Skocz do zawartości
Forum

Dziubala

Moderator
  • Postów

    1,054
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Treść opublikowana przez Dziubala

  1. A propos bólu głowy, to czytając o 12tc, natknęłam się na takie coś: "Wzrost łożyska może powodować początek gwałtownych wahań poziomu cukru we krwi, które objawiać się mogą bólami i zawrotami głowy, a nawet omdleniami. Pamiętaj, że w ciąży musisz jeść pomału i często. Unikaj potraw złożonych z cukrów prostych, które gwałtownie podnoszą poziom cukru, a za chwilę równie gwałtownie on opada. Zastąp w diecie słodycze i pieczywo warzywami, dietetycznym mięsem czy nabiałem. Jeśli poczujesz się źle – odpocznij, słuchaj potrzeb swojego ciała i w żadnym razie nie walcz z nim". Czyli może być jeszcze jeden powód bólu głowy.
  2. Mada Pomada - pytanie o Anglię miało być do Ani ;)
  3. Mada Pomada - miało być "ze zmiany pogody" a nie "ze zmiany powody". Ot chochlik ;)
  4. Cześć Leżę obolała, bo mnie niespodziewanie złapał skurcz w żebrach po lewej stronie i nie mogę się ruszyć bez bólu ani głęboko oddychać. Dawno czegoś takiego nie miałam. Czekam kiedy minie, bo głodna jestem ;). Czuję się jak manekin, dobrze że zdążyłam laptopa na kolana wziąć i choć mogę net poczytać :) Polinka – sorki, pomyliłam Ciebie z Tusią jeśli chodzi o Paryż. Źle zapamiętałam, ale teraz będę już pamiętać :) Gdyby nie nudności i ból brzucha, to czułabym się całkiem ok. Nie mogę się doczekać dnia kiedy brzuch mnie przestanie boleć… Fajnie, że mąż przyjeżdża już niebawem i będzie z Wami dłużej :) Co do starszego rodzeństwa, to u mnie między synkami jest różnica 2 lat i 3 m-cy, więc ominęły mnie zazdrości itp., nie wiem czy z racji małej różnicy wieku, czy też dlatego, że starszego włączałam na ile się dało w pomaganie przy braciszku. Czuł się bardzo ważny gdy mógł mi podać np. pampersa :). Tak więc to co ważne, to włączenie starszego rodzeństwa w pomoc przy maluszku, nawet takie drobiazgi typu podaj butlę, pampersa, smoczka itd., mogą spowodować wzrost wartości. By starsze nie czuło się odtrącone, to ja każdą chwilę poza karmieniem, przewijaniem itp., poświęcałam starszemu synowi. Młodszy na początku nie potrzebuje dużo uwagi, więc warto pokazać starszemu, że młodsze rodzeństwo niewiele zmienia. Straszakowi pokazywałam też przywileje bycia starszym typu, że on się może już bawić autkami a młodszy jeszcze nie umie, że starszy sam już je i pije, a młodszemu trzeba pomagać, że maluszek musi iść wcześniej spać, a że on jest starszy, to może iść np. pół h później spać itd. Pewne rzeczy same wychodzą w trakcie i na pewno będziesz wiedziała co robić, a będą też takie chwile, że nie będziesz miała na nie wpływu i możesz się poczuć np. bezsilna, ale co pocieszające, że wszystko co złe, to szybko mija. Poranna Marinka rozbrajająca Tusia - jak długo będziesz w Paryżu? A jak po wczorajszym podglądaniu Kruszynki? Marta – koniecznie się oszczędzaj, dobrze że masz L-4, to odpoczniesz :) Lepszego samopoczucia i zdrowia dla Was! Idea – zdrówka, uważaj na siebie! Ja na L-4 już jestem i będę prawdopodobnie do końca ciąży. Taki mus. Emwro – oby ból głowy szybko minął. A placebo czasem działa ;) Ania – ja jestem w 11 tygodniu (jutro 12tc) i mam termin na 25.06. Jak masz możliwość to śpij ile potrzebujesz, po porodzie zostaną tylko wspomnienia tak długiego spania ;) Mada Pomada – witaj wśród Mam Czerwcowych :) Ból głowy może być z wielu powodów, ze stresu, z niewyspania, z niedotlenienia, z braku kawy, ze zmiany powody, z odwodnienia. Sprawdź czy coś do Ciebie pasuje. W Anglii jesteś już na stałe?
