Skocz do zawartości
Forum

Dziubala

Moderator
  • Postów

    1,069
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    10

Treść opublikowana przez Dziubala

  1. Cześć Dziewczyny :) U nas mgliście, mżawkowo, ciemno, normalnie doła można złapać . Muszę podejść dziś z Jasiem do Carrefoura, bo kończy nam się mm, a Enfamil tylko tam i w Tesco można kupić, a jednak do Carrefoura ma bliżej, więc przy okazji spaceru tam podejdziemy. Przy okazji popatrzę na kaszki i jakąś kupię, bo w sobotę debiut Zmierzyłam przed chwilą naszą gondolkę i ma jakieś 75 cm, a Jasiek ma ok. 68 cm, więc miejsca zostało niewiele. Pati, u mnie żaden ze starszaków się tak nie wyginał, Jasiek też tak nie robi, jak dotąd. A Robercik tak robi w określonych sytuacjach np. jak jest głodny albo najedzony, zmęczony? Bo to może być np. reakcja na głód albo po to by ułatwić sobie np. zrobienie qpy ;). Ale jak piszesz, że on tak też zasypia, to pomyślałabym, że jest to problem ze wzmożonym napięciem mięśniowym, dlatego najlepiej jakby go jak najszybciej zobaczyła pediatra i oceniła czy to etap rozwoju czy jednak wnm. Mamuśka, dziękuję, mój Jasio ok :), zdrowy i cudowny, rośnie jak na drożdżach i daje pospać :) A na masaż i tak bym poszła, bo kręgosłup daje się we znaki, ale przypomniałaś mi o tym bonie od męża, więc teraz nie mogę się doczekać na mój ukochany masaż kamieniami. Blania, co do spacerków, to z takimi maluszkami nie powinno się wychodzić, gdy temperatura na zewnątrz jest poniżej -10st., a piszą też, że nawet jak jest poniżej -5st. i jest wiatr, tak więc nie masz się co martwić -20st. ;) A spacerówka nie ma rozkładanego oparcia? Jak ma, to nie masz się co martwić o Boryska. Dzięki za info o twistach, jak tak piszesz, to nie wydaje się to trudne, może zrobię w weekend :) Powodzenia na szczepieniu, daj potem znać jak poszło i co pediatra powiedziała o tych problemach przy jedzeniu. A te bolące głowy to chyba na zmianę pogody. U mnie poza kolanami, to jeszcze głowa (od roku tak mam) daje znać o gwałtownej zmianie pogody na gorszą. U nas ze słonecznej pogody zrobiła się deszczowa. A u Was?
  2. Strasznie mnie kręgosłup boli, pali ogniem :( Zmykam do łóżka. Dobrej nocki :)
  3. Beacia, Jaś już kilka razy jechał w spacerówce, ale tak docelowo chciałabym jej używać na stałe dopiero wtedy, gdy zima się skończy, tylko nie wiem czy gondolka dotrwa do tego czasu, bo już zostało tylko kilka cm wolnego miejsca. A dzieciaczki 4mies. nie muszą mieć już idealnie płaskiej powierzchni w wózku, mogą mieć już ciut podwyższoną tę część od strony głowy i pleców. Jak w weekend pojechaliśmy do Parku Jordana, to wzięliśmy spacerówkę i podnieśliśmy oparcie z pozycji płaskiej o 1 poziom wyżej, to widać było, że Jaś jest zachwycony, że może widzieć co się dzieje wokół :) Lili, mam 3 synków, ale jeszcze nie spotkałam się u nich z brązowymi jąderkami, zupełnie nie wiem co to może znaczyć. Koniecznie zapytaj pediatry, bo może taka jego uroda, a może to coś z wodniaczkami, a może jeszcze coś innego. Oby nic poważnego. Werka, biedny Maksio :(, może ma jakiś nadmiar bodźców, z którymi sobie nie radzi i w ten sposób to odreagowuje. A płacze tylko przy usypianiu? Może potrzebuje teraz innych godzin spania. Bia, współczuję tego niejedzenia, ale pomimo tej niechęci, to ładnie przybiera na wadze, choć domyślam się, że to dlatego, że tak pilnowałaś tego jedzenia. Myślałam, że waży sporo mniej. Zróbcie wszystkie badania, żeby było wiadomo czy coś się dzieje. Ciekawe też czy zmiana mleka pomoże. I pisz co u Twojego Chomika, bo e-ciotki się martwią.
  4. Werka, sprzed ilu lat jest Twoje zdjęcie na Dropie? Wstaw aktualną fotkę, ciekawa jestem jak się zmieniłaś :) Co do pomocy, to sami z mężem wszystko ogarniamy. Ale kilka razy w roku ściągamy teściową na weekend do nas (rzadko przyjeżdża bo ma ponad 170 km do nas), zwłaszcza jak mamy jaką imprezę, wesele itp. i musimy mieć opiekę na noc do dzieci. Na razie przy 3 dzieci nie ma jakiś szczególnych problemów, a dzięki temu, że jestem teraz w domu, to jakoś to dajemy radę :). W awaryjnych sytuacjach mogę liczyć na moją siostrę, ale ona ma 1,5r. synka, więc nie mogę mieć jej na każde "zawołanie". A np. przy logistyce na treningi piłkarskie, to pomagamy sobie nawzajem z innymi rodzicami i bywa, że się umawiamy, że co któryś raz inny rodzic zawozi dzieci. Inga, współczuję takiej koleżanki, te bezdzieciowe mają mniej empatii niż mające dzieci, więc jak ona tak wyssała z Ciebie energię, to lepiej się z nią już nie spotykaj, bo za dużo Cię takie spotkanie z nią kosztuje. A masz jakąś koleżankę dzieciową? O tym jak zrobić suwaczek http://forum.parenting.pl/rady-i-porady/2050,jak-zrobic-suwaczek Co do smoczka, to Jaś ma z Nuka, ale następny kupię z innej firmy, bo ten plastik z tego smoczka jest ciut za bardzo wygięty i kilka razy się zdarzyło, że Jasiek miał odciśnięte takie jajo na buzi ;). Końcówka naszego smoczka to taka jakby spłaszczona gruszka ;) Z kciukiem to zauważyłam, że jak Jaś ma gryzaki w obu rękach, to mniej wkłada kciuka do buzi. Spróbuj tak z Olą, może i u Ciebie to się sprawdzi :) A jak dzieci mają wolne od szkoły z okazji np. Dnia Nauczyciela, to rodzic nie musi brać wolnego z pracy, bo szkoła musi mieć wtedy obowiązkowo czynną świetlicę. Tak więc luz pod tym względem ;) Blania, super z taką ilością ciuszków dla Boryska, sporo kasy zaoszczędzisz :) Zdrówka dla męża! U nas nikt nie choruje, i niech tak zostanie, tfu tfu przez lewe ramię A jak robisz te twisty z kfc? Veronica, jak po szczepieniu? Madzix, ja jeszcze Jasiowi nie wprowadzałam glutenu, zresztą on nadal zjada tylko samo mm ;) Monika, Jaś ma butle Aventu więc smoczki też mam z tej firmy. Zabawkę typu żyrafka czy młoteczek to mamy, ale nie z Pepco, więc to raczej nie o tych samych zabawkach mówimy, tym bardziej, że te co ja mam, to raczej dla starszych maluszków ;) Tusia, ja nad całą długością blizny po cc nie mam czucia. Emwro, już wiesz na czym stoisz, wiesz czego nie jeść, a to co możesz jeść, to zwiększ ilość, bo jak Ci te kg nadal tak będą spadać (dużo mniej ważysz niż przed ciążą?), to lekarz powinien Ci zakazać kp. Ja osobiście znam 2 takie przypadki, ale nawet tu na Parentingu kilka dziewczyn dostało taki zakaz, bo niektóre były tak wycieńczone dietą, że nawet mdlały z niedożywienia. Tak więc jedz Dziewczyno! Dianeczka, nie mamy huśtawki Fisher Price z projektorem na prąd, mamy taką zwykłą na napęd ręczny Serdeczności dla ćwierćrocznej Zuzi! Beacia, z dniami wolnymi od szkoły, to tak jak pisałam wyżej Indze, rodzic nie musi brać specjalnie urlopu, by zostać dzieckiem w domu, bo w szkole jest czynna świetlica. Zrobiłam w końcu tę szarlotkę sypaną, jest pyszna :). Dałam mniej kaszy manny, bo jakoś sceptycznie jestem do niej nastawiona ;) i zamiast 1 szklanki dałam ¾, następnym razem dam nawet pół szklanki ;). I cukru zamiast szklankę to dałam pół szklanki, a spokojnie następnym razem dam nawet ¼ ;). I dam więcej jabłek, żeby była "wyższa" ta szarlotka. Co za pychotka :) A z prezentów, które nic nie kosztują, to możesz dać I. taką specjalną kopertę z życzeniami ;). Skoro to 7 rocznica, to wypisujesz 7 życzeń, które możesz mu spełnić (każde życzenie na osobnej kartce). Życzenia mogą być przeróżne, od takich typu masaż stóp, przez np. wyładowanie zmywarki, czy prasowanie, po bardziej wyrafinowane życzenia... ;))) A oczka Jasia są coraz jaśniejsze i w sumie już widać, że są niebieskie :) Ania, mam nadzieję, że wszystko u Fifiego ok i wrócicie szybko do domku. Napisz co u Was? Pipi, buziaki dla 4-mies. Dominisia! Życzę Mu zdrowia, trochę więcej dobrego humoru i żeby dłużej spał :) Lili, dobrze, że ten refluks jest niewielki. A mleko możesz zagęszczać kaszką Nutrtion, ona w każdym wieku może być podana. Mamuśka, myślałam o Tobie wczoraj, bo akurat zastanawiałam się co słychać u drugiego Jasia ;). Odzywaj się częściej :) A masażu zazdroszczę, co mi przypomina, że całkiem zapomniałam o bonie od męża na masaż kamieniami! To jak tylko @ mi się skończy to się umawiam :) Pati, ja mam nosidełko Babybjorn, choć Jaś jeszcze nie miał okazji w nim być ;), ale przy średnim synku używałam i była baaardzo zadowolona :). Jest o tyle superowe, że jak miałam w nim maluszka, to nie czułam jego ciężaru, bo to nosidełko ma taki specjalny system pasków, które tak się dociąga, że ciężar ciała dziecka jest z barków "przekładany" na inne partie ciała. To coś jak z plecakami górskimi, te lepsze mają takie specjalne pasy, że się je tak dociąga, że nie czuć ciężaru plecaka.
