-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Mari
-
A ja nie mogę spać, jak mam Julka w łóżku :( i wolę do niego wstawać, choć ostatnio budzi się od 4 do 6 razy w nocy :( Chciałam Was zapytać doświadczone mamy o rozszerzanie diety, bo w sumie nie wiem do którego eksperta to pytanie kierować, czy dietetyka, czy doradcy laktacyjnego ;) Jak to u Was było? Wg schematów JUlek powinien jeść kaszkę (z tego co wiem 150ml), zupkę (180ml?) i deserek (nie więcej niż 150ml). A wiecie ile je? Kaszkę - w sumie maksymalnie 80 ml i to daje mu dwa razy dziennie - rano i wieczorem, więc jednorazowo maks 40 ml.; zupki z całe 20 ml - cud jak zje pół małego słoiczka; owoce też moze 50 ml. Jest bardzo aktywny w dzień, zaczął raczkować i w sumei cały czas sobie człapie, gdzieś się próbuje wspinać, więc spala mnóstwo energii, a w dzień jeść nie chce... ani stałych pokarmów, ani piersi.. tak więc sobie tłumaczę te pobudki w nocy, ze tym kalorycznym pokarmem moim nadrabia braki z całego dnia. I jak ja go mogę zachęcić, co ja mogę zrobić?Bo pracuję i pracuję do tego umysłowo... 6 pobudek w nocy daje mi się ostro we znaki.
-
Masz na myśli kaszkę bez mleka modyfikowanego? Nestle robi kaszkę manną zwykłą i z biszkoptami, ale z mm, tyle że bez cukru obydwie. Zwykłej bez mm błyskawicznej nie widziałam. Z chęcia bym taką kupiła :)
-
Wiktorio też gratuluję udanej transakcji! :) ropuszka ja bez bezpieczeństwa finansowego mam doła koszmarnego. Wiele mi nie trzeba, żeby to bezpieczeństwo poczuć, ale jak go nie ma to jestem strasznie przygnębiona... dlatego jedyny kredyt jaki kiedykolwiek weźmiemy to kredyt na mieszkanie :) Na resztę póki co udaje się uciułać ;) Wiktorio jak chcecie zmienić samochód to my będziemy nasze Audi sprzedawać;) prawdopodobnie... rozsądek mówi, że powinniśmy, wygoda i serce mówią co innego ;P bo to samochód idealny ;) Rozszerzyliśmy działalność mojej firmy i teraz moja firma zajmuje się tłumaczeniami i nauczaniem języka angielskiego oraz sprzedażą części samochodowych i samochodów ;) Mój maż ze swoim bratem się tym zajęli i musieli sie pod moją działalność podpiąć, bo muszą płacić VAT, a pod ich dzialalności to by było coś nei tak... i właśnie też ściągnęli BMW kombi. Będzie całkowicie zrobione, bo szwagier jest mechanikiem - dobrym mechanikiem, a jeszcze jakby się zdecydował ktoś z moich znajomych to bym dopilnowała, żeby bło na błysk zrobione ;) W końcu jestem ich szefową, prawda? ;) Dlatego chyba Audi sprzedamy, weźmiemy coś tańszego, a to co zostanie zainwestujemy. Chyba... ;) Zaza filmik świetny :) bardzo mi sie podobał fragment jak Sergiusz czytał ;) i uroczy jest ten Twój synek :) ale też mi się wydaje byc takim kombinatorem jak Julek ;) A Julek dziś wszedł na złamanie ściany, na sam kant i nabił sobie siniaka :] Ledwo ten z czoła zszedł, a ma kolejnego, tym razem na policzku. W sumie nie mam co pisać, wczoraj byliśmy na spacerku długim :) mieliśmy sliczną pogodą. Wózek w zaspach spisuje się na 6! Koleżanka szła ze spacerówką ze skrętnymi kołami (zablokowanymi) i ledwo dawala radę, ja swój mogłam jednym palcem pchać czasem ;)
-
No i moj niby bezsmoczkowy, smoka swojego nigdy nie chcial, a ostatnio zabral koledze smoczek o nieanatomicznym ksztalcie calkiem i od razu wiedzial co z nim zrobic ;) taki lobuz z niego, na przekór robi ;) A wczoraj dalam mu melise w butelce i sukces, wypil cale jakies 30 ml ;) nie chcialam herbatki mu dawac w niekapku, bo jak sie juz napije to sie bawi piciem, nabiera wody do buzi i robi pffff, zeby sie rozprysla ;) wole tego nie przechodzic z herbatka ;)
-
Ja tak na chwilke. Filmiku nie obejrzalam, bo na komputerze jeszcze nie bylam, ale Zaza, jak miasz opryszczke to Sergiusz pewnie te 3-dniowke, bo i jedno, i drugie jest wywolane przez tego samego wirusa. tyle chcialam. Mam nadzieje, ze Sergiusz dzis juz ma sie dobrze :( U nas nocka w miare- 3 pobudki. Padlam o 22, a maly sie budzi 23.30, 3.20 i 6... W sumie o 6 to chyba na dobre wstal. Do 6.40 probowalam go polozyc, potem padlam.
