Skocz do zawartości
Forum

Mari

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Mari

  1. Ja grzeję auto ;) Na szczęście szybę przednią i tylną oraz lusterka mamy podgrzewane, więc czekam chwilkę aż trochę odtaje i delikatnie skrobię.
  2. Mari

    Pieluchy

    To przecież cenowo one wychodzą za sztukę jak Pampersy zielone w promocji... a już na pewno więcej niż Huggiesy. Chociaż nie każdy Huggiesy lubi, ja jestem ich zwolenniczką ;)
  3. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Ropuszko ja nie jestem pedagogiem ;) filologię studiowałam na specjalizacji tłumaczeniowej, a lekcję daję, ale prywatnie i daleko mi do uczenia w szkole ;) baaaaaaaaardzo daleko. Miałam namiastkę w szkole językowej i dziękuję bardzo. Dużo papierologii bezcelowej, uczniowie niektórzy nie wiedzą co to jest szacunek do nauczyciela i za te pieniądze to wszystko nie warte jest nerwów... Ja sobie dawałam jakoś radę w małej grupie, ale jak sobie pomyślę o całej klasie na raz - o nie! dziękuję! Zaza gratuluję nocki :) należy Ci się po takim czasie wstawania :) i daj znać co po lekarzu! U nas też nocka suuuuuuuuuuuuuuper. Julek zjadł wczoraj tyle tej kaszki i jak poszedł spać o 21 tak obudził się o 00.30 a potem o 6.30 i wstaliśmy przed 9. Jak cudownie się wyspać i być wśród żywych! :) Zaza Ja mam czopki paracetamolu 50mg. Tak jest napisane na opakowaniu. Dzisiaj w nocy mu nie dawałam. Pomyślałam ,że zobaczę, jak będzie jadł, jak bardzo będzie go bolalo to mu dam. I było dobrze :)
  4. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    A co Wy tak cicho dzisiaj? Julek dzisiaj zjadł kaszkę wieczorem! Ja mu zrobiłam 50 ml, a potem musiałam ze słoiczka dać i zjadł prawie połowę! Czyli w sumie na pewno było 100 ml :) A wiecie jak? Posadziłam go na sofie obok taty jedzącego obiad, zaczął do niego zaglądać, to polecialam po kaszkę i zaczął jeść patrząc jak tata je! Jestem szczęsliwa, że wreszcie się udało ;) no ale nie wiem jak to rozwiąże, kiedy męża nie ma w domu ;) bo probowałam już jeść z Julkiem śniadanie i nie wyszło... Na FB juz pisałam, ale tu też napiszę. Julek uciekl mi dziś po kąpieli przez ubieraniem i z pelną konsternacją zaczął ćwiczyć robienie "brawo", a ostatnio zdarzyło się wiele okazji, że mu brawo bilam ;) no i się bawimy w kosi kosi, więc tak siedział i skladał te swoje rączki :) evitka no tak, chłopakowi latwiej złapać coś w ten woreczek niż dziewczynce. Nam poszło za pierwszym razem :) powodzenia ;)
  5. Ja piorę w Lovelli - tak jakoś wyszło. zawsze płukałam tylko raz, Julek nigdy nie przejawiał jakiejkolwiek alergii na szczęście.
  6. Czytałam wypowiedź stomatolog na naszym forum i wymieniła tam całkiem dużo nazw past dla dzieci... więc nie wiem o którą chodzi ;) Ja wczoraj kupiłam pierwszą - tę która była akurat, bo nie wiem kiedy znów mi się uda wyrwać do jakiegoś sklepu... Jest to Ziajka i Julek jest nią zainteresowany mocno, ale on jest fanatykiem takich rzeczy... od Dentinoxu mam wrażenie, że jest uzalezniony, tak chwyta mojego palca mocno, jak go smaruję ;)
  7. po co oni Ci tę oksytocynę dawali skoro miałaś skurcze?
