-
Postów
1,054 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
9
Treść opublikowana przez Dziubala
-
Hejka :) Zaglądanie późnowieczorową porą stanie się chyba moją tradycją . Wróciłam niedawno do domu, bo umówiłam się dziś z koleżanką na plotki ;), K. został z Jasiem więc mogłam spokojnie na dłużej wyjść :). A że było zimno to się martwiłam czy wcisnę się w jakieś spodnie poza ciążowymi . I udało mi się założyć rurki sprzed ciąży, ale fajnie . Ale na wadze jeszcze +6 kg, co czuć było jak zapinałam guzik ;) Dianeczka, a po co budzisz Małą na jedzenie w nocy? W dzień też budzisz jak śpi te 6h? Co do refluksu Małej to przyszło mi coś do głowy. Masz łóżeczko postawione tak by od strony głowy było wyżej niż od nóg? To by pomogło Zuzi na brzuszek, bo główka leżałaby wyżej niż brzuszek, więc treść pokarmowa nie cofałaby się i może wpłynęłoby to na niewymiotowanie. Chyba warto spróbować? Blania, jak się czuje Borysek? Minął katar i kaszel? Super, że Borysek od paru dni normalnie się najada i przy tym śpi ładnie. A jak duże porcje dostaje i jak często je? A z lekarzami to P. ma rację, zamiast w necie, to trzeba szukać leczenia u lekarza ;), ale też trudno z byle pierdółką lecieć do lekarza, gdy wiemy, że pomoc na necie można znaleźć ;) Co do ubierania dziecka, to trzeba samemu wyczuć czy to jest ok, czy za dużo. Można w trakcie spaceru sprawdzać kark czy jest gorący, mokry, spocony, czy zwyczajnie ciepły i w razie czego zdjąć jedną warstwę ubrania czy koc. Ja np. Jasiowi czapki nie ubieram w ogóle ;), aż tak zimno i wietrznie to jeszcze nie jest, a na dnie wózka nie wieje ;) Z paleniem papierosów, to mimo wyznaczonego miejsca jakim jest kuchnia, to smrodek i dym rozprzestrzenia się po całym mieszkaniu, niestety. To co prawda Wasza sprawa, ale jak mogę zasugerować, to róbcie jak u szwagierki i bratowej – wychodźcie na papierosa na zewnątrz! Z nowym dzieckiem nowe zasady, a w końcu jego zdrowie najważniejsze :) Mela, z dopajaniem to zauważyłam, że jak teraz zrobiły się zimniejsze dni, to Jasiek chętniej pije ciepłe picie niż zimne. A jak były upały, to musiało być zimne, bo wtedy z kolei ciepłego nie chciał. Jakie dzieciaczki są mądre :) Ania, gratuluję kolejnego rekordu spania Filipka :) Ależ Filipek miał wczoraj sikający dzień , akurat jak miała być wizyta health vistor, ma chłopak wyczucie Wagowo przybrał bardzo ładnie :) No i super, że zrobiłaś suwaczek :) A Dziubala, bo kiedyś K. jak chciał ode mnie buziaka to mówił „daj dziubala” (dziubal = buziak) . I nie przepraszaj za odmianę nicka, nic się nie stało. A napisałam o tym, bo widzę, że kolejny raz napisałaś tak śmiesznie odmienione, więc wolałam sprostować ;) Monika, o tym Putinie pisałaś w kontekście ogrzewania CO? CO nie musi być gazowe, bo piec dostarczający ogrzewanie do bloków/domów może być np. węglowy ;) A z tym wyjazdem, to facet chce wyjechać do pracy, czy chce na stałe? Marcosia, ja dziś nawet nie zdążyłam wyjść na spacer, bo w porze wyjścia rozpadało się na dobre. Dobrze, że miałaś folię do wózka :), to mi przypomina, że może dobrze byłoby ją włożyć pod wózek na wszelki wypadek ;) A jak pójdziesz do pracy to z kim zostanie Gosia? Kasia, nie biorę tabletek anty i nie znam się na nich w ogóle, więc nie pomogę. A ze spaniem w dzień to Jasiek tak właśnie ma, że ma drzemki po 5-10 min., ale grunt, że w nocy ładnie śpi :) Cyranka, u nas kołderka od chyba 2 albo 3 dni, odkąd takie nagłe ochłodzenie się zrobiło. W ogóle mamy chłodek w sypialni, bo okno na mikro, więc kołderka już wskazana ;) A co do spania, to rozstrzały są spore. Tu możesz poczytać o spaniu w teorii, bo z praktyką różnie bywa ;) http://parenting.pl/portal/ile-spi-niemowle. Dla przykładu Jasiek śpi ok. 10-11h na dobę (czasem wyjdzie 12h). Bia, co do szczepień, to się przekonasz, że ile osób tyle opinii ;). Ja ten temat wałkuję przy każdym dziecku ;). Jasia jak przy starszakach szczepiłam 5w1 (są lepiej oczyszczone i bezpieczniejsze, bo mniej skutków ubocznych niż po tych refundowanych). Na dniach będzie szczepienie na żółtaczkę. Wszystkie szczepienia robimy wg listy szczepień obowiązkowych, ale tylko 1 wkłucie na 1 wizytę. Wg naszej poprzedniej, jak i obecnej pediatry, spośród wszystkich szczepień to na rotawirusy jest najbardziej zbędne i niewspółmiernie drogie do efektów (argument m.in. taki jak wyżej pisała Veronica). Nawet jakby mnie któraś namawiała, to ja i tak bym nie szczepiła, bo jestem tego samego zdania. Co do pneumokoków i meningokoków, to na ten moment nie zamierzam szczepić, jeśli już to po 2rż., bo wtedy jest tylko 1 wkłucie.
