Skocz do zawartości
Forum

Dziubala

Moderator
  • Postów

    1,054
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Treść opublikowana przez Dziubala

  1. Znów jakieś problemy z logowaniem :( Odezwę się chyba dopiero po Świętach :), więc już teraz życzę Wam pięknych Świąt Wielkanocnych obfitujących w spotkania z bliskimi, pozytywne emocje i wiosenną radość :)
  2. Cześć Dziewczyny :) Od wczoraj mam wrażenie, że jest weekend . To przez to, że dzieci w domu a nie w placówkach. Fajnie, bo to jakby mieć przedłużony weekend Teraz chłopaki na podwórku z kolegami grają w piłkę, więc mogę się max. polenić, a potem pakowanie, do którego mi się niezbyt spieszy Urodziny Starszaka w Parku Laserowym, to był strzał w 10-tkę. Koledzy zachwyceni, świetnie się wszyscy bawili, więc i nam się ta euforia radości dzieci udzieliła. Tort też wszystkich zaskoczył, bo Adaś wymyślił sobie na wzór tortu - koszulkę z klubu sportowego gdzie grają w piłkę nożną. Wyszedł kapitalnie i był przesmaczny :)). Bardzo lubię gdy tak wszystko fajnie się udaje :)) Kasia, bardzo dobrze że pojechałaś do szpitala, to nie panika tylko rozsądek. Takie rzeczy lepiej sprawdzić niż snuć domysły i się zamartwiać, a teraz przynajmniej wiesz, że z ciążą jest ok i jesteś spokojniejsza. A co to znaczy, że Asia jest niezaduża? Margi, u mnie sporo dziewczyn jest zaciążonych wokół, super! Lubię słuchać, że ktoś (sąsiadka, koleżanka itd.) jest w ciąży albo już urodziła :) Emwro, takich fatalnych dni do porodu może się jeszcze trochę zdarzyć. Pozostaje trzymać kciuki by nie było ich zbyt dużo. Mela, dzięki za info o olejku :), popatrzyłam w Google co ma w składzie i jak dla mnie ok, bo nie ma chemii a olejki są roślinne, super :). Zapytam w aptece czy mają albo mogą go ściągnąć :) Marcosia, na razie nie zauważyłam by mój brzuszkowy dzidziuś czegoś nie lubił ;) Co do wychowania dzieci, to bardzo często przed ciążą czy w ciąży snuje się plany, że dziecko będzie się wychowywać tak a tak, a życie potem (nie)stety weryfikuje plany ;). Rodzice mogą sobie chcieć, żeby dziecina nie dała sobie w kaszę dmuchać i zawsze umiała postawić na swoim, a nie być kozłem ofiarnym, ale może się okazać, że nie będzie miała tzw. twardego charakteru i będzie typem poddanego a nie rządzącego, mimo wychowywania. Nasze wychowywanie to jedno, a charakter dziecka to drugie. Piszę to jako matka 2 synów o różnych charakterach, mimo że z jednych rodziców i tak samo wychowywanych. Raczej bym się nie zgodziła z tym co napisałaś, że „człowiek ma prawo być do tego jaki chce być”, no ale każdy ma prawo do własnego zdania :) Ile planujesz mieć dzieci? Pytam a propos tego, że napisałaś, że Twoją misją jest urodzić dzieci. Ciągle mnie zadziwia, że masz tylko 21 lat. Beacia, fajnie, że masz takich troskliwych rodziców :) Ja program TLC rzadko oglądam, ale teraz specjalnie celowałam w ten program o In vitro, ale bardziej mi się podobał tydzień temu. W każdym razie na następny nie będę już specjalnie czekać ;) Beacia, Marcosia, czym jest dla Was bezstresowe wychowanie?
  3. Cześć :) Byłam wczoraj u ginki. Pierwszy raz miałam ktg, bo skończyłam 30tc. Wyszło prawidłowo :), ale męczące było to 20-minutowe leżenie bez ruchu. Ginka nie zrobiła mi za to po raz pierwszy usg, ale zbadała mnie „ręcznie” i jest ok. Następna wizyta za 3 tygodnie. Oglądałyście wczoraj na TLC program „In vitro 9 miesięcy później”? Jakoś dziwnie mi się oglądało tę dziewczynę, miałam wrażenie, że to jej mąż bardziej chciał dziecko. Ale może to tylko w TV takie złudzenie było? Muszę chłopaków wziąć do fryzjera, a tak mi się nie chce ;). A popołudniu jedziemy na urodziny Starszaka do Parku Laserów, strasznie jestem ciekawa jak to będzie wyglądało. Mam nadzieję, że jego koledzy nie dadzą nam się zbytnio we znaki Kasia, jak ból brzucha, ustał? Mela, w tej ciąży zapinam pasy. A w poprzednich na tym etapie już nie zapinałam, bo było mi strasznie niewygodnie, ale teraz nie mam z tym problemów, nic mnie na razie nie uciska, no i świadomość bezpieczeństwa wygrywa z potencjalną wygodą. Możesz mi napisać nazwę tego specyfiku używasz do smarowania brzucha, ciekawa jestem co to i jaki ma skład. Dzięki za info o bodziaku kopertowym, wiem który to, ale nie wiedziałam, że tak się nazywa ;) Margi, stojak w Waszej sytuacji rozumiem ;) A co do Twoje wagi, to gin nic Ci nie mówi? Pamiętam, że pisałaś, że przed ciążą miałaś niedowagę, wtedy rzeczywiście szybciej się przybiera ;). Ale wydaje mi się, że sporo przytyłaś. A wiesz ile teraz waży dzidziuś i ile masz w pasie? Dobrze byłoby sprawdzić czy nie masz makrosomii albo wielowodzia. Jak wszystko jest ok, to chyba nie ma się czym martwić poza staraniem się, by nie przytyć zbyt dużo do końca ;) Beacia, ale masz ładny wynik hemoglobiny, ja takiego nigdy nie miałam ;) Tusia, nieźle byłaś roztargniona, że zapomniałaś o wizycie . Mnie się w ciąży też to zdarzyło. Czekałam na wizytę u dentysty (ekstra mnie „wepchnięto” między pacjentów) po czy przypomniałam sobie o wizycie jak szłam spać. Następnego dnia zadzwoniłam z przeprosinami i tłumaczeniem się, że niechcący zasnęłam i miałam dłuższą drzemkę niż zwykle, a mąż mnie nie obudził, itd. i tak kajając się poprosiłam o kolejne wepchnięcie między pacjentów, bo ja tylko na 2 minuty ;). Normalnie nie mogłam uwierzyć, że można zapomnieć o ważnej wizycie Madzix, ja jeszcze nie poczułam czkawki Małego, ale pamiętam, że mój młodszy syn miał ją codziennie co najmniej 2 razy Pipi, dobrze że notujesz te twardnienia skoro są tak często. W razie regularności dobrze byłoby skonsultować się z ginem albo podjechać do szpitala sprawdzić co się dzieje.
