-
Postów
1,054 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
9
Treść opublikowana przez Dziubala
-
Oglądałyście? http://facet.wp.pl/kat,1034381,title,Te-krotkie-filmy-wzruszaja-nawet-twardzieli,wid,16444853,wiadomosc.html?ticaid=112502
-
Polinka, zazdroszczę słoneczka :). Przez pogodę za oknem totalnie brak mi energii. Pamiętaj, że masz odpoczywać, nie rób za dużo tych pożytecznych rzeczy ;) U mnie też dzień bez buraka dniem straconym
-
Cześć :) U nas strasznie szaroburo za oknem. Może pójdę na drzemkę, bo senność mnie łapie... Siostra przywiezie mi dziś ruskie od mamy, ale super, bo nie muszę obiadku robić :) Beacia, miłej wizyty u gina :) A o robakach w materacach nic nie słyszałam, gdzie o tej aferze było? Alhena, uczucie opadania i ciężkości brzucha to chyba normalka, też czasem tak mam, i będzie coraz częściej wraz z zaawansowaniem ciąży. Wyrzutem sumienia możesz być , jak nic nie stanie na przeszkodzie, to zacznę ćwiczenia po wakacjach. Fiolek, serdeczności urodzinowe dla synka! Zdrowia i samych radosnych dni! Duszności mogą związek z hemoglobiną, bo ona odpowiada za przenoszenie tlenu w krwi, jak jest niska, to krew jest niedotleniona. Wiosna idzie, zaczynają się alergie, więc może ma to związek z tym co w powietrzu? Powiedz o tym ginowi. Madzix, pewnie, że można sobie robić hennę na brwiach i rzęsach :). Też robię, bo nie lubię bladych ;)
-
Wspaniały relaks miałam u kosmetyczki, był też dodatkowy masaż twarzy i dłoni, bo miała u siebie praktykantkę, która musiała się wykazać ;). W przyszłym tygodniu może pójdę jeszcze na manicure i pedicure, to załapię się na kolejny masażyk :)) Polinka, Clexane w trakcie trwania ciąży i tak nie wolno odstawić, więc trzeba się z tymi zastrzykami przemęczyć do końca ciąży. A przy żylaku to dodatkowa korzyść brania Clexane. Testu na obciążenie glukozą nie zrobią Ci bez skierowania, więc musisz poczekać do poniedziałkowej wizyty. Ale masz czas do 28tc., więc nie musisz się denerwować ;) Emwro, kryształy szczawianu wapnia chyba raz kiedyś miałam, ale nie ciąży. Trzeba temu przeciwdziałać, żeby się z tego kamica nie zrobiła. Nie pamiętam czy coś brałam, ale miałam zalecenie by duuużo pić (w tym coś żurawiną), bo płyny czyszczą drogi moczowe, a żurawina ponoć zmienia pH i przeciwdziała wytrącaniu się kryształów. Tusia, niefajne takie czekanie na ból nerek, może jednak miedniczki przystopują z powiększaniem, czego Ci życzę! Justynka, ja nie mam chrypki, nie słyszałam też o chrypce w ciąży, ale zobaczymy co będzie po 25tc. ;) Gratuluję zakupu mieszkania! :)) Fajnie, że wózek zakupiony, ja będę mieć pożyczoną gondolkę od siostry albo szwagierki ;). A ten wózek przerabia się na spacerówkę? Macie samochód, bo jak tak, to warto sprawdzić czy wózek zmieści się w bagażniku ;) Madzix, uśmiałam się z inwazji ciężarnych Blan, współczuję przejść u lekarzy przez biurokrację NFZ, ale mus to mus.
-
Ula, właśnie, najważniejsze że nie masz cukrzycy. A reszty dowiesz się w czwartek, napisz co powiedział gin na te niższe parametry. A co do słodyczy, wiele z nas je lubi i nie wyobraża sobie bez nich dnia ;). Ja codziennie ich nie jem, ale gdybym miała w domu (celowo nie kupuję żeby nie kusiło ;)), to pewnie bym jadła . U mnie na topie piszinger i lody , raz w tygodniu je zaliczam . Przybyło mi na wadze 9 kg. Zmykam do kosmetyczki, a potem na lody Miłego popołudnia :)
-
Ula, ja się nie orientuję jakie są parametry glukozy, kiedy nie trzeba się martwić a kiedy trzeba zacząć (glukozę robię we wtorek, wtedy będę więcej wiedziała). Ale może w tym linku coś się dowiesz http://parenting.pl/portal/glukoza
-
Ewamala, będziesz mieć bliźnięta? :) Wózki podwójne to lepiej poszukać na wątkach gdzie piszą mamy bliźniąt, bo lepiej będą wiedziały jakie wózki polecić i na co zwrócić uwagę.