  5. Cześć :) U nas deszczowy dzień, przygnębiająca pogoda. Chłopaki poszli dziś w kaloszach, bo sporo wody na ulicach było. A ja kolejny dzień w łóżku, przyjedzie później siostra z synkiem (11m-cy), to będę mieć trochę rozrywki, hehe. Myślałam, że spotkanie z muszlą mam już z głowy, ale po tygodniu przerwy wymioty znów wróciły, mam nadzieję, że to tylko tak na weekend i już nie wrócą! Marta – jak zatoki i ucho? Antybiotyk pomógł? Bierzesz coś osłonowego? Idea – czatujecie na dziewczynkę, czy Wam obojętne? ;) Polinka – fajnie, że nie masz zachcianek, to ułatwia życie ;). Chleb z samym masłem i nawet sam chleb już przerabiałam, gdy przez kilka dni nie byłam w stanie nic normalnego zjeść, bo wszystko powodowało kontakt z muszlą, to wtedy taki sam chleb był ratunkiem, a jak smakuje wtedy, nadzwyczaj wybornie ;). Na szczęście to już za mną :) A Ty długo jeszcze będziesz bez męża, czy ten Paryż to tylko chwilowo? Skarbek – ja się staram nie dopuszczać negatywnych myśli, ale wierz mi, że jak się ma ciężkie przejścia za sobą, to trudno myśleć tylko pozytywnie, bo czasem nic nie trzeba robić, a się dzieje… No to jak z takiego powodu bierzesz Luteinę i nie masz teraz żadnych plamień ani upławów, to z seksem luzik ;). Ja Luteinę mam brać do końca 16tc. Studentka – ankieta wypełniona :) Coco – współczuję dolegliwości, życzę lepszego samopoczucia i dobrych wieści na wizycie. Daj znać co powiedział gin.
  6. Witam Drogie Mamy Czerwcowe :) Postanowiłam w końcu do Was dołączyć :). Czytam wątek od samego początku, ale bałam się zacząć pisać, bo po zeszłorocznych przejściach nie chciałam się wiązać nowymi znajomościami. Zobaczycie po jakiś czasie jak forum i nowe koleżanki uzależniają ;) Jestem na tym forum od samego początku (wcześniej kilka lat byłam na innym), więc ja z tych uzależnionych ;) Ale do konkretów. Jestem teraz w 11tc., mam termin na 25 czerwca. Mamy już 2 dzieci, staramy się teraz o trzecie, ale coś nam nie wychodzi :(. W zeszłym roku straciłam 2 ciąże (w 10tc. i 16tc.), bardzo chcieliśmy mieć trzecie dziecko, ale po takich przejściach odpuściliśmy starania, ale potem doszliśmy do wniosku, że jeszcze ten jeden ostatni raz zaryzykujemy. Zaszłam znów za pierwszym razem, teraz tylko ją donosić, jeszcze 28 tygodni niepewności. Przez moje przejścia ciąża jest zaliczona do zagrożonych, muszę leżeć, brać leki i zastrzyki (tu Polinka łączę się z Tobą heparyną). Na badania w ciąży wydałam już z 1400-1500 zł, bo jak to bywa na początku wydaje się najwięcej, a ja musiałam zrobić więcej badań przez te stracone ciąże w zeszłym roku. Z leków biorę kwas foliowy, Luteinę, Acard i zastrzyki Clexane. Plamienia mi zanikły, teraz mam upławy. Ginka mi powiedziała, że to resztki Luteiny, które organizm nie wchłonął. Tydzień temu ostatni raz wymiotowałam, wreszcie jakiś postęp, uff. Niestety nudności ciągle mam, piersi mnie nie bolą, ale brzuch koszmarnie, to w dużej mierze wina Acardu. Senność też mnie ciągle łapie, to z kolei spora wina Luteiny. Ale jakoś trzeba to przetrzymać. Przytyłam chyba 2 kg. Zgagę mam, nie chce minąć. Suszy mnie całą dobę, ciągle chce mi się pić, przez co w nocy muszę obowiązkowo wstać do WC. Zachcianki też mam, chyba średnio co tydzień zmieniają mi się smaki . Miałam m.in. etap szynki z ogórkiem kiszonym, etap frytek, etap placków ziemniaczanych, etap nabiałowy czyli serek wiejski i płatki z mlekiem, teraz mam etap gorącego mleka do picia i kanapek z białym serem i dżemem . Oczywiście to nie jedyne rzeczy, które jem, są też owoce i warzywa itd., muszę tylko omijać mięso, bo mi śmierdzi ;). No i dzień bez słodyczy dniem straconym. Wcześniej każdego dnia musiałam zjeść coś czekoladowego np. kawałek czekolady, baton lub ciastka czekoladowe, od jakiegoś tygodnia jem zwykłe ciastka, nieczekoladowe a moimi ulubionymi są rogaliki z dżemem. Ciekawe kiedy mi ta słodyczowa ochota minie ;). Z owoców miałam etap winogronowy, teraz jabłkowy. Z niesamowitych zachcianek to… śledź. Jak małż