-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Mari
-
Julek się właśnie kurcze podnosi i przy tym się łobuzersko śmieje, bo ja go podciągam do siadu a on mi tu nogi prostuje i staje na nich... a obracać się z brzucha na plecy to kto? przeskoczyć nie można, muszę mu to wytłumaczyć ,że wszystko po kolei musi być ;) Obracanie się na brzuch pojął i teraz ładnie już się obraca pamiętając o rączkach i przy tym się strasznie śmieje :) ale w drugą stronę zapomniał jak :] Za to kolana podkula, ale pupa wciąż za ciężka i brzucho zresztą też ;) jeszcze musi trochę "pompek" porobić zanim sobie poraczkuje ;) wiktorio spróbuj melisy, dzis już za późno, ale podałam ją dziś Julkowi 3 dzień z rzędu, wcale nie dużo, a w nocy jest spokojny. Jutro idziemy do pediatry, zapytam jak dlugo melisę mogę podawać.
-
zaza26nie rozumiem tylko tego, że ci się ciężko Julka wsadza, bo przecież kangurka się wiąże na dziecku... może ci o Koalę chodzi? hahaha! pomyliłam zwierzeta!!!!! tak! chodzi mi o koalę, jedno torbacz i drugie torbacz ;P a ja nie pisałam wczesniej, że koalę wiązałam? matko.... co się ze mną dzieje...
-
nikitakaCzy Wasze dzieci jak chwyta się je za rączki same się podnoszą do siadania?? Można tak robić czy jeszcze za wcześnie.?/ Chwyta się i to bardzo i nawet go siadam, bo sam się dopomina i dopiero na siedząc jest szczęśliwy, a jak się martwię, czy nie za wcześnie, to moja siostra matka-Polka powtarza mi: dziecko wie, kiedy jest na co gotowe ;) Kurcze, Julek sam się podnosi z pozycji półleżącej do siadu, wiec nie martw się, to na pewno nie jest za wcześnie, to całkiem w normie tak mi się wydaje. Julek wczoraj mi numer zrobił, chcialam go z rąk położyć na kocu, tak zaczynając od nóg, patrzyłam na to jak to robię jednym okiem, a drugim obserwowałam psa, bo mi rozrabiał, ja czuję, a Julek nogi na sztywno i mi stanął na nich! ale był szczęśliwy. To znaczy "stanął" bo ja go oczywiście cały czas trzymałam :)
-
mamamajki3mari alergologów dziecięcych nie ma we Wrocławiu aż tak wielu ;) obdzwoniłam wszyskie poradnie jakie znalazłam w internecie i wszedzie na ten rok juz miejsc nie ma :( A co do odległego terminu prywatnej wizyty to najwcześniej mogłabym na poniedziałek 5 listopada ale do lekarza, o którym nic nie wiem W sumie ja chyba żyję innym tempem, bo w sumie to juz prawie listopad, nawet nie zauwazyłam, że październik się prawie skończył ;)
-
mamamajki3Czy prywatny alergolog wystawia recepty ze zniżką? No ale jesli nawet nie to chyba da pediatrze jakiś opis i juz pediatra bedzie mogła mi wystawiac recepty? Mi wystawiał, choć jest ta pani doktor tez i lekarzem w poradni alergologicznej. Ale czemu miałby w sumie nie wystawiać? Nie macie innej poradni alergologicznej? Ale nawet na prywatną wizytę dość odległy termin. Ja nigdy nie musiałam czekać prywatnie (nie mówiąc o tym, że pani alergolog zawsze mi kazała nie tracić pieniędzy i zapisać się na wizytę na NFZ na kontrolę już ;P). Strasznie macie w tym Wrocławiu... Te Wasze problemy przypominają mi o tym, żę i ja powinnam odwiedzić swoją panią alergolog, bo powinnam była pójść w sierpniu :/
-
nikitaka, ale Ty sama gotujesz prawda? dobrze pamiętam? pewnie po mamusiowym będzie dobrze ;) a jak gotowałaś samą dynię? po prostu ugotowałaś dynię w wodzie, zblendowałaś i dodałaś trochę oliwy na przykład? zaza wiązałam z przodu, na biodrze jakoś nie było mi poręcznie. Co do samego wiązania było mi super wygodnie, ale słabo mi się go do tej chusty wsadzało, trochę się namęczyłam. Próbowałaś już fizycznie, czy tylko na razie czytałaś? bo wcale takie trudne nie jest, tylko samo to wsadzanie dziecka jest ciężkie jak dla mnie.
