Skocz do zawartości
Forum

Dziubala

Moderator
  • Postów

    1,099
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    10

Treść opublikowana przez Dziubala

  1. Cześć :) Chyba kończy się piękna pogoda, bo coś szarawe niebo się robi i straszą deszczem. Dobrze, że przynajmniej te piękne dni wykorzystaliśmy maksymalnie na spacery :) Buziaki dla 5 mies. Isi i dla 4 mies. Piotrusia :) Ania, to się wczoraj wieczorem minęłyśmy ;) 7 lat to piękna cyfra więc życzę Wam wielu takich wielokrotności cyfry w byciu razem, i żebyście się cały czas kochali i byli szczęśliwi :) Podasz jakie dałaś proporcje składników do kotletów z kaszy jaglanej. I cebulkę dałaś surową? I dziękuję, też czuję, że mam cudowną rodzinkę :) Pipi, wiem wiem, że się nie podlizujesz ;). A mamą dla swojego Łobuza na pewno będziesz najcudowniejszą :) Udanej wizyty u fryzjera :). Po zmianie długości włosów pewnie na początku będziesz się dziwnie czuć, ale pomyśl, że robisz to, żeby mieć ładniejsze włosy :), no i one szybko odrastają, do wiosny znów będą długie :) Super, że Robercik tak Ci ładnie pospał, oby tak mu zostało co noc :) A uszek nie trzeba dzieciom zasłaniać ;). Nie od tego bierze się zapalenie uszu, że dziecko nie miało czapki na uszach ;). Przewrażliwienie po takich przejściach rozumiem, bo w końcu chcesz dla niego jak najlepiej :) Ciekawe jak babcia z wnukiem dadzą sobie razem radę i kto kogo wykończy ;). Ale może Mały dobrze sprzeda się marketingowo ;) i babcia będzie zachwycona i z radością zostanie na dłużej :) Beacia, u mnie Jaś też na pierwszej drzemce :) A z opiekowaniem się, to fajnie jest jak są dni typu Dzień Matki, Dzień Kobiet, urodziny, imieniny itd., czuję się wtedy baaardzo wyjątkowa :))) Z pchaczem bardzo dobry pomysł, moje chłopaki też miały :). Dla Jasia chyba kupimy nowy, bo tamten zbyt zużyty (w sumie po 4 dzieci ), choć nadal w całkiem dobrym stanie, ale będzie przynajmniej pomysł na prezent, żeby miał też coś nowego :) Werka, jaka Twoja teoria? Nie od dziś wiadomo, że dzieci chorują ;). Tak jak pisała Beacia, dzieci w żłobku chorują i to jest normalne, zważywszy, że jest teraz sezon chorobowy. Dzieci w przedszkolu też chorują ;) Dziewczyna z tamtego wątku napisała: Nie znam dziecka które nie chorowało po pójściu do żłobka, jedne więcej drugie mniej. I tak jest. Trzeba liczyć się z tym, że jak dziecko debiutuje w żłobku czy przedszkolu, to będzie chorowało. Dlatego kiedyś pisałam, że nie ma znaczenia czy dziecko jest kp czy mm, bo chorują wszystkie, a nawet bym powiedziała, że te po mm mniej. Wydaje mi się, że za bardzo się tym przejmujesz, a przecież nie zamierzasz puszczać dziecka do żłobka ;). Ja się żłobka i chorób nie boję, traktuję to jako normalną kolej rzeczy i jak Jaś pójdzie do tej placówki, to liczę, że będzie mało chorował jak jego bracia. A jak swoje "odchoruje", to w przedszkolu będzie potem jednym z najzdrowszych dzieci :) Nicca, wiesz, że najwięcej czapkowych dzieci widać w PL ;). Moim zdaniem więcej szkody można zrobić dziecku czapką niż bez ;), no ale jak z wszystkim, każda mam robi jak uważa, bo to jej dziecko :) A lody jakbyś teraz zjadła to coś by się stało? Tusia, to powodzenia na szczepieniu. Oby nie było skutków po.