pierwszy raz o tym usłyszał, to nie mógł uwierzyć, powiedział, że jak zjem to uwierzy, hehe. Mieliśmy w lodówce śledzie Lisnera w sosie, ale w składzie był benzoesan sodu, więc nie spróbowałam, ale wczoraj kupił mi śledzie robione w sosie śmietanowym i pierwszy raz w życiu (!) zjadłam śledzie (inne ryby bardzo lubię). Nie był taki zły ;). Od kilku dni strasznie mi się chce czegoś kapuścianego typu bigos, kapuśniak albo chociaż łazanki z kapustą, ale nie ma kto zrobić, a do Świąt daleko, zresztą pewnie wtedy mi się już nie będzie chciało tego jeść ;). Co ta ciąża robi z człowiekiem . Ale organizm mądry jest, widocznie muszę pouzupełniać niedobory, stąd zachcianki na określone grupy produktów. Było o witaminach, nie zamierzam ich łykać, bo mam dość urozmaiconą dietę, ale jak będę miała kiepskie wyniki to wtedy zacznę brać. A witamin nie chcę na razie łykać, bo nie są naturalne tylko syntetyczne i wchłaniają się zaledwie w kilku-kilkunastu procentach, a niektóre się nawzajem wykluczają, więc po co. Ale jak będę mieć wstręt do owoców/warzyw albo ubogą dietę, to wtedy lepsze takie witaminy niż nic. W ubrania jeszcze wchodzę, tylko pasek od moich ulubionych dżinsów zapinam na ostatnią dziurkę. Brzuch ciążowy pojawił się u mnie ok. 5tc (z każdą następną ciążą brzuch coraz wcześniej się pojawia ;)). Kto nie wie o mojej ciąży ten raczej nic nie zauważy ;) To się rozpisałam . Ale chyba napisałam wszystko o czym wcześniej rozmawiałyście. Emwro – mnie podbrzusze w ogóle nie boli, za to cały brzuch (ale właśnie bez podbrzusza) już tak :(. W głównej mierze to przez leki. A bóle podbrzusza najczęściej są przez powiększającą się macicę i jej pracę. Jeśli tym bólom towarzyszą plamienia albo są nasilone, to trzeba to sprawdzić u gina. Jak kicham w łóżku mając wyprostowane nogi to mnie pachwiny bolą, teraz staram się pilnować, by przed kichnięciem zgiąć nogi w kolanach, to pomaga ;). A łykasz magnez? Przy twardym/twardniejącym brzuchu jest to zalecane. Doraźnie pomaga też No-spa. Skierowanie na badania prenatalne dostałam od gina ze względu na wiek. Jeśli nie ukończyłaś 35 lat albo nie miałaś urodzonego dziecka z wadą genetyczną, to za badania prenatalne musisz zapłacić. Wtedy nie musisz mieć skierowania od gina. Justynuska, tak, ból brzucha może mieć związek z powiększającą się macicą. Przy najbliższej wizycie u gina powiedz o tych bólach, na wszelki wypadek. Polinka, fajnie, że usg genetyczne już za Tobą i wiesz, że wszystko jest ok. Cieszę się razem z Tobą :) Kasia, dobrych wieści u endokrynologa. A braku mdłości zazdroszczę. Marta, dobre wieści po badaniach prenatalnych. Mnie czekają w przyszłą środę. A jak zatoki? Idea, ja przez to leżenie w łóżku, bóle brzucha, nudności itd. czuję się słaba i nie mam sił na nic. Ale wierzę, że jeszcze góra parę tygodni i będę mogła w miarę normalnie funkcjonować. Na Wigilię pojedziemy do teściowej, bo ja nie byłabym w stanie nic przygotować. A pierwszy i drugi dzień Świąt jeszcze nie zaplanowany. Skarbek, u nas zakaz współżycia. Jeśli bierzesz Luteinę przez plamienia albo zagrożoną ciążę, to powinnaś jeszcze pobyć w celibacie ;) Blan – co Ty robisz na Islandii? Statek tam zacumował? Super, że tak się dobrze teraz czujesz, nie mogę się doczekać kiedy ja będę mogła to powiedzieć. Kreski od pępka w dół nie mam, i w żadnej ciąży nie miałam ;). Żył na piersiach też specjalnie nie widać. Coco, ja też bym sprawdziła na ostrym dyżurze czy z ciążą wszystko ok. Nie dość, że fizycznie źle się czujesz, to psychicznie też się wykończysz zastanawiając się czy wszystko jest w porządku. Tusia, to dziś obie debiutujemy na tym wątku :) Trzymam kciuki, żeby w tej ciąży z nerkami było wszystko ok. Życzę smacznych serów, pamiętaj tylko, że pleśniowych nie wolno jeść. Pozdrawiam cieplutko :)
