-
Postów
1,054 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
9
Treść opublikowana przez Dziubala
-
Tusia, u mnie każdy z chłopaków ma zajęcia w swoje grupie wiekowej :). Młodsi chodzą do szkółki piłkarskiej, a małż do takiej "firmowej" ligi piłkarskiej ;). A jak chodzą na basen (zajęcia regularne w ramach nauki pływania), to K. pływa sobie na sąsiednim torze. Fajnie mają i im zazdroszczę tego basenu. Choć nie wiem czy po kilku latach by mi się nie znudziło. A Oni jeszcze nie mają dość ;) Tobie z tymi nerkami współczuję, może jednak się jakoś cudownie Mała wyreguluje i przestanie mamusi naciskać na nerki. A synka to możecie doczekacie się za trzecim razem :). Widocznie masz mocne chromosomy X skoro córcie są. U nas są synkowie i ginka mówiła, że widać małż ma mocne chromosomy Y Zmykam do szkoły. Miłego popołudnia :)
-
Tusia, no tak wyszło nawet fajnie, że chodzą i na basen i na piłkę, obaj to bardzo lubią :). Nawet K. chodzi, tylko ja taka uziemiona, ale odbiję sobie na jesień :)
-
Tusia, no tak, być na czczo przed usg, to faktycznie okropieństwo, zawsze staram się umówić z samego rana, by ta głodówka nie trwała zbyt długo. A na usg nerki wyszło ok, czy na lewej są jakieś nieprawidłowości?
-
Skarbek, ja się czuję całkiem ok, wrzody już tak nie dają popalić, chyba się w większości wygoiły :). Ale jak właśnie przed chwilą wracałam z pola (w Krakowie tak się określa podwórko/ dwór ;)), to poczułam co to znaczy bolące pachwiny. Tak się cieszyłam na poleżenie w spokoju, a tu jeszcze to zebranie, będę szła do szkoły w tempie ślimaka. Ruchy codziennie czuję, są coraz częstsze i intensywniejsze :) U Ciebie, to co poczułaś pod pępkiem, to bardzo możliwe, że to ruchy :)
-
Madzix, ćwicz ćwicz :), praktyka czyni mistrza, do czerwca masz trochę czasu
-
Zamierzałam się wygodnie na dłużej rozsiąść (rozłożyć) korzystając z tego, że chłopaki pojechali na trening piłkarski, ale właśnie sobie przypomniałam, że dziś zebranie w szkole. W samą porę, bo obciach byłoby nie iść z powodu sklerozy ;) Śnieżynka, witaj na forum i na Mamach Czerwcowych :). Pamiętaj, że forum uzależnia, ale to miłe uzależnienie . Widzę, że coraz więcej dzieci mamy z tego miesiąca, wskaźnik demograficzny mocno podskoczy w czerwcu Gdzie teraz mieszkasz?
-
Cześć :) Byłam dziś na rozprawie sądowej (30 km od Krakowa), ale sędzia powiedział, że musi ją przenieść na marzec, bo nie stawiły się wszystkie strony, a ponieważ Sąd nie miał wszystkich zwrotek potwierdzających (albo nie) dostarczenie przesyłki, więc uznał, że nie wszyscy wiedzieli o rozprawie. In Post coraz bardziej podpada wszystkim, wrr. Polinka, wczesną miałaś pobudkę, już Cię dzidziuś ćwiczy do nocnego karmienia ;) Madzix, ja nie jestem typem panikary, ale z 2 m-cznym dzieckiem też bym się na morze nie wybrała, bo z Krakowa to min. 8h drogi, prędzej z 3 m-cznym, ale to pod warunkiem, że miałoby już wyrobiony rytm dobowy. A te trampeczki na drutach cudne :)). Jak zrobisz sobie i Ci wyjdą, to ja też będę mogła takie zamówić (oczywiście zapłacę za nie)? Tusia, a czemu nic nie jadłaś, nie możesz? Powodzenia na usg, daj znać po wizycie. Za nerki trzymam kciuki!
