Skocz do zawartości
Forum

Mari

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Mari

  1. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    wiktorio3Mari zupki sama gotuję, do tej pory nie było problemu, zjadała 60-80 ml, choć nie tak chętnie jak deserek, a teraz zje 20 ml i jest darcie :( a jak robisz jabłko z marchewka? gotujesz marchewkę? czy na surowo ścierasz? Kupuję ;) ale myślę, że marchewkę powinno się ugotować, bo jak inaczej ją zetrzeć tak dokładnie? Poszukaj jakiejś słodszej odmiany, może ją zje? W jakiej temperaturze podajesz jej te obiadki? Nikitaka tutaj chyba skanowała tę książkę do gotwania dla dzieci, może napisze Ci czy tam jest napisane jak robić jabłko z marchwią? o 5 jest już dawno ciemno ;) Teraz to juz przed 7 jest ciemno ;) a pamiętam jak się Julek urodził i jasno się robiło po 3 ;P Kurcze cały ranek mi się kręci w łowie i nie wiem czemu, w ogóle dziwnie się czuję... boli mnie głowa, raz mi gorąco, raz zimno :/
  2. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Zapomniałam powiedzieć, że wczoraj wypróbowałam nowe wiązanie chusty- kangurka. Jest chyba dla mnie wygodniejszy. no i daje Julkowi więcej swobody. On już dawno nie sypia w chuście tylko się rozgląda. zaza wydaje mi się, że masz rację, że Sergiusz za wcześnie chodzi spać. My o wiele lepiej nie mamy, ale jednak trochę, bo Julek najwcześniej budzi się o 6, zazwyczaj koło 7, dziś zaszalał i spał do 9!!! Mąż przez niego zaspał do pracy, bo my Julka traktujemy jako budzik ;) Wiem, jak trudne jest przesunięcie godziny spania i kąpieli. My Julka kaipemy po "1 z 10" ;) Czasem zasypia mi przy piersi w czasie programu, wtedy mu pozwalam się chwilkę przespać, ale zawsze się budzi jak wstaję, więc jak już się obudzi, to idę robić kąpiel. Zasypia 20.30-21.00. Tyle nam się schodzi z wieczornymi obrządkami. Noc znów słaba, nie mam już wątpliwości, że to ząbki. Dałam mu znów pół czopka, podziałało pół nocy, przespał do 4 chyba w łóżeczku, budząc się co 1-2 godziny. Najlepsza była pobudka o 3. Przeczytałam gdzieś, że żel na dziąsełka najlepiej dawać przed karmieniem piersią. Posmarowałam mu jak jeszcze leżał w łóżeczku, tylko zakręciłam żel i odłożyłam, patrzę? A on już śpi! Żel mu przyniósł ulgę szybko ;) Za to nad ranem się strasznie męczył :( Żel można dawać 3 razy dziennie maksymalnie, ja to zamienił na 3 razy w nocy ;) Nie mogłam mu po godzinie znów dać :( A juz wczoraj zaczynałam mieć wątpliwości, czy te zęby mu rosną, bo był taki radosny w dzień, ale noc mnie utwierdziła. Katarzyna zapominam wciąż Ci odpisać. Pisałaś, że wydaje Ci się, że to za wcześnie, żeby Twój synek już się rwał do siedzenia, ale to nie jest już wcześnie, tylko całkiem w normie tak mi się wydaje. Julek sam się podnosi do siedzenia, jak jestw pozycji półleżącej i potrafi chwilkę krótką się utrzymać. Wczoraj bawiłam się z Julkiem balonem ;) odbijałam go od niego, ale się chichrał!!!! ;D polecam ;)
  3. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    madzia a widzisz, masz polską masarnię, a ja miałam tylko angielskie sklepy blisko, nawet polski był kawałek ode mnie. Też nie gotowałam angielskiej kuchni, ja najbardziej wolę włoską, jeśli mogę to jakoś skategoryzować, a w ogóle najczęsciej jadłam tam rybkę z grilla, dużo warzyw i owoców, zero pieczywa, makarony pełnoziarniste itd... Moje przypuszczenie brzmi, że mają zbyt przetworzone i modyfikowane wszystko :] bo jedyny "grzeszek", bo też to duży grzech nie był, to były jogurty owocowe. Nie wiem jak inaczej