-
Postów
1,054 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
9
Treść opublikowana przez Dziubala
-
Beacia, ekstra zakupy dla Małej, a czapeczka i botki z panterki mnie urzekły . Opaski też superowe, podobają mi się u takich maluszków, bo podkreślają dziewczęcość :) Beacia, Inga, z zakupami mam jak Wy - "na szybko". K. nie może się nadziwić, że ja wpadam do sklepu i wypadam zanim on zdąży coś porządnie obejrzeć, a ja już wiem, że tam nic ciekawego nie ma. Przez to u nas jest odwrotnie niż u innych małżeństw/par - to K. dłużej robi zakupy niż ja Blania, fajowe czapeczki kupiłaś dla Boryska :). Ja też nie lubię tych sznurkowych i starałam się kupować właśnie typu "smerfetki", ale np. zimowe to tylko wiązane są. pipi00 Odnośnie pozycji, mój Misio przeważnie leży na plecach, ewentualnie na brzuszku, Ale niestety wyczuwam na główce spłaszczenie... powinnam się martwić? Pipi, mój Starszak też miał spłaszczenie z tyłu głowy, skutek źle dobranej ilości dawki wit. D i leżenia na pleckach, bo na bokach jak leżał, to tylko chwilę, a potem ryk. A ja dobra mama odpuszczałam, bo nie chciałam, żeby dziecko płakało. Przy średnim synu już taka dobra nie byłam ;), na szczęście lubił leżenie na bokach :). U Starszaka nie rzuca się to jakoś w oczy, ale pamiętam jak się tym martwiłam w pierwszych miesiącach jego życia. A jak zaczął siadać to postęp w spłaszczaniu główki wreszcie przystopował. Póki to możliwe to kładź Małego jak najczęściej na bokach, by główka się wyrównała na ile się da. beaciaW Też wolę te 30 stopni niż to co jest teraz, w domu mam 21-23 st. ale podobno najbardziej optymalna temperatura to 18-20 :-) 18-19 st. fajne jest w sypialni :). Najbardziej optymalna to 20-21 st. :). Spotkałam się z opinią, że jeszcze może być 22 st. dla ciepłolubnych ;) I nie więcej! Ale to dotyczy jesieni/zimy, gdy kaloryfery grzeją. Im wyższa tempka w domu, tym szybciej wysusza się śluzówka oczu, nosa, ust, gardła i łatwiej potem łapać infekcje. Im w domu "chłodniej" (np. 20-21) tym dzieci rzadziej chorują. I coś w tym jest. Werka83 To u mnie pipi jest podobnie:) sliczny jest Twoj maluszek! A nie chcialabys chociaz raz dziennie dawac mu swoje mleczko zeby zapewnic mu trochę odporności:)? Sam fakt karmienia dziecka piersią nie zapewni mu odporności. beaciaW Pochwalę się Wam... Zjadłam wczoraj pizzę W sumie nie taka do końca prawdziwa pizza, bo składniki to ciasto, sos pomidorowy, ser, mięso z kebaba, sos czosnkowy i przyprawy, ale i tak jadłam trochę z drżeniem... Hmm, a jaka byłaby prawdziwa pizza? ;) blania.domanska Dziewczyny a jakie kurtki proponujecie na jesień ? Mam dłożony mały findusz na kurtkę ale nir jestem przekonana co tak naprawdę jest teraz w modzie xd Nie wiem co jest modzie ;). Można wyjść z założenia, że na topie pewnie jest to co jest teraz w sklepach ;). Spokojnie kupuj co się Tobie spodoba :) A prosos ubrań dla dzieci, to co będziecie jesienią zakładać maluszkom na nóżki?
-
Monika, czas zaiwania tak szybko, że ja też już mam wrażenie, że w ogóle nie wyjeżdżałam A spacerówka to z Babydesign model Tiny :). Uwielbiam ja za to, że jest lekka, świetnie się ją prowadzi, w bagażniku zajmuje niewiele miejsca, ma regulowaną poręcz, odpinaną barierkę, duży kosz, regulowane oparcie do pozycji leżącej, skrętne koła, regulowany podnóżek itd. Bardzo dużo zalet w 1 spacerówce i niedużo kosztuje, aż dziwne ;). Pamiętam jak naszukałam się przy starszaku fajnej spacerówki i w końcu znalazłam taką co miała wszystko czego chciałam (a ja wymagająca jestem ). Ucieszyłam się, że teraz też ją można kupić :). To dla mnie najlepsza spacerówka :)))
-