-
Hej :) Nie mogę się doczekać relaksu u kosmetyczki, idę na jakąś maseczkę dla ciężarnych, może mi się nastrój poprawi, bo pogoda mnie dobija i jakoś tak poranek mam nie teges. Jak wracałam z zakupów, to wypadła mi z ręki butelka szklana z sokiem, takim wyciskanym 1-dniowym, pech. Chciałam nowość spróbować, bo na razie najczęściej kupuję soki buraczkowe i pomarańczowe, widać ta nowość mi nie pisana ;). Rano też wyciągałam mięso z zamrażarki, myślałam, że wyciągnęłam polędwiczki wołowe (w piątek robię badania więc krówki jak najwięcej muszę jadać), a teraz się okazało, że to polędwiczki wieprzowe. No ale nie będę już mięsa zmieniać, świnkę też zjem Mam nadzieję, że reszta dnia będzie normalniejsza ;) Polinka, słodkie to z przesuwaniem się braciszka w stronę siostrzyczki :)) Kiedy robisz badania? I jeszcze chciałam spytać czy przez Clexane łykasz też Acard?
-
Odwiedziła mnie siostra z synkiem, poprosiłam żeby odebrała mi chłopaków z placówek, a ja zostałam z Michasiem, ale co się wymęczyłam przez pół godziny to moje, brzuch mnie do tej pory boli, więc leżę i odpoczywam, bo nikogo już nie ma. Chłopaki teraz na basenie, to dodatkowo rozkoszuję się ciszą. Aga, ja mam oliwkę NiveaBaby, ale nie jestem z niej zadowolona, bo nie nawilża skóry tak jak nawilżać powinna, ale to wynika z tego, że pierwszy raz w ogóle używam na sobie oliwki i miałam trochę inne wyobrażenie o niej ;). Wybierając ją spośród innych oliwek, to zwracałam uwagę by miała w składzie jak najmniej składników i by w szczególności nie było PEG-ów i parabenów. Oliwka zostawia taki tłusty film na brzuchu i skóra jest nawilżona przez jakieś pół dnia, bo następnego dnia czuć lekką suchość i skóra na nowo swędzi. Na pewno skóra jest miększa niż przed smarowaniem, a to też ważne. Trzeba by się oliwkować 2 albo nawet 3 razy dziennie żeby było ok. Jak napotkałam ten artykuł http://hipoalergiczni.pl/6-najpopularniejszych-oliwek-dla-dzieci-pod-lupa/?utm_source=Redlink.pl&utm_medium=email&utm_campaign=2014.02.21%20E-MAIL%20HIPOALERGICZNI.PL, to już wiem dlaczego skóra po oliwce nie jest porządnie nawilżona (przez składnik Paraffinum Liquidum). Postanowiłam dokończyć tę oliwkę, a potem kupię albo tę oliwkę polecaną w artykule, albo jakiś krem/balsam stricte ciążowy kupiony w aptece. Bia, w sumie to się da odpocząć przy 6 dzieci, najgorzej jest z roczniakiem, bo trzeba ciągle koło niego biegać i pilnować go niemal każdym kroku, a starsze dzieci są poniekąd samowystarczalne ;). W czerwcu jak się Jaś urodzi, to mi się skończy sielanka ;) Emwro, dzielna byłaś, ja za tydzień we wtorek robię glukozę, już mnie w ustach mdli gdy o niej myślę. Blan, właśnie Ty już po ślubie :). Gratulacje i wszystkiego najpiękniejszego na nowej drodze życia!
