-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Mari
-
Jakie herbatki podawać 6-miesięcznemu dziecku na noc?
Mari odpowiedział(a) na Mama.Weroniki temat w Noworodki i niemowlaki
Mafka nie mam nic przeciwko Hippowi w rozsadnych ilosciach, ale przerazilo mnie, ze herbatka dla noworodkow juz jest slodzona... A co do wody to mysle, ze jesli dziecko widzi, ze dorosli tez pija to uzna to za normalke. To czy lubi, zalezy od doroslych, bo rodzic, ktory sam nie lubi wody ,nie przekona do niej dziecka. znam wiele dzieci, ktore wode uwielbiaja, np.moi siostrzency. Zgrzani z kuzynka przybiegli do kuchni po picie, na pytanie co chca, krzykneli "wody", a kuzynka "cole!". Roznica jest taka, ze u mojej siostry pije sie wode glownie, czasem sok, coli nie zabraniaja, ale nie kupuja za czesto, a u kuzynki jest dokladnie na odwrot, rodzice wody nie piją, a cola jest kupowana codziennie... -
Dziękuję Zaza, co schemat to inny :( nie wiem czemu mam ufać :/ Dzisiaj z ksiażki "Drugi i trzeci rok życia dziecka" wypadło mi to kółko Sudocremu na którym jest napisane w którym miesiącu ile dziecko powinno przybrać na wadze, czego się nauczyć, a przede wszystkim co jeść, ale kółko to jest z 1999 r! :) I było wtedy jeszcze inaczej ;D Koleżanka, która karmiła piersią, powiedziała, że jej pomogło to, że synkowi tak około 18 dawała łyżeczkę oliwy, wtedy dłużej przesypiał. Może ma rację? Pokarm w nocy jest tłuściejszy, może wtedy bedzie bardziej najedzony? Niby przecież powinien zjadać ileś tam tego tłuszczu, ale go przecież nie zjada, bo on jest w słoiczkach, a on zje maksymalnie pół małego słoiczka dziennie, więc na bank nie zjada tyle ile powinien :/ Też mi się cycusiowe dziecko trafiło :/
-
Daffodilmosiasą takie "ochraniacze" na kolana koleżanka mi przesyłała linka ostatnio to niby do raczkowania ale może by się sprawdziło Śliczne :) Pytanie czy wystarczająco elastyczne, żeby 4-, 5-latka nie uciskały. Jak koleżanka ich rozciągliwość ocenia? heh ;) są koszmarnie ciasne i na mojego pół rocznego synka drobniutkiego były za ciasne :/ jedne udało mi się ręcznie rozciągnąć, ale i tak nie zostawiam mu ich na dłużej na kolanach, tylko jak zacznie raczkować to mu na tę chwilę zakładam, żeby się nie ślizgał, ale jak tylko znów siada i się zajmuje zabawkami to zdejmuję.
-
Również mam bezsmoczkowego synka. Zauważylyście, że na razie odezwaly się tylko mamy chłopców? Coś w tym musi być ;) agaluk, a Ty również karmisz piersią? Czy Wam też nie ssą z butelki? Julek ma już prawie 7 miesięcy i najciężej mi było do momentu, kiedy nie nauczył się ssać kciuka. Wcześniej ssal trochę piąstkę, ale nigdy nie stosował tego, żeby się uspokoić. Próbowałam mu dawać smoczka i nawet czasem brał. Najczęściej brał jak mnie nie było i zostawał z babcią. Nie radziłam sobie z tym. Przywykłam do tego, ale też nigdy nie było ekstremalnych sytuacji. Urodził się w czerwcu, więc kiedy mieliśmy kryzysowy czas w spacerowaniu to mogłam wyjąć pierś gdziekolwiek... Próbowałam brać też butelkę z wodą, ale on smoczki, również te od butelek, gryzie, więc uspokajał się wtedy na zasadzie odciągnięcia jego uwagi. Z butelki nigdy nie wypił porządnie, chyba tylko pierwszym razem ;) Jak skończył 5 miesięcy kupiłam mu niekapka i całkiem dobrze mu idzie, kiedy chce mu się naprawdę pić, bo kiedy bierze tylko do zabawy, to nabiera wody do buzi i pluje ;P Tak odnośnie kciuka, to nie używa go jako uspokajacza, tak jak używa się smoczki, tylko zaczyna go ssać, gdy jest zmęczony, czasem pomaga mu w usypianiu, ale nie zawsze go ssie do zasypiania.
