-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Mari
-
przepraszam, ze się wtracam wątek, ale żabolekmożesz ćwiczenia dla naszych dzieci napisać ;) też ciekawa jestem, a z Julkiem bym chętnie coś sensownego poćwiczyła, a nie tylko moje wygłupy, choć jak widać rezultaty przynoszą, bo Julek jest silny.
-
mamamajki też miałam już kilka razy napisać, że rozpoczęliśmy etap metek ;) całe szczęście, bo się może czymś chwilę zająć ;P Co do rozmiary to własnie sobie liczyłam przed chwilą w kąpieli, że w tym tempie to na roczek będzie miał 74 i że chyba muszę przejrzeć co ja tam mam na ten wzrost, bo coś mi się wydaje, że rozmiar 74 mamy w wydaniu zimowo-wiosennym... 80 tak czy siak zahaczy na szczęście o lato i taki też mamy zapas :) Nie chce mi się wierzyć, ze Gucio to aż taki oszust, na zdjęciach nie wygląda w ogóle na chorego... śliczny szczęsliwy bobas :) luigi cieszę się, że już jesteście w domu i że to nic groźnego. Niestety słyszałam, że u nas ostatnio też ten rumień grasuje :/ Przeszła mi też trzydniowka przez myśl i miałam nadzieję, że tylko to Was trapi. P prostu wszystko na raz się Wam tym dzieciom zwala. To racja, że nieszczęścia chodza parami. Przede mną dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuga noc. 10 stron do przetłumaczenia i 15 do sprawdzenia.... Byłam popołudniu u siostry, bo się z nią nie zobaczę przed świętami. Jestem wykończona! Julek to jakiś nie-do-końca-chodzący wulkan energii. Skakał, chodził, "biegał", oczywicie wszystko pod paszki. Rzucaliśmy z nim piłkę, doskonalę umiejętność rzucania ;) i mu to coraz lepiej wychodzi! skubaniec jeden. Mój brat grając z nim oczywiście zamiast poturlać to Julkowi rzucił piłkę, a on próbował złapać i wiecie jaki numer? złapał! ;D Oczywiście Julek grał na stojąco. Generalnie etap leżenia mamy prawie zakończony, teraz prawie cały dzień chodziłam z nim pod paszki... a on mnie znów zakoczył. Do tej pory nie potrafił stawiać kroków, machał nogami, ale trudno to było nazwać krokami, a dzisiaj wzięlam go pod paszki, a on zaczął ładne kroczki stawiać. Niestety tylko kilka, potem do końca dnia już nie chodził tylko skakał.... jestem umęczona... niech się ktoś ze mną na jeden dzień wymieni dziećmi ;P Julek pogadał też sobie z braćmi ciotecznymi :) Chłopcy mojej siostry do niego piszczeli, a on tak samo odpiskiwał. Generalnie się rozgadał, jak było więcej dzieci :) Mój mąż kupił dziś w Lidlu słoiczki Gerbera z mięskiem za 3 zł sztuka i tak się zastanawiam... to dobra cena, prawda? dobrze mi się wydaje? za te małe słoiczki... W ogóle Julek jakoś mi zaczął ulewać tymi słoiczkami z mięskiem i zaczynam się zastanawiać, czy nie odłożę tego mięska na potem, o jakiś miesiąc, a teraz kaszkę bym wprowadziła... Daję nam jeszcze z dwa dni.
-
A czemu z tym żółtkiem jest inaczej u chłopców, a inaczej u dziewczynek? Co to za różnica?