  2. No to koniec monologowania, idę spać Dobrej nocki :)
  3. Pipi, chodziki nie są złe z założenia, choć niektórzy uważają, że to samo zło ;) Chodziki nie są polecane z racji złego wpływu na postawę malucha. Dziecko samo się nauczy chodzić (czy siedzieć, raczkować, itd.) jak będzie do tego gotowy jego kręgosłup i na tyle mocne mięśnie pleców. Rehabilitanci podkreślają, że dziecko wtedy samo decyduje kiedy chce wstać, chodzić i przez jaki czas, a poza tym uczy równowagi, nie tak jak chodzik. Poza tym chodzik wyrabia zły nawyk, bo dziecko nie chodzi tylko się odpycha, a do tego są używane inne mięśnie i ruchy. Specjaliści zwracają uwagę na to, że rozwój dziecka powinien być jak najbardziej samodzielny, czyli zdobywanie umiejętności krok po kroku jest dla niego najkorzystniejsze - z obracania się na boczki, przez pełzanie, czworakowanie i siadanie bez podpórek, aż w końcu wstanie i chodzenie. Mięśnie, układ nerwowy równoważą się doświadczając każdej z nowych pozycji, dostosowują się do niej, optymalizują i zdobywają nowe możliwości, nowe umiejętności, nowe pozycje, itd. ;). Wynika z tego, że jeżeli dziecko nie zbuduje odpowiedniego dla siebie napięcia mięśniowego, równoważnego, to nie jest gotowe na pozycje trudniejsze. W końcu sama natura tak nas przygotowała, że najpierw leżymy, pełzamy, siedzimy, raczkujemy, wstajemy, chodzimy itd., a używając chodzika niepotrzebnie przyspiesza się proces, który może niekorzystnie wpłynąć na rozwój fizyczny dziecka. Ciekawostka - ponoć w Kanadzie i jeszcze w jakimś kraju są całkowicie zakazane w sprzedaży.
  4. Ania, Ty miałaś robić monolog, a tymczasem ja monologuję
  5. Bia, skurczonych min u Jasia nie widziałam, ale furczenie już słyszałam Beacia, ja też mogłabym się gapić i gapić na Jasia :))). I jeszcze go przytulać i całować bez końca i jeszcze miziać po szyi, bo wtedy tak cudnie śmieje się w głos :))). Średni mi kiedyś powiedział, że chyba jestem zakochana w Jasiu. Szybko odpowiedziałam, że jestem zakochana w Jasiu i w nim i w Adasiu. Wtedy rezolutnie zapytał czy w tacie też? Więc odpowiedziałam, że oczywiście. Ucieszył się z tego :) A ja się cieszę i pękam z dumy, że mam takich wspaniałych chłopaków :). Nawet jak czasem wkurzają, to i tak są najcudowniejsi... :)))
  6. Ania, a miałam pisać, że nie wiem czy jeszcze będę, i że Twój monolog spokojnie jutro poczytam :), a tymczasem pisałam posta tak długo, że zdążyłaś się pojawić :) Z wyrażaniem własnego zdania nie zawsze jest łatwo. Prościej byłoby coś ustnie wytłumaczyć a pisemnie nie zawsze przekażemy dokładnie to o co nam chodzi ;) Ładnie Mamuśce napisałaś o skokach. Może nie wiedziała o co chodzi, to teraz będzie wiedzieć :)
  7. Przyjechała do mnie siostra z synkiem i potem wszyscy pojechaliśmy na nasze ulubione lody . Mała przyjemność była wielką przyjemnością, poprawiła nam humory, a dzieci były ucieszone jakby nie wiadomo co dostały ;). Ze zwykłych lodów na patyku się tak nie cieszą ;) Pospacerowaliśmy nad Wisłą, Jaś cały spacer przespał, a chciałam sobie z nim fotkę zrobić, może innym razem się uda ;) Monika, tańczący przyszły tatuś czadowy i jak ładnie tłumaczył co jest co . Masz świetną pamiątkę z porodu :) U nas to drewniane krzesełko do karmienia było chyba do ok. 2rż. Potem już siedzieli z nami przy stole na normalnym krześle. Zestawu do jedzenia nie mam jakiegoś specjalnego więc nic nie polecę ;) Ania, to ceny promocyjne słoiczków jak u nas. Super, że kupiliście sobie tableta, ale wychodzi na to że latpop dla potrzeb pisania na fo jest lepszy ;) Pipi, dlaczego piszesz, że dziecko MUSI mieć czapkę? A Ty nosisz czapkę cały czas? Mnie jest szkoda dzieci, które są przegrzewane. 