-
Witam marcowo :) Super weekend za nami :). W sobotę mieliśmy gości, naszych kochanych przyjaciół (z 3 córek) plus moja siostra z rodzinką (1 synek) i mieliśmy wesoły domek z 6 dzieci . Ale było świetnie, uśmiałam się za wszystkie czasy i podładowałam baterie, mam nadzieję, że na długo, a przynajmniej do czwartku. Przetestowałam nowy przepis na gofry, jest lepszy od mojego wcześniejszego, więc jakby któraś chciała, to mogę polecić :) Pogoda u mnie jak u Polinki, jedyne co to nie ma takiego wiatru, ale ta szarość jest dobijająca. Madzix, a ja nie wiedziałam co to Tamagotchi, ale już sprawdziłam na Google i już wiem . W sumie to jednak wiedziałam co to, tylko nazwy nie kojarzyłam ;) Tusia, fajnie, że też polecasz film Jack Strong. W sobotę polecali nam go przyjaciele, jak będzie opieka do dzieci, to się z K. wybierzemy do kina :). Lody w Mc też lubię (to jedyne co tam kupuję ;)), ale akurat uwielbiam McFlurry z posypką KitKat, bez polewy ;) Powodzenia z kolejną szkołą. Jaka to będzie? Aga, można kawę pić w ciąży, tylko mniej i słabszą. Z tego co widzę, to najczęściej pojawia się info, że 2 filiżanki dziennie można spokojnie pić, jeśli tylko nie ma przeciwwskazań. Pokaż mu w necie artykuły/poradniki, że kawa nie jest zakazana w ciąży. Ja piję od miesiąca (jak mi minął wstręt ;)) 1 dziennie, rozpuszczalną z dużą ilością mleka. Jak dobrze pójdzie, to pod koniec miesiąca na naszą 13-tą rocznicę ślubu kupimy sobie jakiś wypasiony expres do kawy, bo marzy mi się nacisnąć guzik i czekać aż naleje się pyszne cappucinko czy pyszne Latte Macchiato, mniam A z tym unikaniem kawy, to istotne jest bardziej w I trymetrze gdy wykształcają się wszystkie kończyny, organy itd., to wtedy są zalecenia, by unikać kawy ze względu na kofeinę, która może zaszkodzić, ale mamy piją i raczej nic się nie dzieje, ale wiadomo, że niektórzy wolą chuchać na zimne i poczekać z piciem kawy np. do II trymestru. Alhena, witaj wśród Mamuś Czerwcowych :) Emwro, talia w ciąży zanika , ale pojawi się kilka tygodni po porodzie :) Fiolek, o rany, mąż solidnie głowę rozwalił skoro aż 18 szwów! Niech mu się szybko i ładnie głowa goi, a Ty się nie denerwuj, cierpliwości i spokoju Ci życzę. Takie bóle w okolicy mostka (blisko serca) też miewam, raz do kilku razy w roku, to na tle nerwowym (dot. sytuacji, które bardzo mocno przeżywam i nie mam na nie wpływu). Mija po jakimś czasie, najbardziej przy takim ataku wkurza mnie, że nie mogę głębokiego oddechu złapać. Trzeba poczekać kilka-kilkanaście minut aż „atak” minie. W ciąży takiego nie miałam, ale gdyby trwał dłużej niż dzień, to wybrałabym się do internisty na kontrolę, tak na wszelki wypadek.
-
Chłopaki wróciły z piłki, to zmykam :) Życzę miłego weekendu :)). My jutro mamy gości, a w niedzielę się lenimy, jak będę się dobrze czuć, to wyskoczymy gdzieś na lody :)
-
Tusia, rzeczywiście fajnie jakby się Mała wstrzeliła w urodziny starszej siostry :). To na początku czerwca możesz coś robić w kierunku przyspieszenia porodu ;) Polinka, no popatrz a mnie (też w szpitalu) odradzono jedzenie wątróbki (jest mi to nawet na rękę, bo jej nie lubię ;)). Co szpital to obyczaj. A co do herbat pokrzywowych to jak często pijesz? Na tej stronce http://parenting.pl/portal/pokrzywa-w-ciazy napisali, że: „Zaleca się picie herbaty z pokrzywy na czczo, bez cukru, maksymalnie trzy razy tygodniowo”. Doczytuję dalej i na razie jednak wstrzymam się z zakupem pokrzywy, bo nikt z ginów ani w szpitalu mi jej nie zalecał, więc na własną rękę nie wezmę po tym jak teraz doczytałam o niej i wielu miejscach piszą, że herbatki z pokrzywy nie są zalecane ciężarnym