-
mamamajki to trafiłam z wyobrażeniem o tej Twojej niani ;) Ropuszka ani się obejrzysz, a Twój Oskar będzie śmigał po całym domu :) Julek już ma patent na panele i się na nich nie ślizga :) Generalnie było już wszędzie... i próbuje mi szafki otwierać. Dzis kupiłam zabezpieczenia do kontaktów i wreszcie odetchnęłam... ale łobuzuje... cały czas do kabli idzie :( ja mówię ostro, że nie wolno to wtedy idzie do mnie, wspina się po kolanach moich i chce się przytulić... I mamy ząbkowanie na całego. Nie mam wytchnienia od tego... Hektolitry śliny lecą, gryzie bez opamietania cokolwiek, płacze czasem przy ssaniu... Madzia a miałam pytać Was o to szczotkowanie ;) Ja szczotkuję już po każdym posiłku, ktory nie jest piersią, bo podobno mleko matki jest bakteriostatyczne, więc z tym chociaż mam problem z głowy. A jak Wam idzie podawania żółtka? BO ja zaczęłam o miesiąc później, ze względu na wyjazdy świąteczne.
-
Zaza niedobrze :( może zapisz go do lekarza? nawet jak to "tylko" ząbki to lepiej to od lekarza usłyszeć... I mam szczerze nadzieję, że u nas ten ząbek pójdzie szybciej niż te pierwsze - chyba 3 miesiące na nie czekalam... ale z tego co zaglądałam to chyba widzę kreseczkę pod dziąsłem, ale nie jestem pewna, bo on nie chce usiedzieć ani chwili spokojnie. Na pewno nie przy mnie... madzia dokładnie jak zaza, u nas pobudka o 8 to luksus i się wtedy zawsze boję, że coś jest nie tak ;) Kupilam zabezpieczenia do gniazdek i odetchnęłam z ulgą... ufff........ zabezpieczone. A Julek i tak potrafi niemal przebiec na czworaka z drugiego końca pokoju do gniazdka... ale ostro mówię "nie wolno" (wytrenowane na psie ;D) i slucha. Potem idzie do mnie taki skruszony, żeby się przytulić, tak jakby przepraszał. no i łobuz rośnie straszny. Pił ładnie wodę sam z kubeczka, a jak zawolalam babcię, żeby zobaczyła, to nabieral wody do buzi i pluł robiąc "bwwwww" ;) Był caaaaaały mokry i kocyk też ;)
-
Madzia pamiętam jak dziś, dwa razy zaliczyłam śnieg w UK. Mieszkałam w Surrey. Pierwszy raz, jak bylam au pair - totalny paraliż, dzieci do szkoły nie poszły, choć śnieg do wieczora stopniał ;D drugim razem tak samo, nawet pociągi wstrzymywali ;D ale też nie lubię tych poranków, kiedy słyszę "spójrz za okno" ;) Też Julek jakoś dziwnie w nocy się zachowuje i o 3, i o 6 był dziwnie obudzony. Ja go wtedy zostawiam mimo wszystko w łóżeczku po ciemku, on się chwilkę bawi i zasypia. Jeśli to nie pomaga i zaczyna marudzić to mój mąż idzie go otulić w kocyk. I nam kurcze też zeby idą jak nic :( tak sobie skojarzyłam, że to, że nei je to znów może być na zęby, bo przez krótką chwilę, jak mu wyrosly te dwie jedynki to zjadał prawie caly sloiczek obiadku.... znowu się ślini, znowu gryzie bez opamiętania, znowu kręci "nie nie nie".