18 stopni i czapka wełniana/polarowa wykluczają się! Ja bym ich matkom kazała ubrać takie czapki, położyć je wózku, nakryć kocem i niech się gotują tym gorącu. Żadna by tak nie chciała, więc po co tak robić z dzieckiem? Właśnie takie przegrzewane dzieci chorują najczęściej, a nie te co noszą czapki dopiero jak jest zimno. Temat czapek to dla mnie temat z tych drażliwych ;) To prawda, że ostatnie lody będą smakować jak nigdy. Ale to lody gałkowe ze słynnej Starowiślnej więc są ostatnie do wiosny, bo od soboty już ich nie będzie ;). A takie na patyku czy z pudełka to jemy cały rok więc ostatnich nigdy nie będzie ;) A ze ścięciem włosów to miałam na myśli ich podcięcie. Mnie się nie podają włosy, które na siłę są zapuszczane i mają końcówki zniszczone, rozdwajające się czy takie siano ;). Dużo lepiej wygląda dziewczyna z zadbanymi włosami, gdzie końcówki są zdrowe i nie są sianowate. Ładne włosy to też wizytówka każdej z nas :) Łańcuszek do smoczka z imieniem superowy pomysł, będzie miał potem fajną pamiątkę :) O chodzikach zaraz napiszę. tusiaa1 Jutro chyba szczepimy 2* Hexa plus pneumo, bo tu obowiązkowo. Jak dają za darmo to niech szczepią. A miałaś nie szczepić na pneumo ;). A czemu obowiązkowo? Mam koleżankę w Niemczech i mówiła mi, że tam szczepienia nie są obowiązkowe. Aż sprawdziłam info w necie i też w kilku miejscach znalazłam, że są nie obowiązkowe. Ania92 http://mojniemowlak.pl/schemat-zywienia-niemowlat-karmionych-sztucznie/schemat-zywienia-niemowlat-karmionych-butelka.html Co jesli Filip je z 6-7 razy na dobe mniejsze porcje? Jak nagle potem zrobic 5 posilkow? Na 2014r. jest nowych schemat żywienia niemowląt. I tam jeden z ważnych punktów brzmi: Nowa zasada: rodzic decyduje, co dziecko je, dziecko decyduje – ile je. Rodzic decyduje, CO dziecko je, KIEDY i JAK jedzenie będzie podane. Niemowlę decyduje CZY posiłek zje i ILE zje. Oznacza to, że ilość i wielkość posiłków na dobę trzeba dostosować do potrzeb dziecka, a nie trzymać się sztywno schematu żywienia. Każde dziecko ma inny apetyt. Tak więc samo wychodzi w praniu, zobaczysz ;) Tu więcej o tym nowym schemacie http://babyonline.pl/nowy-schemat-zywienia-niemowlat-2014,schemat-zywienia-niemowlat-artykul,15669,r1p1.html Misiulinka, u nas dalej brak 5w1, więc czekam, nie spieszy mi się do szczepienia ;) Ja nie ma już 5 letniego syna ;), ale to już taki wiek, że dziecko wie czego chce, więc najlepiej podpytać jego samego albo rodziców o to co Mały chciałby dostać. Ja tak zawsze robię i prezenty dziecko ma zawsze trafione ;) Bia, niefajnie, że problemem z jedzeniem wrócił. A Piotruś lubi to mleko? Może inny smak by chętniej wypijał. A jeśli tak szybko zasypia podczas jedzenia, to może smoczek z większą dziurką by pomógł, bo Małego nie męczyłoby tak ssanie i szybciej mleczko by płynęło. Dzięki za info o kocyku :). Na stronie internetowej Smyka go nie widziałam, to jeszcze zobaczę w sklepie „na żywo”. Temat szczepień to temat rzeka. Dużo by pisać... Jak Cię ten temat ciekawi, to poczytaj co piszą na ten temat antyszczepionkowcy. Mnie się na wiele rzeczy otworzyły oczy… Emwro, uśmiałam się z tego rysunku o ograniczaniu cukru niemowlętom Mela, gratki zębulkowe! Blania, jak to Ci chęci odeszły?! Czyżby listopad Ci nie służył ;). Może seksu za mało ;)) Z prezentem dla 2 latka to zapytaj rodziców co Mały by chciał. A jak sami nie wiedzą, to rowerek biegowy będzie w sam raz :) Marcosia, a czemu tak szybko chciałaś iść do pracy? Gosia z czasem się przyzwyczai, że nie jesteś cały czas dostępna.
  8. Beacia, w różnych regionach Polski są różne temperatury i ich odczuwanie, podobnie jak wiatry, itd., a ja pisałam o Krakowie ;). Normalnie prawie lato wczoraj mieliśmy. Widziałam, że mamy porozpinane, często w smaych bluzkach, a dzieci jak na zimę wyubierane. I to dla mnie jest masakra. Zmykam, pa.
