Skocz do zawartości
Forum

Dziubala

Moderator
  • Postów

    1,099
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    10

Treść opublikowana przez Dziubala

  1. Zmykam spać, wyjeżdżamy na weekend, więc trzeba się z rana będzie porządnie ogarnąć, a do tego trzeba się wyspać Dobrej nocki i spokojnego, refleksyjnego weekendu :)
  2. Werka83 Dziubala - myślę, że taki pampek wyglądałby slodziaśnie:)))) Próbujemy? A jaka oszczędność by była
  3. Eno Dziewczyny nie przesadzajcie ;). Łatwiej zauważyć nieobecność osoby, która pisze codziennie po kilka postów niż takiej co zagląda nieregularnie ;). Mnie się też zdarza nie zaglądać codziennie i też za mną nikt nie tęskni ;). Chociaż to nie do końca prawda, bo jednak zdarzało się, że mnie "wołano"
  4. Ja mam trzecie dziecko, ale zmieniam pampek jak jest pełny. A ciekawe jakby wyglądał taki wiszący w kolanach, haha Ania, jakby Cię nie było 2 dni, to też bym o Ciebie pytała :). Mnie jutro za to nie będzie. Odezwę się w poniedziałek.
  5. Werka, różne są żłobki i różne sytuacje. W tych lepszych panie pewnie za każdym razem reagują, a w tych "gorszych" panie mogą mnie już znieczulicę. Nawet Monika opisała zachowania pań, które nie pokazują ich dobrego oblicza. Przerażające, że takie rzeczy się dzieją. A dzieją się, bo nawet media co jakiś czas nagłaśniają takie skrajne przypadki. Najlepszym wyznacznikiem dobrego żłobka i fajnych pań są dzieci, bo jak pani będzie dla niego niedobra, to nie będzie chciało chodzić do żłobka, czy będzie źle reagował na widok opiekunki. A jak dziecko płacze, to panie mają już swoje sposoby, by dziecko szybko uspokoić, no i też nie ma tak, że nagle grupa 25 dzieci naraz płacze ;)
  6. Werka83 Emwro - nie przejmuj się takimi rzeczami jak wpychanie paluchow oraz innymi takimi drobnymi. Zawsze pozytywnie nastawia mnie opowieść jak mamy z jednym dzieckiem kontrolują każdy ruch dziecka, a te z 3 i powyżej - to mamy mówią "pampers, jaki pampers"?;) (Dziubala nie biję do Ciebie, bo są wyjątki :) ) Haha, ale tak jest, że im więcej dzieci tym większy luz i dystans ;) Z pampkami jest nawet taki żart: Mama przy pierwszym dziecku zmienia mu co godzinę pampersa, nawet jak jest suchy. Drugiemu dziecku zmienia jak pampers jest pełny. A przy trzecim zmienia dopiero jak pampers wisi w kolanach
  7. Werka83 Mam jaśniejsze włosy bo idę zgodnie z zasadą, że im kobieta starsza tym bardziej rozjaśnia włosy bo po prostu wygląda młodziej :) Nie słyszałam o tej zasadzie, ale w ogóle by się z nią nie zgodziła ;) Jak Ty się lepiej czujesz w jaśniejszych to przy takich zostań, a jak jeszcze w takich bardziej podobasz się mężowi, to tym bardziej ;). Mnie się podobałaś w ciemniejszych :). Ja robię sobie raz jaśniejsze raz ciemniejsze i nie wiem, w których lepiej się czuję, raz tak a raz tak ;)
  8. Werka, jest pewien odsetek dzieci, które są bardziej chorowite niż ich rówieśnicy. Może ta pani z pociągu miała właśnie takie chorowite dziecko, to się zdarza. Nie ma się co demonizować żłobków, bo nie wszystkie są cacy, ale też nie wszystkie są złe. W bloku też mam taką sąsiadkę, która ma takie chorowite dziecko i więcej było w domu niż w żłobku, co nie zniechęciło jej do żłobka. A pomysł z kamerkami w żłobkach to świetny chwyt marketingowy, bo rodzice chętniej poślą do takiego żłobka malucha. Ale kamerki to chyba tylko w prywatnych, bo nie słyszałam, żeby w samorządowym było. Też chętniej posłałabym dziecko do takiego z podglądem albo do tego co moje starszaki chodziły. Będę je do końca życia wspominać z rozrzewnieniem ;)
  9. Beacia, chyba Blania jest odporna na wiedźmowanie ;)
  10. Monika, wydaje mi się, że nie można jej pomylić z inną, bo na pudełku jest wyraźnie napisane Bobowita Expert Odporności, a w prawym dolnym rogu o tym, że nie ma glutenu, cukru i czegoś tam jeszcze. Dla pewności jeszcze skład czytałam i cukru dodanego tam nie było ;) A Ty się nie daj chorobie, duuużo zdrówka!!! Ze szczepionkami to ponoć producent nie robi ich cały rok, tylko przez określony czas, bo potem na taśmy wchodzi inny lek, itd. Koncern farmaceutyczny ma zapasy, które w teorii powinny starczyć na cały rok, ale tym razem zapasy szybko się skończyły, bo ta 5w1 była kupowana częściej niż producent przewidział. Teraz muszą ją doprodukować, a czekają z tym, bo muszą poczekać na zwolnienie taśm produkcyjnych. A w przyszłym roku pewnie więcej wyprodukuje wiedząc, że zapotrzebowanie jest większe niż marketingowcy przewidzieli. Taką wersję znam, a jaka jest prawdziwa, to wiedzą tylko tam na górze koncernów.
