-
Postów
1,054 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
9
Treść opublikowana przez Dziubala
-
inga Tak samo nie ma znaczenia, moim zdaniem, czy dziecko jest karmione mm czy kp przy tej magicznej więzi. Więź się rodzi niezależnie od sposobu karmienia, rodzi się z czułości którą wzajemnie sobie okazujemy w trakcie karmienia, z poczucia bezpieczeństwa które zapewniamy dziecku dając pewność, że jesteśmy kiedy nas potrzebuje, a potrzebuje nas najbardziej gdy jest głodne. Ja bardzo lubię ten czas, tylko dla nas kiedy się karmimy i gdybym karmiła butelką to też zadbałabym o wygodę, nastrój itd.:) Dzięki Inga, właśnie o tym chciałam napisać. monika1709 czasem mam ochote podac ta butle i miec spokoj ale sobie tlumacze ze to minie no to juz 4m.tak sobie tlumacze:) No i mam nadzieje ze bedzie tak jak pisza wszedzie o kp,o tych korzysciach dla dziecka, wtedy widze ten sens nie przespanych nocek,jest jakas motywacja heheh:) Chociaz teraz chyba nie wyobrazam sobie ze moglabym inaczej,jednak czuje ta wiez o ktorej tak pisza ,wiadomo ze przy butelce tez ona jest ale to nie to samo bynajmniej dla mnie. Ale jak pisze juz nie dlugo i te nocki sie wydluza:) Jak Mały będzie starszy, to zobaczysz, że korzyści kp są takie same jak mm ;) Werka83 Monika - tez tak sobie tlumacze z tym kp. Jeszcze 3 miesiące mogę się poświęcić. Wierzę we wlasciwosci mleka z piersi, chociaż nie neguje mm. Tez czuję ta więź z małym jak karmię, ale pewnie karmiac z butelki w jakis sposob mozna ją stworzyc (chociaz u mnie butlę podawal mąż hehe) ~mamuśka738 Też uważam że ta wieź z kp jest bezcenna i mimo ze padam na twarz to zamierzam rok karmić :) Inga bardzo ładnie ujęła to w słowa, ale ja też chciałam coś od siebie dodać. Nie wiem skąd się to wzięło, ale najczęściej mamy kp piszą o więzi, a przecież KAŻDA z nas odczuwa taką więź i każda na swój sposób. Dlatego nie zgodzę się co do tego, że tylko przy kp jest więź z dzieckiem. Więź z dzieckiem rodzi się w naszych umysłach i sercach, więc to nie sposób karmienia determinuje taką więź, tylko nasza miłość, przywiązanie, czułość itd. Jeśli po kilku tygodniach nie zauważamy większego niż w dniu narodzin przywiązania do swojego dziecka i nie czujemy się komfortowo w roli mamy lub jeśli mamy poczucie dystansu i żalu do dziecka, to takiej więzi nie będziemy miały. Wiele jest matek, które karmią piersią, bo nie mają wyjścia, bo muszą, nie czują się komfortowo w takiej sytuacji, nie lubią kp, itd. i czy w takiej sytuacji można powiedzieć, że rodzi im się więź z dzieckiem? Nie! A przecież karmią piersią. Więź to jest takie uczucie mocnego przywiązania do dziecka, ale trzeba dziecko mieć, by to uczucie zrozumieć. Dzięki niemu okazujemy naszym maleństwom miłość i czułość, nie zawahałybyśmy się rzucić się pod koła ciężarówki, by je uratować. U niektórych rodziców uczucie to pojawia się w pierwszych dniach, a nawet minutach po urodzeniu dziecka, a u innych może to potrwać trochę dłużej. Rodzice, którzy np. z powodów zdrowotnych rozdzieleni zostali z dzieckiem na pewien czas tuż po porodzie lub rodzice adoptujący kilkutygodniowe, a nawet kilkumiesięczne dziecko, także mogą nawiązać niezwykle bliską i pełną miłości więź ze swoją pociechą. Ważne by nie tylko zaspokajać podstawowe potrzeby malucha, ale też często go przytulać, wtedy nie ucierpi on z powodu braku silnej więzi. Bo ta więź umacnia się nie tylko poprzez karmienie, ale gdy poznajemy się lepiej i nauczymy się czerpać radość ze swojej obecności, to nasze uczucia będą się coraz bardziej pogłębiać. A każda z nas, gdy dziecko po raz pierwszy (i każdy następny raz też) uśmiechnęło się do nas, to czułyśmy i czujemy, że wypełnia nas nieopisana miłość, radość i czułość do naszego maleństwa. Tak właśnie tworzy się więź. W ogóle to jak czytam o tej „więzi” matek kp piersią, to czuję taki rodzaj „wywyższenia się” nad matkami karmiącymi mm, podobnie jak matki, które urodziły sn czują pewną „wyższość” nad tymi co miały cc. I nie chodzi o to, że 100% osób tak ma, ale spora część. I osobiście ani mnie to grzeje ani ziębi ;), ale piszę o tym, bo widzę jak wiele matek karmiących mm, czy mających cc, cierpi na swego rodzaju kompleks, bo nie czują się 100% matkami. A zupełnie niepotrzebnie. Bo jak już pisałam wiele razy - nie sposób rodzenia ani karmienia decyduje o tym jakimi jesteśmy matkami. Trochę chaotycznie, ale za późno wzięłam się za pisanie o tym. Nie wszystko też napisałam co chciałam, bo już byłby za długi ten post, a i tak już jest spory ;) Kochajmy nasze Szkraby i dawajmy im to zawsze odczuć, a będzie to procentowało na przyszłość :) Dobranoc :)
-
Ja jeszcze piszę posta odnośnie więzi i kp. Zaraz wstawię i idę spać, bo już północ. Jednak nie zdążyłam pójść spać przed północą, ale teraz adrenalina ciut mi podskoczyła, więc i tak bym nie zasnęła ;)
-