-
Justynka, fajnie, że uzupełniłaś dane z porodu :) Jeszcze zmień suwaczek, bo na razie ciąża słoniowa ;) A propos suwaczków - Dziewczyny, które ich nie mają, jak możecie to zróbcie je, fajnie będzie widzieć na bieżąco w jakim wieku jest bobasek :)
-
Witam wieczornie :) Moi mężczyźni już od dawna śpią :). Ja też chcę dziś iść wcześniej spać, tak o 22.30 planuję być w łóżku (jak na mnie to teraz wcześnie ), ciekawe czy mi się uda . Ooo, już widzę, że nie Mój Jaś dziś skończył 2 m-ce! Ale zleciało! I tyle się wydarzyło... :) Dianeczka, witamy na naszym wątku :) Sporo z Zuzią przeszliście, bidusia Mała :(. Dobrze, że jesteście już w domku, tylko szkoda, że problemy z wymiotowaniem znów wróciły. Może spróbuj kupić inny smoczek. Ja używam butelki i smoczka Avent, mogę polecić, ale nie wiem czy Wam spasuje. A w szpitalu czym Zuzia była karmiona? Też Bebilonem z Nutritionem? A to picie łapczywe jest za każdym razem? Może Mała jest bardzo głodna i dlatego tak łapczywie pije. Spróbuj ją nakarmić wcześniej niż zwykle i zobacz czy będzie różnica. Śliczna ta Kombinatorka - Zuzia :) Tusia, do 37 lat jeszcze Ci daaaleko więc spokojnie zdążysz zrealizować marzenie i przygotować organizm do kolejnej ciąży :) Bardzo dobry pomysł z wymianą ogrzewania elektrycznego na CO, koszty się potem spoooro obniżą :) A sukienki kupiłam takie bardziej na teraz, są bez rękawków i z takiej niezbyt cienkiej dzianiny, więc na zimne dni też spoko, tylko wtedy ze sweterkiem ;). Swoją drogą niesamowite, że w ciągu miesiąca kupiłam w sumie 6 sukienek, to chyba tyle ile przez ostatnie 10 lat ;) Marcosia, a to nie lepiej przygotować mniejszą porcję, żeby była świeża? :) Jak postępy w remoncie? Ania, pomału pomału i dojdziecie do regularnych karmień w porcji odpowiedniej do wieku :) A propos mojego nicku to ja jestem Dziubala nie Dziubała ;) więc w odmianie jest Dziubali a nie Dziubały/Dziubaly ;)) Jaką kawę pijasz? Ja ciągle rozpuszczalną z mlekiem :). Marzę o super ekspresie do kawy, żeby za jednym naciśnięciem robić sobie np. cappuccino czy macchiato, ale tyle tych ekspresów, że nie mogę się zdecydować na konkretny model ;) Mela, fajnie, że napisałaś :), pisz częściej :) Pięknie Liwia śpi w nocy :). W sumie na Jasia też nie mam co narzekać, bo w nocy ładnie śpi, ale w ciągu dnia też jak u Was, tak dobrze już nie jest ;), ale z dwojga wolę ładne nocne spanie :) Blania, jak to zwykły katar, nie utrudniający funkcjonowania Boryska, to na ten moment wystarczy sól fizjologiczna, ew. woda morska, taka najzwyklejsza bez żadnych dodatków. Chodzi o to, by nawilżyć nosek i żeby łatwiej glutki schodziły. Kładź Boryska jak najczęściej na brzuszku to łatwiej z noska będzie spływała wydzielina. Jak mu się nosek będzie bardziej przytykał, to pod noskiem można smarować maścią majerankową, ja nigdy tego nie stosowałam ale dużo mam ją poleca :). Ja jestem przeciwna stosowaniu kropli do nosa typu Nasivin itp., bo wysuszają śluzówkę nosa i przynoszą odwrotny efekt. Za to mogę polecić do nosa Euphorbium, to krople homeopatyczne w aerozolu. A jak to nie przyniesie efektów, a nastąpi pogorszenie, bądź dojdą inne objawy, to konieczna będzie wizyta u pediatry. Życzę zdrówka i oby na katarku się skończyło! PS. Mam nadzieję, że nie palicie przy dziecku?! Doczytałam, że Borysek też kaszle, jak do jutra kaszel się nie zmniejszy, to idźcie od razu do lekarza, bo u takich maluszków z katarku i kaszlu szybko może się zrobić zapalenie oskrzeli. Kasia, super fotka, Mała wygląda jak księżniczka :) Monika, współczuję takiego płaczącego dzionka, ale dzieci tak komunikują, że coś im źle. Jak się Aaronek wyśpi to jutro będzie miał lepszy humor :) A brak konsekwencji w wychowywaniu dzieci przez drugiego rodzica to przykra sprawa, bo dzieciom miesza się w głowie i ono potem faworyzuje rodzica, który jest „dobrym policjantem”. Ale co zrobić, na szczęście to nie nasze dziecko ;)
-
monika1709 Dziubala maly byl planowany tak? nie balas sie w takim wieku rodzic? znaczy nie zrozum mnie zle ale tyle sie mowi o tym wieku. Bo ja tak sobie mysle ze nie chce za przestac na jednym dziecku a ze mam juz 27 lat i chcialabym jeszcze jedno za jakis czas ,bo najpierw musze odchowac synka:) A jaka roznica jest miedzy twoimi chlopcami?Wybacz za wscibskosc. Domyslam sie ze juz pisalas o tym ale ze jestem z wami od niedawna to nie wiem a wybacz nie chce mi sie az tyle stron przeglądać;) Monika, tak, Jaś był planowany :) I nie bałam się w tym wieku rodzić . Starszaki mają 9 i 7 lat (wiek dzieci jest na suwaczkach ;)). Jeszcze zanim się pobraliśmy to oboje byliśmy zgodni co do tego, że będziemy mieć 3 dzieci :)) Ale sprawa się skomplikowała, bo po drugiej cesarce nastraszono mnie, że mam w kolejną ciąże nie zachodzić, bo… ciąży nie donoszę albo... umrę przy kolejnej cesarce!!! Marzenie o kolejnym dziecku prysło, bo przecież zdrowie i życie ważniejsze i to, żeby 2 dzieci miało matkę. Pilnowaliśmy się jak nie wiem co ;). Ale jak koleżanka zaszła w trzecią ciąże, to poczułam zew macierzyński ;) i udałam się na konsultacje ginekologiczne do chyba łącznie 4 czy 5 ginekologów, bo chciałam mieć 200% pewność czy rzeczywiście nie mogę zajść w kolejną ciąże. Żałuję, że wcześniej nie wpadłam na to by tak zrobić, ale mój mózg był tak "nastraszony", że byłam zablokowana na takie pomysły. A tymczasem każdy z ginekologów po wysłuchaniu mojej „historii” (że nie mogę pozwolić sobie na zajście w ciąże, że mogę umrzeć itp.) i po zbadaniu mnie, mówił mniej więcej to samo - że nie ma żadnych przeciwwskazań do kolejnej ciąży. Suuuper było to usłyszeć :)))). A najlepsze, że pojechałam też do tej lekarki, która była bezpośrednio przy mojej cesarce i mnie cięła, bo ciekawa byłam co ona mi powie. Nie powiedziałam jej, że to ona mnie tak nastraszyła, tylko jej najpierw opowiedziałam, co i jak było z drugą cesarką i co ona na to. Powiedziała jak inni, że mogę spokojnie w ciąże zajść i nawet może mi ją poprowadzić. A jak jej powiedziałam, że to ona zabroniła mi w ciąże zachodzić, to jej mowę odjęło i głupio się jej zrobiło. Nie wiedziała co powiedzieć i zaczęła się tłumaczyć, że to było dawno, nie wiedziała tyle co teraz itd. Ale byłam wściekła na nią! Zmarnowałam kilka lat, bo już dawno mogłam mieć dziecko, ale widać tak miało być. Po drodze nie obyło się bez problemów, bo 2 ciąże poroniłam (powód nie znany, tak się zdarza mówili lekarze), ale w końcu się udało donosić i tak oto mamy Jasia :) A jeszcze co do wieku, to miałam robione badania prenatalne, bo chciałam i w sumie miałam 3 ;). I w jednym szpitalu ginekolog, który jest specjalistą od usg prenatalnych powiedział mi w luźnej rozmowie, że niepotrzebnie kieruje się wszystkie kobiety po 35rż. na takie badania, bo wg niego powinny przychodzić tylko kobiety, które są obarczone takim ryzykiem, ale nie ze względu na wiek, tylko dlatego, że urodziły wcześniej chore dziecko, bądź takie już jest w najbliższej rodzinie. A co do zespołu Downa to mnie zaskoczył, bo powiedział, że z wieloletnich obserwacji wynika, że urodzenie takiego dziecka wcale nie rośnie z wiekiem i jest tak samo możliwe u 20 latki jak i 40 latki. No, rozpisałam się, ale chciałam wszystko napisać, żeby było wszystko wiadomo :) Zmykam do łóżka, dobrej nocki :)
