Skocz do zawartości
Forum

Dziubala

Moderator
  • Postów

    1,054
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Treść opublikowana przez Dziubala

  1. Witam wtorkowo :) Ale mi czas szybko od wczoraj przeleciał. I jak sporo czytania miałam ;). Ja wczoraj miałam leżeć, żeby uspokoić skurcze, ale nic mi nie było i stwierdziłam, że szkoda czasu na bezczynność ;). Poprasowałam, ogarnęłam mieszkanie, upiekłam ciasto truskawkowe, które za mną chodziło i przygotowałam czapkę do stroju krasnala. Czapka wyszła kapitalnie, byłam z siebie dumna . Przedstawienie było cudne, ciut długie (prawie 2h), ale dzieci miały dużo do zaprezentowania. I piosenki i wiersze i granie na cymbałkach i kilka scenek teatralnych i kabaretowych, potem czytanie życzeń i podziękowań dla rodziców i dziadków. Było mnóstwo śmiechu i wzruszeń. Najbardziej wymęczyły się chyba maluszki, które tam były. Będę pamiętać, by Jasia nie brać na takie przedstawienia, bo rodzice zamiast skupić się na starszakach, to musieli ciągle uspakajać młodsze pociechy. W każdym razie dzień miałam bardzo udany i dzięki temu przedstawieniu pięknie się skończył :) A dziś byłam w szpitalu na kontroli, wyszłam stamtąd zestresowana :(. Pod ktg wyleżałam się aż godzinę (!) bo okazało się, że Jaś zasnął i nie było dobrego odczytu. Musiałam się upewnić czy na pewno bicie serca jest i nie zanika jak kiedyś przy starszaku. Położna uspakajała, że na pewno, uff. A potem u lekarza na usg okazało się, że miedniczka nerkowa Małego dalej się powiększa i ma 11,2 mm (na usg połówkowym było 5,5 mm). Zalecił by mój gin w piątek dokładnie zmierzył tę miedniczkę i jak dalej będzie się powiększać (bo teraz w trakcie 1 tygodnia powiększyła się o ponad 1 mm, a to ponoć szybko), to ma zdecydować czy w poniedziałek mam się zgłosić do szpitala i będzie wtedy wcześniej cc. Ale mam wielką nadzieję, że ta miedniczka się nie powiększy, i tak jeszcze łudzę się, że może lekarka na usg źle ją zmierzyła. Liczę, że mimo wszystko w planowanym terminie zgłoszę się do szpitala czyli 16.06. (cc będzie 17.06.). Poza tym wszystkie parametry Jasia są idealne, a waży 3,2 kg. Werka, dziś kończysz 37tc., to życzę by jeszcze tydzień udało się wytrwać w dwupaku :) My stroje też z Wypożyczalni bierzemy, ale tym razem chciałam strój sama „zrobić”, bo wydawał się prosty. A jeszcze do wypożyczalni tym razem i tak nie miałby kto pojechać. Wszystko dobrze się ułożyło :) Pati, no to super, że dzidziuś nie ma hipotrofii. A na jakiej podstawie stwierdził to lekarz-weterynarz? Na podstawie badania „ręcznego”? Ile Mały teraz waży? Madzialenka, dobrze, że z Zusią już ok, może tylko się trochę czymś przytruła. A co do szczepień, bo napisałaś, że teraz nie szczepicie, a tak zupełnie nic a nic? A starsza była szczepiona? Inga, tak debiut Młodszego udany, nawet bardzo. Ale okazało się, że debiut to On miał już rok temu (na tych samych obchodach), hehe, wszyscy o tym zapomnieliśmy . Ale po tej niedzieli i my i On byliśmy dumni, bo strzelił nawet bramkę i miał kilka asyst, tak więc był megazadowlony :))) A u Starszaka tremy nie było, sama byłam zdziwiona, bo myślałam, że będzie skrępowany strojem krasnoludka, a tu pełny luzik, fajnie :))) Aga_gw, zaburzenia w myśleniu i ja miewam, hehe . Zdarza się, że zapominam prostego słowa, mam na końcu języka a za nic nie mogę sobie przypomnieć, męczące to jest ;) Zdrętwienie prawej ręki, które przeszło na prawą część twarzy jest niepokojące. Na najbliższej wizycie koniecznie powiedz o tym ginowi. Podaj dane, żeby można Cię było wpisać na Listę Czerwcówek. Chyba, że nie chcesz, bo już kolejny raz Cię proszę i ciągle nic ;))) Emwro, jak po usg, byłaś? Fajny artykuł, ta część jest ważna „Ale błagam, do szóstego miesiąca po porodzie unikajmy ćwiczeń siłowych, aerobowych, czyli siłowni, intensywnego fitnessu ze skakaniem i opadaniem. Bieganie - po pierwszych trzech miesiącach od porodu. Tylko niech to będzie na początek trucht. Wiem, że bieganie jest teraz modne i nierzadko środowisko wymusza taką formę aktywności, ale się powstrzymajmy, dopiero co urodziłyśmy. Nosiłyśmy w brzuchu dziecko przez dziewięć miesięcy, a potem nasze drogi rodne musiały się rozszerzyć do takiego stopnia, żeby ono wyszło na świat. To jest duże obciążenie dla naszej miednicy”. To też bardzo ciekawe, i tak jestem przeciwko chustowaniu, ale teraz mam dodatkowy argument ;) „Bardzo modne jest tzw. chustowanie dzieci, ale trzeba pamiętać, że ono nie pochodzi z naszej kultury. Tam, skąd pochodzi, kobiety biorą dziecko na plecy, żeby iść do pracy. Noszą je na jednym boku, potem na drugim, a na czas karmienia przekładają na przód, potem znowu odwracają na plecy. A Polki noszą dzieci cały czas z przodu. To powoduje, że miednica jest przez kilka godzin dziennie wygięta do przodu, żeby zrównoważyć ciężar, jaki nosimy. Stoimy pod kątem, wektor sił jest zmieniony i rozwór moczowo-płciowy jest w nienaturalnej pozycji. Naturalne położenie występuje wtedy, gdy ramiona i miednica są w jednym poziomie. Ten brzuch, który w czasie ciąży ważył 5 lub 7 kg, teraz nierzadko waży już 12 kg, bo nosimy dziecko w chuście. To ma też fatalny wpływ na odcinek lędźwiowo-krzyżowy kręgosłupa.” Beacia, jak mały sierściuch? Mnie kręgosłup boli w części krzyżowej, przy samej kości ogonowej, pierwszy raz w ciąży tak mam, często jak się zmęczę czy przeforsuję, to kręgosłup tam daje o sobie znać. I czuję tam skurcze, dziwne uczucie, też to pierwsza ciąża z takimi skurczami. Polinka, dzięki za info znieczuleniowe. Ja i tak najbardziej boję się... wbijania wenflonu. Wstyd, ale mam traumę... Ubieranie maluszka w taką pogodę nie jest łatwe, najlepiej na cebulkę i mieć kocyk w zanadrzu. A też lepiej, żeby było mu za chłodno niż za gorąco. Jestem wielkim zwolennikiem nie przegrzewania dzieci. A jak pępek Bruna? Czym dezynfekujesz? Dobrze wiedzieć, że robisz stroje, będę podpytywać o pomysły, jakby co ;) A co do pojenia w czasie karmienia piersią, to jak dziecko jest tylko na samej piersi, to nie trzeba dopajać. Jak jest karmienie mieszane (pierś i mleko modyfikowane) albo tylko modyfikowane, to już trzeba włączyć dodatkowe picie. Veronica, super kształt brzucha Ja brałam Duphaston, ale w I trymestrze, zresztą miałam potem zamieniony na Luteinę, skończyłam brać chyba w 14tc. Witaminy skończyłam w zeszłym tygodniu, nowej paczki nie kupowałam. Magnez mam brać do końca 38tc. Żelazo cały czas, ale na kilka dni przed cc kończę, żeby nie mieć po cc problemów z qpą ;). No jeszcze mam zastrzyki Clexane, które mam odstawić 1 dzień przez cc. Tyle u mnie leków. Blania, u nas, jak się widzi bociana w locie, to się mówi, że w rodzinie dzidziuś się pojawi ;), a jak nie dzidziuś, to znaczy, że będą jakieś zmiany w rodzinie, takie na plus. Jak bocian jest w gnieździe, to znaczy, że rok będzie taki jak zeszły. Pewnie co region to inna „interpretacja” . No i wiadomo, że to tylko takie gadanie Tusia, jak po cesarce tak Cię głowa bolała, to miałaś coś co się nazywa zespół popunkcyjny. Nie ma znaczenia, że miałaś znieczulenie zewnątrzoponowe, bo po znieczuleniu podpajęczynówkowym też się ten zespół może zdarzyć. Ważniejsze są tu umiejętności anestezjologa niż rodzaj znieczulenia. Mnie po 2 cc (raz miałam ZZO, drugi raz podpajęczynówkowe) na szczęście głowa nie bolała, natomiast jesienią ub.r. miałam pobierany płyn mózgowo-rdzeniowy i niestety „trafił” mi się ten zespół popunkcyjny, głowa bolała mnie… 6 tygodni!, a ponoć max. może boleć do 3 tygodni. Mam nadzieję, że to było jednorazowe i już nic więcej coś takiego mi się nie przytrafi. A jak poszło J. na obronie? Alhena, dobrze, że i wątroba i nerki mają się coraz lepiej :) A co ta 17-latka wyczynia, że masz jej dość? ;) Madzialenka, jak nie masz cc tylko poród sn, to możesz jeść. Nie rozumiem czemu miałaś zakaz jedzenia? Margi, ciąża donoszona jest między 38tc. a 42tc., więc masz jeszcze trochę czasu, choć to oczekiwanie męczące. Ale dobrze, że u Ciebie nie wywołują na siłę porodu w 40tc., widać Maluszek jeszcze nie gotowy. Marcosia, no to się doczekaliście mieszkanka, gratuluję :). Kiedy planujecie ruszyć z remontem?