-
zaza ufff.... normalnie martwiłam się o Ciebie ;) wiem, że znamy się tylko z netu, ale jak sobie pomyślalam, że biedna siedzisz tama sama z rozgorączkowanym Sergiuszem to sięzaczęłam martwić i miałam bardzo nadzieję, że mu ten Panadol pomoże i zbije tę gorączkę. Na tej stronie wegemaluch.pl są jakieś domowe sposoby na różne choroby i dolegliwości, dokładnie nie przeczytałam jeszcze, więc nie wiem, czy na gorączkę coś jest, ale może. mamamajki dziękuję za życzenia, Tobie również cierpliwości ;) a ile ta Twoja niania ma lat? mam wrażenie, że to jakaś kobieta w podeszłym wieku ;) taka zgorzkniała trochę ;) marudna ;) ja rozumiem, że śnieg utrudnia wiele rzeczy, ale jest opiekunką i dziecko jest najważniejsze... albo tylko ja mam taki tok myślenia... Ha! posadziłam Julka do huśtawki skoczka i załapuje jak skakać :) choć trochę jeszcze za mały do niej jest to zająl się nim :)
-
niecierpliwaJeżeli chodzi o BLW to dla mnie też główną zaletą jest to że dziecko szybciej samodzielnie je. Na początku trochę bałaganu ale później jest łatwiej. Tylko że mojej Izie jeszcze daleko do siedzenia, więc na razie jeszcze długo będą papki. Nie wiem czemu, ale bałaganem sie nie przejmuję :) Wręcz nie mogę się doczekac, kiedy moje dziecko zacznie samo próbować jeść i będzie z tego radochę czerpać ;) schody się zaczną przy kaszkach ;) zaza niedobrze, a masz kogoś z autem znajomego blisko siebie, kto w razie czego Ci pomoże? trzymam bardzo mocno kciuki, żeby ta gorączka spadła... biedna :( Jestem z siebie dumna, bo Julek cały czas podchodzi do kabli i kontaktu, a my jeszcze zabezpieczeń nie mamy. Dziś co podchodził do kabli to mówiłam nie wolno ostrym głosem. Udało się! :) Za którymś razem przeszedł obok kabli :) Mój pies już przed Julkiem wyćwiczył moja cierpliwość;)
-
no nie żartuj Madzia ;) jak Twój chodził na 7 miesięcy przy meblach to on dopiero był silny! Ja się zastanawiam, jak Julek przejdzie ten etap, bo u nas nie bardzo są meble do chodzenia przy nich... chyba, że przy kanapie... niecierpliwa o BLW słyszałam i w sumie mogłabym zacząć stosować, jedyny problem to to, że Julek jest jeszcze za niski do blatu krzesełka i by nie dosięgnął ;) To znaczy jedyne co z tego chcę stosować to to, że szybko sam będzie jadł, rączkami, czy nie - obojętne ;)
-
niecierpliwa ja tak o tych stałych tlyko piszę, ale on ogólnie bardzo mało je w ciągu dnia, a potem nadrabia kalorycznym pokarmem w nocy. Dlatego się przejmuję, bo budzi się nawet po 6 razy w nocy, a ja chodzę śnięta już trzeci miesiąc. W ciągu dnia jest wiele ciekawszych dla niego rzeczy od piersi :( weźmie kilka łyków i już leci dokądś, nie usiedzi dłużej. Jak je to cały podskakuje, macha rękami, jakby mu było szkoda czasu na jedzenie ;) Dlatego z tą kaszką próbuję :) Do tego teraz więcej się rusza. Naprawdę jest taki ruchliwy, jak taki mały chaosik... (jego tata jest za to dużym chaosem;P). W sumie nie mam porównania z dziećmi innymi w jego wieku, ale tak mi się wydaje po tym co widzę po dzieciach koleżanek starszych od niego o miesiąc i 3 miesiące, oni są jakby spokojniejsi...