-
Dobry wieczór :) Zaraz północ, powinnam już dawno spać! Ale włączyłam laptopa, żeby załatwić 2 ważne sprawy, no i nie mogłam nie wejść na fo Byliśmy dziś z K. na zakupach w galerii handlowej, Jaś przespał niemal cały pobyt, aż nie do uwierzenia, że w ciągu dnia tyle na raz przespał ;). Zakupy udane, bo wzbogaciłam się o… 4 sukienki Werka, ja tak jak inne Dziewczyny myślę, że najlepszym sposobem jest próbowanie przetrzymania Maksia, nie chce piersi, to niech zgłodnieje porządnie i może wtedy chwyci drugą pierś. Tyle, że nam się łatwo pisze, a Ty najlepiej znasz swego syneczka i siebie, i tu pytanie czy dacie radę obydwoje przez to przejść. Dzielny Maksiu z podcięciem wędzidełka językowego. A było w znieczuleniu? Justynka, super, że Zosia taka grzeczna i spokojna :) A na tak długo ropiejące oczka wskazana pilna wizyta u pediatry. A propos kropli do oczu Tobrex, o których pisała Edi30, to mój Adaś jak miał zapalenie spojówek, to miał przepisane te krople i dostał silnego uczulenia na nie. Jak pojechaliśmy na dyżur okulistyczny, to okulista dziwił się, że tak małemu dziecku takie krople przepisano, a miał wtedy niecałe 2 latka. Ale może teraz te krople udoskonalono ;) Marcosia, też się uśmiałam z tego, że mąż nie zajął żadnego mięsa . Ale fajnie, że zdobył nagrody pocieszenia :) Marcosia Co do karmienia: nie chodziło mi o to, że im wcześniej się podaje, tym dziecko sprawniejsze, ale o to, że nie ma to wpływu na jego rozwój :) Znacznie wcześniejsze wprowadzenie jedzonka może mieć wpływ na rozwój dziecka. Marcosia Ilość jedzonka: zdarza się jej zjeść dużo, ale na raty. Nie zje na raz tych 180 ml. Chodzi o to, żeby mleka było właściwie do jej porcji a kaszki jedynie na smaczek. Hmm, zaskoczyłaś mnie tym 180 ml, bo wiele razy pisałaś o nierozpychaniu brzuszka dużą ilością mleczka i że dlatego zagęszczasz mleczko mąką kukurydzianą, a tu bach już 180ml! Sie czepiam, no nie Ania, doczekasz się dłuższych drzemek u Filipka. A dalej je tak nieregularnie i różne porcje? Pamiętam jak pisałaś, że dajesz mu na żądanie mm. A jakbyś spróbowała mu wydłużać przerwy między karmieniami, tak na początek o 5-10 min., aż dojdziecie np. do 2,5-3h przerw, i tym samym zwiększać porcje mleka, też stopniowo np. o 10-20 ml aż dojdziecie np. do 120 ml (zobacz jaką macie zaleconą porcję mm na opakowaniu). Wiem, że to łatwo pisać, ale wszystko da się zrobić, tylko trzeba być pewnym tego i być na to gotowym, a Tobie może być trudniej ze względu na przejścia z Filipkiem, i jak Mały będzie płakał, to nie będziesz go chciała "męczyć" tym czekaniem. Ale jak będziesz gotowa na taką próbę, to warto spróbować :). Jak się uda, to Filipek będzie więcej jadł i będzie miał dłuższe przerwy między karmieniami, a tym samym jest szansa, że będzie dłużej spał :). Powodzenia, ale nic na siłę. Pati, super, że Mały znów nauczył się spać w łóżeczku :). Samodzielne spanie będzie procentować na przyszłość :)
-
Marcosia, kciuki za męża!!! Masz już jakieś przecieki jak mu poszło? A tego filmu o Noe, to dobrze, że nie oglądałam, bo ryczałabym jak bóbr :( Ania, ale fajnie, że przylecą do Was mama i siostra, będziesz miała okazję zobaczyć się z rodzinką wcześniej niż w Święta, a i Filipek wcześniej pozna babcię i ciocię :) Werka, a te gatki po ile h dziennie nosisz? Emwro, a myślałaś, żeby się wybrać do alergologa z Damiankiem? Beacia, ale fajny filmik o dzieciach, to teraz wiem skąd bociany biorą dzieci A Mycha ma piękne wielkie oczyska :) Tusia, wielka godzina nadchodzi… :) A co zrobicie z mieszkaniem? I zaskoczyłaś mnie z pociągiem, bo np. ja zdecydowanie wybrałabym samochód na taką podróż z dziećmi. Blania, karuzelka to chyba nie ma większego znaczenia jaką wybierzesz. Przy czym ja wybrałabym taką gdzie zabaweczki można w razie czego ściągnąć ze sznureczków i żeby były plastikowe, bo nie łapią tak kurzu jak te z materiału, łatwiej je wyczyścić, no i jak dziecko weźmie je do buzi to nie ma problemu ;) A kardigan dla mnie to taki dłuższy sweter zapinany na guziki albo zawiązywany. Swoją drogą dziwne to słowo, jak je pierwszy raz usłyszałam kilka lat temu, to myślałam, że to jakieś zwierzę
-
Marcosia Na 180 ml wody, gdzie 120 było mleka dodałam dwie miarki kaszki. I teraz jej co jakiś czas podaję na smaczek. I Mała zje 180ml? Ania92 Mamy mały problem z noskiem, charczy gwizdze troche, ale zazwyczaj w nocy. Probujemy aspiratorkiem i sola fizjologiczna, ale mysle chyba ze nie ma to jak gruszka ktorej na razie nie mamy, a wy macie? Kiedys była tylko gruszka chyba :) Fakt, kiedyś była tylko gruszka, nawet przy najstarszym synku kupiłam, ale okazało się, że lepiej jej nie używać, bo można uszkodzić delikatną śluzówkę nosa. W sumie i tak nie miałam okazji jej nawet wypróbować, bo od razu wywaliłam jak o tym usłyszałam. A aspiratorka (Frida/Katarek) nie kupiłam, choć wszystkie mamy polecają, bo czekałam aż synek będzie miał katar, a jak już go dostał to umiał siąkać nosek ;). Tak samo przy młodszym, też czekałam z zakupem i dobrze, że nie kupiłam, bo by się nie przydał. Zobaczymy jak będzie Jasiem, na razie nie kupuję tego aspiratorka, bo jak przy starszych, czekam na katar ;) monika1709 Po pierwsze trzeba obserwowac, starac sie zrozumiec potrzeby dziecka a nie robic by bylo nam wygodniej,wyrozumialosc a co najwazniejsze cierpliwosc i wytrwalosc. Dobrze napisane :) blania.domanska Wiadomo ,ze nad nami czuwaja jeszcze matki i babki ktore bez obrazy maja wiecej doswiadczenia niz kazda z nas tutaj. Na pewno mają większe doświadczenie, ale czy da się z tego korzystać? Może to zależy od mamy czy babci. Moja mama kompletnie się nie wtrąca, a nawet podoba jej się to jak postępuję z moimi chłopakami, a np. jak słuchałam co mówi teściowa i jej mama (jak jeszcze żyła) o tym jak postępować z dziećmi (karmienie, wychowywanie, ubieranie, itd.), to akurat ja podziękuję za ich doświadczenie, ale nie skorzystałabym nic a nic z tego co mówiły, bo czasem to włos na głowie mi się jeżył . Dlatego wolę swoją intuicję, doświadczone koleżanki i internet ~marcosiaa Moja siostra też nie bała się nowych potraw wprowadzać córce (mówię siostra choć nie jesteśmy spokrewnione) i tej nic nie jest. W dodatku wyprzedza rozwojem swoich rówieśników. To chyba nie od karmienia zależy ;). Moje starszaki też wyprzedzali rozwojem swoich rówieśników, a wprowadzanie pokarmów mieli raczej książkowe ;)
-