-
luigi jeszcze z ziół to na pewno mięta hamuje laktację dziękiza linki, nawet nie wiedziałam, że są takie gryzaki :) Julek tera spokojnie spi w nocy, ale za to w dzień marudny :(
-
Nie wiem co z tym słoiczkiem z dynią i ziemniaczkami, ale Julek dostał to 3 razy i 3 razy zareagował jak nigdy - nawet ulewaniem nie mogę tego nazwać, ale chlustaniem po nim :/ Raz się z nim bawiłam na kocyku, jak patrzę a mu coś z noska chlusta! a zaraz z buzi, biedny koszmarnie się wtedy zachłysnął i przestraszył, a ja razem z nim. Więc to taka uwaga odnośnie tej dyni :/ ja mu jej już nie podam, wczoraj dałam marchewkę z ryżem - nawet nie ulał. Wiem, że takie chlustanie może być objawem alergii, więc ja nie wiem... Jadłaś coś nowego, że masz podejrzenia?
-
ropuszka i w sumie inne mamy, zaczęłam podawać melisę po tym jak czopek mi na noc nawet nie chciał pomóc, raz przeczytałam w kilku książkach i na kilku stronach tę radę, dwa siostra mi ten pomysł podsunęła, jak zrozpaczona do niej dzwoniłam. Robię normalny napar, nie za mocny, wlewam mu do butelki około 100 ml, ale on z tego wypija 40-50 ml wieczorem przed kąpielą, potem jeszcze troszkę próbuję, żeby choć trochę wypił. Dzisiaj zaliczył 3 pobudki o 23, 1 i 2, a potem spał do 7.30!! Co najważniejsze, nie jest nerwowy w czasie tych pobudek, karmię go i spokojnie zasypia, o tej 2 posmarowałam mu też dziąsełka żelem. Zapewne można też spróbować herbatki na uspokojenie dla niemowląt, ale one są słodzone (nieważne dla mnie czym, słodzone to słodzone), a ja jakoś nie jestem za dosładzanymi rzeczami jak są równie smaczne niesłodzone, dlatego parzę zwykłą melisę. Dzień to już inna bajka, teraz w dzień jest bardziej rozdrażniony ;) no ale ważne, że noc przesypia i jest wypoczęty :) MArtwicie mnie tymi problemami skórnymi, ale nie rozumiem, czemu nie pójdziecie do alergologa. Przynajmniej będziecie miały pewność, czy to alergia, czy nie. Luigi byłaś u tego Gąszczyka o którym Ci pisałam? To pediatra i alergolog, może Ci pomoże? :( Strasznie mi przykro, że macie takie problemy :( mamamajki trzymam kciuki za rozkręcenie laktacji, wiem, że się da, tylko trzeba dużo samozaparcia i cierpliwości, powodzenia! Przy Waszych problemach to mi trochę głupio pisać, że ja już wróciłam prawie całkiem do normalnego jedzenia nabiału. Jedyne czego nie jem to mleko w czystej postaci, choć kusi mnie gorące kakao i może się skuszę wreszcie? nikitaka i ropuszka co to za gryzaki? zaza szybkiego powrotu do zdrowia! i dużo odporności dla Sergiusza! Pamiętaj, że ze swoim mlekiem dajesz mu najlepszy antybiotyk :) my z mężem byliśmy chorzy kilka tygodni temu, a Julka nic nie dopadło, więc i Wam tego życzę!
-
Luigi problem mam z odepraniem ciuszkow, ale czekam az sasiadka wroci, bo ona miala ten sam problem, do tego jej maly strasznie ulewa i wszystko miala brudne, lacznie ze swoimi ubraniami, ale kupila jakis odplamiacz z Amwaya, ktory wypral plamy nawet juz kilkukrotnie prane. Alatra bardzo mnie cieszy nadrozwiniecie Jasia wlasnie pamietajac, jak Cie poczatkowo straszyli. Haha zagral lekarzom na nosie ;) ma chlopak charakter ;) to pocchwal sie co tam juz potrafi robic? :) w tym wypadku powinien niedlugo raczkowac, a na swieta chodzic ;)
-
u mnie też się zdarza, ale glównie to szczeknięcie psa potrafi go przestraszyć, kiedy jest czymś zajęty, albo właśnie zasypia. Wtedy od razu się podkówka robi.