  8. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Po czopku noc byla taka jak bywala kiedys - bezproblemowa. Teraz mnie zaczyna olsniewac, ze te wszystkie problemy jakie ostatnio mielismy to na bank zabki. Niechcec do jedzenia, pomimo apetytu nie chce wziac lyzeczki do buzi, placze przy jedzeniu z piersi, zniecierpliwienie, placze przy odkladaniu go do lozeczka, no i 'wicie' sie w lozeczku, to nie to, ze mu niewygodnie, on ociera policzkiem o poduszke. A dzis doszla odparzona pupa. Ciekawe kiedy cos z tego wyjdzie...
  9. I po nocce. Po tym czopku wygladala calkiem normalnie. Uff... Na prawde balam sie, ze cos nie tak z moim pokarmem, ze tak sie odrywa i placze, ale teraz wszystko mi sie zaczyna ukladac w jednosc, mam na mysli wszystkie nasze ostatnie problemy, ktore rzeczywiscie moga wskazywac na zabki. ja nie wiem, nie potrafie podejrzec, czy malemu idzie jeden czy wiecej zabkow na raz, albo u niego slabo widac, bo nawet pediatra na ttdzien przed wyrznieciem sie pierwszych zabkow nie widziala, zeby dziasla byly opuchniete. Curry, to powodzenia z tymi zabkami :) i dziekuje za podtrzymywanie tu na duchu ;)
  10. Mam obsesje i sprawdzam mu temperature co najmniej dwa razy dziennie, bo panicznie sie boję, ze jej dostanie... W ogole boje sie, ze kiedys zachoruje, co jest nieuniknione ;) ale temperatury nie ma w ogole. Dziekuje za postraszenie tymi 7 zabkami na raz, mam jednak nadzieje, ze to gora dwa ;) Curry skapitulowalam i przy kolejnej pobudce, chwile po poprzednim poscie, dalam mu paracetamol w czopku. Tak strasznie plakal, jak sie obudzil i nie chcial sie nawet na rekach uspokoić. Dalam czopek i niemal od razu podziałał. Nawet dałam mu pierś i zjadł :) zobaczymy jak bedzie dalej.
  11. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    No wlasnie te chcialam kupic i jej nie bylo, bo mamy juz te z suszona sliwka i te 8 zbóż :) Skapitulowalal i jak Julek sie 3 raz obudzil w ciagu 1,5 godziny ze strasznym placzem, dalam mu czopka przeciwbolowego... Zobaczymy, czy na te zeby pomoze
  12. Ja już myślałam, że może coś zjadłam, że brzuszek, zastanawiałam się co robię nie tak, że nie chce jeść, a dziś komuś się żaląc olśniło mnie, że to brzmi jak idące ząbki... Dam znać, przeciwbólowy wykorzystam jutro, a melisę stosowałam wczesniej, bo przy pierwszych ząbkach nie było aż tak, żeby nie chciał cysia... wtedy się uspokajał przy cysiu... tak więc melisa dawała wtedy radę, bo pomagała mu po prostu spokojnie przespać noc.
  13. Melisa mu pomagała uspokajając go przy poprzednich ząbkach, jesli tylko mu się udało wypić chociaż 30 ml... a czopki wolę, bo wątrobę omijają. Chociaż tak naprawdę użyłam jak do tej pory tylko raz środek przeciwbólowy u niego. Na pytanie o dziąsełka odpowiem tak: próbowałam zaglądać, różnymi sposobami, nawet go rozśmieszając w głos, żeby mi tylko tę buzię pokazał, ale ta wiercipięta nie chce pokazać ;) z tego co mi się udało zobaczyć, to widzę kreseczkę pod dziąsłem, taką jak widziałam przy tych wychodzących na dole, mam nadzieję, że dobrze widzę. Palcem czuję, że są opuchnięte troszkę te dziąsła, więc mam nadzieję, że sobie nie wymyślam. Oby to było to... bo to karmienie spędza mi sen z powiek dosłownie i w przenośni...