  7. Hejka :) Ale tu pustki, rozumiem że wszyscy urlopują :) Ja już po pierwszym tygodniu pracy po urlopie, fajnie że z przerwą czwartkową, bo mogłam się jeszcze polenić ;) O tym, że miałam urlop zapomniałam zaraz po przyjściu do pracy, dobrze że mamy zdjęcia, bo jeszcze bym się zastanawiała czy rzeczywiście gdzieś byliśmy na urlopie ;) A tak to dla mnie już szara codzienność, za to dzieciaki ciągle mają wakacje :). Od poniedziałku Adaś jest na obozie piłkarskim, a Maciuś znów u babci. Maciusia jutro przywiezie teściowa, a jak Adaś wróci z obozu, to obaj chłopaki jadą do babci na kilka dni, Maciuś chyba się nie specjalnie ucieszy, ale co zrobić. Byle do kolejnego poniedziałku, bo wtedy obaj będą chodzić na półkolonie do KS Wisła, będą mieć ciekawe zajęcia, a sam fakt, że to Wisła, to powoduje, że chłopaki nie mogą się doczekać ;) Pozdrawiam serdecznie :)
  8. Hej Kochane! Od poniedziałku jestem na urlopie, trochę dziwnie się czuje, bo ciągle mam wrażenie, że jest weekend . Ale bardzo się cieszę, że mam wolne, bo wreszcie mogę porządnie odespać zaległości, no i wreszcie mogę tu zajrzeć :). Choć tak dawno mnie tu nie było, że nawet nie wiem o czym pisać. Dla wszystkich 6 latków sto lat!!! Mój Maciuś od prawie 2 tygodni ma 6 lat. Urodziny były udane i podwójne, bo były 2 imprezy dla rodziny K. i dla mojej. Zmiany zostały spowodowane zmianą planów urodzin 3-letniej Lenki, u których przez 5 dni mieli zatrutą wodę. Plany się pozmieniały ale nie ma tego złego… :). Maciuś szczęśliwy, miał 2 torty i prezenty wszystkie wymarzone :) Pisałam ostatnio, że Maciek ma wszystkie ząbki i żaden mu się nie rusza, a tymczasem następnego dnia zaczęła mu się kiwać dolna jedynka i kilka dni później mu wypadła. Szybko poszło, bo od razu pojawił się nowy stały ząbek, pewnie wypchał mleczną jedynkę. Tak więc i Maciuś doczekał się pierwszego wypadnięcia ząbka i tym samym Wróżki Zębuszki ;) Dziś Maciek był na bilansie 6-latka, waży 21 kg (50 centyl) i ma 114 wzrostu (25 centyl). Cała reszta ok. Adasia najbardziej interesowało czy Maciek ma... słaby wzrok, chyba chciał kompana do noszenia okularów. Tymczasem Maciuś ma idealny wzrok z czego bardzo się cieszy, ale też szkoda mu, że... nie będzie nosił okularów. Ten to ma problemy ;) Kasiula – gratki ciąży! Lema – super, że była możliwość zwiedzenia Stadionu Narodowego od środka, moje chłopaki też by chciały ;) A Lars na czas urlopu będzie u mojej przyjaciółki, będzie miał dobrą opiekę :) Pozdrawiam cieplutko :)
  9. Witam :) Mam wrażenie, że niedawno tu byłam ale patrząc po ostatnim moim wpisie było to ponad 4 tygodnie temu, szok! Dni zlewają mi się w jedno, weekendów jakoś jeszcze nie odczuwam odkąd pracuję, bo chyba raz się zdarzyło, że w 1 dzień weekendowy nic nie robiliśmy. Nie wiem kiedy następny taki będzie, chyba na urlopie ;) Chłopaki mają wakacje, ja jakoś ich wolnego od szkoły nie czuję, choć na zakończeniu roku szkolnego u Adasia byłam. Za szybko ten czas ucieka! Teraz Adaś i Maciuś chodzą na półkolonie, w przyszłym tygodniu Adaś jedzie na obóz a Maciuś pojedzie do babci. Jak chłopaki wrócą, to ja będę mieć urlop i mam nadzieję, że gdzieś całą rodziną pojedziemy, a jeszcze nie mamy nic zarezerwowanego, nie mam weny do szukania... A, od niedzieli mamy wreszcie kotka :). Wreszcie się go doczekaliśmy, odebraliśmy go tydzień później, bo wcześniej nie daliśmy rady, ale nareszcie już jest. Lars jest cudny, śliczny i pocieszny. Wszyscy cieszymy się, że go mamy :) Renia, Lema, spóźnione życzenia, ale z serca płynące, wszystkiego najlepszego! Lema – gratki wypadnięcia pierwszego zębolka. Maciuś nadal ma wszystkie i nie zapowiada się na razie na szczerbatka ;) A chrzciny siostrzeńca udane, dziękuje :) Martek – dobrze, że torbiel malutka, oby w końcu całkiem zniknęła i już się nie pojawiła! Isa – super, że już wróciłaś, jak urlop? Gdzie stacjonowaliście nad morzem? Kasiula – prezent nie musi być drogi by ucieszył 6 latka. Kup mu coś z tematyki, którą się interesuje, na pewno sprawi mu dużo radości :). U nas na topie piłka nożna i Angry Birds :) Kwiaciarka - Ela zostaje ostatecznie w przedszkolu? Babeczqa - nadal fajnie się pracuje? Pozdrawiam i całuję!!!