-
Julek na razie tylko do tych dużych przycisków sięga ;) za mały jest, żeby załapać, że coś jeszcze z boku jest ;) Ale do usypiania to nam nie służy ;) Ja się śmieję, że przy dyskotece Julek nie uśnie, bo tu i swiatełka i melodyjka i obracające się misie ;) próbowałam samej melodyjki, ale on po prostu lubi się pod nią tylko bawić, do spania musi mieć ciszę ;) Curry rzeczywiście chyba ferelną sztukę trafiłaś, a szkoda, bo mi się przydaje, nadal potrafi Julka zając nawet i na pół godziny :) Nie pomyśląłam o tym rozkręcaniu... przecież i my będziemy musieli, gdzieś ją przechować...
-
Jakie herbatki podawać 6-miesięcznemu dziecku na noc?
Mari odpowiedział(a) na Mama.Weroniki temat w Noworodki i niemowlaki
Psują się, bo są słodzone ;) proste ;) Przeczytaj skład. Dostałam próbkę tej herbatki od 1. tygodni życia niby jest, a jest już słodzona. Sam ją wypiłam. Po co takiemu małemu dziecku dawać słodkie? -
No ja się nie zgadzam z curry, bo ja ją kupiłam z komisu i używam jej od pierwszego miesiąca Julka, szybko skubaniec sam się nauczył ją włączać i wręcz ją uwielbia :) dziś po długiej przerwie wreszcie kupiliśmy baterie to się w głos śmiał jak ją włączyliśmy :) Z tym że w komisie również kupiłam już skręconą karuzelkęco by potwierdzało, że może nie da się jej rozkręcić ;)
-
Jakie herbatki podawać 6-miesięcznemu dziecku na noc?
Mari odpowiedział(a) na Mama.Weroniki temat w Noworodki i niemowlaki
Miod mozna powyzej roku, nie wiem jak z kompotami np. Jablkowymi, ale to sie tez zazwyczaj przeciez slodzi. Moj Julek wode bardzo lubi, bo nie zna innego smaku z kubeczka :) Zapomnialam o rumianku :) tez mozna, tylko przy ziolach trzeba uwazac, zeby napar nie byl zbyt mocny. Tak naprawde kazdy zna ich dobre dzialanie, ale pediatra mi mowila, ze nikt nie badal ich pod katem podawania dzieciom. Ciekawa jestem od kiedy miete mozna, bo ma przeciez przyjemny smak i moze dziecko chetniej by pilo :) -
Szukałam początkowo gotowego albumu do wypełniania, ale żaden nie spełniał moich wymagań, więc kupiłam ładny zeszyt i piszę. A że uwielbiam pisać i uwielbiam prowadzić pamiętniki to sprawia mi to ogromną przyjemność:) Dziewczyny pamiętacie tę stronę, którą Wam podałam? wegemaluch.pl? wlasnie doszukałam się tam spisu przypraw, warzyw i owoców z podziałem co od którego miesiąca się podaje :)
-
Jakie herbatki podawać 6-miesięcznemu dziecku na noc?
Mari odpowiedział(a) na Mama.Weroniki temat w Noworodki i niemowlaki
Nie podaję na pewno żadnych Hippa i innych granulowanych, bo one są słodzone, jesli już muszę podać herbatkę z jakiegoś względu to sama parzę np. melisę lub koper. Najczęsciej jednak moje dziecko idostaje do picia wodę. -
Znow mielismy slaba nocke :( Katarzyna piszesz, ze Macius sie budzi co 2-3 godziny, Julek co 1-2... 3 to juz dawno luksus ;( Ja nie wiem czemu i o co chodzi. Julek jeszcze kaszle i kicha do tego kataru i nie wiem, czy kaszle, bo tak jak wczesniej, po prostu slinka sie dlawi, czy kaszle, bo jest przeziebiony? Ja chyba zamowie te ramki dla dziadkow, bo takie sobie wlasnie wymyslilam, ale tylko raY dwa. Dla Swojego taty cos innego wymysle, bo szczerze mowiac szkoda mi nawet tych 30 zl. Zaza nie tylko Wy macie pokrecone relacje z rodzicami. Moj tato potrafi nie zajechac bedac w tym samym miescie lub raz gdy byl w Skierniewicach a ja pod nimi, powiedzial, zebym nie przyjezdzala :( A ja glupia zamiast sie do tego przyzwyczaic to sie tym zawsze przejmuje :/ Julka widzial raz. Caly czas probuje go zrozumiec i usprawiedliwiam. Sama nie wiem co mam z nim zrobic, bo jakos nie czuje potrzeby robienia mu przyjemnosci z okazji tego dnia...