  14. Mam coś przeciwbólowego w czopkach, nie pamiętam czy Nurofen. Dzięki, rzeczywiście w ogóle jakoś nie pomyślałam o tym, ale to dlatego, że w sumie dziś mnie olśniło, że te problemy z jedzeniem to moze być przez dziąsełka. Ma niby inne objawy ząbkowania, no ale... Problemem jest też to, że budzi się wkładany do łóżeczka. To też pewnie dlatego, że go boli i nie chce, żebyśmy go zostawiali. Kiedyś było tak pięknie... jadł, kończył jeść, obracał się w stronę łóżeczka, jakby je pokazując, ja go wkładałam i tyle... całe usypianie wieczorne z jedzeniem to było maksymalnie 15 minut, a w nocy nie dłużej niż 10... Jutro spróbuję, jeśli to nie pomoże to chyba będę musiała się przejść do tego lekarza... jeszcze są te czopki uspokajajce Viburcol. Je też może spróbuję, bo dawałam mu melisę do picia, ale on z butelki nie pije, a z niekapka po kilka łyków...
  15. Julek raz spał, raz nie w gondoli, czasem się wkurzał. Wreszcie zaczynał plakać na sam widok gondoli to chwilę jeździł w foteliku, ale w kombinezonie dziecko w fotelik się słabo mieści, więc dla Ciebie to żadna opcja... Widziałam za to, że maluchy jeżdżą na brzuchu w gondoli i sobie wyglądają. Też bym spacerówkę uruchomiła, jeśli Ci zależy na spacerach teraz. Moją się niemal na płask kładzie, a wyciągnęłam ją jak Julek nie miał jeszcze pół roku. Przymierzyłam jak ze wszystkim w tej spacerówce wygląda i on w kombinezonie plus śpiworku jest całkiem unieruchomiony, więc spokojnie jeszcze nie siedząc w pozycji półleżacej jechać, bo po bokach był zablokowany.
  16. U nas nie jest wesoło, a raczej bardzo smutno :( Julek ciągnie chwilę odrywa się, siada, płacze, wtedy zmieniam pierś, ale po kilku łykach jest tak samo i znów zmieniamy pierś i tak w kółko aż w pewnym momencie odrywa się, siada i zaczyna bardzo płakać i nie chce już piersi :( Tak jest wieczorem i w nocy, w dzień jest za dużo atrakcji, żeby się tym martwić... Podejrzewam ząbki, że go dziąsła bolą bardzo jak je... zastanawiam się, czy nie pójść do pediatry, najwyżej mi to potwierdzi, najwyżej wyjdę na panikarę...
  17. jbio to miałam idealne porody! Ja poszłam na trzygodzinny spacer z koleżanką w 38 tc, pożegnała mnie słowami "mam nadzieję, że dzisiaj nie urodzisz",a ja się czulam świetnie! Wieczorem oglądaliśmy mecz Polska-Rosja i nie mogłam usiedzieć na miejscu, myślałam, że to z emocji przez mecz... Mój brat wtedy z nami mieszkał i powiedział "właśnie soie zdałem sprawę, że pewnego ranka się obudzę, a tam będzie tylko sms od was o treści 'wyjdź z psem'". I tak się stało następnego ranka ;D O 4 zaczęły mi wody odchodzić, przewróciłam się po prostu z boku na bok i poczułam mokre.... poleciałam do łazienki i wody leciały całkiem porządnie. Czopu nigdy na oczy nie widziałam, więc nie wiem, kiedy odszedł. Skurczy niestety nie miałam, dopiero po oksytocynie przyszły, ale poród miałam również szybki,bo 4,5 godziny od pierwszych skurczy regularnych. Dodam, że urodziłam w środę, a w weekend przed tą środą wysprzątałam dosłownie cały dom na kolanach i nie chciałam ani mężowi, ani bratu dać cokolwiek zrobić "bo zrobią to źle". W ten weekend też zaciągnęłam męża na ostateczne zakupy dla dzieciątka i zarządziłam składanie wozka, żebyśmy w razie czego wiedzieli co i jak ;) Tak więc prawdą jest, że przed porodem kobieta dotaje jakiejś mocy nagle ;)
