, na zdrowie :)) Ciekawe co się u gina dowiesz? :)
-
Alhena, miałam 1 koleżankę na forum lipcówkowym, która miała kolkę nerkową, strasznie cierpiała :(. Co trafiała do szpitala, to dostawała leki na uśmierzenie bólu i powrót do domu. Jak miała rodzić, to w szpitalu (z mega kolką nerkową!) czekała kilka dni na cc, którego nikt jej nie chciał zrobić, bo wychodziło na to, że ktoś czeka na... kasę. Dawali jej ciągle Dolargan, taki słaby narkotyk, ale była ciągle otumaniona. W końcu wypisała się na własne życzenie ze szpitala i miała w tym samym dniu zrobioną cesarkę w szpitalu prywatnym, gdzie mówili, że trafiła właściwie w ostatniej chwili. Byłyśmy przerażone, że w szpitalu państwowym tak można potraktować osobę z takimi bólami i zmuszać do czekania na poród sn. To był szpital gdzieś na południowym Śląsku. Mam nadzieję, że Ciebie tak nie potratują. Trzymaj się dzielnie i życzę by kolka szybko Ci minęła!!!
-
Madzix, ja też zmierzyłam sobie ciśnienie i mam 120/71, puls 82. Jakie fajne ;) https://www.facebook.com/photo.php?fbid=685644704804141&set=a.257329254302357.57813.253848797983736&type=1&theater
-
Tusia, ja nie lubię się specjalnie opalać, a jak się opalę mimochodem, to co innego ;)
-
Najaktualniejsza Lista Czerwcówkowa :) 1.) POLINKA - 34 - 2 - 23.05. (14.06.) - BRUNO, 4030g, 56 cm, cc 2.) MELA30 - 31 - 1 - 29.05. (02.06.) - LIWIA, 3100g, 56 cm, cc 3.) MADZIXD - 25 - 1 - 03.06. (16.06.) - ALEX, 3350g, 52 cm, cc 4.) MADZIALENKA - 32 - 2 - 04.06. (18.06.) - ZOSIA, 3000g, 54 cm, cc 5.) AGA_GW - 27 - 1 - 04.06. (30.06) - ANTOŚ, 3300g, 52 cm, sn 6.) MISIULINKA - 22 - 1 - 05.06. (19.06.) - TOSIA, cc 7.) BEACIAW - 28 - 1 - 06.06. (14.06.) - IZABELA, 3300g, 55 cm, cc 8.) WERKA83 - 30 - 2 - 07.06. (24.06.) - MAKSIO, 3150g, 56 cm, cc 9.) JUSTYNUSKA - 21 - 1 - 08.06. (05.06) - OLIWKA, 3720g, 52 cm, sn 10.) MARGI - 3.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 32 11.) BLAN - 6.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 38 12.) SKARBEK - 7.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 23 13.) EMWRO - 9.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 29 14.) COCO - 10.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 24 15.) IDEA - 11.06. - CHŁOPCZYK - 3 - 35 16.) PAULIŚKA - 12.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 27 17.) JUSTYNKA82 - 14.06.- DZIEWCZYNKA - 1 - 32 18.) MARTATM5 - 14.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 33 19.) ASIAA76 - 16.06 - CHŁOPCZYK - 4 - 37 20.) FIOLEK - 16.06. - CHŁOPCZYK - 2 - 28 21.) MARCOSIA - 16.06 - DZIEWCZYNKA - 1 - 21 22.) TUSIAA1 - 16.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 25 23.) BLANIA.DOMANSKA - 18.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 21 24.) BTG1989 - 20.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 25 25.) ULA89 - 20.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 25 26.) INGA - 21.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 27 27.) ANCIA_P - 24.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 25 28.) KAROLINAA - 24.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 29 29.) AGAA - 25.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 21 30.) ALHENA - 25.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 35 31.) BIA - 25.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 32 32.) DZIUBALA - 25.06. - CHŁOPCZYK - 3 - 37 33.) KASIA88 - 25.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 25 34.) MAMUŚKA738 - 25.06 - CHŁOPCZYK - 2 - 38 35.) EMISIA176 - 26.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 24 36.) PIPI00 - 27.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 24 37.) VER0NICA - 27.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 29 38.) ANTOLKA - 28.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 35 39.) KIA87 - 28.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 26 40.) PATI000 - 28.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 24 41.) CYRANKA1985 - 29.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 29
-
Asia, ja też myślałam, że wszędzie norma dla miedniczek nerkowych jest taka sama, bo w kilku miejscach, gdzie miałam usg była mowa o 5 mm, a skoro u Was jest 1 cm, to macie inny punkt odniesienia. Też słyszałam, że powiększone miedniczki częściej występują chłopców. Gratki 4 dzieci :). Nam się marzyła zawsze 3 dzieci, ale w tej ciąży K. mnie raz zaskoczył, bo powiedział, że szkoda, że tyle problemów mam w ciąży, bo nie będziemy ryzykować z 4-ym dzieckiem. Ale mnie wtedy zaskoczył