  5. Cześć Dziewczyny :) Trzeci dzień boli mnie głowa, te zmiany pogody mnie wykończą ;) Miałam dziś panią do mycia okien o czym zupełnie zapomniałam, że miała przyjść. Przez wczorajszy dzień wolny wydawało mi się, że dziś jest poniedziałek a nie środa . Musiałam siostrę ściągać, żeby została w domu z tą panią, a ja żebym mogła odebrać Średniego ze szkoły i wypłacić kasę z bankomatu, całe szczęscie, że mogła przyjechać. Jaś przez tę zmianę pogody na deszczową był przed południem bardzo marudny, raz tak strasznie płakał, że już już nie wiedziałam jak mu pomóc (środek przeciwbólowy chciałam zostawić na sam koniec), więc odłożyłam go do łóżeczka, czego nie robię gdy jest już w „ubraniu dziennym”, ale któraś z Was o tym pisała, że się to sprawdziło, dlatego też tak zrobiłam i rzeczywiście dopiero tam się uspokoił i po paru sekundach… zasnął. Po tej drzemce był już taki jak zawsze, uff :) inga Dziubala, napisałabyś coś bo tu taka cisza bez Ciebie!:) Oki, piszę piszę :))) beaciaW Dziubala się pewnie wieczorem odezwie :-) A skąd wiedziałaś? Przecież wieczorami to ja rzaaadko zaglądam ;)
  6. Ania, trzymam kciuki za mieszkanie, musi się udać!!! Dobrej nocki :)
  7. Od popołudnia ciągle boli mnie głowa, nie biorę tabletki, bo chcę ten ból przetrzymać, mam nadzieję, że rano jak wstanę to już nie będzie boleć! monika1709 Dziewczyny jak odzyskac zaufanie ? wiem ze czynem ale niby jak? Postanowilam ze albo idziemy do poradni albo koniec ,bo ja juz psychicznie nie wyrabiam. Monika, jak odzyskać zaufanie? Trudna sprawa, ale jeśli jesteś gotowa, by wyciągnąć rękę do ratowania związku, to najlepiej robić to małymi kroczkami. Nie wiem jakie macie zwyczaje, jakie sobie sprawiacie przyjemności, ale najlepiej zacząć od drobnych gestów (tylko się nie śmiej) typu zrobienie kanapek do pracy, zrobienie obiadu, wyprasowanie jego ubrań, albo zrobienie rzeczy, które robiłaś jak było między Wami ok, a teraz nie robisz, bo nie chcesz, albo chcesz mu zrobić na złość czy co tam innego. Rób teraz na powrót te rzeczy, tak sama z siebie, ale żeby widział, że to robisz. Zobacz czy np. po tygodniu będzie coś lepiej. W międzyczasie spróbuj (jak trzeba to zmuś się), by codziennie powiedzieć mu min. 1 dobrą rzecz o nim, np. jakiś komplement. A potem samo się potoczy… Powodzenia. A Poradnia by polepszyć relacje w związku, czy uratować związek jest bardzo dobrym pomysłem :)
  8. Witam wieczornie :) Zaglądam teraz, bo jutro może mi się nie udać. Straszaki mają wolne od szkoły z okazji Dnia Nauczyciela, a do tego K. jedzie po mojego siostrzeńca i będzie u nas przez pół dnia. Się będzie działo Widzę już na Dropie filmiki, dzięki Monika za podpowiedź :). Korzystam z "otwórz za pomocą" i choć filmik długo się „zgrywa” (u Was też tak jest?), to przynajmniej mogę je zobaczyć :) Z krochmalem, to doczytałam jeszcze, by pomimo zalania wrzątkiem jeszcze go podgrzać, to wtedy zrobi się kisiel, no zobaczymy, może dam mu jeszcze ostatnią szansę Ania, „patent ze św. Antonim wyjaw”? Nie wiem co to, ale podejrzewam, że jak się to powie, to coś się znajdzie? Moja teściowa w to wierzy albo raczej chce wierzyć. Ja oczywiście nie wierzę w Św. Antoniego tylko w zdrowy rozsądek ;) Jaś w łóżeczku nadal nie ma podusi, śpi na płasko (w wózku też na płasko). Zaleca się, by dzieci do 1rż. spały bez poduszki. Jak czujesz, że Filipkowi przydałaby się poduszka, to możesz mu taką jak najbardziej płaską dać, albo taką trójkątną, która jest np. dla ulewających dzieci. A jak dobrze mu się śpi bez, to mu nie dawaj, na poduszkę ma jeszcze jakiś czas ;) Kciuk u Jasia zupełnie nie ma związku z jedzeniem, wsadza go niezależnie od pory karmienia czy spania. Po prostu jest wtedy jakieś magiczne przyciąganie i trzeba szybko reagować, by nie zassał na dłużej ;) Lila, a Ty masz 23 lata? To jesteś bardzo młodziutka i na ślub - wiem, że zabrzmi jak banał - rzeczywiście masz czas ;). Nawet jak ja wychodziłam za mąż (24,5 lat), to w tym wieku, czyli 20-23l. mało która była już mężatką ;). A teraz obserwuję, że kobiety chajtają się mając 28-30 lat, oczywiście że nie wszystkie, bo są takie co wcześniej, jak i takie co później ;). Ale każdemu wedle potrzeb, ważne by oboje tego chcieli tego samego. Beacia, fajnie, że w NFZ wszystko pięknie od ręki załatwione :). Mała była grzeczna? ;) Brawo dla Iśki za ¾ okręgu, w tym tempie to jutro zrobi cały okrąg Z tymi suchymi plamami u Jaśka, to nie jest tak, że ma je wszędzie, ma tylko takie niewielkie plamy na zewnątrz łydek, wcześniej miał takie większe na zewnątrz ud, ale po smarowaniu Balneum zeszły. No i jeszcze policzki ma suche, poprawiły się po mleku HA, ale wtedy qpy zrobiły się zielone i śmierdzące więc wróciliśmy do poprzedniego mleka. Qpy się unormowały, to policzki znów się suche zrobiły. Będę go jeszcze częściej smarować emolientem, zobaczymy czy będzie poprawa. Blania, ja po raz pierwszy w życiu zastosowałam kąpiel w krochmalu. Starszaki się bez tego obyły, myślałam, żeby Jaśkowi też odpuścić, ale jak tu dziewczyny zachwalały i były tego efekty, to czemu by nie spróbować? Jak widać nie na 100% to działa, ale warto było przetestować. Od środy zaczniemy kąpiel z użyciem emolientu. Super, że Borysek będzie miał swój pokój :) A ducha nigdy nie widziałam. Za to kiedyś, mam wrażenie, że czułam chyba ducha, ale rozsądek mi mówi, że byłam pod wpływem filmu i zapewne uległam sugestii . W każdym razie z zasady nie oglądam filmów ani nie czytam książek o duchach, wampirach i w ogóle niczego co ma związek z horrorem. Jestem strachliwa, dlatego świadomie nie czytam i nie oglądam niczego po czym mogłabym się bać ;) A propos krecika, to mój średni syn ma na niego fazę ;). W niedzielę grał w turnieju, gdzie został gościnnie zaproszony do innego klubu i tam nowy trener go pyta: "jak masz na imię"? A mój Maciuś odpowiada... „Krecik”, po czym kładzie dłonie na policzkach i dodaje „achjo”. Mina trenera bezcenna, a wszyscy padli ze śmiechu . Takiego mam synka dowcipnisia ;) Dla kogo ma być ubranko? Takie coś znalazłam. Koszulka z krecikiem http://allegro.pl/wyprzedaz-w374-xxl-koszulka-krecik-z-krecikiem-i4622329293.html Bluza z krecikiem http://allegro.pl/sliczny-polar-dzieciecy-krecik-bluza-104-czm-i4684426215.html Monika, kaszkę można też podać z tego powodu, że dziecko gorzej śpi i by miało dłuższy sen, to właśnie zagęszcza się nią mleko. Nie na wszystkie dzieci to działa, ale jak ktoś ma taką potrzebę, to warto spróbować :). Poza tym są tam większe porcje witamin itp., a szybko rozwijające się dziecko ich bardzo potrzebuje :) Teraz wiem o co chodziło Ci z tym progiem. Od razu o tym poczytałam i na ile ja to zrozumiałam, to ten próg 56.000 zł dotyczy rodziców wychowujących dzieci poza związkiem małżeńskim, a dla małżeństw wynosił 112.000 zł, więc na to samo wychodzi ;) Limit 112.000 zł nie dotyczy osób, które choćby przez część roku pozostają samotne - czyli m.in. rozwodnicy czy osoby, w stosunku do których sąd orzekł separację prawną. Osoby takie, by korzystać z ulgi, nie mogły zarobić więcej niż 56.000 zł. Wyjątkowo jednak podwyższoną wartość limitu posiada osoba, która spełnia warunki korzystania z rozliczenia jako samotnie wychowująca dziecko. W takim przypadku z ulgi skorzysta nawet jeżeli sama zarobi 112.000 zł. Można się w tym pogubić ;) Ja smoczek wymienię najwcześniej za jakiś miesiąc (po skończeniu 5mż.), na pewno przed 6mż., bo jakby był smoczek za mały, to sobie może niepotrzebnie zepsuć zgryz. Smoczki do butelek najlepiej wymieniać co 3 m-ce, chyba że się zniszczą, to wiadomo, że wtedy wcześniej. Smoczek „1+” jest dla dziecka 1 mies., smoczek „2+” dla 2 mies. itd. Ja smoczek z „1+” na „2+” zmieniłam jak Jasiek miał 2mies., bo zapomniałam wcześniej zmienić ;). By się nie bawić w ciągłe kupowanie nowego smoczka, to kup smoczek trójprzepływowy, on ma na sobie z 3 stron oznaczenia „I”, „II” i „III”, w zależności od tego co podajesz to tak przekręcasz butelkę, by dziecku leciało szybciej lub wolniej.