  9. Zbieramy się z Jasiem po jego braci do szkoły, a potem jedziemy na słynne lody na Starowiślną :). Są tylko do końca tygodnia, a potem trzeba będzie czekać do wiosny. Zatem dziś (bo mamy czas) ostatnia szansa na zjedzenie tych przepysznych lodów :))). A niedaleko płynie Wisła, więc zrobimy sobie przy okazji miły spacer Bulwarami Wiślanymi :) Miłego dnia :)
  10. Cześć Dziewczyny :) U nas kolejny dzień z piękną pogodą :). Wczoraj było ciepełko z +18st. Szkoda, że mamy, które widziałam na spacerze nie zauważyły, że zrobiło się ciepło i nie ściągnęły dzieciaczkom czapek albo chociaż nie zmieniły im na jakieś cienkie, bo większość dzieci była w takich a la wełnianych, czy polarowych czapach, nawet te w wózkach, masakra :( Gorzka Czekolada, współczuję takich nudności, próbuj dalej znaleźć coś dla siebie, mnie pomagał Gaviscon, zimne mleko, a czasem na siłę przytulanie do „białego przyjaciela” ;). Na pocieszenie - niedługo te nudności się skończą :). Powodzenia :) Mela, to krzesełko Cartera bardziej mi się podoba niż KinderKrafta, bo jest mniej przeładowane i takie prostsze :) Grę „Spadające Małpki” mamy i nawet 2 , bo każdy z chłopaków dostał swego czasu w prezencie. To taka klasyka gier, podobnie jak „Grzybobranie” :) Blania, nie dawaj Boryska do chodzika, plizzz... Lili, dobrze że już macie z głowy szczepienie, oby nie było żadnych skutków po. Pati, dobrych wieści u kariologa. Ja te botki Jasiowi też kupowałam w Deichmannie. Śniegowców dla takich maluchów nie widziałam, ale po co takiemu maleństwu śniegowce? Zabawki dla dzieci, podobnie jak rzeczy dla maluszków, każdy kupuje wedle uznania czy potrzeb, a markowe rzeczy/zabawki najczęściej są lepszej jakości, o czym przekonałam się już przy starszaku. Fakt, że to co dla jednych rodziców jest zbędne (dla mnie np. podgrzewacz czy sterylizator do butelek), to dla drugiego przydatne, więc niech każdy kupuje co chce :). Z zabawek ostatnio tu pokazanych, to moim zdaniem jedynie ta cena za żyrafę Sophie jest mocno przesadzona, a cała reszta, że tak powiem adekwatna ;) Marcosia, brawo za picie z niekapka, fajnie, że Gosia szybko załapała :). Pamiętam, że Starszak dostał niekapka w prezencie w tym wieku co są nasze, ale poczekałam do 6m., zgodnie z zaleceniem na opakowaniu. Niestety Małemu się nie spodobał i nie załapał, a że nic na siłę to odpuściłam i spokojnie pił ok. 9m. Średniemu potem też dałam w okolicy 9m., żeby i on i ja nie musieć się stresować na początku, i też spokojnie załapał :). Dla Jasia też mam już niekapek taki od 6m. (u nas rządzi Avent ) i pewnie, jak jego starszym braciom, dam mu za kilka miesięcy ;) Powodzenia w nowej pracy :) Misiulinka, serdeczności dla 5 mies. Tosieńki! A osiągnięć maluszków nie ma co porównywać, bo jak czytasz, to sama zauważyłaś, że nie robią ich wszyscy w tym samym czasie. To jak wszystko inne jest baaardzo indywidualne. Czasem różnica między dziećmi może wynieść nawet +/- 2 m-ce. Mamuśka, zdrowia w domu! Beacia, nie wiem czy przez S dziecko może mieć gorszy apetyt, ale pewnie tak, podobnie jak przez ząbkowanie. Mikołaja i Gwiazdkę uwielbiam ze względu na prezenty, atmosferę i radość obdarowanych. A drżę ze względu na to, że przybędzie zabawek, na które nie ma już miejsca. Dlatego cieszę się, że chłopaki zamawiają sporo „praktycznych” rzeczy :). Jeszcze wierzą w Mikołaja i niedługo będą pisać listy. Starszak ma napisać też za Jasia, słodkie to :))) Nicca, z siedzeniem na Klupisiowym krzesełku do karmienia starszaki nie mieli problemów, nawet bardzo je lubili, pamiętam, że jak już chodzili, to nawet chowali się pod niego . To krzesełko stało koło naszego stołu w kuchni i staraliśmy się by jedli wtedy co my, albo my wtedy co oni . Tak żeby kojarzyli, że posiłki są rodzinne :) Ale się uśmiałam z przyprawionego Krzysia . Niezłe się niego ziółko zrobiło Monika, najlepsze życzenia urodzinowe dla Twojego T. Ania, po ile u Was są słoiczki Hippa?