-
Ropuszka to żółtko czytałam, że można podawać jak się chce. albo do zupki, albo samo oddzielnie. Niewazne jak, ważne, żeby dziecko dostało. I teraz mam wszystko wprowadzać powoli tak? Dzieci na mm mają mięsko w schemacie wcześniej o ile dobrze kojarzę, bo już powinny jeść od miesiąc, a teraz żółtko. Dzieci na piersi mają wszystko od 7. miesiaca: mięso, deserki, żółtko, kaszki. Nie zacznę mi teraz podawać żółtka, jak on dopiero mięso smakuje i owoce, za dużo tych nowosci.... :/ Kaszkęto on chyba dopiero w 9 miesiącu w ten sposób dostanie;P nikitaka moze i chlor, ale po kąpieli zawsze się wszystko zaognia, nawet głupie pryszcze wyglądają na bardziej czerwone ;) (głupi przykład, ale właśnie z nimi ja mam problem ;)). mamamajki no to ciekawe ile te nasze dzieci będą dorastały do tych pieluch, bo jeśli wierzyć statystykom to od tego miesiąca będą przybierać po 300g... w czwartek mamy szczepienie, oby już było ponad 7 kg. Wtedy Julek książkowe 500 g przybrał w 6 miesiącu. Jak sobie pomyślę, że w ten sposób licząc to on do 9 kg może na roczek dobije, a niektóre Wasze dzieci tyle ważą teraz, to sobie Julka nie mogę wyobrazić, jak będzie wtedy wyglądał. Budowa ciała jak nic po mamusi! Ropuszka jeśli Oskarek spi bite 12 godzin w nocy bez żadnych pobudek, to myślę, że nie masz się co martwić słabymi drzemkami w dzień. Coś za coś ;) Sąsiadki synek na mm też tak śpi i ma zazwyczaj jedną około godzinną drzemke w wieku 9 miesięcy. Julek śpi od około 21 powiedzmy do 7 a 4 pobudkami... (czasem mniej, czasem wiecej), więc nie ma się co dziwić, że ma 3 drzemki, a czasem nawet i 4 w ciągu dnia (choć powoli odchodzi od tych 4).
-
Z maluszkiem na emigrację - proszę o rady
Mari odpowiedział(a) na flaflusiowa86 temat w Skąd jesteśmy
Jeśli ja mogę się wypowiedzieć, choć z UK wrociłam jeszcze przed kryzysem, teraz pewnie jest inaczej. Dziewczyny mają rację, nie jedź z maleństwem w ciemno, najpierw niech choć chwilę przed Wami pojedzie mąż. Życie jest drogie z punktu widzenia w złotówkach, więc na start trzeba mieć trochę tych funtów zakladając, że się pracy będzie szukać. Ja mieszkalam w najdroższym regionie Anglii i płaciliśmy za pokój tylko co w Manchesterze płaci się za dom... my płaciliśmy wtedy 800 funtów za miesiąc. Ja bym polecała jeśli chodzi o koszty utrzymania właśnie bardziej na północ Birmingham, Manchester, Liverpool, ale nie wiem jak tam jest z pracą. My mieszkaliśmy w hrabstwie Surrey i z pracą było ok, najdłużej szukałam tydzień. No i jest realne, żebyście się wymieniali, jak najbardziej. Ja miałam dwie prace i mi szli na rekę. Rano i w soboty pracowałam w pubie, popołudniami w biurze i niedziele i poniedziałki mialam wolne na swoją prośbę... więc tam raczej pracodawca potrafił się dostosować. Powodzenia :) -
Zaza Julek też nie czaił tego a ku ku, dopiero ze dwa dni temu się tak z nim bawiłam po obudzeniu się drzemki i on nagle przejął kocyk i sam zaczął, ale to chyba duża zasluga mojej mamy w tym, bo ona z uporem maniaka się z nim w to bawiła od samego początku... Biedne jesteście z tymi alergiami. Tak mi szkoda Waszych dzieci :( mają najbardziej przerąbane, bo nic nie mogą jeść :( ledwo na świat przyszły, a tu już się do nich jakieś paskudztwo przypałętało :/
-