ze względu na potencjalne działanie poronne oraz stymulujące skurcze macicy. Jestem po przejściach i wolę nie ryzykować. Mam taką jedną z maksym życiowych: "Jak nie wiesz co robić, to poczekaj". Zatem poczekam do 10 marca i zobaczę co mi o niej powiedzą na Patologii Ciąży. Suszone morelki też jem, jak mam ich dość, to wrzucam je do musli, z mlekiem jakoś lepiej smakują ;) Śliczny synusiowy brzuszek :), szkoda, że Twojej głowy nie widać ;) Madzix, życzę weny do pisania pracy. Masz motywację w postaci jutrzejszego terminu, powodzenia :) A ze zdjęciem poczekamy jak będziesz mieć łóżeczko :) U mnie żylaki na razie za małe by coś z nimi robić, mam nadzieję, że mi się nie powiększą. Siostra (7 lat młodsza) ma za to spore, chce sobie usunąć przed następną ciążą. Na NFZ terminy na koniec roku albo nawet na kolejny, więc będzie próbowała prywatnie. Brat ma z nas największe żylaki, ale w swoim życiu już 3 razy je usuwał i powiedział, że się poddaje, bo i tak po kilku latach pojawią się te same albo nowe. Bia, mnie się zdarzyło ze 2 razy, że ktoś mi specjalnie ustąpił miejsca, ale zdarzył się też taki raz (nawet wczoraj), że mimo rozpiętej kurtki gdzie brzuch było widać jak tralala, to nikt nie ustąpił mi miejsca. Gdybym jechała dalej, to bym poprosiła o ustąpienie, bo nie mogę za długo stać, bo robi mi się słabo. A tak to najczęściej trafiam na wolne miejsca, więc nie ma problemu :). A najbardziej skorzystałam z bycia w ciąży będąc na zakupach w hipermarkecie, gdy były mega kolejki do kasy, a ja stanęłam sobie w kolejce do uprzywilejowanej kasy i nikt tego nie komentował ani nie pchał się przede mnie. Super uczucie
-
Polinka, tak piszesz o pokrzywie, może i ja ją sobie kupię, nie pijam herbat pod żadną postacią, ale dla pokrzywy zrobię wyjątek :). Można ją kupić w aptece czy tylko w zielarskim? A do wątróbki nie musisz się zmuszać. Mnie nawet hematolog w szpitalu mówiła, żebym jej nie jadła. To nie jest czyste mięso, bo zawiera metale ciężkie, toksyny, a ciężarne jeśli ją lubią, to nie powinny jej dużo jeść, bo wg badań może doprowadzić do zaburzeń rozwoju płodu. Zamiast wątróbki możesz jeść wołowinę, cielęcinę, kaczkę, gęsinę. Te mięsa zwierają dużo dobrze wchłanianego żelaza i są smaczniejsze od wątróbki.
-
Cześć :) U nas na razie szaroburo i ponuro, mój nastrój też taki, bo znów mam nudności. I czuję się jakoś tak niemrawo, co mi przypomina, że zapomniałam podejść do apteki po ciśnieniomierz. Madzix, dzięki za info, spisałam sobie leki i zapytam gina czy ja czegoś nie powinnam teraz brać, żeby mi się nie pogorszył ten żylak podkolanowy. Ginka mówiła, że na wardze sromowej widać już niebieskie niteczki żylne co może zwiastować żylaki, niedobrze. Nie miałam w poprzednich ciążach, akurat teraz musiało mi się zrobić. A Ty te swoje planujesz potem usuwać? Już po remoncie? Miałaś pokazać fotkę ściany na łóżeczkiem, pochwal się ;) Beacia, będę pamiętać, że w razie czego Tobie można zadać komórkowe pytanie, dzięki :) Mnie też męczy chodzenie, o szybkim nie ma mowy, chodzę wolnym krokiem, bo szybciej nie jestem w stanie, bo wtedy brzuch mnie tak „ciągnie” więc siłą rzeczy muszę zwolnić. Margi, aż zmierzyłam swój brzuch, mam teraz w najszerszym miejscu 103 cm Pozostałe Dziewczyny, mierzyłyście swoje brzuszki, ile macie w obwodzie? Tusia, u mnie są dni, że niskie ciśnienie mi doskwiera, czuję to i w pracy i w domu, do tego jestem meteopatką, więc mi się to nakłada, ale da się z tym żyć ;). Jak mi się chce spać w ciągu dnia, to korzystam (z wyjątkami ;)), bo wiem, że potem nie będzie szans ;) W jakim wieku masz Piorunka? Idzie w tym roku do przedszkola? A