-
Madzix, a dziś jakie masz ciśnienie? Mamuska, ja też powinnam wziąć się za segregację, ale najpierw za prasowanie Jasiowych ciuszków, ale jest tak gorąco, że mi się nie chce. No i muszę poczekać, żeby mi opuchlizna z nóg zeszła, bo jak postoję przy prasowaniu to będą jeszcze większe kajaki ;)
-
Witam poniedziałkowo :) Super mieliśmy weekend, samopoczucie i energia mi dopisały, dopiero wczoraj popołudniu mnie złapały skurcze, a tak to czułam się świetnie :) W sobotę mieliśmy emocjonujący mecz Starszaka, ale się działo!!! A potem przyjechała siostra K. z rodzinką, przywieźli nasze łóżeczko dla Jasia (ale K. go jeszcze nie złożył, bo mówi, że jest na to czas. czasu już nie ma, bo chciałam, żeby łóżeczko z pościelą przeszło „domowymi bakteriami” zanim Jaś do domu przyjedzie). Wczoraj wszyscy pojechaliśmy do Parku Jordana (największy park w Krakowie), dzieci się wyszalały, a ja trochę opaliłam, mimo że przed wyjściem wyjątkowo posmarowałam siebie (i dzieci) filtrem „20”, by się w tych upałach nie usmażyć (na meczu chwyciło mi mocno ramiona, a byliśmy tylko 1h na słońcu) ;). Smarowanie pomogło, dzieci nic a nic nie złapało, a mnie odrobinę na dekolcie. A liczyłam, że jednak chwyci nas co nieco Dziś odpoczywam do popołudnia, mam nadzieję, że zejdzie opuchlizna z nóg i stóp, bo w kapcie mi się normalnie nie mieszczą, buu. Potem jadę na wizytę do ginki, już ostatnią :) Werka, GRATULACJE!!! Co za niespodzianka, szybko poszło! Niech Maksio zdrowo się chowa :) Cieszę się, że napisałaś, że u Ciebie cewnik był założony po znieczuleniu, czyli nie wszędzie są te same procedury. A ja zapomniałam w piątek zapytać gina o cewnik, bo nie wzięłam ze sobą karteczki z domu gdzie miałam zapisane pytania do gina. Miałaś pas poporodowy? A mój GBS wyszedł ok, nie mam nigdzie paciorkowca ;) Madzix, i Tobie GRAUTULUJĘ!!! Super, że już w domku jesteście :). Alex w foteliku słodziutki :) Miałam pisać, że kilka dni Cię nie było, co dziwne mi się wydawało, bo pisałaś regularnie, a teraz wiadomo dlaczego zniknęłaś ;) A ciśnienie przed porodem nieźle Ci podskoczyło, miałaś takie wysokie wcześniej? Miłego pierwszego spacerku, koniecznie zrób zdjęcia :) Justynuska, GRATULACJE! Poród masz już za sobą, teraz ciesz się Oliwką :). Trzymajcie się Dziewczyny dzielnie! :) Mamuśka, witaj wśród Mam Czerwcowych :) Łączy nas podobny wiek, imię dla brzuszkowego dzidziusia (u nas też będzie Jaś), waga dzidziusia i termin porodu :). Różnica - to będzie mój trzeci synek :) Kręgosłup też mnie boli, w dolnej części lędźwiowo-krzyżowej, ale nic mi od niego nie drętwieje, jedyne co to mam tam skurcze. A Twój przedszkolak zaczął może we wrześniu przedszkole? Jeśli tak, to dlatego tak często choruje, bo właśnie pierwszy rok w placówce (czy to żłobek czy przedszkole), to taki gdzie dzieci najczęściej chorują, potem jest lepiej :) Alhena, współczuję bólu nerek. A nie mogłaś pojechać na dyżur do innego szpitala, skoro ten Twój docelowy na poród niezafajny? Jak się dziś czujesz? Beacia, słodka Izunia :) Szkoda, że cc nie wspominasz przyjemnie, ale teraz to już nie ma znaczenia, pomyśl, że to już za Tobą, a za jakiś czas zapomnisz o tym niefajnych momentach. Dobrze, że nakładki na sutki pomogły, mnie wkurzały ;). Smaruj te zmasakrowane brodawki np. Bepanthenem. Ja tak miałam z pierwszym synkiem, do krwi przegryzione sutki, to skutek złego przystawiania dziecka. Ale to bolało, ałć. Madzialenka, super przekochanego masz Kurczaczka, że tylko je i śpi całymi godzinami :) Kasia, kochana siostra, że zorganizowała baby shower :). I jak było? Przeczytałam artykuł o karmieniu piersią i myślę, że te komentarze, to w większości pisze gównażeria gimnazjalna. Polinka, jak po pępkowym? ;) Na ile mąż tym razem jedzie do N.? Co do szerokiego pieluchowania, to u mnie przy pierwszym synku lekarka po usg bioderek powiedziała, że bioderka ok, ale można go tak profilaktycznie szeroko pieluchować przez kilka tygodni. Cały 1 dzień taki pieluchowany był i zrezygnowałam z takiej „profilkatyki”. Szkoda mi było synka męczyć. Z bioderkami nic się nie działo. Emisia, współczuję nerwówki w ciąży i teraz takiego niespokojnego oczekiwania na poród. Musisz być silna i nie