mogę wytłumaczyć swoje ekstra 6 kg :] w sumie jadłam tak jak teraz, a tyłam, po powrocie chudłam. luigi dziękuję za odpowiedź odnośnie tego machania główką. Tak własnie mi się wydaje, że to ząbki, bo z jego ust teraz już hektolitry śliny płyną :] czasem to jakby kran ktoś odkręcił, no i te nocki, od razu mi się przypomniało, jak Ty pisałaś o swoich nockach. A u Was już spokój z ząbkami? wiktorio nic dziwnego, że Michalinka woli deserki, kto nie wolałby jeść deserów zamiast obiadu? ;) Dlatego niby zaleca się, dzieciom na piersi przynajmniej, żeby zacząć słoiczki od obiadków. Ja podałam najpierw jabłuszko, potem jabłuszko z marchewką, marchewkę, marchew i ziemniaki i teraz jarzynową. A podgrzewasz Michasi te obiadki? Bo Julek podgrzanego nie lubi, potrafi wypluć i nie zjeśc, ale znowu taki w pokojowej temperaturze to się zajada. Chociaż jego mina, którą zawsze robi na pierwszą łyżeczkę zupki jest bezbłedna, my padamy ze śmiechu ;) Muszę mu zrobić zdjęcie ;) Ja dzisiaj byłam w ZUSie i miałam luźne 20 minut do lekcji, więc poszłam do jakiegos ciuchlandu koło ZUSu, a tam? 3 małe niepozorne kosze z ubrankami dla niemowlaków, naprawdę niewiele tego było, obkupiłam Julka!! zarąbiste ciuszki :) kupiłam mu spodnie dresowe ;) fajne body-polo, dwa sweterki (jeden baby zara :P) i dwa pajace na 68. Wszystko śliczne :) zapłaciłam 40 zł i wyszłam baaaaardzp zadowolona :) a tak poza tym cyrków z mamą ciąg dalszy :]
  4. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    To nie ja tylko mój telefon ;) ale fakt, gdybym była wyspana to bym tego byka zauważyła ;) żabolek te Twoje dzieci rzeczywiście wyjątkowe, mojego gondola parzyła :] i brawo dla dzieci, że wolą polskie ;) Tak a propos angielskiej żywności, dla mnie jest podejrzane bardzo, bo jedząc tam zdrowo i tyle co narmalnie przytyłam tam 6 kg, chyba z samego powietrza, wróciłam do Polski i bez odchudzania schudłam do swojej normalnej wagi... Mają tam strasznie przetworzone jedzenie. Co do składu, jak będę miała czas to go przeanalizuję, ale raczej te kaszki mają dobry skład.
  5. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Ja sprawdzałam jak szukałam tego źródła glutenu. Po szybkim sprawdzeniu to tam głównie są witaminy, przepisy są ostre jesli chodzi o jedzenie dla takich maleństw, ale nie sprawdziłem dokladnie tego składu, bo to i tak bezglutenowa była.
  6. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    alatra gratuluję i drugiego ząbka :) u nas ząbkowanie rozchulało się na dobre, Juluś jest marudny, widać, że go swędzi i boli :( Kupiłam żel na dziąsła, który mu bardzo posmakował :] jak mu te dziąsła posmarować, zwłaszcza te na dole, żeby po drodze nie natknąć się na język? Kupiłam też nakładkę na palec dla siebie do masowania jego dziąsełek. I dostał pół czopka na noc, zobaczymy, czy pomoże. Ile przed snem powinnam dać takie czopka? Bo go denerwował, jak się rozpuszczał, a ja go karmiłam i strasznie mi się prężył przez to puszczając bąki, bałam się, że z którymś wypruta czopek ;) ale jak tylko się rozpuścił to Julek zasnął pierwszy raz dziś spokojnie... żabolek tak sobie własnie myślałam dzisiaj, że z bliźniakami to przechlapane, ja mogę sobie fotelik do wózka zamontować, bo Julkowi się nudziło już w gondoli i były histerie, jak tylko go tam włożyłam, a Ty tak nie możesz zrobić z bliźniaczym wózkiem. mamamajki to Twoja Maja była złotym dzieckiem, wiedziała co robić, żeby mamie przyjemność zrobić ;) Julek za to jest bardzo towarzyski i może jeździć wszędzie.