  9. Widzę, że post i tak wyszedł dłuższy niż mi się wydawało . I tak długo go pisałam, że teraz zauważyłam, że wcale nie byłam dziś pierwsza z postem ;) Pipi, ooo, trafiłam z wiekiem . Dla mnie nieważna różnica wieku (choć jak widzę takie 30 letnie różnice, to tak trochę dla mnie nieteges, no ale to nie moja sprawa), najważniejsze to się kochać, szanować i rozumieć :). Super czytać, że jesteś tak szczęśliwa ze swoim mężem :) Veronica, zdrowia dla tatusia! I dużo wyrozumiałości, bo oni tego potrzebują w tak ciężko katarowym stanie Marcosia, heeej :) Nie wiem co z tym ulewaniem, ale jak Mała jest na mm, to ja bym spróbowała zmienić je na inne, bo tego mleka albo któregoś składnika może nie tolerować. Czasu na fo też mam niewiele, ale jestem uzależniona i staram się codziennie zaglądnąć, tylko w weekendy mi się nie udaje ;) Jestem już na bieżąco, hurrra
  10. Witam poniedziałkowo :) Piszę posta na raty od 8.30 a jest już 11.35, muszę w końcu go skończyć ;)! Dobrze, że dziś jeszcze nic nie pisałyście, bo musiałam nadrobić 13 stron, na więcej czasu by mi już chyba brakło . Ale się naczytałam :). Nie odpisuję na wszystko, bo wyszedłby zbyt długaśny post ;) Wlazłam wreszcie na Dropa, nie oglądałam wszystkich fotek, tylko tak na szybko weszłam gdzieniegdzie ;), muszę mieć jakiś wolny i spokojny wieczór, wtedy siądę i wszystko porządnie oglądnę :) Ale nie mogę żadnego filmiku włączyć, naciskam play i nic. A nie wyskakuje żadna ikonka, że któryś program muszę uaktualnić albo uruchomić. Co mogę zrobić, by móc filmik zobaczyć? Sama nie wiem co chciałam pisać, bo przez to, że na raty piszę, to co chwilę sobie coś nowego przypominam. Najwyżej będzie chaotycznie Kąpaliśmy Jasia już 2 razy w krochmalu, nie widzę poprawy w skórze, a chciałam, żeby poznikały mu te suche plamki z łydek i policzków, ma je dalej, a do tego po tych kąpielach w mące ziemniaczanej, to teraz całe ciało ma takie suche, a nie takie jak miał przed krochmalem, dlatego konieczne było nawilżenie całego ciałka. Dziś wykąpiemy go jeszcze jeden raz, jak nic nie to nie da, to rezygnuję z krochmalu całkowicie, widać nie dla wszystkich jest dobry. A może robię coś źle? Czytałam w necie jak inni robią i to powieliłam. Najpierw robiłam z 2 łyżek, ale że prawie nie było czuć tej mąki w kąpieli, a miała mieć konsystencję kisielu, to przy drugiej kąpieli robiłam z 6 łyżek, woda dalej nie kisielowa, a tylko ciut bardziej "śliska" niż ta wcześniejsza. To ile trzeba by dać tej mąki, żeby było kisielowo? A robiłam tak, że wrzucałam 2 łyżki (drugiego dnia 6ł.) do zimnej wody, po rozmemłaniu dolewałam wrzątku, jak się ładnie wymieszało, to K. wlał to do wanienki. Jest inny sposób? Mecz Polska-Niemcy oczywiście i ja oglądałam :). Zresztą chyba cały nasz blok oglądał, bo po każdej bramce Polaków radość taka wielka, że fajne echo szło Plucie po kątach, czerwone wstążki itp., to ja jak Beacia, nie wierzę w takie rzeczy. A wiecie - piszę to do wierzących – że takie zabobony i gusła to grzech ;)?! Beacia, ćwiczysz nadal, czy straciłaś moc do ćwiczeń? ;) Widziałam fotki na Dropie, jesteś śliczną kobietą, naprawdę :). A Emilka Veronici i Iśka są do siebie podobne :). Jak oglądałam sesję Emilki to pierwszej chwili się zastanawiałam czy nie oglądam Iśki A ten Jaś krótkorękawkowy był wtedy tylko raz, bo weekend ciepły, ale nie aż tak jak wcześniejsze 2 dni. Jasia ubieram tak samo jak siebie :) Na szarlotkę brakło czasu, dziś planuje robić ;), ale dobrze wiedzieć, by nie oszczędzać na maśle i kroić je na cienkie plasterki. Zdrowia dla I. Uważajcie, żeby się nie zarazić. Emwro, Twoją fotkę też widziałam, drobinka jesteś, a skojarzyłaś mi się w pierwszej chwili z… Agatą Passent ;) Bia, słusznie zauważyłaś, że NUKi są wygięte i mogą powodować odciski na paszczy ;). Jaś właśnie kilka razy raz miał takie obręcze na buźce, haha. To następny smoczek, kupię z innej firmy! Dzięki za polecenie kolejnych książek. Rozmawiałam o nich nawet z K. i zamiast je wypożyczać, to je kupimy, bo to takie pozycje, które dobrze mieć w domowej biblioteczce :) Jak apetyt Piotrusia? A ile On teraz waży? Jaś nie ma problemów z zasypianiem na macie. Śpi tam codziennie na popołudniowej drzemce :), tak się sam nauczył, więc po popołudniowej butli kładę go na macie, jak się pobawi, to potem sam odlatuje ;) Monika, nie odpowiedziałaś, więc dalej nie wiem jakie odliczenie masz na myśli, że piszesz, że limit zmniejszyli? Z kaszką nie pomogę, bo jeszcze nie dawałam (czekam na skończenie 4mż. ;)), a dam nie po by dłużej spał (z tym nie ma problemów), tylko po to, by raz, że wprowadzić nowy smak, a dwa, by wzrosła ilość kalorii, bo dzieci szybko rosną, mają coraz więcej umiejętności, są coraz bardziej ruchliwe, więc podaż kalorii nie może być taka sama jak np. 2 m-ce temu, gdzie dziecko tylko leżało jak kłoda ;) Jaś też ma smoczka 0-6, ale z Nuk’a, na większe jeszcze nie patrzyłam, przypuszczam, że mają dłuższą tę część gumową. Starszaki byli bezsmoczkowi, więc dopiero teraz doświadczam o co kaman z wielkością ;) Kupiłaś już te puzzle na podłogę? Zwróć uwagę by nie były chińskie, bo śmierdzą. A jak śmierdzą to znaczy, że dodali składniki, które są u nas niedopuszczalne. Parę lat temu była z nimi afera, więc te chińskie wycofali, ale kto wie czy dalej gdzieś w sprzedaży nie krążą. Co do urlopu wypoczynkowego, to nie ma znaczenia czy jesteś na macierzyńskim czy nie, bo on przysługę tak jakbyś normalnie w tym czasie pracowała. Grunt, to byś cały czas była zatrudniona na umowę o pracę. Natomiast jak będziesz na urlopie wychowawczym, to za ten czasu urlop wypoczynkowy się nie nalicza. Werka, ja nie bronię naszego rządu, źle mnie zrozumiałaś. Ja tylko pokazałam kilka sytuacji, że państwo robi coś namacalnego dla nas. A jest wiele rzeczy, które mnie wkurza i z chęcią bym je zmieniała, no ale jestem szarym ludkiem i nie mam na żadnego wpływu, a szkoda . A marzyłam zawsze (no prawie zawsze), żeby pracować w Urzędzie Miasta, ale nawet jeśli do wielu stanowisk byłabym w stanie spełnić wymagane dokumenty i doświadczenie, to jednego nigdy nie przeskoczę, a mianowicie w UM w Krakowie na każde stanowisko wymagają min. 6m-cy (do nawet 5 lat na wyższych stanowiskach) doświadczenia w administracji publicznej. Ja takiego nie mam, więc się na marzeniach się skończyło. A moja wiedza wynika po prostu z zainteresowań . Wiem wiem, dziwne interesować się polityką czy finansami, ale ja to lubię . A to też nie cały tego obszar tylko wybiórcze działy ;). Poza tym lubię newsy kadrowe, żywieniowe, religijne, wnętrzarskie, dzieciowe i jeszcze kilka innych . I też co jakiś czas zbieram materiały (takie suche fakty) dla moich znajomych koleżanek, które są dziennikarkami i przy okazji takich „poszukiwań” też się sporo dowiaduję :) Co do ulewania, to Jaś nie ulewa. A z kciukiem i ja mam problem, bardzo pilnuję, by Jaś go nie ssał, ale widzę, że go kusi i to bardzo. Niestety smoczek na tym traci, bo bywa, że go wypluwa tylko po to, by wsadzić sobie kciuka. Od kilku dni daję mu do ręki gryzak, teraz nawet sam sobie go weźmie z maty, więc ciutkę kciuka odpuścił, ale nie na tyle bym przestała się martwić. Smoczek u nas teraz jest konieczny jako alternatywa dla tego nieszczęsnego kciuka. A czarnym kotem mnie zaskoczyłaś, myślałam, że Ty z tych mocno zdroworozsądkowych kobiet ;). Ale się uśmiałam z poświecenia, że aż a auta wysiadłaś . A myślisz, że właściciele czarnych kotów ciągle robią w domu 3 kroki do tyłu? Pipi, ja obstawiam jakieś 36 lat . Zbliżony tak na oko wiekiem do mojego K., stąd daję lat więcej niż dziewczyny ;) Lili, witaj na Czerwcówkach :) A piszesz też z Wrześniówkami? Tam byś była na bieżąco, a my już po pierwszych przejściach, ale serdecznie zapraszamy, będziesz z wiadomościami do przodu . Jak się znasz z Moniką z innego wątku, to pewnie od Niej już się sporo dowiedziałaś :). Ma dużą wiedzą i fajnie o tym pisze :) O przechlaśnięciu chyba coś mi przed laty wspominała teściowa, ale nie wiem o co w tym chodziło.