  4. Cyranka, K. wie dlaczego chcę wrócić, więc wierzę, że będzie „po mojemu” ;) Mnie na zaparcia pomaga picie płynów w dużych ilościach (piję 2-3l. dziennie) i jedzenie surowych owoców na kolację ;) Werka, bardzo lubię relaks u kosmetyczki czy fryzjera (i na masażach ;)), muszę się nacieszyć takimi wyjściami przed porodem, bo potem nie będzie tylu okazji do wyjścia ;). Do fryzjera na pewno się wybiorę przed porodem, bo chcę sobie dorobić czerwonawe pasemka na głowie ;) Farbować włosy w ciąży można, choć zaleca się nie robić tego w I trymestrze, no i najlepiej unikać farby z amoniakiem. Ja farbuję włosy farbą zmywalną (a może to szampon, hmm ;)), a teraz w ciąży to robię sobie takie pasemka (nie balejaż), żeby ożywić twarz, bo mój naturalny kolor wydaje mi się taki szarobury ;) Alhena, zdrówka, oby Cię bardziej nie rozłożyło! Madzix, zazdroszczę pięknej pogody, już zapomniałam jak wygląda niebieskie niebo i słońce ;) Gołębi na balkonie nie cierpię, wyganiam natychmiast, a jak mój kot je widzi, to dostaje świra Za obronę będziemy trzymać kciuki, oby tylko Synek na świat się za bardzo nie spieszył, to urodzisz jako Pani Magister ;)
  5. Jesteśmy na 200 stronie, więc wstawiam Listę Czerwcówkową :) 1.) Mela3 - 02.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 31 2.) MARGI - 3.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 32 3.) JUSTYNUSKA - 5.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 21 4.) BLAN - 6.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 38 5.) SKARBEK - 7.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 23 6.) EMWRO - 9.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 29 7.) COCO - 10.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 24 8.) IDEA - 11.06. - CHŁOPCZYK - 3 - 35 9.) POLINKA - 11.06. - CHŁOPCZYK - 2 - 34 10.) PAULIŚKA - 12.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 27 11.) BEACIAW - 14.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 28 12.) JUSTYNKA82 - 14.06.- DZIEWCZYNKA - 1 - 32 13.) MARTATM5 - 14.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 33 14.) FIOLEK - 16.06. - CHŁOPCZYK - 2 - 28 15.) MADZIXD - 16.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 24 16.) MARCOSIA - 16.06 - DZIEWCZYNKA - 1 - 21 17.) TUSIAA1 - 16.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 25 18.) MISIULINKA - 19.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 22 19.) BTG1989 - 20.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 25 20.) ULA89 - 20.06. - DZIEWCZYNKA - 1 – 25 21.) WERKA83 - 24.06. - CHŁOPCZYK - 2 - 30 22.) AGAA - 25.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 21 23.) ALHENA - 25.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 35 24.) BIA - 25.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 32 25.) DZIUBALA - 25.06. - CHŁOPCZYK - 3 - 37 26.) KASIA88 - 25.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 25 27.) PIPI00 - 27.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 24 28.) VER0NICA - 27.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 29 29.) ANTOLKA - 28.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 35 30.) KIA87 - 28.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 26 31.) PATI000 - 28.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 24 32.) CYRANKA1985 - 29.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 29
  6. Cyranka, to nie ja nie biorę Femibion, ja mam Tardyferon Fol ;) Ja teraz nie robię wielkich porządków, bo jak co roku na Święta jedziemy do teściowej, ale chcę jak ostatnimi laty wrócić w niedzielę a nie w poniedziałek, a K. kręci nosem, no ale mam nadzieję, że nie postawi na swoim ;) Poniedziałek chcę spędzić w gronie swojej rodzinki :)
  7. Cześć Dziewczyny :) U nas strasznie zimno, jak odprowadzałam syna do przedszkola to było 0st., a odczuwalna to -3st.! Mam nadzieję, że później się ociepli, bo chcę przed popołudniową wizytą u ginki podjechać na pedicure i hennę :) Teraz leżę, nie mogę chodzić, bo ciągnie lewa pachwina i żylaki. Beacia, życzę dobrych wyników badań. A co to bodziak kopertowy? W każdym razie napis ma ekstra , tata będzie dumny :)) Zrób fotkę ściany sówkowej. Bardzo mi się podobają motywy sówkowe, nie tylko na ścianie ;) Jak będziesz mieć tę listę szczepionek, to napisz, ciekawa jestem co tam będzie. Werka, jak czytam tu o wyprawkach to też mam ochotę już się za to wziąć, ale ustaliliśmy z K., że czekamy z tym do maja. Margi, a gdzie planujesz kąpać dzidziusia? Zamiast stojaka do wanienki wystarczą 2 krzesła. A jak będziesz kąpać w pokoju, to wanienkę można położyć na ławie :). Ja używałam 2 krzeseł ;) Pipi, stawianie się brzucha to takie twardnienie brzucha. Może tak być, bo są akurat skurcze przepowiadające (wtedy macica się napina) albo przez przeforsowanie czy nerwy. Ważne by obserwować czy to napinanie się brzucha nie jest regularne, bo może przepowiadać przedwczesny poród.