beaciaW Dziubala - ach, Wy już dzisiaj wyjeżdżacie w góry! Żeby Wam tylko pogoda dopisała! Udanego wypoczynku. Daj znać jak tam Jaś na wyjeździe. Uzalrżniony od kąpania, hihih, czyścioszek :-) A na miejscu jak sobie będziesz radzić? Zabieracie wanienkę, w zwykłej wannie kąpiel czy jak? Dzięki :). Daliśmy sobie radę, łatwiej mi było tym bardziej, że mam doświadczenie po starszakach ;). Najstarszy jak miał 2 miesiące to też pojechaliśmy w góry na długi weekend i od razu zaliczył Dolinę Kościeliska i nawet schronisko, gdzie mało kto z wózkiem dotarł, hihi. A jak miał 5m. to pojechaliśmy z nim nad morze na 2 tygodnie, więc taki tydzień z Jaśkiem, to już nie robi jakiegoś wrażenia, że taki mały czy coś ;). Wanienki nie braliśmy, bo w razie wu hotel użyczał, ale my sobie bez niej poradziliśmy, kąpaliśmy go pod prysznicem. K. go trzymał na rękach, a ja go myłam, tzn. nie K. tylko Jasia :) Pipi, jak się skończyła historia z prywatnym ortopedą i bioderkami, poszliście drugi raz prv czy nie? Inga, a Twoja Olusia jest chora czy ma tylko podejrzenie choroby? I jak to lekarze odkryli? Długo musiała leżeć na Oddziale O? Kia, przekonałaś się do chusty? Werka, z główką to Jaś też z tych leniwych (jak jego bracia ) i na razie utrzyma się max. niecałą minutę. Ale na razie jestem spokojna, bo dzieciaczki mają na to jeszcze czas. Nawet ostatnio pediatrze mówiłam, że teraz jest jakaś presja, żeby dzieci szybciej wszystko robiły i matki się boją, że dzieci mogą mieć jakieś niedorozwój itp. Jak będą mieć np. 3,5 m-ca i będzie problem z utrzymaniem główki, to wtedy może być konieczna wizyta u neurologa, ale to na szczęscie rzadkie przypadki. A dzieci szybko robią postępy, czasem z dnia na dzień, więc teraz luz wskazany :) Beacia, jak masz długie włosy to dobrze sporo podciąć, żeby ich więcej nie wypadło, bo ciężkim włosom łatwiej wypadać niż tym lżejszym. Włosy wypadają tak 3-5 miesięcy po porodzie, ale bywa, że zaczynają wcześniej wypadać. Mnie jeszcze nie zaczęły, więc czekam, bo mnie to chyba nie ominie, ale mam ich tak dużo, że może mi ich trochę wypaść ;). Zanim mnie to dopadnie, to Ty przynajmniej będziesz już to miała z głowy, dosłownie hihi ;) Marcosia, piękne sówki uszyłaś dla Pary Młodych. Nie dość, że umiesz pięknie szyć, to masz jeszcze talent artystyczny, suuuper!!! emwro ortopeda powiedział nam, żeby jak najmniej kłaść dziecko na bokach, bo wtedy bioderka są w niekorzystnym położeniu. A to dotyczy wszystkich dzieci czy tylko Damianka? Hmm, ciekawe jak to się ma do zaleceń, by dzieci w pierwszych tygodniach życia kłaść na boku a nie na wznak, żeby im się główka nie spłaszczyła? Chyba jednak umiar wskazany i różne pozycje, a nie tylko jedna, chyba że dziecko ma konkretne zalecenia, to co innego. inga Dziubala, a Ty się wczasujesz z Jaśkiem? Ale super. Tak, z Jaśkiem i resztą moich chłopaków :). Czekaliśmy specjalnie na koniec sierpnia, bo chciałam, żeby Jaś był jak najstarszy, no i żeby zobaczyć czy rytm dnia będzie miał na tyle ułożony, że wakacje będą przyjemnością a nie zmorą ;) monika1709 Beacia 8 kg!!!! no kuzwa co jest ze mna ja nie moge z wagi zejsc a e cale sie nie objadam no. Ja też się nie objadam a zostało mi 6 kg (z 15/16), planuję je do wiosny zrzucić ;). Z doświadczenia już wiem, że najtrudniej zrzuca się planowane ostatnie 2-3 kg ;)
-
Cześć :))))) blania.domanska Kiedy wraca Dziubala ? Dziś :))). Dzięki Blania za zainteresowanie :* Wróciliśmy cali i zdrowi :)))). Już jesteśmy rozpakowani, obrobieni, pokąpani itd., i już jest tak jakbyśmy nigdzie nie wyjeżdżali . Wyjazd udany, jak to zwykle bywa, czas za szybko zleciał. Jasiek podróż bezproblemowo zniósł w obie strony. Istebna jak to miejscowość górska, bardzo ładna, powietrze rześkie, dotleniliśmy się na maksa :). Hotel fajny, miał wszystko co trzeba, by choćby na wypadek brzydkiej pogody było co robić. Na takie rzeczy zwraca się uwagę, gdy ma się już większe dzieci ;). Padało tylko raz we wtorek, więc ogólnie można powiedzieć, że pogoda nam dopisała, choć typowych letnich temperatur nie było, tylko prędzej jesienne . Przez te wahania temperatur i różne wiatry, to Jasiek i my się nieźle zahartowaliśmy przed zbliżającą się jesienią Dobrze, że wzięliśmy spacerówkę (kupiłam ją wcześniej, bo była nie lada promocja, a to ten sam model co miały kiedyś starszaki i byłam z niego megazadolowona, dlatego kupiłam taką samą). Dzięki niej łatwiej, szybciej i wygodniej było się przemieszczać! Dziś jak K. wziął Jaśka na spacer i do sklepu w gondolce, to mówił, że ciężko mu się wózek prowadziło, haha, szybko się można przyzwyczaić do dobrego jakim była lekka spacerówka . Ta nowa spacerówka będzie na wyjątkowe wypady, bo z nią jednak wygodniej (i tak lekko!!!), a tak to póki co, Jaś cały czas będzie jeździł w gondolce. Na wyjeździe