  11. Czy któreś dziecko, poza Jasiem, jeszcze się nie przekręca na boczki czy na brzuszek? Jaśkowi kilka razy się to kiedyś udało (na boczki), ale to był czysty przypadek ;). Wiem, że jeszcze na to jest czas, ale widzę, że nasze maluszki szybko się tu rozwijają :) Ale Jaś zrobił dziś coś nowego i świadomie - sam z maty wziął gryzak gumowy do ręki i włożył sobie do buzi (i tak kilka razy) . Będzie alternatywa dla kciuka To mi przypomniało o co jeszcze chciałam zapytać ;) Dziewczyny, jakie macie smoczki, nadal te 0-6, czy większe? Bo tak mi przez myśl przeszło, że może Jasiula tak smoczka wypluwa, bo jest dla niego za „mały”? Główny powód wypluwania smoczka to wiadomo, że kciuk, ale tak się zastanawiam nad rozmiarem smoczka…
  12. Witam wieczornie :) Urząd Skarbowy załatwiony, zaświadczenia dla mnie i męża dostałam od ręki, super! :) Jaśkowi w US nie podobało się , ale dzięki jego marudkom mogłam wnioski złożyć bez kolejki, choć dużo osób nie było, raptem 2 przede mną, ale zawsze coś ;) A dziś była cudna ciepła pogoda :). Pomna wczorajszego ciepłego dnia, dziś ubrałam Jasia w bodziak z krótkim rękawem + skarpetki i tak było ok, a wczoraj miał cienką bluzeczkę i spodnie dresowe, a i tak był spocony, mimo że ściągnęłam mu skarpetki. Jeszcze weekend ma być taki ciepły. Bardzo się się cieszę, bo mamy pełne wolne 2 dni od turniejów, gości i wyjazdów, więc lenimy się rodzinnie i na maksa . Pojedziemy na nasze ulubione lody i do parku i jeszcze coś co dzieci będą chciały. A ja jeszcze jutro jestem umówiona do kosmetyczki na jesienne oczyszczanie twarzy i na pedicure :). Tak więc weekend leniuchowy i relaksacyjny, każdy będzie miał jakąś przyjemność A Wy jakie macie plany na weekend? Monika, mam wrażenie że Ty zawsze widzisz szklankę do połowy pustą ;) Polska nie jest aż tak bogatym krajem jak inne europejskie, a powiedzieć, że kraj jest rządzony nieudolnie, to to samo można usłyszeć w innych krajach od ich mieszkańców ;) VAT 23% na ubranka musiał być wprowadzony ze względu na przynależność do Unii Europejskiej. Polska i tak opóźniała wprowadzenie tego podatku ile się dało, aż w końcu nic nie mogła zrobić, bo groziły jej sankcje finansowe ze strony UE. A paradoksalnie ubranka można teraz kupić taniej niż jak ja kompletowałam wyprawkę dla pierwszego syna. A jaki odliczenie masz na myśli, że piszesz, że limit zmniejszyli? Blania, ważyłam Jasia tak jak Ty Boryska i jeśli dobrze waga pokazuje, to Jaś waży 7 kg :). Nie wiem ile mierzy, bo i tak pomiar byłby niemiarodajny ;), a ubranka nosi 68/74. Super z wyjściem wieczornym, bawcie się dobrze :))) Werka, jak już szczepisz 6w1 i masz obawy, to może pneumokoki zrób w innym terminie. Szkoda dziecku tyle na raz fundować szczepionek. To znaczy ja bym tak nie pozwoliła zaszczepić, a Ty zrobisz jak uważasz. Ja szczepiąc 5w1, to nawet na żółtaczkę szczepiłam w innym terminie, właśnie po to, by maluszek miał jak najmniej szczepień na raz. Ania92 Jeszcze ostatnio jest taka reklama że mama chce wziąć zwolnienie bo jej chora, a tu mina jej dziecka 'jak to?" i komentarz, mamy nie biorą zwolnienia. Jakie prawdziwe! Widziałam tę reklamę, puenta też mi się podoba, baaardzo prawdziwa Ania, dzięki za info o UK :). Czyli jest najniższa stawka godzinowa, a jest coś takiego jak najniższa pensja? Z tym % to chodziło mi o to, jak duży jest to dodatek w stosunku do pensji ;). W PL zasiłek na dziecko wynosi 77-115 zł (zależy od wieku dziecka) a najniższa krajowa to 1680 zł, czyli ten dodatek to ok. 5-7%. Ot takie dywagacje, z ciekawości oczywiście Wiem o podwyżce ZUS dla mających działalność, mojego K. to czeka :(, no ale takie jest prawo i my się do tego stosujemy, nie chcemy kombinować, bo dobrze mieć czyste sumienie :) A problemy ze służbą zdrowia czy kolejki do specjalistów, to bolączka wielu krajów, nawet skandynawskich. Ale i u nas ma się pod tym względem poprawić. Minister Zdrowia ma wprowadzić kilka pomysłów m.in. np. wypisywanie recept na okres dłuższy niż 3 m-ce, co zmniejszy kolejki do specjalistów, którzy idą tylko po receptę. Niektóre recepty będę mogły wypisywać też pielęgniarki, to też ma zmniejszyć kolejki. I jeszcze kilka fajnych pomysłów ale już nie pamiętam co to było. A paliwo potaniało, choć nie jakoś spektakularnie, może to też zależy od regionu. W Krakowie potaniała też żywność, energia, ubrania i kredyty mieszkaniowe Serdeczności dla ćwierćrocznego Filipka :) Veronica, a jakie mm macie, że 3 miesięczniak ma zjadać 200ml? Jaś wg opakowania powinien zjadać 180 ml, a ja mu daję 150ml i to od niedawna. Ta większa ilość ml (wg opakowania) wydaje mi się trochę niedorzeczna przy tak małych brzuszkach ;) I oczywiście wszystkiego naj naj najlepszego z okazji urodzin! :* Beacia, słyszałam tę wypowiedź polityka o 10 tys.! Trochę inny był kontekst, ale wiadomo o co chodzi. To Kaliszowi tak brak pokory, ale takie Głąby są w każdym innym kraju. Dobrze, że się nie dostał do Europarlamentu, bo by mu jeszcze bardziej sodówa do głowy odbiła. Mam też nadzieję, że jak będą wybory parlamentarne, to media przypomną tę wypowiedź i już nie zostanie posłem. Niech ten „biedak” poszuka sobie bardziej intratnej pracy skoro w Sejmie tak bieduje. Mam już kaszę mannę, jutro robię tę Twoją szarlotkę sypaną, ciekawe czy mi wyjdzie