-
Zaza to nie zazdroszcze powrotu, niecierpie jezdzic w taka pogode sama, a co dopiero z dzieckiem, ale widze, ze i Ty robisz za kierowce ;) ja juz tak od ponad roku, przekichane. zaza nocka byla o dziwo super, opilam Julka melisa i spal ;) Tylko ten godzinny incydent o 23 byl tak dramatyczny. Ja w sumie nie wiedzialam o zmianie czasu, Julek obudzi sie o 6, bylo jakos jasniej niz zwykle, ale przyjelam, ze to ja zle pamietam jak zazwyczaj bylo i kazalam Julkowi spac dalej ;) a to przeciez byla juz 7 starego czasu ;) nic dziwnego, ze nie chcial dalej spac. Madzia Julek mial katarek troche, ale zwalczylismy sola fizjologiczna i czestym oczyszcaniem, przez to Julek teraz od razu placze na widok gruszki :/ ale trzeba bylo, mial tak zatkany nosek :( u nas dzis sliczne sloneczko, snieg topnieje, moze pojdziemy potem na spacerek?:)
-
To u nas noc juz zaczela sie kiepsko. Postanowilam dac spokoj dzis z przeciwbolowym, 4 dni pod rzad wystarczy i dalam mu tylko melise. Wlasnie zaliczyl godzinna pobudke... :( Luigi Julek pcha wszystko do buzi, nawet uchwycone w garsc moje wlosy... Ale moze to nie wyzancznik? U nas np dziasla sa slabo opuchniete, choc mam wrazenie ze lekko nabrzmialy. Co do Jeleniej to chyba sie za szybko napalilam, bo nie wiem, czy bede miala gdzie spac :( tata prawdopodobnie bedzie wtedy w sanatorium, nie moge sie do niego dodzwonic.
-
Ale pogoda :( caly dzien jestesmy w domu sami, bo maz w szkole, a snieg sypie i sypie. Na szczescie odwiedzil nas moj brat, na chwile wpadl szwagier z dziewczyna. Julek mi przed chwila zrobil niespodzianke, lezalam obok niego na kocu i pisalam w jego pamietniku, a on obok mnie sie bawil na pleckach, nagle patrze a on na brzuchu lezy i pierwszy raz udalo mu sie raczek pod soba nie zostawic i ladnie sie na nich podpieral! :) Nie moge tez wyjsc z podziwu, ze on taki sprawny juz, chwyta sam zabawki z ziemi, przeklada je zreki do reki, obydwie raczki wyciaga jak mu podaje zabawke, grzechocze grzechotka, czasem mi cos rzuci, ale nie wiem na ile to ostatnio specjalnie robi ;)obraca sie dookola lezac i na brzuchu i na plecach, na brzuchu to nawet troche i w inne strony sie czasem przesunie. Jak ja sobie przypomne jak to bylo jeszcze calkiem niedawno, jak nasze dzieci lezaly prawie sie nie ruszajac ;) Co do zabkowania to u nas nic sie nie zmienia :( boli, swedzi i jest strasznie :(
-
dużo wody i właśnie jabłuszko to pomaga nie tylko dzieciom ;)
-
Odnosnie odparzen to nie wiem czy pamietacie, alee ja walczylam z odparzona pachwinka Julka w sumie prawie od urodzenia przez 4 miesiace. Zadne cuda nie pomagaly, antybiotyk zaleczal tylko. Wreszcie pomoglo duuuuuzo wietrzenia i Sudocrem. Luigi mam nadzzieje, ze jestes jeszcze w Jeleniej, bo prawdopodbnie bedziemy tam na weekend po Wszystkich Switych. Mamy male spotkanie klasowe w sobote :) Zaza a co by Sergiusz zrobil, gdybys go o tej 4.30 wziela i polozyla kolo siebie w lozku i poszla dalej spac? Julka tak bierzemy jak za wczesnie sie rano obudzi i zasypia ;)
-