Werka, dobrze że poszłaś, teraz wiesz na czym stoicie i co dalej robić. Intuicja matczyna jest niesamowita :). Powodzenia na rehabilitacji, życzę szybkich efektów. Buziaki dla Maksia! Beacia, ja też włosy mam ogólnie proste, ale przez to, że są bardzo gęste, to się puszą po myciu, czego nie lubię ;). Po prostownicy (ja prawie nie używam, ale u fryzjera zawsze) mam mega proste i bardzo mi się takie podobają :). Kusi mnie to keratynowe prostowanie, może na imieniny sobie zrobię w ramach prezentu
-
Monika, w szpitalu dawali te kilka kropel herbaty, bo może nie mieli nic innego ;). Ja wszędzie (szpital, pediatra, koleżanki, net) słyszałam, żeby dzieciom tych zwykłych czarnych herbatek nie dawać. Moje starszaki w ogóle tej herbaty nie piją . Tzn. w domu nie piją, ale jak chodzili do przedszkola to tam pili ;). A np. w żłobku tej zwykłej herbaty nie było, co mnie wtedy miło zaskoczyło :) Bia, haha, ale wkręciłaś AJ Beacia, w tym roku szkolnym jest siedem klas I, to rekord. A szkoła mała (bez gimnazjum), i dodatkowych sal klasowych nie było więc musieli wprowadzić II zmiany. I masz rację, dzięki Jasiowi już mnie kojarzą, a raptem byłam z nim dopiero drugi raz. Jasiek super czaruje innych, ktoś do niego zagaduje, on po swojemu odpowiada i uśmiecha się od ucha do ucha, aż ja sama się przy tym rozczulam, a co dopiero inni ;). Aż szkoda, że dzieci tak szybko rosną, bo najbardziej czarusiowe są właśnie takie bobaski :)
-
Lubię się kąpać, ale nie lubię włosów myć. Też tak macie? Najchętniej chodziłabym do fryzjera co drugi dzień, żeby mi włosy umył A propos fryzjera (dołączył do salonu kosmetycznego w bloku obok) robiła któraś z Was prostowanie keratynowe?
-
beaciaW Dziubala - nooo, ode mnie też samych najlepszości! Dziękuję :* beaciaW Monika - nie wierzę że idziesz To pakowanie to na pewno warte głębszego przemyślenia, raz że trochę trzeba zmieścić, dwa żeby nie było za ciężkie... Chyba bym się na jakiś większy plecak zdecydowała, zawsze to ręce zostają wolne... Ja bym chyba tak spakowała, żeby ta torba czy plecak zmieścił się w koszu pod wózkiem :) Idę pod prysznic i jeszcze muszę włosy umyć, ale jeszcze tu zaglądnę :)
-
Ania, niestety qpki nadal bez zmian, w dodatku przez ten probiotyk Dicoflor robi je co drugi i wcale nie są przez to zbite. Ze 2 razy w tej zieleni było widać trochę żółci, ale to za mało. Zobaczymy, co będzie przez kolejne 3 tygodnie. A w związku ze szkołą muszę Jasiowi zmienić porę spacerów i tym samym karmienia. Przy okazji odbierania mojego pierwszoklasisty robimy potem wspólnie spacerek, zakupy, i tak nam leci 2h-2,5h. Nie wiem jak będzie jak jeszcze bardziej się ochłodzi. I jeszcze sprawę komplikuje to, że Maciuś trzy razy ma na rano, a dwa razy na popołudnie. Ale jakoś damy radę, tylko jednak muszę mieć nosidełko, bo jak będą deszczowe dni, to wolę na szybko Jasia włożyć w nosidełko niż tarabanić się wózkiem. Z logistyką mam na razie tak, że na rano K. odprowadza a ja przyprowadzam, a jak będzie miał na popołudnie, to ja zaprowadzam i przyprowadzam. Przynajmniej tak na początek będzie, a zobaczymy czy za parę tygodni tak samo będzie. I zawsze z Jasiem chodzę, robi za atrakcję w szkole Dziękuję za życzenia :*, a miałam w sobotę ;) Fajnie, że Filipek je już regularnie co 3h, pamiętam jak chciałaś, żeby tak jadł, a z drugiej strony nie chciałaś mu odmawiać jedzenia i karmiłaś na żądanie. Jak widać można dziecko wyregulować :) Ania92 Mela: czyli zaparzyc np torebke rumianku i taka mocna podawac czy rozcienczona? Ja nie Mela, ale napiszę Ci jak ja robię. Zaparzam torebkę rumianku w kubku (ilość wody i czas parzenia wg opisu na opakowaniu), a potem ten rumianek wlewam do jego butelki pół na pół z ciepłą wodą, bo Jasiek musi mieć ciepłe picie ;) beaciaW Oooo, Dziubala zaczyna Hahahaha Jak będę częściej zaglądać to posty będą krótsze . No ale postaram się krócej i mniej pisać, może np. od jutra ;) Monika, dzięki za życzenia :). A urodziny kolejny raz z rzędu 18-te , więc nie ma się czym chwalić
-
Mela, powodzenia na udrażnianiu kanalików, oby szybko było widać efekty u Liwii. Super, że dzieci znajomych tak ładnie się zajęły Liwią, a to, że chciały, żeby im mama takiego dzidziusia urodziła to mnie nie dziwi, też słyszę takie teksty. Dzieci są kapitalne Marcosia, śliczne fotki Gosi, w tym misiu wygląda cudnie :) Justynuśka, fajnie, że się odezwałaś :). Mała dużo Ci je, moim zdaniem, hehe. Ja bym się bała takiemu maleństwu dać 240ml. Tyle u mnie to Starszak zjadał jak miał ponad rok, a ten Średni max. miał 210ml, ciekawe ile będzie miał najmłodszy ;). No ale nie ma co porównywać, bo co dziecko to obyczaj :). A ile waży Oliwka? Blania, fajnie, że dałaś radę odpisać, ale uśmiałam się, że brakło miejsca na posta, haha A Jasiek spał od ok. 20.00 do 4.00, więc całkiem fajnie, grzeczne dziecko Nie wiem dlaczego przy tej pierwszej @ nie można używać tamponów. Na wizycie u gina i ginki będę dopiero w styczniu, więc jak nie zapomnę to dopytam, a jak Ty wcześniej się