Jasiek polubił pchanie lewej łapki do buzi, taki więc teraz robi to wymiennie, raz lewa, raz prawa, ale obu na raz jeszcze nie było Aaa, dostałam na wyjeździe @, co za pech, bo nie skorzystałam ani razu z hotelowego parku wodnego, ani z naszej pokojowej wanny z jacuzzi, a miałam taką ochotę na kąpiel z bąbelkami. Nie wiem kiedy następna taka okazja się nadarzy, ehh, też nie miała kiedy ta @ przyjść... Ale cieszę się, że zrobiliśmy sobie na koniec takie rodzinne wakacje :). Dobrze nam wszystkim zrobiły :))). Teraz czas przejść do szarej codzienności dnia codziennego. Choć znowu tak szaro nie będzie, bo najbliższe dni będą obfitować w różne wrażenia. Nadrobiłam wszystko co pisałyście :). Tzn. mam nadzieję, że wszystko, bo często pojawiał mi się napis: przerwa serwisowa i coś tam o 60 sek. i nie wiedziałam czy to wcześniejsza strona czy aktualna. U Was też coś takiego się pojawiało? Zaraz zacznę odpisywać, będzie tego dużo, bo w końcu z prawie tygodnia ;) Ale się z Wami stęskniłam :)))
-
Poczytałam co napisałyście i cieszę się, że zaglądnęłam, bo nie wiem czy na wyjeździe będzie okazja pisać, a jak nie, to odezwę się kolejny raz za jakiś tydzień ;) Idę spać :) A Wam życzę przespanych nocek, długich drzemek i grzecznych dzieci :) Buziaki i do sklikania :))
-
Witam nocną porą :) Zaraz idę spać, bo jestem naprawdę zmęczona. Starszaki wróciły z obozu i od razu wskoczyłam na wyższe obroty, a organizm po tygodniu bycia tylko z 1 dzieckiem się trochę rozleniwił . Ale wpadłam już w tryby właściwe dla rodziny wielodzietnej , więc od jutra będzie normalnie, chyba ;)) Dziś jest pierwszy dzień w życiu Jasia gdy nie zrobił qpy, ciekawe czy nadrobi w nocy. A znów zasnął po kąpaniu snem nocnym, a jadł ostatni raz o 18.00, zobaczymy kiedy głodek go obudzi ;) Pati, dobrze wiedzieć, że czkawka przechodzi po 3mż. Ciekawe czy się sprawdzi, jeśli tak, to Jasiowi zostały jeszcze 4 tygodnie czkania Monika, blisko byłam z terminem porodu, widać gdzieś mi świtało, że termin kwietniowy, widocznie rzucił mi się w oczy ten planowany, a nie rzeczywisty ;) Dziwne, że pampersy przemakają po qpie, a masz te z firmy Pampers? U nas jeszcze ani razu nie przemokły, póki co ;) . Może rzeczywiście masz jakąś felerną paczkę, albo te qpy takie wyjątkowe ;) Tekst o teściowej genialny, bardzo trafny, haha, aż muszę przesłać dalej A co do kąpieli, to mój Jasiek je uwielbia :)). Marudził chyba tylko przez pierwsze 2 kąpiele po powrocie ze szpitala, a potem bezproblemowo :), no może nie licząc jakiegoś przypadku gdzie był kąpany na głoda ;). Wczoraj nie był kąpany i był taki niespokojny. Dziś też marudził, a jak go wykąpaliśmy to dzidziuś grzeczniutki, jakby tego mu do szczęścia brakowało. Chyba Jasiek jest uzależniony od kąpieli Ania, rzeczywiście nie w każdym kraju dzieci biorą wit. D. Jej zażywanie podyktowane jest m.in. stopniem nasłonecznienia danego regionu. Może u Was jest wystarczająco duże, dlatego nie zalecają, hmmm. W każdym razie ponoć przedawkowanie wit. D jest gorsze w skutkach niż jej niedobór. Ja bym się upewniła na Twoim miejscu Waszej pediatry czy Filipek może brać wit. D. U mnie każde dziecko dostaje teraz 1 kroplę wit. D (nie codziennie, bo ciągle zapominam im dać ;)), a jak Starszak był mały to brał 2-3 krople, ilość zależała u niego od stopnia zarastania ciemiączka (a miał bardzo duże). Drugi synek dostał tylko kilka razy krople, bo ciemiączko miał małe i z kolei za szybko zrastało. Odstawiłam mu na własną rękę, a potem i tak usłyszałam od lekarza, żeby mu odstawić, więc dobrą miałam intuicję. A teraz ponoć nie patrzy się na wielkość ciemiączka. Werka, dzięki za linka o prawidłowym noszeniu :). Wygląda na to, że ja prawidłowo noszę, hurra :), ale nieprawidłowo podnoszę i odkładam, bo tak nie przekręcam. A to przekręcanie dzieci, hmm, aż zaskakujące, że trzeba tak robić, by było prawidłowo. Ciekawa jestem czy któraś mama wie, że tak się dziecko powinno podnosić??? Oglądnęłam też filmik o noszeniu prawie 6m. dziecka. Jakbym u kogoś zobaczyła taką pozycję dziecka, to byłabym przekonana, że to jest zła pozycja. Powinni szpitalu pokazywać każdej mamie jak to robić. Leżaczek też mamy, ale rzadko używamy, a jeśli już, to