  11. Beacia, wiedźmuj wiedźmuj. Ciekawe czy czary dotrą z Gliwic do Gdańska
  12. Nicca, teraz widzę, że Pipi i Beacia już Ci wytłumaczyły jak cytować. To mój post tylko dla utrwalenia tej umiejętności Pipi, fajnie, że są zlecenia, bo to oznacza kasę, ale nie zapomnij o nas ;) beaciaW Ale z racji tego, że gratulacji nigdy dość to możecie gratulować dalej, boooo... SKOŃCZYŁYŚMY REHABILITACJĘ! GRATULUJĘ!!! I cieszę się razem z Wami :))). Ucałuj dzielną Iśkę :* Beacia, jak Iśka nie domaga się smoczka, to jej nie dawaj, bo po co ;). Chyba, że z piersi zrobi sobie smoczka, to wtedy już bym dała :)
  13. Beacia, uff, dobrze że się nie przestraszyłaś Lowjutu
  14. Werka, nie poznałabym Cię ;). Zupełnie inaczej wyglądasz niż na poprzedniej fotce, ale jak Emwro, wolę Cię w ciemnych włosach :). A Ty się lepiej czujesz w jasnych? Mela, numer dilera zastrzeżony A z tym becikowym, to samorządowe to co miejscowość to inne wymagania. Ale jeśli chodzi o to rządowe, to tam we wniosku jest miejsce na wpisanie alimentów, jeśli się je ponosi. Nie zwróciłam na nie szczególnie uwagi i wpisałam zwykły minus, ale pani odbierająca dokumenty pouczyła mnie, że jeśli nikt z nas nie płaci alimentów, to muszę wpisać zero. Zapytałam jakie to ma znaczenie i powiedziała, że jakbyśmy płacili alimenty to kwotę ogólną dochodów pomniejsza się chyba o składki zdrowotne i o alimenty właśnie, jeszcze o coś tam też, ale już nie dopytywałam, bo szkoda mi czasu było ;). I jeśli Twój partner płaci alimenty i ma na to papiery, to powinno się je tam właśnie uwzględnić. Tak więc może warto jeszcze raz spróbować złożyć :) Najprościej by było jakby każdy dostawał becikowe i już. A tak to ta cała papierologia dobija i składających i urzędników. Madzix, mieszałaś marchewkę z bananem, bo tak wynika z postu ;), czy dałaś jednak osobno? Sama chętnie zjadłabym taki deserek Emwro, na tym filmiku gdzie Zawitowski mówił o znaczeniu palców w buzi maluszków, to wspominał też o krztuszeniu się nawet ze „zwrotką” i mówił, że to normalne, tak się dzieci też uczą poznawać własne możliwości. Jakbym to widziała, to jednak wolałabym do tego nie dopuszczać i wyciągałabym palce, by heftania nie było ;) Lili, fajnie, że kaska już wpłynęła i całkiem spora :) A Ali biedny z tymi wymiotami, oby kropelki i ta zawiesina pomogły. Ze spaniem to najważniejsze by w nocy spał, w ciągu dnia dzieci nie wszystkie duża śpią. U Jaśka skok po 5 tygodniu objawił się oprócz marudzenia tym, że zaczął nagle krócej spać, trwało to kilka tygodni. Nicca, jak chcesz zrobić cytat, to najeżdżasz myszką w prawy górny róg postu, który chcesz cytować, wtedy zobaczysz tam dwa znaczki kosza na śmieci i w prostokąciku napis „cytuj”. Jak klikniesz w ten napis to pojawi się post w ciut innej wersji. A tam „w środku” kasujesz tę część tekstu, której nie potrzebujesz, a pozostałą część kopiujesz do swojego postu i już :) Blania, gdzieś Ty wsiąkła, że Cię ciągle nie ma???