z zapaleniem piersi to ałć. Co do migdałka, to mój młodszy synek przez to przechodził. Już w wieku 2 lat miał skierowanie na wycięcie, ale nasza alergolog mówiła, że skoro nie choruje, to żeby poczekać do kalendarzowych 3 lat i tak też zrobiliśmy (im wcześniej wycinany tym większe ryzyko ponownego odrośnięcia). Po 3 ur. wycięto mu trzeci migdał a dwa boczne przycięto do normalnej wielkości. Od tamtej pory sielanka :) Polinka, super niespodzianka z pokojem dla Bruno/Maksymiliana :) Cieszę się, że jesteś „wyprowadzona” na prostą i wyniki są ok :). Masz leki i wiesz na czym stoisz, życzę, by hemoglobina nie spadała i szpital do samego porodu nie był potrzebny. Ja też mając teraz anemię nie miałam ani nie mam kołatania serca, duszności, drętwienia kończyn itd. Ale miewam uczucie osłabienia, senności, zasłabnięć (3 razy mi się ostatnio zdarzyło) itp. Teraz wiem, że to nie tylko „skutki uboczne” ciąży, ale właśnie anemii. Piszesz, że czasem zakręciło Ci się w głowie, czy chciało spać, więc może to były nie tylko te „skutki uboczne ciąży”, ale właśnie objawy anemii. Ja tak sporo gorzej czuję się od jakiegoś miesiąca, co by się u mnie pokrywało z nagłym spadkiem hemoglobiny. Grunt, by gorzej nie było. Btg, fajnie, że masz swobodny dostęp do kompa :) A dziecko w mieszkaniu/domu zawsze się gdzieś zmieści ;)
-
Cześć :) Dziś Tłusty Czwartek, kupiłyście sobie pączka? Ja kupiłam 2 . Nie przepadam za pączkami i chyba jem je raz w roku w taki dzień jak dziś, ale za to zjem właśnie 2 :)) Beacia, ja mam ciśnienie w granicach 100/70, max 120/70. Najniższe miałam 80/50 i źle się wtedy czułam. U gina czasem ciśnienie podskakuje mi, ale do granicy tego prawidłowego, czyli 120/70. Muszę sobie kupić ten ciśnieniomierz, bo jestem ciekawa jak niskie mam ciśnienie gdy tak „odlatuję”. A w pracy chyba czasem masz wesoło z takimi klijętami, albo się już na ich uodporniłaś ;). A jeśli pracujesz w takim salonie, to można Ci zadawać pytania dot. telefonów komórkowych, czy masz dość? ;) Polinka, jak dobrze Cię wiedzieć :), cieszę się, że jesteś już w domu :). Jak się czujesz? Czekałam na wiadomości od Ciebie, zwłaszcza dotyczącego wyników, zastrzyków i tego przetaczania krwi. Chciałam zapytać czy te zastrzyki bolą? Ile miałaś przetaczanej krwi? Ale to napisz później na spokojnie, jak będziesz mieć czas. Teraz naciesz się córcią, pobytem w domku :) Btg, pozostaje czekać na następne usg. A tymczasem się nie denerwuj, jakby coś było nie tak, to gin by powiedział. Widać maleństwo nie chce się jeszcze pochwalić płcią ;) Madzix, dobre wieści po wizycie :) A gdzie masz żylaka i jaką maść dostałaś? Mnie się robi z tyłu pod lewym kolanem. U mnie w rodzinie wszyscy mają więc wiedziałam, że i na mnie pora przyjdzie, bo genetyka swoje robi :( Blan, no wyobrażam sobie te emocje i chęć zabicia w takiej sytuacji narzeczonego ;). Byle do soboty, a po ślubie pogonisz Męża do remontu ;). Wszystko będzie dobrze, powodzenia :)
-
Dziś nie mogłam się oprzeć drzemce, padłam jak mucha. Muszę sobie kupić ciśnieniomierz, bo jestem ciekawa jakie mam ciśnienie gdy jest taka "słaba". Gin (ale tylko jeden, pozostała dwójka słowem o tym nie wspomniała) też mnie namawiał do takiego zakupu albo wypożyczenia ciśnieniomierza, żebym sobie codziennie ciśnienie mierzyła, a jak będzie ponad 140/90, to mam się do niego od razu zgłosić. Ja raczej z tych niskociśnieniowców, więc takie ciśnienie mi nie grozi, chyba. Beacia, Madzix, ale miałyście z tymi klijętami, a myślałam, że teraz to już rzadkość spotkać takich złośliwych upierdliwców. Madzix, miłej wizyty u lekarza, daj potem znać co się dowiedziałaś.