dowiesz to napisz, bo ciekawa jestem ;) Ja po nocno-forumowym szaleństwie raczej nie pospałam, bo trudno w ciągu 5h z przerwą na karmienie się wyspać, ale nawet nie wstawało mi się tragicznie. Dziś idę spać przed północą beaciaW Śmieszy mnie to, że jak usłyszał jak mówię do niej "powiedz mama, ma ma" itp. to z desperacją powtarza jej "tata, ta ta" Haha, my już to przerabialiśmy, bo rywalizujemy z K. o to czy Jaś powie tata czy mama. I jakiś czas temu K. uparcie tłumaczył Jasiowi, że ma mówić "tata, ta-ta", a Jaś mu tak fajnie odpowiadał egu, ału, yhm. Padałam ze śmiechu, strasznie żałuję, że tego nie nagrałam. Pati, tak, może płakać jeszcze bez łez. Jaś jak miał 5,5 tygodnia (zapisałam sobie to wydarzenie ;)) to przy płaczu uronił dosłownie 1 łezkę, i tak co kilka dni widać było tylko 1 łezkę, a od kilku dni już jest parę łezek (ale dziwne słowo, nie wiem czy poprawne?). Aż dziwne będzie gdy się rozpłacze w któryś dzień i cały zaleje się łzami ;)
-
Monika, na koniec dnia mam mało energii, naprawdę, czasem padam o 21.00 ;). Ale jak coś chcę zrobić (mam motto: co masz zrobić dziś, to zrób dziś ), to energii prawie zawsze się co nieco wykrzesi ;) Inga, u nas podnoszenie główki też oporne, mimo podkładania łokci, ale to kwestia czasu i główka lada dzień będzie na długo w górze :). Ważne by jak najczęściej kłaść bobaski na brzuszku, o czym ja zapominam ;) A męża masz superowego, może być przykładem dla innych :) Beacia, dobry pomysł z nagrywaniem :). Też muszę nagrać jak Jaś rozmawia, bo to jest przesłodkie :))) Z tym programem do zdjęć, to sobie odpuszczę, bo specjalnie zakładać konto to już za dużo ;) Bia - dresiarska glizda . Pięknie główkę trzyma :). Mój Jaś też tak podparty leży na brzuszku, ale tak ładnie główki jeszcze nie trzyma. Tzn. dziś jeszcze nie trzymał, ale może jutro albo pojutrze mnie zaskoczy Ania, ja nie dodaję niczego na smaczek. Dla Jasia ważne by było to ciepłe picie (zimnego upije tylko łyk i koniec ;)). Do picia dostaje więc ciepłe picie i wtedy mu obojętne czy to będzie ciepła sama woda czy herbatka rumiankowa. Sporadycznie podaję koperkową. Czytałam jeszcze, że można podać miętę. Herbaty normalnej bym nie podawała, bo zawiera teinę, która działa na dzieci tak jak na nas kofeina. I na tym etapie nie podawałabym picia na słodko, żeby mu kubeczków smakowych nie przyzwyczajać ;). A Filipek nic nie chce pić? MagW, witaj na Czerwcówkach, fajnie, że się ujawniłaś :) Ale miałaś stresującą końcówkę ciąży, współczuję. Zaskoczyło mnie, że od razu cc Ci nie zrobili skoro tyle krwi poleciało i miałaś tak wysokie ciśnienie. Najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło. Błąd z logowaniem, hmm, może nie masz założonego konta na Parentingu? Nie wiem co poradzić na problem qpkowy, bo mój Jaś na mm i takich problemów śluzowych nie mamy, ale może inne mamy kp podpowiedzą :) cdn.
-
Dobry wieczór :) Dziś zaglądam wcześniej, bo planuję przed północą być w łóżku, powinno mi się udać Ciekawe o której Jaś się obudzi, bo jadł o 18.00, o 19.00 miał kąpanie (w środy ma wcześniej, bo K, jeździ na piłkę), a jak o 20.00 chciałam mu dać mniejszą porcję mleka (bo 3h nie minęły), żeby na głodka zasnął, to jednak okazało się, że już śpi U Was też już tak zimno? Słyszałam, że w weekend ma być kolejne ochłodzenie, normalnie jesień mamy :(
-
O rany, już prawie 1.3o, ale czas tu szybko leci! Zmykam do łóżka, bo o 6.45 muszę wstać, a po drodze będzie pobudka na karmienie. Jutro jak dam rady i nie zapomnę, to odniosę się jeszcze do kp i "więzi". Dobrej nocki :)
-
monika1709 Dziubala-mam kola wielkie i dmuchane wiec mowisz ze na piach da rade:) Mowie dla mnie to pierwsza taka wyprawa temu sie boje co innego jak mialabym auto wtedy mialabym wszystko co potrzeba i jeszcze troche a tu jednak musze wziasc wszystko co nie zbedne i najlepiej minimum:) Wielkie koła dadzą radę na piasku :). Jeździliśmy z chłopakami nad nasze morze i wózek-gondola dawał radę na piasku, a mała spacerówka już nie i trzeba było ją tak jakby ciągnąć. Też bym się bała sama pojechać pociągiem na wyprawę z wózkiem z tak małym dzieckiem, ale będziesz z koleżankami więc będzie raźniej :) Powodzenia z pakowaniem ;)
-
Monika, no zdziwią się dziewczyny, a może właśnie się nie zdziwią, haha. Jednak nie zaskoczyłam Beaci A co do butków, to nie zobaczysz, że kręci stópkami, bo ma je skrępowane sztywnymi butkami ;). Wiesz, każda mama robi jak uważa :), ja napisałam swoje zdanie :)
-
Monika, nie znam sytuacji i nie wiem jak to od środka wygląda, ale pozory często mylą. Jak jest tak jak piszesz, to szkoda tego chłopca, a zwłaszcza tego, że tak późno biduś chodzi spać, a ja na to jestem wyczulona. To, że się moczy to też straszne :(, bo będzie miał kompleksy w szkole. Rodzice koniecznie powinni coś z tym zrobić. A kultura, to może nie jest tak, że teraz go uczą, tylko może zaczęli większy nacisk na to kłaść. Oby się w szkole odnalazł!