  11. Ania, tak, to zależy od wieku, od obowiązków, od pory roku itd. Zdrowo od 7-9h. Dla mnie idealnie 8h, ale 7h też się zadowolę. Marzę o przespaniu tylu godzin jednym ciągiem, a nie w ratach ;) Tusia, GRATULACJE ząbkowe! :) Zmykam, bo czeka szkoła i spacer :)
  12. Ania, ja też chyba mam coś takiego, że jak pójdę spać wcześniej niż zwykle, to wstaję mniej wyspana niż jakbym poszła spać później (czyli normalnie ;)). Czyżby organizm był w szoku
  13. Pipi, pytałam o fryzjera, bo z poprzedniego postu zrozumiałam, że jak już wiesz, że kolor ciemny jest dla Ciebie, to pójdziesz teraz do fryzjera ;) Z tym podcięciem też nie czekałabym do wiosny, tylko zrobiła to teraz, żeby właśnie do wiosny ładne i zdrowe odrosły :)
  14. Nicca, Jaś też tak ściąga skarpetki, nawet jak to podkolanówki sięgające ud ;). Jak mam dość to zakładam mu półśpiochy ;)
  15. Nicca, coś w tym jest, że osoby spod znaku Bliźniąt są towarzyskie, choć wolałabym, żeby Jaś pod innym się urodził ;) i nie chodzi mi o towarzyskość ;). Żartowałam Dopisałam Cię do Listy Czerwcówkowej. Jak będziemy na 1000 str. to ją wstawię, żeby było łatwiej szukać ;) Z krzesełkiem do karmienia, to w sumie zwróciłabym uwagę na bezpieczeństwo, stabilność, wygodę, możliwość składania, atesty, łatwość czyszczenia, duży blat, wygląd :) A propos wit. D, to już to kiedyś pisałam, ale powtórzę, że jej ilość i długość podawania jest też uzależniona od regionu, w którym się mieszka, chodzi m.in. o stopień nasłonecznienia.
  16. Pipi, dla 4 latki, która jest moją chrześnicą kupowałam na urodziny lalkę Barbie, która mówi :) Jak wiesz czym się dziewczynka interesuje to dopasuj prezent do jej zainteresowań. Moja chrześnica kocha rysowanie/malowanie więc wszystko co z tym związane jest na topie. Na prezent kupuję jej materiały plastyczne z tzw. wyższej półki. A ostatnio uwielbia ciastolinę, więc do tego jeszcze gadżety z tym związane typu maszynki do ciastek, do lodów itp. i radość jest dla wszystkich ;) Kiedy idziesz do fryzjera? ;)
  17. Mela, krzesełko do karmienia mam tego typu http://www.ceneo.pl/19527655 Teraz jest u szwagierki i jak w weekend delikatnie poruszyłam temat oddania, to usłyszałam, że może być mały problem, bo Mała (ma 4lata!) bardzo lubi przy nim siedzieć (ten zestaw potem się rozkłada osobno na stoliczek z krzesełkiem, więc może służyć przez kilka lat). I zaproponowała, że pożyczy nam swoje, którego jej córka nie lubiła ;), coś tego typu http://www.smyk.com/milly-mally-max-krzeselko-do-karmienia-safari,p1084783528,swiat-niemowlaka-p Chyba przystaniemy na tę propozycję, bo nie chcę robić problemu chrześnicy, a zależy mi żeby Jaś w ogóle jakieś krzesełko miał, bo to wygoda, gdy dzidziuś w takim czymś siedzi podczas karmienia :)
  18. Cześć :) U nas piękna pogoda, iście niejesienna Jaś wrócił do normy z karmieniem w nocy i jadł dopiero o 4.00, choć obudził się o północy, ale chciał tylko smoczka ;) Dziś już zrobił 2 qpy więc padła moja teoria, że 2 robił przez kaszki, a 1 gdy miał tylko mm. Ale przynajmniej znów są żółciutkie :). Myślał by kto, że można się tak cieszyć na kolor qpy Ania, ja wczoraj zrezygnowałam z prasowania na rzecz spania, ale i tak zanim poszłam do łóżka to zrobiła się prawie północ ;) Monika, aaa na Dropie, bo widziałam na fo też tańczącego i śpiewającego tatusia ;). A w którym miejscu jest ten filmik? Nie wiem jak to jest z zarażaniem świerzbem, z ciekawości doczytałam i tu dużo info z życia wziętych, może znajdziesz coś dla siebie http://forum.echirurgia.pl/temat17938.htm A jak będziesz u lekarki to dopytaj i potem daj znać co się dowiedziałaś. Inga, co do wit. D, to info o jej braniu i dawkach co jakiś czas się zmieniają. Jak starszaki byli