poddawać się. Życzę by Bartuś urodził się zdrowy!!! Marcosia, i jak tam, coś się dzieje? Fiolek, miałaś odpoczywać, bo szkoda sobie fundować taką porcję bólu, a tu czytam, że nad Oceanem byłaś. Ale Cię nosi ;). Super plażowe fotki, choć myślałam, że będziesz bardziej roznegliżowana ;) A siły na weekendy nie wiem skąd biorę , ale bardzo się cieszę, że choć ostatnio udaje mi się max. wykorzystywać te weekendy i nacieszyć się w pełni rodzinką :). To taka nagroda za wcześniejsze „gorsze” miesiące ciąży. Blania, zazdroszczę spacerów po plaży :). Fajnie masz, że mieszkasz nad morzem :) Daj znać po wizycie, ciekawe czy rozwarcie Ci się powiększyło? Asia, jeśli u Was norma jest do 1 cm, to Leoś nie ma powiększonej miedniczki skoro ma 5,6 mm. U nas z kolei norma jest do 5 mm, a mój Jaś jedną miedniczkę ma powiększoną do 11,2 mm wg pomiaru w szpitalu na Patologii, a wg mojego gina ma 8-9 mm. Ciekawe ile będzie mieć dziś u ginki. Fajnie, że wreszcie dopisałaś się do listy :). Będziesz mieć 4 dziecko? Margi, mój pierwszy syn był wywoływany przez ponad tydzień (9 dni). Co drugi dzień miałam okscytocynę, ale nic to nie dawało, jak w ostatni dzień podali coś mega mocnego, to zaczęły się problemy z tętnem (…), skończyło się cc. Tusia, fajnie, że masz takiego powera do działania, ale chęć na urodzenie też rozumiem ;) Miłego pobytu u teściów :)
-
Byłam u gina i to chyba po raz ostatni przed porodem. Powiedział, że jak coś będzie mnie niepokoić, to mogę przyjść jeszcze za tydzień, no ale liczę, że nic takiego nie będzie miało miejsca. Wieści po wizycie dobre, więc jestem spokojna :). Wszystkie parametry prawidłowe, waga ok. 3250g, a miedniczka nerkowa... nie powiększyła się, a co ciekawe wg gina jest mniejsza i ma 8-9mm, więc nie wiem czemu na Patologii wyszła ponad 11mm. W każdym razie mam się nie przejmować i do szpitala mam się zgłosić planowo, zgodnie ze skierowaniem, czyli 16.06. Zatem weekend będę mieć spokojny, w tym sensie, że nie będę myśleć o tym, że muszę się zgłosić do szpitala wcześniej. A weekend znów będzie intensywny, ale ostatnio to u mnie chyba norma , dobrze że mogę sobie na taki jeszcze pozwolić. Mam nadzieję że pachwiny, żylaki i skurcze pozwolą mi się cieszyć tym weekendem :) A pachwiny dziś popołudniu dały ostrzeżenie, bo był piknik w przedszkolu i moje ruchy, mówiąc delikatnie, musiały być ograniczone. I jeszcze jak na złość K. się spóźniał, żeby mnie podmienić na pikniku, a ja miałam jechać do gina i było dla mnie ciut nerwowo, bo nie chciałam się spóźnić na wizytę, ale w końcu wszystko udało się bez strat dla Młodszego. Beacia, GRATULACJE!!! Iśka witaj na świecie! Szybkiego powrotu do formy Kochana! Jak się czujesz? Blania, byliście na meczu? Moje chłopaki oglądały go w TV, ja widziałam końcówkę i tak się zastanawiałam czy gdzieś tam na trybunach siedzicie :) Co do wesela, to jak będziesz mieć wtedy siły i ochotę, to możesz się wybrać. Ale z karmieniem, to jeśli dzidziuś będzie na piersi, to lepiej byłoby mu wcześniej przygotować odciągnięte mleko z piersi, a Ty weź sobie wtedy laktator, żeby przez ten dzień, półtora piersi Ci nie pękły i/albo laktacja nie zmniejszyła. I jeszcze sporo przed weselem zacznij go przyzwyczajać do jedzonka z butli (Twoje mleko), żeby było do butli przyzwyczajone. A jak synek będzie na MM, to problem z karmieniem będziesz miała z głowy ;) Tusia, cóż za złe wieści od gina o dacie porodu, czyli nici z 6.06. ;) Komplement gina trochę nie na miejscu, też bym się speszyła. Inga, goście na weekend to siostra K. z rodzinką, mają przywieźć przy okazji nasze łóżeczko dla Jasia :). Ale fakt, że na myśl o takich gościach też robię się zmęczona, co innego na parę h, a co innego na cały weekend, ale DR Pati, w lecie jest jakoś więcej prania niż w zimie, przynajmniej u mnie ;). A niedługo będzie jeszcze więcej!!! Mela, jak chcesz karmić piersią, to MM dawaj jak najmniej, bo jak będziesz zamiennie karmić, to laktacja się nie zwiększy. A Ty koniecznie dobrze się odżywiaj, bo jak będziesz za mało jadła i piła, to to też będzie wpływać na laktację. Werka, wizyta patronażowa (w przychodni) to pierwsza wizyta u pediatry, na której nie ma jeszcze szczepienia, a ma na celu „zapoznanie” się dziecka z lekarzem, sprawdzenie stanu zdrowia, formy, ustalenie planu szczepień, itd. A to, że przed porodem, to w tym sensie, żeby termin jak najwcześniej zarezerwować, bo już teraz te „patronażówki” są dopiero na lipiec. Babybluesa rozumieją najbardziej te osoby, które przez to przeszły, a najmniej właśnie rodzice, teściowie, dziadkowie… Emisia, witaj wśród nas :). Jeśli czytasz nas od początku, to wszystkie nas już znasz :) Ja tylko o 1 przypadku (u koleżanki znajomej) słyszałam, że miał być chłopczyk, a po porodzie okazało się, że jednak będzie dziewczynka Z pracą męża przykre, zwłaszcza w Waszej obecnej sytuacji, ale trzeba mieć nadzieję, że szybko coś znajdzie. Facetom łatwiej znaleźć pracę niż kobietom. Dobrej nocy i super weekendu!!! :))
