-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Mari
-
Wiktorio a ja myslalam, ze to ja mialam graciarnie swojego czasu w salonie. Nie wiem ile mamy tu metrow w salonie, ale mamy mieszkanie 2pokojowe okolo 50m to salon troche wiekszy od kuchni jest ;) Mielismy tu niedawno 2osobowa sofe, 3osobowa sofe, 3 szafy w tym jedna narozna, regal, biurko stolik pod telewizor na ktorym stala drukarka, stolik z telewizorem, biurko, krzeslo, krzeslo obrotowe i fotel ;) masakra plus rzeczy dziecka ;) Na szczescie sie pozbylam czesci tych rzeczy, uffff... I teraz mamy duzo miejsca :) Katarzyna sto lat!!!! :) Wszystkeigo najlepszego z okazji urodzin! :)
-
Pierwszy raz widze te pieluszki, ale z checia bym wyprobowala :) ciekawe jak cenowo wychodza. Ja uzywam Pampersow, a potem jak maly powoili wyrasta z rozmiaru to Huggiesy, bo sa wieksze od Pampersow. Czasem tez Huggies na dzien a na noc Papmpersy. Czasem mu w nocy ucieka z Huggiesow... Czasem i 3 go przebieram :/ co do tetry to moja siostra tak swoja corke wychowala, teraz juz 13 letnia, ale nie z bycia eko, a z oszczednosci ;) pamietam jak do niej przychodzilam i do pogaduch zamiast ciasteczka bylo skladanie pieluch ;) zawsze ich bylo pelno do zlozenia ;) tez moze bede stosowac, jak maly podrosnie, kupie ceratki lub pieluchomajtki i bedzie smiggal ;) moze sie szybciej nauczy wolac o nocnik ;)
-
Zaza final byl slaby, wiec nic nie stracilas ;) ale tez calego nie obejrzalam, bo moj mas-chodzacy chaos- wrocil ;) robi zamieszania i halasu za 10 osob. Ja dla odmiany wczoraj z tesciowa ogladalam hustawki, bo maz wymyslil, zeby Julkowi na swieta kupili. Taka zwykla to za wczesnie, ale fajne sa takie do skakania i bujania, a znalazlam taka do 15 kg, wiec by posluzyla. Julek tak zaczal teraz sprezynowac, ze by bylo super :) Wiecie co Julcio wymyslil? poniewaz zabawki sie od niego oddalaja, bo na razie sprawniej mu idzie posuwanie sie do tylu, to sobie je przysuwa przyciagajac na kocyku. Wczesniej nie bylam pewna czy.bierze zabawke, bo ja przesunął, czy przesunal, zeby wziąć, ale wczoraj bylo widac jak sobie zabawke upatrzyl i zaczął ciągnąć ;) zabawny czlowieczek :)
-
Zaza zazdroszczę odpoczynku :) Co do kojca to my dostaliśmy łóżeczko turystyczne, które zamierzam używać potem jako kojec, jak mały z kocyka wyrośnie :) Ale łóżeczko wypas, kiedyś o nim pisałam. Od naszego fotografa ze ślubu :) Ma kiszonki po boku, przewija, melodyjki grają, światełko delikatne można włączyć, wibracje :) No i oczywiście wejście i wyjście dla większego dziecka :) Fotelik też dostałam nowiutki nawet nierozpakowany, bo koleżanka dostała, a sama kupila wcześniej. Nawet jeszcze nie wiem jak wygląda w sumie ;) nie zaglądałam. Zawsze mi się marzyło takie drewniane co by potem można było też tak ustawić, żeby było krzesełko ze stoliczkiem, jak w tych co Wiktorio podała linki. No ale darowanego koniowi... no chyba, że ma tę funkcję, a ja jeszcze nie wiem :)v Nawet nie wiem, czy ma tę wkładkę dla mniejszego dziecka... kurcze, muszę je wyciągnać z piwnicy. Ropuszka ja też sie potykam o różne rzeczy, a strasznie nie lubię mieć tak "naciapciane". Tu bujak, tu kocyk, pudełko z zabawkami, mata, stojak, no masakra. Czekam tylko, kiedy kupimy jakąś sofę do małego do pokoju i wyrzucimy łóżko nasze z sypialni. Jest wielkie na cały pokój ;) Moja siostry w rozszerzaniu diety stosowały taką zasadę, to co jest w słoiczkach to jest już bezpieczne dla dziecka ;) Ja się tym tak przejmuję, bo dla mnie to jakaś czarna magia i nie mogę sobie wyobrazić w jaki sposób moje dziecko z piersi sie przestawi na normalne jedzenie ;) No i mam bzika na punkcie odpowiedniego odżywiania :]
-
No własnie... nam też zaleca... ale my na razie nie chcemy, nie ma powodu. Zresztą właśnie nie jestem pewna szczerości tego zalecania...