-
Zaza no fakt ;) jak podejrzewasz dolne dwójki to ciężko popukać ;D miałam na myśli górne jedynki, bo to one są następne w kolejności. I powiem Ci, że też mam wrażenie, że Julkowi znowu idą zęby, bo jak wcześniej zaczynały mu iść to kręcił główką "nie nie nie", ja wyszły to przestał i znowu zaczął. Do tego znów ślinotok i znów gryzie wszystko :/ kurde! mam nadzieję, że teraz szybciej pójdą, bo nie wiem, czy wiktorio pamiętasz, ale my też się długo męczyliśmy zanim mu wyszły zęby, chyba w czwartym miesiącu już miał objawy ząbkowania :/ i tak to sie ciągnęło.... Albo niech szybko pójdą, albo niech jeszcze nie idą ;) A o Oskarze, Guciu i Jasiu pamiętam zawsze, bo oni dzień przed Julkiem ;) Zaza ja tak robię jak idę na dwie lekcje pod rząd, ze zostawiam zupkę popołudniu, kaszkę rano, a wieczorem owoce, ale to mi daje raptem 3 godziny. Chociaż kilka razy tak zrobiłam, jak musiałam lub chciałam pojechać na zakupy :) Cztery godziny to już z bólem wytrzymuje... no i problem tkwi we mnie ;P mam wyrzuty sumienia straszne, że go na tak długo zostawiam komuś. I wobec Julka, i wobec osoby z którą go zostawiam ;) W przeciwieństwie do mojego męża.... mamalina nie wiem czy o tym wreszcie napisałam, pisałaś, że Twoje Lili liże różne rzeczy. Julek też zaczął ;) liże szybę, lustro i metalową część krzesełka do karmienia :) A mówiłam, że się już karmimy w krzesełku do karmienia? bo bujak tak jest juz brudny, że muszę go uprać ;) alatra zapomniałam wspomnieć, czekam z niecierpliwością na Twój wpis z nowego domu ;) a wiecie co mój mąż teraz robi zamiast być na uczelni? i mój brat też.. o to: Kettlebell swing. Zielonogrscy twardziele wspomagaj WOP biją rekord! ;D
-
Kurde... pora drzemki mija, a Julek jeżdzi na kolanach po podłodze robiąc "bwwwww" i plując się na całego ;) Zaczał zaglądać śmiesznie. Robi o słodko, tak główkę na bok przechyla ;) i kurcze teraz w czasie próby polożenia go spać zacząl zaglądać i nie dało się nie rozesmiać ;) miękkie mam serce ;) Ogóle to fajnie jest teraz, poza tym, ze muszę czasem się za nim nabiegać, ale mogę go posadzić w pokoju u niego koło pudła z zabawkami i on potrafi je sobie przechylić, wycignać co chce i się bawi jakąś chwilę :) alatra to niesamowite jak dużo nagle w dziecku może się zmienić, prawda? Po prostu budzi się pewnego ranka i potrafi coś całkiem nowego :) Gratuluję nowych umiejętności Jasiowi :) Zaza i jeszcze wszystkiego najlepszego dla Gucia i Jasia:) też wczoraj kończyli 7 miesięcy :) Zaza biedna to też się męczysz z tymi ząbkami... mam nadzieję, że wyjdą lada dzień, a pukałaś? bo u Julka najpierw było słuchać a dopiero potem widać :) Zazdroszczę Ci takiej wolnej niedzieli... na piersi to Julka długo na dłużej nikomu nie sprzedam... Co do mojego eksperymentu to JUlek dziś w nocy budził się 3 razy zamiast tych 4-6. Może podziałało? Obudził się o 2, 5 i 6 i o 8 całkiem wstał.
-
Ja prowadziłam takie korepetycje, ale po znajomości to było. Normalnie uczę "na żywo". Poszukaj korepetytora, który dojeżdża do ucznia, takich też jest dużo. Takie korepetycje hmmm... ciężko je przeprowadzić, różnie jest z łączem, ze sprzętem, trudno się dogadać... Słabo czasem słychać... Ja uczę angielskiego i dlatego dobre połączenie było ważne... Ogólnie rzecz biorąc, dla mnie by było szkoda pieniędzy na takie korepetycje.