-
Witam piątkowo :) U nas na razie pochmurno i zimno. Mam sporo do zrobienia, ale nie wiem za co się wziąć, hehe, więc zaglądam na fo :) Dziś zaczynam urlop macierzyński Dzwoniłam do przychodni, którą mamy w bloku obok (moi 3 mężczyźni są tam zapisani, ja nie ;)), bo chciałam się dowiedzieć czy mają już położną. Jeszcze nie mają, trzeba do innej przychodni zgłosić, jeśli chcę. W sumie nie potrzebuję, więc temat położnej odpuszczam. Ale dowiedziałam się, że w przychodni zanim się przyjdzie z dzieckiem na pierwsze szczepienie w 6tż., to trzeba się najpierw umówić na wizytę patronażową. To jakaś nowość, bo u starszaków takiej nie miałam. Tak więc muszę podejść tam jak najszybciej i zapisać Jasia, bo wizyty są już na lipiec. O 19.00 ma wizytę u gina, lista pytań już czeka, na bieżąco dopisuję, to co jeszcze mnie nurtuje ;) Beacia, o jacie, to Ty już po, albo za lada moment nie będziesz w dwupaku i zobaczysz swoją Iśkę :). Mocno trzymam kciuki, żeby wszystko poszło jak najlepiej. Trzymaj się Kochana, a potem czekamy na relację. A jak chce Ci się pić, to klika łyków nie zaszkodzi ;) Inga, dobry pomysł z zamrożeniem truskawek. Chyba też tak zrobię, dzięki za podpowiedź :). Na razie zjadam ile mogę, a może w przyszłym tygodniu kupię specjalnie na zamrożenie. Veronica, ciekawe czy Ci ten TENS pomoże, wykorzystaj je i potem napisz opinię :) Pati, dobrze, że już w domku :) Werka, ano mogą się pojawić obrzęki, nie jest to reguła i nie wiadomo czemu u jednych są, a u innych nie (u mnie przy pierwszym synku były, przy drugim już nie). Co do depresji poporodowej, to ja takowej nie miałam, ale po drugim synku miałam kilka takich razy, że bez powodu płakałam i nie zaraz po porodzie, tylko w trakcie pierwszych kilku miesięcy tak raz na czas mnie łapała płaczliwość. Jak u Ciebie to trwało tylko 5 dni, to nie była to depresja, bo ona trwa kilka tygodni, czy nawet kilka miesięcy. Może miałaś zwykłego babybluesa, to zupełnie normalne ;). Ale dobrze mieć kogoś z kim można wtedy pogadać, wyżalić się i wiedzieć, że jest się zrozumianym w 100%! Fiolek, wysłałam Ci ekspresem lotniczym kobiałkę truskawek :)) Aga_gw, dużo dzieci ma żółtaczkę, to normalny stan fizjologiczny, jak bilirubina zacznie spadać, to wypuszczą Was do domu. Trzymajcie się dzielnie! :) Tusia, najlepsze życzenia urodzinowe dla 3-letniej Karolci! Niech rośnie zdrowa i szczęśliwa!!! :) Dzielna jesteś, że posprzątałaś całe mieszkanie. Mam nadzieję, że nic Cię nie boli. Ja też powinnam posprzątać, bo mamy gości na weekend, ale mi się nie chce, ogólnie jest jako taki porządek i pewnie dlatego nie mam motywacji do dokładniejszego sprzątania ;). No i miałam poczekać z tym do jutra i z K. wspólnie posprzątać, ale okazało się, że z samego rana musi pojechać do Zakopanego (co mnie wkurzyło, no ale nic na to nie poradzę), a potem Starszak ma jeszcze mecz, potem przygotowania pod gości, więc będzie nerwowy dzień. Ale sprzątanie nie zając, nie ucieknie Ciekawa jestem jakie wieści u gina. Koniecznie napisz. Blania, skąd ta euforia? ;)
-
W domu wreszcie cisza. Po treningu do młodszego przyszedł kolega. Grali na Kinecie i tak skakali jakby stado słoni w pokoju było. Aż dziwne, że sąsiadom pod nami to nie przeszkadzało ;) Polinka, od jakiegoś czasu już Octanispet panuje przy pępkach. Jak nie pomoże, to zawsze można wrócić do starego sposobu – mieszanki spirytus + woda ;) Świetna to dla mnie wiadomość, że żylaki zanikają, nie mogę się doczekać, żeby tego u siebie doświadczyć ;) A masakryczne obrzęki po cc miałam przy Starszaku, dokładnie pamiętam, że 13-go dnia od zabiegu obrzęki wreszcie całkowicie zniknęły, a tak to musiałam chodzić w kapciach K., bo w swoje nie mogłam stóp wsunąć. Przy młodszym obrzęków po cc nie miałam, liczę, że i przy najmłodszym nie będę mieć ;) Do kiedy mąż z Wami zostaje? Dobrej nocki :)