  10. Cześć Dziewczyny :) Mnie nowe forum nie podoba się. Miałam nadzieję, że wrócą do starej wersji, ale na nadziei się skończyło. BabyGlamour - wypełniłam ankietę, ale brak tam pewnej konsekwencji. Chodzi o to, że jak we wcześniejszych pytaniach jest możliwość odpowiedzi "nigdy", to w kolejnych takiej opcji już nie ma. Ja np. nigdy nie kupowałam ubrań używanych dla moich dzieci, co we wcześniejszych opcjach zaznaczyłam, a potem są pytania jak często robię takie zakupy. Brakuje wtedy odpowiedzi "nigdy". Żeby ankieta był ważna, to zaznaczyłam odp. "raz w roku", mimo że to niezgodne z prawdą, bo takich zakupów, jak zaznaczyłam wcześniej nigdy nie robiłam. Pozdrawiam :)
  11. Cześć Dziewczyny!!! Ale się cieszę, że wreszcie mogę tu zaglądnąć. Ciągle mi nie po drodze na fo (z braku czasu). Wydawało mi się, że czerwiec będzie spokojniejszy, ale nie, ciągle dużo się dzieje i jest intensywnie. Chyba dopiero lipiec będzie spokojniejszy, bo skończą się zajęcia dodatkowe dzieci i te turnieje piłkarskie Adasia, które sporo czasu zajmują. Dziś mieliśmy wreszcie wolne popołudnie, aż nie mogliśmy się nadziwić, że spokojnie możemy zostać w domu. A przedpołudnie mieliśmy bardzo intensywne, bo rano byliśmy na pikniku w szkole, ale tylko do czasu przedstawienia, w którym Adaś grał rolę rycerza (wyglądał i zagrał rewelacyjnie!), a potem pędziliśmy na Turniej Piłkarski Deichamana. Emocjonująco było, aż mi się ręce drżały ;) Jutro jedziemy na chrzciny Michałka, ale będzie spokojnie, bo nie jestem chrzestną ;). Nie zdążyłam do fryzjera, ale przynajmniej mam zrobione paznokcie :), pierwszy raz mam lakier hybrydowy :), ciekawe jak długo się utrzyma, ale mam już jeden maleńki odprysk (przez sprzątanie), ale jutro go uzupełnię zwykłym lakierem, mam nadzieję, że nie będzie widać poprawki. Co do urlopu, to jeszcze nie wiem gdzie pojedziemy, ale przynajmniej wiem kiedy wezmę urlop w pracy, a to już coś . Adaś jedzie na 2 obozy, jeden w lipcu, drugi w sierpniu, oprócz tego pojadą obaj do babci na tydzień, a resztę czasu będą chodzić na półkolonie. No chyba, że jeszcze coś się zmieni... Kwiaciarko – wszystkiego najlepszego dla 40-letniego Męża :) Lema – serdeczności imieninowe dla L. :) Martek – my nie szykujemy czegoś specjalnego dla 6 urodziny. Ale oczywiście jak co roku będzie impreza rodzinna :) Miszka – co do liter i czytania, to my w tym kierunku nic nie robiliśmy, bo wychodzimy z założenia, że na wszystko jest czas. I o ile jeszcze we wrześniu pisałam, że Maciuś nie zna wszystkich liter, to w listopadzie nas totalnie zaskoczył, bo nie dość, że wszystko pisał (drukowane litery), to jeszcze czytał (proste teksty) :) Miłego weekendu :)
  12. Cześć :) Wreszcie tu dotarłam :) U mnie ciągle intensywnie, a miał być luźniejszy tydzień, może w czerwcu będzie spokojniej, oby :). Dziś nawet nie dałam rady pójść na zumbę, brakło mi doby, mam nadzieję, że już nie opuszczę żadnej zumby, bo zajęcia kończą się tak jak rok szkolny więc niewiele tego mi zostało. Wczoraj mieliśmy Dzień Rodziców w przedszkolu. Dzieci zrobiły piękne przedstawienie. Maciuś tak pięknie śpiewał, że buzię miałam szeroko uśmiechniętą, a w oczach co rusz łezki… ;). Pokazałabym fotki ale nawet nie wiem kiedy je zgram. Straszne mam zaległości we wstawianiu zdjęć, począwszy od wakacji nad Balatonem, przez ferie w Białymstoku, po komunię Adasia. Ale kiedyś to wszystko nadrobię, ajsłer :) Lema – świetnie, że na weselu tak się