  7. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Kazda kolejna noc jest gorsza. Zadzwonilam wczoraj do siostry, ciekawa bylam co ona o tym mysli, tez jej prztszly na mysl zabki. W sumie ma to sens, ze w dzien tak nie placze, tylko w nocy. W nocy zawsze bol jest silniejszy i nic jego uwagi nie odwraca. Julek spal ze mna, dobrze, ze tak ladnie na boczku lezy to moglam spokojnie mu dac piers, ale strasznie niespokojnie spal. No i ja mialam duuuuzo czasu na myslenie ;) olsnilo mnie jak tak lezal na boczku. Czytalam wiele razy, ze ocieranie uchem lub policzkiem moze byc oznaka zabkowania i dopiero w nocy jak zobaczylam, jak on kreci glowka to zauwazylam, ze to wyglada jak ocieranie! On to robi jakis czas, tylko wczesniej sporadycznie, tak krecil glowka na nie ;) nie wiedzialam o co chodzi, bo bylo widac,ze przy tym sie niecierpliwil i w nocy przyszlo olsnienie, to dziaselka! no ale widze, ze mam tu towarzyszy niedoli nieprzespanych nocek ;) damy rade ;) mamalina trzymam kciuki mocno za Wasza fasolke :) Zapomniałam, Julek wczoraj sobie usiadł ;) Posadziłam go i puściłam, zazwyczaj leciał na bok, albo do przodu, a wczoraj podparł się rączką o moją nogę i siedział ;) Jedna jaskółka wiosny nie czyni ,ale... :) kolejny postęp :)
  8. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    zabolek nie dziwne a wyjatkowe ;)
  9. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Koszmarna noc. Wieczorem zasnal ok, ale potem obudzil sie o 23.40 i po godzinie wzielam go do lozka do nas, zaczal plakac ,jak tylko go wypuscilam z rak, musialam dac mu pierś, zeby zasnal. Spal do 4.40 i od tamtej pory byl placz az do 7.30... Nie wiem o co chodzi, zobaczymy jak dzis w nocy bedzie. Czemu on tylko w nocy placze? Jak zasnie to spi spokojnie i dlugo, ale nie chce zasnac... jestem wykonczona juz tym wstawaniem co noc i nie mam przez to cierpliwosci jak on placze w nocy :( teraz rano zasnalbez problemu i spokojnie go do lozeczka odlozylam...
  10. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Zabolek to rzeczywiscie dziwna ta Twoja corka, ja bym wolala rysowa prawa po lewej I lewa po prawej stronie ;) zartuje, moze jeszcze wybierze,ktoras raczke :) jak nie to jej zazdroszcze :) Zaza na czym polega klub kangura? I nie gadaj, ze te maskotki sa takie drogie, duze sa? Moja, nazwijmy ja, przyjaciolka takie zaczela ostatnio robic jako hobby I obiecala nam samolocik, jak Ci sie takie podobaja I chcesz to moge sie jej zapytac, czy nie chce sprzedac ;) wiktorio ja nie dodaje, bo w zupkach w sloiczkach juz jest, ale generalnie jak sie samemu gotuje to powinno sie dodac, ktorys z dobrych tluszczow.
  11. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    mamamajki Julek też tak reagował na leżenie pewien czas, ale zainteresował się ostatnio taką wielką kostką edukacyjną, dałam ostatnio na prv z nią zdjęcie, jest wielka, więc myślałam, że na zabawę nią to jeszcze poczekam, a on ją podnosi, gryzie, przewraca, ogląda, bierze do rączek i się z nią turla ;) Poza tym od kilku dni wykazuje większe zainteresowanie swoim głosem, może leżec i sam ze sobą gadać ;) Co do czapek to Julek cały czas prawie miał na głowę zakładany albo kaptur albo czapkę, przekichane jak nawet kaptura nie da sobie założyć. Swoją drogą ma charakter Gucio ;P nie poddaje się, skoro nawet kaptur chce zedrzeć ;) żabolek 4-letnie dziecko ssące cokolwiek, czy kciuka, czy smoczek to ewenement i dziwny widok, ale smok jest chyba bardziej jednak uzalezniający, bo dziecku się go wpycha przy każdej prawie okazji. Cieszę się, że Julek ssie kciuka, bo w ten sposób sam nauczy siebie uspokajać wtedy kiedy potrzebuje. Nie ssie go tak namiętnie jak dzieci ssą smoczki i jestem spokojna. Żadna z moich sióstr nie miała problemów z oduczeniem dziecka ssania kciuka, same przestawały i nie pamiętam, żeby którekolwiek z nich chodząc dalej go ssało, same się oduczyły, siostrzeńcy się przerzucili na pieluszki ;) Jestem więc spokojna póki Julek go ssie rzadko. Choć ostatnio eksperymentuje mówiąc, ale nie tylko z kciukiem, w buzi ;) mówiąc i krzycząc :] luigi dokładnie u mnei jest to samo. Wcześnie go wkładałam do łóżeczka i sam zasypiał, a wczoraj... masakra... ja go wkładam a on w krzyk. Głaskałam go, śpiewałam mu, nie wzięliśmy go na ręce, udało się jakoś, nie wiem jak... niestety w nocy się to powtórzyło, więc noc była kiepska u nas :( Nie pocieszyłyście mnie z tymi rączkami ;P Ale ja wiem, że dziecko może zmienić preferencje w każdej chwili i że to dużo za wcześnie, żeby to określić;) to taka cicha nadzieja, że chociaż to ma po mnie, no coś musi! ;) żabolek, a którą ręką Twoja córka rysuje?