na swych bilansach, to padło zalecenie, że mają brać do 18rż. po 1 kropli dziennie (a jak byli mali, to miało być do ok. 2rż.). A Jaś na razie do 6mż. ma brać 1 kropelkę, a jak będzie miał pół roku to dostanie nowe zalecenie w zależności od tego co je, pije, itd. Tymczasem wit. D nie daję, bo ciągle... zapominam, ups ;) Mela, sama wiodłaś intensywne życie zawodowe więc wiesz jak to jest ;), a A. nie wie jak to jest być w domu tyle czasu, więc faktycznie o nieporozumienia łatwiej. Ale nowe dziecko to nowy etap życia, trzeba pewne rzeczy przewartościować, a to łatwiej wychodzi kobietom niż mężczyznom. U Was szczególnie potrzebny jest kompromis, oby każde odnalazło się w nowej roli bez szkody dla rodziny i życia zawodowego. Potrzebne są rozmowy, rozmowy i jak chcesz zmian, to jeszcze tupnięcie nogą ;) Ja co kilka lat zmieniam specjalność ;). Największa część życia zawodowego zeszła mi na zamówieniach publicznych (przetargi) w prywatnych firmach. Zmieniłam to na pracę w instytucji państwowej, ale pensja nie idzie w parze z odpowiedzialnością i ilością pracy, więc raczej tam nie wrócę. Ale jeszcze na teraz nie jestem pewna czy na pewno tak zrobię albo nie zrobię, stąd też brak pewności czy Jaś pójdzie do żłobka czy nie. Myślę, że bliżej wiosny będę się bardziej konkretyzować. Na ten moment K. mnie namawia, żebym nie wracała już tam do pracy tylko pomogła jemu w firmie. No zobaczymy ;). Kiedyś nam ta „współpraca” nie wyszła, bo ja lubię rządzić , a musiałam się ograniczać do „papierków” ;). Ale mając 3 dzieci i zajęcia pozazawodowe inaczej się patrzy na pracę etatową, więc na na ten moment zrobię wszystko, by rodzinka była na pierwszym miejscu a nie moja praca, bo jak to K. mówi i tak zarabiałam na waciki, a to On jest głównym zarabiającym. A ja nie mam problemów z realizowaniem tzw. ambicji zawodowych, bo to już za mną ;), więc łatwiej mi taką decyzję będzie podjąć :)
  19. http://demotywatory.pl/4336519/Szczesliwy-ten
  20. Prasować czy iść spać? Oto jest pytanie
  21. Ania, to najpierw słoiczki, a tym co będzie potem z menu, to się nie martw, samo w praniu wychodzi ;) Szybkiego skończenia S. Mogę sobie wyobrazić jak jest Ci trudno, ale oby nie było gorzej ;)
  22. Fajna ta kostka Chicco, ale u nas tyle różnych zabawek, że nie ma miejsca na kolejne. Drżę na myśl, że Mikołaj i Gwiazdka niedługo ;)
  23. Beacia, haha filmik mi się otworzył , a wyskoczyło coś tak dziwnego, że najpierw myślałam, że mi się laptop zawiesił . Już wiem co to za reklama, chwyta za serce, ale jedno zdanie mi tam nie pasowało – „Nie ma nic lepszego niż dziecko”. To „lepszego” jakoś mi się gryzie, mogłoby by być „wspanialszego” :) Mela, to trzymam kciuki, żebyś pracy nie straciła. Masz ciekawe zajęcie, sporo się w tym co robisz dzieje :). A Partner przez pracę zawodową i to sędziowanie rzeczywiście ma sporo czasu zajętego, ale jak i to praca i pasja, to ciężka sprawa... Jasiowe botki
  24. Madzix, to miłe co piszesz o moich „doświadczeniach", dziękuję :* Zdrówka! A z piwem i wytrącaniem % nie mam pojęcia. A jak się dowiesz to napisz. Buziaki dla 5-mies. Aleksika! monika1709 Mam problem w sumie 2. Malemu splaszczyla sie z tylu glowka mimo ze od urodzenia walcze z nim o pozycje. Nie wiem co mam robic 2 u siostry T.panuje swierzb 1klasista przyniosl prezent ze szkoly:/ wiem ze jest okres inkubacji i nie wiem czy w tym czasie jest mozlosc zarazenia sie? nie chce szukac mi sie w notatkach a w necie nie umiem o tym znalesc(okres inkubacji) Pierwszy problem przypomina mi Starszaka, też miałam problem z jego spłaszczającą się główką, gdy był niemowlakiem. Miałam go układać na bokach, by jak najmniej leżał na plecach, a problem miał zniknąć, gdy zacznie