  8. K. pojechał z młodszym na trening, miał wziąć syna sąsiadów, ale nie puścili dziecka, bo jest za zimno i znów się dziwili, że my puszczamy nasze dziecko w taką pogodę na piłkę. Hehe, zawsze mnie to bawi . Ale dzieci na treningu pewnie będzie niewiele. Kasia, wedle mojego gina (tzn. wg usg), to Mała ważyłaby w sam raz na ten ok. 30tc., bo mój ważył w piątek 1,5 kg i powiedział, że to odpowiada tygodniowi do przodu, czyli 30t2d. A tą wagą nie ma się co tak przejmować, bo raz, że błąd pomiaru może wynosić 20%, a dwa, że każde dziecko rośnie już w swoim tempie. W końcu po porodzie nie każde dziecko będzie ważyć 3,5 kg, tylko będą takie co ważą 2,5 kg i takie co ważą 4,5 kg. Grunt by było zdrowe i jak się da to donoszone :). I ważne by nie było zbyt małe, bo jakby na tym etapie ciąży ważyło np. 700g, to mogłoby być zagrożenie hipotrofią, a póki co na naszym wątku takiego przypadku nie ma. Cyranka, też miałam etap, że brzuch mi się łuszczył. Przestałam smarować brzuch oliwką codziennie, teraz co kilka dni jej używam, żeby ją w końcu zużyć i brzuch przestał się łuszczyć. Oliwka (dla dzieci!) ma w składzie olej mineralny, teraz wiem, że choć pozornie natłuszcza skórę, bo zostawia tłusty film na powłoce skóry, to niestety zatyka pory i wysusza skórę. Jeśli Tobie się łuszczy pomimo niesmarowania, to zobacz jakiego używasz żelu do kąpieli. Tak, pisałam, że byle do 30 tc., teraz czekam na właśnie 32tc., potem kolejne czekanie i byle do czerwca dotrwać :) Oszczędzać się warto, bo nie chodzi o nas same, tylko o te kruszynki, które trzeba jak najdłużej donosić w naszych „inkubatorach” :) Emwro, znam Pepco od dłuższego czasu, fajne mają ciuszki, ale niestety sporo z nich nie jest dobrej jakości, dlatego osobiście nie lubię tam kupować ;). Dla mnie ważna jest też jakość, więc z doświadczenia wolę inne sklepy :) Współczuję tak częstych nocnych wycieczkę, ja wstaję ostatnio „tylko” 1 x, ale potem mam przez jakąś godzinkę-dwie bezsenność. By nie leżeć i czekać na zaśnięcie, to teraz czytam sobie wiadomości na komórce Madzix, jak zjazdów już nie masz, to prawie luzik ;). A obrona jeszcze przed porodem? Teraz wiem o jakie wkładki chodzi, ale nie wpadłabym na pomysł, by ich używać do pampków jednorazowych ;) Mela, współczuję młotów pneumatycznych, wiem co czujesz, bo też mam budowę koło siebie. A z ruchami to ciężko powiedzieć kiedy trzeba się niepokoić, bo są za słabe a kiedy za mocne. Mój Jaś jest leniwy w porównaniu do braci, więc jakby teraz zaczął szaleć w brzuchu, to by mnie to zaniepokoiło. Jeśli Twoja Mała od początku szaleje, to raczej mała ruchliwość powinna Cię zaniepokoić. Ale przy najbliższej wizycie nie zaszkodzi zapytać o to gina. Margi, Marcosia, powodzenia z nadrabianiem :) Marcosia, całe szczęście, że w tym wypadku nic Wam się nie stało! Dobrze, że w ostatniej chwili odbiłaś w prawo, uff. Samochód rzecz nabyta, grunt, że Tobie nic nie zagraża.
  9. Witam w poniedziałkowy wieczór :) Wreszcie tu dotarłam :). Miałam zajrzeć w weekend, ale był dość intensywny i nie dałam rady, a jak już był czas, to nie miałam siły włączyć laptopa. A teraz się zawzięłam i siedziałam (półleżałam ;)) dopóki wszystkiego nie nadrobiłam :) Starszak od soboty jest na „zielonej szkole”, więc mamy przez 5 dni tylko 1 dziecko, w domu cicho i pusto, a i tak jakoś czasu mi brak ;) A u gina w piątek wszystko ok :). Czekałam zwłaszcza na usg, ale wszystko jest w porządku :). Mały jest ułożony główkowo, nie ma zastojów moczu w nerkach, waży 1,5 kg. Potwierdził, że dobrze zrobiłam, że już odstawiłam Acesan. Co do braku ruchów dziecka, to jak minie u mnie 12h, to mam jechać do szpitala, chyba że do bezruchu dojdą upławy, krew itp., to mam jechać od razu. Pytałam też o wit. D, czy mam brać czy nie, ale mówił, że choć nie jest przeciwnikiem suplementacji, to jej nie zaleca, chyba że mi na tym zależy, to mogę kupić o ile nie mam jej w witaminach dla ciężarnych. Dopytałam też czy przez to, że mam łożysko na przedniej ścianie i jest dwupłatowe, to czy czeka mnie wcześniejsza cesarka, ale już wiem, że to nie jest powód i cc będzie w terminie. Teraz na wizyty do niego mam już chodzić co 3 tygodnie, a nie 4 jak dotychczas. Upewniłam się, że będzie mnie "kroił", o ile tylko nie wyląduję poza terminem, to się mną zajmie. Dowiedziałam się wszystkiego co chciałam i jestem spokojna :). Wypisał mi L-4, więc nie mam nawet ostatnich argumentów, dla których miałam jeszcze pójść na wizytę do trzeciej ginki. Dziś odwołałam do niej wizytę, mam nadzieję, że nie będę żałować ;) Cyranka, wybrałaś się do drugiej ginki na konsultację? Jak zdrówko? Tusia, przy niewielkim spadku hemoglobiny samo żywienie bogate w żelazo pomaga, ale jak już jest duża anemia, to samym jedzeniem nie ma szans tego wyniku podnieść, dlatego trzeba brać żelazo w tabletkach, którego jest znacznie więcej niż jedzeniu. U Ciebie oprócz jedzenia, to Elevit swoje zrobił :). Jako ciekawostkę kiedyś przeczytałam, że aby odrobić zapas żelaza, który potrzebujemy dla dziecka (łącznie chyba to był 1 gram?), to trzeba aż roku żeby organizm go odrobił. To mnie też zaskoczyło. A czemu chcesz wydać ubranka? Nie zostawiasz ich dla młodszej pociechy? Mięśni Kegla nie ćwiczę, nie mam motywacji, bo będę mieć cc. Werka, jak specjalista da Ci na papierku wskazanie do cesarki, to dajesz je gince, która wpisze wskazanie do cc w Karcie Ciąży, a oprócz tego ten dokument dołączasz do reszty papierków, które weźmiesz do szpitala. W szpitalu też wcześniej zgłoś, że masz skierowanie na cesarkę. Chodzi o to, żebyś wiedziała czy masz się zgłosić w tym samym dniu, czy kilka dni wcześniej itd., no i szpital też musi wiedzieć ile pacjentek ma na dany dzień do planowanych cesarek. Szpital może podważyć wskazania do cesarki, choć to pojedyncze wyjątki, to niestety nadal się zdarzają. Co do badań, to ja te podstawowe robię co 4 tygodnie, plus co jakiś czas te które trzeba powtórzyć (mój gin baaardzo pilnuje wszystkich zalecanych badań). A przytyłam już +12 kg, więc swoimi 9 kg nie martw się, bo to całkiem w sam raz :) Też mam problemy ze znalezieniem pozycji do spania, bo na plecach wytrzymam może minutę, a tak to najlepiej śpi mi się na prawym boku, na lewym mam bezsenność ;), ale muszę się przewracać się na lewy bok, gdy tylko na prawym złapie mnie ból biodra/pośladka, a w ostatnim czasie mam je często. Twardnienie brzucha mi się zdarza, ale na razie rzadko i jak już jest, to raczej zaliczyłabym go do bolesnych/niekomfortowych. Kłucie w szyjce czasem czuję, jest nieprzyjemne. Madzix, dobrze że oddali te 50 zł na stacji benzynowej :) A jakie wkłady do pampersów kupiłaś? Bo