-
Cześć :) Całe szczęscie, że dziś mam mniejsze nudności niż wczoraj, może jutro nie będzie już ich wcale, oby :) Beacia, super, że będziesz mieć swoją położną przy porodzie. Bardzo się przydaje taka położna na wyłączność :) A z jakimi to wrednymi ludźmi pracujesz (jeśli można spytać)? Misiulinka, wrzuć w Google opinie na temat Genom plus nazwę miasta, powinno coś wyskoczyć. Tusia, świetnie, że z córcią wszystko ok :), i że Twoje nerki dobrze funkcjonują :) Przy karmieniu miałaś 11 raz stan zapalny?! Taki z gorączką i antybiotykiem? Podziwiam, że się nie poddałaś. A wiesz skąd tak często miałaś stany zapalne? Ochotę na lody to i ja mam ;)
-
Chłopaki na piłce nożnej a ja nadal leżę, staram się nie zasnąć, żeby nockę normalnie przespać. Bia, dokładnie, są rzeczy, co do których jeśli nie mamy pewności, to lepiej poczekać niż kupować „na darmo”, ale nie każda mama jest tego zdania ;) I to prawda, że mając już nawet 1 dziecko ma się niezłe doświadczenie i o wiele spokojniej podchodzi się do wieeelu spraw, ale nie oznacza to, że już nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć i że wszystko wiem. Nadal dowiaduję się nowych rzeczy i czerpię z doświadczenia innych mam :). A rzeczy dla dziecka to fakt, że mam wiele, pewnie jeszcze trochę dostanę od siostry, plus to co pisałaś, że rodzina i znajomi też kupują w prezencie niektóre rzeczy, więc nie ma potrzeby za bardzo szaleć z zakupami ;). Poza tym ja jestem bardzo pragmatyczna, to też swoje robi ;) Margi, jak się zrobi stan zapalny, to tak naprawdę dziecko jest najlepszym „ściągaczem”. A mleka bez potrzeby nie ma co dodatkowo ściągać laktatorem, bo potem piersi produkują więcej mleka, ponieważ dostają sygnał, że trzeba go więcej skoro tyle go wypłynęło. W ten sposób robi się nadmierna laktacja, a bobas może nie nadążyć z jego zjadaniem. I powstaje błędne koło. Wtedy rzeczywiście łatwo o stan zapalny, gdy nie ściągniemy tego nadmiaru mleka. Najlepiej zaufać intuicji, karmić na żądanie i trzymać kciuki, by dzidziuś szybko zaskoczył z karmieniem i nie doszło do stanu zapalnego. Przy regularnym karmieniu piersi wtedy produkują tyle mleka ile trzeba (oczywiście zawsze są wyjątki). A o taki stan zapalny najłatwiej na początku karmienia gdy reguluje się laktacja itd., a wbrew pozorom nie jest łatwo nauczyć się przystawiać dziecko do piersi po porodzie. Przeczytałam artykuł i zaskoczyła mnie częstotliwość wizyt położnej: „Wizyty odbywają się od 21 tygodnia co tydzień, a od 32 tygodnia nawet dwa razy w tygodniu”. Emwro, mnie przy drugim synu laktator kupił małż, ale miałam upatrzony konkretny model więc wiedział, który wybrać ;) Co do usg, to 3D/4D jest na pewno dokładniejsze niż 2D. Ja przy starszych synach nie robiłam tego usg 3D/4D. Natomiast zrobiłabym gdyby były jakieś wątpliwości zdrowotne, a że takich nie było, to zrezygnowałam. Przekonujący był dla mnie argument, na który gdzieś trafiłam, że przy usg 3D/4D są inne fale niż przy 2D i często dzieciaczki w brzuszkach machają rekami, co jakoby sugerowało, że czują te fale jako coś złego. Nie wiem czy to 100% prawda, ale jakoś to do mnie trafiło. Rodzice często robią to usg 3D/4D, żeby mieć pamiątkę, bo dziecko widać niemal w całej okazałości, ale najlepiej je zrobić najpóźniej w granicy połówkowego, bo potem dziecko jest już tak duże, że nie da się go całego zobaczyć. Tu sama musisz zdecydować czy chcesz mieć taką pamiątkę czy nie.