  2. Witam Kochane czerwcowo :) Ja po intensywnym weekendzie, ale było superowo! W sobotę oprócz meczu byliśmy jeszcze na corocznym pikniku szkolnym z okazji Dnia Dziecka, i tu i tu było wspaniale :)). A wczoraj chłopaki rozgrywali mecze, młodszy debiutował, więc przeżycie niesamowite. A impreza zorganizowana na stadionie Hutnika i jego terenów, bo dzieci było… 1700! Ale się działo :))! Jeszcze byliśmy na urodzinach u mojej mamy, cieszyła się, że mogła nas zobaczyć, pomimo napiętego grafiku (Starszak oprócz meczy miał jeszcze urodziny kolegi). Dzieci miały sporo atrakcji i emocji, my tych ostatnich też. Szalony weekend, ale cudowny!!! Cieszę się, że jeszcze mogłam w tym wszystkim uczestniczyć, zresztą ku zdziwieniu kilku osób . No ale skoro dobrze się czułam, to nie wybaczyłabym sobie, że nie mogłam tam być :). Tylko troszkę się poskurczałam, a pachwina raz o sobie dała znać, gdy na jednym z meczów zbyt gwałtownie wstałam z mojego krzesełka . Potem już uważałam na swoje reakcje ;). Dziś odpoczywam, bo jutro mam się zgłosić do szpitala na kontrolę na Patologię, i muszę uspokoić skurcze, żeby mnie mnie nie zostawili, tylko zgodnie z planem dopiero 16.06. Dziś idziemy na przestawienie klasy Starszaka, tylko dla rodziców i dziadków :). Muszę wymyślić strój krasnala, a niestety nie jestem z tych kreatywnych plastycznie ;). Może jak poleżę, poczytam, to coś się zwizualizuje Wczoraj kupiliśmy mu dżinsy czerwone, więc do stroju coś już ma . Dam mu swoją białą koszulkę, pod to podusia (krasnoludki mają duże brzuszki, no nie?), czapka mikołajowa, no i jakoś trzeba to będzie w całość ogarnąć... Widzę, że Blan nadal nie dała znać. Za to Polinka się odezwała :). Bardzo się cieszę, bo już myślałam Polinka, że nas zostawisz. Bruno śliczny, policzki do zacałowania :) Mela, wow, spionizowali Cię po 5h?! To bardzo szybko. Słyszałam że zagranicą pionizują po 6h, a tu proszę, Ty jeszcze szybciej. A jakie miałaś znieczulenie? Wiesz może czy rodzaj znieczulenia (podpajeczynówkowe lub zewnątrzoponowe) ma wpływ na czas pionizacji? Wyszłyście już z Liwią do domu? Polinka, Ty miałaś znieczulenie podpajęczynówkowe, a kiedy Cię spionizowali? Ja byłam (9 i 7 lat temu) pionizowana po 24h, moja siostra w zeszłym roku po 12h, więc spodziewam się, że tym razem ja też będę po 12h. Życzę aby wszystko było w porządku z serduszkiem Bruna. A zapisywanie karmień to nie głupi pomysł tylko super! Coraz więcej mamuś tak robi (zwłaszcza na początku), bo naprawdę ułatwia życie :) Pipi, hipotrofia to nie choroba, ważne żeby odkryli przyczynę i odpowiednio zareagowali. Trzymaj się dzielnie! Werka, jak się czujesz? Ja widząc krew pojechałabym do szpitala, bo wolałabym się upewnić, że na pewno wszystko jest w porządku. Podziwiam za siłę spokoju. Trzymam kciuki, żebyś w dwupaku wytrzymała jeszcze trochę :) Wyprawkę to Ty już masz całą, a podgrzewacza i sterylizatora nie trzeba mieć, można się bez nich w zupełności obyć ;) Margi, fajnie wygląda na suwaczku termin 40tc. ;) Beacia, uśmiałam się ze zdjęcia, coś w tym jest, że tatusiowie się tak zachowują Wiesz co, przez 2 dni nie jadłam truskawek, więc chyba nie jestem uzależniona . Ale jak starczy czasu i sił, to zrobię dziś ciasto truskawkowe :), mąż prosił, dzieci prosiły, nawet mój brzuch tego się domaga, więc trzeba zrobić Tusia, drugie dziecko najczęściej rodzi się cięższe od pierwszego. A trzecie najlżejsze z wszystkich. Ciekawe czy u mnie to z trzecim się sprawdzi, bo z drugim się sprawdziło ;) Niefajna nocka z przytuleniem „białego przyjaciela”. Ciekawe czy to zatrucie, jelitówka czy może przepowiednia porodu? Jak się dziś czujesz? Cyranka, ucisk na krocze miewam jak chodzę, ale taki megaucisk niczym skurcz trwa bardzo krótko, muszę wtedy stanąć i poczekać aż ten ucisk/skurcz minie. Co do szczepionek, to u nas też tak jest, że jak szczepi się tą 5w1, to jeszcze szczepią na żółtaczkę dodatkowo, ale ja tak nie będę robić. Żółtaczka będzie osobno w odstępie 6-tygodniowym. Tak pediatra robiła z moimi starszymi dziećmi, i z najmłodszym też tak będę robić. Ja chcę jak najmniej szczepień 1 dnia. Inga, super pomysł na randkę :). I jeszcze spełnianie swoich zachcianek, ekstra :). Tak powinno być :)) Alhena, bardzo współczuję bólu, dobrze że jesteście pod opieką szpitalną. A co to znaczy, że padła Ci wątroba a teraz nerki? Madzialenka, zdrowia dla Córci, może ma jelitówkę? Kilka dni i będzie po wszystkim. Uważaj żebyś Ty się nie zaraziła! I pilnuj żeby Mała dużo piła, przyjmowała elektrolity i coś osłonowego na brzuszek. Pati, witaj i trzymaj się dzielnie w szpitalu. Pisz co u Was. A dlaczego jesteś na czczo? Masz badania mieć czy już cc?