mamamajki mogę sobie podać rękę z Tobą odnośnie ząbkowania. U nas również od jakichś dwóch dni Julek jest koszmarnie marudny w dzień. Nie mam już siły, szkoda mi go... Ślini się tak, że dzisiaj wykapał całą kałużę na podłodze... nie potrafie mu już pomóc :( w dzien do tego śpi krótko, bo go pewnie dziąsła bolą i do tego wszystkiego jest rozdrażniony... ale nie wiem jak sprawdzić te dziąsła... nie znam się na tym kompletnie. Do tego on zasłania je językiem od razu i się nie da zajrzeć. I kurcze do tego wszystkiego. W nosie mam te Pampersy 4! Kupuję 3 jeszcze, bo mu dzisiaj dwa razy kupa nogawką wyszła :/
-
JA choć z miasta pochodzę to miałam w domu tak jak Ty Madzia. Mieliśmy własną działkę i mama robiła na zimę kompoty, przetwory i częśc mroziła. Niestety mi się w tym roku nie udało kupić nic od działkowców... a i zamrażarkę mam malutką :( Tak jeszcze chciałam napisać, bo Ropuszka mówiła o tym ,ze Julek w samym body, albo na golasa. Jemu tak jest lepiej i na gołych nogach to dopiero mi tu szaleje na czworaka :) dlatego staram się jak najczęściej nagrzać w domu. Kupiłam takie nakolanniki do raczkowania, ale kicha, bo są za ciasne! Na Julka są za ciasne, mojego drobnego chłopczyka, to co dopiero na inne dzieci. Moja sąsiadka też kupiła dla Jasia.... i na niego to jest bardzo obcisłe :/ więc Wam odradzam te cuda ;P
-
JA w 5. tygodniu zobaczylam tylko pęcherzyk. Też bym na Twoim miejscu poszła do innego lekarza, może prywatnie, z innym sprzętem. Serduszko lekarz dał nam posluchać miesiąc póżniej. Ja nie wiem czy Was dobrze rozumiem, Wy mowicie o biciu serca w 5. tygodniu życia płodu (czy jak to nazwać), czy w 5 tygodniu ciąży, czyli 5 tygodni po ostatniej miesiączce? Jeśli tak, to nie wiedziałam, że serce tak szybko zaczyna bić! Dodam ,że w 5 tygodniu od przybliżonego dnia zaplodnienia zobaczyłam ten pęcherzyk.
-
Skończyły 6 miesięcy i zaczęły 7. miesiąc. Tak więc wg schematu żywienie po ukończeniu 6. miesiąca lub "od 7. miesiąca". Nie wiem jak to jest na mm, ale ja na piersi powinna Julkowi w tym miesiącu wprowadzić mięsko i rybkę z zółtkiem co drugi dzień i kaszki glutenowe lub bezglutenowe... aha! i deserki, które zaczęłam wprowadzać na kilka dni przed ukończenie przez niego 6. miesięcy. Mięsko dostanie dziś, jutro podam żóltko może. Kaszkę to ja nie wiem kiedy... chyba po wyjeździe, bo przeciez nie będę mu nowości wprowadzać na wyjeździe, bo wystarczająco atrakcji będzie tam miał. Madzia masz swoje owoce pomrożone? zazdroszcze, ja kupuję mrożone owoce w zimie. Jakbym miała sama mrozić, to bym nie miała miejsca w zamrażarce na nic innego :(
-
Ropuszka jabłko dałam, rzeczywiście na nie dziwnie zareagował, ale wytłumaczyłam sobie to tym, że ono było w pół surowe, nie jadł wcześniej surowego, teraz jest lepiej. No ale i tak na razie nie będe mu go dawać, bo mój mąż narobil zakupów okazyjnych w makro i tak mamy wielopaki Hippa Bio jabłko z bananem ważne do stycznia, jabłko banan brzoskwinia ważne do marca i dwa wielopaki suszonej śliwki do kwietnia ;) Więc Julek musi to najpierw zjeść ;) Jak nie to ja mu pomogę ;P na szczęście jabłko z bananem uwielbia :) Madzia do mango w Polsce nie jestem przekonana, a po drugie trudno jakieś ładne dostać... I nie dawaj lepiej nic z puszki, bo to przecież w slodkim syropie... w ogóle to jedzenie z puszki nigdy nie jest dobre... Słodka Lenka zaczepia brata :) musi go już bardzo kochać :)
-
Jakie deserki bedziesz robiła? Zastanawiałam się co by tu Julkowi można bylo zrobić poza jabluszkiem ;)
-