-
Włączyłam laptopa, żeby zrobić rezerwację na ferie. Jutro nie miałabym kiedy, a nie chcę żeby się potem okazało, że przepadła nam oferta. Tak się cieszę, że wreszcie się zdecydowaliśmy na konkretne miejsce :) Madzix, to jak musisz się pilnować, to życzę wytrwałości :) Polinka, a ja myślałam, że z 2 m-cznym dzidziusiem lepiej nie jechać na wakacje i już mówiłam chłopakom, że w tym roku na rodzinne wakacje nie pojedziemy, ale kto wie, może nie warto się tak przy tym upierać ;). Ze starszym byliśmy nad morzem (właśnie na Wyspie Sobieszewskiej) jak miał 5 mż., a te 2 mż. jakoś wydają mi się za mało na taki wypad nad morze. Ale zobaczymy w sierpniu jak to będzie... :) Margi, nie wiem dlaczego gin stwierdził, że Twoje dziecko jest małe?! Po pierwsze nie da się dziecka zmierzyć do centymetra ani dokładnie zważyć dzidziusia co do grama. Wszystkie te parametry są przybliżone i zależą od ułożenia dziecka, jakości sprzętu i umiejętności lekarza robiącego usg. Jakbyś w tym samym dniu robiła u kogoś innego usg, to te parametry miałabyś inne. Tak mnie to zaintrygowało, że poszukałam info na ten temat wymiarów w 22tc. i znalazłam: „22 tydzień ciąży - Jak rośnie twoje dziecko (...) Przy 19 cm i prawie 350 g wagi twoje dziecko zaczyna wyglądać jak miniaturowy noworodek”. W innym miejscu: „22 – 24 tydzień ciąży. Między 22 a 24 tygodniem ciąży twoje dziecko waży od 350, nawet do 600 gr, czyli mniej więcej tyle ile 3 gruszki. Ma około 19 – 21 cm, czyli tyle ile papaja”. Mam nadzieję, że to Cię uspokoi i przekona, że Twój dzidziuś wcale taki mały nie jest. A co do szkoły rodzenia, to ja chodziłam i bardzo sobie chwalę. Chodziłam od 7 mc., bo dopiero wtedy można było takie zajęcia zacząć. Położne mówiły, że nie ma sensu wcześniej, bo dobrze mieć wszystko na świeżo. Ale co szkoła to obyczaj ;) Pati, oby jutro brzuch już nie bolał, trzymaj się dzielnie. Emro, z Sobieszewa byliśmy bardzo zadowoleni :)), ale to miejsce jest fajne póki dzieci są małe, bo jak podrosną, to potem trzeba szukać miejsc z rozrywkami ;) Program "O matko!" kiedyś przez przypadek odkryłam na Smarcie. Oglądnęłam chyba 9 odcinków, podobał mi się :) Na napady głodu też sobie nie mogę pozwolić, jadam dość regularnie co 3h, jak nie zjem, to za jakiś czas robi mi się słabo i źle się zaczynam czuć (ból głowy, brzucha, nudności itp.). Ale jak mam napad apetytu (źle wcześniej napisałam, że to napad głodu, ale tak się chyba mówi potocznie?), to potrafię się zrobić głodna co 1-2h – to pewnie „skutek uboczny” ciąży ;) Dobrej nocki :)
-
Madzix, to Ty możesz sobie mieć napady głodu skoro nic nie tyjesz ;)
-
Madzix, ja też mam takie napady głodu, ale nie codziennie, na szczęście . I teraz po jakiś 2 tygodniach przerwy znów mam ochotę na słodycze . A ile już przytyłaś? Ja mam ok. +5kg.