  3. Dobry wieczór :) Zaglądam tu w końcu, jak teraz bym nie siadła, to dopiero w poniedziałek miałabym na to czas (weekend intensywny przed nami), poza tym byłam bardzo ciekawa co tu słychać i nie mogłam się doczekać by poczytać co się tu działo :) Ja wczoraj byłam u kosmetyczki, a dziś u fryzjera i człowiek od razu lepiej się czuje . Jeszcze przed porodem zrobię sobie manicure i pedicure i mogę rodzić A, zapomniałam, że wczoraj byłam też u ginki. Miałam zrobione ktg, wyszło ok, tym razem nie miałam usg, ale pobrała mi wymaz na GBS i dała skierowanie do szpitala na cc. Nie musiałam brać, bo i tak już mam i to takie szpitalne (z Patologii nawet), ale nie chciałam jej robić przykrości. Teraz na wizyty mam już chodzić co tydzień. Kupiłam sobie wreszcie ciśnieniomierz. Zawsze jestem ciekawa jakie mam ciśnienie jak „odlatuję”, czyli gdy robię się taka „słaba”, że muszę się położyć na drzemkę, bo nie mam sił funkcjonować ani nawet stać. Zobaczymy czy wtedy spada czy jest w normie. Dziś tylko raz zmierzyłam i zabawne, bo czułam jak mnie adrenalina trzyma a tu ciśnienie 104/64, coś słaba ta adrenalina Wczoraj na wieczór zastanawialiśmy się, które półki w szafie sypialnianej możemy „oddać” dla Jasia. K. już 1 podwójną półkę opróżnił i 1 szufladę, jeszcze ja się muszę zastanowić, którą półkę mogę „oddać” ;) i będzie gdzie chować ubranka Jasia :) Mela, wielkie gratulacje :). Szybkiego powrotu do domu, zdrówka dla Was obu i gratki dla Tatusia :) Niezły zbieg okoliczności, że anestezjolog i A. byli kiedyś parą . Ciekawe, która z Was była bardziej zaskoczona A po ilu h od cc spionizowali Cię? Ciekawe co u Blan??? Nie dała znać, a miała mieć cc w ten sam dzień co Mela, no nie? Madzialenka, dobrze że postawiłaś na swoim z L-4. Lekarz nie ma prawa go odmówić gdy jest kontynuacja, bo macierzyński jest od dnia porodu. Można go wziąć co prawda nawet 6 tygodni przed porodem, ale to ma być dobrowolna decyzja pacjentki a nie lekarza! Nie rozumiem po co gin robi z tego problem, przecież on nic nie płaci, a niepotrzebnie utrudnia życie. O szczepieniu dzieci mam zmienne zdanie ;). Po porodzie jeśli nie będę mogła odwlec szczepień o 3 m-ce, to sprawdzę czy szczepią na żółtaczkę Euwaxem, jak nie, to sama (albo mąż) ją kupię i poproszę, żebym tą zaszczepili. Na pewno jak przy starszakach będę szczepić tą skojarzoną 5w1. I jeszcze wiem, że na pewno jak przy starszakach nie będę szczepić na rotawirusy, grypę i ospę. Ancia, mocz można dostarczyć w ciągu 4h od jego wysikania. Ja robię siku na badanie jak już wstanę ostatecznie na nogi, czyli po 7.00 i nie patrzę czy to drugie czy piąte siku ;), grunt że „najświeższe” ;), choć czytałam, że najlepiej jakby było po min. 6h spania, ale w ciąży o to trudno ;) Jak miałaś zachciankę, to nie dziwię się, że uległaś ;). Oranżada wypita raz na ruski rok nie zaszkodzi, w końcu to nie alkohol ;) Nie wierzę, że wierzysz w przesąd, że po rozłożeniu łóżeczka szybko się rodzi, to zwykły zbieg okoliczności i tyle Alhena, współczuję upadku, uważaj na siebie, bo w tym stanie łatwo o upadek i nie tylko. Ja też Ci się nie dziwię, że byłaś już na tyle wkurzona, że babeczki nie wpuściłaś, nie miej wyrzutów. Przecież Ty też jesteś w ciąży, swoje odstałaś, to dlaczego miałabyś kogoś wpuścić? Masz takie samo prawo jak i tamta ciężarna, więc bez obaw. Skoro Ty mogłaś czekać, to ona tym bardziej, no chyba że ona się gorzej czuła, to co innego. Emwro, nigdy się nie zastanawiałam gdzie jest dno macicy, ale jak zapytałaś to poszukałam w necie, i rzeczywiście im bliżej porodu tym to dno jest bliżej żeber. Fiolek, to niedługo po porodzie przeprowadzka, o jacie. Będziemy kibicować, żeby poszło sprawnie i szybko. O prasowaniu ciuszków na razie nie myślę, teraz muszę wszystkie ciuszki wyprać, a potem partiami będę prasować, może mąż mnie wspomoże ;) I to normalne, że jak masz więcej skurczy, to Mały nie chce się ruszać i odwrotnie. Taka natura ;) Werka, chinina jest szkodliwa, bo może w dużych ilościach negatywnie wpływać na zdrowie dziecka. Ale o ile alkohol jest zakazany w ciąży, to tonic nie, tylko się go odradza (choć czytałam, że w I trymestrze jest zakazany). Ja do łóżeczka 120x60 mam kołderkę 90x120 (kupiłam cały komplet z poduszką, ochraniaczem, poszewkami itd.). Wymiary takiej kołderki są bez problemu do kupienia na Allegro np. http://allegro.pl/listing/listing.php?string=ko%C5%82derka+do+%C5%82%C3%B3%C5%BCeczka+90x120&search_scope= Kołderka 135x100 wydaje mi się być za duża do łóżeczka 120x60. Cyranka, ja do łóżeczka dam kołderkę, a jak będą gorące dni, to Mały będzie przykryty pieluszką. Są koce, pod którymi jest cieplej niż pod kołderką ;). A jak dziecku będzie gorąco to i tak się samo odkryje ;). Oprócz tego czym dziecko jest przykryte, to ważne jest w czym dziecko idzie spać ;) Aga_gw, rodząca pierwszy raz to pierwiastka, nie pierwiosnka ;) Co do odchodzących czopów, to mogą odejść i na kilka h i nawet kilka tygodni przed porodem, choć patrząc z doświadczenia koleżanek, max. to było 2 tygodnie ;) Tusia, ile ważyła Karola jak się urodziła? Jak Hania (?) urodzi się 4-kilowa to ubranka „50” się nie przydadzą ;) Brawo dla Karoli za 2 kółka, też bym była dumna :) Ostatni dzień maja kojarzy mi się z urodzinami mojej mamy :) Panda Weranda, fajnie być na finiszu, ja się cieszę tym bardziej, że wcześniej 2 x mi się nie udało i nie mogłam się doczekać by być w III trymestrze. Najbardziej mi się czas dłużył tak do ok. 26tc. (ale to dlatego, że chciałam przeskoczyć najgorszy czas), a teraz mi czas pędzi szybko! Pipi, a ile Mały przybrał od ostatniego usg? Byłaś u innego gina żeby porównać usg? Rozumiem, że się martwisz, bo taka waga oznacza hipotrofię, coś gin o tym mówił? A jak łożysko, przepływy? Nawet jak dzidziuś urodzi się malutki, to najważniejsze by był zdrowy, a potem te dzidziusie szybko nadrabiają wagę. Będzie dobrze, nie ma innego wyjścia :) Pati, w szpitalu dokładnie Cię przebadają, będziesz wiedzieć co u synka. Lepiej być pod kontrolą w takiej sytuacji. Najważniejsze jest zdrowie, wagę można nadrobić. Już późno, mam nadzieję, że nie pokręciłam postów ;) Zmykam do łóżka :). Miłego i udanego weekendu :)
  4. Cześć Dziewczyny :) U nas szaroburo, deszczowo i zimno. Zaraz zbieram się do ginki, a potem do kosmetyczki :) Miłego dnia :)