Madzia ja piję zielone herbaty, zazwyczaj sypane róznych firm, najczęściej chyba Bio Active. Ciekawe wyniki badań :) Ja bym z chemią nie dała rady... miałam tylko dwa lata w liceum po godzinie... do tego z porąbanym gościem :/ nic nas nie nauczył... Ropuszka boję się liczyć ile zaplaciłam za te słoiczki, zrobiłam zakupy też do domu, Julkowi kupiłam kolejne body nie wiem po co, ale ładne było i książeczkę taką do kąpieli lub gryzienia. W sumie zaplacilam 170 zł... przypuszczam, że co najmniej połowa poszła na Julka ;) a jeść dalej nie mam co w domu ;P wiktorio u nas nie ma przygotowań do świąt, całe będa wyjezdne... a ja mam tyle pracy (jak widać na załączonym obrazku, zawsze jestem aktywniejsza na forum, jak muszę pracować ;P), że nie ma mowy o sprzątaniu :( do tego Julek ząbkuje i marudzi w dzień, więc ja sie ciesze, jak kurze przelecę, odkurze lub pozmywam i ugotuję obiad ;)
-
ropuszka właśnie napisałam, że Julek zaczął się bawić w a ku ku ;) i też można do znudzenia... a ubaw po pachy za każdym razem ;) Też jak się nakryje to mówię "nie ma Julka, nie ma", a jak zdejmie cokolwiek na siebie nałożył to krzyczę"a ku ku!" ;) Masz rację, że Julek spryciarz. Dzisiaj kombinował wieczorem strasznie na kocyku. Podnosił pupę wysoko, nawet już nie na kolanach, a na samych stopach, bo na kolanach to już level easy jest ;) do tego skubaniec opanował opieranie się stojąc na czworaka na jednej rączce i się tak odwraca, albo sięga po coś, albo wspina się na mnie... No cóż, niech ćwiczy, bo siostrze obiecałam, że na święta będzie miała raczkującego Julka ;) W sumie mogę uznać, że dziś pierwsze kroki raczkujące do przodu dokonał ;) I muszę Cię rozczarować, ale nasze chłopaki wlaśnie skończyli skok rozwojowy, ale zauważylam, że Julek nie idzie dokładnie wg tabeli, czasem ma później, czasem wcześniej, więc może u Oksrarka to samo? Ja miałam jeszcze tydzień temu to samo co Ty. Musiałam Julkowi śpiewać, żeby zasną i go na rękach lulać, czego nigdy nie było! A teraz? po prostu jak ręką odjął. Wkładam go do łóżeczka i ten kciuki do buzi i śpi, czy w dzień, czy w nocy. Ja dziś porobilam zapasy słoiczków... no cóż... nie oszukujmy się, ale na wyjeździe to ja gotować nie będę ;) no i pracy mam za dużo.... Jutro pierwszy raz będzie mięsko! A tak do głowy mi przyszło, jeżeli nie macie ze sprawdzonych źródeł mięska to moze te w słoiczka kupować? Gerber ma takie małe z indykiem i kurczakiem. Kupiłam na próbę właśnie z tym zamiarem domieszania do warzywek.
-
nikitakaDzięki Mari bo już się wystraszyłam:):) nikitaka spokojnie :) Julek pije z niekapka, na razie tylko wodę i daję mu go raczej w ramach ciekawostki, żeby się z nim zapoznał, ale też mi z niego wypija :) Z butelki pić nie chce :] bezsmoczkowy jest ten mój maly facet. My mamy jakiś prosty Tommee Tipee za 10 zł chyba, bardziej profesjonalny mu kupię po skończeniu 7 miesięcy, bo juz sobie upatrzyłam :) Już załapał, że trzeba się przechylić, żeby coś poleciało ;) A tak nawiasem mówiąc to najlepiej mu idzie picie wody z wielorybka-zabawki, którą ma do kąpieli :] wielorybek ma dziurkę w pyszczku. Idzie mu to tak sprawnie, że się śmiałam, ze do niego powinnam mu picie nalewać :] Zazdroszczę Wam tych domów, budów... my wciąż na wynajmowanym i nawet nie potrafimy się zdecydować, gdzie będziemy mieszkać... chcielibyśmy się wybudować, ale jeśli postanowimy się wyprowadzić z Ziemi Lubuskiej to łatwiej bedzie się pozbyć mieszkania niż domu... z drugiej strony dom byśmy chcieli gdzieś mieć... Takie z nas wiercipięty... Madzia zazdroszczę kierunku ;) gdybym tylko była mądrzejsza z biologii i chemii... a ja z tego noga jestem straszna.