Jasiek praktycznie leży w nim na płasko, im będzie starszy tym bardziej będziemy podnosić do pozycji siedzącej (leżaczek jest regulowany i można go też wykorzystać jako bujaczek). Beacia, pięknie Ci Iśka pospała, nowy rekord :) Uśmiałam się z zamachu qpowego na Ciebie . Siła wyrzutu robi wrażenie Irytację na I. rozumiem, ale i jego też trochę rozumiem, ale tylko trochę ;) monika1709 Sluchajcie mam takie pytanko wy tez zbieracie rozne rzeczy zwiazane z dzieckiem? Tak, ja zbieram :). Każdy ze starszaków ma swoje pudło (mają takie samo kupione w Ikei) i wkładam tam różne rzeczy, które mogą być swego rodzaju pamiątką z pierwszego okresu życia. I oni na razie nie wiedzą, że takie pudełka pamiątkowe mają, i całe szczęście, bo mają tam mi.n. swoje listy do Mikołaja ;). Teraz takie pudełko muszę kupić Jasiowi. Inga, super, że zajrzałaś :), mam nadzieję, że już będziesz na bieżąco pisać. Myślę o Tobie często, bo zastanawiałam się jak poukładały się sprawy zdrowotne Malutkiej. Cieszę się, że wszystko jest na dobrej drodze :) Pięknie Ci Olusia śpi, tyle godzin ciurkiem, wow, tylko pozazdrościć :). A spaniem w dzień się nie przejmuj, to normalne, że tak mało śpi, choć u Ciebie 2h to i tak dużo w porównaniu do niektórych dzieciaczków np. do mojego Jasia, który śpi po 5-10 min. kilka razy w ciągu dnia, czasem zaszaleje i pośpi 30 min. , więc zbierze się niecała godzina. Jak dzieci będą starsze (4-5 m-cy) to będą mieć więcej stałych drzemek i dłuższych. Sama na to czekam ;) Werka83 Ja mam za to problem ze spaniem w wozeczku, tzn. Maksiu ma problem. Jest tak, że zasypia na godzinkę, a później budzi sie i wracamy na alarmie do domu. I tak jest codziennie. Dodam, że przed wyjsciem jest karmiony. Kurcze, a wydawalo mi się, że w wózku dzieci zawsze ładnie śpią. A jak jest u Was? U nas chyba nie ma takiego alarmu, tzn. w sumie jest, ale to gdy przekroczę 3h spaceru, bo wtedy jest jego pora jedzenia (je w dzień co 3h) i wtedy do domu na mleczko. A tak to w miarę spokojnie możemy spacerować te ok. 3h, ale nie zawsze jest idealnie, bo bywa, że marudzi ;) A Maksiu nie ma np. qpy, a może jednak robi się głodny? A jak się zachowuje gdy już wrócicie do domu? Najwyżej rozłóż spacery na dwa po 1h ;)
-
Zmykam do łóżka. Jutro planuję wstać wcześniej (np. o 8.00, haha), bo będę chciała tak generalnie posprzątać pokój chłopaków, tyle ile zdążę do popołudnia, bo wtedy wracają z obozu. Dobrej nocki :)
-
Pati, jak Robercik będzie miał czkawkę to przystaw go do piersi, po prostu. On zamiast z butelki będzie pił z piersi ;)
-
Pati, Jasiek ma czkawkę prawie codziennie, tylko raz i zawsze rano ;). Na początku dawałam mu pić wodę, bo po porodzie w szpitalu jak dzieci miały czkawkę na sali, to pielęgniarka mówiła, żeby dać im pić chociaż kilka kropel. Raz pomagało a raz nie. Od jakiegoś czasu nic nie robię tylko czekam czekam aż sama minie. Mierzyłam czas, czkawka trwa od 5 do 10 min. Nie krócej i nie dłużej, zabawne Pamiętam, że moja mama przy Starszaku mówiła, że jak ma czkawkę to znaczy, że ma mokro (nie mogła pojąć, że pampersy są nieprzemakalne ;)) albo mu zimno. Nie wiem czy to zbieg okoliczności, ale jak dla świętego spokoju opatuliłam go w kocyk łącznie z główką, to czkawka mijała ;) Starszaki z kolei wierzą, że czkawka im minie jak się ich wystarczająco mocno wystraszy Nie wiem jaka jest złota recepta na czkawkę ;). Jak nie zapomnę, to przy najbliższej czkawce Jaśka opatulę go ciepło w kocyk i zobaczymy czy czkawka minie ;)
-
Werka83 http://www.terapia-ndt.waw.pl/npielegnacja.php Przesylam artykuł o nieprawidlowym noszeniu itd. Poczytajcie i powiedzcien, czy tak robicie, bo ja niestety tak Otwarło mi się tym razem. Przeczytałam i jestem zaskoczona kilkoma zdjęciami, gdzie autor pisze, że to też nieprawidłowe pozycje. Zgodzę się, że większość pozycji trzymania czy noszenia jest nieprawidłowa (w większości zdjęć chodzi o brak podtrzymania główki), ale nie wiem co nieprawidłowego jest np. w siódmym rzędzie zdjęć, tam gdzieś są 2 zdjęcia śpiących dzieci? To jak te dzieci powinny spać, żeby było ok? W ogóle szkoda, że autor przy okazji od razu dla przeciwwagi nie pokazywał jaka powinna być prawidłowa pozycja w leżeniu czy noszeniu.