  5. Zrobiłam pierwsza turę prania noworodkowych ciuszków. Już zapomniałam jakie to malizny i jak dużo takich ubranek mieści się na suszarce . Wolno schną, bo pogoda nie teges, ale nie jest źle, najwyżej przez kilka dni będę prać i prać Tusia, duża Karola ale ma po kim :). Mój Młodszy będzie miał niedługo 7 lat, a miał miesiąc temu 117 cm ;), ale jest jednym z niższych w przedszkolu ;). Na wzrost nie mamy wpływu, co innego na wagę. A język niemiecki już coś znasz? Biegły w rok, to niezłe wyzwanie, ale jak będziesz w D., to łatwiej będzie go opanować :) Dobre wieści po ginie, choć pewnie dla Ciebie byłyby lepsze gdybyś usłyszała, że coś się zaczyna do porodu dziać ;) Beacia, jak tam tasiemiec, dał odpocząć czy do samego wieczora dawał się we znaki? ;) Jakbyś chciała robić depilację laserową, to najlepiej zabrać się za to wczesną jesienią, bo części depilowanej nie wolno eksponować na słońce. I każdy zabieg trzeba min. powtórzyć 3x, a tak naprawdę to jeszcze o kilka więcej ;). I włoski muszą być ciemne, im ciemniejsze tym lepiej. Koszty różne, sumarycznie trzeba liczyć od ładnych paręset złotych do kilku tysięcy. Jak napisałaś, że gina zobaczyłaś na deklaracji wiary, to sama poszłam szukać swojego, ale go nie znalazłam, liczę że go tam rzeczywiście nie ma ;). Szkoda, że lista nie jest alfabetyczna, łatwiej by się szukało. Zgadzam się z Tobą, że lekarz powinien być przede wszystkim i po pierwsze lekarzem. Podobała mi się ostatnio wypowiedź jakiegoś gina o jego koledze po fachu, że jeśli tamten nie chce wypisywać recept na leki antykoncepcyjne, to powinien zmienić specjalizację i zostać np. okulistą. Mela, fajnie, że dałaś znać co u Ciebie. Niezły problem z tymi łóżkami w salach, super, że Tobie się udało od razu je dostać. To jutro Wielki Dzień, mocno trzymamy kciuki, żeby wszystko było ok!!! Werka, ja łykam magnez osobno, codziennie 4x2. A witaminy ciążowe skończyły mi się tydzień temu i już nie kupowałam nowej paczki. Planu porodu na razie nie mam i nikt mi nic o tym nie mówi. Ja się nie wychylam z tym tematem, bo w sumie mi na tym planie nie zależy ;). Jak gin (lub ginka) zaleci, to co innego ;) Fiolek, mnie piersi nic a nic nie bolą, jak na razie. Niezła rewolucja u Ciebie, że jeszcze przeprowadzka Was czeka. Przed porodem czy po? A tonica nie piłaś pewnie ze względu na chininę ;) Mam szansę iść wcześniej do łóżka, to korzystam. Niedługo czytanie książek w łóżku się skończy ;) Dobrej nocki! :)
  6. Cześć Dziewczyny :)) Mój K. dziś pojechał do Warszawy, więc rano zrobiłam sobie zapas truskawek i czereśni A właśnie się dowiedziałam, że przyjedzie do mnie siostra i przywiezie pierogi z truskawkami od mamy, ale super :))) Mela, Blan, powodzenia w szpitalu!!! I odezwijcie się do nas koniecznie! :) Beacia, mnie zupełnie nie przeszkadzają telefony ani pytania „czy to już?”, a wręcz przeciwnie, bardzo mi miło, że każdy się interesuje i tak jak my czeka z nami na Jasia :) A truskawki codziennie pochłaniasz? Mnie brzuch opadł trochę równo tydzień temu. Czuć różnicę w oddychaniu i mam mniej zadyszek Werka, nie wiem czy są specjalne magnezy dla ciężarnych. Mnie ginka polecała jakiś tam magnez byle był Forte, by mieć zwiększoną dawkę, a gin powiedział, by po prostu zapytać aptekarki, który magnez polecają i mam Maglek z wit. B6. I dla porównania ten co ginka polecała ma 34mg magnezu, mimo że to Forte! A Maglek ma 51 mg a Forte nie jest. W każdym razie jaki być nie kupiła, to dobrze by miał tę wit. B6, bo ona zwiększa wchłanialność magnezu. Justynuska, nie wiem czy to normalna reakcja po stosunku, że aż tak się brzuch napina, a do tego boli, co chyba jest niepokojące! Jeśli czujesz dyskomfort (albo boisz się przyspieszenia porodu), to odpuściłabym sobie na razie sex, bo w końcu ma być przyjemnością, a nie bolesnym aktem. Fiolek, ale dostałaś powera do sprzątania. Czytałam, że niektóre mamy, by poród przyspieszyć, to myją podłogę na kolanach Tusia, jak widać po przykładzie zdobycia doktorka, to jesteś wytrwała w realizowaniu zamierzeń ;) Miedniczka Jasia na każdym usg jest mierzona (odkąd na połówkowym usg to gin zauważył). I jest „do obserwacji”, czyli jak nie wróci do normy, to po porodzie trzeba będzie się skonsultować z urologiem dziecięcym. Laserowa depilacja super sprawa :) Daj znać po wizycie u ginki. Blan, super pokoik i fajnie, że wszystko gotowe na przyjście Małej :) Veronica, ciesz się, że jesteś śpiochem, śpij ile się da, bo po porodzie coś się w mózgu "przestawia" ;) i na każdy szmer dziecka będziemy się budzić. Madzix, ponoć koty mają taką właściwość, że jak nas coś boli, to kładą się blisko tej części ciała. Ciebie bolał kręgosłup, może dlatego kotka się teraz przytula do tego miejsca :)
  7. Dziś nie wychodziłam z domu, więc nie miałam truskawek ani czereśni, choć tych pierwszych owoców bardziej mi brakowało ;). Jak K. wrócił z pracy, to poszedł mi kupić co trzeba, mimo że padało. Kochany jest, powiedział, że rozumie moje... uzależnienie truskawkowe. Rozbawił mnie, ale takie uzależnienie mogę mieć Mela, to jutro ważny dzień. Jak już tam będziesz i się „zaaklimatyzujesz”, to daj znać co u Ciebie słychać. Mnie się odparzenie pod biustem chyba jeszcze nie zdarzyło. Ja bym ściągnęła na chwilę stanik, żeby miejsce pooddychało, a potem zapięła stanik trochę luźniej, żeby tego odparzenia nie podrażniać. Ale mam nadzieję, że odparzenie Ci zniknęło :) Emwro, jakbyś miała jechać na samo ktg, to nie musisz nic brać, ale miej w domu przygotowaną torbę, by w razie czego ktoś mógł Ci ją przywieźć, gdyby się okazało, że muszą Cię w szpitalu zostawić. A co do tego co miałoby być potrzebne do szpitala, to poza standardowymi rzeczami jak piżama, kapcie, kosmetyki itp., to zadzwoń do szpitala i zapytaj czego wymagają od pacjentek, bo co szpital to obyczaj. Nie ma co brać za dużo, bo zawsze ktoś może Ci dowieźć brakujące rzeczy. Margi, super brzuszek, a Rysio widać woli być w brzuszku niż poza nim :) Madzialenka, fajnie, że choć trochę lepiej niż wczoraj ze skurczami. Werka, No-spę możesz wziąć, chyba że gin Ci zakazał. Na skurcze pomaga też magnez, mnie gin na skurcze zlecił właśnie magnez 4x2. Trzymam kciuki, żebyś dotrwała jeszcze te przynajmniej 2 tygodnie :) Ja będę mieć trzecią cesarkę, dlatego mam termin zabiegu narzucony, bez czekania na ostatnią chwilę, by nie doszło do ryzyka pęknięcia macicy (ponoć tylko przy pierwszej planowanej cesarce można sobie pozwolić na czekanie na skurcze). Pati, urocza niespodzianka na Dzień Matki :), takie chwile są bezcenne :) U nas burza też przeszła, chłopaki czekali do ostatniej chwili, bo nie wiedzieli czy jechać na trening, ale burza i deszcz na szczęście minęły i zdążyli pojechać. Panda Weranda, pamiętam Cię z początku wątku. Dzięki za kibicowanie, Tobie też wszystkiego dobrego i żeby następnym razem udało się donosić ciąże do końca! Fiolek, współczuję skurczu obu łydek naraz, masakra. Bierzesz magnez?