wybawiliście i jeszcze góry zaliczyliście. Brawo dla dzielnego Frania :) Śliczna grzechotka, taki wyjątkowy pamiątkowy prezent :) Pytałaś o komunię – robiliśmy w restauracji. Miała być w domu ze względu na kwietniowy poród, ale stało jak się stało :( więc zdecydowaliśmy się właśnie na restaurację, tak jak od początku chcieliśmy. W tej restauracji Adaś bardzo chciał mieć swoją imprezę, więc bardzo się ucieszyłam jak usłyszałam, że jest jeszcze wolna sala do wynajęcia na komunię. Dzieci bardzo lubią to miejsce, bo tam jest też pizzeria i mini zoo (nasza Asia z fo też tam kiedyś z nami była). Dla dzieci idealne miejsce :) Komarów u nas brak, póki co. Ale obserwuję jakieś duże natężenie chyba komarzyc, takich wielkich, brr. Kwiaciarka – na szkolenie nawet się ucieszyłam, tym bardziej, że za niedzielę mogłam sobie wziąć dzień wolnego. Wykorzystałam wtorek, bo w ten dzień miałam ważną sprawę do załatwienia i planowałam się zwolnić z połowy dnia racy, a dzięki temu wolnemu dniu nie musiałam tego robić :) Isa – zdrowego i udanego pobytu nad morzem :) Martek – a chciałaś dać Szymka do zerówki w szkole czy przedszkolu? Miłego piątku i weekendu :)
  13. Cześć :) Zaglądam drugi raz w ciągu tygodnia, nieźle :) Dziś Adaś wrócił z zielonej szkoły, ależ mocno się za nim stęskniliśmy, Maciuś tak czule się do niego przytulał, że aż mi łzy w oczach stanęły ze wzruszenia. A jakieś 2h później było już jak zwykle (braterskie przepychanki, kłótnie, itp.) W niedzielę wyjeżdżam od Zakopanego na szkolenie, wracam w poniedziałek. Chyba pierwszy raz Karol zostanie w domu beze mnie na noc ;), ale na pewno da sobie radę ;) Isa – rozumiem, to pozostaje życzyć ładnej pogody i udanego wypoczynku :) Wracasz do pracy po macierzyńskim? Nie chcesz wychowawczego? Myślałam, że nie wracasz do pracy, ew. będziesz zwlekać jak najdłużej z powrotem do firmy ;) A dłuższe urlopy macierzyńskie będą. Matki z tzw. „pierwszego kwartału” też będą mieć możliwość rocznego macierzyńskiego :) Miłego weekendu :)
  14. Witam Was Kochane!!! Nie zaglądam na bieżąco, bo nie mam kiedy, a i to forum po zmianach nie zachęca do bycia tu, same wiecie… Najlepiej jakby wróciło do dawnej formy, ale na to nie ma szans, szkoda. U mnie ok, dużo się dzieje, jest ciągle intensywnie. Odkąd zaczęłam tę nową pracę, to chyba pierwszy tydzień, gdzie jest spokojniej niż zwykle. Intensywność wynikła najpierw ze zmiany trybu życia przez nową pracę, bo zmieniła się logistyka i w ogóle brakło czasu na wiele rzeczy, jednak pełny etat zajmuje sporo czasu ;). A potem zrobiło się jeszcze intensywniej, bo zaczęły się zakupy związane z komunią, ubrania, prezenty itd. Po komunii (wszystko udało się na 6!) był „biały tydzień”. A po „białym tygodniu”, Adaś pojechał na zieloną szkołę i zostaliśmy sami bez Adasia. Wreszcie przystopowaliśmy po szalonym 1,5 miesiącu… W tym tygodniu Maciuś wreszcie poszedł na swój pierwszy trening piłkarski, biduś nie mógł się doczekać, bo już od kwietnia miał chodzić, ale brakowało czasu żeby go zaprowadzić na zajęcia, dobrze że wreszcie się udało w tym tygodniu zacząć. No, prawie się udało, bo jak już dotarliśmy w poniedziałek na trening to okazało się, że zajęcia się skończyły! K. mówił, że zaczynają się o są o 17.45. Wtopa! Ale trener pozwolił Maciusiowi ćwiczyć ze starszą grupą. Maciuś dumnie się prezentował i ochoczo wykonywał wszystkie ćwiczenia. Aż miałam świeczki w oczach ze wzruszenia. Starszaki pomagali i chwalili