-
Cześć :) Próbowałam się wczoraj dodzwonić do szpitala żeby się umówić na badania prenatalne i dowiedziałam się, że nie ma już terminów, bo najbliższy jest dopiero na 7 marca, a to za późno dla mnie. Bez sensu mają tam tę politykę zapisywania! Dziś próbuję się dodzwonić do drugiego szpitala (w Krakowie tylko 2 robią takie badania), ciekawe czy tam będzie termin. Polinka, mam dyspensę na podróże od Świąt. Nie mogę podróżować cały czas w pozycji siedzącej, ale to nie problem. I nie mogę jechać kilkanaście godzin, ale to wiadomo. Nad morzem z dziećmi byliśmy w Mrzeżynie, Jastrzębiej Górze i na Wyspie Sobieszewskiej. Na tej Wyspie byliśmy kilka razy, bo jest pięknie, cicho, plaża czysta i nieprzeludniona i jest blisko do Trójmiasta (kilkanaście km) więc w razie niepogody jest co robić. Do polecenia właśnie Wyspa i hotel Vega, reszty nie polecę ;). Ale jakbyś brała pod uwagę np. Mazury, to polecam Mikołajki i hotel Amax. Wspaniały dla rodzin, pięknie położony i z rewelacyjnym jedzeniem. Wczorajsze występy synka oczywiście cudowne :)) A jak przyjdzie dzidziuś na świat, to też uda się utrzymać rytuał. Wszystko będzie można dograć, tylko potrzebny jest czas, ale wyjątki zawsze będą ;). Na pewno sobie poradzisz :). U nas rytm wieczorny po dziś dzień, z tymże dzieci mamy już bardziej samodzielne, bo np. same się kąpią :). Widzimy, że co jakiś czas (w miarę jak dzieci rosną i dojrzewają) wieczór ciut zmienia swój „rytm” :) Tusia, dobry argument żeby kogoś zniechęcić do tej miejscowości „Kołobrzeg miasto emerytów i rencistów” . To mi w sumie nie przeszkadza ;), ale dojazd do Kołobrzegu nie jest dla nas korzystny. Aga, przy takim mocnym bólu głowy jednorazowo możesz sobie ulżyć zażywając Paracetamol. A na dłuższą metę by zapobiec takim sytuacjom to zapytaj gina, czy możesz brać magnez, tak jak dziewczyny. I przy bólach głowy trzeba dużo pić, bo może to być znak od organizmu, że się odwadnia. Skarbek, nie miałam takich bólów pochwy, lepiej byłoby to skonsultować z ginem jak najszybciej. Marta, zdrówka! I fajnie, że po usg prenatalnym wszystko w porządku. Gratki córeczki :) Bia, ja z drugim synkiem miałam mdłości do końca 5mc., życzę żeby Tobie szybciej minęły, bo to utrudnia radość z życia. Pati, dalej Cię tak mocno boli? Zgłoś się na dyżur do szpitala, powinni Cię przebadać od ręki. Tylko sprawdź, które szpitale w Twojej miejscowości mają takie dyżury ginekologiczne (powinny mieć wszystkie, które mają Oddział Ginekologiczny). Fiolek, gratki połowinek! Teraz będzie już z górki :). A duży maluszek może oznaczać, że przy porodzie będzie miał ok. 4 kg. Bardzo często jest tak, że te drugie dzieci rodzą się cięższe niż te pierwsze ;)
-
Mnie biust też urósł, miałam w zależności od firmy 70f/g, ew. 75e, teraz mam 75f, mam nadzieję, że więcej nie urośnie ;) Aga, miesiąc nad morzem to kawał czasu, nieźle się musiałaś wybyczyć :)). My jedziemy „tylko” na tydzień, nie mogę się doczekać . Jak mi przemarznie tyłek, to przestanę się tak cieszyć Madzix, z lumpkami też mam tak jak Ty ;) Huśtawko-bujaczek śliczny i superowy, przyda się do wielu rzeczy, zwłaszcza przy ciężkim ząbkowaniu (oby takiego nie było, tfu tfu), ale do samego usypiania polecam przyzwyczajać dziecko od początku w łóżeczku. Jak się dziecko przyzwyczai do usypiania z bujaniem, to potem wszędzie będziesz musiała bujać, bo bez tego nie zaśnie. Tusia, dobrze że nerki Cię nie bolą i nie tak zostanie! Ekstra z wypadem do Kołobrzegu :). Mam na liście 3 propozycje Kołobrzegu, ale K. wykluczył ostatecznie to miejsce, bo dla nas za daleko, uznał, że szkoda jednak poświęcać dodatkowy czas na drogę, skoro można wybrać miejscowości, gdzie szybciej można dojechać (dla nas morze i tak będzie daleko).