-
Chłopaki na piłce, mam nadzieję, że nie zacznie padać, bo niebo się zachmurzyło. Beacia, ja planuję wziąć 2 koszule, w razie czego przygotuję w domu zapasową, to jak będzie konieczność, to mi K. dowiezie. Będę czekać na Twoją jutrzejszą relację z porodu. Dobrze, że jest lewatywa, bo po pionizacji lepiej nie mieć potrzeby pójścia do wc ;) Zjadłaś loda? ;) Inga, świetny pomysł z ciastem, ale choć mam ochotę go zjeść (i pewnie chłopaki też by miały ), to dziś nie chce mi się go robić. Na weekend przyjeżdża siostra K. z rodzinką, to wtedy na pewno upiekę ;). A dziś część truskawek zużyłam do obiadu. Mieliśmy oryginalny obiad - ryż z polewą truskawkową Tusia, jak poszło sprzątanie? ;) Ja przy pierwszym synku miałam Medelę, ale nie pamiętam, który model. Największym plusem było to, że się miało zajętą tylko 1 rękę :) Veronica, współczuję kontroli ZUS, ale taka ich praca ;) A o TENS nic kompletnie nie słyszałam. Ciekawy wynalazek, on ma pomóc zmniejszyć bóle porodowe? Znasz kogoś kto już tego używał? Werka, nie spakowałam się jeszcze do szpitala. Zobaczę co jutro powie gin, jak termin 16.06. będzie aktualny, to będę się pakować w przyszły weekend ;) Mnie nie przeszkadza jak ktoś dotyka mojego brzucha, nawet bez pytania, ale jakby ktoś (obcy) chciał pocałować brzuch, to poczułabym się chyba skrępowana. I nie przeszkadza mi jak ktoś enty raz pyta czy już urodziłam albo kiedy to będzie . Dla mnie to miłe, że ktoś pyta :)
-
Najaktualniejsza Lista Czerwcówkowa :) 1.) POLINKA - 34 - 2 - 23.05. (14.06.) - BRUNO, 4030g, 56 cm, cc 2.) MELA30 - 31 - 1 - 29.05. (02.06.) - LIWIA, 3100g, 56 cm, cc 3.) MADZIALENKA - 32 - 2 - 04.06. (18.06.) - ZOSIA, 3000g, 54 cm, cc 4.) AGA_GW - X - 1 - 04.06. (29.06). - ANTOŚ, 3300g, 52 cm, sn 5.) MISIULINKA - 22 - 1 - 05.06. (19.06.) - TOSIA, cc 6.) MARGI - 3.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 32 7.) JUSTYNUSKA - 5.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 21 8.) BLAN - 6.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 38 9.) SKARBEK - 7.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 23 10.) EMWRO - 9.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 29 11.) COCO - 10.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 24 12.) IDEA - 11.06. - CHŁOPCZYK - 3 - 35 13.) PAULIŚKA - 12.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 27 14.) BEACIAW - 14.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 28 15.) JUSTYNKA82 - 14.06.- DZIEWCZYNKA - 1 - 32 16.) MARTATM5 - 14.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 33 17.) FIOLEK - 16.06. - CHŁOPCZYK - 2 - 28 18.) MADZIXD - 16.06. - CHŁOPCZYK - 1- 24 19.) MARCOSIA - 16.06 - DZIEWCZYNKA - 1 - 21 20.) TUSIAA1 - 16.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 25 21.) BLANIA.DOMANSKA - 18.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 21 22.) BTG1989 - 20.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 25 23.) ULA89 - 20.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 25 24.) INGA - 21.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 27 25.) ANCIA_P - 24.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 25 26.) KAROLINAA - 24.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 29 27.) WERKA83 - 24.06. - CHŁOPCZYK - 2 - 30 28.) AGAA - 25.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 21 29.) ALHENA - 25.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 35 30.) BIA - 25.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 32 31.) DZIUBALA - 25.06. - CHŁOPCZYK - 3 - 37 32.) KASIA88 - 25.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 25 33.) PIPI00 - 27.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 24 34.) VER0NICA - 27.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 29 35.) ANTOLKA - 28.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 35 36.) KIA87 - 28.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 26 37.) PATI000 - 28.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 24 38.) CYRANKA1985 - 29.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 29
-
Marcosia, spokojnie poczekaj z porodem do terminu, jeszcze troszkę czasu masz. A że nic Ci nie dolega, to tylko się cieszyć. Na lenia sobie pozwól, bo jak nie teraz, to kiedy?