nikitaka ja nie podaje soczkow Julkowi ani herbatek słodkich, soczki powinny być traktowane jako deserek, więc to na zmianę ze słoiczkiem, ja deserki będę mu podawała wg schematu po ukończeniu 6.miesiąca. Biedna Małgosia :( ale łączę sie z Tobą w cierpieniu, Julek również mial na wieczor podwyzszona temperature przez te ząbki. Generalnie z dnia na dzien jest gorzej ;( teraz płacze3 strasznie, moj maz go probuje uspokoic, bo ja sie musze do zajec jutrzejszych przygotowac :( Nawet juz czopek nie pomaga ;( żel pomógl tylko na chwilkę ;( niech te zęby wyjdą, bo mi się tu serce kraja jak widzę jak się męczy. Zaza, bo Yorkshire Terrier to bardzo bystra rasa, tylko z charakterem podobnym trochę do kota, jak nie chce to nie zrobi :] ale ja mojego ćwiczę od małego i jest bardzo posłuszny, gdyby tylko nie szczekał :/ a tę sztuczkę z "gdzie jest Julek?" powtórzyłam dziś kilka razy, nawet mężowi pokazałam i ku mojemu zdziwieniu on naprawdę rozumie o kogo chodzi! :)
-
nikitaka biedna Małgosia :( szybko jej przeszło? Julek jest juz po 3 szczepieniach, każe kolejne znosi lepiej, ale po każdym kolejnym bardziej płacze. Po pierwszym przespal dwa dni, po drugim pół dnia, a po ostatnim dwie godziny i był juz uśmiechnięty :) Wczoraj chyba nie napisałam, nie wiem co chcecie od tych słoiczków z dynią, pachną dynią po prostu i mi całkiem smakował, Julkowi gorze i co zjadł to wypluł ;) to znaczy co mu do buzi dałam to wypluł. Dziś go karmiła mama i zjadł wszystko tj 1/3 słoiczka :) Wiecie czego się moj pies nauczył? Dzisiaj siedziałam całkiem daleko od Julka, Julek leżał na kocu, zawołałam do psa "Charlie gdzie jest Julek?" a on podbiegł do Julka merdając ogonem, ale na koc nie wszedł, bo wie, że nie może :)
-
Słońce było, ale znikło ;) i nas lekki deszcz złapał, ale się schowaliśmy w sklepie. Dwie godziny spacerowaliśmy :) niecierpliwadzieciom na piersi można zacząć wprowadzać nowe pokarmy od 5.miesiąca życia, aczkolwiek ZALECA SIĘ karmienie wyłącznie piersią do ukończenia 6.miesiąca ;) Ropuszko gratuluję!! :) Ciekawe ile my się bedziemy męczyć :( dziąsełka jakoś nie sprawiają wrażenia, żeby to było niedługo :( Madzia ja żadnych rozcięć nie zauważyłam, Julka dziąsła od urodzenia są białawe. Rozcięć mogłam nie zauważyć, bo Julkowi w ogóle trudno do buzi zajrzeć. Dzisiaj miałam nadzieję, że daruję sobie z czopkiem przeciwbólowym, ale Juluś się tak prężył i złościł przy zasypianiu, że musialam dać :(
-
No to ładnie, posypało nam się ząbkowanie. Zaza ależ ja się też tego schematu trzymam, Julek od 5. miesiąca dostaje słoiczki i deserki będzie dostawał dopiero po ukończeniu 6. miesiąca. Jedyne czego nie robię, to nie daję kaszy manny, bo glutenowej nie mogę znaleźć, ale żałuję, że nie udało mi się karmić wyłącznie piersią do ukończenia 6.miesiąca :( mamamajki Masz rację, w każdym kraju jest inaczej i są inne zalecenia i różnic jest mnóstwo, ale ja chyba poczekam z tym mięskiem dość długo, bo sama jakoś za mięsem nie przepadam i my dużo mięs nie jemy, prowadzę mu pewnie w 7.miesiącu tak jak to jest w schemacie. zaza no właśnie, po tych wszystkich trudach, choć w porównaniu z Twoimi to pikuś są moje, też polubiłam karmienie piersią :) i boję się momentu, kiedy trzeba będzie dać sobie spokój ;P Położyłam przed chwilą Julka w bujaczku, a on wstał i usiadł ;) i tak siedział bawiąc się stópkami ;) Dobra idę na spacer, bo jakieś słońce wygląda :)
-