Dobry wieczór :) Miałam wczoraj wieczorem zajrzeć, ale jak już spakowałam chłopaków na obóz i wszyscy poszli spać, to na spokojnie chciałam sobie wypić Radlera (takie babskie piwo ) i oglądałam Domo+ i tak się wciągnęłam w programy wnętrzarskie, że zrobiła się 23.30!, więc wtedy to już tylko szybki prysznic i do łóżka. Dobrze, że Jaś zrobił miłą niespodziankę i obudził się dopiero o 5.00 (!!!), a spał od 20.15. Ciekawe ile dziś pośpi bo zrobił inną niespodziankę ;). Wykąpaliśmy go wcześniej, bo qpę zrobił ;) i za jakąś godzinę po kąpaniu miał mieć karmienie. Po kąpaniu przysnął, co mu się wcześniej zdarzało (tak na 10 min.), więc nas tym nie zdziwił. A tymczasem dziś wychodzi na to, że zasnął snem nocnym i nie obudził się jak zwykle po 10 min. i tak do tej pory śpi, tylko szkoda, że poszedł spać z pustym brzuszkiem, no ale kto by przewidział, że tak padnie ;). Zobaczymy kiedy go głodek obudzi, bo ostatni raz jadł ok. 18.00. A od dziś Jaś ma nas znów tylko dla siebie, bo Starszaki pojechały na obóz piłkarski. Mam nadzieję, że uda mi się przez ten tydzień znaleźć czas na generalne porządku w ich pokoju. Nie mogę się doczekać, żeby wyrzucić kilka siatek ich różnych przydasiów ;) monika1709 I podziekowalam synkowi ze dal tacie popalic ,bo tata nim cos glupiego powie typu "Aaron nie placze , albo Aaron jest grzeczny lub czym ty sie zmeczylas" to sie zastanowi dwa razy. I mam nadzieje ze to nie ostatni raz , raz na jakis czas musi mu przypominac o tym;) WIem ze jestem wredna ale nie ktorych facetow tylko tak sie nauczy;) Nie jesteś wredna, a to najlepszy sposób, by tatuś zobaczył jak dziecko potrafi być absorbujące ;) blania.domanska Chwal K ,chwal puki sprawny swoja droga na 3 cie dziecko to juz chyba nie moze Cie niczym zaskoczyc ;-) Póki sprawny powiadasz, haha . Myślę, że mógł mnie zaskoczyć ;), bo nie spodziewałam się, że przy 3-m dziecku będzie aż tak zaangażowany ;). No ale Jaś taki wyczekany, więc może to też swoje robi ;)
-
Jasiek od kilku dni ma produkcję śliny, dobrze że jeszcze po brodzie mu się nie leje . I od kilku dni też się „bije” po twarzy, dziś już widziałam po co – chodziło o to by trafić łapką do buzi i ją sobie pomemłać. Wreszcie po kilku dniach treningu dziś od razu za pierwszy razem trafiał łapką do buzi, bez "bicia się" . Potrafi smoczka wypluć i łapkę wsadzić, czyżby była smaczniejsza ? Chyba zaczyna się etap poznawania ciała za pomocą buzi , potem zacznie się wkładanie zabawek do buzi ;) Chyba 3 dni temu Jasiek pierwszy raz wypił mineralną niegazowaną. Akurat skończyło mu się picie w butli, a w czajniku nie miałam wody, więc na szybko nalałam mu tej mineralnej. Wypił z chęcią :). To może mu urozmaicę picie o mineralną, bo tak to pije wodę przegotowaną i czasem rumianek. A co piją Wasze dzieci i ile ml na dzień? Beacia, wyrobiłaś prawko? Ja Jaśka też rano (od poniedziałku do piątku ;)) biorę do łóżka i dosypiam, Jasiek też śpi, a jak nie śpi, to czuwa, a ja przynajmniej mam go pod ręką i mogę na bieżąco podawać smoczka, którego on z lubością wypluwa . W soboty i niedzielę K. bierze Jaśka do salonu, żebym sobie dospała. Kochany jest :) Marcosia, z mężem już ok? ;) Tusia, a jak pakowanie włości na wyjazd? Veronica, oj, biedna Mała, ale jak mus to mus, to dla Jej dobra. Tylko postaraj się, jak pisały Dziewczyny, by nie płakać przy Emilce, bo wtedy Ona myśli, że to coś złego. 6 tygodni szybko minie. Moja koleżanka z Lipcówek (wątek forumowy średniego syna) miała 2 dzieci, które urodziły się przez cc, bo były ułożone pośladkowo i przez kilka długich miesięcy musiały non stop te rozpórki nosić. Nawet nauczyły się w nich wstawać. Oby Emilce starczyło te 6 tygodni na poprawę bioderka. Trzymajcie się!
-
Dobry wieczór :) Ja znów wieczorową porą, bo w ciągu dnia tak mi szybko czas leci, że nie ma kiedy laptopa włączyć. W przyszłym tygodniu będę mieć więcej czasu, bo będę mieć tylko 1 dziecko Cieszyłam się na ten weekend, bo miała do nas przyjechać teściowa, a my z K. mieliśmy pójść do kina, na zakupy szkolne i ciuchowe (marzy mi się np. kolejna sukienka ), a teściowa powiedziała, że nie da rady przyjechać i przyjedzie za tydzień. A to bez sensu, bo wtedy w sobotę wrócą starszaki z obozu i będzie rozpakowywanie, pranie itd., a potem pakowanie, bo w niedzielę jedziemy na rodzinne wakacje, więc co nam po jej wizycie. W takim rozgardiaszu nawet nie będzie czasu na wyjście do kina. Szkoda, że teraz nie przyjedzie, bo plany padły, ale jakoś damy sobie radę bez niej, kino poczeka, a zakupy mogę zrobić sama :) Widzę, że znów temat tatusiów się przewinął. Ja mogę nadal męża chwalić, więc to chyba dobrze o nim świadczy . Dalej w nocy wstaje zmienić pampka, gdy ja robię butlę. Popołudniami i w weekendy jak Jasiek marudzi to się nim zajmie, żebym ja sobie odpoczęła, ale zamiast np. poleżeć, to wtedy robię to na co mi czasu brakowało w ciągu dnia (kobieta zawsze ma coś do roboty, bo facetowi jak się powie - odpocznij, to się położy). Dobrze, że K. miał okazję zobaczyć w weekend jak Jaś daje w kość więc w tygodniu jak powiem, że Jasiek miał ciężki dzień, to mnie rozumie i nie wypomni, że obiadu nie ma ;). Więcej męża nie chwalę, żeby mi się nie zepsuł beaciaW Nie wiem skąd znajdujesz w sobie energię dla 3 chłopaków To trochę tak jak bezdzietna dziwi się koleżance, która urodziła skąd ma siły na nocne wstawanie do dziecka, a potem na pranie, sprzątanie itd. Po prostu matka, jak pisałaś, jest jak cyborg , zawsze da radę, no prawie zawsze ;) emwro Czy u Was też chodzą z "wizytą środowiskową?". Na szczepieniu pielęgniarka pow.mi, że jak Damian skończy 2 mce przyjdzie na przeszpiegi ;) Nic mi o tym nie wiadomo. Może w Krakowie nie chodzą ;) monika1709 Dziubala ma dwoje starszych synow mysle ze potwierdzi ze wszystko sie zmienia u takich malenstw Potwierdzam . I w ciągu pierwszego roku życia takich zmian jest najwięcej. Do jednych nie zdążymy się przyzwyczaić, a już jest następna zmiana. Ja na tę zmianę mówię "etap" ;)
-