-
K. przyjechał do domu po zapasowe klucze do samochodu, bo klient niechcący zatrzasnął mu auto z kluczykami w środku, ups. K. kupił mi truskawki, chciał mi zrobić niespodziankę, a nie wiedział, że już rano sobie kupiłam, trzeba to teraz przejeść, hehe Ancia, dobrze że byłaś na obserwacji, lepiej chuchać na siebie niż żałować, że się coś przeoczyło i to na końcówce ciąży. Jakie masz teraz ciśnienie? 40tc. to 9 miesięcy kalendarzowych lub 10 miesięcy księżycowych, a 42 tc, to 9,5 m-ca kalendarzowe lub 10,5 m-ca księżycowe ;). Słonice mają jeszcze gorzej ;) Misiulinka, a właśnie patrzyłam na Listę Czerwcówek i zastanawiałam się czy jeszcze do nas zajrzysz. GRATULACJE! Niech Tosia zdrowo się chowa, a Ty szybko wracaj do formy! Jak będziesz miała siły i czas, to daj znać jak to u Was wyglądało. I napisz ile Tosia przy porodzie ważyła i ile miała cm. Beacia, dobrze, że już wiesz co Cię czeka i fajnie, że mogłaś coś zjeść :) A wiesz czy cewnik będziesz mieć zakładany przed znieczuleniem? Ile wzięłaś piżam do szpitala?
-
Cześć Dziewczyny :) Mamy piękną pogodę, jest ciepło i tak fajnie :). Trzeba się taką pogodą nacieszyć, bo tylko chwilowo taka ładna, a od jutra znów mają być deszcze, oby nie. Byłam dziś na badaniach: morfologia, mocz, TSH. To już ostatni raz w ciąży, następne badania to już chyba w szpitalu :) Z tymi moimi zakupami, to dzięki za troskę, ale choć byłam objuczona jak wielbłąd, to wszystkie zakupy ważyły max. 3-3,5 kg, to dla mnie i tak dużo, bo max. to zazwyczaj 2-3 kg, ale wczoraj kupiłam np. naczynie do tarty . A nie kupiłam np. truskawek, żeby już za ciężko nie mieć. U nas zakupy robi K., ja to kupuję takie lżejsze rzeczy, lub pilne „na już” jak truskawki . Dziś wracając z badań kupiłam właśnie truskawki, bo wczoraj jak K. chciał kupić, to już nie było, aż dziwne. Madzialenka, GRATULACJE! Cieszę się, że Zosię masz już po drugiej stronie brzuszka. Dużo sił i szybkiego powrotu do formy. Blania, głowa do góry, na pewno będziesz wiedzieć kiedy to TEN moment. A póki co staraj się nie myśleć o oznakach porodu, tylko zajmij się czymś innym, sprzątaniem, czytaniem, oglądaniem itp. :) Justynuska, duża Gwiazdka, ciekawe czy po porodzie też taka waga będzie ;). I super, że wszystko dobrze :) Fajny masz dziś suwaczek :) Polinka, a powiedz jeszcze jak jest z pępkiem, czym smarujesz? I czy coś z żylakami się poprawiło na plus? Bierzesz jeszcze na nie leki? A co do ubierania, to jak Bruno ma zimne łapki w te zimniejsze dni, to ubierz mu te „rękawiczki-niedrapki”, na tym etapie jeszcze wypada je mu mieć ;). A na zimne stópki to możesz mu ubrać jeszcze skarpetki (na pajaca albo pod pajaca). A tak ogólnie to nie ma się co sugerować zimnymi rączkami, bo większość takie ma. No chyba, że są sine, to wtedy wiadomo, że zimna, no ale w to nie wierzę, żeby takie miał ;) Pati, wychodzisz dziś do domu? Mela, niedobrze, że teraz są takie procedury, że cewnik zakładają przed znieczuleniem. To już wiem co mnie czeka… Współczuję, że odciąganie pokarmu powoduje wymioty i osłabienie. A jesz i pijesz odpowiednio dużo? Jak to sprawia tyle problemu, to pamiętaj, że zawsze możesz wprowadzić dodatkowo karmienie MM. Szczęśliwa matka to szczęśliwe dziecko, nic na siłę. Werka, sprawdź w swoim szpitalu, czy możesz takiego pasa używać, bo jak jest zakaz, to zmarnowany wydatek. Inga, po porodzie też będziemy pisać posty, tylko przez pierwszy tydzień, albo i dwa, może być trudniej, bo trzeba będzie się ogarnąć w nowej rzeczywistości, na nowo zorganizować, nauczyć siebie itd., a potem znów będzie tu aktywnie :) A co do zakupów przed porodem, to jak będę w stanie, to pewnie, że zrobię , ale nie że specjalnie dla rodziny, tylko tak dla siebie . Mój K. da sobie potem radę i zakupami i gotowaniem itd. Ja nie muszę dla nich nic specjalnie robić, bo wiem, że przetrwają beze mnie ;). Będę tylko chciała, żeby prasowanie i sprzątanie udało mi się zrobić na bieżąco, żeby nie było