-
Werka, Monika urodziła Aaronka w kwietniu więc niedługo skończy 4 m-ce. Popatrz na jej suwaczek ;)
-
Zasiedzieliśmy się u znajomych, bo czas za szybko leciał ;). Dobrze, że wzięłam mleczko dla Jaśka, ale tylko dlatego, że K. poprosił, bo ja chciałam wrócić na jego jedzenie, żeby mu nie zaburzać rytmu dnia ;). No ale stało się inaczej, kąpiel mu też przepadła, mam nadzieję, że mu nie namieszaliśmy i nockę spokojnie prześpi, aż jestem ciekawa, o której Mały się obudzi ;) Monika, koniecznie zrób coś dla siebie, czasem wystarczy fryzjer, ale i nie samym fryzjerem kobieta żyje ;). I dobry pomysł, by wybrać się do kosmetyczki np. na masaż, który cudownie relaksuje. Potem kobieta robi się milsza dla świata ;) A co do drapania, to Jasiek drapał się przez pierwsze 2 tygodnie, dlatego ciągle nosił niedrapki na rączkach. Beacia, na razie Jasiek pięknie śpi w nocy, oby mu się to nie zmieniło ;) A jak tam Iśka z naoliwkowaną główką, budziłaś ją? Werka, dobrze, że Cię artykuł uspokoił. Przeczytałam i o Jasia chyba mogę być spokojna, śpi w różnych pozycjach, z różnych stron i nie preferuje tylko 1 strony. A nie znalazłam tam info o tej zależności 2 piąstek do napięcia mięśniowego. Na razie nie przeraża mnie, że Jasiek lubi tylko prawą piąstkę, zresztą niewykluczone, że np. za 2 tygodnie polubi obie piąstki Tusia, zmiany niezłe, co jedna to bardziej przełomowa :). Pokażesz się w tych krótkich włosach? Z długimi Cię pamiętam :) Spokojnej i bezpiecznej podróży. Odezwij się do nas jak już będziesz w N. Trzymam kciuki za Was!
-
Beacia, niezły ślinotok, przydałby się już śliniak ;)
-
Cześć Dziewczyny :) U nas Jasiek pobił kolejny rekord spania od ok. 20.15 do 5.20. Wcześniejszy był do 5.00. Rozpieszcza nas synek Czekamy na tatusia i idziemy do naszych przyjaciół (tych od 3 córek), choć dziwnie, że będziemy tam bez starszaków ;) Pati, szkoda, że z urlopu nici, ale spokój dziecka ważniejszy i tym samym Wasze, a zwłaszcza Twoje, nerwy. W końcu na urlopie nie chodzi o to by się umęczyć tylko odwrotnie :). My jak wyjechaliśmy pierwszy raz z Jaśkiem do szwagierki, to się zastanawialiśmy jak Jaś to zniesie, ale u nas akurat było bezproblemowo. Był tam już dwa razy (pierwszy raz jak miał 3,5 tygodnia). Starszaki też debiutowali tak wcześnie i u nich też nie było z tym problemów. Ale każde dziecko jest inne i nie ma się co tym sugerować. Choć ja liczyłam na to, że jak starsi dobrze to znieśli to Jasiek też, i udało się :) Beacia, fajny ten pomysł z kartonami pod nóżki łóżeczka, estetycznie to wygląda :) Ania, naciesz się siostrą i mamą :). Pewnie sporo polskich rarytasów Ci przywiozły ;). Trzymam kciuki, żeby pogoda Wam dopisała :) Blania, wcześnie zaczynasz dzień. Ja staram się leżeć w łóżku tak do ok. 9.00 , korzystam póki się da, bo od 1 września trzeba będzie wstawać o 7.00. A co do bajek, to takie maleństwa nie powinny w ogóle TV oglądać. Przede wszystkim dlatego, że niemowlęta nie mają jeszcze wykształconego wzroku. Wzrok jest w trakcie rozwoju i jak najdłużej trzeba nie dopuszczać dziecko do telewizji, żeby lepiej i spokojnie się wykształcił. Specjaliści od dzieci piszą, że oglądanie telewizji zaburza rozwój gałki ocznej oraz rozwój mowy, umiejętność koncentracji, w późniejszym wieku utrudnia naukę czytania i pisania, ogranicza dziecku wyobraźnię, a przy nadmiarze dzieci stają się też nerwowe, nadpobudliwe i uzależnione od TV. Maluszki nie wiedzą co oglądają, ich oczy rejestrują tylko migawki szkodliwe dla wzroku. Tak jak dzieci mogą się źle czuć w tłumie obcych ludzi, tak samo jest z telewizją, to za duża ilością bodźców dla małego dziecka. Dzidziusie zwyczajnie nie są w stanie ogarnąć, co się dzieje wokół niego, a później się przyzwyczają, obojętnieją na bodźce, a potem nic nie jest w stanie zająć dziecka na dłużej, bo żeby się nie nudzić potrzebuje więcej bodźców niż jesteśmy mu w stanie dostarczyć. Moje chłopaki mniej więcej do 1-1,5r. nie oglądały TV w ogóle, Jaśka też tak będę chciała przetrzymać. Cudny poranny śmieszek z Boryska :)) Alhena, może za dużo spraw masz na głowie i stąd to roztargnienie ;) Fajna przyszłość czeka Lili z tym, że będzie pierwszym pilotem kobietą w lotach na księżyc! Kiedy wracasz do pracy? To chyba nie nacieszyłaś się urlopem macierzyńskim. Emwro, ciekawy artykuł. To zdanie daje do myślenia: „Kobieta usługująca dzieciom i okazująca im jednocześnie zniechęcenie i zmęczenie - wzmacnia szkodliwy model społeczny. Przekazuje młodszemu pokoleniu, że kiedy kobieta kocha, to robi rzeczy, których nie chce robić”. Mam nadzieję, że ja tak nie robię. Muszę K. zapytać ;) Fajna rada: „Rozmowę z młodą matką zaczynam od podstawowej rady: kiedy dziecko skończy 11-12 miesięcy i zdecydujesz się odstawić je od piersi, wyjedź na co najmniej tydzień. Zostaw faceta z dzieckiem samego...”