  8. Madzix, mnie właśnie też dużo wody się zatrzymuje (zawsze przed @ przybywało mi 1,5-2 kg, a po @ samo "znikało") i teraz jestem taka mięciutka gdzieniegdzie przez ten nadmiar wody w organizmie. Picia nie ograniczam, bo zakazu czy ograniczeń nie mam, a i moje pragnienie na picie ciągle duże. Temat chustonoszenia był tu kiedyś poruszany. Ja jestem na nie, bardziej przemawia do mnie dobrej klasy nosidełko, ale rozumiem mamy, które korzystają z chust :)
  9. Cześć Dziewczyny :) Wczoraj miałam intensywny dzień, ale nawet go nienajgorzej zniosłam i skurczy miałam mniej niż w weekend, uff. W szpitalu sama wizyta u lekarza jak zawsze taka bezpłciowa (przed wejściem miałam ktg, skurcze już widać ). Znów te same pytania, a przecież ma napisane co i jak. Jak mnie pyta „Czy Pani jest po 2 cięciach?”, to mam ochotę odpowiedzieć – „Nie, przez ostatnie 2 tygodnie miałam jeszcze 1 cesarkę!”. Ale gryzę się w język, bo tak trzeba. Jaś podrósł, przekroczył magiczne 3 kg (ma 3075g co odpowiada 36t3d) i prawie wszystko jest ok. Prawie, bo dostałam zalecenie jeszcze jednej kontroli za tydzień, bo Jasiowi powiększyła się miedniczka nerkowa i ma malutki zastój moczu. Mam się nie martwić, bo to się zdarza, no ale jak się tu nie martwić jak ta miedniczka się powiększa, i jeszcze na poprzednim usg zastoju nie było, a teraz jest :(. Zobaczymy jak to będzie wyglądało 3 czerwca. I dostałam już oficjalne skierowanie do szpitala! Mam się stawić 16 czerwca na Oddział Patologii Ciąży (ciekawe co mój gin na to ;)). Dziwnie się czuję, bo już mam coś namacalnego i to już tak niedługo!!! Torby jeszcze nie mogę spakować, bo pomijając, że w sumie niewiele będzie do spakowania, to nic z tych istotnych i potrzebnych rzeczy nie mam. Muszę pilnie kupić 2 piżamy do szpitala. Może dziś albo jutro podjadę i coś uda mi się kupić, a mam pretekst, bo wczoraj rozwaliłam sobie japonki i muszę szybko jakieś nowe kupić, więc od razu kupiłabym piżamy i te siatkomajtki Emwro, a arytmię miałaś też przed ciążą? Co do ubranek, to szwagierka (siostra K.) ma córkę i mnóstwo różowych ubranek, ale ona wie, że ja chłopaka bym w ten kolor nie ubrała, ale sprawdzała czy wśród tych najmniejszych ubranek ma jakieś unisex i się znalazły (od moich chłopaków też miała pożyczone, bo łatwiej po chłopaku pożyczyć dziewczynce niż po dziewczynce chłopakowi ;)), więc Jasiowi nie powinno braknąć ubranek. Werka, obgryzione łóżeczko najlepiej delikatnie przeszlifować papierem ściernym i potem wygładzić. U mnie Młodszy kawałek obgryzł (pewnie przy ząbkowaniu ), ja tego jakoś nie zauważyłam, ale szwagierka widząc to wznowiła łóżeczko dla swojej córki (pewnie nie ona a teściowa to zrobiła ;)). Sama jestem ciekawa czy coś będzie widać ;) I ja też tak mam, że brakuje mi powietrza i robi mi się słabo (często miałam takie „zadyszki”, nawet nic nie robiąc). Mam tak od dłuższego czasu, ale od zeszłej środy, kiedy to trochę mi się brzuch opuścił, to mam tak rzadziej, na szczęście :) Niezłe newsy po wizycie u ginki! To kiedy jedziesz do szpitala? Cyranka, ja magnez mam brać do 38tc. (i gin i ginka tak samo powiedzieli). Pipi, zaskoczona jestem opinią twojego szpitala, że cesarkę wykonują dopiero, kiedy dziecko jest owinięte pępowiną minimum 3 razy, bo przecież czasem wystarczy jedno owinięcie pępowiną, by dziecko nie mogło się urodzić (nie wszystkie pępowiny są normalnej długości, czasem są bardzo krótkie). No ale już to wiemy, że co szpital, to opinia. Alhena, przykro mi, że tyle nieszczęść Cię złapało ostatnio, obyś już ich limit wyczerpała i w końcu przyszedł lepszy czas! :) Nie wiem jak boli brzuch na okres, bo @ mam bezbolesne, ale wiem o jakie bóle chodzi i teraz takie bóle brzucha miewam. To normalne i ma związek z przepowiadaniem zbliżającego się porodu. Ancia, ja nie wiem ile razy miałam robioną WR. W tej ciąży tyle badań robiłam, że przestałam śledzić co to za badania, robię to co zleci gin i już (ginka jakaś taka opieszała w tym jest). Wczoraj robiłam GBS, bo miałam je zrobić po skończonym 35tc. Tusia, niezły wysyp prezentów będzie miała Karola, ale radości będzie miała :) Nie wpadłabym na to, że lofrować to chodzi w gości, teraz będę wiedzieć i nikt mnie nie zagnie Bodziaków masz rekordową ilość! Myślałam, że ja mam dużo, ale Ciebie na pewno nie przebiję Brawo dla Karoli za debiut na dwukołowym rowerze! W tym wieku taka jazda to rzadkość. Inga, jak będziesz karmić swoje dziecko tylko piersią, to już się go nie dopaja. Pokarm z piersi na początku jest wodnisty (wtedy dziecko gasi pragnienie), a potem jest gęściejszy (zaspakaja głód). Jak będziesz karmić to zauważysz, że raz dziecko będzie jadło krócej a raz dłużej. Jak będą to te krótkie karmienia, to właśnie dziecko będzie tylko pić, bo będzie chciało zaspokoić pragnienie. A jak będzie dłużej przy piersi, to znaczy, że chce też coś zjeść ;). Dzieciątka są mądre i szybko się „nauczysz” co dziecko chce :) Marcosia, to dobre wieści po ginie, czyli jeszcze poród Ci nie grozi ;) Madzix, Tobie gin kazał ograniczyć płyny, a ja mam dalej pić tyle ile piję. Ciekawe od czego to zależy.
  10. Cześć Dziewczyny :) Ja po intensywnym weekendzie, znaczy intensywna i bardzo emocjonująca była pierwsza połowa soboty, bo Starszak miał 4 mecze, ale się działo, wow ;)!!!. Potem pojechaliśmy do teściowej, głównie po to, by od siostry K. wziąć nasze łóżeczko i fotelik i pożyczony od nich wózek (samą gondolkę). Niestety jesteśmy bez łóżeczka, bo nie zmieściło się do samochodu. I teraz mamy zagwozdkę czy kupić coś na szybko, czy zaryzykować i poczekać, bo za 2 tygodnie przyjechaliby do nas i nam je przywieźli. No zobaczymy… Miałam u nich też stresa, bo miałam skurcze, w tym krzyżowe, bałam się, że wyląduję w szpitalu częstochowskim, ale po kilku h minęły, całe szczęście! Jakbym była w Krakowie, to podjechałabym do szpitala sprawdzić co się dzieje, bo gin mi mówił, że jak będą regularne (już raz na godzinę), to mam jechać, ale w obcym mieście nie chciałam być i zaryzykowałam, i dobrze zrobiłam, że nie pojechałam. Dziś skurczy w ciągu dnia już było mniej, ale teraz jak siedzę i piszę (jest sporo po północy!), to się skurczam i nie mogę się ruszyć z krzesła, nie wiem jak dojdę do łóżka?! Ciekawa jestem co będzie jutro w szpitalu, bo mam się zgłosić na kontrolę jak zwykle na Patologię Ciąży. Mam nadzieję, że nie zostanę szpitalu, bo mam w planach podjechać do laboratorium zrobić GBS, a potem odwiedzić moją mamę, żeby złożyć jej życzenia z okazji Dnia Matki. Ciekawa jestem co u naszej Polinki, kiedy będą w domu, jak się czują i w ogóle co u Nich. Czekam na jej kolejny wpis, może jutro się odezwie. Ancia, pas poporodowy raczej nie jest polecany przez np. rehabilitantów, którzy mówią, że nosząc taki pas rozleniwiamy mięśnie brzucha i one nie pracują w czasie ruchu (np. naszego chodzenia), bo są ściśnięte. Ale są szpitale, które polecają taki pas dla osób po cc, ale tylko na pierwsze kilka- góra kilkanaście dni. A z tą krwią, to mnie też przestraszyłaś, dobrze że potem napisałaś, że to z nosa. Margi, ja może nie mam