  15. Witam wieczornie W domu cisza, dzieci śpią, mąż na piłce, a ja leżę na kanapie i odpoczywam, żyć nie umierać Miałam szalone popołudnie , Jasiek na szczęście przespał wizytę kolegów brata. Ja po nakarmieniu 5 dzieci poczułam jak się zapasy jedzenia szybko się skurczyły, a nie robiliśmy zakupów, bo wyjeżdżamy na weekend. Ale na śniadanie będzie jeszcze co zjeść ;) Byłam potem z Jasiem w Deichamnie, wymieniłam mu botki na ciut większe, nie takie śliczne jak poprzednie, ale z braku laku… ;). Tym razem bardzo dokładnie je przymierzyłam, by mieć pewność, że są dobre. No, to zimne dni już nam nie będę straszne beaciaW Ze żłobkiem to właśnie z jednej strony chciałabym, żeby Iśka miała więcej kontaktu z dziećmi, najbardziej boję się o choroby. A Starszaki po pójściu do żłobka zaczęli chorować? Moje starszaki były bardzo towarzyskie (i tak im zostało ), bo od malutkiego siłą rzeczy byli „obyci” z dziećmi i nie chodzi mi tylko o plac zabaw ;). Po prostu u nas najczęściej znajomi są z dziećmi, a i my bywaliśmy u tych dzieciatych, więc nasze chłopaki oswojone społecznie były, jak to żartem mówiliśmy Z chorobami to niestety tak jest, że pierwszy rok, czy to w żłobku, czy w przedszkolu, to tak przeciętnie 3/4 dzieci często choruje, a 1/4 rzadko. Moje chłopaki były w tej drugiej grupie, też najwięcej chorowały w pierwszym roku żłobka, ale w porównaniu do innych dzieci nie było tego właśnie dużo i zawsze mieli najlepszą frekwencję ;). Miało to ten plus, że nie trzeba było za często brać zwolnienia lekarskiego na nich ;). Nie wiem czy jak Jaś pójdzie do żłobka, to też mało będzie chorował jak bracia, ale na to liczę . Dlatego właśnie też od małego go tak hartuję ;). Żartuję, nie hartuję ze względu na żłobek (bo nawet nie wiem czy na pewno będzie chodził), tylko tak ogólnie ;) Jak boisz się chorób na dzień dobry, to zapisz Iśkę do żłobka w porze wiosenno-letniej. Ja tak zrobiłam ze Starszakiem, ale za drugim razem, jak mi to koleżanka podpowiedziała. Skorzystałam z rady i miała rację. Adaś poszedł do żłobka, tak nietypowo, bo od czerwca, miał wtedy 14 m-cy. Pochodził miesiąc, bo potem w lipcu żłobek był zamknięty i znów od sierpnia chodził, a pierwszą chorobę złapał dopiero w listopadzie albo grudniu, już nie pamiętam dokładnie, a większość dzieci chorowała już we wrześniu. Te miesiące letnie naprawdę pomagają, bo wtedy mniej bakterii i wirusów krąży w powietrzu i łatwiej organizmowi oswoić się nowymi bakteriami, które dzieci przynoszą do żłobka, bo tego się nie uniknie. W każdym domu/instytucji/sklepie są inne bakterie, dlatego dobrze z dziećmi chodzić do innych znajomych, do galerii, właśnie po żeby organizm "uczył się" rozpoznawania bakterii z innych miejsc (stykając organizm z bakteriami nie oznacza to od razu zachowania dziecka, bo gdyby tak było to dzieci chorowałoby non stop). A jeśli będziemy je na każdym kroku chronić od bakterii, to organizm nie nauczy się ich zwalczać i w żłobku gwarantowana choroba na dzień dobry, bo organizm dziecka nie jest przygotowany na tyle nowości, mam na myśli nadal bakterie ;) Ze średnim synem nie mogłam poczekać do lata i zapisałam go chyba od grudnia, miał wtedy 17 m-cy, a pierwszą chorobę złapał wiosną. Tak więc nie wszystkie dzieci chorują od pierwszych dni żłobka/przedszkola. Ale nie ma tak, że dzieci w ogóle nie będą chorować, bo wcześniej czy później tak będzie. A choroby/infekcje też są potrzebne, żeby organizm nauczył się na przyszłość szybciej je zwalczać. No to tyle z moich doświadczeń. Podsumowując, to dwie istotne wskazówki jakie mogę dać: 1.) Zapisać dziecko nie od września ani października, tylko albo ciepłą porą albo w zimie. 