-
Katarzyna rzeczywiście ciężka sprawa z tym zasypianiem w łóżeczku. Ja miałam ten problem po powrocie po 4 dniach u teściów. Julek tam spał z nami, bo jakby się bał spać w turystycznym, zapewne dlatego, że to nowe miejsce było. Zaliczyłam wtedy ciężki tydzień... budził się tak jak Ty piszesz, co 1-2 godziny... ale konsekwentnie szłam, go tuliłam, jak trzeba było to karmiłam i wracałam do łóżka - jak automat to robiłam ;) nareszcie się udało po tygodniu, trzeba wytrwałości. Niestety idealnie nie jest, bo teraz najczęściej budzi się o 23, 2 i 5.30. Czasem częściej, nigdy rzadziej. Nie wiecie jak długo maluch potrzebuje piersi w nocy?
-
Zaza Właśnie taki schemat sobie powiesiłam na lodówce :) nie mogłam go znaleźć teraz :) Niecierpliwa też czytałam to o glutenie, ale jednocześnie nie ma nigdzie napisane, kiedy można inaczej go wprowadzić i jak. Ja wreszcie zrobiłam jak moje siostry i tyle :) Julek jakoś obojętny jest na ten gluten, więc się nie martwię. Ciekawe jak to kiedyś było, jeśli Julkowi już miesiąc temu niektórzy mi radzili dawać skórkę od chleba do gryzienia :] Pewnie nawet nie byli świadomi tego, ale i alergie były rzadsze, bo środowisko czystsze :/ Co do jabłuszka to to w słoiczku nie jest starte, ale chyba zrobione na parze. Nie wydaje mi się, żeby było surowe, dlatego pewnie dodali witaminę C, bo ona ucieka podczas obróbki. JA mam bzika na punkcie zdrowego odżywiania i dodatków do żywności. Cukru i soli Julek długo nie poczuje, bo i my go nie używamy. 1 kg soli starcza mi na dwa lata lekko ;) cukru używam dla gości lub do budyniu, jeśli kupiłam niesłodzony ;P a i tak najchętniej bym się nauczyła sama robić, bo z proszku to wiadomo... a raczej nie wiadomo - co jest w środku ;) Najbardziej mnie martwią słodycze, bo kurcze ja ich nie kupuje, szkoda mi na nie pieniędzy i szkoda mi je kupować dla dzieci, bo wiem, że dobre nie są, prędzej alternatywe wymyślę, ale kurde mi cały czas ktoś daje albo mąż kupuje!! Masakra, mnie już mdli na widok słodkiego :/ Zaza dumna może i jestem, ale bardziej jestem zaskoczona, ze to tak szybko! za każdym razem jak coś nowego zrobi to krzyczę "Julek no co ty!" ;) albo "co on robi??!!!" zdziwiona ;) ale zabawne jest, że to wygląda jakby kopiował naszego małego sąsiada. Jaś wstaje na czworaka często i gibie się do przodu i do tyłu i Julek wczoraj zrobił to samo jak byliśmy u nich ;) Wcześniej sąsiadka robiła z Jasiem kosi kosi i Jaś rozprostował dłonie, Julek zrobił to samo chwilę później, więc będę do nich częściej wpadać ;) W ogóle jak chłopaki super na siebie reagują! :) wreszcie złapali kontakt i się bacznie obserwują i dotykają ;) Tak samo fajnie JUlek zareagował na tego o miesiąc starszego kolegę. Cały czas sobie rękę podawali ;) Zaza czemu szczepicie przeciw pneumokokom?