-
Ja tak na szybko. Wpadłam Wasp oczytac, a tu mi Julek "chodzenie" ćwiczy! Skubańcowi już tak ąłtwo idzie to przesuwanie siędo przodu. Lubię podglądać jak kombinuje ;) I robi a ku ku! od kilku dni jakoś. Jak sięobudził robiłam mu kocykiem, a ten wziął ode mnie kocyk i sam zaczął robić. Teraz robi czym się da ;) A wczoraj gralismy w piłkę. Nie sądziłam, że takie małe dzieci potrafią załapać odrzucanie, ale graliśmy dobre 10 minut, ja do niego, a on brał i odrzucał do mnie lub odturliwał :) Mamy taką pluszową piłkę z Ikei :) Madzia co Ty studiujesz? Uciekam bo mu się cierpliwość skończyła ;P
-
nie no, bez przesady ;) najpierw dziecko uczy się łapać równowagę, jak się je posadzi, to taki wstęp do chodzenia :) Siadanie z leżenie to później przychodzi, ale nie wiem konkretnie w którym miesiącu.
-
martyna30MariJa używałam tylko beciku :)bez żadnego materaca? bo mi teraz się wydajże czy jak wózkiem się jedzie wiadomo po różnej nawierzchni to czy dziecko się nie obija? Jakiego materacyku? Gondola jest przecież wyścielona czymś miękkim. Przynajmniej moja miała miękkie wnętrze, na to wlaśnie kocyk lub becik i tyle. Julek jeździł w gondoli jak było ciepło, więc więcej nie trzeba było.
-
4-miesięczne to znaczy w czwartym miesiącu, czy ma ukończone 4 miesiące? Dla mnie to znaczy, że ma ukończone 4 miesiące, więc w 5-tym można zacząć wprowadzać coś nowego, ale z Twojego posta wynika, że nie ma ukończonych 4 miesięcy.... Nie znam się na rozszerzaniu diety w wypadku mm, ale na piersi dietę się zaczyna poszerzać od marchewki lub jabłuszka.
-
Ja używałam tylko beciku :)
-
zaza26ropuszka77mari zaraz chciałam lodówke otwierać,ale dzięki ,aaaa na wszystko trzeba uważać wiem,tak jak co mnie dziwi niektórzy nie są zwolennikami słoiczków,kurcze kiedy to zaza pisała ten program widziałam reklame w tv ztego gerbera na NG????? to Mari pisała ;) i było to już 11 grudnia, nie wiem czy bedzie powtórka, ja tez nie obejrzałam Ja też zapomniałam i sobie przypomniałam w środę rano. Mąż powiedział "jeszcze będzie, tam cały czas powtórki" i przełaczyłam zaraz na NG i było! ;) Tak więc sprawdźcie program. To się nazywało Polskie Fabryki, czy jakoś tak. Bardzo zcęsto są powtórki programów na NG :) Zaza dziękuję, że mi rację przyznałaś i cieszę się, że nie tylko ja patrzę na skład. Choć Ty pewnie to robisz ze względu na alergie... konserwanty i inne dodatki do spożywczych rzeczy również wywołują alergie dziewczyny... a jako ciekawostkę powiem, że śmietana Piątnicy składa się nie tylko ze śmietany ;) na bank ma jest skrobię modyfikowaną - kij wie poco ;P Zaza tak mi przyszło do głowy... piszesz, że zaognia się Sergiuszowi po kąpieli, ale zawsze tak jest, że wszelkie wypryski itp po kąpieli wyglądają bardziej czerwono... no ale ja się na azs nie znam... Ropuszko ponowię więc link na prv, ale dałam go w Galerii, jest na stronie przed ostatniej lub jeszcze jedna wcześniej :) Aha! i dziękuję za myk z tym trzymaniem nóżki! Też ćwiczyłam z Julkiem i też skubaniec wczoraj dlugo siedział sam! w szoku byłam! Jak na tych ćwiczeniach będą jeszcze jakieś fajne rzeczy to się chwal :)
-
Tak, wiem Alatra, ze moje dziecko bezglosne ;) pisalam o tym juz kilka razy. Gada najwiecej z rana, jak bawi sie gryzakiem i jak je.na filmiku byl bardzo zajety swoim body, wiec tym bardziej byl cicho. Nigdy nie "chodzi" i nie gada ;) ale przylapalam go ostatnio jak mowi ba ba, lezac sobie w lozeczku rano :) Alatra, zartujesz, ze do tego wszystkiego macie jeszcze AZS!!??