-
Monika, super pomysł z babskim weekendem! Jedź z babami, dobrze Ci to zrobi :). A wózek najlepiej mieć spacerowy, taki który zajmuje mało miejsca i rozkłada się do leżenia na płasko. A na samą plażę, to z wózkiem możesz podjechać ile się da, a potem użyć nosidełka :). A jakbyś brała gondolę z dużymi kółkami, to na plażę wjedziesz (wiem to z własnego doświadczenia ;)). Tak czy owak na pewno coś wymyślisz i sobie poradzisz :) Beacia, Iśka cudnie wygląda w tych panterkowych botkach :) Blania, dobra robota z palnikiem, zdolna jesteś, brawo! Ania92 Dzis ruszają wszędzie nowe sezony programów, zawsze lubiłam ogladac wieczorami, ciekawe jak to bedzie teraz, jak czas pozwoli ;) obowiązkowo musze oglądac Pierwszą miłość i the voice of poland z resztą sie zobaczy a jak to jest u Was? :) Ja ogólnie oglądałam mało TV, wyszłoby na to, że od niedzieli do wtorku , w sumie 3 seriale: „M jak miłość” , „Prawo Agaty”, „Lekarze” i jak trafię to „Ranczo”. Jak będzie teraz to zobaczymy ;). Z programów rozrywkowych to "Twoja twarz brzmi znajomo" i "Mam talent". Oprócz tego lubię oglądać Wiadomości/Fakty/Wydarzenia. Werka83 Dziewczyny, czy jak kładziecie maluchy na brzuchu to one Wam pelzaja? Moj trochę jakby do przodu się przemieszcza i wokol wlasnej osi? Martwi mnie to. Nie bierze też lewej rączki do buzi. Jaś nie pełza jeszcze, zresztą ciągle nie lubi leżenia na brzuchu. Za to jak leży na plecach to się odpycha nogami i obraca się wokół własnej osi Dobrze, że pójdziesz do neurologa, bo dowiesz się co z tą rączką. monika1709 Marta-nie pocieszylas mnie ,nam nadzieje ze moj jednak da mi pozniej pospac :) bo inaczej nie bede miala sile na drugie dziecko :)a chcialabym tak za 2-3lata :) To ja Cię pocieszę :) U mnie chłopaki przestały się budzić w nocy tak ostatecznie ok. 2 rż. :). Jeść w nocy przestali mając 6 m-cy, potem czasem w nocy tylko pili, ale już od 1,5-2l. przesypiali nocki, im starsi byli, tym częstsze takie nocki były. A właśnie tak od 2rż. sielanka dla rodziców Ania, co do przybierania na wadze, to ja od dawna słyszałam, że dziecko powinno przybierać na wadze od 0,5-1 kg na miesiąc, ale najczęściej ok. 1 kg i mówi się wtedy, że przybiera książkowo. Twoja ciocia mówi o 700g mnie się wydaje, że to mało, ale pomyślałam, że może teraz są inne wytyczne. Trafiłam na taki artykuł http://www.benc.pl/czytelnia/225/przyrost-wagi-u-niemowlecia/ i tu napisali, że „(…) Przyjmuje się, że prawidłowo rozwijające się dziecko powinno przybrać na wadze 800-1200 g/m-c w ciągu pierwszych trzech miesięcy życia. Nie jest to jednak reguła, gdyż niektóre noworodki przybierają nawet 2000 g/m-c, a inne zaledwie 500 g/m-c (...)”. I kto ma rację? Mamuśka, zazdroszczę masażu, też o nim marzę, zwłaszcza od kilku dni, bo pod koniec dnia strasznie bolą mnie plecy, aż mam wrażenie, że ogień mnie parzy w środku kręgosłupa. Jaki masaż miałaś? A na matę nie jest za wcześnie, choć może zależy jaką się ma matę (ja mam taką od 0-10m). Jaś jak leży na tej macie na pleckach i ma nad sobą te pałąki z wiszącymi zabawkami, to uwielbia w nie uderzać, chwytanie też go bardzo go interesuje, jak pociągnie to puszcza i czasem tak się trochę przestraszy tego hałasu, ale chyba mu się to podoba, bo robi tak kilka razy . I czasem się śmieje sam do siebie, że taki hałas robi . Słodki widok :)) Marta, zdrówka dla Alusi! Szkoda, że ja tak wzięło na początku roku szkolnego. Niech się szybko wykuruje. Bia Wasze Dzieciaczki też wkładają piąstki do buzi, gdy są głodne, czy też w innych sytuacjach? Jak u Beaci, Jaś też wsuwa i memle piąstki namiętnie niezależnie od stanu najedzenia. Jak to zauważę, to zamieniam piąstkę na smoczka, ale widzę, że smoczek wtedy mu nie podchodzi, widać rączka lepsza . Ale wyciągam do skutku (max. kilka razy), żeby nie załapał zwłaszcza ssania kciuka.