-
Ula, no to spoko z terminem :) Ferie celowo nad morzem, bo w górach tłumy, a nad morzem pustki. Do tego jeszcze nie byliśmy zimą nad morzem, zobaczymy jak to jest pomarznąć tam . Poza tym nie jeździmy na nartach więc góry nas specjalnie nie ciągną ;), choć jeździmy tam dość często (mamy tam 1,5h drogi). 2 lata temu byliśmy na ferie w Zakopanym, tam jednak lepiej nie jechać w sezonie ;). I postanowiliśmy, że na ferie będziemy brać azymut na północ. Dodatkowym argumentem jest też to, że potrzebujemy wyjechać daleko od Krakowa, żeby porządnie przewietrzyć nasze smogowe płuca (Kraków jest bardzo zanieczyszczony :(). I tak w zeszłym roku byliśmy w... Białymstoku i tak się dotleniliśmy, że miałam wrażenie, że nawet mózgi przewietrzyliśmy
-
Cześć :) Jeszcze 3 dni i ferie :). W drugi tydzień ferii mamy wyjechać nad morze, ale nadal nie wiemy gdzie pojedziemy, bo nie możemy się zdecydować, hehe. Muszę zrobić przegląd upatrzonych miejsc, może któreś będzie do mnie krzyczeć ;) Dziś u Młodszego występy dla rodziców, nie mogę się doczekać :) Aga, dobrze że już po przeprowadzce, teraz na spokojnie remontujcie mieszkanko. Tylko się nie przeforsuj! Z utrzymaniem równowagi nie mam jeszcze problemu, ale już zauważyłam, że ciężar ciała inaczej mi się rozkłada i zaczynam chodzić trochę jak kaczka Jak przy ubieraniu butów się przewracasz, to oprzyj tyłek o ścianę, szafę, cokolwiek byle oparcie było, łatwiej równowagę utrzymać ;) Fiolek, daj znać jak po usg połówkowym. Aria, witaj na Mamach Czerwcowych :). Ja też z zagrożoną ciąża i też siedzę w domu, zresztą takich „siedzących” jest nas tu więcej :) Ula, fajnie, że zapisałaś się do szkoły rodzenia :). A nie mówili Ci, że to za wcześnie? Tam gdzie ja chodziłam, zapisywali na zajęcia od 7 mc.
-
Tusia, oj brzmi poważnie :(. A boli Cię teraz nerka? Ja w drugiej połowie lutego wybiorę się na usg nerki, sprawdzić czy wszystko jest ok przez to, że jestem w ciąży (mam 1 nerkę i muszę jej szczególnie pilnować). Mocno trzymam kciuki, żeby zastój się nie rozwijał tylko się cofnął!
-
Moje chłopaki poszły na basen, a ja na net Aga, to zdążysz przed porodem z przeprowadzką, choć z dużym brzuszkiem będzie trudniej, za to przyjemnie będzie mieszkać już u siebie :) Justynka, ja będę mieć kolejne dziecko, więc takie oglądania gadżetów dziecięcych już nie jest dla mnie taką frajdą jak przy pierwszym dziecku ;). Wózka nowego nie kupuję, bo ten głęboki będę mieć pożyczony od siostry albo szwagierki ;) Pati, ale fajna zachęta od dziadków Polinka, jakie żelazo bierzesz? Tusia, jeśli badania ogólnego moczu i posiew wyszły bardzo dobrze, to skąd wiadomo, że jest zastój w nerce?
-
Aga, wierzę, ale jak mus to mus. A kiedy do tego wyremontowanego się przeprowadzicie?
-
Aga, miałam już dwie cesarki, więc trzecia jest obowiązkowa. A Wy się teraz przenosicie na krótko do innego mieszkania, a potem do tego wyremontowanego? Madzix, gratki połowinek :))
-
Dziewczyny, pije (piła) któraś z Was sok z buraczków? Małż kupuje mi teraz takie soki jednodniowe świeżo wyciskane buraczkowo-jabłkowe. I zauważyłam, że mam mocz podbarwiony na różowo-czerwono. W necie znalazłam info o tym, że to przez barwnik buraczany i że to nic poważnego, a w innym miejscu, że to barwniki pokarmowe, które nie powinny przenikać przez śluzówkę jelit dostały się do krwioobiegu, a więc bariera jelitowa jest dziurawa. I teraz nie wiem czy powinnam się przejmować czy nie?
-
Fiolek, zdrówka dla maluszka. Dobrze, że już jest lepiej, dlatego ja bym nie szła do lekarza skoro jest poprawa. Mniejszy apetyt w czasie choroby to normalka, nawet dorośli tak mają. Ważne by wtedy dużo pić, bo szybciej i łatwiej odkrztuszać wydzielinę z wirusami/bakteriami. Ja bym nie podawała jogurtów, bo te z kolei coś tam sklejają w drogach oddechowych i kaszel dłużej się utrzymuje. Jak masz sok z malin, to podawaj do herbatki czy wody (nie gorącej), bo działa napotnie co obniża gorączkę, a zawarte w soku z malin olejki eteryczne również działają rozgrzewająco i antyseptycznie. Dzięki sokowi malinowemu (miodowi też) łatwiej można pokonać infekcję.