okropnych obrzęków, ale jak dla mnie są dość duże. W sobotę wieczór nie widziałam swoich kostek, nie mogłam wsunąć kapci na stopy, a dżinsy rurki musiałam ściągać 2 rękami, bo były obcisłe niczym getry. To wina przede wszystkim pogody, ale i też tego, że sporo stałam w ciągu dnia (ach te mecze syna ;)). Dziś nogi już dużo mniej były opuchnięte. Marcosia, ale z Ciebie drobinka, a ten brzuch to na pewno ciążowy ? Wygląda jakby ktoś piłkę Ci włożył pod bluzkę Mela, widziałam właśnie, że rybaczki ciążowe można kupić w sklepach internetowych dla przyszłych mam, ale ja nie lubię tak bez przymierzania kupować rzeczy, więc się nie pokusiłam o zakup przez net. Werka, ja nie słyszałam, żeby po cc ktoś rozmasowywał bliznę. Ja bym sobie nie dała, bo ona jeszcze przez dłuższy czas boli. Co do moczenia blizny po cc, to ja 9 lat temu nie mogłam zamoczyć opatrunku przez kilka dni. A 7 lat temu (czyli raptem 2 lat później po pierwszej cesarce) opatrunek miałam tylko przez pierwszą dobę, a potem jest ściągany i bliznę można normalnie zmoczyć, byle nie tak celowo, ale wycierać trzeba bardzo delikatnie np. ręcznikiem papierowym przez osuszenie przykładaniem a nie pocieraniem. Opatrunek szybciej się ściąga, by rana mogła się wietrzyć i tym samym szybciej goić. Ale to pewnie zależy od zaleceń danego szpitala. A ćwiczenia na brzuch, to generalnie powinno się najwcześniej zacząć dopiero po połogu czyli po 6 tygodniach, ale gdzieś czytałam, że można zacząć już po 3 tygodniach po cc, ale takie delikatne, na pewno brzuszki wykluczone. Tu znalazłam info, że jeszcze wcześniej ttp://www.ciazowy.pl/artykul,mama-fit-kiedy-i-jak-zaczac-cwiczyc-po-porodzie,583,1.html Dla bezpieczeństwa ja bym poczekała spokojnie kilka miesięcy, ile dokładnie, to zależy od indywidualnych predyspozycji i „pozwolenia” od gina. Emwro, chodzisz do gina prywatnie? Jeśli tak, to powinien Ci jeszcze zrobić usg. Jak na NFZ, to standardowo robią 3 usg, z czego ostatnie w okolicy 33/34tc. Ja do drugiej ginki chodzę na NFZ, ale nie licząc jednej wizyty, to na każdej robi mi usg, tak więc to też zależy do gina. Nie wiem o jakie swobodne spływanie krwi chodzi, ale rozumiałabym je jako takie, że np. nie używamy tamponów ;). A krwawieniem się tak nie martw, najgorsze jest przez pierwszych kilka-kilkanaście dni, a potem robi się takie jak na @, a później są to już „tylko” plamienia, ale bez podpaski ani rusz ;) Co do ciśnienia, to mnie gin mówił, że jak górne będę miała 140, to mam jechać do szpitala. Na razie takiego nie miałam, bo mam w normie albo niskie. Tusia, super czytać, że zjazd rodzinny taki udany :). Fajnie, że miałaś okazję się wybawić i nic Ci nie było poza delikatnych opuchnięciem. A co to znaczy lofrujemy? ;) Pipi, wierzę, że najadłaś się strachu przy takim spadku tętna Małego, całe szczęście, że szybko wróciło do normy, bo stres straszny. Aga, mocno trzymam kciuki, żeby Mały przybrał na wadze! Anelwi, cześć :). Niezłe macie wyniki na Majóweczkach, że wszystkie poza Tobą już rozpakowane. Spieszą się dzieci na świat ;). Na Ciebie też przyjdzie kolej :). A kiedy masz się zgłosić do szpitala? Beacia, zabawne z lodami w Lidlu, bo chyba w piątek o nich Ty pisałaś (a może Tusia?). Ja napisałam, że w Lidlu nie bywam, po czym w sobotę po meczach przejeżdżaliśmy koło Lidla i wstąpiliśmy do niego, bo chciałam zobaczyć piżamy dla chłopaków z motywem Mistrzostw Piłki Nożnej w Brazylii, ale nie były za fajne ;) więc poszłam zobaczyć lody ;). Ale ich kupiliśmy, bo były właśnie te XXL, a ich jest 8 nas była 4. Za to jak przejeżdżaliśmy koło Żabki (nie wiedziałam, że na drugim końcu osiedla mamy ten sklep ;)), to skorzystałam z tego, że któraś tu pisała, że jest promocja 2 Magnum za 6 zł, wstąpiliśmy i kupiliśmy Do czego zmierzam, piszcie Dziewczyny o promocjach (i nie tylko), bo wiedząc o nich można z nich skorzystać :) Muszę przestać pisać, bo nie mogę się skupić przez te skurcze (nie odpiszę więcej, ale wszystkie posty przeczytałam). Obym jutro nie została w szpitalu i zrealizowała wszystko co mam w planach. Dobrej i przespanej nocy! :)
  11. Werka, czereśnie nie były jeszcze tak bardzo słodkie jak w pełni sezonu (tak jak pierwsze truskawki, jak się pojawią, też nie są takie słodkie, jak później), ale tak mi się ich chciało od kilku dni, że smakowały mi (i dzieciom) nadzwyczajnie Co do brzucha, to ja powiedziałabym tak - patrząc przez pryzmat swoich doświadczeń, jak i koleżanek, to to jaki się ma brzuch po porodzie nie zależy od tego czy się rodziło przez cc czy sn, ale od wielu czynników takich jak: jaki się miało brzuch przed zajściem w ciąże, czy przed ciążą się ćwiczyło, ile się przytyło w ciąży, jak duży był brzuch w ciąży, jak szybko się chudło po porodzie, w jakim się jest wieku. To te najistotniejsze czynniki moim zdaniem. A odpowiadając jak najkrócej na Twoje pytanie, to po cc może zostać sflaczały brzuszek tak samo jak po porodzie sn ;) Polinka, wyśpij się jak tylko możesz, od jutra czekają Cię wspólne nocki z Brunonkiem :) Zmykam do spania, bo intensywny weekend przed nami. Oby nic mnie nie bolało ani nie ciągnęło! Dobrej nocki i udanego weekendu :)
  12. Beacia, no to się cieszę, że koncepcja na aktualizowanie listy dobra :) A ja nie kupiłam rybaczków ciążowych, bo... nie było, nie do wiary. Byłam tylko w 2 sklepach (H@M i C@A), bo tam mają działy ciążowe, ale co z tego skoro zapomnieli, że idzie lato i pasowałoby zaktualizować ofertę ubrań do pory roku. K. na pocieszenie kupił mi czereśnie, ale się ucieszyłam, bo mnie dziś też nie udało się ich kupić. Tym samym K. zrobił mi niesamowitą przyjemność, bo bardzo mi się chciało tych czereśni :)) Nie pękaj! ;)
  13. No to teraz trzeba zaktualizować naszą Listę :). Może być tak? Te, które urodzą będą w kolejności wpisywane wg daty urodzenia dzidziusia :). Najpóźniej w połowie lipca (?) zobaczymy ile nas tu jest tak naprawdę. Jak macie jakieś sugestie, to piszcie :) 1.) POLINKA - 34 - 2 - 23.05. - BRUNO, 4030g, 56cm, cc 2.) MELA30 - 02.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 31 3.) MARGI - 3.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 32 4.) JUSTYNUSKA - 5.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 21 5.) BLAN - 6.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 38 6.) SKARBEK - 7.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 23 7.) EMWRO - 9.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 29 8.) COCO - 10.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 24 9.) IDEA - 11.06. - CHŁOPCZYK - 3 - 35 10.) PAULIŚKA - 12.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 27 11.) BEACIAW - 14.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 28 12.) JUSTYNKA82 - 14.06.- DZIEWCZYNKA - 1 - 32 13.) MARTATM5 - 14.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 33 14.) FIOLEK - 16.06. - CHŁOPCZYK - 2 - 28 15.) MADZIXD - 16.06. - CHŁOPCZYK - 1- 24 16.) MARCOSIA - 16.06 - DZIEWCZYNKA - 1 - 21 17.) TUSIAA1 - 16.06. - DZIEWCZYNKA - 2 – 25 18.) MADZIALENKA - 18.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 32 19.) MISIULINKA - 19.