  13. Cześć Dziewczyny :) Znów zapowiada się letni dzień, ale się cieszę :) ZUS wczoraj zaliczony, szybko poszło, wystarczyło na Dzienniku Podawczym zostawić 2 wnioski o wydanie zaświadczenia o becikowe i już. Teraz pozostaje czekać ok. 10 dni roboczych. Niby 7 dni mają dla osób na etacie, ale 10 dni jest dla działalności gospodarczej, więc poczekam dłużej, żeby 2 x nie jeździć. Jaś cały czas był grzeczny, rozmarudził się na końcówce powrotu do domu, bo bardzo chciał zasnąć a nie mógł (może za dużo bodźców), a jak już wysieliśmy to 3 sekundy i padł Teraz czekam aż Jaś obudzi się z drzemki i jedziemy do Urzędu Skarbowego :) monika1709 Dziubala -zauwazylam ze wszedzie dobrze gdzie nas nie ma jesli chodzi o dotacje i jakis inne wspomagacze dla rodzin. Masz 100% racji!!! Blania, jak się czujesz, klątwa minęła? ;) Beacia, dzięki za info o tortownicy. Chciałam zrobić tę szarlotkę, kupiłam duuużo jabłek, a zapomniałam o kaszy manny Niezła historia becikowa, szl*g człowieka może trafić! Dobrze że masz to już z głowy! ;) Inga, kochana, faktycznie chyba nie jest dobrze :(. A powiedz czego potrzebujesz, co czujesz, że najbardziej by Ci pomogło? Z mężem wszystko ok??? Masz kogoś z kim mogłabyś porozmawiać, ale nie z mężem? Najlepiej kobieta i jeszcze dzieciowa, bo lepiej wtedy zrozumie drugą matkę. Najważniejsze to by móc z siebie wyrzucić co Cię trapi, a by to zrobić musisz wyjść poza dom, nie możesz "zamykać" się samej w domu z dzieckiem. Wiem, że Olusia jest cudowna i bardzo ją kochasz, ale chyba potrzebujesz małego oderwania. Jak czujesz, że to Cię przerasta i koleżanka to nie jest to, to koniecznie skontaktuj się z psychologiem. Daj znać jak się masz? Trzymaj się :* Coco, dziękuję Ci za przemiłe słowa pod moim adresem :* Znów urosłam :))) Śliczny kolaż fotek Niny na suwaczku :) Nowy kierunek studiów to wyzywanie, zwłaszcza jak się ma maluszka w domu, zatem powodzenia na socjologii :) Coco Ania super z tym socjalem u Was, szkoda tak jak pisałam, że u nas zero pomocy od Państwa... A z pomocą od Państwa, to nie można napisać, że mamy zero pomocy. Naprawdę w ciągu ostatnich kilku lat rząd się stara i coraz więcej „daje”, by dzietność w naszym kraju wzrosła. Na razie największym hitem jest roczny urlop macierzyński :). A oprócz tego mamy zwroty podatku za dzieci. W czasie urlopu wychowawczego państwo opłaca składki, więc nie "tracimy" lat do emerytury ;). Możemy mieć opłacony ZUS za nianię, gdy ją zatrudnimy na umowę o pracę. Poza tym co ważne i nie doceniamy tego, to to, że kobieta w ciąży jest chroniona przed zwolnieniem i przez rok po powrocie do pracy. Może wrócić na część etatu i szef nie może się nie zgodzić. Gdy skończy się jej umowa w trakcie ciąży, to z automatu jest przedłużana do porodu. Wiadomo, że chcielibyśmy więcej i więcej, ale nasze państwo aż tak bogate nie jest. A ma być jeszcze lepiej, bo wzrosną odpisy na dzieci :). Chcą wypłacać cały odpis na dzieci, nawet jak ktoś nie ma tyle podatku zapłaconego. Poza tym planują by studentki i kobiety na umowach śmieciowych miały przez 12 m-cy wypłacony macierzyński po 1000 zł/m-c. Sama jest zaskoczona tym pomysłami, to pokazuje, że idzie ku dobremu :) Mnie osobiście to w Krakowie brakuje żłobków i przedszkoli, wtedy byłoby komfortowo dla kobiet, by spokojnie mogły wrócić do pracy. No ale chyba nie można mieć wszystkiego ;) Coco A co do spacerów to Wy też tak macie, że nim ubiorę małą,jeszcze teraz jak coraz więcej warstw ubranek się zakłada, siebie, spakuję torbę to z 40 minut mija, i jak z wózkiem wyjadę z klatki to już cała mokra jestem i padnięta hehe Hehe, to ja tak nie mam ;), mnie wyjście zajmuje jakieś 5 minut . No ale jak przyjdzie zima i będą kombinezony, buty zimowe itd., to pewnie się zrobi 10-15 min. ;) Aaa, ja spacerki osiedlowe wychodzę już bez torby, bo zauważyłam, że i tak nie jest potrzebna ;) Ania92 U nas dziś jak zawsze, Filip drzemie więc mam chwilkę :) już tak prawie wszystko jest unormowane, że mam nadzieje że ten długi skok juz u nas jest i objawia się tylko lekkim marudkowaniem od 1,5 tygodnia. A jak u Was, starszych maluchów? coś się święci? bo to od 14 tygodnia ten skok tak? Ja chyba po raz pierwszy nie zauważyłam tego nowego skoku po 14tż. Widziałam ten ok. 5 tygodnia i ten między 7-9tż., a teraz ni huhu ;) Ania, Jaś śmieje się w głos świadomie, i uwielbia gilgotanie, wtedy śmieje się jak wariat, Słodziak jeden. Starszak specjalnie przychodzi by Jasia pogilgotać, tylko po to by posłuchać tego śmiechu :))) A co do UK, to jeszcze chciałam zapytać ile wynosi najniższa krajowa? Ciekawa jestem jaki % stanowi ten jeden dodatek, o którym pisałaś, że jest bez względu na zarobki i dostają wszystkie dzieci (120funtów). Madzix, nasz kot też pilnuje Małego :). Jak Jaś zaśnie na macie to kładzie się obok, jest niczym prywatny anioł stróż Mój mąż też ma działalność gospodarczą, ale ilość papierów do becikowego (rządowego) nie jest przez to szczególnie większa niż moja (etat). Może to zależy od regionu? Ania, w PL niektórzy mogą dostać nawet 3 becikowe po 1000 zł (choć np. to samorządowe/gminne w Rzeszowie to 1500 zł). I tak, jest becikowe dla najuboższych (dostają osoby uprawnione do zasiłku rodzinnego, czyli gdy dochód nie przekracza kwoty 539 zł/os.), rządowe i samorządowe/gminne. To samorządowe np. w Krakowie jest, gdy się nie przekroczy 850 zł na osobę, a to rządowe, to nie wolno przekroczyć 1922 zł na osobę. beaciaW Takie sprawy jak becikowe powinny być tylko korespondencyjnie lub elektronicznie załatwiane... W końcu z dziećmi nie powinno się biegać po takich instytucjach... W Krakowie można dokumenty wysłać pocztą :), to skoro w Krakowie się da to może u Was też? Sprawdzałaś? Pipi, super, że Mały ma dłuższe przerwy między karmieniami :). A jak z przybieraniem na wadze? Pati, ja też wyczuwam żeberka Jasiowi, martwiłabym się gdyby ich nie dało się poczuć beaciaW Wiecie co... Nasze dzieciaczki właśnie mają +/- 4 miesiące. Wyobrażacie sobie teraz wrócić do pracy tak jak to było kiedyś?! Bo ja nie wyobrażam sobie, żebym miała teraz Myszę zostawić... Ja przy Starszaku miałam 16 tygodni macierzyńskiego, na szczęście miałam mnóstwo zaległego urlopu wypoczynkowego, więc wróciłam do pracy jak miał pół roku, ale że jeszcze miałam dalej zapas urlopu, to przez następne 2 m-ce pracowałam po 3 dni, a 2 dni miałam wolne . Fajnie, że szef poszedł mi na rękę :). Przy średnim synku miałam aż 20 tygodni, wtedy wydawało się, że to luksus . A teraz rok, bajka :) Monika, koty ocierają się o nogi, bo chcą zostawić swój zapach. To znak dla innych kotów, że jego pani już jest zajęta ;) Werka, dobre wieści po neurologu,super, że Maksio jest zdrowy :). A jak masz wątpliwości, to może niech rehabilitant się wypowie.