Dobry wieczór :) Zaglądam teraz, bo w ciągu dnia nie ma kiedy, tzn. nawet byłoby kiedy, bo Jasiek więcej śpi (ale mu się odmieniło ;)), ale wtedy czas spędzam ze Starszakami, korzystam póki jeszcze chcą mojego towarzystwa , a w dodatku w sobotę jadą na obóz, to się nimi teraz nacieszę :) Werka, ja szczepiłam tylko 5w1, skutków ubocznych nie było. Jak planowałaś szczepić 5w1 + żółtaczka, to i tak jak 6w1, tyle, że więcej zapłaciłaś za szczepionkę. Głowa do góry, nie wszystkie dzieci źle znoszą tę szczepionkę. Ja już nie czytam o skutkach poszczepiennych, bo musiałabym w ogóle ze szczepień zrezygnować. Na pneumokoki nie szczepię, jeśli miałabym to zrobić to po 2rż. Super, że zszedł Ci „schodek” dzięki wysokim gaciom . A jak długo je nosisz? Mamuśka, faktycznie 5 tygodni bez dziecka to sporo, więc pewnie jesteś mega stęskniona. Ja najdłuższą przerwę miałam raz 2 tygodnie, a tak to po tydzień do 10 dni. Dzieci też sobie odpoczywają od rodziców ;) Jeszcze nie zdecydowaliśmy gdzie pojedziemy. Pod uwagę bierzemy Karpacz, Białkę Tatrzańską i Istebną, ale w tym tygodniu musimy coś wybrać, a tu nawet dzieci mają dylemat Emwro, Jaś od kilku dni też się ślini. To nie ząbkowanie, tylko po prostu fizjologia, wytwarza im się ślina, a nie umieją sobie z nią jeszcze radzić. Magiee, witaj na Czerwcówkach :) Co do szczepień, to jak pisałam wyżej Werce, Jaś jest zaszczepiony na razie 5w1, bez żadnych dodatkowych wkłuć, bo będę szła takim trybem jak przy starszych dzieciach i jak nam doradzała poprzednia pediatra (obecna lekarka też jest tego zdania), czyli jak najmniej szczepień na raz i jak największe przerwy między nimi. Na następnej wizycie Jaś będzie zaszczepiony tylko na żółtaczkę. Tą 5w1 zniósł bezproblemowo, zobaczymy jak będzie z następnymi. Bia, Jasiek miał pobieraną krew z wierzchu obu dłoni ale blizn nie ma. Za to długo miał siniaki (pewnie żyłki mu pękły), które zeszły w końcu po miesiącu. Świetny Pulpet nad wodą :) Pati, ale numer z tymi zdjęciami! Dobrze, że po 9 szt. skończył się papier. Czyli na przyszłość trzeba najpierw pytać po ile 1 zdjęcie, żeby potem fortuny nie zapłacić ;) Blania, Marcosia, jak palicie, to nie karmcie dzieci piersią! Gdy matka pali i karmi, to substancje toksyczne i rakotwórcze zawarte w papierosach przedostają się do mleka matki, które potem dostaje dziecko. Tak więc paląc i karmiąc szkodzi się dziecku! Sama nie palę ani nikt mojej rodzinie, ale czytałam o paleniu z ciekawości i byłam w szoku jak się dowiedziałam, że wypalenie tylko 1 papierosa powoduje uwolnienie około 4000 substancji, wśród których ponad 40 to substancje rakotwórcze (!!!) i to wszystko spija potem dziecko :(. Dlatego paląc papierosy i karmiąc niemowlę trzeba mieć świadomość, że karmi się dziecko substancjami toksycznymi zawartymi w papierosie. Jak poczytacie na necie to zobaczycie też, że dzieci palaczek częściej chorują niż ich rówieśnicy, łatwiej i szybciej łapią infekcje, częściej występują choroby takie jak zapalenie ucha środkowego, bakteryjne zapalenie opon mózgowych, choroby układu oddechowego, i częściej chorują na raka w życiu dorosłym. Mam nadzieję, że podziała to na Waszą wyobraźnię i Dzieciaczki nie będą pić takiego toksycznego mleka. Sorry, że tak dosadnie, ale mnie akurat razi paląca matka i szkoda mi tych maleństw, które palą biernie :( Ancia, mam nadzieję, że będziesz tak zadowolona z wizyty u tego gastrologa jak ja. Blania, a co do fasolki, to od razu ją zamroziłaś, czy wcześniej blanszowałaś? A jak nie ma terminów na szczepienie do końca miesiąca, to się nie przejmuj, im dziecko starsze do szczepienia tym lepiej :) Cyranka, słodki Dominiś :) Monika, zapisałam się do Klubu Maluszka Hippa. Ciekawe co mi przyślą Emisia, witaj po dłuższej przerwie :). Widzę, że Bartuś przybrał na piersi ponad 2 kg w ciągu 1,5 m-ca, wow! Powodzenia na szczepieniu. Beacia, ja już 2 prania rzeczy Jaśkowych zrobiłam w kapsułkach Vizir Sensitive i na razie nic mu nie jest. Więc jak chcesz Sensitiv to polecam ten Vizir :) Rozrywek z 3 dzieci mi nie brakuje , wesoło jest , ale wkurzające momenty też są, bo dzieci idealne nie chcą być, nie wiem czemu, haha Idę spać bo już po północy. Dobrej nocki :)
-
Hejka :) Piszę tego posta od popołudnia, dobrze że mi się nie skasował jak wyłączyłam laptopa. Akurat wtedy miałam chwile dla siebie, bo mąż ze starszym synem pojechali na mecz Wisły, średni sam się bawił, najmłodszy ładnie spał, ale choć wiedziałam, że będzie krótko drzemał, to nie sądziłam, że tak się rozmarudzi i trzeba było laptopa wyłączyć. Teraz mam ciszę, tylko mąż na chodzie, bo jeszcze chce popracować. Ja będę się zbierać do spania, bo w tym tygodniu będą z 3 dzieci w domu, więc muszę mieć siły na zabawy i nie tylko ;) Kończy się weekend, niby taki był rodzinny, leniwy i czas wolno płynął, a tu już nagle koniec niedzieli, to teraz czekam na kolejny weekend Dzięki za odpowiedzi związane z macierzyńskim. Ja wzięłam łącznie roczny macierzyński, potem wykorzystam zaległy wypoczynkowy, a później nie wiem co zrobię. Na żłobek się nie załapię, a opiekunki nie chcę, a nawet jakbym znalazła fajną, to musiałabym jej chyba swoją pensję oddać, więc to bez sensu, zatem pod znakiem stoi mój powrót do pracy, hmm. Może za rok znajdzie się inne rozwiązanie… Ancia, współczuję ataku woreczka żółciowego :( Co do gastrologów to ja znam tylko 1 (dr Zbigniew Hebzda), wybrałam go jako jednego spośród najbardziej polecanych gastrologów w Krakowie. Byłam u niego w ciąży jak miałam straszne bóle brzucha i gin dał mi skierowanie do gastrologa. Okazało się, że mam wrzody polekowe i ten lekarz bardzo mi pomógł. Dla mnie świetny specjalista, cierpliwie wszystko wytłumaczył, odpowiedział na wszystkie pytania, nie naciągał na kolejne wizyty i niepotrzebne badania. Gdyby leki mi nie pomogły, to dał nr do szpitala, by tam zrobić gastroskopię na fundusz, choć mógł mnie namówić na prywatne badanie. To mi się u niego spodobało :). Badania nie musiałam robić, bo leki pomogły :) Pati, ciekawe z tą pielęgniarką, która ma przychodzić przez rok. U nas nie ma czegoś takiego, ale jeśli za darmo to warto skorzystać :) Jak chcesz kupić dobre nosidełko to bardzo polecam z firmy Babybjorn. Dla mnie rewelacja te nosidełka. Miałam przy średnim synu i byłam zachwycona tym, że dzidziuś wygodnie sobie leży, a ja w ogóle nie czułam jego ciężaru. Można w nich nawet karmić :) Marcosia A Wy ile trzymacie swoje dzieciaki w trybie online? I po czym poznajecie, że chcą już spać? Jaś jest niemal większość dnia w trybie online . Po każdym jedzeniu kładę go do łóżeczka, bywa, że zaśnie na kilka minut, a jak nie, to sobie grzecznie czuwa, a jak pośpi bądź poczuwa, to potem daje znać "wołając" (charakterystycznie marudzi albo pokrzykuje ;)), że ma już dość i wtedy albo rączki albo mata albo leżaczek albo kanapa. W każdym razie nie usypiam specjalnie. „Uczę” go regularnego spania po posiłku, a że nie zawsze śpi, to nie szkodzi. Blan, chyba Ty pisałaś, że Mały pije Hipp HA i że sprowadzasz go z Niemiec, żeby było taniej, ale i tak kosztuje 40 zł za 300g. Sprawdź czy to rzeczywiście 300g, bo jak tak, to w Auchan widziałam tego Hippa HA za ok. 42 zł ale 500g, więc to sporo więcej mleczka. Marcosia, wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! Samych szczęśliwych dni :* A z prezentu od ojczyma się uśmiałam. Jak on na to wpadł by takie cuś Ci kupić? Deadline z przeprowadzką ustalony na październik? To zrobimy tu wtedy parapetówkę forumową Kasia, jak pisały Dziewczyny krew jasnoczerwona może się zdarzyć, bo połóg nadal trwa, ważne by się brzydki zapach tych odchodów nie pojawił. Beacia, przyzwyczaiłam się, że o córce piszesz Terrorystka , a teraz mi dziwnie, że jest to Mycha ;), aż się w pierwszej chwili zastanawiałam kto to, haha Uśmiechnięta Iśka bombowa :)). Ja nie mogę złapać na aparacie uśmiechu Jaśka. Po