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 22 20.) BTG1989 - 20.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 25 21.) ULA89 - 20.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 25 22.) INGA - 21.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 27 23.) ANCIA_P - 24.06. - CHŁOPCZYK - 1 – 25 24.) KAROLINAA - 24.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 29 25.) WERKA83 - 24.06. - CHŁOPCZYK - 2 - 30 26.) AGAA - 25.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 21 27.) ALHENA - 25.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 35 28.) BIA - 25.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 32 29.) DZIUBALA - 25.06. - CHŁOPCZYK - 3 - 37 30.) KASIA88 - 25.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 25 31.) PIPI00 - 27.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 24 32.) VER0NICA - 27.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 29 33.) ANTOLKA - 28.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 35 34.) KIA87 - 28.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 26 35.) PATI000 - 28.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 24 36.) CYRANKA1985 - 29.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 29
  14. Zaglądam i wreszcie widzę wspaniałą wiadomość!!! Polinko, gratuluję Ci z całego serca! Gratulacje również dla Męża i Marinki, która teraz będzie starszą siostrą dla młodszego brata :) Życzę Ci Polinko szybkiego dochodzenia do sił i formy, a dla Brunonka żeby zdrowo się chował :) Bruno dorodny się urodził a to 37tc., co by było gdyby urodził się w terminie ;)) Wznoszę za Was toast soczkiem jabłkowym :)
  15. Wieści Polinkowych jeszcze nie ma, ale to jeszcze w sumie za wcześnie na to, może jak zaglądnę wieczorem, to już coś będzie wiadomo :) Ja zaraz idę po przedszkolaka i po czereśnie, ciekawe czy będą ;). A popołudniu chłopaki w drodze na trening podrzucą mnie do galerii handlowej i pójdę poszukać rybaczków ciążowych. Z tych rybaczków co mam, wchodzę w jedne (dżinsowe alladynki), ale górny szew za bardzo ciśnie jak siedzę, więc nie będę ryzykować i kupię nowe stricte ciążowe. Nie zmarnują się, bo potem dam je siostrze, może jej się w przyszłym roku przydadzą ;) Dziś kurier przywiózł materac dla Jasia, więc mam dla niego kolejną rzecz :) Karolina, dopisałam Cię do naszej Listy Czerwcówkowej :). Tylko teraz nie znikaj ;) Ja stracha mam, bo ciągle jeszcze mam jakąś obawę czy donoszę tę ciąże do końca (starając się o trzecie dziecko dwa razy wcześniej poroniłam). Wszystko jest na dobrej drodze, ale niepewność pozostaje… Cyranka, ale przygoda! Twoja mina zapewne bezcenna Ciężarne pod wpływem alkoholu zdarzają się, ale nie spodziewałabym się ich za kierownicą, choć pewnie policjanci mają na ten temat inne zdanie. Ja w mieszkaniu mam nawet przyjemny chłodek, a nie chcę myśleć jaki upał jest na zewnątrz, a zaraz się o tym będę musiała przekonać. Madzialenka, dobre wieści po ginie :) Czyli masz na 03.06. wyznaczony termin cc? Beacia, konkurencja konkurencją w salonach tego typu, ale poza ładnym wnętrzem (ten w bloku naprzeciwko szczyci się, że jest ekskluzywny ;)) bardzo ważne są umiejętności i precyzja, ja na to baaardzo zwracam uwagę. Tej pani tego brakło, więc jeśli nie zmieni się kosmetyczka, to będę jeździć w dotychczasowe miejsca na manicure i pedicure (2 różne miejsca ;)). Jeszcze czekam na fryzjera, mają mieć od przyszłego tygodnia. Ma to być jakiś młody chłopak do wszystkiego (damsko-męsko-dziecięcy), więc też jestem ciekawa jego umiejętności. Na pewno się wybiorę sprawdzić na swoich włosach jak sobie radzi ;) Mela, o tak, lody to dobry sposób na schłodzenie organizmu . Ale ja nie dam rady ich jeść codziennie, bo są za słodkie ;) Tatusiowie przy cc siedzą przy głowie, nie widzą brzucha (mama też nie widzi), bo jest parawan. Ja bym bardzo chciała, żeby mój mąż był przy mnie przy cc. Tusia, kiedy J. wraca do Niemiec? Ciekawe czy Hania zdąży urodzić się póki jest tatuś :) Magnum lubię ale raz na jakiś czas (za słodki dla mnie), a tak to bardziej wolę KitKaty śmietankowe ;) Do Lidla nie zaglądam, ale jak kiedyś tam będę, to zapamiętam, żeby spróbować ich loda :) Pati, dobry pomysł z wiatrakiem :)
  16. Dziś byłam na wizycie w nowym Salonie Urody, który otwarli w bloku naprzeciwko. Rekonesans zaliczony . Wnętrza bardzo ładne, ale same zabiegi szału nie robią, nie przebiją tych gdzie do tej pory robię. Zawiedziona jestem, bo myślałam, że manicure i pedicure będę mogła robić tak bliziutko (bo to jednak wygoda logistyczna i czasowa), ale jednak pozostanę przy moich dotychczasowych miejscach, bo tam robią to rewelacyjnie :) Ale sezon japonkowy już otwarty, bo paznokcie u nóg pomalowane ;) Karolina, witaj wśród Mam Czerwcowych :) Napisz coś więcej o sobie :) Inga, rodziłam już w tej Klinice Starszaka (Młodszego w Ujastku) i myślałam, że już więcej tam nie wrócę, ale mój gin tam pracuje, stąd taki wybór. A i to, że do tego szpitala mam najbliżej to też jakieś znaczenie miało. To mój kolejny poród więc wiem na co się nastawiać i czego oczekiwać ;) Daj znać po dentyście, oby ten umiał się Tobą zająć. Szkoda, że nie mam Żabki koło siebie, bo cena Magnum jest atrakcyjna! Ja za 1 Magnum płacę normalnie 4,99 zł, ale rzadko kupuję ;) Fiolek, a jak ta nocka Ci minęła, dalej się skurczasz? A rajstopy (dokładnie to pończochy) kupię, ale nie przed porodem, bo teraz mam nogi opuchnięte i pomiar byłby nie do końca wiarygodny. Poczekam kilka tygodni po porodzie, gdy jako tako wrócę do formy i zobaczę ile żylaków się schowa same z siebie ;) Aga_gw, ja już byłam na kontroli u dentysty w czasie ciąży z zalecenia ginowego. Przed porodem już się nie wybieram, chyba że coś by mi dolegało. Pipi, rzadko się zdarza, żeby pierworódka nie skorzystała z pomocy teściowej czy swojej mamy w pierwszych dniach po porodzie. Brawo za samodzielność :) Bia, powodzenia z zakupami wyposażeniowymi :) Cyranka, fajny pomysł z wieczorną Pępkówką :) Madzix, cudnie tak zjeść coś ulubionego. Ja ulubione lody mam na ul. Starowiślnej, to są lody gałkowane z naturalnych produktów. Zawsze jest po nie kolejka (nawet w deszczowe dni). W ciepłe dni kolejki sięgają 100m! Ale wszyscy dzielnie stoją i czekają na swoją kolej. Kocham tam zwłaszcza lody borówkowe, mniam!!! Tusia, daj znać po ginie. Emwro, cierpienia nagrodzone, rozkoszuj się truskawkami :)
  17. Cześć Dziewczyny :) Już nie napiszę, że 2w1, bo Polinka pewnie już po cc. Też jestem ciekawa jak tam w szpitalu się ma, cały czas o niej myślę, nie mogę się doczekać relacji, mam nadzieję, że da radę jeszcze dziś się odezwać. Polinka, POWODZENIA!!! Niech moc forumowa będzie z Tobą!
  18. Polinka, spokojnej i przespanej ostatniej nocki 2w1 :* Dobrej nocki :)
  19. Inga, nawet nie będę dzwonić do koleżanki w sprawie męża przy cc, bo przeczytałam na stronie szpitala Rydygiera, że to prawda. Ale fajnie, że wreszcie któryś szpital to "praktykuje". Dzięki, że o tym wspomniałaś, bo teraz będę mogła to powiedzieć "potrzebującym" dziewczynom.