  14. Inga, oj, co się dzieje? Skąd te myśli? Stało się coś? Przytulam i życzę dobrego dnia z dobrymi myślami :*
  15. Cześć Dziewczyny :) Wybieram się dziś z Jasiem do... ZUS . Czas się wziąć za becikowe, bo ciągle to odwlekam. A zaczynam od ZUS, bo na zaświadczenia czeka się kilka dni (w US zaświadczenia ponoć od ręki dają). Starszak uprzedzony, że może nas nie być jak wróci ze szkoły, więc stresu nawet nie mam ;). Ale oby kolejek nie było i Jaś był grzeczny :) Blania, dobrze że się nie wypisałaś z forum. Ja ciągle czekam na nowinki żywieniowe ze szkoły, więc jeszcze wytrzymaj z nami A nikt Ci nie pisał że po soli muszą będą problemy, tylko że może to nastąpić. Między musi a może jest różnica ;). Czytanie ze zrozumieniem się kłania Ja uważam jak Beacia, że forum jest cenną kopalnią rad, ale nie trzeba wszystkich rad stosować czy podążać ślepo za nimi, bo to co dla jednych jest ok, to dla drugich niekoniecznie ;). Więc głowa do góry, pierś do przodu, brzuch wciągnąć i proszę z nami zostać :) Ania, dzięki za info o Hippie, czyli nie zapomnieli o nas, tylko czekają na po 4mż. :) Zasiłek na Filipka robi wrażenie :). Wszystkie dzieci tak mają? Pewnie tak, bo chyba nie bez kozery Polki wolą rodzić dzieci w UK niż w PL ;) A powiedz mi jeśli się orientujesz, jak to z podatkami jest w UK. Jaki procent podatków się płaci np. w PL są 2 progi 18 i 32 %,, a w UK? Czy są odpisy na dzieci od podatku, jeśli tak to jakie, zmieniają się wraz z ilością dzieci? Jak długo trwa macierzyński i jak jest płatny? Pytam z ciekawości, bo chcę sobie porównać do naszego kraju ;) A o zmianie głosu kota nic nie wiem. Ja mam kocura i co prawda różnie miauczy, ale to chyba nie o to chodzi ;). Może warto się wybrać do weterynarza na kontrolę. Za mieszkanie trzymam kciuki!!! Beacia, i jak z tą szarlotką, bo nie napisałaś ;). Pytałam czy robisz ją tylko w tortownicy i czy coś się spod niej wylewa? Coco, kasa za dziecko na Ukrainie robi wrażenie, tylko pytanie czy rzeczywiście taką kasę dostają? I czy jeśli to prawda, to czy przyrost naturalny widać? Bo ponoć z dzietnością są jeszcze za nami. beaciaW ...bo zaraz rzucę na Ciebie forumową klątwę i będziesz cierpieć na przewlekłe puszczanie bąków :p Hahahaha, padłam monika1709 nikt nie atakowal,Jesli cos robie zle ze szkoda dla mnie czy innych wolalabym to wiedziec bo czasami robie cos bezwiednie i nie zdaje sobie sprawy z pewnych konsenkwencji i tu juz nie sprawdza sie ze mama wie co najlepsze bo czasami tak nie jest chodz robi to nie swiadomie. Jesli dostaje informacje to juz dalej decyduje co z tym zrobic. Też racja :) Bia, trzymam kciuki za Piotrusia, by na dniach jadł podobnie albo i więcej :) Pati, dobrze że u Was relacje się polepszyły. Oby małż słowa dotrzymał :)
  16. Bia, spisałam sobie tytuł i autora, jak będzie ta książka w bibliotece, to ją sobie wypożyczę :), bo też interesuję się takimi tematami :) Zmykam robić obiad, a tak mi się chce, że hoho ;)
  17. Przyszła paczka do Jasia z Bobowity :). Dostał Poradnik o żywieniu, próbkę kleiku ryżowo-kukurydzianego i słoiczek z marchewką :) Ciekawe, że z Hippa nic nie przyszło, a znacznie wcześniej się u nich rejestrowałam. Monika, pracowałaś już „w zawodzie” jako opiekunka dziecięca? Co do kleiku i kaszki, to mogą być jednym całym posiłkiem (zamiast 1 butli mm czy 1 kp), jak i dodatkiem, zależy jaką ilość chcesz podać. Z ciekawości poszukałam info o tym czym się różni kaszka od kleiku? Znalazłam takie coś: Kaszki to wysoko przetworzone, rozdrobnione ziarna zbóż. Te dla niemowląt są wzbogacone w witaminy i składniki mineralne. Mogą też zawierać mleko w proszku, owoce lub warzywa, np. groszek. Często mają w swoim składzie cukier. Kaszki mleczne rozrabia się w przegotowanej, wystudzonej wodzie mineralnej. Produkty bezmleczne, dodaje się do modyfikowanego mleka. Gdy słodzona kaszka wywoła u dziecka zaparcie (co czasem się zdarza), warto mieć w odwodzie... kleik. Jest on lżej strawny. Może być dodatkiem zagęszczającym do potraw (wtedy zwiększa także ich wartość kaloryczną). Kleik robi się z mąki ryżowej, kukurydzianej, owsianej i gryczanej. W procesie produkcji uzyskuje się z nich prawie czystą skrobię, która dostarcza dziecku niemal wyłącznie węglowodanów złożonych. Jest więc tylko źródłem energii, o śladowej zawartość białka i składników mineralnych. Blania, podziwiam, że tak ufasz teściowej, musi być z Ciebie dumna :). Mnie też jak i Dziewczyny nie przekonuje to, że jak np. Twoja ma 4 dzieci i 7 wnuków i każdego w swój sposób wychowała, bo to można powiedzieć o każdej teściowej ;), a nie znaczy to, że prawidłowo dzieci żywiła ;) I dziewczyny mają rację, że nie powinno się takim maluszkom solić, bo to przynosi więcej szkody niż pożytku. Sól (nawet odrobina) w tym wieku może przeciążyć nerki, uszkodzić serce, więc szkoda potencjalnie stwarzać takie zagrożenie. Naprawdę Cię to nie przekonuje? Werka, jakie wieści po neurologu? Gluten trzeba podać przed 6mż., bo wtedy organizm go najlepiej toleruje. Jeśli tego nie zrobisz, to potem gluten podajemy dopiero po 9mż. Ania, uśmiałam się, że można było otrzymać dodatek od zimna na dworze, haha . To mi przypomniało, że Grecy dostają (albo dostawali do czasu kryzysu finansowego, który u nich wybuchł) dodatek za… punktualne przychodzenie do pracy. Jak to usłyszałam to padłam! Inga, Jaś też jeszcze nic nie miał wprowadzanego nowego, ciągle jedynie na mleku, ale ze skończeniem 4mż. zadebiutuje z czymś nowym, tylko nie wiem jeszcze z czym ;) Tu fajnie opisane co, jak i kiedy rozszerzać :) http://www.sosrodzice.pl/rozszerzanie-diety-co-na-pierwszy-posilek-dla-niemowlaka/ My soli używamy, ale mniej niż inni. Plus taki, że nawet teściowa się przestawiła po tym jak kiedyś myślałam, że przesoliła ziemniaki, a ona dała tyle co zwykle, a że my mało używamy soli, to wiadomo jak się odbiera czyjąś „normę” – jak przesolenie Bia, dobrze że pediatra nie widzi czegoś poważnego u Piotrusia. A nie zmartwiła się, że tak mało zjada i przybiera na wadze? To usg i posiew moczu bym zrobiła, by mieć pewność, że jest ok. Coco, Inga, zróbcie sobie suwaczki :)
  18. Cześć Dziewczyny :) U mnie starszaki mieli kolegów więc dom pełen dzieci, głowę mam jeszcze kwadratową , dobrze że Jaś tego nie słyszał, bo spał na balkonie. Grałam z dzieciakami w piłkarzyki i potem usłyszałam jak jeden mówi do drugiego, że mają super mamę! Ale urosłam od takiego komplementu :))) Monika, ja Cię rozumiem, podobnie jak Twój odmienny punkt widzenia :). Ja Ci tylko przedstawiłam swój :). Każdy przeżywa, albo nie, na swój sposób i wg mnie nie ma w tym nic nienormalnego. Zgadzam się, że to w dużej mierze media kreują daną osobę i też mnie nieraz wkurza jak nagle po czyjejś śmierci ta osoba jest pokazywana wyłącznie w dobrym świetle choć tak wcale nie było. Ale może to w myśl jakiegoś tam powiedzenia, że o zmarłych należy mówić tylko dobrze. A śmierć Ani Przybylskiej była niespodziewana, straszna, a że ją bardzo lubiłam i szanowałam, to dlatego ją tak przeżyłam :(. A za życia była też wychwalana, więc nie tylko po śmierci pokazuje się ją w superlatywach :) monika1709 Co do sklepow wybacz dla mnie jest chore ze rodzina nie umie ze soba spedzic czas czy zorganizowac sobie ten czas ,ewentualnie tylko na zakupach tzn ze rodzina ma problem. Bo co to za spedzenie czasu chodzac po sklepie i przegladajac polki i pchajac wozek:/ Oczywiscie to tylko ma opinia jesli ktos lubi prosze bardzo . Bede to powtarzac "moje zdanie" bo nie raz ktos mnie zlapal za slowko:) Widzisz, piszesz, że to chore, że rodzina nie umie sobie ten czas inaczej zorganizować, ale zobaczysz, że jak będziesz miała starsze dzieci, to inaczej na to popatrzysz. Rodzinne wypady do galerii handlowej też mogą być fajną rozrywką dla rodziny, nie ma w tym nic złego, jeśli to nie jest to jedyna rozrywka rodzinna. Takie wypady do galerii też scalają rodzinę, pozwalają na poznanie zainteresowań innych członków rodziny, spełnić marzenie dziecka czy rodzica itd. Coco, dzięki za linki :*, skopiowałam, by w razie potrzeby móc skorzystać. A socjologię kontynuujesz czy to nowy kierunek? Pipi, może warto Małemu zwiększyć porcje? Albo dołożyć więcej kleiku czy kaszki do wieczornej porcji. Ja jak Ania też bym na te 120ml dała 4 miarki mleka i dodatkowo jedną (a potem 2) kleiku/kaszki, wtedy może będzie jeszcze bardziej syty :) Ja też mam już @, dlatego nie odpowiadałam jako ta, która jej nie ma jeszcze ;) A jak włosy tak Ci wypadają, że widać placki, to coś niedobrego dzieje się w organizmie. Koniecznie zrób choć podstawowe badania, żeby zobaczyć czy jest ok. A w międzyczasie możesz brać jakieś suplementy, poczytaj co dziewczyny polecają na tak ostre wypadanie włosów. I dzięki za opis jak zrobić krochmal :). Niesamowite jakie efekty przyniósł skórze Dominika :) Gratki debiutu 3-kowego w pampkach :) Marchewki jeszcze nie gotowałam, ale jak to kiedyś zrobię, to w małej ilości wody i z odrobinką masła albo oleju rzepakowego, bo tłuszcz pomaga lepiej i więcej wchłonąć witamin z warzyw. Ania, dawno nie byłam na n-k, nawet Jasia tam nie ma. Mam problem by dodać tam zdjęcie, nie wiem co robię nie tak :( I dzięki :), tak niecnie to mogę być wykorzystywana Kolor włosów teraz, hmm, chyba coś jakby jasny brąz z ciemnoblond refleksami ;) Na Dropoboxa wstawię fotki tylko coś daleko tam mam ;) Beacia, ciekawe jak po fryzjerze wyglądasz? :), muszę w końcu zaglądnąć na Dropa! A podcięłaś włosy? A z obiadkami z Holle, to zaskoczona jestem, że mają wołowinkę po 4mż., bo jeszcze przy straszkach było, że pierwsze mięsko to indyk albo królik. A co do szarlotki sypanej, to robisz ją w tortownicy? I czy podkładasz coś pod nią by nic się nie wylało? Cdn.
  19. Inga, trzeba było zasnąć, widocznie potrzebujesz jeszcze snu :) Ja się zbieram po Średniego do szkoły, dobrze że Jaś się przebudza, bo szkoda byłoby mi go budzić.