2.) Nie trzymać dziecka pod kloszem tzn. nie bać się go wszędzie brać, mam na myśli sklepy, galerie itd. I żeby była jasność ;), to moje zdanie wynikające z własnego doświadczenia, a każda mama robi jak uważa, bo wiem, że niektóre mamy są przerażone na myśl o wzięciu dziecka do galerii ;) Ooo, wyszedł elaboracik ;). I jakoś tak zaroiło się od bakterii
  16. Beacia, popołudniu albo wieczorem Ci napiszę o chorobach w żłobku. Teraz zmykam, bo Adaś przyprowadził kolegów z klasy. Głodnych kolegów! ;)
  17. Ania, ja lubię wszystko wiedzieć Ania92 To nie ja, ale jak coś to już JADĘ Ja też nie, ale również mogę jechać
  18. Beacia, teraz rozumiem po co detoks ;) Powodzenia na ostatniej rehabilitacji! O chorobach i żłobku zaraz napiszę. beaciaW Monika Zapytanie Dziubali czy dała Jasiowi kaszkę z cukrem to prawie to samo jakbyś zapytała czy Jaś już jadł schabowego Jak Ty mnie dobrze znasz beaciaW Iśka się właśnie sama przekręciła z plecków na brzuszek!!! Ale mama jest duuuumna jak paw! Werka, ona chyba Maksiowi pozazdrościła! Teraz kombinuje jak tu z powrotem na plecki pyknąć Brawo! Może Jaś też niedługo pozazdrości Maksiowi ;) Inga, nie wszystkie żłobki są takie super jak tamten nasz. Jak się zastanawiasz, który wybrać, to najlepiej pytać o opinie rodziców, których pociechy chodzą do danego żłobka. Stań pod żłobkiem popołudniu i pytaj wychodzących rodziców ;) A gdzie teraz mieszkasz, bo chyba nie w Krakowie? Jakbyś chciała dać do krakowskiego żłobka, to polecam ten na Majora :) Głowę Jasiowi myję w każdej kąpieli, ale nie że specjalnie szamponem, tylko tak jak resztę ciała. Tylko Jaś nie ma tyle włosów co Olusia, dlatego nie myję ich ekstra ;). A ciemieniucha u Jasia też jest, trzeba będzie się za nią wziąć. Tusia, nie widzę Cię z krótkimi włosami. Chyba inaczej rozumiemy pojęcie „krótkie włosy” Aha kasza jaglana :), ogólnie chodziło mi o to czy można innych kasz użyć ;) J. to chyba chce z Ciebie anorektyczkę zrobić. Nie daj się! A kaszkę Jasiek ma teraz taką https://www.bobovita.pl/home/produkty/o-kaszkach-expert?gclid=CJ_KiNLY1sECFazItAodemAABQ Nicca, dzięki za info szczepionkowe. Rozmawiałam przed chwilą z sąsiadka o tych szczepionkach 5w1 i wychodzi na to, że tych Infanrixów brakło, bo ludzie rzucili się na nie po aferze z Pentaximem i Hexą, stąd te braki. Przynajmniej mam taką nadzieję. A z płcią, to dla mnie zdecydowanie łatwiejsi w „obsłudze” są chłopcy ;) Pati, z kciukiem ciężka sprawa, ja jak pisałam już wiele razy jestem zwolennikiem niedopuszczania do ssania kciuka (co innego reszta palców czy nawet cała piąstka). Ja wyciągam za każdym razem jak widzę, że kciuk jest w buzi. Smoczek pomaga, ale też nie zawsze. U Jaśka prędzej gryzaki się lepiej spisują. I gdy następuje grawitacja kciuka do buźki, to daję mu gryzaka do każdej ręki, wtedy nie ma jak kciuka wsadzić , choć nieraz mu się udaje ;) Cena 169 zł za 5w1 to u nas była najczęstsza (w sierpniu). Ja kupiłam w najtańszej aptece za 139 zł. Ciekawe po ile będą w listopadzie. Mela, u nas nadal brzydko, choć już nie tak ponuro jak 3h temu. Ze spacerówką śmiało spróbuj :). Jasiek już z 10 razy jechał w spacerówce. Korzystam z niej gdy mam gdzieś jechać, a z taką małą spacerówką jest znacznie wygodniej :). A na zwykłe spacery po osiedlu, to korzystam jeszcze z gondolki. A Małej nie będzie zimno, to tylko rodzicom się wydaje, że dzieciom jest za chłodno, a z reguły jest odwrotnie ;)