  18. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Oj Wiktorio, wiem co czujesz, ja się popłakałam jak nasz motocykl sprzedany odjeżdżał spod bloku ;( Moją tkliwość usprawiedliwia to, że byłam w ósmym miesiącu ciąży ;) Wiktorio my tę funkcję raz blokujemy, a raz nie. Jest odblokowana, jak Julek się bawi, bo sam się w łóżeczku kołysze dla zabawy odpychając się nóżkami, albo stojąc na czworaka, widać zapomnieliśmy na noc zablokować... muszę tego pilnować, ale jak widać Julkowi nie robi to różnicy ;) nikitaka Ja mam cały asortyment już kaszek ;) Dokupiłam mu Zdrowy Brzuszek Nestle z suszoną śliwką, kaszkę mleczno-pszenną z owocami południowymi HiPPa i kupiłam Bobovita kaszka mleczno-wielozbożowa pełnoziarnista. Żadna nie jest z cukrem :) W ogóle w szoku jestem, że znalazłam Bobovitę bez cukru! Myślałam, że taka nie istnieje ;P
  19. No własnie, tak jak wczesniej dziewczyny piszą. Jako redaktor na przykład. Mi się udało, pracuję zdalnie od ładnych paru lat - tłumaczę, a do tego dzieki temu, że mama na zmianę z sąsiadką zostają z moim synkiem, mogę dawać jakieś lekcje prywatne, więc przypadkiem w życiu tak mi się ułożyło, w ogóle nie myślałam o małżeństwie nawet, jak te prace zaczynałam. Albo jako handlowiec. Mój mąż, kiedyś tak zatrudniał handlowców - do pracy w domu, bo liczą się wyniki. Wszystko było zdalnie, a umowę do podpisania wysłają kurierem, więc nawet z domu nie trzeba wychodzić... Albo wyrabianie jakiegoś rekodzieła i sprzedaż na Allegro - tym znowu zajmuje się moja siostra.
  20. gwiazdka bez skrajności ;) jak śpi w domu to niech śpi i jej nie budź na żaden spacer ;) plan dnia nie musi być rygorystycznie przestrzegany, chodzi o kolejność wydarzeń raczej, żeby dziecko wiedziało, że po jednym następuje drugie. Czemu nie możesz pójśc na spacer z obudzonym dzieckiem? Ja dostosowuję ten plan do dziecka. Czasem śpi dłużej w dzień, wtedy ma 3 drzemki. Nie można sztywno się trzymać cały czas tego, bo dziecko się szybko zmienia. Ja się ledwo do jednego planu przyzwyczaję, a tu już kolejne zmiany, ale mi to ułatwia planowanie dnia i jak małego zostawiam z kimś. Więdzą, ze o tej i o tej mogą się spodziewać, że będzie chciał iść spać. Ale też na siłe go nie usypiam, jak jest jego pora drzemki. Jak później pójdzie na jedną drzemkę to nam się po prostu wszystko przesuwa i zazwyczaj ostatnia króciutka drzemka wypada. W każdym razie kąpiel jest o stałej porze i od tego zacznij. Malutkimi kroczkami uda Ci się może poznać plan dnia Twojego dziecka.