  20. Bia, byliście u lekarza? I jakie wieści? Ania, niezły śpioszek robi się z Filipka :) A uzależniona to fajnie, że jesteś, od fo oczywiście, bo śnimy Ci się po nocach, dobrze że to miłe sny :))) Qpa zielona jak zielona, ale to jak potrafi śmierdzieć, to klękajcie narody ;) Szyje u dziecka zacznie być widać jak będą już siadać, tak więc niedługo ;) Wysyłam Ci trochę słoneczka ******* Madzix, kopa czasu, fajnie że o nas nie zapomniałaś :) Biedny Alex z tą jelitówką, dobrze że to już za Wami. Ślinienie się jest normalne, bo dzieci jeszcze nie umieją połykać sprawnie nadmiaru śliny. Beacia, brawo dla Iśki za kolejną umiejętność, czyli brzuszek pracuje i osiągnięty jest jeden z celów rehabilitacji :) Znalazłam przepis na tę szarlotkę sypaną, trochę mnie zniechęca dodanie kaszy manny (nie lubię takich dodatków), ale może jej nie będzie czuć, spróbuję zrobić, dzięki za przepis :* A jeszcze co do zamkniętych sklepów, to nadal uważam, że dobrze że są otwarte i właśnie wypady powodują, że rodzina jest razem, a w domu jakby siedzieli to by się kończyło tym, że żona gotuje, sprząta, mąż siedzi przez TV, a dzieci przez kompami. Nie piszę, że wszyscy tak robią, ale znam sporo ludzi, którzy tak mają… A galerie właśnie jednoczą rodziny, bo w końcu robią coś razem. Coco, powodzenia na studiach :). A jaki kierunek/specjalność? Jakie to duże łóżeczko ma Ninka? Jak debiut spaniowy? Jaś jeszcze ani razu nie spał w ciągu dnia na brzuszku (w nocy też nie), i w sumie to dobrze, bo bym się niepokoiła trochę i co chwilę bym musiała sprawdzać czy sobie nosa jakoś nie zatkał. Mleko na HA zmieniłam, bo pojawiły się suche miejsca na ciele Jasia, bałam się, że może się zacząć skaza białkowa, ale to HA mu nie posłużyło, bo zaczął robić zielone śmierdzące qpy, więc z powrotem wróciliśmy do tego samego mleka. Kąpieli w krochmalu jeszcze nie stosowałam, zupełnie o niej zapomniałam, bo nigdy, nawet u starszaków, jej nie stosowałam ;). Jak Pati o niej wspomniała to pomyślałam, że warto spróbować. A kąpiel w krochmalu na jedne dzieci działa wysuszająco, a na inne nawilżająco, dlatego dopóki się nie spróbuje, to się nie będzie wiedziało ;). A Ty próbowałaś siemienia lnianego? Działa nawilżająco? Jakie proporcje do kąpania? Marta, u mnie wczoraj Jaś był raczej grzeczny, ale jak poszliśmy na spacer, to pierwszy raz wkurzał się na leżenie w wózku i musiałam go brać na ręce, przy czym co jakiś czas (kilka-kilkanaście minut) musiałam go odkładać, bo ręce bolały i tak w kółko - ręce, wózek, ręce... Po godzinie zasnął, uff dla rąk i kręgosłupa ;) Monika, jak piszesz post na kompie i Ci zniknie, bo źle coś naciśniesz, to zrób Ctrl+Z, to cofa ostatnią czynność i post powinien z powrotem się pojawić. Jak pisałaś, że Aaronek nie sypia, to myślałam niemożliwe, bo jednak coś Ci sypia w ciągu dnia :). A bez choćby najmniejszej drzemki taki maluszek nie byłby w stanie funkcjonować przez kilkanaście godzin. To już wiem o co chodzi z tymi normami. W sumie to mi nie przeszkadza czy są tego roku czy z tamtego. Gros rzeczy i tak robi się intuicyjnie a nie w oparciu o normy, a poza tym zawsze jest lekarz, który może wrócić uwagę matce, że to czy tamto jest za wcześnie, czy za późno, itd. Co do Ani Przybylskiej. To, że ktoś przeżywa jej śmierć lub nie, to jego prywatna sprawa i wiadomo, że ma się prawo do różnego jej odbioru. To coś jak macierzyństwo - każda matka inaczej je odbiera i nie można jej zmusić, by była bardziej radosna lub bardziej np. powściągliwa. Tak samo jak ktoś naogląda się śmierci naokoło, to jednych to znieczula i robi twardszym, a innych jeszcze bardziej uwrażliwia (polecam wolontariat Hospicjum, wytrzymać kilka dni nie sposób, a co dopiero kilka tygodni czy miesięcy). Np. ja nie przeżywam śmierci wszystkich osób wokół jednakowo, ale Ania Przybylska była mi w jakiś sposób bliska, może dlatego, że jesteśmy w podobnym wieku, mamy po 3 dzieci, długi stały związek (...). Podobało mi się, że choć była sławna, to nie miała parcia na szkło, była piękna a jednocześnie nie hołubiła się swoją urodą, jej koledzy i koleżanki mówili, że była radosna, z poczuciem humoru, że dzień dzięki niej był inny - lepszy. Taka osoba musi być wyjątkowa. By się nie rozpisywać to podsumuję to tak - mogłabym powiedzieć, że to ideał kobiety i szkoda, że odeszła :( To co napisałam nie oznacza, że każdy tak uważa..., ale każdy ma prawo do własnej opinii.
  21. Cześć Dziewczyny :) A co tu tak cicho??? Chyba nie śpicie jeszcze? U nas po mglistym poranku pojawia się słońce i od razu nastawienie do życia inne :) Jaś po powrocie do „zwykłego” mleka znów robi żółte qpy i nie są śmierdzące, uff :). No i znów przerwy między karmieniami w ciągu dnia są 4h (a nawet dłuższe), więc to HA było zdecydowanie mniej sycące.
  22. A śmierć Ani Przybylskiej mną wstrząsnęła, ciągle nie mogę uwierzyć, że nie żyje :(. Dla mnie była piękną kobietą, fajną aktorką i wspaniałą mamą 3 dzieci. Nawet nie chcę sobie wyobrażać co one muszą czuć… :(((
  23. Witam poniedziałkowo :) Za oknami mglisto, powietrze takie ciężkie, a jeszcze straszą mieszkańców, że smog dopiero nadchodzi… Nic tylko się wyprowadzić z Krakowa… Po sobotnim spotkaniu goście zadowoleni, my też, dzieci poszalały i pierwszy raz się zdarzyło, że starszak padł przed średnim i to jeszcze jak goście byli, ale numer . Biduś wykończony, bo miał w ten dzień Turniej Piłkarski a potem jeszcze na podwórku grali. Wariaci ;) Po szarlotce nie ma śladu a tak bym sobie teraz kawałek zjadła ;). Plus takich spotkań jest też taki, że na następny dzień jest jeszcze sporo jedzenia i nie trzeba specjalnie np. przygotowywać śniadań ;) Jaś przez mleko HA zaczął robić śmierdzące qpy, które się zazieleniły i puszcza równie śmierdzące bąki, więc wracamy do „zwykłego” mm (z tej samej firmy oczywiście). Sucha skóra na udach jeszcze całkiem nie zanikła, ale jest przynajmniej widoczna poprawa, z policzkami też lepiej. Ale z suchą skórą poradzimy sobie inaczej, a śmierdzących zielonych qp nie przeskoczę. Z zakazem oglądania TV przez niemowlęta, to mnie okulista kiedyś tak to łopatologicznie wytłumaczył: chodzi o to, że one nie mają jeszcze wykształconego wzroku i widzą niewyraźnie (do ok. 1rż. wyostrza się im wzrok), więc patrząc w TV gdzie miga im obraz muszą szczególnie wytężać wzrok by coś zobaczyć, tym samym wzrok im się pogarsza. To trochę tak jak dorosły który nosi okulary a TV oglądałby bez szkieł. Nie dość, że dobrze nie widzi to musi napinać mięśnie oczu by jak najbardziej wyostrzyć szybko zmieniający się obraz, niepotrzebnie w ten sposób przeciąża oczy i może sobie pogorszyć wzrok. Kogoś to przekonuje, a kogoś innego nie. Mnie to przekonało (przy pierwszym dziecku) i ja nie widzę potrzeby by maluszki oglądały telewizję, choć widzę jak Jasiowi odwraca się wzrok za obrazem w TV, ale nie mam problemów, by tak go ułożyć by telewizora nie widział :) Inga, spróbowałam dać gryzaczek Jasiowi, ale choć początkowo bym zainteresowany i z radością go gryzł, to potem doszedł do wniosku, że kciuk jest lepszy. No ale matka na szczęście czuwa i zamiast kciuka podaje na bieżąco smoczka Tusia, nieźle Twój Jaś musi być rozkojarzony i przemęczony, że tak zapomina o takich ważnych rzeczach. Dobrze, że Ty swoich nie gubisz ;) A ze sklepami w niedzielę, to kiedyś byłam za zamknięciem, teraz uważam, że powinny być czynne 7 dni w tygodniu. Bo jeśli sklepy powinny być zamknięte żeby sprzedawcy mieli 1 dzień wolnego, to tak samo trzeba zamknąć kina, teatry, stacje paliw, szpitale itd. A to przecież nierealne ;) Werka, w artykule pisali, że 5 i 6 mż., to okres gdzie dziecko doskonali przewroty z brzucha na plecy. A poza tym co każda z nas wie, to każde dziecko rozwija się w swoim tempie i te miesiące to tak orientacyjnie są podane, a nie jako ścisłe wytyczne ;). Takie wytyczne przydają się by wiedzieć, że np. 4 mies. dziecko się przewraca i jest ok., a jakby np. 7 mies. się nie przerwało