-
Słabo walczę, bo i katar aż tak uciązliwy nie jest. Psikam mu wodą morską, odciągam tą gruszką, ale chyba przestanę. Siostra mi mówiła, że jej nic nie pomagało tak na katar u dzieci, jak przemywanie noska pod zimną wodą, żadne gruszki ani inne cuda. Zapomniałam całkiem o maści rumiankowej. Dzięki :)
-
Właśnie o takiej ramce też myślałam mamalina :)
-
Szczerze to chodziłam w swoich ciuchach nieciążowych, bo miałam tak mały brzuch, że wystarczyła mi dłuższa koszulka, nawet jedne jeansy do końca były dobre i się w nie zapinałam pod bzuchem ,a tak to chodziłam w legginsach. Miałam kilka ciążowych ciuszków od koleżanki siostry, ale do części w ogóle nie dorosłam... Wszystko też raczej obcisłe, bo w luźnych czułam się brzydko i grubo.
-
http://parenting.pl/kacik-dla-mam/22163-alarm-w-ue-odnosnie-szczepien.html to z naszego forum odnośnie szczepień, może kogoś zainteresuje.
-
Zaza to co planujesz zjeść/wypić jak tylko odstawisz małego od piersi?? ;) Ja na pewno po odstawieniu go pierwsze co to spakuję torbę i pojadę daleko do siostry upić się ulubionym winem ;) nie brzmi to przyzwoicie , ale naprawdę mam ochotę na wino ;) no a wyjechać chcę dlatego, bo mam dość uników męża przed opieką nad dzieckiem. No trafia mnie! Dzisiaj miał odebrać Julka od sąsiadki po pracy tj po 18, ale odebrał po 19, bo był taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaki zmęczony po pracy, i taaaaaaaaaaaaaaaaaki głodny, że chciał w spokoju zjeść, a mi kurde obiadu zrobić nie mógł, bo jak z dzieckiem? Ja mu kurde z dzieckiem gotuję niemal codziennie. Do tego cały dzień byłam poza domem i latałam załatwiać jego sprawy. Wymyślił sobie nową działalność - sprzedaż części samochodowych (jak coś to się polecam ;P) - ale trzeba byc VATowcem. On na swojej firmie nie może o to rozszerzyć działalności, bo coś tam, jego brat-wspólnik też nie, bo coś tam i wyszło na to, że ja muszę i latałam do księgowej, banku, ZUSu, US, UM.... Wróciłam padnięta zjadłam banana, bo chleba nie było, Julka spac położyłam, usiadłam do kompa, przetłumaczyłam jedno zlecenie, Julek się obudził, podgrzałam mu obiadek, nakarmiłam, pobawił się sam, gdy ja próbowałam się do zajęć przygotować, zrobił się marudny to położyłam spać karmiac cysiem jeszcze, poem dalej się przygotowywałam, biegiem szykowałam Julkowi deserek i jego rzeczy do sąsiadki. W rezultacie ona do mnie przyszła, bo Julek mocno zasnął, jak ona przyszła to ja o tym bananie i śniadaniu poleciałam na lekcje. Wróciłam przed 20, zrobił mi kanapki, nakarmiłam wczesniej Julka i czas kąpili nadszedł, a on mi oznajmia, że idzie do garażu, że poradzę sobie przy kąpieli. Jeść mi się całkiem odechciało... Jestem wściekła na niego i to z dnia na dzień bardziej. Bo tak jest każdego dnia. Też mu kiedyś powiem "poradzisz sobie", albo "daj mi zjeść spokojnie!" Katarzyna ja pamietam, że Ty karmisz rónież piersią. Nie martw się, nie jesteś sama z tymi pobudkami. Myślałam, że Julek się tak budził przez zęby, ale zęby są i pobudki co 2-3 godziny również. Ale to mój mąż jest zmęczony nie ja, ja nie mam prawa do zmeczenia, bo przecież nie wychodzę do pracy na 9 i nie wracam po 18. Przepraszam za cynizm, ale naprawdę jestem wściekła. Katarzyna u nas zatkany nos pojawił się z zębami, ale niestety zęby wyszły i katar został :( jest coraz bardziej gęsty i jest go mnóstwo :( tak mi szkoda tego Julka, bo na widok gruszki niemal od razu dostaje spazmów :( I gratuluję prób z nocnikiem! Brawo! Powiedz jak to robisz? Z samego rana go sadzasz na pierwsze siusiu? Moja siostra tak uczyła swoje dziewczynki jak miały po roku, ale z dziewczynami jest inaczej niż z chłopakami chyba...