nie kojarzę takich wkładów ;) Brawo za zdanie egzaminu :) Co do kopania dzieci obróconych główkowych to pewnie co dziecko to obyczaj ;). Mnie najbardziej kopie po prawej stronie żeber i po lewej stronie biodra ;). Mam wrażenie, że Jaś jest na skos, ale na usg widziałam, że główką w dół ;). Dziecko zmienia pozycję na główkową na przełomie II/III trymestru i tak już zostaje do porodu, ale nie jest to zasada, bo są wyjątki, czyli jeśli teraz ułoży się główkowo, to nawet na 1 dzień przed porodem może ułożyć się miednicowo i odwrotnie, może być miednicowo ułożony a tuż przed porodem obrócić się tak jak trzeba :). Jak dziecko jest dłuższy czas ułożone np. miednicowo, to wpisują do Karty Ciąży wskazanie do cc. Beacia, dobrze że z remontem najgorsze już za Wami :) Co do butelek, to ja jak Polinka polecam Avent. Na początek starczą dwie te 125ml, po 2-3 m-cach trzeba będzie dokupić tę 250 ml ;) A zdrowie dziecka nie zależy tylko od szczepionek. Istotne jest to jak jest odżywiane, ubierane, jak jest temperatura w domu, czy ktoś pali, itp. Kasia, a co to znaczy, że Mała jest trochę duża? Uważaj z tą szyjką i faktycznie lepiej leż i odpoczywaj, a na ćwiczenia przyjdzie jeszcze czas. Spacerów nad morzem zazdroszczę, byliśmy tam na feriach, naspacerowałam się codziennie i na zapas, z chęcią bym tam wróciła, ale to pewnie będzie za rok, znów w ferie :) Pipi, biodro nadal boli? Najpierw lepiej kupić butelki a potem do nich smoczki niż odwrotnie ;). Ja do butelek Avent miałam na początku smoczki „1”. A co do Fridy, to ja nie miałam, planowałam kupić jak będzie potrzebna, ale się bez niej obyło przy obu synkach :). Z płucami na pewno dasz sobie sama radę :) Polinka, dobrze, że gad pogoniony. U Marinki też? A żelazo w tabletkach (Tardyferon Fol) przyjmuję 1 x dziennie rano na czczo w ilości 2 tabletek. Ale miałaś niespodziankę z zapominaną wygraną, to teraz masz pierwszą zabawkę dla syneczka :) Blan, super że po usg ok i że Mała tyle wzruszeń Wam dostarczyła. A waga córci spora, co nie znaczy, że do końca będzie przybierać w takim tempie. Najważniejsze, że jest zdrowa :) Mela, śliczny kącik dla Córeczki :) Veronica, ładnie Ci hemoglobina wzrosła i jeszcze bez zaparć, pozazdrościć ;) Btg, uważaj na siebie przy tej organizacji urodzin babci. To spory wysiłek dla organizmu, a już dla ciężarnej to w ogóle. Misiulinka, dobrze że możesz leżeć w domu :). Uważaj na siebie! Alhena, super są takie spotkania z przyjaciółką, niesamowicie ładują akumulatory, co nie zawsze rozumieją mężczyźni ;) To normalne, że czujesz Małą tak nisko, pewnie jest już ułożona główkowo i mała Ci naciska pęcherz i nie tylko, stąd wrażenie pchania się na zewnątrz. Jak będzie tak cały czas, to sprawdź to u gina, bo czasem może się zdarzyć, że szyjka za bardzo się skróci i poród tuż tuż. Rozglądam się ostatnio (tak przy okazji) za piżamami, ale nic do mnie nie krzyczy ;). Widzę, że kilka już kupiło w Pepco piżamę, więc może i ja choć nie przepadam za tym sklepem, to skuszę na tą Pepcową piżamę skoro tak chwalicie, tylko muszę sprawdzić gdzie najbliżej mam ten sklep. Zmykam do łóżka, bo północ niedługo i ciężko będzie rano wstać ;) Dobrej nocki :)
  10. Cześć Dziewczyny :) Byłam na wizycie w Klinice Hematologii, przyjęła mnie sama kierownik tej kliniki. Miałam pobraną krew, hemoglobina znów wzrosła, teraz mam 10,7 (półtora tygodnia temu 10,4), więc nie jest ze mną źle. Mam brać podwójną dawkę żelaza przez… 10 miesięcy! Tak bym doszła do 14, po to by organizm miał ją zmagazynowaną na zapas. Dowiedziałam się też ciekawej rzeczy a propos tego, że przy anemii samo jedzenie bogate w żelazo nie pomaga, tylko trzeba koniecznie włączyć leki. Dla porównania - 2 tabletki Tardyferonu mają tyle żelaza, że jeśli bym chciała zjeść mięso typu wołowina, to musiałabym jej zjeść… 4 kg, żeby dostarczy tyle żelazo co te 2 tabletki! Zaskoczyło mnie to! Bardziej obrazowo nie musiała mi już tłumaczyć. Powiedziała też bym krew miała pobieraną nie częściej niż raz na miesiąc, bo każdy ubytek krwi, to strata cennego żelaza, którego mój organizm nie ma w zapasie. Popołudniu mam jeszcze wizytę u gina. Mam dziś do niego dużo pytań, aż sobie listę zrobiłam, żeby o niczym nie zapomnieć ;) Tusia, dobrze, że jesteś już ubezpieczona i miło ze strony UP, że przez rok będziesz miała spokój :) A spory dzidziuś to póki co jest chyba u Polinki, nie u mnie ;) Super z przyjemnością u fryzjera, trzeba to wykorzystać, bo po porodzie będą mniejsze szanse na takie wyjścia. Cyranka, dobre wieści po wizycie, fajnie że nie musiałaś zostać w szpitalu, co dom to dom :) A Ty bez względu na wszystko będziesz musiała iść do szpitala na początku czerwca, czy jest jakaś szansa, że jeśli z ciążą będzie ok, to pojedziesz do szpitala dopiero w terminie porodu? Fiolek, takie zmęczenie co jakiś czas mnie dopada, chyba częściej jak miałam gorsze wyniki (niska hemoglobina = gorsze samopoczucie). Teraz tak mam przy kiepskiej pogodzie, mam wrażenie że nagle mi ciśnienie spada i zonk, muszę się położyć i po 30min.–2h mi się polepsza. Werka83, witam na Czerwcówkach :) W jakim wieku masz starszego synka? Ja miałam 2 cesarki, pierwsza nieplanowana, ale czułam się po niej świetnie, od razu po spionizowaniu byłam pełnosprawna, po drugiej (planowana) gorzej, dopiero po 3 dniach byłam „normalna”. Mam nadzieję, że po trzeciej cesarce, będę się czuła tak ja po pierwszej :). Blizna jest malutka, blada, prawie niewidzialna, poniżej linii majtek ;). Ciężko powiedzieć jak długo goi się rana, mnie te kilka lat temu po tygodniu ściągnęli opatrunek i goiło się bezproblemowo. Jeśli nie masz tendencji do zbliznowaceń, to rana szybko się zagoi i będzie niemal niewidzialna. Przy planowanych cesarkach trzeba dopytać w szpitalu jakie mają zwyczaje. U Polinki było inaczej, więc dopytaj u siebie w szpitalu jak to wygląda. Jak ja miałam mieć tę drugą cesarkę, to na 8.00 miałam się stawić do szpitala na czczo z wymaganymi badaniami, potem badanie „ręczne” i po 2h zabieg, cewnik miałam założony dopiero na sali operacyjnej jak już byłam znieczulona, lewatywy nie miałam. Pionizacje przy obu cc miałam po 24h, ale teraz ponoć robią po 12h. Emwro, chyba można poczuć zmianę położenia w brzuchu. Ja poczułam zmianę z położenia poprzecznego na główkowe. Madzix, owocnego uczenia się :) A mąż przy katarze niech dziurki w nosie i pod nosem smaruje czymś tłustym np. kremem Nivea, bardzo pomaga i przynosi ulgę. Polinka, pogoń wirusa, zdrówka! Klaudia, ja nie umiem pomóc z wynikami ani lekami, ale dziewczyny już napisały, więc chyba nie masz się co obawiać. Oby leki pomogły i potem badania wyszły w normie.