-
Witam poniedziałkowo :) Blan, opis Wysp Owczych miło brzmi, tylko te deszcze, nie do wiary, że może tak ciągle padać. To nie moje klimaty ;). Będziesz tam jeszcze 3 tygodnie? Pati, ja nie biorę na razie żadnych suplementów. A kwas foliowy przestałam łykać w 14tc. Strach przez porodem, to zupełnie normalne. Też mi każdy mówił nie czytaj historii o porodach, ale ja właśnie czytałam i to mi pozwoliło oswoić strach. Antolka, takie zawroty głowy nie są normalne, powinnaś zgłosić to lekarzowi (nawet rodzinnemu). I konieczne będą badania, żeby zobaczyć czy to np. nie problem z anemią, z ciśnieniem, a może jeszcze z czymś innym. Polinka, ja na razie dwa razy założyłam spodnie ciążowe, a tak to wolę właśnie legginsy i tuniki czy takie dłuższe sweterki. W lecie to będą dłuższe koszulki, ale nie typowe ciążowe tylko właśnie o rozmiar (albo o dwa ;)) większe. Justynuska, wypływ siary na tym etapie się zdarza, ja nie mam takich ilości jak Ty, ale na brodawkach mam takie twarde kuleczki z siary, zmywam je pod prysznicem, ale w kółko je mam ;). Taki stan z siarą może się utrzymywać nawet po zaprzestaniu karmienia dziecka. Ula, okropny miałaś sen, w dodatku okazał się realny. Obyś go więcej nie miała. Ja takiego bólu nie miałam. Co do głaskania brzucha, to wg mnie głaskać można. Nie można natomiast masować go przez dłuższy czas, zgodnie z ruchami zegara czy jakoś tak, bo to może wywołać skurcze. Ale zaintrygowana poszukałam info i znalazłam takie coś: „Dotykanie i głaskanie brzucha w czasie ciąży jest zabronione w przypadku ciąży zagrożonej, ponieważ może wywołać skurcze i poród przedwczesny. Jeśli jednak ciąża przebiega prawidłowo, głaskanie brzucha jest wręcz zalecane jako sposób na budowanie więzi z dzieckiem i przyzwyczajanie go do dotyku i świata zewnętrznego. Dziecko często odpowiada na głaskanie brzucha kopaniem lub zmianą pozycji. Ponadto masowanie brzucha pomaga myśleć o znajdującym się w nim dziecku jak o prawdziwej osobie.” Aga, ja też mam termin na 25 czerwca. Ale wiem, że będę mieć cc wykonane min. tydzień wcześniej. Co ma być to będzie :) Powodzenia z przeprowadzką. Zmieniasz mieszkanie? Trzymam kciuki :)
-
Zaglądam wieczorkiem, żeby zobaczyć co tu słychać. U mnie małż ze starszakiem na piłce nożnej, młodszy ogląda bajkę, a ja leżę i odpoczywam. Powinnam poprasować, ale jednak nie dam rady, więc poleżę dalej i poczytam... :) Przeczytałam ciekawostkę: "W drugim i trzecim semestrze, poczynając mniej więcej od osiemnastego tygodnia, możesz zacząć doświadczać pogorszenia pamięci, co jest spowodowane zmianami w krążeniu i zmianami hormonalnymi w twoim organizmie. Może pojawiać się problem ze skupieniem myśli. Jest to zupełnie normalne i powinno ustąpić po urodzeniu dziecka". Ja dziś rano zapomniałam o 3 ważnych rzeczach, aż małż patrzył i nie dowierzał, że o tym nie pamiętam. Widać dziś miałam ten "sklerotyczny" dzień, ups ;) Pati, gratki syneczka! Wyobrażam sobie jaki dumny jest Twój Mąż :) Polinka, ja też lubię być samowystarczalna, ale jednak łatwiej i lepiej mieć drugą połowę koło siebie, a nie na odległość. A po porodzie sytuacja się u Was zmieni? U mnie to racja, że do samego końca nie będę spokojna, ale jakoś tak wierzę, że od 20tc. musi być NA PEWNO dobrze. Choć jak czytałam, że "Średnio 1 na 6 potwierdzonych ciąż ulega poronieniu w pierwszych 12 tygodniach ciąży, czyli w pierwszym trymestrze, a 1 na 50 – w następnych 9 tygodniach", to nie napawa to optymizmem, ale nie będę o tym myśleć. Miłego weekendu :)