  20. Beacia, fajnie, że odkryłaś takie krótkie spodenki, kolor nieważny, grunt, że cienkie i i przewiewne. A że czarne to taki plus, że założysz każdy kolor koszulki ;) Zgadzam się w całej rozciągłości, że sorbet to sorbet, a lody to lody
  21. Popołudniu zaczęła boleć lewa pachwina, ale jak na mnie, to byłam pod wrażeniem samego faktu, że przez pół dnia nic mi nie dolegało! Może jutro też tak będzie, fajnie by było :) Polinka, o jacie, to już jutro!!! Będziesz miała swój Wielki Dzień, a my tu w napięciu będziemy czekać na jakiekolwiek info od Ciebie. Powodzenia jutro, bardzo mocno trzymamy kciuki za Was!!! Jesteśmy myślami z Wami, i nie bój się, bo wszystko będzie dobrze :* Aga_gw, jak są upały, to najlepiej siedzieć w domu, a jak trzeba wyjść, to rano albo późnym popołudniem. Skłonność do płaczu, drażliwości, irytacji zdarza się, ale nie powiem, żeby to było bez powodu, byle pierdoła w niewłaściwym momencie może w końcu urosnąć do rangi prawdziwego problemu ;). A jak K. krzywo na mnie patrzy, to mówię (jak jestem łaskawa), że to przez hormony ciążowe, fajnie jest móc na coś zwalić . Ale K. w sumie się tym jakoś nie przejmuje, ma dla mnie sporo tolerancji ;) Madzix, to prawda, że dziecko przed porodem mniej się rusza, bo na harce ma coraz mniej miejsca. Ale nie może to być nagłe z dnia na dzień tylko stopniowe. Btg, do 26 czerwca masz jeszcze trochę czasu, choć wysokie ciśnienie nie jest dobre dla ciąży. A jakie masz nadciśnienie? Mnie gin mówił, że jak to górne będę miała ponad 140, to mam się zgłosić do szpitala. Ale ja z tych niskociśnieniowców, choć w ciąży zawsze mam normalne ciśnienie ;). A masz jakieś leki albo zalecenia na to? U mnie truskawki są po 9-10 zł/kg. Mela, jadłaś dziś lody? ;) Beacia, dobry pomysł Niemęża, by urodzić na koncercie i mieć potem wejściówki za darmo do końca życia . To na którym koncercie rodzisz? Polinka, mnie żylaki zrobiły się nie tylko w miejscach intymnych, ale też pod kolanem i z tyłu uda, i ostatnio jeszcze też z przodu uda coś próbuje się robić, dlatego te pończochy potrzebne. Na miejsca intymne nie ma rady, trzeba mieć nadzieję, że jak po porodzie zniknie ucisk, to i żylaki wtedy znikną. U mnie lewa strona tak poszkodowana, prawa noga idealna. Emwro, +11 kg to nie tak dużo, naprawdę :). Zobacz na tym wykresie http://parenting.pl/portal/przyrosty-masy-ciala-w-ciazy-wykres. Z tym co przytyłaś mieścisz się w „niskim przyroście wagi”. Może Cię to pocieszy :) A jak endokrynolog zawsze się spóźnia, to może Ty też idź później na wizytę ;) Marcosia, tak to już jest z mamami (że nie wspomnę o teściowych), że często dochodzi do spięć w relacji córka-mama lub synowa-teściowa. Jeśli nie macie możliwości mieszkać osobno, to musisz nauczyć się życia wespół z mamą i jej „dobrych rad", bo jeśli teraz się wtrąca w sposób, który Tobie/Wam nie pasuje, to po urodzeniu dziecka nie będzie lepiej. Najlepiej przegadać wspólnie parę spraw, tylko czy się tak da? A może popatrz na to tak, że to Twoja mama i nie robi Ci na złość, tylko w ten sposób okazuje troskę. Kiedyś gdy będziesz mieć dorosłe dzieci, to też będziesz udzielać takich rad, ale będą wynikać z troski i doświadczenia, a nie z chęci dopieczenia własnym dzieciom ;) Sposób na szybką ochłodę znam i stosuję :). Oprócz przedramion robię to samo ze stopami :) Ancia, ja większość czasu spędzam w domu, gdzie mam fajny chłodek, więc tego upału jeszcze dotkliwie nie odczułam. Inga, współczuję bólu zęba, czyli jeszcze miesiąc musisz pocierpieć, a potem będzie z górki :) A dlaczego endokrynolog kazała siedzieć na słońcu? Zaskoczyłaś mnie tą koleżanką i jej mężem przy cc w szpitalu Rydygiera. Koleżanka koleżanki jest tam położną więc sprawdzę czy to powszechna praktyka czy tylko precedens. Ale to tylko tak dla zaspokojenia ciekawości, bo ja będę rodzić w szpitalu na Kopernika (to Klinika Uniwersytecka), więc szanse zerowe na męża przy cesarce, ale kto pyta to nie błądzi ;) Coco, podziwiam, że dajesz radę spacerować kilka h dziennie. Przed ciążą też tak mogłam, ale teraz na końcówce ciąży po pół h wysiadam. Czasem mam takie przemyślenia, czy ja rzeczywiście kiedyś mogłam biegać czy chodzić szybkim krokiem, bo teraz wydaje mi się to czystą abstrakcją Werka, to i u Ciebie przybywa wyprawki :). Ja mam nadzieję, że to łóżeczko, które przywieziemy nie będzie zbyt zużyte, bo to jeszcze po moich starszych synkach jest :)
  22. Ancia, to miłe masz wrażenia z jazdy autobusem, fajnie :) Niecierpliwość związaną z porodem i chęcią zobaczenia dziecka doskonale rozumiem. Zabawne, że z kolei po porodzie czasem tęskni się do dzidziusia w brzuszku ;) Nie liczę na to, że do porodu nic mnie już boleć nie będzie, ale fajnie choć przez pół dnia poczuć się zupełnie normalnie i tak komfortowo :). Ale nic w domu nie robię, bo mam intensywną drugą część dnia związaną z dziećmi (występy z okazji Dnia Rodzica, mecze ligowe) i bardzo chcę na nich być w dobrej formie :) Werka, hehe, wiesz ja też mam tak z tyciem ;) A z ubrań typowo ciążowych kupiłam tylko spodnie dżinsowe-rurki, a na górę zakładam normalne podkoszulki, te z bardziej rozciągliwych ;). Do getrów kupiłam sobie 3 koszulki-tuniki w rozmiarze XL i w domu chodzę w nich, ale na pole tak nie wyjdę, bo nogi zbyt spuchnięte mam i w getrach niezbyt korzystnie wyglądam. Zastanawiam się czy by sobie rybaczków ciążowych nie kupić, zobaczę jeszcze :) Z kompletowaniem wyprawki to sporo w weekend przybędzie rzeczy dla Jasia jak przywieziemy od siostry K. łóżeczko, fotelik i wózek, a moja siostra ma przywieść ubranka. Powoli się będzie wszystko zbierało :) Ja ubranka, pościel itd. będę prać w 40st. To wystarczy. Potem obowiązkowe prasowanie.
  23. A ja nie mam czereśni, buu. Pani z warzywniaka powiedziała, że nie było tego dostawcy, może będzie je miała jutro. A mnie się tak chciało dziś je zjeść, trzeba się będzie obejść smakiem i cieszyć się, że chociaż truskawki są . Gdybym wiedziała, to wczoraj na mieście bym kupiła czereśnie, bo po raz pierwszy je akurat widziałam. Były po 28 zł/kg. Madzix, to super masz wyniki :). Dobrze dzień Ci się zaczyna :) Z pończochami poczekam do porodu, zobaczę czy jakieś żylaki się "wchłoną", oby :). Czytałam, żeby na lato kupić pończochy bez palców, bo wtedy można nosić je jak getry i można nawet ubrać japonki. Dobra sugestia, przyda się jakby co. Ostro działasz z porodem ;). Ciekawe z tymi tabletkami wiesiołka, ciekawe czy pomogą :)
  24. Cześć Dziewczyny :) Mamy kolejny dzień pięknej pogody, jest tak ciepło, że dzieci rano wychodzą w krótkim rękawku, krótkich spodenkach i sandałkach. Jest cudnie :). Ja muszę poczekać na jutrzejszy pedicure, żeby móc ubrać japonki ;) Z dobrych wieści - nic mnie dziś (jak na razie) nie boli, nie pulsuje, nie ciągnie, nawet wysłałam sms do K., że chyba umarłam, bo dziwnie nic nie czuć Aaa, mam pierwszą rzecz dla Jasia. Wczoraj kurier przywiózł pościel. Ale nie mam jak jej wyprać, bo nie mam jeszcze proszku do prania tego dziecięcego. Ale jakoś tak mi ciepło na sercu, że już coś mam... :) Werka, dobrze uważać na wagę w ciąży, ale nie do końca ma się na to wpływ. Ja się staram odżywiać regularnie i prawidłowo, jem porcje wielkości dziecięcych, niewiele słodyczy, głównie w postaci lodów, a waga ostatnio leci szybko w górę (już +15kg). Wiem że to też woda mi się w organizmie zatrzymuje, więc to takie małe pocieszenie, bo po porodzie to najszybciej zejdzie ;). Ale parę kg zostanie, które trudno będzie zrzucić. W końcu poza trybem życia znaczenie ma wiek, inaczej chudnie 20-latka, inaczej 30-latka, itd. No ale grunt to optymizm, że się wróci do wagi sprzed porodu A cc mnie nie przeraża, może dlatego, że już mam za sobą takie „doświadczenie”. Pełną narkozę już wiele razy miałam w życiu, ale nie przy cc, więc nie wiem czy tak jest lepiej czy nie. Madzix, to tanie miałaś pończochy (może dlatego się zsuwają), te co ja mam kupić kosztują ok…. 250 zł! Moja mama ma podkolanówki (musi nosić bo ma zakrzepicę) i co 3-6 m-cy musi kupić nową parę po 160 zł! Odlotowe te ceny. A jak nie chcesz zmarnować swoich pończoch, to możesz sobie kupić podwiązki ;) Życzę dobrych wyników i pięknego zdjęcia dyplomowego :)
  25. Czekam aż K. się wykąpie, a on sobie napuścił wody do wanny, więc to trochę czasu zajmie. Pospieszam go mówiąc, że ja też się chce wykąpać, a on mi na to, że myślał, że jestem już wykąpana. No tak, chyba tylko facet może pomyśleć, że o tej godzinie kobieta w normalnym ubraniu (żebym chociaż w piżamie była) jest już wykąpana Idę dalej go pospieszać ;). Dobrej nocki :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...