-
Bia, laktator przydaje się np. do pobudzenia laktacji, do ściągnięcia nadmiaru mleka na zapasy, albo do szybkiego ściągnięcia mleka, by ktoś inny podał, gdy Ty będziesz musiała wyjść z domu. Oczywiście można sobie bez niego poradzić. Nie musisz teraz kupować, tylko np. poczekać i po porodzie zobaczyć czy się przyda czy nie. I nie popadaj w kompleksy ;). Dobry pomysł, by dać się wykazać rodzinie i znajomym . Ja jeszcze nie robię żadnych zakupów, na to co będę potrzebować dla Jasia, to poczekam z zakupem do maja. Ale rozumiem inne mamy, że już teraz zaczynają kupować wyprawkę, toż to sama przyjemność zwłaszcza gdy czeka się na pierwszego bobaska :)
-
Madzix, ja nie kupuję monitora oddechu.
-
Ciągle mi niedobrze, leżenie nie pomogło. Nie wiem co zjeść albo wypić, by polepszyć samopoczucie. Emwro, laktator najczęściej się przydaje. Przy starszym miałam laktator elektryczny Medeli (wystarczy 1 ręka ;)), przy młodszym laktator ręczny Avent (tu już potrzebne 2 ręce ;)). I jeden i drugi jest z tych najlepszych, wszędzie są polecane (tzn. były jeszcze kilka lat temu), należą raczej do tych droższych niż tańszych, ale są warte ceny. U mnie nie było pokarmu więc miałam walkę z wiatrakami. Przy Jasiu już nic nie kupuję, nastawiam się na karmienie butelkowe. Też słyszałam, że zamiast typowych pojemników na pokarm lepiej i taniej kupić pojemniki na mocz, tylko nie pamiętam czy zwykły czy ten jałowy (pewnie w necie można info znaleźć). W lodówce i zamrażarce można je przechowywać. Beacia, z wanienką jak i z innymi rzeczami każda musi się sama przekonać co będzie lepsze (potem to doświadczenie przyda się przy kolejnym dziecku). Z mojego i koleżanek doświadczenia wynika, że szybciej i wygodniej dziecko umyć w zwykłej wanience niż tej z "bajerami". W wanience w pierwszych miesiącach życia dziecko jest tylko kilka minut, jedną ręką się go podtrzymuje a drugą myje. Jak tatuś pomaga to on trzyma dziecko a mamusia myje albo odwrotnie ;). Jak dziecko zacznie siadać (ok. 6-7mż), to przydaje się większa przestrzeń w wanience na wygodne siedzenie i na zabawki w wodzie ;) Zastanawiam się czy i jaki kupić materac do łóżeczka. Mam po synach, wygląda idealnie, jak nówka, ale może by kupić nowy? Muszę się zastanowić. Wiem, że na pewno muszę pościel kupić, bo kolejne dziecko zużyło tę po moich dzieciach.
-
Cześć :) Nie zostawili mnie w szpitalu, jestem w domu :). Nachodziłam się wczoraj między Poradnią Patologii Ciąży a Poradnią Hematologii. Suma sumarum - nie jest ze mną na tyle źle (wg hematolog), żeby mnie zostawiać w szpitalu, uff. Zrobiono mi usg i też jest ok, wczoraj Jaś ważył 640g. Z zaleceń mam codziennie na czczo łykać 2 tabletki żelaza (Tardyferon Fol) i jak najwięcej wypoczywać. A za 2 tygodnie muszę się zgłosić na Patologię do kontroli z wynikami morfologii. Jeśli żelazo mi nie wzrośnie, to zostanę w szpitalu. No zobaczymy. Dziś łyknęłam te 2 tabletki i od rana mi niedobrze, nudności wróciły, chyba organizm musi się przyzwyczaić do tego żelaza. Od hematolog dowiedziałam się, że jak się ma anemię, to dieta nie pomoże, musi wkroczyć farmakologia. Polinka, oj, współczuję :(. Myślałam, że Ty już w domku jesteś z super wynikami. Jestem zaskoczona, że pomimo zastrzyków z żelaza, to hemoglobina Ci tak bardzo spadła, a przecież początkowo wzrosła. Co się stało? Wiesz co mi mój gin mówił, że te zastrzyki Clexane, które obie mamy, nie pozwalają się żelazu z pokarmów wchłaniać, stąd tak niską hemoglobinę mamy. Jeden lek zarazem pomaga ale i szkodzi :( Madzix, co do wanienki, to jeśli masz dylemat, to proponuję tę najzwyklejszą tego typu http://www.smyk.com/wanienka-dziecieca-mala-kolor-ciemno-niebieski-102-cm,p1044940419,swiat-niemowlaka-p. Jest nie tylko tania, ale też naprawdę najbardziej praktyczna. Wystarczy wybrać ulubiony kolor :) Btg, dobrych wieści u gina i życzę by jednoznacznie było widać płeć. Daj znać po wizycie. Beacia, jaki masz zwierzyniec w domu? A co do kosmetyków, to ja patrzę nie tylko na cenę czy wydajność, ale przede wszystkim na skład ;). Kilka lat temu nie zwracałam na to uwagi, ale im więcej człowiek wie i czyta, tym inne rzeczy (np. skład) robią się bardzo ważne. Jeśli chodzi o smoczki, to moi synkowie mieli kupione, ale ich nie używali, młodszy miał silny odruch ssania, ale smoczka w końcu nie załapał. W sumie to się z cieszyłam, bo byli bezsmoczkowi :). Liczę, że i Jaś nie będzie chciał smoczka ;) Butelki (i smoczki) przy obu synach miałam od początku z Aventu, dla Jasia też kupię z tej firmy.