-
Jak ustanie na czworaka wystarczająco dłguo, żeby mój telefon zrobił zdjęcie (bo trochę mu to zbieranie się do zrobienia zdjęcia ostatnio zajmuje) to go uwiecznię :] Niecierpliwa ja sobie ściągnęłam fajną aplikację na telefon "Zdrowy Start" Nestle i tam wszystko mam napisane. Teraz aplikacja mając w pamięci, że karmię piersią w zakładce o jadłospisie mojego dziecka jest napisane, że pierś i ten gluten, a jak wchodzę w zakładke o tym z czego powinna składać sie dieta to wyświetla się przypomnienie, że do 6. miesiąca jest tylko pierś :] Tu masz o glutenie: Gluten w urozmaicaniu diety - BoboVita Przy okazji znalazłam cośtakiego ciekawego: Schemat Ĺźywienia niemowlÄ t karmionych piersiÄ - MĂłjNiemowlak.pl Ropuszka dzielny Oskar! to które to już mieliście szczepienie? to przedostatnie? My w połowie grudnia idziemy na ostatnie i potem wreszcie spokój na pół roku... ufffff...... Ale Oskar jest duuuuży, 2,5 kg lekko więcej od Julka, masz co nosić! A ja teraz już sapię wnosząc go na górę, że ciężki ;)
-
Kurcze :) musze sie pochwalic, bo sie strasznie ciesze. Julek dzis caly dzien cwiczy wstawanie na czworaka i potrafi juz chwilke ustac! :) i udalo mi sie go zlapac wreszcie jak sie obraca z brzucha na plecy :)
-
Niecierpliwa, ale karmisz wylacznie piersia a glutenu podaje sie raptem 2-3 gramy w postaci kaszki mannej na przyklad, mozna rozrobic i dac od razu do buzia, albo odciagnac pokarm i z nim podac. 2 gramy to raptem pol lyzeczki. Poczytaj ten temat co zalozylam w poradach dietetyka jak najszybciej. widzisz a moja kolezanke wypuscili do domu z noworodkiem nie dajac ZADNYCH informacji odnosnie wedzidelka i biedna sie meczy odciagajac, jest bliska rezygnacji.
-
Jabluszka nie byly z cukrem, zawekowalam je i nawet jak zle sie zawekowaly to ja je dopiero zrobilam ;) Co do roszerzania diety to po pierwsze dietetyczce na forum naszym zadalam pytania jak mialam watpliwosci, w ogole powinnas byla podawac gluten od najpozniej 6 miesiaca, nawet jesli tylko karmisz piersia. Dietetyczka rowniez dala mi link do schematu rozszerzania diety, tez jest tam w temacie. Lyzeczki dostalam od Hippa, ale kupilam fajne w Rossmanie, sa male, wąskie i długie, na razie nimi nam najwygodniej sie karmi. Najlepiej zaczac od jabluszka, potem marchewka itd... Ale interesuje mnie jak Ty to zrobisz, bo wg schematu 6 miesieczne dziecko bedace na piersi dostaje 3 posilki dziennie poza piersią. Ja tu zachodze caly czas jak to zrobic, bo Julek w sumie niewiele tej zupki narazie dostaje.
-
Ropuszko ja Julka ubieram w domu, w aucie rozbieram, a potem znów ubieram :] Co do leżaczka to kładę go w leżaczku, ostatnio go zostawiłam w nim przed lustrem, a ja poszłam do łazienki. Julek się w nim podniósł do siadu, potem się jakoś musial schylic do stópek, bo jak przyszłam to był biedny taki złożony, za pałakiem z grzechotkami miał plecki i nie mogl się podnieśc, gdyby nie był przypiętym to na bank by już dawno wypadł z tego leżaczka. W ogóle on w nim od razu siada :] Wiktorio dalej mnie nie pocieszasz porównywaniem do Wiktorka ;) choc te 3 godziny napawają optymizmem ;) Ja wiem, że jabłuszko rozluźniające, ale on już wcześniej jadł cały słoik o nic mu nie było, a teraz peirwszy raz takie pół surowe pół gotowane i przeze mnie robione... Własnie dlatego mu dałam jabłuszko, bo po zupkach z marchewką to już coraz gęściejsze te kupki się robiły. Wiktorio Daj przepis na koperkową zupę :) w życiu nie słyszałam ;) Już wiem jak się przewraca na plecy! Kilka razy go przyłapałam jak był w pół obrócony! Odwraca się na bok i potem odpycha się nogą, ale dalej nie widziałam samego momentu obrotu, tylko jak się kladzie na pół na plecach i na pół na brzuchu ;) Teraz też tak leży ;) Kurcze, 8. grudnia jest u nas Renata Przemyk i bardzo chcę na nią iść :( Nawet wymyśliłam co z Julkiem zrobię i z jego jedzeniem. Będzie kilka dni przed ukończeniem 6. miesięcy, więc wyjątkowo wieczorem pierwszy raz dostanie kaszkę bezglutenową. Koncert o 19, więc nie jest źle. Ale... nie mam z kim iść :/ w najgorszym wypadku pójdę sama...