-
Katarzyna też robię na oko i mi często zostaje dla mnie ;) czym się nie martwię, bo lubię te kaszki ;) wiktorio 150ml?? do tej pory to on zjadał 40-50 ml... teraz dam mu na dwie raty jak pisałam to może uda się do tych 100ml. Matko to on z mojego pokarmu tak szaleje? ;) muszę zweryfikować co jem chyba ;) żartuję ;D ale to wygląda jakby w sumie dalej jadł tylko mój pokarm głównie, a reszta była na spróbowanie. Mam z nim problem, bo nie chce nic jeść :/ wręcz mu czasem wciskam, a nigdy tego nie chciałam robić :( muszę się wydurniac i zagadywać go przy jedzeniu, żeby tylko uwagę jego odwrócić :( aż mi głupio, że tak to nasze karmienie wygląda :/ głupio i przykro... Przez te ząbki jego ostre czuję się jak na początku karmienia. Nie żeby mnie gryzł, ale kuje, zahacza nimi o moje sutki i są takie trochę obolałe... Znacie kosmetyki Palmer's? Właśnie z tej firmy mam maść na sutki dla karmiących, całkowicie naturalny, dziecko może spokojnie ją zjadać z sutków mamy ;) Nie trzeba było jej ścierać przed karmieniem :)
-
Zrobiłam dziś eksperyment. Doszłam do wniosku, że Julek je za mało w dzień, dlatego tak często budzi się w nocy na jedzenie i dostał kaszkę i rano, i wieczorem. Tyle co on tej kaszki na raz zjada to akurat te dwa razy to będzie jak ten jeden raz, który powinien. Może to sprawi, że nie będzie tak się budził? Swoją drogą, czy wiecie ile ml lub g kaszki dziennie nasze dzieci powinny jeść? Ja mu robię 40-50 ml i powiem Wam, że jak to zje to się cieszę ;P Julek wariuje, że tak brzydko powiem - zapierdziela na tych czworakach... najlepiej przy przebieraniu bez ubrania... wtedy migiem mi znika z pokoju... wystarczy, że się na chwilę odwrócę. Dzisiaj dobrał się już do miski psa no i ciągnie go do kabli :/ Nie spodziewaliśmy się, że tak szybko zacznie raczkować i mówilam mężowi w grudniu - spokojnie mamy jeszcze ze dwa miesiące na zabezpieczenia....
-
Kurcze, Yvonne musimy się spotkać wreszcie :( zapominam zaglądać na to lubuskie forum ;) masz może fb?
-
Katarzyna 78Dziewczyny mam propozycje może odnajdziemy się na fb jeśli macie? Oczywiście to tylko propozycja:-) Wysłałam Ci PW z namiarami na mnie :) Ropuszko do Ciebie też :) Zapomniałam Wam napisać, Julcio jest słodki, wczoraj nie tylko zrobił papa babci, ale też robiąc mówił "papapapa" ;) Tylko on takie śmieszne bezdźwięczne "p" mówi ;)
-
A ile Twój synek ma? Ja pamiętam Julek miał taki etap, ze każdy absolutnie spacer kończył się powrotem do domu z placzem... Z czasem się uodporniłam i jakby przyjęłam, że tak musi być ;) Wcześniej mi było głupio przed ludźmi z jakiegoś powodu, że moje dziecko płacze. A on płakał, bo tak i już, wszystko było ok przecież. Tak było w gondoli i przypuszczam, że on sięw niej po prostu mało bezpiecznie czul, każda dziura trzęsła wózkiem a przy tym nim i go wybudzała :/ każda ciężarówka go wybudzała... A żebyś nie żalowała, że jesteś mamą niesmoczkowego dziecka to pomyśl ile razy i jak często w czasie spaceru lub nocy ten smoczek wypada z buzi i mama musi wstać i go znowu wlożyć. Mój Julek w nocy sobie po prostu wklada kciuka sam, jeśli ma ochotę :) No i też się niecierpliwi, ale na szczęście teraz mogę go na siedząco ubierać to już się tak nie wkurza przy ubieraniu. U lekarza nigdy nie dostał piersi, przy żadnej szczepionce. W aucie zawsze udaje się go zabawić. Jeśli jadę sama z nim, a on jedzie na siedzeniu przednim obok mnie to na światłach go zabawiam, mamy dwie zabawy, które lubi :)