zaległości, a potem luzik, albo stresik szpitalny ;) A co do bycia na czczo, to ja do szpitala mam się zgłosić 16.06. na 9.00 i właśnie na czczo, ale na pewno śniadanie zjem, bo i tak zanim mnie przyjmą, to się zrobi min. 12.00 i chyba bym tam z głodu padła gdybym tam pojechała o pustym żołądku. Tak więc ja się nie stresuje głodem Tusia, powodzenia ze sprzątaniem, tylko rób to na raty, żeby się nie przemęczać. I udanych zakupów :) Fiolek, ciekawy pomysł z Domem Narodzin, ale tam idą chyba tylko te co mają bezproblemowe ciąże i rodzą sn, no nie? Ja bym nie mogła tam rodzić. Dzięki za info o powiększonej miedniczce, mam nadzieję, że i u Jasia wada się cofnie jak u synka kuzynki. Coco, nieładnie zachowuje się teściowa, przykre to. I jeszcze to faworyzowanie drugiej synowej. Ciekawe czy po porodzie będzie Ci pomagać. Aga_gw, GRATULUJĘ i Tobie! Dużo zdrówka i szybkiego nabrania sił! Ale Cię wzięło nagle na poród. A o której rodziłaś, bo nie wiem czy będziesz na liście przed czy po Madzialence ;). Rodziłaś sn? Emwro, życzę polepszenia nastroju i żebyś po powrocie w domu nie zastała ducha tylko żywego empatycznego faceta. Beacia, ale numer, TY już w szpitalu! To masz datę porodu, którą chciałaś :)) Przytyłaś bardzo malutko, więc po porodzie będziesz ważyć mniej niż przed zajściem ;) I wyśpij się jak najwięcej, bo potem będziesz żałować, że nie spałaś a mogłaś ;)
-
Wróciłam z zakupów objuczona jak wielbłąd. Chciałam więcej kupić, ale muszę mierzyć siły na zamiary, najwyżej resztę małż dokupi. Strasznie daje mi się we znaki krzyż. Wcześniej narzekałam na pachwiny, a teraz bóle w krzyżu (+ w kroczu) dają mi popalić. Jeszcze 12 dni muszę wytrzymać. Margi, może Cię pocieszy, że większość pierworódek rodzi po tzw. terminie, więc głowa do góry. Ale doskonale rozumiem niecierpliwość. Jak chcesz to spróbuj popularnych metod na przyspieszenie porodu (choć nie zawsze działają) np. mycie okien, wieszanie firanek, mycie podłóg na czworaka, chodzenie po schodach (z parteru na 10p. i tak kilka razy ;)), seksik ;), picie herbatki malinowej z liści. A nuż coś się przyspieszy ;) Inga, jak mąż zakazał prasowania, to go koniecznie posłuchaj ;). Ja się zaraz zabiorę za nasze prasowanie, tylko krzyż niech mi trochę odpuści, a od jutra prasowanie dzidziusiowych rzeczy. Beacia, a jaki rozmiar spódnicy kupiłaś na lato, taki przedciążowy? Lody w Macu są pyszne, ale też wolę nie wiedzieć czego tam dodają . A tak ogólnie to zwracam uwagę na skład w jedzeniu, które kupujemy ;) Wrzeszczącego sąsiada-dziecka współczuję. Jak dzidziuś będzie Ci usypiał i taki sąsiad go obudzi, to będzie wkurzające! Blania, jak Cię boli non stop, to chyba nie tylko przez skurcze, bo jak one są, to między nimi są jakieś przerwy. A jak Cię bidusiu tak cały czas boli, to może masz naciągnięte czy nadwyrężone pachwiny/więzadła. Tusia, dobrze, że płacz i drzemka pomogły :). A za parę dni jak urodzisz, to znów się zobaczycie z J. :). Będzie dobrze, bo musi! Jakby co, to my tu Cię wspomożemy :)
-
Blania, ja na takie bóle sama wzięłam No-spę, ale nie pomogła. Jak poszłam do gina, to powiedział, że na takie bóle No-spa mi nie pomoże i zalecił Magnez i ten już pomógł. Więc skoro nie czujesz różnicy, to może weź magnez. Można go zupełnie bezpiecznie brać do 38tc. Werka, taki pas poporodowy jeszcze mam w domu, dobrze że go nie wyrzuciłam . W szpitalu gdzie rodziłam Starszaka, to po cc trzeba taki pas było mieć obowiązkowo, więc K. na szybko kupował. Moja siostra rodziła w tym samym szpitalu rok temu, też skończyło się u niej cc, ale takiego pasa do wstawania już nie trzeba było mieć. Rodzę znów w tym samym szpitalu i ja go ze sobą wezmę, jak nie zakażą jego używania (taki zakaz miałam w innym szpitalu gdzie rodził się drugi syn), to będę go używać, bo bardzo pomagał przy wstawaniu. A taki powera (choć to za dużo powiedziane ;)) mam od 35tc., gdzie brzuch mi się obniżył i zaczęłam się czuć ciut lepiej.