  19. Witam piątkowo :) U nas za oknem szaroburo i ponuro, a myślałam, że utrzyma się słoneczna pogoda jak wczoraj. Było co prawda zimno, ale słońce dobrze działa na psyche ;) Dziś nocka trochę lepsza, ale jeszcze nie do końca normalna. Jaś obudził się z płaczem o… 1.00! Już miałam przed oczami perspektywę nieprzespanej nocy, bo przeniesienie do naszego łóżka nie pomogło, noszenie nie pomogło, tulenie i szeptanie do uszek też nie. A pomogło mleczko , ale też nie od razu. K mówi, że zrobi mleko, ja mówię, że nie ma sensu, bo Jaś o nie nie woła. Ale K. i tak zrobił i jak chciał dać Jaśkowi, to ten krzyknął i odwrócił głowę, dając jednoznacznie do zrozumienia, że głodny nie jest. I dalej biduś płacze :(. Przez chwilę nas rozbroił, że tak wprost okazał niechęć do butli. A po chwili znowu byliśmy zmartwieni tym płaczem Jasia. I zabawne, bo po jakiś kilkunastu sekundach Jasiek się rozgląda i woła o mleko . Uśmialiśmy się nieźle, bo wyglądało jakby przemyślał sprawę i bał się, że to mleko wylejemy. Po mleku nie od razu zasnął, ale ważne, że był już spokojny :). Jak już zasnął, to mieliśmy ciszę do 5.30 kiedy znów wołał o mleko ;) Ania, wiem, że jesteś na Dropie, bardzie chodziło mi o te, które jeszcze tych fotek nie wstawiły ;) Z zabawkami dla maluszków na ten moment, to u nas na topie są gryzaki i pałąki z zabawkami, które można chwycić łapkami. Z centylami dokładnie jak piszesz, ważne by te wartości nie rosły skokowo, czyli raz wagowy centyl 50 a za miesiąc 97. A czy inaczej przybierają dzieci na mm inaczej na piersi, to ponoć tak jest, ale z tego co obserwuję, to tak jest w teorii ;), a w praktyce różnie bywa, co nawet widać u nas na fo ;) Co to jest termometr galowy? Ania92 Monia: Dziubala to mistrzyni zadawania duzej liczby pytań, tez mam czasem wrażenie jakby coś było źle Uuu, muszę popracować nad sobą . Tylko nie wiem czy mam zadawać mniej pytań, czy w ogóle? A tak serio, to zadaję pytania, bo jestem zwyczajnie ciekawa ;) Ania92 W ogóle zagłębiłam się ostatnio z skład kaszek czy gotowych warzyw hippa i nie mają cukru i np. marchewka zawiera 90% marchewki i 10% wody, to chyba dobrze? Dobrze :) Ania92 A dziś przyszła mi gazetka o rozszerzaniu diety z firmy Cow&Gate i oni wszystko mają z cukrem, a na końcu piszą ZAWSZE SPRAWDZAJ CZY PRODUKTY DLA DZIECI NIE ZAWIERAJĄ CUKRU! hahaha Haha, ale trąci hipokryzją monika1709 Dziubala- juz nie pamietam co ci pisalam propo sloiczkow:) szybko je sie robi wiec stwierdzilam co mi szkodzi:) A ta twoja kaszka ma cukier? Nie ma cukru ani glutenu. Ja jeszcze zwracam uwagę czy nie ma tłuszczu palmowego i tłuszczów utwardzonych. Werka, nie otwiera mi się ta strona o szczepieniu. Ale poszukałam na necie info i najpierw gdzieś mi się rzuciło, że ktoś wkleił info, że ta 6w1 kilka lat temu spowodowała zgony kilkudziesięciu dzieci i ją wstrzymano, ale nie