  21. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    No to mam nadzieję, że się wyspałaś pomimo tej pobudki. Julek też jakoś wcześniej się budzi :/ może nie o 6, ale o 6.30-7 :/ dziś go na szczęście uspałam jeszcze, nie wiem o której się obudził, bo byłam tak zmęczona, że przez sen go słyszałam i nie reagowałam, ale przyszłam do niego o 8.30 a on stoi w łóżeczku uśmiechnięty i krzyczy "eeee!" ;) do tego funkcja kołyski była odblokowana... zawału dostanę;P Dziś też stanął przy oknie balkonowy u siebie w pokoju i zamiast stać normalnie, bo przecież wprawy nie ma, to zaczął stukać w szybę, raz jedną, raz obydwoma rękami! Już moja wyobraxnia widziała jak upada i główką uderza w kant ściany... Ja się dziś wyrwałam do Auchan na zakupy. Stałam przy kaszkach i tak wybierałam je, jedną brałam, czytałam, odkładałam... i sobie myślałam "po kij mu znowu kupuję, jak on i tak nic nie je" (ale mam jakieś zboczenie na punkcie kaszek... ma ich już 7 albo 8... tak samo miałam kiedyś z płatkami dla mnie, jak mieszkałam w UK, bo tam mają duży wybór tych nie słodkich). Obok mnie stanęła dziewczyna i tak samo jak ja ;D I wreszcie mówi "ja nie wiem po co ja tak wybieram, jak moje dziecko i tak niczego nie je" ;D I zaczęłyśmy gadać o tych naszych dzieciach, jej też na piersi i też niczego nie chce ;) a my takie dwie naiwne matki mamy nadzieję, ze może tym razem podpasuje ;) Śmialam się potem z tego losu młodych matek, się obydwie pewnie wyrwałyśmy, żeby odpocząć do marketu na zakupy ;) I kupiłam Julkowi pastę do zębów pierwszą :) I książeczkę, bo biedny ma jedną po duńsku i cały czas chce, żeby mu ją "czytać". A na koniec się pościgałam ;P jednak chyba nie chcę sprzedawać tego auta ;) na światłach obok mnie stanęło czerwone BMW a w nim 3 młodych chłopaków ;) taki typowy obrazek i widzę, że tam się niecierpliwią i tego gazu dodają ;P nie mieli szans, zapaliło się zielone i tyle mnie widzieli ;) przyspieszenie to my mamy dobre, szybko dobiłam do 70 i odpuściłam ;)
  22. Tak jak pisze Mafka. Na poczatku lepiej nie ukladac calego dnia. Ja najpierwo mialam kapiel o stalej porze, potem spacerki, a jak weszly sloiczki to sloiczek po spacerku. Drzemki byly nieregularne albo ja nie potrafilam zrozumiec swojego dziecka? Ale regularne drzemki mamy od 5 miesiaca wlasnie. I to nie jest tak, ze ja biore o 12 moje dziecko i klade spac, tylkoo on zazwyczaj jest wtedy senny. Zwykle po 2-2,5 godzinie od poprzedniej drzemki jest juz zmeczony.
  23. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    To życzę Ci zebys dzis spokojnie spala aż do 10 i sie nie przejmowała tym czy mąż daje radę ;)
  24. My mamy rutyne, rutyna ulatwia zycie rodzicom, a dzieciom daje poczucie bezpieeczenstwa. Tak mowi teoria i to pamietam z dziecinstwa ;) Budzi sie roznie, nie mozna sie przyzwyczajac do tego i tez plan modyfikuje odpowiednio, bo im dziecko wieksze to inaczej drzemki ma. Zazwyczaj wstaje kolo 7.30, potem ma drzemke o 9 i budzi sie okolo 10 i wtedy jest kaszka, potem drzemka ok.12. Kiedys o tej porze chodzilismy na spacer, po drzemce deserek, okolo 15 znow drzemka, po niej obiadek, i drzemka krotka kolo 18, okolo 19-19.30 kaszka i kapiel okolo 20, do 21 spi. Teraz troche to modyfikuje, bo i drzemki sie zmieniaja, a ja dodalam te druga kaszke, bo malo je tak naprawde w ciagu dnia, wiec zeby na noc byl bardziej najedzony... Tez zamienilam miejscami owoce z obiadkiem... Chcociaz przy tym ile on je to pewnie nawet roznice nie zauwazyl :/
  25. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    5800??? To rzeczywiscie waga bardzo piorkowa. Ma ekspresowa przemiane materii ;) mam nadzieje, ze to jedyny powod takiej wagi i ze rzeczywiscie taka jej uroda :) edit: nagralam Julka jak wstal w lozeczku na nogi... Film konczy sie nagle, rzuceniem przeze mnie aparatem, bo Julek zaczal skakać! A funkcja kolyski byla odblokowana i balam sie, ze zaraz upadnie ;)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...