siedzieć, stać. Problem nie zniknął do końca, miał trochę spłaszczoną głowę, co na szczęście nie rzuca się w oczy. To spłaszczenie nie wynikało z samego faktu, że syn lubił leżenie na plecach (średni syn też lubił a spłaszczonej ani trochu nie miał), tylko ze źle dobranej dawki wit. D. Główka bywała spocona, miękka, a ciągle kombinowanie z wit. D mu się nie przysłużyło. Zapytaj pediatry co masz z tym zrobić i czy wit. D ma z tym związek. Z drugim problemem nie wiem co Ci doradzić, bo o świerzbie nie mam pojęcia, poza tym, że to zaraźliwe. Ale na necie znalazłam: "Pierwsze objawy choroby obserwuje się po 3-6 tygodniach od zarażenia. Chory odczuwa wtedy mocne swędzenie. Z czasem chęć drapania i pocierania przybiera na sile. Obserwuje się też różowe ślady na skórze – to drążone przez samice nory, w których złoży jaja. Później ślady zmieniają kolor na szaroczarny. To znak odchodów świerzbowca". Lili, powodzenia na szczepieniu! Beacia, qrcze znów mi się filmik nie otwiera. Chyba czas przeinstalować laptoka! Co tam była za reklama? Cdn. ;)
  25. Witam poniedziałkowo :) Mam chwilę czasu, więc mogę wreszcie posta dokończyć, bo czytam i piszę na raty. Strasznie mi się wiesza forum, nakładają mi się strony albo posty na siebie, przez co stają się nieczytelne. Też coś takiego macie? Dużo czasu schodzi na cofanie strony, odświeżenie, itd., przez co nie wiem czy coś mi nie umknęło. Sporo miałam stron do nadrobienia, a przyznam, że myślałam, że będzie mniej czytania, bo będziecie na grobach... A ja miałam weekend rodzinny, tzn. wyjazdowy do rodziny K. Jaś miał sporo wrażeń, wszystko mu się podobało, był grzeczny i tak pogodny i radosny, że rodzinka nie mogła się nadziwić. Ten to się umie sprzedać marketingowo Z tych wrażeń i/albo z tego, że mnóstwo godzin spędził na świeżym powietrzu, to dziś w nocy do karmienia budził się co 4h. Mam nadzieję, że dziś odreagował co miał odreagować i kolejną nockę ładnie prześpi ;) Znów temat szczepionek ;). Po tym co o nich czytam od kilku ostatnich lat, to jestem na nie. Uważam, że powinny być dobrowolne jak w wielu innych krajach. Ale u nas do tego nie dojdzie, bo koncerny farmaceutyczne mają u nas świetny rynek zbytu. Popieram ruchy antyszczepionkowe, choć się w nich nie udzielam, a swoje dzieci (nie)stety szczepię. Jako ciekawostkę napiszę Wam to co mnie m.in. dało do myślenia: na Zachodzie mają mnóstwo imigrantów, którzy przybywają z różnych zakątków świata, Azji, Afryki itd.. Szczepień obowiązkowych w tych krajach zachodnich nie ma i jakoś wybuchów epidemii też nie, dziwne co nie ;). Jest jeszcze sporo argumentów, które mnie przekonały, ale nie mam czasu o nich pisać. Dostałam ciekawy artykuł o 3 szczepionkach, też daje do myślenia http://wolna-polska.pl/wiadomosci/3-szczepionki-dzieci-ktore-powinny-byc-absolutnie-zakazane-2014-10 Monika, buziaki dla półrocznego Aaronka! Niech rośnie zdrowo! A czemu nie chcesz podnieść oparcia Aaronkowi? On już ma taki wiek, że na leżąco to tylko spanko ;) I dzięki za info o CE, też nie wiedziałam, że Chiny tak sprytnie wpadły na pomysł z CE. Czyli CE CE nie równe. Pipi, mojemu Jasiowi qpa przeszkadza. Tak krzyczy, żeby mu zmienić pampka, że z niczym innym tego krzyku nie pomylę A pampka tak normalnie zmieniam co 4h, czyli co karmienie to nowy pampek, chyba że qpa się zdarzy, to wiadomo, że nie czekam Kolor włosów, wg mnie, zdecydowanie pasuje Ci ciemny, nie blond. Ale też ważne byś w danym kolorze Ty się dobrze czuła a nie inni ;) Ania, jak myjesz Filipka tym 2w1 co do kąpieli (żel+szampon), to nie musisz mieć osobnego szamponu. Jeśli gotowanie dla Małego Cię przeraża, to kupuj słoiczki do czasu aż Fifi będzie jadł Wasze jedzonko, czyli tak do ok. 10-12 