-
monika1709 A ja wstaje jak chce ,mam bunt w domu nic nie robie. Haha, dobre z tym buntem
-
blania.domanska Jeśli chodzi o spacerówę jak malutki w niej siedział ? wgl siedział czy leżał ? jestem ogromnie ciekawa jak ona wygląda-mogła byś wstawić foto lub link do stronki z nią ? W spacerówce Jasiek leżał na płasko. Na siedzenie zdecydowanie za wcześnie ;) Taką mamy spacerówkę (u nas tym razem niebieska) http://allegro.pl/baby-design-tiny-spacerowka-gratis-mega-zestaw-i4554057835.html Monika, widziałam butki Aaronka, dziecko fajnie w nich wygląda, bo tak dorośle :). Ale ja bym takich butków takiemu maluszkowi nie założyła, to za sztywne obuwie na taki wiek. Dziecko w tym wieku bawi się stópkami, w tym sensie, że nimi wierci, obraca, kręci, w stawach się przekręca itd., a takie sztywne butki krępują stópki uniemożliwiając ruchy stópek, które powinny być nieskrępowane. A chodzenia w butach po domu też nie rozumiem, ale chyba we wszystkich serialach w nich chodzą. Śmieszy mnie jak jest zima i oni w tych kozakach też drałują po domu, masakra! Już z koleżankami na innym wątku przerabiałam temat butów w domu i zaskoczyło mnie, że kilka z nich chodzi w butach po domu i nie wyobraża sobie u kogoś innego by je ściągnąć! A ja nie wyobrażam sobie by ktoś ich nie ściągnął. Choć w sporadycznych przypadkach mówię, by nie ściągać butów, ale to w lecie, gdy jest sucho. Ale jak Jaś będzie raczkował, to nie będzie wyjątków i buty każdy będzie musiął zdjąć ;) beaciaW Mam fioletowy wózek, Iśka zwykle jest ubrana na różowo. I już mnie trafia jak ludzie się pytają czy chłopczyk czy dziewczynka... I to naprawdę nie są sporadyczne sytuacje. Czy Wy ubieracie swoich synków na różowo?? Nie wiem skąd to się bierze... Ja tak miałam przy średnim synku, tylko odpowiednio pytali czy to dziewczynka, mimo ciuszków stricte chłopięcych. Kolory miał absolutnie nie dziewczęce, żadnych różów, fioletów i wzorów dziewczęcych więc te pytania mnie zaskakiwały. Dopiero teściowa mnie oświeciła skąd się to bierze. Mianowicie w dawnych czasach (pokolenie naszych babć i niektórych rodziców) dzieci ubierało się odwrotnie niż teraz, czyli dziewczynki na niebiesko a chłopcy na różowo. Miało to jakiś związek z wiarą katolicką i matką boską, ale już nie pamiętam o co chodziło. Dlatego niektóre babcie jak widzą różowe ubranko to myślą, że to chłopczyk blania.domanska Ja malego klade 19/20:00 i budzi sie 5/6/7 zalezy jak mu czapka stanie Fajny tekst z tą czapką . To Twój czy jakiś regionalizm? ;) Werka83 a dajcie już swoim dzieciom jakieś zabawki rozwojowe? Myślałam o takich grzechotkach w skarpetkach i na rączki. Fajna sprawa. Nie daję. Jedyne co, to teraz ma tę matę tzw. edukacyjną. Ale jak poczytałam kiedyś, że teraz rodzice mają jakiegoś hopsia na punkcie rozwojowych zabawek, to pomyślałam, że to rzeczywiście przesada. Zabawka ma być do zabawy a nie do nauki, bo na to przyjdzie czas. Chyba, że jest konieczność stymulowania dziecka to co innego ;). Ale grzechotki w skarpetach fajna rzecz, choć przydadzą się chyba dopiero jak dzieci zaczną podnosić nóżki. Werka, super karuzelkę ma Maksio. Z pilotem genialne rozwiązanie . Fajny pomysł na prezent :) A co do tego schodka nad blizną, to może Ci znikł nie przez te gacie tylko dlatego, że po prostu schudłaś na brzuchu ;). Mnie jeszcze brzuch nie wrócił do stanu sprzed ciąży i schodek nadal mam ;) Werka83 Dziubala - podziwiam Cię za taki wyjazd. Jestem chyba za mało odważna na takie wyprawy z małym, ale mój nie jest taki spokojny jak Twój. Nie ma co podziwiać ;). Nie ja pierwsza i nie ostatnia. A mój Jaś spokojny tylko chyba w nocy ;) Dianeczka, wow, ile bucików!!! Niezła kolekcja! Będzie Mała miała w czym chodzić :)) Marta, gratuluję Ali udanego debiutu szkolnego. U nas pasowanie na pierwszoklasistów będzie w październiku. A jak przestawiliście Małą na jedzenie co 4 h - 120ml? U nas te 120 ml są co 3h w dzień, w nocy dłuższa przerwa (6-9h). Beacia, dobre wieści po wizycie u chirurga dziecięcego, cieszę się, że z główką Iśki o wiele lepiej :)
-
Monika, jak jesteś nocny marek, to o której rano wstajesz? Karolina, witaj po długiej przerwie :) Super, że problem ropiejących oczek zniknął po masażu kanalików. A co do tych śluzowatych qp Rafałka, to bierze jakieś probiotyki? Ania, a ślub cywilny to w UK czy w PL? Beacia, dzięki za info o programie do zdjęć :*. Instalacja jest chyba jednak za skomplikowana dla mnie, bo nie mogę konta założyć w sklepie :(. Poproszę K., żeby mi w tym pomógł. blania.domanska Miałam napisać Wam apropo Rodzinki.pl (teraz oglądam). uwielbiam ten serial, a ta rodzinka jest dla mnie takim wzorcem. bardzo lubię Ich gadki. Jak Oni rozmawiają z dziećmi , jak ich wychowują. Mimo to ,że nie zarabiają kroci mają piękny dom. Natalia -super się ubiera ! Uwielbiam JĄ ! Też uwielbiamy ten serial. Dlatego właśnie starszaki chciały mieć brata, żeby być jak rodzinka.pl . W zachowaniu serialowych chłopaków czasem widzę swoich synków, czasem nawet jota w jotę Boscy kroci może nie zarabiają, ale ja bym powiedziała, że są