wczytywałam się dalej, bo szukałam info o tej 5w1 i jak napisała Inga - wstrzymano szczepionkę Pentaxim 5w1, a my szczepimy Infranixem. A wycofana została ze względu na podejrzenie o braku spełnienia wymogów jakościowych http://kefir2010.wordpress.com/2014/03/28/wstrzymano-kolejna-szczepionke-podejrzenie-niespelniania-wymogow-jakosciowych/ A z tamtym naszym żłobkiem, to ogólnie opieka jest tam na wysokim poziomie, bo na każdą 5-tkę dzieci jest 1 wykwalifikowana pielęgniarka, są tam też studentki na praktykach, więc opieki jest zawsze nad to :). Podobało mi się, że dziewczynki były czesane i miały fajne fryzurki, chłopcy czasem irokeza ;). Co ważne to pupy nigdy nie były odparzone, rączki i buźki zawsze czyste i nakremowane. Menu żłobkowe było bardzo urozmaicone i byłam pod wrażeniem, że za taką składkę jaka wtedy była, to było tyle dobrego jedzonka i picia :). A i zdarzało się co jakiś czas, że do szafek trafiały jakieś soczki czy deserki, by zabrać je do domu. Zaskakiwało mnie, że ani razu nie słyszałam tam płaczu dzieci, a przychodziłam w różnych godzinach by odebrać swoją pociechę. Dzieci wychodziły stamtąd zawsze uśmiechnięte, a niektóre nie chciały w ogóle wyjść . Długo by pisać, ja mam wyłącznie same ochy i achy :). Inne mamy, które miały tam swoje pociechy też bardzo chwaliły ten żłobek. Chciałabym, żeby Jaś też tam chodził, ale jeździć przez całe miasto, bo to drugi koniec Krakowa od nas, to za dużo czasu by schodziło. Mela, a ile Liwia śpi w ciągu dnia? Bo może śpi dużo dla jej potrzeb i potem w nocy nie potrzebuje już tyle snu. A jak Mała nie lubi gondoli, to spokojnie przenieś ją do spacerówki, przecież nie musi tam od razu siedzieć, tylko być w pozycji np. półleżącej :). A jeszcze widzę, że Liwia ma już ponad 5 m-cy, to już tym bardziej nawet w pozycji półsiedzącej może być :). Np. mój średni synek jak miał 5,5 m-ca to jeździł już w pozycji... siedzącej, ale każde dziecko jest inne, to tylko tak dla przykładu. Ale ja Liwię już bym nie woziła na płasko, chyba że akurat by spała ;). Dzieci już są ciekawe świata i leżenie na płasko w tym wieku (już nawet od 4mż.), to często dla nich sama nuda i stąd to zniecierpliwienie. A ja Ty się tak "sypiesz", to zrób badania, żeby zobaczyć czego brakuje w organizmie.
  20. Wypiłam dziś za dużo kaw i nie chce mi się spać, ale położę się do łóżka, poczytam wieści ze świata w komórce i może jakoś w końcu zasnę. Dobrej nocy :)
  21. Dziewczyny, słyszałyście ostatnio coś na temat szczepionek 5w1? Dziś spotkałam koleżankę, która też czeka na szczepionkę 5w1 i dowiedziała się od jakiegoś tam znajomego pracującego w branży, że produkcja tych szczepionek została wstrzymana, bo... wzrosła ilość zgonów po tych szczepionkach i teraz trwa wyjaśnianie czy to ma związek ze szczepieniami czy nie. I ponoć jakieś tam komisje powołane do tego celu zastanawiają się co mają zrobić rodzice, których dzieci już zostały zaszczepione jedną czy dwoma dawkami, bo trzeba powtórzyć szczepienia tą samą szczepionką, a tu na razie nie ma alternatywy. Brzmi to strasznie, nie wiem czy to sianie propagandy, czy konkurencja 6w1 chce wykosić tych od 5w1, ale w myśl, że w każdym kłamstwie jest ziarno prawdy, to nie wygląda to optymistycznie :( Nicca, a Ty jako farmaceutka pracująca w zawodzie, co Ty o tym myślisz?