. Dobre A to mnie zaskoczyło! "W Sztokholmie funkcjonują teraz dwa przedszkola, gdzie nie wolno ubierać dziewczynek na różowo i używać słów "chłopiec", "dziewczynka". To jak mówią na kolegów i koleżanki? Ono? Monika, na pierwszą wizytę u kosmetyczki (nie liczę henny, manicure i pedicure) to polecam oczyszczanie twarzy, ale to lepiej zrobić jesienią (wrzesień/październik), jak już skończy się opalanie twarzy. Jak twarz jest oczyszczona, to lepiej wchłania wszelkie dobrodziejstwa płynące z maseczek, alg i innych cudów na twarz. Jak chcesz jakiś zabieg na ciało to polecam pedicure całego ciała i masaż kamieniami, bajka :))) Werka83 Dziubala - wyczytałam w necie, ze jeżeli dziecko nie wklada dwóch raczek do buzi tylko jedną to moze wskazywac nieprawidłowości w napieciu miesniowym. Wiesz co, pierwszy raz o tym słyszę, może coś w tym jest, ale jakoś mnie to nie przekonuje. Problemy z napięciem mięśniowym najczęściej można wyłapać w pierwszych tygodniach życia, a przecież chodzimy do lekarzy na wizyty patronażowe, szczepienia itd., więc lekarka badając dziecko wyłapałaby takie problemy. A wkładanie do buzi łapek zaczyna się pod koniec 2mż, więc późno jak na wyłapanie napięcia mięśniowego. Ja osobiście nie zamierzam się tym przejmować, bo nie widzę związku między 2 łapkami w buzi a napięciem mięśniowym. Ale jak będziesz u lekarza z tym układaniem bioderka w prawo, to zapytaj o tę zależność. Ciekawe czy w ogóle o niej słyszał. Werka, link o podnoszeniu dziecka zawiesza mi laptop :(. Ale skopiowałam go i spróbuję jeszcze wieczorem otworzyć, bo jestem ciekawa co tam jest. monika1709 Czytalam ze powinno dzieciom do lat 2podawac wit.d oraz kwasy dha (najpierw same jemy by z nlekiem podac a pozniej kapsulki)co wy na to?jak planujecie robic lub mamusie ktore maja starsze dzirciaczki jaj robilyscie? To do kiedy podawać wit. D jest sprawą dyskusyjną, i z tego co widzę zależy też od regionu Polski. U nas zaleca się podawanie wit. D do…18rż. Tak teraz jest, a co będą zalecać za kilka lat to zobaczymy ;). Ja swoim starszakom podaję 1 kroplę wit. D, oczywiście jak nie zapomnę, hehe ;). Jasiek do 6mż. też ma dostawać 1 kroplę, a po 6mż. będzie ustalone nowe dawkowanie, uzależnione to będzie od jego wagi, tego co je i pije. Natomiast co do kawasów dha, to ja nie podaję. Nie widzę takiej potrzeby, bo u nas jest urozmaicone (i mam nadzieję zdrowe) odżywianie, i np. rybkę na obiad jemy min. raz w tygodniu, a oprócz tego są rybki w puszkach, wędzone itp. ;). Obaj synowie – uwaga chwalę się - mają inteligencję powyżej przeciętnej, kwasów dha nie łykali, więc nie mam wyrzutów sumienia, że czegoś im nie daję do łykania ;)
-
Beacia, ostatecznie jedziemy do Istebnej :). Miała być Białka Tatrzańska, ale doszło do zamieszania z rezerwacją i choć to potem odkręcono (z nawiązką dla nas), to już było za późno, bo gdzie indziej zrobiłam rezerwację. Bardzo się cieszę, że jednak udało się zaplanować wakacje rodzinne z Jasiem :)) A Twoja mama daleko od Was mieszka? I. nie mógłby być Wami? Pewnie nie dostał urlopu? Może mama Cię zaskoczy i będzie całkiem miło :)
-
Coś wyjątkowego http://www.popularnie.pl/cud-narodzin/ I piękne zdanie: "Czasem ludzkie ciepło i dobroć jest najlepszym lekiem. Szczególnie widoczne jest to, gdy dwoje ludzi łączy wyjątkowa więź".
-
Beacia, fajnie, że się tak rozpisałaś (jak Monika wcześniej), dobrze, że jednak pół nocy Ci to nie zajęło ;) Z babciami i słodyczami niestety tak to już jest. Pozostaje pilnować i tłumaczyć, by dzieciom nie dawały takich słodyczy, ale czasem jak grochem o ścianę… Piękną miałaś chwilę z głośnym zaśmianiem się Iśki :), ja nie mogę się tego doczekać, ale i tak się cieszę, że Jaś się dużo uśmiecha i możemy też fajnie sobie "porozmawiać", ja się wtedy cała rozpływam :)). Dobrze, że mam tego trzeciego syneczka, bo już zapomniałam jak to fajnie jest z takimi maleństwami :)). I teraz tak szczególnie doceniam i cieszę się tymi chwilami, bo już wiem że są po raz ostatni ;) Ja @ też jeszcze nie mam i dla mnie też w ogóle mogłoby jej nie być :p Te podkładki pod nóżki łóżeczka to jakieś specjalne do tego celu?