-
Odkad wprowadzilam sloiczki to czesciej robil kupy, teraz maks dwa dni nie robi, ale jak zacznie to i dwie jednego dnia, ale te wczoraj byly rzadkie :( Na szczescie nocka minela ok, wiec nic mu tam nie leży na żołądku. I to jabluszko, ktore dostal bylo takie w pol ugotowane, w pol surowe, ale czasem jak sama jem to mu surowe skrobie :)W sumie czesto dostaje to ja jem, ostatnio dalam mu "polizac" awokado, potem ananasa ;) wszystkim jest zainteresowany bez wyjatku ;) no to Oskar charakterny rosnie ;) o swoje walczy ;) Julek probuje cos placzem co jakis czas wymusic, ale zle trafia, bo jak cos musze zrobic to koniec kropka, a jak w wozku jest to go nie wyciagne jak mu sie zachce, tylko jak dojedziemy, wiec tych prob podejmuje coraz mniej ;) Choc ostatnio byla "awantura" o butelke w kapieli. Wzial sobie dozabawy 400ml plynu, oczywiescie nie mogl uniesc, musialam mu zabrac i schowac ;)
-
Katarzyna, jeśli dajesz Maciusiowi pierś wtedy. kiedy sam się dopomina to nie dajesz za często, może je mniej a często? Julek potrafi dopominać się co 1,5-2 godziny, choć ostatnio w dzień wszystko inne jest ciekawsze... Z tym RTG to przysięgam, kobieta, ponieważ miałam Julka na rękach się rejestrując, zapytała, czy karmię piersią i mnie uprzedziła. Pani doktor nie musi o tych przeciwwskazaniach wiedzieć, więc dopytaj się może w rejestracji, ale ja dlatego sobie odpuściłam i dalej walczę z tymi kolanami bolącymi :( Ja kurcze dałam dziś Julkowi to jabłuszko co robiłam i coś mu ono nie leży :( zrobił 3 kupy i to rzadkie, pierwszą niemal od razu jak tylko zjadł jabłko... generalnie zachowuje się dalej normalnie, jak mały wariat... ale martwi mnie to :( pierwszy raz dostał takie, nie wiem w sumie jak to do słoiczków jest robione, pewnie parzone, nie surowe, ja swoje pół ugotowane mam... poczekam z następnymi... :( Dzisiaj spotkałam się z koleżanką, która ma miesiąc starszego Tymona i z czystym sumieniem i bez skrupułów mogę nazwać Julka wariatem i mega wiercipiętą. Jej półroczniaczek leżał w gondoli! grzecznie! zadowolony! gadał sobie, a Julek? skakał u mnie na rękach strącał wszystko co się dało ze stołu, rzucał czapką i skarpetkami, które mu dałam do zabawy, postawiony na nogi na moich nogach sobie stał, albo znowu skakał, no po prostu chodzący sajgon :] spełzywał z moich kolan, żeby stanąć na podlogę, mówię Wam, każdego kolejnego dnia coś nowego robi. Dziś kąpał się sam w dużej wannie, ładnie siedział podtrzymywany :) ale co zrobił?! stanął sobie w tej wodzie ładnie na czworaka! rączki wyprostowane, nóżki ładnie na kolankach... oj boję się co ja z nim będę miała jak będzie bardziej mobilny.
-
Katarzyna Ale wiesz, że idąc na RTG w ten dzień i 1 lub 2 po nie możesz karmić piersią? Ja też miałam iśćna RTG kolan, ale mnie pani w recepcji uprzedziła, bo byłam z Julkiem i zapytała od razu, czy karmię.