  11. Zaktualizowana Lista Czerwcówkowa :) 1.) Mela3 - 02.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 31 2.) MARGI - 3.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 32 3.) JUSTYNUSKA - 5.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 21 4.) BLAN - 6.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 38 5.) SKARBEK - 7.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 23 6.) EMWRO - 9.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 29 7.) COCO - 10.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 24 8.) IDEA - 11.06. - CHŁOPCZYK - 3 - 35 9.) POLINKA - 11.06. - CHŁOPCZYK - 2 - 34 10.) PAULIŚKA - 12.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 27 11.) BEACIAW - 14.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 28 12.) JUSTYNKA82 - 14.06.- DZIEWCZYNKA - 1 - 32 13.) MARTATM5 - 14.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 33 14.) FIOLEK - 16.06. - CHŁOPCZYK - 2 - 28 15.) MADZIXD - 16.06. - CHŁOPCZYK - 1 – 24 16.) MARCOSIA - 16.06 - DZIEWCZYNKA - 1 - 21 17.) TUSIAA1 - 16.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 25 18.) MISIULINKA - 19.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 22 19.) BTG1989 - 20.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 25 20.) ULA89 - 20.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 25 21.) AGAA - 25.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 21 22.) ALHENA - 25.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 35 23.) BIA - 25.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 32 24.) DZIUBALA - 25.06. - CHŁOPCZYK - 3 - 37 25.) KASIA88 - 25.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 25 26.) PIPI00 - 27.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 24 27.) VER0NICA - 27.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 29 28.) ANTOLKA - 28.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 35 29.) KIA87 - 28.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 26 30.) PATI000 - 28.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 24 31.) CYRANKA1985 - 29.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 29
  12. Cześć :) U nas szaroburo i deszczowo :( Pachwiny mi wczoraj odpuściły dopiero popołudniu, w samą porę, bo już myślałam, że będę musiała dzwonić do K., żeby przedszkolaka odebrał, ale sama poszłam i się przynajmniej rozruszałam :). Ale za to wczoraj niewiele brakowało a pojechałabym późnym popołudniem do szpitala, bo ponad pół dnia Jaś się nie ruszał, a jeszcze ten sen z nocy miałam ciągle w pamięci i bałam się, że coś złego się dzieje. Poczytałam w necie o ruchach i zaczęłam najpierw od zjedzenia czegoś słodkiego. Nic to nie dało. Zjadłam kolejną porcję słodyczy. Dalej nic. Już sobie wyobrażałam, że trzeba zaraz będzie taxi wezwać, żeby szybciej do szpitala dojechać, ale postanowiłam jeszcze wypić kawę (drugą tego dnia) z myślą, że kofeina pomoże i WRESZCIE Jaś zaczął się ruszać. Ale mnie nastraszył!!! Jutro mam wizytę u gina, podpytam go o te ruchy, bo jestem ciekawa ile czasu dziecko może się nie ruszać, żeby się tym nie martwić. W necie było o max. 8h, jeśli dziecko jest z tych leniwych. Jaś rusza się mało i co kilka godzin, ale tak długiej przerwy jak wczoraj to jeszcze nie miał. A co do porodu, to ja pierwszą cesarkę miło wspominam (gdyby nie powody jej wykonania), bo ciężko wstawało mi się tylko pierwsze dwa razy (z czego ten pierwszy jest najgorszy), a potem czułam się rewelacyjnie, zupełnie jakbym nie miała cesarki, od razu byłam „pełnosprawna” (nie licząc potem leżenia w gorączce przez zapalenie piersi). Za to po drugiej cesarce było gorzej, bo rozruszałam się normalnie chyba dopiero po 3 dniach, a pierwsze 2 dni to byłam jak kaleka, ledwo się ruszałam, w ogóle była bardzo śpiąca, słaba, zmęczona i miałam ochotę tylko leżeć i leżeć. Teraz będę mieć kolejną cesarkę i chciałabym się czuć jak po tej pierwszej. Tusia, dobre wieści po wizycie :), tak trzymaj :) Fiolek, ja swoim chłopakom ani razu nie mierzyłam tempki w pupie, zawsze pod paszką :) Też wczoraj oglądałam ten program o in vitro, ciągle świeczki w oczach miałam, super małżeństwo to było, wspaniale patrzeć na takich mężów. Też się ucieszyłam, że w końcu im się udało!!! :) Btg, najlepsze życzenia rocznicowe! Dużo miłości na kolejne lata! Mela, jak nie masz żadnych innych objawów poza tym bólem, a wiesz, że to z przeciążenia, to spróbuj ten ból przeleżeć. Jak do jutra nie minie, mimo tego wypoczynku, to wtedy skontaktuj się z ginem. Pipi, czuć z postu, że masz dobry humor, super :) Co do proszków dla dzieci, to na dobrą sprawę trzeba samemu się przekonać co będzie dobre dla dziecka a co nie. Jednak ja bym nie ryzykowała i zaczęła od typowych proszków dla dzieci. Po kilku miesiącach (a nie po 2 czy 3 latach ;)) spróbowała czegoś innego (ale zawsze Sensitive). Ja przy Starszaku dzieciowych środków do prania używałam do ok. 10mż., przy młodszym do ok. 6mż. Ta słynna Frida do nosa to coś takiego http://www.ceneo.pl/8473973. Jest do niego "konkurencja" w postaci Katarku http://www.ceneo.pl/26943316 Marta, leżenie ma swoje plusy :), ja już swoje odleżałam w tej ciąży, starczy ;). „Milenium” czytałam, nawet film na ich podstawie też oglądałam (szwedzka wersja lepsza od amerykańskiej). Coco, dobrze Cię widzieć, koniecznie pisz a nie tylko czytaj ;). Listę zaktualizowałam o Twoją córeczkę :)
  13. Leżę pod kocem, bo mi zimno, jeszcze trochę i włączę kaloryfery ;) Mam wenę do prasowania, ale akurat dziś po raz pierwszy bolą mnie obie pachwiny, ciągną mocno w dół :(. Do tej pory tylko lewa dawała mi w kość. Czekam, żeby minęło, żeby choć trochę nadrobić zaległości w prasowaniu. Polinka, u mnie jak na razie (29tc.) Jaś jest najmniej ruchliwym dzieckiem jak porównam do starszych synków (młodszy był za to megaruchliwy). Gdy o tym myślę to się zastanawiam czy Clexane ma na to jakiś wpływ (jedna ginka mówiła, że on ma dużo skutków ubocznych :(). Ale jeśli u Ciebie synek jest bardzo ruchliwy, to chyba jednak nie przez zastrzyki tak jest.