-
Monika, no pechowo z tą zimną pogodą, ale może wrzesień będzie ciepły :). Ja chcę ładną pogodę od niedzieli, bo wyjeżdżamy na rodzinne wakacje (aż na parę dni, ale zawsze coś) i nie chciałabym deszczowej pogody. Choć w razie wu w hotelu będzie co robić ;)
-
Jaś po wizycie w przychodni miał samopoczucie takie jak zwykle, więc i to szczepienie na szczęście w żaden sposób nie wpłynęło na niego negatywnie. Następne szczepienie pod koniec września (druga dawka 5w1). Ancia, a masz już nowego gina w zanadrzu? Biedny Kubuś po szczepieniu :(, dobrze, że ciężkie chwile już za Wami. Ania, zgadza się – „trzeba przetestowac i sprawdzic na naszym maluszku, jednym sie przyjmie, innym nie”. Ja do użycia nawet „na próbę” staram się wybierać produkty jak najmniej chemiczne. Blan, moje starszaki też chodziły do żłobka i nie szczepiłam ich na rotawirusy z powodów, o których pisałam wcześniej. Chyba każde dziecko przechodzi przez biegunkę, ale nie każda biegunka jest rotawirusem. Faktycznie trochę za dużo się martwisz ;), ale to zupełnie normalne, w końcu chcemy dla dzieci jak najlepiej, staramy się niczego nie przeoczyć i w niczym im nie zaszkodzić. Ale ważne, by nie dać się zwariować i najlepiej wypracować swoje własne podejście, bo to w końcu nasze dzieci są :) Powodzenia w niejedzeniu słodyczy :). Ponoć najtrudniejsze są pierwsze 2 dni, a potem jest już łatwiej ;) Blania, ten piękny wieczór u Ciebie, to w sensie słońca, czy w sensie tego kieliszka na stole ;)? U mnie była koleżanka (zamawiałyśmy przez internet książki dla naszych synków) i K. nalał nam Amaretto, mniam :))). Też miałam piękny wieczór . Chyba poproszę o jeszcze jeden kieliszek ;)
-
Werka, z tego co widzę to Jasiek wkłada do buzi jedną piąstkę i chyba prawą, nie kojarzę żeby wkładał dwie. W sumie nie ma to dla mnie znaczenia, że akurat tylko jedną piąstkę i akurat prawą. A to ważne? Pilnuję tylko by nie wkładał sobie samego kciuka do buzi. A produkcja śliny jest u niego już od jakiegoś czasu, ale po brodzie jeszcze mu się nie leje, z czego się cieszę Z bioderkami Maksia nie wiem czy to jest ok, ale też by mnie to zaniepokoiło, bo może ma to związek z napięciem mięśniowym? Jesteście już po usg bioderek? Wtedy można by o to dopytać. A jak nie, to na najbliższym szczepieniu powiedz o tym pediatrze. Dianeczka, zwykła podusia nic nie da w przypadku refluksu, bo nawet na logikę, główka jest tak ciężka, że „wbija” się w poduszkę i dalej leży tak płasko jak reszta ciała, a tu chodzi o to, by główka była wyżej niż brzuszek. Lekarz o tym nie mówił? Dla dziecka najlepsza będzie poduszka-klin, tak wygląda http://r.twenga.pl/g3.php?pg=VDs1MjE3MDE1MzAzNDAzMDIzMDg5OzE5Nzg2O2h0dHA6Ly93d3cuYmFqa293YWNoYXRrYS5wbC9QT0RVU1pLQS1LTElOLUFOVFlSRUZMVUtTWUpOWS02MC0zNi04LWNtLWZpcm15LVZJVE1BVC80NjAzLztjYzY5NmIyMWRiZTI3ODRiZTk0MzMxYzNjODk2OTY1Yg%3D%3D&dac=1 A jak nie chcesz kasy wydawać, to wystarczy podnieść łóżeczko od strony główki podkładając pod nóżki np. książki. Z kropelkami na wzdęcia/kolki, to czasem jest tak, że jedne nie działają a inne tak. Możesz spróbować zmienić Esputicon na inny i zobaczyć czy będzie poprawa. Dobrze, że płucka Zuzi ok, niech teraz jeszcze ładnie zjada i ładnie przybiera na wadze :)
-
Cześć Dziewczyny :) U nas dziś pada i pada. W ten deszcz musiałam wyjść z Jasiem na szczepienie, na szczęście nie mamy daleko do przychodni, bo jest w sąsiednim bloku . Nawet miałam pomysł, by iść bez wózka tylko z Jaśkiem na rękach, ale jednak wózkiem wygodniej. Folia przeciwdeszczowa po raz pierwszy się przydała :). Jasiek waży 5.740 g, jest zdrowy, więc został zaszczepiony na żółtaczkę. Wkłucia nawet nie poczuł, bo cały czas uśmiechał się do pielęgniarki :) Co do jego zielonych qp, to lekarka powiedziała, że jeśli by ich dużo robił, to oznaczałoby to infekcję, a że robi 1 dziennie (czasem 2) to może być oznaka alergii. Przez miesiąc mam Jaśkowi podawać Dicoflor30 w kropelkach, jak po miesiącu dalej qpy będą zielone, to przejdziemy na mleko HA. Sama jestem ciekawa czy do tego czasu qpy się unormują w kolorze i konsystencji. Bia, Jaśka od początku kąpię w żelu Hipp Baby Sanft (od 1-go dnia życia). O kosmetykach do kąpania (i nie tylko) polecam fajną stronkę http://www.srokao.pl/2011/06/analiza-kosmetyki-dzieciece-kapiel.html Z uśmiechami to Jasiek też wydaje dźwięki (tak rozmawia z nami), a czasami tylko się uśmiecha :). Strasznie mnie to rozczula :) Blania, fajnie, że u Was zielone qpy już przeminęły, ciekawe czy u Jasia też tak będzie, oby! Ania, ja do prania używam kapsułek w żelu. Na razie 2 razy w nich prałam rzeczy Jaska, nic mu po