Wiktorio probowalam spiworkow, mam jeden mniejszy do 6.miesiaca i jeden wiekszy po 6.miesiacu i Julek nie daje sie w tym zamknac,ma za malo miejsca dla nog. Lubi je sobie zgiac w kolanach, a spiworku nie ma na to miejsca, zreszta zanim ja go zapakuje w ten spiworek to on sie calkiem rozbudza. Ale juz sobie poradzilam z tym problemem, on sie nie rozkopuje w czasie snu, tylko przy zasypianiu ewentualnie i jak sie przebudzi. Zaza to Ci Sergiusz zrobil prezent na 4 miesiac :) wszystkiego najlepszego dla niego :) u nas wlasnie tak mniej wiecej wyglada, tez ma drzemke kolo 17, a przynajmniej mial, zanim nam sie spanie rozregulowalo przez zabkowanie. Zaza to nawet nie wiedzialam, ze dzieci na piersi miesko pozniej powinne dostawac, czegos nie doczytalam. Nie kusi Cie, zeby dac sloiczek Sergiuszowi? Julek je, ale jak pisalam, po 1/3 sloiczka na raz, czyli to bedzie chyba po 40g ;) powolutku bardzo go zapoznaje z nowymi smakami :) a wystarczy, zeby odwrocic jego uwage jak jest glodny, a mnie nie ma. Julcio dostal na noc caly czopek przeciwbolowy i spal spokojnie budzac sie w sumie dla mnie raz o 2, potem sie obudzi prze 6, ale od jakiegos czasu robie tak, ze karmie go o tej 6, zanosze do meza, a sama ide do drugiego pokoju spac ;) wstaje w nocy, to on moze wstac wczesniej do dziecka. :)
-
A widzicie, mam sposób na rozkopywanie się Julka. To znaczy słaby sposób, ale sposób. Kłade w łóżeczku jego ulubiony, mięciutki kocyk, którym go kiedy owijaliśmy, kładę tak, żeby główka Julka leżała na jednym z rogów, jak już Julka odłożę do łóżeczka to przykrywam go bocznymi rogami, nogami sobie wtedy może kopać, choć on aktywny przy zasypianiu w ogóle nie jest, zazwyczaj patrzy po prostu w drzwi balkonowe i odlatuje, to znaczy tak było kiedyś... Potem jak ja idę spac, przychodzę i go przykrywam drugim kocykiem. madzia mięsko? a mięsa nie daje się po skończeniu 5. miesięcy? I Julek też tak kopie nóżkami, ale jak się bawi. Najczęściej jak mu śpiewam, a niemal zawsze jak mu śpiewam "ba ba black sheep" ;) to jego ulubiona. Mogę ją w kółko śpiewać przez pół godziny, a on cały czas się będzie śmiał ;) mamalina Julek w sumie toleruje obiadki, ale żeby się dopominał to nie, a ja mu wcale dużo nie daję, bo 1 słoiczek jemy na 3 razy... On się cieszy jak je, ale jak kończy jeść to zbytnio się nie przejmuje.
-
Ja probowalam i mi sie nie udało ściągnąć
-
Niecerpliwa to scenariusz u Ciebie jak u mnie... Ja rowniez nie czuje niczego pod dziaslami, ale wszystkie inne objawy zabkowania pasuja. Dzisiaj w nocy tak sie obslinil przez sen, ze musialam go przebierac, moglam tę sline wycisnac z ubranka... w dzien Julek jest super, takie slodkie, gadajace dzieciatko, az moj maz wczoraj powiedzial "ale on jest cudowny, czemu my sobie takiego wczesniej nie zrobilismy?" :) co do czasu to siostra mi powiedziala, ze przy kazdym dziecku trwalo to inaczej...
-
Mamy niedaleko bardzo dobrą aptekę, takich farmaceutów ze świecą szukać, mają niesamowitą wiedzę i nie musisz o nic pytać, sami Ci powiedzą wszystko o leku i jak go przechowywać, tak więc jak szukałam czegoś na ząbkowanie polecili mi Dentinox i się sprawdza. To jest akurat żel. zastanawiałam się nad Camilia, ostatnio mocno to reklamują mam wrażenie. Farmaceuta słowem mi o tym nie powiedział. Zobaczymy, jeśli żel nie będzie dawał rady to zapytam o to. Ale właśnie sprawdziłam cenę i oceny. średnio 18 zł za 10 dawek, których sie podaje 2-3 dziennie to chyba za dużo :] a oceny są różne... no ale cóż to lek homeopatyczny więc i cena wysoka