-
Katarzyna a jak czesto Macius (dobrze pamietam imie?) je w dzien? Zauwazylam, ze Julek stracil ochote na jedzenie w dzien, wszystko jest ciekawsze i zapomina, ze jest glodny... Staram sie go czesciej karmic, zeby w nocy nie chcial nadrabiac, sprobuj przeanalizowac, czy czasem w dzien za malo nie je. Julek w dzien teraz je koszmarnie. Kilka lykow i wstaje sie rozgladac i znow kilka lykow, czasem sie juz zdaze zapakowac, a on nagle sobie przypomina, ze jest jeszcze glodny... :/
-
Mojej kolezanki miesieczna coreczka urodzila sie z krotkim wizadelkiem i przez to malutka nie moze ssac piersi, Magda odciaga mleko i daje jej z butelki, ale jak z nia rozmawialam to nie wie calkiem, kiedy mozna je przeciac i czy mozna je przeciac... Ale skoro mowicie, ze maluszkom mozna je juz przeciac to jej powiem, zeby pogada z pediatra. Zorbilam dzis probe. Poprosilam meza, zeby on wstawal do Julka w nocy poza pobudka nad ranem, bo nie chce mi sie wierzyc, ze 4 razy w nocy jest glodny i z pewnoscia wystarczy mu karmienie o 23, a potem kolo 5. Tak zrobilismy, maz wstal dwa razy, tylko go uspokoic i opatulic mocniej kocykiem. Julek sie nie domagal mnie, od razu zasnal, mam nadzieje, ze w ten sposob oduczy sie tych pobudek. Mnie w nocy jak widzi to nie ma szans na zasniecie bez cysia, ktorego tak naprawde ledwo pociagnie i zasypia... :/ a tylko mnie zobaczy to od razu rece do mnie wyciaga i koniec... dzis poszlam do niego o 5.30, a on byl w doskonalym humorze!!! Zaczelam go karmic i wreszcie jadl intensywnie jakies 7 minut, co w nocy to bylo niezwykle, ale jedzac sie bawil dotykajac mojej twarzy... Jeszcze poczulam, ze jest obsikany i sie wystraszylam, ze juz pospane... Ale on nawet nie zaplakal przy przebieraniu, tylko sie smial, potem dostal drugiego cysia, wciaz jadl z otwartymi oczami, ale wlozylam go do lozeczka, opatulilam kocem i wyobrazcie sobie, ze od razu niemal zasnal! A juz sie balam, ze bedzie pobudka na dobre :)
-
mamamajki Julek też niechętnie pije z butelki i taką mam nadzieję, że z kubka chętniej będzie pił, bo przecież z butelki wypija 5-10 ml ;) wiktorio to bardzo szkoda z tym wiązadełkiem :( Jak to wygląda i w czym to wiązadełko przeszkadza? Ej! on się znowu obrócił na plecy! spojrzałam na niego - był na brzuchu, na chwilę odwróciłam głowę, znów patrzę, a on na plecach! I znów łobuz mały zrobił to jak nie patrzyłam... Zaza u nas też niestety często pobudki :( Dzisiaj się obudził i zaczął ćwiczyć w łóżeczku, mój mąż mówi, że stanął na ręka i nogach, ale nie na kolanach, a na stopach, w sumie możliwe, bo z nim tak ćwiczę, że kładę się na plecach, jego kładę sobie na nogach na brzuchu, stopy swoje opiera o moje stopy, ręcę o moje dłonie i podnoszę go ;) Śmieję się, że w nocy w czasie tych 4 pobudek wyssał nowe umiejętności i dużo siły :]
-
Ja te jabłka troszkę "podsmażyłam" na wodzie na woku... w sumie to wyszło, że je podgotowałam i blenderem. Nic nie dodawałam, choć korciło mnie, żeby gruszkę dodać ;P ale gruszki jeszcze nie jadł nigdy :) Potem będe urozmaicać :) No i żeby mi grzecznie leżał na kocyku, jak te słoiki robiłam to ukroiłam mu długi i odpowiednio gruby kawałek jabłka i sobie go "gryzł", a ja tylko co chwilkę sprawdzałam, czy nic nie odgryzł. Odgryzł dwa razy, ale szybko wyjęłam mu z buzi, ale był szczęśliwy, że je jak mama! W ogóle ostatnio to przy nim aż głupio jeść tak na mnie patrzy jak jem ;) i kilka razy jak miałam go na kolanach i coś piłam to brał moją szklankę i sobie do buzi prowadził, więc mu wczoraj nalałam wody dla maluszków do kubka i chciałam zobaczyć co zrobi, jak mu pozwole przechylić i tam coś.będzie. W sumie bardziej go cieszyło, że może wziąć kubek do buzi niż, że tam coś leci ;) ale kilka łyków wziął! O ten sklep znalazłam: - O nas Normalnie mają wszystko! i warzywa i owoce, i mięso i ryby! i mąki przeróżne, i pieczywo :) a ceny widziałam na zdjęciu na fb są całkiem ok. Nawet nie wiecie jak się cieszę, że ich znalazłam :)