  14. Polinka, dobrze że u Marinki to "tylko" wirus, niech szybko pogoni choróbsko, a Ty się nie zaraź! Uśmiałam się z tego, że na zakupach odruchowo poszłaś w strefę ubranek dla dziewczynek. Ale jakbym miała teraz dziewczynkę, to ja z kolei pewnie odruchowo szłabym na dział chłopięcy, hehe
  15. Cześć :) U nas zimnica, brr. Dobrze, że dziś mam dzień domowy, bo w taką pogodę lepiej z domu nie wychodzić. Miałam dziś okropny sen, śniło mi się, że byłam u gina i na usg okazało się, że Jaś się nie rusza i gin kazał mi jechać do szpitala, a ja się dziwiłam czemu nie wezwał karetki. Jak się obudziłam, to czekałam aż Jaś mi się poruszy, co zawsze robi jak się przewracam na drugi bok, a tu nic. Musiałam trochę poczekać aż się obudzi, nie mogłam się doczekać, bo niepokój po tym śnie ciągle we mnie był... Nie lubię takich snów! Marcosia, ale dzielna byłaś z tym szyciem, nie poddajesz się tak łatwo ;) Ja jeszcze nie poczułam syndromu wicia gniazda, nawet ostatnio o tym mówiłam K., a on mi na to, że to dlatego, że ja ten syndrom mam go każdego dnia Madzix, zdrowia w domu!
  16. Emwro, to co Ci pisałam w przedostatnim długim poście, to miało być do Madzix, teraz widzę, że pomyliłam nicki. Sorki ;)
  17. Emwro, jesteś szczęściarą, że nic Ci nie puchnie :) A małża bym ubiła jakby o 4.00 mi obwieścił, że się wyspał ;). Ale to nigdy się u mnie nie zdarzyło i raczej nie zdarzy ;). Za to mój mnie wkurza jak o 5.45 dzwoni mu budzik, a wstaje i tak ok. 6.15. A ja po budziku już nie zasnę w przeciwieństwie do K., a On potrzebuje te pół h na dobudzenie się. Zawsze czekam na weekend, żeby odespać te wczesne pobudki ;)
  18. Poleżałam sobie z nogami do góry :) Niedługo wybywam na manicure :). Uwielbiam takie małe przyjemności :) Mela, życzę, żeby udało Ci się w nocy przespać kilka godzin jednym ciągiem. Ja po takich kiepskich nockach źle funkcjonuję w ciągu dnia (rozdrażnienie to jeden minusów), a jak prześpię ciągiem właśnie te kilka godzin, to jestem niczym nowonarodzona :) Emwro, o rany, to ile miejsca zajmuje taki sterylizator na 6 butelek i jeszcze „wymusza” kupienie sporej ilości butli ;). Ja kupię 2 butelki, jedną na mleko, drugą na wodę/herbatkę. Nie ma potrzeby mieć więcej butelek, oczywiście co jakiś czas trzeba wymieniać smoczki, no i jak butelka będzie mocno zużyta, to też się ją wymienia. Przetestowałam to przy 2 synkach, i tam samo zrobię przy trzecim :). Wyparzałam je wodą z czajnika, w zupełności starczyło :) Termometry rtęciowe są już od lat wycofane, ja kupiłam 2 na Allegro, i bardzo je sobie chwalę. Mnie trochę „śmieszy”, że Unia Europejska kazała wycofać termometry rtęciowe, a jakoś rtęć z żarówek energooszczędnych im nie przeszkadza. Sudocrem i maść na brodawki to faktycznie jedne z typowych kosmetyków, bo jak się dziecko przewija, to może mieć odparzenia, więc wtedy w ruch idzie Sudocrem, a Bepanthem na brodawki też się przydaje, zwłaszcza w pierwszych dniach ;). Myślałam tylko, że szpital każe też mieć kosmetyki do kąpania ;) Dla mnie te urządzenia do noska (Frida, Katarek), to są takie odpychające, niesmaczne ;). Ale wszystkie mamy, które je kupiły bardzo je chwalą. Wiem, że przydają się jak dziecko ma katarek, ale nie wszystkie dzieci je mają w pierwszych miesiącach życia ;). Ja się obyłam przy synach bez nich i liczę, że nie będę musiała kupować przy najmłodszym ;) Polinka, zdróweczka dla córci! I przespanej kolejnej nocki! Dobre wieści po wizycie u p. prof. :). Czyli cc będziesz mieć ok. 1,5 tygodnia przez terminem. Mnie 1 ginka powiedziała, że tydzień przez terminem, a gin z kolei, że wystarczy kilka dni przed. Ciekawe czy przy kolejnej wizycie będą tego samego zdania. Pipi, biedna jesteś z tym przymusowym leżeniem i jeszcze ten ból przez zastrzyk :(, oby szybko minął. Ja każdego dnia leżę i leżę, ostatnio dodatkowo z nogami w górze ;). Ale nie mogę leżeć cały czas, bo później ciężko mi się rozruszać, kręgosłup jakiś taki zastygły, żylaki ciągną, pachwiny też, trzeba znaleźć złoty środek ;). Ale dołączam duchowo do leżenia z Tobą :) Tusia, nie mam typowych problemów z nogami, ale jak jest upalny dzień (w lecie zwłaszcza) to mi puchną łydki i trochę uda (obowiązkowo też puchnę przed @ ;)). W ciąży z młodszym (termin na lipiec) trochę mi dały do wiwatu, ale powiedzieli, że to jeszcze nie jest na tyle poważne, by trzeba było interweniować, hmm. Teraz mi wcześniej puchną (upałów jeszcze nie ma), bo jak powiedział gin mam ucisk przez Małego, i stąd też jeszcze mam pierwszy raz żylaki. Muszę to jakoś przeżyć i byle do czerwca :)). Kontrolowałam się ostatnio u urologa, żeby mieć pewność, że nerka nie ma na to wpływu i że z nią jest wszystko ok. A masz jakieś podejrzenia czy sugestie odnoście tych puchnięć? Ja ze składaniem łóżeczka, praniem ubranek, zakupami dzieciowymi itd. czekam tak do połowy maja, chyba że pojawią się jakieś nowe okoliczności odnośnie mojego terminu porodu.