  22. Aaa, póki pamiętam, bo już dawno to chciałam napisać :). Dziewczyny wstawcie na Dropa swoje fotki, fajnie rozmawiać z kimś kto wiemy jak wygląda, co Wy na to? :)
  23. Co do żłobków, to jestem do nich pozytywnie nastawiona :). Jasia też chciałabym zapisać, ale jeszcze nie wiem czy będzie chodził, choć K. mówił, że jak Jaś będzie taki społeczny jak bracia, to żeby dać go jak będzie miał np. 1,5r. No zobaczymy. Póki co nadal go jeszcze nie zapisałam, ale dowiedziałam się, że rodziny z 3 dzieci mają pierwszeństwo, fajnie Starszaki chodziły do żłobka i byłam zachwycona żłobkiem, paniami i wszystkim co z nim związane, dzieciaki mega zadowolone, więc to najlepsza opinia dla tej placówki. A Jaś chodziłby do innego i jakoś nie mam do niego przekonania, bo Średni był w nim miesiąc i nic mi się tam nie podobało. W porównaniu do poprzedniego żłobka, to była przepaść, ale np. moje koleżanki go sobie chwalą. Jakby widziały tamten nasz żłobek, to zmieniłyby zdanie ;)
  24. Witam wieczornie Nicca Szkoda, że nie da się wejść bardziej na środkowe strony forum, bo chętnie poczytałabym o Waszych :) Da się wejść na dowolną stronę :). W linku zmieniasz numer strony na inny, na który byś chciała wejść. Tak jak pisała - chyba Beacia? - zmieniasz trzy ostatnie cyfry. Werka, my też jesteśmy zaskoczeni tą nocką Jasia, trudno uwierzyć, że można tyle nie spać. Mam nadzieję, że ta nocka będzie normalna!!! I dobrze, że istnieje fo, bo życie i problemy (nie tylko z dziećmi) stają się prostsze ;) Kaszkę mamy bezglutenową, bo ona jest po 4mż., z glutenem są dla starszych, ale jeszcze nie wiem które. Nicca, a to mnie zaskoczyłaś z tą maścią i kremem Bepanhen. Ja to taki niedowiarek jak coś mnie zaskoczy, więc doczytałam w necie i rzeczywiście tak jest. A qpki raz na 2 tygodnie w tym wieku to już rzadkość, ale jak widać mogą się zdarzyć ;). Dopóki nie ma zatwardzeń i dziecko nie cierpi to jest ok. Choć przy tych rzadkich qpkach pomyślałabym nad jakimś probiotykiem. Tusia, jaka Ty śliczna jesteś i… chuda ;). Też myślałam, że masz krótkie włosy i byłam ciekawa jaki z Ciebie Szogun, a tymczasem masz całkiem długie włosy ;). Cudne macie to zdjęcie gdzie jesteście w trójeczkę :) Inga, Jaśkowi jeszcze nie miałam okazji mierzyć tempki, ale u starszaków mierzyłam normalnie pod pachą ;), więc najmłodszemu też tak będę mierzyć jak zajdzie taka potrzeba. Ja 2 rtęciowe kupiłam na All, ale jeden stłukła mi sąsiadka i ciągle odkupuję i odkupić nie może ;), ja już nawet o tym zapomniałam, ale teraz mi przypomniałaś o rtęciowym, ale nie będę sąsiadce przypominać ;). W każdym razie mojego ostatniego rtęciowego już nikomu nie pożyczę ;) A mąż miał pecha z becikowym, bo jeśli załatwiał na Stachowicza, to tam popołudniu jest właśnie najmniej osób i ja też miałam jechać pod koniec pracy UM, ale ciągle mi nie po drodze było, dlatego pojechałam rano i zaryzykowałam kolejkę 30-40-osobową (tak mnie wszyscy straszyli z własnych doświadczeń), a byłam „tylko” 16-ta wg numerka z automatu ;). Do becikowego są osobne okienka więc tyle dobrze :) Beacia, skąd pomysł na detoks od fo? Główki i klatki piersiowe są u nas mierzone. Nie byliśmy w przychodni ponad 2 m-ce, więc nie wiem jakie wymiary ma teraz Jaś ;) I oby z Jasiem było jak mówisz, żeby się szybko naprawił, bo kolejnej takiej nocy nie przeżyję ;) Żłobek z kamerkami super sprawa, nawet nie wiedziałam, że takie są, fajnie :) Pati, brawo dla Robercika za udany debiut marchewkowo-ziemniaczany :)