bardzo dobrze sytuowani. blania.domanska Ile ważą Wasze pociechy ? Nie wiem ile teraz waży, jak miał 2 m-ce i 3 dni to ważył 5740g. Przybiera po ok. 1 kg z małym hakiem na m-c, więc teraz Jaś ważyłby ok. 6,2 kg. Jest na 50 centylu więc waga idealna Blania, tamponów nie chciałam użyć, bo ginka mówiła, żeby przy pierwszej @ ich nie używać, a nie zapytałam dlaczego. Ja nawet chciałam złamać ten zakaz (kilka h by mi chyba nie zaszkodziło ;)), ale w kilku sklepach, w którym byłam nie było tamponów jakich chciałam. karolinaa Moj Rafalek wazyl 4kg i mierzyl 54cm , a dzis kiedy ma skonczone 2 mieisace, 29 sierpnia skonczyl wazy 6kg. Z groszami , pediatra stwierdzil ze przybral 150 % normy i zamiast jesc to on zre:) ale co mam zrobic kiedy on co 2 h jak z zegarkiem w reku domaga soe jedzenia... Twój Rafałek przybrał książkowo, bo 1 kg na miesiąc w tym wieku, to wymarzona waga, naprawdę. Gdzieś tak do 5-6mż. dzieci tyle przybierają, a potem zaczną stopniowo mniej przybierać (po ok. pół kilo). No ale co lekarz to opinia; ) karolinaa A Wy juz doszlyscie do formy calkowicie? Ja jestem permanentnie zmeczona Ja się czuję rewelacyjnie :). Miałam cc i jestem zachwycona, że od początku błyskawicznie doszłam do siebie :). A zmęczenie pewnie, że bywa, bo nie zawsze uda się wyspać albo dzieci wkurzą ponad miarę . U mnie 3 dzieci, więc też inna sytuacja, ale DR karolinaa Pediatra wlasnje nje powiedzial ze mozd byc to alergia na nabial np, wrecz zalecil mi jesc ,,wiec nie wiem co jest grane Masz do tego lekarza zaufanie? Jest dobry? Jak masz problem z qpkami, z tym co jeść itd. to może wybierz się do alergologa, najlepiej pomoże w tej sytuacji. Ania92 fajnie jest byc rodzina, cudowna rzecz :) Dokładnie! A mieć dziecko i być matką to najwspanialsza rzecz na świecie!!! :)
-
Witam wieczornie i wrześniowo :)) monika1709 Cos dziubala sie nie oddzywa:) chyba ten 1wrzesien ja calkowicie zabral:) Ale po intensywnym dniu jeszcze żyję blania.domanska Dziubala i Tusiaa i Polinka faktycznie się odezwijcie w końcu ! Odzywam się :))) beaciaW Dziubala jak się odezwie to znowu strzeli postem na dwie strony hihih To teraz nie wiem czy Cię zaskoczyć czy nie Myślałam, że weekend miałam intensywny, ale ostatnie 2 dni dały do wiwatu. Musimy się przez szkołę na nowo zorganizować, bo po wakacjach się z deka rozleniwiliśmy . Jasiek ma teraz nowy rytm dnia, nie bardzo mi pasuje, ale nie ma wyjścia, musimy się przestawić, bo młodszego trzeba obowiązkowo zaprowadzać i odbierać ze szkoły (taki wymóg dla I klas). Wczoraj Jasiowi tak się poprzestawiało, że na jedzenie obudził się po północy, czego od chyba 2 m-cy nie robił. Ciekawe jak będzie dziś, zwłaszcza, że Jasiek miał szalone popołudnie, bo u starszaków byli 2 koledzy (bracia), którzy tak byli zachwyceni Jaśkiem, że ciągle go głaskali, a ten młodszy nucił mu kołysanki, smyrał po brzuszku, grzechotał zabawkami i co jakiś czas całował w policzek, aż w szoku byłam, że tyle uczuć mu okazuje. Co za słodki widok :)). Jaś taki szczęśliwy, że "gadał" do nich na okrągło :))) A weekend wykorzystaliśmy na maksa, bo teściowa była u nas i została do wczoraj, więc spokojnie mogłam być z chłopakami na rozpoczęciu roku szkolnego (młodszy miał na 8.00, starszy na 10.30). Choć na początku żałowałam, że zapytałam teściowej czy mogłaby dłużej zostać, bo wzięło ją przeziębienie z chrypą i bałam się o Jasia, ale spoko, nie zaraził się. Zatem jego odporność już była poddana próbie i przeszedł ją pomyślnie :) Korzystając z obecności teściowej mąż z okazji moich urodzin zaprosił mnie do kina, byliśmy na filmie „Dawca pamięci” (taki na ocenę 4) i kupił perfumy, więc jestem zadowolona . Poza tym zrobiliśmy mega zakupy spożywcze (po urlopie w lodówce i szafkach pustki) i szkolne dla dzieci, więc teraz mamy luzik, no prawie, bo jednak trzeba coś dokupywać do szkoły, ale to tzw. drobnica. Jasiek, żeby nie był poszkodowany ;), to kupiłam mu na chłodniejsze dni podobne skarpetkokapcie jak tu tylko z innym wzorem http://allegro.pl/disney-miki-skarpetki-skarpetko-kapcie-23-26-i4503510404.html Dziś już się przydały, bo było chłodnawo i tak głupio by wyglądał w samych skarpetach, więc te nowe były jak znalazł :) To tak z grubsza tyle u nas :) A nadrabiam jak Bia od wczoraj, ale czasu było ciągle za mało, więc teraz jako, że nie padłam, to skończyłam czytanie i jestem już na bieżąco :)
-
Zmykam do łóżka, K. mnie przechrzci jak się dowie, o której poszłam spać ;). A rano na weekend przyjeżdża teściowa więc nie pośpię :). My potem spokojnie zrobimy zakupy (m.in. te szkolne) i wybierzemy się w końcu do kina, mam nadzieję! Dobrej nocki :)
-
Monika, a jakie masz te butki, pokażesz? :) I czemu jeszcze nie śpisz? monika1709 A kiedy wskoczyc na spacerowke? Bo przeraza mnie fakt ze maly w zime bedzie w spacerowce :/ jakos tak w gondoli wiem ze ma cieplej a w spacerowce chyba nie koniecznie ale jemu teraz brakuje jakies 15cm do konca a w grudniu to mysle zr nogi beda za gondola:/ To indywidualna sprawa mamy i dziecka :). Nie pamiętam kiedy z pierwszym synkiem przeszliśmy na spacerówkę, pewnie wtedy zaczął w niej jeździć jak z gondoli wyrósł. No i właśnie miał tę "krowę" przerobioną z gondoli, ale ciężko się ją prowadziło, wnosiło, składało, itd., więc jak miał 13 m-cy, to kupiliśmy tę małą spacerówkę i żałowałam, że wcześniej tego nie zrobiliśmy. A drugi synek, to miał 5,5 m-ca jak już jeździł tą małą spacerówką :)