mż. Pręgi na brzuchu nie mam ani nie nie miałam w żadnej ciąży ;) A jak wyjdę z pokoju, to nie słyszę płaczu Jasia, nawet jak go nie ma. Za to prześladuje mnie dzwonek komórki K. Nicca, mamy tę samą matę i 2 pieluchy flanelowe ;) Dopiszę Cię do Listy Czerwcówkowej, tylko podaj mi kilka danych: jaka była planowana data porodu, ile mierzył i ważył Krzyś, i jaki był rodzaj porodu. Pati000 MIŁOŚCI MATKI NIC NIE ZASTĄPI :* Ja bym jeszcze dodała, że miłości dziecka też nic nie zastąpi. To coś najpiękniejszego, najbardziej wyjątkowego, najbardziej wspaniałego, do niczego innego nie porównywalnego. Werka83 A tak słyszałam żeby szamponu nie używać do 2-3 roku życia tylko myć główkę w płynie do kąpieli. Co o tym myślicie? Ja o tym nie słyszałam. Moje starszaki chyba nigdy nie miały typowego szamponu, zawsze 2w1. Moim zdaniem to zupełnie wystarcza, nie na zawsze, ale jeszcze z rok albo i dwa ;). No chyba, że dziecię jest mocno włochate (np. dziewczynki), to wtedy szampon np. raz w tygodniu albo wedle potrzeb. Mela, a można spytać czym się zajęłaś po rzuceniu pracy w p? Fajnie, że wstawiałaś Wasze fotki :) Śliczniutka Liwka :) A Ty na 9 fotce przypominasz mi aktorkę Magdalenę Boczarską ;) Jeśli Liwii nie możesz ubrać botków (Jasiowe potem Ci wkleję), to może mają za niskie podbicie w stosunku do stópki Małej? Relacje z A. nieciekawe, bo z tego co piszesz nie zaspakajają Twoich i Liwii potrzeb. Ja bym tak nie dała rady "żyć". Mnie z filmów (głównie amerykańskich) zapadły w pamięć takie sceny, gdzie dziecko zamiast prezentu czeka na tatę :(. Dlatego też i ja zwracam uwagę na to, by mieć dla chłopców czas i tak samo mówię K. Nie zawsze się da, żeby było tak jak chcę z tym czasem dla dzieci, no ale ideałów nie ma, wiadomo, ale też nie jest źle, co mi zawsze K. przypomina. Chciałabym, by jak chłopcy dorosną wspominali, że mieliśmy dla nich zawsze czas, a nie, że ciągle nas nie było, bo pracowaliśmy, żeby im wszystko kupić. Dziecko czasem pragnie jakiegoś prezentu, to normalne ;), ale nad wszystko obecność mamy jak i taty jest bezcenna. To tak idealizując :). Bo tak przyziemnie, to nieraz dziecko (mam na myśli wiek starszaków) marzy, by mieć rodziców z dala od siebie Veronica, mnie włosy w hurtowej ilości nie zaczęły jeszcze wypadać. Może mnie to ominie, bo przy którymś ze starszaków też mi nie wypadały. Beacia, a po co chcesz iść do pediatry? Bo qpa zielona czy coś się jeszcze dzieje? Jasiek odkąd je kaszki, to zaczęły mu qpki ciemnieć. Już ma takie żółtozielone i robi 2 dziennie, obie przed południem. A jak mu przez weekend kaszki nie dawałam, to robił 1 qpę i znów miał żółte, tak więc coś jest na rzeczy z kaszkami. Po tej kaszce kupię mu ryżowo-kukurydzianą do robienia na wodzie, bo ma też coraz suchsze policzki. Przenośne krzesełko do karmienia ekstra. Chyba je zamówię :) Werka83 Mam taką teorię, że najciężej od piersi odstawia się mamę, a nie dziecko. Każda mama dochodzi do tej teorii, gdy przychodzi jej się zmierzyć z jakimś odstawianiem. I tak jest, że najpierw musi być na to gotowa mama, nie dziecko. Tak poza kp, jest też z odstawianiem smoczka, butli, pampka, itd. Gdy rodzic psychicznie jest na to gotowy, wtedy dopiero jest sens się za to odstawianie zabierać. Dlatego najlepiej gdy dziecko samo się "odstawi", czasem się udaje, a czasem nie. Werka83 Monika też puściła filmik, gdzie jej partner tańczy, więc poczułam że jesteśmy wyluzowane, hehe. To chyba był jakiś filmik z sieci, a nie jej partner. Tak Monika? Werka, czemu chcesz odstawić kp po 6m.? To się z czymś wiąże? Myślałam, że Ty będziesz zdecydowanie dłużej karmić piersią. Super matę kupiłaś Maksiowi :) Cdn.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...