-
Witam piątkowo :) Dziś byłam na zajęciach otwartych w przedszkolu. Było tylko 5 rodziców (same mamy), ale było fajnie :). Mnie cieszył widok Maciusia, który był taki szczęśliwy, że przyszłam :) Po zajęciach przedszkolaki szły do ogrodu, a my miałyśmy pomóc w szatni ubrać dzieci, ale pomagać nie trzeba było, bo przecież to już 6-7 latki, więc samodzielni w pełni :). Właśnie w szatni od mamy kolegi Maćka dowiedziałam się, że będzie miała powtórkę z rozrywki, w pierwszej chwili nie zrozumiałam o co chodzi, dopiero jak wskazała brzuch (raczej brzuszek ;)) to się domyśliłam, bo był delikatnie zaokrąglony, ale jakby nic nie powiedziała, to nawet bym się nie zorientowała. Byłam przekonana, że ma termin sporo po moim, ale mnie zaskoczyła jak się dowiedziałam, że rodzi na początku kwietnia. A brzuszek ma mniejszy od mojego, hmm ;). Ona nie zauważyła mojego, a miałam legginsy i obcisłą tunikę. Coś w ogóle mamy przedszkolne się nie zorientowały choć brzuszek widać na całego, a mamy szkolne (te z Adasia klasy) jak poszłam Adasia odprowadzić na karnawał, to od razu się zorientowały, że w ciąży jestem, a miałam dżinsy i luźną bluzkę i byłam przekonana, że nic nie widać . Hehe, spostrzegawczość nie ma dla mnie znaczenia, ale tak mnie rozważania teraz wzięły... ;) A wczoraj wieczorem mały w brzuszku tak dokazywał, że nawet małż miał okazję poczuć te ruchy kładąc mi rękę na brzuchu. Jeszcze to nie przypomina typowych kopniaczków, ale nie da się tego pomylić z czymś innym :). Mówiłam K., że czuję się jakbym miała tam jakiegoś obcego Polinka, nie mogę się u siebie doczekać 20tc., nie wiem czy w końcu pozbędę się strachu, ale czekam kiedy minie te 20tc., to taka magiczna połowa, że potem musi być już dobrze do końca. Skarbek, ja też lubiłam spać na brzuchu, zawsze w tej pozycji zasypiałam, ale tak od 12tc. zrezygnowałam świadomie ze spania na brzuchu, bo tak zalecają ginekolodzy, no i jakoś przestawiałam się na spanie na prawym boku, na lewym na razie nie umiem zasnąć ;) Emwro, połówkowe robi się między 18 a 22tc., większość lubi między 20 a 22tc., bo dziecko większe i wszystko idealnie widać, więc w normie będziesz mieć połówkowe, nic się nie martw, skoro gin ta zalecił widać tak ma być :) Ja rajstop nie noszę, bo nie lubię, mam nadzieję, że nie będzie zbyt mroźno, bo wtedy rajstopy założę. Szwagierka mi doradziła żeby zamiast kupować typowe rajstopy ciążowe, to kupić rajstopy o rozmiar większe niż noszę i koniecznie z klinem i nosić je przodem do tyłu. Ciekawe czy to się sprawdzi. A te typowo ciążowe sporo droższe od "zwykłych"? Wczoraj też miałam pierogi ruskie, siostra mi przywiozła od mamy :) Pati, w 18tc. płeć już spokojnie widać, byle tylko dziecko nie odwróciło się tyłem albo nóżek nie zacisnęło ;). Daj znać po ginie. Pauliśka, super, że wszystko ok :), gratki córeczki :) Ula, a to łobuz z dzidziusia, że nóżki skrzyżował Fiolek, zdrówka w domu. Przy temperaturze lepiej nie wychodzić z domu, bo można pogorszyć sobie stan. Na mokry kaszel kojarzę syropy wykrztuśne typu Mucosolvan (uważam że dla dzieci za mocny) i Flavamed. Podczas kaszlu trzeba całkiem unikać jogurtów i serków homo, ograniczyć nabiał. Na noc do spania skarpetki ;). Parę dni i będzie po wszystkim. Blan, fajnie, że masz takie pozytywne nastawienie, tak trzymaj. A z pracą może za kilka tygodni samo się wyjaśni czy pracować dalej, czy nie. Mam taką jedną z maksym – „jak nie wiesz co robić, to poczekaj” ;) Zwiedzałaś wyspy Owcze? Jak tam jest?