-
A propos piwa, to na tym wyjeździe przy obiedzie (obiadokolacji) zawsze sobie piwko brałam . I zabawne, że oprócz pierwszego dnia, gdzie wzięłam małe z sokiem, to potem brałam zawsze duże z sokiem, a K. małe bez soku i kelner zawsze dawał odwrotnie, haha. Widać stereotypy wzięły górę, czyli facet musi mieć duże piwo a kobieta małe . Chyba nie wierzył, że mogłabym duże piwo wypić i założył, że w notesiku źle sobie zapisał komu jakie piwo. Blania, ja w butach na obcasie nachodziłam się lata temu (praca biurowa - wygląd reprezentacyjny przydawał się ;)), a od kilku lat (po urodzeniu drugiego syna) buty na obcasie miałam chyba tylko kilka razy i strasznie mnie potem łydki bolały, ale to dlatego, że nogi odzwyczajone od obcasów. Teraz jestem fanką płaskich, choć wiem, że na obcasie noga może lepiej wyglądać, jednak wygoda nade wszystko ;). Ale na pewno na spacer wózkiem obcasów bym nie ubrała, dla mnie to karykaturalnie wygląda ;) Super dresik dla Boryska, nie dziwię się, że w cenie kurtki skoro to Nike ;) Co do ubranek, to u mnie wszystko w miarę poukładane w szafie, tak jak zawsze, bo nie lubię bałaganu ;). Układam po prasowaniu rodzajami (kupka bodziaków, kupka pajacyków itd.). U starszaków też względny porządek :). Nie lubię bałaganu, bo szukanie rzeczy to strata czasu, a ja szukać rzeczy nie cierpię ;). Niepotrzebnych rzeczy raczej nie mam, bo po straszakach wiem co potrzebne a co nie, a poza tym nie znoszę przydasiów ;) beaciaW Czy Wasze dzieciaczki też tak czasami wymachują rączkami przy karmieniu? Ja już nie raz dostałam w nos Karmienie (no i jeszcze kąpanie) to jedyna rzecz gdzie Jaś leży grzecznie jak trusia dianeczka Ile wasze maluchy jedzą mm na dzień? Moja totalnie straciła apetyt lekarz mówi ze to przez pieśniawki dal jej lek mówi że apetyt powróci ale na razie nie widzę poprawy a zjada tak ok. 450 Jasiek na dobę ma 6-7 porcji mleka po 120 ml, czyli wychodzi 720ml-840ml. Zjada ładnie i nawet akurat tyle ile jest napisane na opakowaniu mm. Ale nie sugeruj się tym, bo dzieci są różne. Tak jak dorośli są różni i różne porcje zjadają. Może Twoja Mała jest małym kurczaczkiem (w sensie drobnym dzieckiem) i dlatego zjada odpowiednio mniej. Ważne by systematycznie przybywała na wadze i była zdrowa. Jak Mała ma pleśniawki, to nie ma się co dziwić, że apetyt ma mniejszy. Wyparzaj po każdym karmieniu butelki i smoczki wrzątkiem i bardzo dokładnie. Jak używa smoczka (dydka) do ciumkania, to też kilka razy w ciągu dnia wyparz, nawet jeśli nie upadnie na podłogę. I niech nikt nie całuje ją w usta. Powodzenia, niech pleśniawki szybko znikają. Pati, dobrze, że wyszliście do domu, bo jeśli to tylko katar, to szkoda tam siedzieć. A Mały przynajmniej został przebadany na każdą stronę. Ciekawe co powie pediatra jak się dowie, że zostaliście odesłani do domu. Z inhalacjami bardzo dobry pomysł :) A u kariologa już byliście? Ania, fajnie, że nacieszyłaś się mamą i siostrą. Kiedy następna taka wizyta? A z piersiami to niełatwa sprawa. Jak się chudnie to z piersi najpierw leci tłuszczyk ;). Podstawowa i najważniejsza sprawa – porządny stanik! Musi być idealnie dopasowany. Bez niego ani rusz. Po paru miesiącach piersi mogą… przemigrować i być ładniejsze niż wcześniej :). Możesz też kupić silnie nawilżające i ujędrniające kosmetyki do piersi. Jakie, to możesz poszukać przez Google na forach, bo nie ma to jak doświadczenie innych dziewczyn. Ja nic nie polecę, bo na swoje piersi nie mogę narzekać ;) Emwro, dobrze, że byliście u alergologa i wiecie na czym stoicie. A Ty masz mieć jakąś dietę czy te łojotokowe zapalenie skóry nie ma związku z Twoim jedzeniem? O jakie odżywianie skóry chodzi? Niech leki przyniosą efekt :) Werka83 Mam pytanko do dziewczyn po cc - czy znikl wam ten schodek z brzucha nad blizną? Mnie nie znikł i wiem, że go jeszcze będę mieć parę miesięcy. Ja wolno chudnę, nawet celowo, bo nie chce mieć zwisającej skóry na brzuchu ;), ale jestem spokojna, bo wiem, że za parę miesięcy schodek zniknie :) A dlaczego pytasz? O ile pamiętam, to Tobie chyba znikł dzięki tym ściskającym majteczkom, prawda? Pati000 a propo brzucha po cc czy wy też macie taki zdrętwiały na tym schodku? tak coś w podobie jak po znieczuleniu? I jeszcze jedno pytanie czy wasze dzieciątka też sobie tak główkę z włoskow wycierają? mój tak kręci głową na prawo i lewo że sobie wytarł taki placek pokaże wam na fotce Tak, też mam takie zdrętwienie na schodku, to normalne. A wycieranie włosków na główce też normalka, jak te wypadną, to w ich miejsce wyrosną kolejne włoski, już takie „docelowe” ;)
-