go mówiąc, że wykonuje lepiej ćwiczenia niż ich koledzy :). Jutro idzie na trening, ale już do właściwej grupy ;) Późno się robi, muszę iść zaraz spać. Tyle Wam bym chciała napisać a nie wiem co. Muszę częściej tu wpadać, może się uda :) Lema – super, że zakup rowerowy trafiony :). My musimy Adasiowi kupić, trzeba się będzie za tym rozglądnąć jeszcze w tym miesiącu. O, a może na Dzień Dziecka dostanie, to jest myśl! Brawo dla Frania za medal ze spartakiady sportowo ekologicznej :) Isa – jedziesz na miesiąc nad morze? Wow! Gdzie będziecie i skąd pomysł na tak długi pobyt? Czytam o Zarze :(, aż mam ciarki, dobrze że teraz jest już w miarę ok. Martek – jak to Szymek nie dostał się do zerówki? Rocznik 2007 (i 2008) obowiązkowo muszą się dostać do zerówki do przedszkola albo szkoły. Może im się coś pokręciło, bo niemożliwe by się nie dostał. Kwiaciarka – brawo dla Eli za max punktów :) I od razu zapytam póki pamiętam - jaki masz drapak dla kota? Asia – ja jeszcze nie wiem co z naszymi rodzinnymi wakacjami. Co prawda planujemy urlop na sierpień, ale nie wiem dokładnie kiedy, muszę najpierw kadrach dopytać ile mi urlopu będzie w sierpniu przysługiwać. No i marzę o morzu za granicą ;) Co do rozmiarów buta, to Maciuś ma 29, a Adaś nosi 32 (komunijne kupiliśmy 31, bo tam przekręcona rozmiarówka jest, a i tak były ciut za duże). A zebrania w sprawie gotowości szkolnej jeszcze nie było. Na razie na przyszły tydzień szykuje się przedstawienie z okazji Dnia Rodziców :) Pozdrawiam :)
  15. Ktoś kiedyś powiedział "lepsze jest wrogiem dobrego". I coś w tym jest. Niemal wszystko jest kwestią przyzwyczajenia się, ale jednak szkoda, że AŻ takie zmiany tu zaszły.
  16. Cześć :) Nie zaglądam, bo albo czasu nie ma, albo jestem zbyt padnięta by zaglądnąć, a tylko wieczorem mogę. Dziś w końcu zaglądam, bo się za Wami stęskniłam i ciekawa jestem co tu się działo ;) U mnie nadal zakręcony czas, rośnie lista spraw do załatwienia a coś doba nie chce się wydłużyć ;). Teraz jestem na etapie szukania sukienek i butów (i torebek ;)), bo w maju mamy 3 okazje gdzie trzeba szczególnie ładnie wyglądać :) Nadal nie możemy kupić białych butów dla Adasia (nawet tych garniturkowych nigdzie nie ma, a ja chcę sportowe), jutro jedziemy do kolejnej galerii, może w końcu się uda kupić. A jeszcze jutro mamy turniej piłkarski Adasia prowadzony przez Deichamna (ten od butów ;)). Fajna formuła jest, bo każdy klub piłkarski miał sobie wybrać kraj, którym niby będzie reprezentował, a że nasz został późno zgłoszony, to nieciekawe kraje zostały i klub Adasia będzie... Ghaną Lema – super, że Franio taki zachwycony treningami :). U nas Maciuś ma zacząć chodzić na piłkę nożną ale jeszcze nie chodzi, bo... nie ma kiedy z nim pójść na zajęcia, mamy problem logistyczny, nie ma tego jak ogarnąć, ja jeszcze chciałam na zumbę chodzić, może od maja się uda. Brawo dla Frania za „r” :) Rower też u nas na tapecie, Adaś musi mieć nowy kupony, jak nie dostanie na komunię ;), to potem pojedziemy go kupić. Kwiaciarka – cieszę się, że na testach alergicznych nic Eli nie wyszło. Maciuś miał robione w zeszłym roku, też mu nie wyszło, ale coś musi mieć, może jakiś rodzaj uczulenia, zobaczymy z czasem. Planujemy zrobić wszyscy po kolei takie badania pokarmowe pod kątem uczulenia, ale są drogie po chyba ok. 450 zł na osobę, więc najwyżej co miesiąc jedna osoba ;). To badanie dokładnie pokaże czy na pewno nie ma żadnej alergii. Isa - całe szczęście, że córcie zdrowe, oby tak zostało :) Babeczqa – dobrze, że się odezwałaś. Zdrówka dla Oliwki i udanego wesela :)