  19. Cześć Dziewczyny :) Mamy teraz bardzo ładną pogodę, trzeba się nią nacieszyć, bo ma padać deszcz. Wczoraj tak mi spuchły kostki, że niemal zrównały się z łydkami. Leżałam z nogami do góry, trochę pomogło, najbardziej pomogło moczenie nóg w chłodnej wodzie. Mam nadzieję, że dziś mi tak nie spuchną. Mela, współczuję, a dlaczego masz takie problemy ze spaniem? Czasem się zdarza, że nie śpi się dobrze jedną, dwie czy kilka nocek, ale non stop? A na drzemce, to tylko 15 minut jesteś w stanie przespać, czy to Ty tak sobie te drzemki dawkujesz? Cc nie bój się, spróbuj poczytać opinie dziewczyny, które już rodziły w ten sposób w szpitalu, który wybrałaś. Może to pozwali Ci choć trochę oswoić strach. Kasia, widzę że i u Ciebie remontowo. Nie przeforsuj się, powodzenia :) Emwro, dziś też masz werwę do sprzątania czy odpoczywasz? :) Dla mnie sterylizator i podgrzewacz, to zbędne gadżety. Zajmują miejsce i można się bez nich obyć. Siostra kupiła mi przy młodszym synku w prezencie, ale powiedziałam, żeby oddała z powrotem, bo i tak nie będę używać. Do sterylizacji butelek w zupełności wystarcza wrzątek z czajnika. Nie ma co przesadzać z totalną sterylizacją, bo dziecko żyjąc w wyjałowionym środowisku będzie potem łatwiej łapało choroby, gdyż organizm nie będzie znał bakterii, bo był przed nimi chroniony. Ale jak to mówię, każdemu wedle potrzeb ;) A musisz mieć dla Małego kosmetyki do szpitala? Wiem, że w niektórych trzeba mieć chusteczki i pampersy, ale coś do kąpania czy smarowania, to już nie. Ale w sumie co szpital to obyczaj. Sprawdzałaś czy w tym wybranym przez Ciebie szpitalu wymagają takich kosmetyków? Beacia, śliczny brzuszek :) Mnie się podobają tapety na 1 (ew. 2) ścianie, a reszta malowana. A może zamiast tej tapety to naklejka na ścianę? :) Btg, a może jak synek wybierze sobie sam nową szczoteczkę np. z ulubionym bohaterem, to chętniej zęby umyje? :) Madzix, zdrowia i jeszcze raz zdrowia. Dobry pomysł, by w łóżku podgonić pracę magisterską :) Czytam, że kupiłaś gruszkę do noska, ja już przy starszym synku w szpitalu miałam informacje, że takich nie wolno używać i że je ze sklepów wycofują, dlatego mnie zaskoczyło, że są jednak do kupienia. Te gruszki ponoć jak się nimi „gmera” w tych malutkich noskach to podrażniają ścianki i można w ten sposób uszkodzić im śluzówki. Ja dla starszaka miałam ale nigdy nie użyłam. Miałam potem kupić coś co polecano (i do tej pory się poleca) coś jak Frida albo Katarek (to takie urządzonka do ściągania kataru z noska), ale nie było potrzeby (jak miał pierwszy katar, to już sobie radził z siąkaniem noska). Potem miałam przy młodszym kupić, ale też nie było potrzeby. Zobaczymy jak będzie przy najmłodszym ;) Kupno termometru elektronicznego to było dla mnie trudne zadanie swego czasu ;). Mogę Ci napisać, że doświadczeń koleżanek forumowych i tych z reala, to nie ma idealnego, który można polecić, niestety wygląda na to, że każdy przekłamuje. Nie ma znaczenia czy jest za 200 zł czy za 30 zł. Ja kupiłam ten tańszy „na próbę”, dałam potem do reklamacji, dostałam drugi i też przekłamywał, zostałam przy najlepszym i najbardziej wiarygodnym... - termometrze rtęciowym. Musisz sama zdecydować, który model kupić. Ja zostaję przy rtęciowym :)
  20. Witam poniedziałkowo :) Ooo, wreszcie miałam bezproblemowe logowanie, jak miło U nas piękna i ciepła pogoda, humor mi dopisuje, trochę tylko mnie lewa pachwina boli, ale może to być wynik przeciążenia z intensywnego weekendu. Imprezy urodzinowe Starszaka bardzo udane, synek szczęśliwy więc i nam ta radość się udziela :) Zaskoczona jestem, że pomimo 3 kiepskich nocek, to całkiem sporo mam energii, przynajmniej na razie Dziękuję za życzenia dla mojego Syneczka :). Dziś o godz. 13.20 minie dokładnie 9 lat, gdy po raz pierwszy spojrzeliśmy sobie w oczy… Aż się wzruszyłam… Dziś też urodziny ma moja siostra a mój brat miał wczoraj. Ale kumulacja ważnych dat :)). Siostra nigdy nie robi urodzin, ale co roku tradycyjnie dostaje ode mnie jakiś prezent. W tym roku nie szukałam czegoś specjalnego, i będzie to „tylko” butelka jakiegoś słodkiego alkoholu. Fiolek, ja nie wiem jak to jest z przedawkowaniem wit. B1 i B12, ale już kiedyś tu pisałam (dobrze pamiętała Madzix :)), że te syntetyczne wit. nie wchłaniają się w takich dawkach w jakich oni piszą na opakowaniach. Jak masz wątpliwości, to poczekaj kilka dni do wizyty i dopytaj gina, bo to może być indywidualna sprawa. Beacia, szkoda że wyprawa do palmiarni nie do końca udana, ale grunt, że byliście i udało się zobaczyć to owo :) Super, że teściowie już tak szaleją na punkcie wnuczki :) Zgadzam się w 100%, że trudno jest ciężko trafić na porządną osobę do pracy, co szczególnie dziwi w dobie tak wysokiego bezrobocia. Owocnego remontu :) Polinika, to prawda, że trudno znaleźć godną zaufania osobę do np. mycia okien. Ja ją mam z ogłoszenia w necie i miałam szczęście, bo za pierwszym razem świetnie trafiłam. Dziewczyna naprawdę porządnie myje okna, ma swój „sprzęt” i środki, jest niedroga i sprząta po sobie, nie mam się do czego przyczepić jak skończy pracę. Od ok. 2 lat korzystam z jej pomocy i czasami czekam kilka tygodni by terminy zgrać, ale warto na nią czekać :) Daj znać co powie ginka na wyniki i co zaleci. Marta, zdrówka, oby to nic poważnego nie było! Madzix, pogoń katar. Ja bym na razie nie szła do lekarza, tylko została przy domowych środkach. Jak chcesz żeby przeziębienie szybciej minęło, to zostań w domu (najlepiej w łóżku) w ciepłych skarpetach :) Tusia, dobrze że nerki są cicho i oby tak zostało. Aga, jak brzuch i biegunka? Miłego dnia :)