to coś jest niehalo i trzeba w tym kierunku zadziałać... Z tymi artykułami o przewracaniu jest jak z jedzeniem. Jedni są za tym, by zacząć po 4mż., a inni piszą, że można już po 3mż. :). Tu już zależy jakie każda mama ma podejście do tego tematu ;). Zatem noł panik ;) Beacia, super, że widać postępy po rehabilitacji :) A z kąpieli w wanience, to K. u nas wyjmuje Jasia, podtrzymuje go swoją lewą ręką pod plecami i trzyma go za lewą rękę, a swoją prawą ręką podtrzymuje mu obie nóżki i tak przenosi go na ręcznik, który leży na przewijaku. Nie wiem czy tak jest prawidłowo, ale z każdym dzieckiem robi tak samo i problemów z asymetrię u nas nie ma, więc nie przywiązujemy do tego jakiejś większej uwagi. Aaa i buziaki dla 4-miesięcznej Iśki!!! :* Blania, fajnie czytać, że czujesz ogromną potrzebę chodzenia do szkoły i co ważniejsze sprawia Ci to przyjemność :). Jak dał sobie radę tatuś? Co do siłowni i trenera, to ja kilka lat temu kupiłam sobie 10 zajęć z trenerem na siłowni i to były najbardziej zmarnowane pieniądze w moim życiu. Teraz uważam, że lepiej wziąć instruktorkę od fitness ;) Bia, ciekawe co jest Piotrusiowi, daj znać co powiedział lekarz. Marta, ilość drzemek jak i czas trwania zmienia się wraz z wiekiem dziecka. To, że Wandzia spała 4x40min., to nie znaczy, że w kolejnym miesiącu też tak będzie. To już jest kwestia indywidualna danego dziecka ile i jak długo będzie spać. Rodzicom zostaje po prostu obserwować dziecko i patrzeć ile tego snu potrzebuje, a potem w tym czasie dbać by miało warunki do spania. Robiłaś tak przy starszej córeczce, więc teraz też dasz radę :). Ja z Jasiem robię tak samo ze spaniem jak ze starszakami i choć inni straszyli, że każde dziecko inne (co jest prawda ;)), to pewne rzeczy zostają takie same :) Veronica, zabawnie musiało wyglądać jak wkładałaś zakupy do wózka a tam miejsca nie było . Ja wczoraj kupowałam mm dla Jasia i włożyłam je do gondolki w nogi, żeby było widać, że zaraz idę do kasy i tego nie kradnę . I zdziwiłam się, że tak ciasno już tam jest, a jak ostatnio kupowałam mm i tak wkładałam w nogi, to spokojnie puszka się zmieściła. Szybko dzieci rosną :) Ania, fajnie że mieliście wypad do znajomych, szkoda tylko że Fifi nie najlepiej to zniósł, ale często się zdarza, że nowe nieznane miejsca źle wpływają na dzieci, są rozdrażnione czy mają problemy z zaśnięciem. Dobrze że się wcześniej się zwinęliście zamiast na siłę go tam przetrzymywać. Na szczęscie z każdą następną wizytą dzieciom jest łatwiej adoptować się w nowych miejscach i okolicznościach :) O cukrze Ksylitol słyszałam i nawet myślałam, żeby go kupić, ale ja cukru dużo nie używam, bo piję 2-3 kawy i słodzę ćwierć łyżeczki ;). Ale skoro ma działanie nie tylko słodzące, to może się na niego skuszę ;) Świetne masz plany z studiami i kierunkiem farmacja. Będę Ci kibicować :) Monika, ja lubię oglądać sztuki walki, ale akurat KSW nie cierpię ;) Nie wiedziałam, że normy rozwojowe są ogólnie z lat 80-tych, myślałam, że właśnie co kilka lat się zmieniają, bo nawet pediatra to mówiła ;). Zresztą też widzę co się zmieniło od czasu moich starszych synów ;) Fajny filmik z usypianiem, wygląda tak jakby wystarczyły 2 sekundy stosowania jakieś metody i pyk – dziecko śpi Z Bogiem mam podobne podejście jak Ty. A co do ćwiczeń, to ja też jeszcze nie zaczęłam, ale niedługo się za to zabiorę Emwro, baaardzo Tobie współczuję tych zawirowań życiowych, musi Ci być szczególnie ciężko :(, a dodatku Damiś wymaga więcej uwagi przez te problemy skórne :(. Nie umiem powiedzieć czy to co ma jest skazą białkową czy AZS, ale skoro tak Mały zareagował na nowości, które wprowadziłaś po 2 tygodniach, to tak to wygląda jakby u Damianka nałożyło się kilka spraw, czyli i liszajec i skaza białkowa a tym samym AZS. To musiałby ocenić dobry alergolog. Natomiast to co teraz bym zrobiła, to... zrezygnowała całkowicie z kp i przeszła na mm a dokładnie na Nutramigen (receptę wypisuje pediatra do 1rż.). Pomożesz synkowi i pomożesz sobie. A musisz być silna, wyspana i szczęśliwa, żeby dziecku pomóc w zdrowieniu, bo to powiedzenie "szczęśliwa matka szczęśliwe dziecko" jest bardzo prawdziwe. Kąpiesz Małego dalej w gotowanej wodzie? A na rączki żeby się tak nie drapał to załóż mu łapki-niedrapki albo zwyczajne cienkie rękawiczki. Strasznie musi go skóra swędzieć :( Przesyłam Ci całe pokłady sił, wiary i optymizmu!!! Powodzenia!
  24. Zdążyłam nadrobić i akurat Jaś się obudził i mnie "woła" :) Miłego weekendu :)
  25. Pipi, jak rączka Dominiczka, boli nadal? U nas nie ma problemu z rączką, bo szczepienie jest robione w udo. Jeżeli Cię to niepokoi, to jak najszybciej zapytaj pediatry, będziesz spokojniejsza. A jak Dominiczka jeszcze boli rączka, to podałabym środek przeciwbólowy w czopku, bo szkoda żeby dziecko się męczyło. Ale mam nadzieję, że już jest ok. A na następnym szczepieniu powiedz, że chcesz by dostał szczepionkę w udo. Inga, dużo pamiętasz z porodów z czerwca i nawet mnie ;), jestem pod wrażeniem, bo ja z porodów innych niewiele zapamiętałam ;) Dobrze, że Olusia ciumka całą piąstkę a nie kciuka, ja nie mogę się doczekać aż Jasio się oduczy go brać do buzi. Podałaś mi pomysł z gryzakiem, może to by pomogło, zobaczymy, sprawdzę to dziś. Dzięki za podpowiedź :* Blania, gdyby zrzucenie wagi było takie proste, to wszystkie kobiety byłyby szczupłe ;). Ja mam do zrzucenia jakieś 4-5 kg, ale się nie napinam, spokojnie dałam sobie czas do wiosny, a za jakieś 2 tygodnie zacznę ćwiczyć więc figura zacznie się ładniejsza robić. Tak więc nie zakładaj, że w tydzień schudniesz tylko daj sobie więcej czasu. Psychika się nastawi i będzie łatwiej osiągnąć zamierzony cel :). A im wolniej chudniemy tym mniejsze szanse na jo-jo. Pati, to jedna z gorszych sytuacji dla kobiety, gdy jej mąż/partner wyprowadza się od niej i to do mamusi. Nie wiem co Ci poradzić, bo to kwestia podejścia, charakteru, dumy itd. Jeśli uważasz, że to jego wina, to ja bym odczekała kilka dni na uspokojenie atmosfery i zobaczenie co On zrobi. Na pewno sama nie wyciągnęła ręki jako ta pierwsza. Jak wróci, to poważna rozmowa ale bez obecności dziecka i innych rozpraszaczy. Ważna jest też wtedy pewność w głosie i tego co się chce osiągnąć po takiej rozmowie. Masz trochę czasu, więc możesz sobie w głowie poukładać tematy do rozmowy np. czego oczekujesz w związku, ustalenie zasad np. żadnego kompa wieczorem, nie cotygodniowe wyjścia tylko np. raz na miesiąc i TY też raz na miesiąc wychodzisz, ma być SPRAWIEDLIWIE. I żadnego kajania, próśb itp. Ale ja to ja ;). A Ty musisz sobie na spokojnie przemyśleć czego oczekujesz, na czym Ci zależy, co chcesz mieć itd. Powodzenia. A Małemu nie pozwalaj oglądać TV, oczka takich maluszków nie są na to jeszcze gotowe. Werka, jedzonko jest od 4mż., ale nie ma zakazów by go próbować wcześniej wprowadzać :). Tu już zależy jakie każda mama ma podejście do tego tematu ;) Tusia, ja Starszakowi też nie pozwalałam brać kciuków do buzi. A to dlatego, że patrzyłam na doświadczenia innych mam i poniekąd własną logikę, bo inne mamy pozwalały i kilka przypadków ciągnęło się latami (na fo mam Starszaka i miasta Kraków), mnie to tak skutecznie odstraszyło, że potem Średniego też pilnowałam i teraz Jasia tak pilnuję. A akurat Jaś wyjątkowo skutecznie go bierze do buzi, a jak w nocy to robi to masakra, bo tak przy tym mlaszcze, że chyba cały blok go słyszy ;) Brawo za 3 dni bez słodyczy :) Beacia, dzielna Iśka na ćwicz. rehab. Oby te 2 m-ce starczyły na przywrócenie ciała do właściwej równowagi. Mąż koleżanki jako celebryta, fiu fiu, możesz się pochwalić jego znajomością ;) U mnie lampy uwielbiał Straszak, patrzył na wszystkie z takim z takim zainteresowaniem, wręcz fascynacją w oczach, aż mówiliśmy, że będzie elektrykiem Bia, super, że Pulpet rozkręcił się z jedzeniem :). I serce matki cieszy jak widzi, że i kaszkę ładnie wcina :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...