Monika, pewnie, że najważniejsze, że mieszkanie własne :)). A remont najlepiej robić stopniowo :) Z temperaturą jesienią/zimą, to właśnie tak najlepiej robić, czyli np. ubrać bluzę z długim rękawem niż dogrzewać mieszkanie tylko po to by chodzić w krótkim rękawku. A z nóżkami na jesień, to chodziło mi o rodzaj nakrycia na stópki, bo na butki to jeszcze za wcześnie. Chociaż zależy jakie butki? Butki ze sztywną podeszwą, to są raczej dla dzieci, które chodzą albo chociaż próbują chodzić. Dla mnie też jest różnica między ok a super ;)
-
Ale jaja, Jasiek się obudził na karmienie. Nie mogę się przestawić na te dodatkowe pobudki. Przed wyjazdem Jaś ładnie przesypiał nocki, bo zasypiał ok. 20.15-20.30 i budził się ok. 5.00, a na wyjeździe zaczął się budzić na jedzonko dodatkowo ok. 1.30-2.00. Miałam nadzieję, że po powrocie znów będzie przesypiał nocki, a tu zonk. No wiem, że ma prawo się budzić, ale jak się człowiek przyzwyczai do dobrego, to potem ciężko się odzwyczaić ;) Monika, jak dziury małe to da radę przejechać :), ale jak duże, to lepiej mieć spacerówkę typu krowę, czyli tę którą się przerabia z gondoli. Ważna przy takich wertepach jest wtedy amortyzacja, a te spacerówki-krowy mają ją lepszą niż te małe. Ostatnie 3 kg schodziły chyba z pół roku, niespecjalnie je żegnałam, bo diety nie dla mnie ;). Po prostu te ostatnie kg schodziły najdłużej. Tym razem (na wiosnę) chyba bardziej będę pilnować jedzenia (ciut mniej i bez słodyczy) + ćwiczenia (zumba!), żeby przyspieszyć przemianę materii ;) Najlepsze życzenia rocznicowe, dużo miłości i cierpliwości na następne lata!!! :) Co do mostków w tym wieku, to wkleję Ci to co na ten temat mówi ten fizjoterapeuta Zawitkowski: "Z reguły nie jest to nic niepokojącego, tylko wyraz własnej aktywności i potrzeby ruchu maluchów. A że robią to w tak spektakularny spoósb. Powodem jest po prostu nieumiejętność robienia czegoś podobnego na brzuchu nie mówiąc już o umiejętnosci przemieszczania się, co zapewne malec na plecach robi. Dzieciaki robią takie rzeczy między 3 i 4,5 miesiącem życia. Po jakimś czasie wymyślają inne strategie ruchu. najlepiej jednak będzie jezeli pokaże Pani malca pediatrze. Bez zobaczenia i wywiadu trudno ocenić jakość tych aktywności. Generalnie jest tak że: jezeli malec robi to dla zabawy lub wtedy kiedy chce - to wszystko jest w porządku; jeżeli wydaje się, ze specjalnie nad tym nie panuje tylko robi to zawsze na plecach i podobne rzeczy w każdej innej pozycji - trzeba lecieć do pediatry i neurologa."
-
Monika, dobrze, że teraz na @ brzuch nie boli. Dużo dziewczyn tak ma, że po urodzeniu dziecka @ stają się bezbolesne. Cyranka, co do ulewania, to niektóre dzieci mogą tak robić nawet do 6mż., do czasu wprowadzenia stałych pokarmów. Ale dobrze wcześniej wykluczyć pewne rzeczy typu refluks, alergie itp. A może wystarczyłoby, jak pisała Monika, zmniejszyć długość karmienia? Próbowałaś już to zrobić? beaciaW Znalazłam w ogóle prosty program do pomniejszania rozmiaru zdjęć na telefonie jakbyście chciały na androida AVG Image Shrinker. Skąd taki program wytrzasnąć? Tzn. gdzie go znaleźć i jak to się je? Tak łopatologicznie proszę wytłumaczyć :) monika1709 nauczylam sie ze zaden facet nie powie mi czy fajnie wygladam czy fajna ta rzecz,no chyba ze zapytam sie geja wtedy mi powie ale niestety moj kolega wyjechal wiec nie mam juz nikogo takiego:) Ja mam chyba dobrze, bo w razie czego K. mi powie, że mam tego nie kupować, wtedy wiem, że nie najlepiej w tym czymś wyglądam ;) pipi00 Dobra, mam do was 2 pytania Co sądzicie o zjedzeniu kolacji w restauracji razem z dzieckiem? I do mam karmiących butelką, czy wyparzacie ją po każdym karmieniu? Zastanawia mnie kiedy można zaprzestać tego procederu? Taka kolacja to super pomysł, tylko jak będziesz robić rezerwację to zaznacz, że będziesz z niemowlakiem, żeby dali Wam stół w ustronnym miejscu. A wyparzenie butelki robię odruchowo tuż przed jej napełnieniem. Wyparzam zwyczajnie przelewając ją gorącą wodą z czajnika, po czym napełniam butelkę do pełna i wkładam do pojemnika izotermicznego, gdzie po 3h mam idealną temperaturę, wtedy tylko wsypuję mleko i gotowe :)). Nie pamiętam do kiedy wyparzałam przy starszakach, ale na pewno co najmniej do 6m., ale równie dobrze mogło to być do roku. Gdzieś czytałam, że powinno się wyparzać do momentu gdy dziecko wkłada palce do buzi po kontakcie z podłogą, bo wtedy ma już kontakt z bakteriami i wyparzanie nic już nie da ;) Z ciekawości poszukałam na necie info o tym i znalazłam: Do kiedy sterylizować? Butelki i smoczki powinno się wyparzać mniej więcej do ukończenia przez niemowlę pierwszego roku życia. Tak naprawdę jednak wiele zależy od malucha. Jeśli jest bardzo wrażliwy – ma skłonność do pleśniawek, stanów zapalnych jamy ustnej czy biegunek, to wyparzać trzeba dłużej i bardziej skrupulatnie. Wyparzanie jest niezbędne, gdy jesteśmy poza domem, w innych warunkach klimatycznych (zwłaszcza cieplejszych). Wtedy sterylizujemy akcesoria nawet wtedy, gdy dziecko ma ponad rok. W zwykłych warunkach po pierwszych urodzinach dziecka wystarczą już takie same zabiegi, jakie stosujesz do pozostałych domowych naczyń.