  21. Witam wieczornie :) Wygląda na to, że problemy logowaniem zniknęły, fajnie :) Ja wyjątkowo jeszcze włączyłam laptopa, bo chciałam pocztę sprawdzić, a jak już sprawdziłam co trzeba, to musiałam tu zaglądnąć, ach ten nałóg ;) Zadowolona jestem, bo wreszcie mam czyste okna, studentka pięknie je umyła, poprosiłam też o umycie balkonu, z przyjemnością się zgodziła. Superową mam tę studentkę, tylko że za rok kończy studia i co ja wtedy zrobię ;). Obiecała, że postara mi się potem kogoś znaleźć na swoje miejsce ;) Iza, mój Starszak chciał siostrę do czasu, gdy kiedyś musiał przez 30min. pobawić się ze swoją 1,5-roczną wtedy kuzynką. Po 15 min. miał dość, wtedy stwierdził, że brat byłby lepszy, bo od początku wiedziałby jak się z nim bawić ;) Polinka, niedobrze, że hemoglobina spadła, tyle dobrze, że niewielki ten spadek a ciąża już zaawansowana. Niech następnym razem wzrośnie i wyniki moczu się polepszą, bo teraz za dobrze nie wyglądają. Marta, taka rodzina to skarb, wspaniale, że możesz na nich liczyć :) Beacia, przynajmniej masz satysfakcję zawodową, że nie ma godnego Ciebie następcy ;) Pipi, bardzo ładnie Ci hemoglobina urosła. Bierzesz żelazo? Cyranka, Aspargin to najczęściej się bierze gdy są skurcze łydek, na brzuch to raczej sam magnez, choć są wyjątki, jak widać to nawet na naszym forum. Osobiście nie wzięłabym Asparginu na własną rękę, co innego sam magnez. A nie masz możliwości zadzwonić do gina, albo mu wysłać sms z zapytaniem? Pati, super są takie wzruszenia na usg :) Blan, to chyba już bliżej końca remontu niż początku, tak? Aga, jakbyś była bliżej terminu porodu, to taki ból brzucha jak na biegunkę (i sama biegunka), kojarzyłby się z przepowiedzeniem zbliżającego się porodu, a teraz to lepiej żeby to tego nie oznaczało. Odpocznij kilka godzin, najlepiej leżąc i zobacz czy to minie. Może organizm czuje się przeforsowany ostatnimi dniami i daje Ci znać, że czas odpocząć. Ja dalej będzie brzuch bolał, to możesz jutro podjechać na dyżur do szpitala i zobaczyć czy tam w brzuszku wszystko ok. Idę zaraz spać, tzn. najpierw książkę poczytam . Jutro jak się wyśpię i wyleżę, to czeka gotowanie, pieczenie, sprzątanie itp., by przygotować się do imprez urodzinowych Starszaka. Mam nadzieję, że będę się czuła dobrze i nic mnie nie złapie a zwłaszcza lewa pachwina. Miłego weekendu :)
  22. Iza, u nas też trzeci synek :). Płci nie planowaliśmy, ale synowie chcieli brata (żeby być jak rodzinka.pl), więc życzenie spełnione ;)
  23. Iza, chyba mój program antywirusowy jest mocno wrażliwy ;) Widzę, że trzeci dzieciaczek u Was :). Wiesz już jaka płeć?
  24. Iza, dzięki :), nie potrzebuję kupić ;), chciałam tylko zobaczyć jak to wygląda :)
  25. Cześć :) Wczoraj u urologa wszystko ok, pochwalił wyniki moczu i kreatyniny więc luzik, do kontroli za pół roku. Za tydzień mam jeszcze wizytę u hematologa i gina, morfologia nieciekawa, ale najważniejsze, że hemoglobina rośnie :) Dziś będę mieć czyste okna :)), dobrze się składa, bo akurat w weekend będą 2 imprezy urodzinowe Starszaka i fajnie będzie mieć czyste okna ;) Pipi, trzymaj się dzielnie w tym szpitalu. Mam nadzieję, że atak nerki już załagodzony, a szyjka nie przepowiada porodu. Słoneczko pozdrowione :) Margi, dobry pomysł z masażem dla ciężarnych :). Jak się na taki natknę, to też skorzystam :) Madzix, teraz rozumiem o co Ci chodziło ;). Jeżeli ciąża jest prawidłowa, to szyjka macicy pozostaje twarda, długa i zamknięta do niemal końca 9 miesiąca. Jak zbliża się poród, to szyjka robi się coraz bardziej miękka, skraca się i rozszerza, gdyż ciało przygotowuje się na poród. Tu to opisali http://parenting.pl/portal/skracanie-szyjki-macicy-w-ciazy. Tak więc lepiej, żeby szyjka na tym etapie jeszcze się nie skracała ;) Życzę weny dopisania pracy magisterskiej :) Drzewko i literki śliczne! :) Kasia, super, że upolowałaś takie piękniusie sukieneczki, będziesz miała małą księżniczkę :) W tym Pepco nie zrób za dużych zakupów, bo Mała może nie zdążyć wszystkiego ubrać ;) Emro, hehe, ja też kupując spodnie ciążowe w H@M, zastanawiałam się, czy będzie się je dało potem przerobić na normalne, ale tym się zajmie teściowa, na pewno coś wymyśli :) Beacia, jak tam rajd po sklepach, udane zakupy? Fiolek, mnie jeszcze dłonie nie puchną, prędzej nogi, a zwłaszcza kostki, łydki i uda. Jeśli Ci puchną już teraz palce u rąk, to lepiej wszystkie pierścionki pościągaj, na pewno będzie dziwnie bez obrączki, ale wszystko jest kwestią przyzwyczajenia. Aga, bierzesz coś na te skurcze łydek? Musisz. Polinka, a ja za sorbetami nie przepadam, ale każdy ma inne smaki ;) Dziś będziesz mieć wyniki? Kasia, super, że udało Ci się samej pomalować paznokcie u nóg. Ja pomaluję jak zacznę ubierać japonki ;) A co do chustonoszenia, to mnie osobiście nie przekonało. Przy drugim synku potrzebowałam czegoś takiego, żeby móc wygodnie z małym odprowadzać starszaka do żłobka, a nie zawsze wózek jest wygodny i koleżanka próbowała mnie przekonać do chust, pokazywała jak to robić. Ze 2 x miałam i podziękowałam. Miałam nosidełko i osobiście zdecydowanie jestem za dobrymi nosidłami. Ale każdemu wedle potrzeb :) Cyranka, ginka zakazała Ci smarowania brzucha? Uważam, że te kilka ruchów, które jest potrzebne do rozsmarowania kremu/balsamu na brzuchu, to nie zaszkodzi. Iza, nie mogę wejść na stronkę, bo mi system zablokował wejście krzycząc, że to niebezpieczna witryna. Znów mam jakieś problemy z forum, aaaaa.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...