macierzyńskim bierzesz pod uwagę szukanie nowej pracy? Myślałam, że lubisz swoją dotychczasową pracę. Blania, wszystkiego najlepszego z okazji imienin! Super prezent z kasą na zakupy ciuchowe. Co sobie kupiłaś? A Ty palisz? Ania, świetnie, że Filipek robi postępy z coraz dłuższym spaniem nocnym, oby były jeszcze dłuższe :) Alhena, jak już jest remont domu, to właśnie lepiej od razu wszystko robić tak jak trzeba. Lepiej mieć wszystko pod siebie niż potem żałować, że się czegoś nie zrobiło. A czemu prace teraz stanęły? Lilka śliczna, cudne ma oczka :) Monika, śliczna fotka facetów, taka ciepła w odbiorze :). Szkoda, że Ciebie tam nie ma. Teraz Ty sobie zrób z kotką ;) Mamuśka, grzecznego masz Jasia? Jak długo jeszcze będziecie sami? Pati, super minki Robercika uchwyciłaś na aparacie :)) Pati000 Czy wasze dzieci też "sprawdzają łączność" przez sen tzn otwierają oczy? Nie wiem czy to świadomie czy on dalej śpi ale bardzo często tak robi a potem dalej śpi ;) Jaś też sprawdza łączność . Otwiera oczy na sekundkę i zaraz z powrotem zamyka, myślę że robi to nieświadomie. MartaTM5, fajnie Cię widzieć :). Cieszę się, że po ciężkich przejściach z porodem jest już Was tak dobrze i że głowa w badaniu wyszła „czysta”, wyobrażam sobie jak kamień Wam z serca spadł. Wandzia przybywa w dolnych widełkach, ale ważne, że waga przyrasta, może będzie drobną dziewczynką, choć na zdjęciu nie wygląda na drobinkę ;), może potem będzie szybciej waga rosła. Grunt, że zdrowa :) Bia, jak pisała Mela, to może mieć związek z brakiem qpy, ale nie musi. Spokojnie możesz podać jakąś herbatkę wspomagającą wypróżnienie, np. koperkową. I ogólnie zwiększ ilość picia w ciągu dnia (przegotowana woda albo rumianek). Mela, a co u Was? Veronica, rzeczywiście Emilka mało przybrała patrząc na wagę urodzeniową, ale biorąc pod uwagę jak bardzo wcześniej spadła z wagi, to ładnie z powrotem przybrała :). A dlaczego Emilka jest niejadkiem, nie chce jeść? Super z pobytem nad morzem, korzystajcie ze spacerków i nie tylko :)
-
Dziewczyny, jak długo będziecie na macierzyńskim, pół roku czy rok? A co potem? Wychowawczy czy wracacie do pracy?
-
A ja nie mam aktualnej fotki Jasia. Choć mam na aparacie, ale jeszcze nie zrzucone. Widzę, że z każdym kolejnym dzieckiem robi się coraz mniej zdjęć ;) Pokażę Wam Jasia sprzed 3 tygodni
-
Cześć Dziewczyny :) Siostra zostawiła u mnie synka na 2h, ale nawet grzeczny był, całe szczęście, bo Jaś marudkował, ale potem zasnął, jakby wiedział, że muszę się zająć jego o 1,5 roku starszym kuzynem :) Dziś Jasiek mnie zaskakuje, bo już ma drugą dłuższą drzemkę niż jego standardowe 10 minut. Nie wiem czy kryzys spaniowy minął, czy to skutek uboczny szczepienia? Od tygodnia zanikał Jasiowi trądzik, a dziś nie ma po nim najmniejszego śladu, czyli łącznie miał go chyba ok. 3 tygodni. Mam nadzieję, że już nie wróci. Pati, ile razy była u Was położna? Powodzenia w walce ze skazą. By nie brakło Ci wapnia w organizmie to suplementuj się tabletkami. A skok rozwojowy może trwać kilka dni, potem przerwa i jest następny skok ;) Jeśli chcesz kupić nosidełko, to są też takie gdzie dziecko musi mieć min. 3 kg, wtedy nie trzeba czekać do 3 m. Alhena, zaskakujące że Mała teraz kąpieli nie lubi. Może zmieniła się temperatura wody, ręcznik, światło, albo jest głodna? Monika, dzięki za info o rejestracji na Klubie Malucha, tam się zarejestruje, bo Hippa lubię. A maści Neocośtam nie potrzebuję, nawet jeśli miałaby być za darmo ;) Marcosia, to nie tak, że tylko wśród moich znajomych jest ta nietolerancja mleka, tylko tak ogólnie pisałam, że dużo osób ją ma. Jak mój średni syn miał skazę, to szukałam info i wtedy każdy mówił, że w jego rodzinie czy wśród znajomych, to ktoś ma problemy z tolerancją mleka. Zauważyłam też, że sporo osób (dorosłych) mówi, że mleka nie lubi, a pod tym kryje się to, że mają potem np. bóle brzucha, dlatego go unikają. Ja sama uwielbiam nabiał i mleko też, cała moja rodzina też lubi :). Jedyny wyjątek był gdy byłam ze średnim synem w ciąży i wtedy odrzuciło mnie od jogurtów i serków (aż w szoku byłam!), czyli już u dzidziusia w brzuchu robił się problem z tolerancją na białko krowie. Na szczęście z tego wyrósł :) Super, że wizyta u fryzjera tak pozytywnie na Ciebie podziałała. Mała rzecz a jak poprawia samopoczucie, no nie :))) Blan, nawet nie wiedziałam, że mm HA może być tak drogie! Ania, świetnie, że problem qpkowy minął :). A picie w ciągu dnia podczas karmienia mm jest ważne. W UK się nie zaleca? O, udało Ci się zdjęcie dodać, fajnie :). Słodko Filipek śpi :). Mówią, że jak dziecko w czasie spania ma rączki w górze to znaczy, że szczęśliwe i czuje się bezpiecznie :) Kasia, ale dużo włosków ma Asieńka :). Na czym Ona śpi, wpadła w pierzynkę ;)? Fajnie ją opatuliło :) Veronica, mała dama z Emilki, ślicznie wygląda w tej opasce :). Mała Kobietka :)) Blania, a Jaś ledwo wchodzi w 62, body to już 68 , z 62 to co wyciągnę to już zakłada ostatni raz, bo ja zrobię pranie za tydzień, to już w to potem nie wejdzie. Szybko rosną nam Dzieciaczki :) Super, że dziadkowie tak rozpieszczają Boryska :) Fajnie sobie śpi Borysek, taki wyluzowany :)
-
Ania, witajcie w domu!!! Super, że już możecie być w 3-kę i się sobą nacieszyć :) Imponujące podejście brytyjskiej służby zdrowia w kwestii choroby Filipka, bo jak się czyta ogólnie o tej służbie zdrowia, to narzekają jak i na naszą ;) Co do spania, to Jaś już jakiś czas temu się „zepsuł” i mało śpi w dzień, tak po 5-10 minut, na spacerze czasem zaśnie aż na 30 min. , ale grunt, że w nocy ładnie śpi :). Jakbym zsumowała teraz łącznie wszystkie spania, to wyszłoby podobnie jak u Was z 10-11 h na dobę, mało, ale to przejściowe, na szczęście. A z karmieniem mm, to w UK zaleca się karmić na żądanie? Monika, dzięki za podpowiedź z rejestracją na stronie Hipp, może też to zrobię :). Popatrzyłam w sklepie Hippa na cenę mleka, które Jaś pije, to jestem zaskoczona, że jest aż o 9 zł droższe niż my kupujemy. A zarejestrowałaś się na ich stronce do "Klubu Maluszka" czy "DoDomku"? Blania, Ty wakacje masz nad morzem i to gratis . Żartuję . Jak macie ochotę i możliwości, to pewnie, że warto gdzieś pojechać :) Emwro, mocno trzymam kciuki, żeby Wam się ułożyło!!! Też bym dała ostatnią szanse, by jak piszesz przekonać się i ewentualnie rozczarować niż do końca życia zastanawiać czy może rzeczywiście się zmieni. Jesteś silna i wiesz, że w razie czego dasz sobie radę sama. Co do qp, to Jaś nie robił jeszcze ani razu po kąpaniu. Robi albo w nocy po tej długiej drzemce (między 2.00-4.00) albo w ciągu dnia. A oliwka może wysuszać, zobacz co jest w jej składzie (wysuszają m.in. oleje mineralne, bo są z ropy, parabeny i PEG). Kasia, mocno trzymam kciuki, żeby to były tylko przejściowe problemy ze słuchem, potem już będzie wszystko dobrze!!! Ze ściąganiem pokarmu nie podpowiem, bo Jaś na mm.