-
Cześć Dziewczyny :) Nic mi się nie chce, mam lenia . Ale czeka prasowanie, obiad, zakupy, zebranie w szkole… Dobrze, że skurczy póki co brak i pachwiny grzeczne, to mogę co nieco podziałać. Wczoraj na necie szukałam info o powiększonych miedniczkach i jakiś dzidziuś miał 20 mm i urolog napisał, że to nie jest duża wada. Trzeba kontrolować i jest duża szansa, że do 1rż. zmniejszy się do właściwego rozmiaru. Kontrole są konieczne, by sprawdzać czy zastój moczu nie zagraża zdrowiu. Jaś ma 11,2 mm (norma do 5mm), więc nie jest tak źle jak mnie wczoraj postraszyli. Zobaczymy co jeszcze powie mój gin w piątek. Polinka, a jak z Clexane, rzeczywiście jeszcze 2 tygodnie po cc masz brać? Beacia, fajnie, że sprzątanie masz dopięte na ostatni guzik, też tak lubię :). U mnie przy 2 dzieci to niemożliwe, tzn. możliwe, ale tylko np. na pół dnia, bo następnego dnia już coś znów będzie do sprzątania Fasola z wosku wyszła jak tralala, też nie wierzę w takie rzeczy, ale fajna wróżba wyszła Cieszę się, że z psinką już ok :) Daj znać po ginie. Ciekawa jestem czy już Ci wyznaczy termin cc, czy jeszcze nie ;) Ja wczoraj po szpitalu byłam na lodach w Macu. Jak zawsze wzięłam McFlurry posypką KitKat Emwro, szkoda, że po usg nie masz pełnej satysfakcji, ale grunt, że wiesz coś więcej niż przed :). Pamiętaj, że waga jest tylko szacunkowa i mogą się mylić o nawet 20%. Nawet nasza Polinka też miała sporą „omyłkę” w wadze. Najważniejsze, jak piszesz, że z Małym wszystko dobrze :) Fiolek, zawsze mnie ciekawiło jak położna po „macaniu” brzucha jest w stanie stwierdzić, że dziecko jest małe albo duże. To chyba musi mocno naciskać, by to sprawdzić. Bolał Cię brzuch podczas takiego badania? Ile ważył Starszak? A ja zdolności plastycznych naprawdę nie mam ;). Robię rzadko proste rzeczy, które każdy może zrobić (a jak nie ja, to czasem bratowa - zdolniacha, albo zostaje Wypożyczalnia ). Choć mogę się pochwalić, że jak pomogłam zrobić synkowi „strój” na pierwszy dzień wiosny w I klasie, to zajął I miejsce :)). Nie mogłam uwierzyć, bo użyłam tylko bibuły i papieru kolorowego, żeby cokolwiek miał, a tu wygrana Na końcówce ciąży, to w sumie i ja też tak mam, że nie odmawiam sobie przyjemności związanych z jedzeniem, ale właściwie przez całą ciążę sobie nie odmawiałam . A teraz nie mam jakiś takich specjalnych zachcianek jak na wcześniejszych etapach ciąży ;) Marcosia, tak właśnie jest, po urodzeniu kolejnego dzidziusia, miłość matki (i ojca!) wcale się nie dzieli, tylko pomnaża! Pamiętam jak w ciąży z drugim synkiem martwiłam się, że nie będę go w stanie kochać równie mocno jak pierwszego, a to nie prawda, kolejne kocha się równie mocno. Mamy w sobie mnóstwo pokładów miłości, o których może teraz nie mamy pojęcia, ale po porodzie się to „ujawnia”… :) A stroje, to jednak z Wypożyczalni są lepsze, w sensie bardziej profesjonalne, piszę to ja - antytalencie plastyczne A umowa mieszkaniowa jak za miesiąc, to nawet dobrze, bo spokojnie ułożycie sobie „nowe życie” z dzidziusiem, a potem będzie kolejny etap – mieszkanie :) Pati, dobrze że to ordynator robił usg, jesteś spokojniejsza. To teraz do domku muszą Cię puścić, skoro nic się nie dzieje. Mela, super, że jesteście już z Liwią w domku :). I cudnie, że córcia taka grzeczna, oby za kilka tygodni też taka była :) Jak odciągasz pokarm laktatorem i masz go odpowiednio dużo, to laktacja spokojnie się utrzyma, tylko odciągaj regularnie, w nocy też. Przy płaskich brodawkach mamy używają do karmienia specjalnych nakładek, może też z nimi spróbuj :) A co z tym cewnikiem było strasznego? Nie mów, że jak Polince zakładali Ci przed znieczuleniem? Werka, dobrze że pojechałaś do szpitala, niedobrze, że trafił się taki lekarz. Plus taki, że teraz wiesz na czym stoisz. Dziwne tylko, że nie zrobili Ci usg i że lekarz podważał wskazania do cc. Życzę spokojnego oczekiwania na skurcze. Blania, daj znać co powiedziała ginka. A bierzesz jakieś leki np. magnez, No-spę? Justynuska, jutro idziesz do szpitala już rodzić, czy tylko masz się zgłosić? Madzialenka, o jacie, to Ty już jesteś po!!! Trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze!!! Czekamy na odzew. Tusia, gratulacje dla J.!!! Na pewno wszyscy są z Niego dumni :) Szkoda, że musiał już wrócić do Niemiec, zwłaszcza, że to tuż przed porodem. A nie było szans na przedłużenie urlopu? A jak już urodzisz, to przyjedzie? Ja też chciałabym narkozę, ale marne szanse na to. A Ty kochana popłacz sobie, emocje muszą zejść, potem się ciut lepiej poczujesz, przytulam :*