-
Cześć :) U nas od wczoraj wreszcie prawdziwa zima, jak śnieg nie roztopi się do weekendu, to chłopaki wreszcie sanki wykorzystają w tym sezonie :) Siostra przywiozła mi wczoraj swojego rocznego synka na parę godzin. Już zapomniałam, że trzeba mieć oczy naokoło głowy i nie można takiego malucha na chwilę zostawić. Wymęczył mnie nieźle, mimo iż to nie była jakaś praca fizyczna, to na wieczór miałam twardy brzuch. Miałam trochę "przypomnienia" po latach jak to jest z takim maluchem ;). Dziś mój brzuch już jest taki jak trzeba :) A, od wczoraj zaczęłam chodzić w spodniach ciążowych :)) Fiolek, super pomysł z ćwiczeniami. Ja przed ciążą 2 lata chodziłam na zumbę, ale teraz się nie przyłączę, bo nie mogę ćwiczyć fizycznie. Polinka, cudnie z takimi kopniaczkami :). Ja takich mocniejszych kopniaczków jeszcze nie czuję. Gratki połowinek :) Aga, witaj oficjalnie na Parentingu :) Madzix, ja też chodziłam do szkoły rodzenia, ogólnie nic nie trzeba było płacić, bo to przy szpitalu było więc wszystko na fundusz, ale była prośba, żeby ufundować cegiełki na szpital o wartości chyba 200 zł. A że w zajęciach był miesiąc zajęć na basenie, więc nikt się nie krzywił, że trzeba taką cegiełkę było kupić ;) Gratki syneczka! :) Kasia, jak to Twoja pierwsza ciąża to na ruchy możesz jeszcze poczekać do ok. 20tc. Jak już je poczujesz, to na pewno będziesz wiedziała, że to ruchy dzidziusia. Alternative, to bardzo rzadkie, żeby na tym etapie ciąży nic nie przytyć, ale są takie przypadki. Jeśli nie przytyłaś nawet pół kg, to tak naprawdę nawet schudłaś, ale gdy wszystkie wyniki masz prawidłowe, a Ty się dobrze czujesz, to nie ma się czym martwić. Coco, świetnie, że po usg połówkowym wszystko ok :) Jesteście zaskoczeni dziewczynką? ;)
-
Witam wtorkowo :) Dziś wydaje mi się, że jest poniedziałek, poprzestawiało mi się przez teściową, która wczoraj wyjechała więc, to wczoraj, to była dla mnie niedziela Weekend mieliśmy domowy z teściową, która do nas specjalnie przyjechała, żeby być na wczorajszym przedstawieniu z okazji Dnia Babci i Dziadka. Moi rodzice też byli, więc Maciuś był bardzo szczęśliwy i przejęty na swój sposób, że wszyscy dopisali. Ja też byłam, stałam na korytarzu, a potem dyrektorka poprosiła żebym weszła na salę, wszystko widziałam i słyszałam, więc emocje wzruszeń i mnie się udzieliły. Piękne przedstawienie dzieci zrobiły, wszystkim łezki w oku się kręciły. Za tydzień będzie przedstawienie dla rodziców i wtedy na nowo będę przeżywać. Choć za parę lat będzie powtórka z rozrywki ;), to wszystko w przedszkolu Maciuś ma już ostatni raz i jakoś inaczej się to ogląda, z takim większym sentymentem. Alternative, ja jestem jak najbardziej na tak dla porodu z partnerem. Moja koleżanka przed laty gdy jej mąż nie bardzo chciał być przy porodzie (bał się widoków ;)), to powiedziała, że ona już go przekona do obecności, bo skoro był na początku, to będzie i na końcu. I był Jeśli Twój partner nie jest jeszcze przekonany, to znajdź mu w necie czy gazetach wypowiedzi ojców, którzy byli przy takim porodzie i nie żałują swojej decyzji. Ja miałam cc i choć w innych miastach tatusiowie mogą być przy cesarkach, to w Krakowie do tej pory nie mogą być, szkoda :( Polinka, czytałam, że Clexane po cc jeszcze przez 6 tygodni trzeba brać, buu. Pati, jak Cię bardzo głowa boli, to lepiej wziąć Paracetamol (jest dopuszczalny w ciąży), bo mniej