-
O matko!!!!!!!! ZAPOMNIAŁAM! mamalina dziękuję za przypomnienie! Na śmierć zapomniałam o dniu Babci i Dziadka, bo sama już dawno nie ma dziadków. mamalina ja ten pamiętnik zaczęłam prowadzic jeszcze w ciąży, kiedy to Julek był Różyczką ;) tak więc przez kilka wpisów piszę do niego per Różyczko ;) zaza całkowity koniec? nie chcesz zostawić chociaż wieczornego lub rannego karmienia? Nie zostawiaj mnie ;) bo chyba nas tu niewiele z tym karmieniem piersia zostało ;) zaza a tak a propos bagatelizowania umiejętności dzieci przez mężczyzn. Moja siostra miała takie wydarzenie ze swoją peirwszą wtedy dwuletnią córką. Jej mąż za niąchodził, bo siostra była w ciaży i Angela podeszła do fontanny, do której prowadziły stopnie, siostra mowi mu, żeby uwazał, podszedł do niej bliżej, bo zaraz wpadnie do fontanny, a on nie, bo przecież są stopnie. I co? Malutka weszła po tych stopniach i wpadła do wody, a była jak dla niej głęboko, nikt z ludzi obok fontanny nie zareagował :/ Szwagier dobiegł, nic się nie stało na szczęście... ale... ja bym zabiła, jak tak można? wiktorio haha, widziałam ten album w innym temacie i tak patrzę imiona dzieci Michalinka i Wiktorek "czyżby to dla Wiktorio było?" ;) Ja tak myślę teraz, może jakieś odciski stópek i rączek? Zdjęć jego to oni mają wszędzie pełno ;) albo pomalować Julkowi dłonie farbą niech sam coś "namaluje" nimi na kartce ;) będą jego pierwsze arcydzieła ;) Pomyślę :) mamalina nie napisałaś nic o swoim maluszku w brzuszku... :( a ja zawsze tak czekam na wieści ;)
-
O matko, co ja mam z tym dzieckiem ;) odkąd odkrył, że może się łatwo przemieszczać to koniec z naszym łatwym i samodzielnym usypianiem. Za każdym razem zastaję go wspnającego się po kołderce do karuzelki obróconego w ogóle w przeciwną stronę niż powinien. W ogóle zamiast spać to chodzi po tym łóżeczku.... i nie ma dnia bez guza, a jego wiercipięctwo jeszcze bardziej daje mi kość. On prawie cały czas się rusza, skacze, raczkuje, macha rękami, uderza zabawkami. Żartowałam, że mam teraz więcej czasu, teraz to ja muszę patrzeć co on takiego kombinuje. Ostatnio już się oparzył nawet o farelek, który był już wyłączony, ale jeszcze był gorący. Nie było źle, ale poczuł co to gorące ;) A jeśli coś mu się stanie to pod opieką mojego męża. On mam wrażanie bagatelizuje jego umiejętności i jak chcę coś zrobić i mowię mu, żeby rzucił okiem na niego, to on z drugiego pokoju "ma go na oku" :/ jak się oparzył to też miał go na oku :] a Julek jest ciekawy absolutnie wszystkiego. Muszę kupić te zestawy zabezpieczające wszystko, a przede wszystkim gniazdka. Wczoraj nam wywędrował z salonu do kuchni :) A wczoraj czytałam sobie pamiętnik, który piszę dla Julka i pupę zaczął podnosić i stawać na czworaka 22. listopada! myślałam że później trochę, gibać do przodu i tyłu na początku grudnia, ale pierwszy krok postawił przed swiętami i od tamtej pory - poszedł! jak błyskawica ;) mamamajki dzieki za odpowiedź o tej alergii. Ja tak średnio raz na 3-4 tygodnie go wystawiam na alergen. Czasem nie sprawdzę po prostu składu produktu lub zapomnę, że ma alergie na owoce morza :] a czasem z pełną świadomością napiję się soku multiwitamina, bo go uwielbiam ;) (całą ciążę go piłam) Beznadziejna ta niania tak szczerze powiem ;) Czemu nie weźmiesz od razu tamtej drugiej? Jak może kazać Twojemu