-
Ale numer ;) napisałam dzisiaj, że martwi mnie, gdzie drób bedę kupować, pojechałam do lekarza, a nad parkingiem wielki baner z reklamą sklepu nowego spożywczego, w którym sprzedają wędliny , mięsa, pieczywo, przetwory, nabiał, wszystko bez chemii i z zaufanych miejsc :) muszę obczaić ceny :)
-
powiedzmy ;) warzywniak osiedlowy ;) nie mam skąd brać tych śmiesznych rzeczy eko, za daleko mieszkam od taty, który ma swoją działkę, a pan z warzywniaka jest bardzo szczery i powie mi co skąd pochodzi i czy karmić tym dziecko, czy nie. Bardziej niż warzywa czy owoce martwi mnie skąd wziąć drób... :/
-
To ja w sumie oficjalnie mogę uznać, że Julek siedzi :] niestety nie potrafię zbadać jak dlugo sam usiedzi, jak złapie pion, bo jak mówiłam, straszny z niego wiercipięta i już po chwili gdzieś indziej chce się przemieścić... :] Pełzanie do tyłu również mu coraz lepiej idzie, wyczaił już jakąś technikę. Odpycha się jakoś rączkami, podskakując cały ;) No i dziś skubaniec stanął na kolana leżąc na brzuszku, tak całkowicie i ładnie, aż krzyknęłam "Julek co Ty robisz??!!" ;) Fajnie reaguje też na muzykę :) jak tylko zacznę śpiewać lub usłyszy coś to zaczyna podskakiwać albo machać nogami jakby do rytmu ;) No i się pochwalę, zawekowałam dla niego jabłuszko tarte :) Pierwszy raz w życiu zrobiłam słoiczki ;P Wcześniej tylko raz - powidła śliwkowe zrobiłam, ale jesten noga w tym calkowita ;D Mam nadzieję, że zupki będą mi lepiej wychodzić. Już sobie planuję, że gotować bedę w weekend, a potem mrozić :)
-
Ponieważ mój synek niedługo skończy pół roku znów narodziły mi się wątpliwości odnośnie wprowadzania nowych pokarmów. Julek jest cały czas na piersi, więc dostaje teraz tylko jarzynki. Do ukończenia 5. miesiąca dostawał tylko po 1/3 słoiczka, teraz mu daję po 1/2 słoiczka i dopiero teraz jest jakkolwiek w ogóle zainteresowany tym innym jedzeniem. Gluten wreszcie mu zaczęłam podawać pod koniec 5. miesiąca i nie ma w ogóle żadnej reakcji na nią. Moje pytanie znów odnosi się do schematu, bo wg niego teraz podaje mu tylko jeden posiłek poza piersią, a po skończeniu 6 miesięcy nagle 3. Jak mam to zrobić? Wprowadzać mu powoli każdy z tych posiłków, czy nagle te 3? Jak to ma wyglądać? Wydaje mi się to dość drastyczne tak z jednego posiłku i to bezmięsnego, nagle podawać 3, w sumie wszystkie nowe, bo i do jarzynek się wtedy zaczyna dodawać mięso... Drugie pytanie dotyczy właśnie mięso. Czemu dziecko musi codziennie dostawać mięso? To ja dorosła nie odczuwam takiej potrzeby i nie jem codziennie mięsa czy ryby, a dziecko takie małe - tak.
-
mnie odkąd zaszłam w ciążę to właśnie do samych takich mnie ciągnie ;)
-
No co Ty!!! A podobno dziecioma latwiej powiedziec najpierw tata. Gratuluje nawet i nieswiadomego mama :) Julek mowi jakies samogloski, wydaje rozne dzwieki ustami, agu, agi, a najlepiej mu wychodzi "nie", dzis jeszcze mowil jakies "jajajajajaja" ;) gratuluje postepow z obracaniem, mowilam, ze nie ma co sie martwic brakiem postepow. Niemal wypchnelam dzis meza na impreze grupowa i sie relaksuje dzis caly wieczor sama :) Wczoraj mi puscil film "Przesluchanie" i dopiero o 1 poszlam spac, a i tak zasnac nie moglam z emocji, bo byl taki mocny