  25. Cześć Dziewczyny :) Dołączam do klubu kiepskich nocek. Jaś obudził się o 1.30! Do 2.30 zabawa ze smoczkiem, a potem zawołał o mleko. Myślałam, że potem już będzie spał, ale gdzie tam! Pierwszy raz się chyba tak zdarzyło, że nie spał do rana, nie uwierzyłabym, gdybym sama nie widziała. O 6.30 znów wołał o mleczko i też nie zasnął. Padł dopiero o 8.45, gdzie myślałam, że pośpi po takiej nocy ze 3h, a raptem przespał godzinkę. Na spacerze spał też godzinkę, to jest tak dziwne, że nieraz wracamy ze spaceru i jeszcze dosypia na balkonie. Czyżby i u nas był S??? W domu marudził, jojczył i płakał, po mleku się wyciszył i teraz śpi od pół h, ciekawe jak długo? Tusia, a propos kotlecików gryczanych, to robiłaś je z innej kaszy? Nicca, a z preparatami do smarowania to nie jest tak, że z tej samej serii maści są mocniejsze niż kremy? Mnie nadgarstki nie bolą, ale koleżanka miała takie bóle, które nie chciały przejść. Po kilku miesiącach poszła w końcu do lekarza i okazało się, że ma zespół cieśni nadgarstka. Brała leki i miała rehabilitację na nie. Obyś tego nie miała, ale warto sprawdzić czy to nie to. Za becikowe u nas kasę wypłacają w ciągu 30 dni od złożenia dokumentów. Werka, brawo dla Maksia za postępy! Widać u niego „skutki uboczne” S ;) A AZS jest na całe życie, najczęściej pojawia się we wczesnym wieku, ale jak nawet się go podleczy, zaleczy, to nie zniknie tylko ulegnie tzw. uśpieniu. I potem do końca życia może się nie pojawić, a może nawet za 20 lat coś się ze skórą podziać. Na AZS nie ma lekarstwa, można to złagodzić, ale nie całkowicie wyleczyć, niestety. Na fo na górze strony jest właśnie o AZS i tam napisali, że 20% ludzi na świecie je ma. Beacia, Iśka absolutnie nie jest chudzielcem, jest ładnie zbudowana i odpowiednio "pulchniutka" (nie mam lepszego słowa) jak przystało na niemowlaka :). Te siatki centylowe dla niemowlaków są przesadzone ;) Żyrafka fajnie wygląda ale cena jak dla mnie nieadekwatna ;) Tam gdzie ja załatwiam becikowe nie przyjmują niekompletnych dokumentów, chyba że wyśle się je pocztą, to odpiszą, że trzeba coś uzupełnić, a tak to na miejscu pani mówi, że tego czy tamtego brakuje i trzeba przyjść jeszcze raz z kompletem papierków. Bia, gdzie kupiłaś ten kocyk co ma Piotruś, ten jasny z sówkami? Bardzo mi się podoba, a szukałam na Allegro i takiego nie znalazłam. Inga, ja nie mam żadnego termometru bezdotykowego godnego polecenia. Każdy z nich wcześniej czy później źle mierzy tempkę. Nie ma to jak tradycyjny rtęciowy, jest niezawodny :) Gdzie małż załatwiał becikowe? Ja też wczoraj się tym parałam, ale na Stachowicza. Ze wszystkimi papierami (bo jeszcze Karty +3) wyrobiłam się w godzinę, nie do wiary Blania, masz fioła na punkcie koców jak teściowa mojej siostry. Dopiero jak M. zaczął być z moją siostrą, to przestała je kupować. Ma ich... całą szafę i wersalkę. Te koce, jak mówiła siostra, nie są jakieś gustowne czy męskie a do tego niektóre tak infantylne, że moja siostra nie mogła uwierzyć, że to dla dorosłego syna, bo są np. z Ben10, czy Spidermanem . A kupowała je, bo jej się podobały. To teraz będą dla wnuka ;) Ania, 19 stopni!? Toż to upały w porównaniu do temperatur u nas Monika, też z Bovbowity dostałam taką samą próbkę kaszki. Też mi się spodobała i kupiłam mu z tej samej serii Bobowita Expert kaszkę ryżowo-kukurydzianą, ale smakową – bananową po 4 m-cu. Były chyba ze 4 różne do wyboru. Jak masz Carrfoura to zobacz, bo powinny być.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...