-
Ale naskrobałyście :) JA dziś jestem padnieta, dlatego się nie odzywałam. Poszłam spać o 1 a wstałam do Julka o 6.40, na 9 miałam dwie lekcje pod rząd, potem zakupy, szybkie sprzątanie i znów dwie lekcje pod rząd od 14 i padam... Katarzyna jednak przeczucie matki jest zawsze słuszne, dobrze że poszłaś do innego lekarza. Nie brzmi to poważnie, więc trzymam kciuki za szybkie i bezbolesne rozwiązanie tych problemów katarkowych. I dzięki za informacje odnośnie tego Instytutu i lekarstw! nie wiedziałam o tym, a przyda się! niecierpliwa no u mnie w sumie wprowadzanie jakoś poszło, ale co z tego, jak Julek prawie nic nie je? Tylko kaszkę rano wcina, obiadku i owoców już nie chce jeść:/ Miałam mu gotowac, ale to bez sensu, jak on zjada obiadku pół małego słoiczka maksymalnie... Porobiłam mu tych jabłek w wielkich słoikach i teraz jak otworzę to i tak się zepsuje... mamalina to teraz guzy będą codziennie... Julek nie ma dnia bez płaczu... czasem mu się kolejność rączek i nóżek jeszcze plącze i niestety upada buzią na podłogę ;) Kable niestety też są najciekawsze :( A tak a propos guzów ;P Julek ma pierwszego prawdziwego siniola i wiecie skąd? Mój mąż go nosil na barana i zapomnial, że w przejściu w kuchni jest drążek... brzmi to drastycznie, ale nie potrafie tego delikatniej opisać - uderzył Julciem o ten drążek... na szczęście nie mocno, ale siniol wielki jest... Katarzyna gratuluję drugiego ząbka :) Zaza i Ropuszka zazdroszczę Wam tego spotkania :) A tak z wesołych historyjek, dziewczyny które mają mnie na fb pewnie przeczytały już... Dopiero dziś do mnie dotarło, jak mężowi mówiła jak kaszkę robić, że na kaszce Zdrowy Brzuszek jest napisane, że najpierw zrobić mleko modyfikowane. Dopiero teraz do mnie dotarlo znaczenie tych słów ;D Biedny Juluś! Ja mu robiłam cały czas te kaszki na wodzie samej! Fakt, miało dziwnie wodnisty smak ;) ale i mi, i Julkowi smakowała ;D Biedak, taki szczypior i ja mu jeszcze kalorii żałuję ;) Po drugie szykując Julkowi kąpiel odkręcilam wodę w wannie i wyszłam resztę szykować, po czym wrócilam i patrzę czemu tak mało wody nalecialo, coś słabe ciśnienie chyba.... patrzę i patrzę, i patrzę... aż wreszcie zobaczyłam, że korka nie zatkalam! ;D No a na koniec dodam, że tydzień temu zaczął chodzić synek mojej koleżanki. Urodził się jakoś 22. marca... Czyli zaczął chodzić mając 9,5 miesiąca - to jest cwaniak dopiero! ;D
-
Ile tygodniowo przybiera niemowlak karmiony mlekiem modyfikowanym?
Mari odpowiedział(a) na klaudia20 temat w Noworodki i niemowlaki
nie chodzi o to ile przybierają, tylko ile powinny przybierać... W pierwszy miesiącu dziecko przybiera 500-1000 g w kolejnych od 2 do 4 miesiąca po około 700 g na miesiąc, żeby w 5-6 miesiącu podwoić masę -
to na jakiej wadze ją ważyłaś? jak na łazienkowej to może być przekłamanie...
-
Daffodil również obłozona pieluchami karmię w miejscach publicznych ;) po pierwsze się chowam, jak sie da, po drugie nakrywam nas pieluchą ;) Ani Julkowi, ani mi do glowy nie przyszło, żeby pierś moją jako uspokajacza traktować... Wystarczą rączki i przytulanie. Tak jakoś jest od początku :) Bardziej naturalne dla mnie było przytluenie dziecka niż danie mu piersi.