dziecku jechać na gapę? Jak może dziecko pozbawiać spaceru? Jak w ogóle może krzyczeć nie na swoje dziecko? Opiekowałam się dziećmi i wiem, że nerwy mogą puścić, ale nigdy nie krzyknęłam na nie. Zresztą krzycząc niczego bym nie osiągnęła ;P te dzieci były bystre i krzyku mojego się nie bały, trzeba było się bardziej wysilić.... Bardzo mam nadzieję, że wreszcie z niej zrezygnujesz i weźmiesz inną. nikitaka dziękujeza informacje :) dziś idę do ksiegowej to z nią o tym pogadam :) powinna być w temacie, bo sama niedługo rodzi zresztą robi ten sam myk z ZUSem, który ja zrobiłam ;) Zaza myślę i myślę, ale nie wymyśliłam, co to jest "ten" dzień? ząb? raczkowanie?
-
nikitaka pojęcia nie miałam o płatnym wychowawczym, ale nie wiem, czy prowadząc wlasną działalność można wziąc wychowawczy ;) a nawet jeśli to pewnie nam i tak by wiecej na osobę wyszło :( no ale z ZUSu już dostałam ile mogłam, więc nie będe ciągnąć więcej, teraz czas im płacić ;P zazapodobno i wiem, że tak jest, bo koleżance się udało, że jeśli wytrwasz z alergenem to możesz sięodczulić. Moja koleżanka ma alergię na koty, a kocha Maine Coony i się na swoje kociaki uodporniła. Chociaż ja nie mogę oddychać nieraz przy alergenie, więc u mnie to przetrzymanie chyba nie wchodziłoby w grę ;) Ja swoją kanapę kupowalam u naszego lokalnego producenta, ale moja siostra ma niemal identyczną z sieci sklepów Abra :) Koleżanka dała mi dziś adres do fajnej stroni. Mi się bardzo podoba i jest tam mnóstwo przepisów. Oto ona: RozwĂłj i dieta wegetariaĹska dziecka - WegeMaluch.pl przepisy są wegetariańskie, ale oczywiście można je sobie zmodyfikować a orientuje się ktoś od kiedy dziecku można dawać avocado?
-
niecierpliwa Julek ma alergię na cytrusy i owoce morza i jeśli to zjem to poza wysypką ma też zielone luźne kupki, choć takie mogą być też na zęby... a wysypka mu wychodzi, ale na buzi. Dziewczyny, któe macie dzieci alergików, mam pytanie. Czy jeśli Julek ma alergię na te cytrusy i wiem o tym, ale czasem napiję się soku z jakimś cytrusem to czy mu to jakoś nie zaszkodzi, że czasem go wystawiam na działanie tego alergenu?
-
Niecierpliwa ja mysle jak Zaza, ze te suche plamki to po prostu wrazliwa skora, dlatego że Julkowi czasem takie wyskakuja, wtedy je nawilzam lub smaruje parafina i znikaja po jakims czasie. Teraz walczymy z plamami na glowce. Tez myslalam, ze to alergia, ale za kazdym razem widzial te plamy pediatra i zawsze mowila, zeby nawilzac , ze to nie alergia. Zreszta Julek ma predyspozycje do problemow skornych :( i ja i moj maz mamy z tym problem, zadne powazne, ale spokoju nigdy nie mamy... Zaza psy maja wlasny pokoj? No niezle!! ;) no ale w ich pokoju pokoiku dla dziecka rzeczywiscie nie mozna zrobic. My niestety zrezygnowalismy ze swojej sypialni :( zawsze marzylam o takiej i mialam przez jakis czas, ale coz... Dziecko w salonie spac nie bedzie ;) kupilismy bardzo wygodna kanape, wieksza po rozlozeniu od naszego wielkiego lozka ;) Jak chcesz to Ci polece firme ;) no i ze skory ekologicznej, z czego przy Julku juz kilka razy sie cieszylam ;) Kurcze, my mamy problem z zasypianiem odkad zaczal raczkowac. Cyrki mamy... Jest zmeczony, oczy na wpol otwarte, ale on chce chodzic... i dzis zlozylam krzeselko do karmienia. Nie wiem czy bede go juz uzywac, ale maz przyniosl z piwnicy i mnie to pudlo wkurzalo.