nich nie jest, więc dalej będę prać, tylko muszę też dokończyć proszek Lovela, bo jeszcze to trochę mi go zostało ;). A kapsułki mam Vizira, bo tylko z tej firmy znalazłam Sensitive. Kia, dawno Cię nie było, fajnie że się odezwałaś :) Emwro, Jasiek leżąc na brzuszku też leniwie podnosi swoją główkę, choć z każdym dniem coraz lepiej mu to wychodzi (wg lekarki jest ok), ale już będąc na rękach główkę trzyma prosto i coraz sztywniej :). Do leżenia na brzuszku siłą go nie zmuszam, bo nie lubi ;), za to uwielbia oglądać świat właśnie w pozycji pionowej. Tak mięśnie też się wzmacniają :), choć staram się nie za często go tak nosić, bo kręgosłup jeszcze na to całkiem nie jest gotowy. Z porannymi qpami niezłe przygody . Jak taki armagedon masz codziennie rano, to zakładaj mu takie ubranko, którego nie trzeba ściągać przez główkę ;) Dobrze, że idziecie do alergologa, bo skóra D. rzeczywiście nie wygląda za ciekawie :(. Daj znać po wizycie. A Ty jesteś na diecie czy jesz wszystko? Beacia, a co Ciebie tak długo nie było? Już myślałam, że na wakacje pojechaliście ;)
-
Dziewczyny na mm, czy u Was któreś dziecko robi zielone qpy? Jasiek od kilku dni robi zielone i śmierdzące qpy i ma śmierdzące bączki. Qpy najpierw miały normalną konsystencję, a teraz są takie rzadsze. Sorki za dosadny opis. Nie wiem na co zwalić, bo mleko ma ciągle to samo, pije też to samo, nic nowego mu nie doszło nie licząc raz mineralnej. Mam nadzieję, że nie oznacza to alergii :(
-
Kasia, Bia, o suwaczkach jak je zrobić, to tu fajnie jest opisane http://forum.parenting.pl/rady-i-porady/2050,jak-zrobic-suwaczek
-
Witam wieczorową porą :) Wczoraj ja miałam wyjście, a dziś K., ale już wrócił, to dobrze, bo nie lubię iść spać, gdy jeszcze go nie ma w domu ;) U nas dziś połowę dnia lało, na szczęście w drugie połowie pogoda się poprawiła i poszliśmy na podwójny spacer, bo była jeszcze moja siostra z synkiem :) Marcosia, fajnie, że masz taką kieszonkę na folię. W sumie ja też mam kieszonkę w gondoli, ale nie wiem czy ta folia by się tam zmieściła. Póki co, to do tej kieszonki wkładam chusteczki i komórkę :) Praca - z mężem pracowalibyście w tej samej firmie? A Jasiowi w tych spodniach nie było chłodno w nóżki, nogawki tylko na zdjęciu wyszły tak szerokie ;), ale są tak długie, że całe stópki zasłaniają ;) Cyranka, super, że masz już suwaczek :) A Mały na pewno się najada skoro tak sporo przybrał, nie masz się co martwić niedojadaniem ;) A propos teściowej, to była u mnie siostra i opowiadała jak teściowa ciągle jej zwracała uwagę na działce (przez tydzień działkowała z teściami). Uśmiałam się zwłaszcza z tego, że jednego dnia teściowa jej mówi „co tak mało mu zupy dajesz”, a następnego „co tak dużo zupy mu lejesz” . Można paść i ten przykład pokazuje, że niektórym teściowym nie da się dogodzić Dianeczka, a Mała leży na takiej specjalnej podusi (takiej trójkątnej) czy zwykłej? Ania, jak Filipkowi coś siedzi w nosku, to kładź go na brzuszku jak najczęściej, a do noska na ten moment starczy sól fizjologiczna albo woda morska. Fajny na katar jest też Euphorbium, to bezpieczny preparat homeopatyczny do noska. Kasia, dobrze, że Mała nadrobiła qpy, bo już nie musisz się martwić :) Monika, rzeczywiście od palenia węglem się odchodzi, bo szkodzi powietrzu. W Krakowie jest teraz wielka akcja wymiany pieców węglowych na ekologiczne, bo mamy straszny smog w mieście, a piece węglowe się do tego mocno przyczyniają. A ze szczepieniami, to nie chodzi o to, by kogoś przekonać do takiego a nie innego szczepienia, tylko by samemu być do takiego a nie innego szczepienia przekonanym ;) Bia, Jaś ma chyba taki normalny odruch ssania, nie powiedziałabym, że jest silny, ale smoczek go uspakaja, używa go w sumie przez jakąś 1/3 dnia, na nockę go nie potrzebuje. Starszaki smoczka nie załapały, dlatego Jaś nas smoczkiem zaskoczył ;) Mnie znad spodni brzuch trochę się „wylał”, ale luźna bluzka to zatuszowała ;) Co do sukienek, to nie wiem w jakich gustujesz ;), ja te ostatnie kupiłam w Carry (1) i w C@A (3). Miałam jeszcze w Reserved upatrzoną wcześniej taką z cienkiego dżinsu, ale na tych ostatnich zakupach tam nie dotarliśmy, bo już czas nas gonił, ale muszę mieć tę sukienkę, mam nadzieję, że jeszcze tam na mnie będzie czekać Blania, dobrze, że po "przeziębieniu" ani śladu :) Co do smoczka i wady zgryzu, to raczej grozi ona dzieciom, które długo ssą smoczka czy piją z butelki ze smoczkiem. Długo to jest min. 3 lata i więcej. I nie 100% dzieci ma wtedy wadę zgryzu, choć zdecydowana większość. A Jasiek tak długo na pewno nie będzie miał smoczka ;)
-