-
Mari Co do Danonków uważaj :( nie pamiętam składu, ale z czasów kiedy kupowałam jogurty to pamiętam, że Danone miał niefajną listę składników :/ jestem prawie pewna, że ma skrobie modyfikowaną, jak chyba 90% jogurtów, serków i deserków mlecznych na rynku. Jogobella chyba miała sklad w porządku? nie wiem czy dobrze pamietam :( Ja wreszcie zrezygnowałam i kupowałam naturalne jogurty i sama je miksowałam z owocami... Ropuszko przepraszam, wprowadzilam Cię w błąd z tą skrobią modyfikowaną. Za to ma cukier, którego ja na razie chcę oszczędzić Julkowi w nadmiarze. Ba... ma nie tylko cukier ale i syrop glukozowo-fruktozowy ;) Nie wiem, ja jakoś jestem uprzedzona do zbyt długich składów, kiedy wiem, że są prodkukty podobne z "normalnym" składem... I wcale nie mówię, o jakichś eko produktach. Często mniejsze przetwórnie, tańsze produkty, mają lepszy skład... o tu jest jakaś analiza: Przepisy-dla-dzieci.pl - Analiza składu Danonków Oczywiście do wszystkiego trzeba po prostu rozsądnie i pewnie tylko ja na tym punkcie mam takiego bzika :/ czasem mi on przeszkadza ;) mamalina i ja mogę odetchnąc i Julek jest szczęśliwy, bo wyspany :)
-
No jasne, że wersja mini kochana ;) u nas to akurat wiadomo po kim, bo moja rodzina cała prawie to taka wersja mini ;) bez przesady może, ale wszyscy jesteśmy drobni. To nieciekawie masz z tymi drzemkami... Julek na szczęście dla mnie pomimo ząbków śpi w dzień. Teraz już zszedł do trzech drzemek po około godzinie do dwóch... ufff.... miałam trochę wytchnienia. Co do Danonków uważaj :( nie pamiętam składu, ale z czasów kiedy kupowałam jogurty to pamiętam, że Danone miał niefajną listę składników :/ jestem prawie pewna, że ma skrobie modyfikowaną, jak chyba 90% jogurtów, serków i deserków mlecznych na rynku. Jogobella chyba miała sklad w porządku? nie wiem czy dobrze pamietam :( Ja wreszcie zrezygnowałam i kupowałam naturalne jogurty i sama je miksowałam z owocami...
-
Ale po co tak wcześnie przebijacie uszy? nikitaka Mi przyszedł ten rabat na maila przypuszczam, że z któregoś z tych pudelek, które dostalam w szpitalu. Co jakiś czas przysyłają mi coś fajnego na maila :) luigi ale mnie zmartwilaś :( dużo zdrowia dla Szymona! Julek był marudny cały dzień :( Biedactwo! ;( Sam nie wie, czy się śmieje, czy płacze, ja w sumie też nie. Od jego pisków i jęczenia już mnie uszy bolą ;( O tak wyglądało nasze pół roczku! :( Znowu ząbek? on idzie i idzie, w wielkich bólach się rodzi, jak tak każdy ma iść to ja dziękuję. Dziś go zmierzyłam - 64 cm :) mam chyba wersję mini dzidzi ;)