-
ehhh... chciałam na to pójść, ale jesteś kolejną osobą, która jest niezadowolona z tego filmu...
-
o kurcze! nie słyszałam o takich żelach! ciekawe... rozeznam isę przed następnym porodem, brzmi interesująco. Co do liści malin i olejku z wesołka, miałam po niego iść w poniedziałek, bo na piątek miałam termin, ale urodziłam w środę przed tym poniedziałkiem ;) jak widać, nie potrzebowałam ich ;)
-
niecieprliwa a wczoraj o Tobie sobie myślałam, że dawno się nie odzywałaś :) a jesteś pewna, że odparzenie to alergia? to częsty objaw ząbkowania, a objawy mogą się podobno pokazać na długo przed ząbkiem, zresztą mam przykład sąsiada, który długo przed ząbkiem miał wieeeeelkie odparzenie. Ja pisałam już, że u nas po wyprobowaniu chyba wszystkiego w rezultacie sprawdziło się w sumie wietrzenie i Sudocrem, tyle, że ja niczego na co dzień nie używam. Zawsze przy zmianie pieluszki Julek chwilę sobie kica bez pieluchy :) Wiecie jaka u nas jest najlepsza zabawka ostatnio? Buteleczka po próbce płynu Johnson&Johnson ;D właśnie sie do niej cieszy, rzuca, uderza, gryzie ;) wyrzuca jądo przodu i do niej raczkuje :) Zaza a Ty kiedy wracasz do pracy? bo coś mi się wydaje, że niedługo, a nic nie wspominasz. mamamajki dziękuję za pocieszenie :) w sumie masz rację, przestałam się tak martwić ;) muszę się uodpornić na te rzeczy, tym bardziej, że sama przecież spokojnym dzieckiem nie byłam, a żyję i nic poważnego mi nie było ;) Powiem Wam ,że teraz Julek więcej isę sobą potrafi zająć :) ja mam jakby więcje czasu dla siebie i na sprzątanie i na gotowanie stara sie nadążyć za pieskiem, sam sobie po różne rzeczy sięga, jedyny problem że sam nie potrafi usiąść... I dzisiaj mu zamówiłam jego prawdziwy pierwszy "męski" dywan ;D ten taki z ulicami, żeby mógł raczkować u siebie w pokoju, bo się ślizga na panelach :) na kocyku też jest słabo, bo znowu koc się ślizga...
-
To gratuluję od razu drugiego ząbka :) Na pewno dlatego tak odmawia jedzenia :) życzę wytrwałości i pamiętaj, że Sergiusz wcale nie chce być taki marudny, że go to po prostu boli :( Szkoda mi tych dzieci, jak widziałam jak Julek się męczył :( wiktorio haha :) mamy podobny rytuał! ja niemal całe karmienie podcałowuje rączkę Julka ;) mąż się nacałował pewnie córeczkę! zaza więc niby masz tak blisko wszędzie, ale do kina daleko :( gdzie Ty mieszkasz? nie sądziłam, że do kina może być tak daleko! Jestem nienormalna, Julek ledwo zaczął raczkować, a ja już mam milion myśli, że zaraz coś sobie zrobi, że zacznie chodzić, że na pewno o co głową uderzy, że rozetnie główkę, że złamie nogę, rękę... Panicznie się boję, że jemu coś kiedyś będzie, że będzie chory, że sobie coś zrobi, a ja nie będę wiedziała co robić... Choć jako dziecko nie byłam lepsza... wbiłam sobie np. górne ząbki w dziąsła... a kostki miałam 3 razy skręcone i raz złamaną jedną...