zaszkodzi niż stres wynikający z bólu. Dobrze, że po tabletce ból głowy minął. Co do spania z dzieckiem, to jestem zdania, że łóżeczko powinno być przez przynajmniej pierwszych kilka miesięcy w sypialni rodziców, to z wygody, bo na początku dzieci bardzo często się budzą i takie chodzenie/bieganie z pokoju do pokoju może być męczące. Nie wyobrażam sobie spać z dzieckiem w jednym pokoju, a ojciec dziecka w drugim. U nas łóżeczko będzie stało koło naszego łóżka w sypialni przez jakieś 2 lata, a potem zobaczymy co dalej. Badanie połówkowe jest jednym z trzech obowiązkowych usg w ciąży. Bada się wtedy serce, przepływy, łożysko, budowę zewnętrzną i wewnętrzną dzidziusia, itd. To bardzo ważne usg. Nawet jak Ty go nie będziesz chciała zrobić, to lekarz obowiązkowo musi je wykonać. Jeśli Ci go nie zrobi, to lepiej zmienić gina. Głupoty w śnie co jakiś czas mi się śnią, okres ciąży nie ma tu znaczenia. Jak rano pamiętam sen, to widzę, że to mieszanka tego co się wydarzyło wcześniej (np. oglądałam w filmie, czytałam w książce) + jakiś kawałek czegoś głupiego. Jeśli przyśni mi się coś oryginalnego co rano dokładnie pamiętam (zwłaszcza coś charakterystycznego), to sprawdzam w senniku co to oznacza, spora część rzeczy się sprawdza. Nie wiem czy traktować to jako rodzaj przepowiedni, czy zwykły zbieg okoliczności. Bia, już sobie doczytałam o tych 4h przy kompie. Ja myślałam, że jest 6h ;) Ciekawe z japonistyką. Ostatnio myślałam o tym by za parę lat synkowie oprócz angielskiego uczyli się właśnie japońskiego albo chińskiego. Ale to oczywiście jeśli sami by chcieli, a nie dlatego, że ja chcę ;) Marta, zdrówka! Nie wiem co naturalnego można zastosować na odrywający się kaszel. Chyba najlepiej zdać się na lekarza. Daj znać po usg. Emwro, z tego co opowiadały koleżanki, to przy porodzie lepiej mieć swoją położną niż lekarza, bo położna jest z Tobą kilka-kilkanaście godzin, ale lekarz jest tylko z doskoku i przychodzi z reguły dopiero na szycie. To położna przy porodzie jest najważniejsza. Jeśli nie rodzisz w szpitalu gdzie wszystkie położne są cudowne ;), to ja bym wolała mieć taką swoją opłaconą położną. Aga, jak dopiero zaczynasz czuć ruchy, to nie będą one regularne, mogą być wyczuwalne co jakiś czas o nieregularnych porach. Wieczorem lepiej je wyczuwamy, bo więcej odpoczywamy, leżymy itd., a w ciągu dnia ruszamy się, jesteśmy czymś zajęte i dzidziuś z pewnością się co jakiś czas rusza, tylko nie jesteśmy w stanie tego na razie poczuć. Nieregularne ruchy, słabo odczuwalne to na pewno jest powód do zmartwień w bardziej zaawansowanej ciąży. Ale jak Cię to martwi teraz, to najlepiej podjechać na dyżur do szpitala i powiedzieć, że do tej pory ruchy miałaś regularne (nie muszą wiedzieć, że jest inaczej), a teraz są rzadkie i się martwisz. Mają obowiązek zrobić Ci usg, sprawdzą co trzeba i będziesz spokojna, że jest wszystko dobrze. Ula, jeśli już skończyłaś 18 tydzień, to prawidłowo powinnaś mówić, że jesteś w 18tc. Ważne są skończone dni tygodnia. A moja siostra lubiła mówić "do przodu", czyli teraz powiedziałaby, że jest już w trakcie 19tc. Tusia, czas mi leci ciągle szybko, za szybko, i nie tylko w ciąży. Zresztą mam wrażenie, że każdy kolejny rok jest coraz szybszy... :( JustinT, witaj wśród Mam Czerwcowych :) Ale się rozpisałam Zmykam zrobić obiad. Dziś zapiekanka brokułowo-makaronowa :) Miłego popołudnia :)