  17. Ulla - piszę (czy też pisałam) tutaj aktywnie na kilku wątkach i te zmiany, które zostały tu dokonane nie spodobały się na razie NIKOMU. To daje do myślenia :( Czy te zmiany są nieodwracalne? Czy to forum będzie zbliżone do poprzedniej wersji? Pisałam już na kilku portalach więc mam porównanie i jeśli mam być szczera, to po tej zmianie, niewykluczone że Parenting na tym... straci :(
  18. A po zmianach na forum już mam mniejszą ochotę tu zaglądać. Miłego weekendu :)
  19. Cześć :) Mieliśmy intensywną sobotę, dobrze że już się prawie skończyła. A jeszcze wieczorem wzięliśmy Kacperka na nocleg i całą niedzielę, i Adaś na koniec dostał małpiego rozumu aż doigrał się w końcu kary. Jak my przeżyjemy niedzielę ;) Dziś zaczęliśmy chodzić w wiosennych kurtkach, ale było mi lekko na ramionach :) Isa – zdrówka dla Alusi! I oby Asia się nie zaraziła. Dobre wieści po ginie :) Świetnie, że macie już ogrodzenie :). Zostało Wam coś jeszcze do zrobienia? Kwiaciarka - zdrówka dla Elusi! Asia – zdrówka dla Stefanka! Lema – gorzej w sensie organizacji (kontrola), ilości pracy (za dużo na 1 osobę) i kasy (niska i „goła” pensja). Ekstra z zajęciami z piłki ręcznej dla Frania, ale będzie miał frajdę :)
  20. Cześć :) Wszystkim Świętującym składam najlepsze życzenia!!! Dziękuję za życzenia dla Adasia. Niesamowite, że to już 8 latek! W weekend robiliśmy imprezę dla rodziny, ale Adaś chciałby jeszcze dla kolegów z klasy. Jeszcze nie wiem czy zrobimy, bo nie bardzo jest kiedy ;) Pozdrawiam :) PS. Nie mogę się odnaleźć po tych zmianach na forum.
  21. Cześć :) Ale dziwnie jest na forum po tych zmianach. Wam się podoba?
  22. Cześć Dziewczyny :) Padam, ale na chwilkę zajrzałam i się zdziwiłam nowym starym forum. Na razie nie podoba mi się ta nowa wersja... Poprzednia wersja była zdecydowanie lepsza a przede wszystkim bardziej czytelna. A ja nie mogę się doczekać weekendu żeby się… wyspać. W ostatni weekend mieliśmy 2 imprezy: Adasia 8 rodziny i mojego brata 40-tkę. W najbliższy weekend mamy tylko zaplanowany wypad do naszych serdecznych znajomych a tak to domówka więc jest spora szansa na poranne długie spanie ;) Isa, Asia, Kwiaciarka – zdrówka dla dzieci. Lema – jakoś leci, choć jest gorzej niż myślałam… Pozdrawiam :)
  23. Patrzyłam na te gotowe łaty w pasmanterii, ale są jakieś takie... infantylne ;), moje chłopaki już ciut za duzi żeby takie łaty nosić. A może u nas za mały wybór łat ;). Zostajemy przy tradycyjnych łatach :)
  24. Cześć Dziewczyny Czekam na koniec prania żeby je rozwiesić i idę spać. Nie jestem w stanie wysiedzieć dłużej, bo padam . Wczoraj mieliśmy w kościele zebranie w sprawie komunii i wróciłam po 21.00, planowałam zajrzeć na fo, ale net działał jak ślimak więc poszłam spać. A jutro też nie posiedzę, bo musimy zrobić zakupy pod kątem imprezy urodzinowej Adasia. W sobotę od rana będziemy mieć gości i jakoś trzeba wszystko ogarnąć... Mnie będzie coraz mniej i jeśli już to tylko wieczorami :( Lema Jak minęły Wam święta? Szybko zleciały. Sobota i część niedzieli u teściowej i siostry K. Niedziela objazdowa u wujka i kuzynki K., bo Adaś rozdawał zaproszenia na komunię. Straszna śnieżyca była . Dziwna Wielkanoc ;) Martek73Ciekawe kiedy przyjdzie wiosna?? Ponoć w poniedziałek, zobaczymy Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...