-
Marcosia, z tym mlekiem krowim chodzi o to, że przyjdzie czas na jego podanie dziecku, bo teraz nasze maluchy są za małe na jego podanie. Przekonują mnie argumenty z nieodpowiednim składem mleka krowiego (tudzież mleka niebieskiego w proszku), które może zaszkodzić. A skoro są mleka modyfikowane to po co ryzykować? W końcu chcemy dla naszych dzieci jak najlepiej :) Co do astmatyków, to w najbliżej rodzinie miałam 3, ale u nich astma akurat od palenia papierosów, jeden wujek i jedna ciocia już nie żyją :(. Wśród znajomych, to 2 dzieci ma astmę w wyniku marszu alergicznego. Natomiast tych, którzy nie mogą jeść przetworów mlecznych to trochę by się znalazło, ale najwięcej jest tych co nie mogą pić mleka, to wypadłoby średnio, że co druga, może co trzecia osoba (z mojego pokolenia) ma z tym problem. Też zauważyłam związek np. taki, że wśród dzieci karmionych wyłącznie piersią do 6mż. jest najwięcej niejadków/marudków jedzeniowych, mniej ich jest, gdy mamy wcześniej o miesiąc czy dwa wprowadzą nowości do jedzenia. Ale jak z wszystkim - nic na siłę, bo każda mama robi jak uważa :) Co do Hippa, to na ten moment wychodzi 10 opakowań na miesiąc, czyli ok. 280 zł. Ja nie patrzę na to tak, że to drogie mleko, tylko odpowiednie dla Jasia, więc cena schodzi na drugi plan. A Twoje rozgadania się bardzo lubię :))
-
Cześć Dziewczyny :) Byłam dziś z Jasiem na szczepieniu, dzielnie je zniósł. Szczepiliśmy tylko tą 5w1, następne szczepienie będzie za kilka tygodni - na żółtaczkę. Jaś waży 5205g, wszystkie parametry ma jak trzeba dla swojego wieku :). Dostał skierowanie do Poradni Nefrologicznej w związku z tą poszerzoną miedniczką nerkową. Mam nadzieję, że tam w miedniczce nic się złego nie dzieje i że to tylko taka uroda. Po szczepieniu poszliśmy na spacer, ale krótko, bo tylko na 1h (przy naszych standardowych 3h ;)), bo sporo marudził i pokrzykiwał, nie mogłam się doczekać aż biduś zaśnie, ale mu się nie udało, więc wróciliśmy do domu i balkonuje, jak zasnął to pospał całe 10 minut.
-
Zdecydowaliśmy, że Jasiek nadaje się na wyjazd wakacyjny z czego się cieszę, bo nie przepadną nam wakacje rodzinne. Teraz szukam czegoś fajnego na niespełna tygodniowy pobyt. Nad morze jest za daleko na tak krótki pobyt, więc chyba pojedziemy gdzieś na południe.
-
Beacia, serdeczności dla 2-miesięcznej Iśki :* Nowy gin spoko, skoro bierze tyle co stary, a ten nowy taki fajny i nie podpisał deklaracji wiary, to wybór jest prosty ;) Miłej wizyty dziadków :)
-
monika1709 Co do deklaracji wiary wg mnie taki lekarz nie powinien byc lekarzem sorki ale bez przesady zeby fachowiec w tej dziedzinie nie dawal kobiecie recepty na zabezpieczenie sie to tak jakby chirurg plastyczny powiedzial ze nie powiekszy piersi kobiecie bo nie zgodne to z jego pogladami .Biorac sie za jakis zawod bierz sie calkowicie za niego a nie wybiera sobie co chce robic a co nie. Ale to moje zdanie .... Bardzo dobre porównanie. Podpiszę się pod tym co napisałaś. monika1709 dosc ze po starszym musze zbierac skarpety to jeszcze cofnal sie w rozwoju i zaprzestal mowic i gaworzy:) Hahaha :))))) Pati, rewelacyjny pomysł z kąpaniem się w wannie z maluszkiem :). Też tak robiłam ze starszakami, każdemu bardzo się podobało, ale chyba byli trochę starsi, bo już trzymali stabilnie główki. Z Jasiem też się tak niedługo popluskam, bo to sprawia sporo frajdy i mamie i dziecku :) Kasia, czekamy na fotkę Asi :) Dobrze, że ze słuchem Asi lepiej :). Miała robione w międzyczasie jakieś badania? Co pomogło w polepszeniu słuchu? Bia, nie znam się w ogóle na chustach. Chyba najlepiej wrzucić w Google hasło i wybrać to co najbardziej pasuje. Nasza muzyczka z karuzeli też zafałszowana, w pierwszej chwili myślałam, że baterie się wyczerpują, a potem się okazało, że muzyczka jest nakręcana, haha. Co za fałsz, ale dzieciom to nie przeszkadza Pulpet śliczniutki :)
-
Blania, chwal chwal P. :). Fajnie czytać o takich tatusiach, którzy nie boją się zostać z dziećmi i umieją się nimi zająć :) Jak Borek nie zjada 120ml to na razie zostań przy tej 90ml. Sama wiesz najlepiej ile potrafi zjeść :), potem przyjdzie moment, że będzie zjadał więcej :) Słodziutki śpiący Borysek, niezły pucuś niego, do zacałowania :). Ale wiesz co, w takie gorące dni nie przykrywaj go takim kocem jak na fotce, bo będzie spocony, wystarczy pielucha tetrowa, a kocyk przyda się na chłodniejsze wieczory. Pati, straszna jest śmierć własnego dziecka, nawet nie umiem sobie tego wyobrazić :(. Zdjęcia mogą niektórych szokować, mnie nie zszokowały i nawet rozumiem rodziców, że chcieli mieć taką pamiątkę… Monika, filmik z bliźniakami czadowy, zmęczyłam się od samego oglądania, ile ta mama musi się nabiegać!!! Marcosia Dziubala Z tego co wiem to Hipp jest jeszcze droższy niż Bebiko.. A Ty masz jeszcze z jakimś cc, na którym się nie znam. Drogi jest? Ile kosztuje? Hipp Comfort Combiotik kosztuje ok. 28 zł za puszkę 350 g. Jest jeszcze Hipp Bio Combiotik, który jest o parę złotych tańszy ale ma więcej laktozy, dlatego zdecydowaliśmy się na ten pierwszy.