-
Zmykam do łóżka, nie wiem czy zasnę przez ten jutrzejszy stresujący dzień. Pozdrawiam i trzymajcie się :)
-
Witam wieczornie :) Skończył się nasz weekend rodzinno-towarzysko-sportowy, super minął nam czas :). Teraz mam myślenice krążące wokół jutrzejszego szpitala. Ciekawa jestem czy mnie przyjmą, czy nie, czy może odeślą do innego szpitala. Z tych wrażeń nie chce mi się spać więc jeszcze tu zaglądnęłam :) Tusia, ja po oliwce Nivea Baby też mam taki tłusty film na brzuchu, ale teraz chodzi mi o to, że jak już wiem co ma w składzie, to już nie jestem tak pewna czy oliwka to odpowiedni kosmetyk na ciążowy brzuszek, no i ten składnik (Paraffinum Liquidum) nie nawilża tak jak trzeba. U mnie mama też nie miała rozstępów (nie wiem jak babcia), w poprzednich ciążach też się ich nie dorobiłam więc liczę, że i teraz nie będę miała, choć to problem drugoplanowy ;) Margi, czytałam, że położną wybiera się po 22tc. Ja mam już dawno wybraną, przy okazji wybierania dla siebie lekarza rodzinnego (ponad 10 lat temu ;)). Ale nie będę zgłaszać, że jestem w ciąży, bo teraz nie potrzebuję, żeby mnie położna odwiedzała ;) Co do brzucha, to chyba ostatnio bardzo rzadko mnie boli (wcześniej non stop przez wrzody), akurat wczoraj w środku dnia mnie bolał, ale przestał po jakimś czasie jak się położyłam i odpoczęłam. Veronica, ale okazja cenowa na spodnie ciążowe, super Ci się trafiło :) Blan, ciekawe co neurolog powie na tę opadającą powiekę. A o maści cholesterolowej słyszałam dużo dobrego już lata temu, młodszy nawet miał ją raz czy dwa zapisaną. Madzix, super, że pokoik już prawie skończony, będziesz mogła odpocząć po torpedzie ;) Kasia, fajne warsztaty, daj znać co się dowiesz fajnego, może mnie coś jeszcze zaskoczy ;) Polinka, daj znać co u Ciebie, wyszłaś ze szpitala w piątek? Jak wyniki?
-
Pranie rozwieszone, więc idę do łóżka, poczytam i mam nadzieję, że szybko zasnę. Jeszcze na koniec ciekawostka http://hipoalergiczni.pl/6-najpopularniejszych-oliwek-dla-dzieci-pod-lupa/?utm_source=Redlink.pl&utm_medium=email&utm_campaign=2014.02.21%20E-MAIL%20HIPOALERGICZNI.PL Jak macie jakieś ciekawostki, to wklejajcie albo o nich napiszcie. Ja używam do smarowania brzucha oliwki Nivea Baby, ale po tym co tu przeczytałam, to chyba przestanę. Wcześniej tą oliwką smarowałam całe swoje ciało (już w ciąży), ale przestałam, bo i tak miałam... suchą skórę, dlatego smaruję tylko brzuch, a resztę ciała miziam balsamem Neutrogena i skóra przestała być sucha. Życzę spokojnego weekendu :)