-
Marcosia, a wiesz, że ja nawet nie wiedziałam, że sprzedają mleko w proszku w niebieskim opakowaniu, myślałam, że to relikt przeszłości . Piszesz, że je podajesz, bo w przeszłości je podawano i nic się nie działo. To niestety nie do końca prawda. To jest sproszkowane mleko krowie, a mleka krowiego nie bez kozery nie podaje się niemowlakom. Kiedyś je podawano, bo nie było alternatywy. Lekarze mówią, że gro dorosłych ma teraz problemy z trawieniem mleka, ponieważ nietolerancja białka mleka krowiego była już wywołana w wieku niemowlęcym przez to, że układ pokarmowy był zmuszany do trawienia mleka krowiego, który nie był na to gotowy. Często słyszałam od teściowej, że kiedyś dzieci też ulewały, płakały przy jedzeniu, miały różne wysypki, ale nikt nie wiązał tego z nietolernacją mleka krowiego (czy np. laktozy) tylko dalej je tym karmiono, bo nie było innego mleka. Mówią niektórzy, że kiedyś nie było alergii. To też nie do końca prawda. Alergii kiedyś było mniej, ale były, tylko nie były właściwie diagnozowane. Babcie teraz odkrywają, że ich dzieci miały skazę w dzieciństwie tylko o tym nie wiedziały, a teraz wiedzą, bo wnukowie mają i są już zdiagnozowani, więc wiedzą jak to wygląda. Obecnie dzięki takim diagnozom można w porę zmienić dietę czy mleko na preparat mlekozastępczy i zapobiec alergii. Starsze pokolenia były na mleku krowim, czego efektem jest wysoki obecnie odsetek osób chorujących na astmę (nieleczona alergia pokarmowa i kontakt z alergenem może przejść w alergię wziewną i dalej w astmę, to się obecnie nazywa marsz alergiczny). Kiedyś lekarz lekarz uważał, że matka przesadza, a dziecko się męczyło, a nikt nie podejrzewał wtedy, że może to mieć związek z mlekiem. Pewnie, że są osoby, którym nic nie było po mleku krowim czy po niebieskim mleku w proszku, ale nie wszystko co było kiedyś sprawdza się teraz. W końcu dzięki postępom w różnych dziedzinach idziemy do przodu. Po to wymyślono mleko modyfikowane, by dzięki odpowiedniej formule (gdy nie można karmić dziecka piersią) nie szkodzić niemowlętom (zawsze są oczywiście wyjątki) i je im podawać. Mleko modyfikowane to też mleko krowie, ale tak zmodyfikowane by nie zaszkodzić niemowlętom. Mleko krowie zostało tak poddane obróbce, by dopasować je do potrzeb maluszków. Obniżono ilości sodu, potasu i chloru, by nie zaszkodzić nerkom niemowlaków. Jest też inna ilość i skład białka, by była w ilości odpowiedniej dla maluszków i usunięte są fosforany, które mogą grozić pojawieniem się krzywicy. MM ma też więcej żelaza niż zwykłe mleko krowie. Itd. Oczywiście każda mama robi jak uważa, ale patrząc na nasze niemowlęta i biorąc pod uwagę minusy mleka krowiego i plusy mleka modyfikowanego ja stawiam zdecydowanie na to drugie :)
-
Cześć Dziewczyny :) U nas dziś pogorszenie pogody, nawet się ochłodziło, ubrałam Jasiowi skarpetki, bo w domu chłodek przez uchylone okna, ale jak je zamknę to jakoś tak duszono się robi, a tak to mamy orzeźwiające powietrze Jaś jeszcze nie był na macie, bo musiałam ją najpierw wyprać. Ale ma już zawieszoną karuzelkę nad łóżeczkiem. Sama melodyjka jakoś go nie rusza, ale zawieszone kręcące się zabawki już tak, fajnie wodzi za nie wzrokiem :)
-
Cześć Dziewczyny :) Ma do mnie przyjechać siostra z synkiem, nie mogę się doczekać, ale nie tyle samych ich (choć oczywiście też :)) tylko maty edukacyjnej, którą siostra przywiezie, bo już tak od 2 tygodni by się u nas przydała. Jaś od skoku rozwojowego bardzo się interesuje światem zewnętrznym, wszystko go interesuje, wszystko dokładnie ogląda, więc taka mata powinna mu się spodobać :) A ja dziś na nogach od 6.30. Starszaki wstały o 6.00 i nie byłam w stanie zasnąć. Skończyło się spanie do 10.00-11.00 Starszaki na półkolonii, więc na razie jestem tylko z Jasiem :) Ula, też jestem zdziwiona, że pediatra nie zleciła morfologii skoro podejrzewa anemię. A na brzuszek Marysi coś zaleciła? Mała jest tylko na piersi? Tusia, fajnie, że rozwiązała się kwestia szczepienia Hani. Wózka Quinny Moodd nie mam. Blan, też jestem wrażliwa a nawet nadwrażliwa na krzywdę dzieci, i osób starszych, i zwierząt też. Łatwo u mnie o łzy… Mam to po rodzicach a zwłaszcza po tacie. A baby blues to coś innego niż wrażliwość na krzywdę dzieci. Blania, a dlaczego dajesz Boryskowi tylko 90 ml a nie 120ml? Na opakowaniu masz taką dawkę dla tego wieku? 90 ml co 3h dla tego wieku, jeśli jest tylko na mm, to może być za mało, więc nie dziwne, że Borysek dopomina się o więcej ;). Poza tym urodził się jako duże dziecko zatem i zapotrzebowanie na jedzonko ma większe :) Nie wolno (nie powinno się) dawać więcej miarek do mniejszej ilości wody. Każda 1 miarka jest na 30 ml wody i należy się tego trzymać. Twój Borysek przybrał w ciągu ok. 6 tygodni 1,2 kg, to bardzo ładna waga – książkowa, więc nie masz się co martwić przekarmieniem, a dając 4 miarki do 90 ml możesz zrobić mu jakąś szkodę typu zatwardzenie. Ja Jasiowi daję 120 ml co 3h i tak jest ok, choć na opakowaniu mm (u nas to Hipp) piszą, że w 2 m-cu robić już 150 ml, ale poczekam z tym aż skończy te 2 mż. ;) Bia, jak piersi? Przypadkowo natknęłam się na rady eksperta co do zapalenia piersi, może coś Ci się przyda http://forum.parenting.pl/doradca-laktacyjny/132064,zapalenie-piersi A czemu chcesz z Piotrusiem przejść na większą część mm? Po rozbudzeniu laktacji mleka w piersiach masz chyba już wystarczająco :). Jak będziesz Pulpeta przystawić to laktacja się unormuje. Mój Jaś ma takie okresy w ciągu dnia, że ciągle domaga się uwagi. Jak wczoraj usłyszał braci, że wrócili (w domu zrobiło się dość głośno), to ciągle marudził byle tylko go wziąć na ręce, żeby pójść do ich pokoju, wtedy był grzeczniutki jak tralala . Chyba się za nimi stęsknił Marcosia, Jaś pije mm Hipp Comfort Combiotik i robi ładne qpki, zawsze takie same, z ładną konsystencją i bez grudek. Ależ brzmi taki opis . Na to samo mleko dzieci różnie mogą zareagować, jedne mają grudki, inne nie, nie wiadomo od czego to zależy. U nas zabezpieczamy się gumką