  12. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    żabolku ahhh ten Londyn u Was zaczęła się pora jesienno deszczowa, a u nas jak to w Polsce, potrafi być jeszcze ładnie i cieplutko jesienią :) ja się śmieję, że w Anglii za to jest jesień albo wiosna, zimą jest ciepło, a latem zimniej niż w Polsce. I nie przepraszaj, ja przynajmniej nie odbieram Twoich rad jako "wchrzanianie się". Wiem, że może mieć gorszy dzień, tylko on te gorsze dni, czy wieczory miewa ciurkiem od kilku dni... nie ma, że raz lepiej, raz gorzej, dlatego obawiam się tych ząbków choć mi się wierzyć nie chce, ale jak wczoraj się nie obraził na smoczka tylko zaczął go gryźć to mi to dało do myślenia... Tak się zastanawiałam nad tym kciukiem i smoczkiem. Wiecie dlaczego mi się nie chce wierzyć, że smoczek jest lepszy? Bo dzieci smoczkowe, jak widzę, to je cały czas niemal mają w buzi, nie tylko przy zasypianiu, a Julek kciuka ssie tylko przez chwilę, jak zasnąć nie może. To znaczy tak robił do niedawna, teraz mam cyrki przy zasypianiu... ;P No i u mnie w rodzinie, żadne dziecko smoczkowe nie było, a jesteśmy piękni i zdrowi ;) Mam takie pytanie, ja wiem, że to za wcześnie, żeby określić któroręczne jest dziecko i że może mu się to nagle odmienić, ale póki co (trzymam kciuki) Julek preferuje lewą rączkę od początku. Lewą chwyta - choć to może być moja wina, bo podając lewą ręką wygodniej mi było podawać do jego lewej rączki zabawkę, kciuka ssie prawie zawsze u lewej rączki. Oby tak zostało, bo będąc leworęczna mam nadzieję, że wreszcie w moim domu będzie dominacja leworęcznych, co by pod nas wszystko było ;P Na szczęscie kosz na śmieci mam po lewej, bo po prawej się nie zmieścił ;) I teraz każdy kto do nas przychodzi to najpierw prawe drzwiczki otwiera ;)
  13. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Nie wiem co mu sie nagle stało, jak sam zasypiał tak wczoraj byl placz jak go tylko do lozeczka wlozylam. Mąż podejrzewa zęby, mi sie w to wierzyć nie chce bo bylismy u pediatry i nic nie mowila
  14. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Kto tu jest specjalista od Tracy Hogg? Julek od kilku dni najpierw przestal mi zasypiac w dzien, a dzis w nocy. Nie pamietam co ona radzila i nie moge znalezc. Nie chce go bujac i nosic narekach :/ dalam mu smoczek, pogryzl go i sie uspokoil, ale znow placze... Bo on wreszcie sie dzis na smoczek nie wsciekl, ale potraktowal go jako gryzak...
  15. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    żabolek dziękuję za ten link :) już sobie nawet upatrzyłam śliniaki :) teraz tylko zamawiać, ale i tak się obawiam, że będzie za duży na razie ;) Sąsiadka ma jakiś dobry odplamiacz z Amwaya, mówi, że wszystko spierze, a jej synkowi się cały czas ulewa, więc ma nie tylko jego ubranka w marchewce, ale i swoje ubrania... Mój mąż kupił właśnie w makro soczki Gerbera - dla nas ;) Julek soczki dopiero po 6. miesiącu będzie dostawał. Mamy jabłko i winogrona - strasznie słodkie!! Ja wiem, że winogrona są takie słodkie, ale to trzeba chyba rozcieńczyć ;P Jak to jest, że dla niemowlaków takie dobre rzeczy się sprzedaje, a dla starszych taki... syf? przepraszam za wyrażenie, ale jak czytam skład tych niby jogurcików i soczków dla dzieci to aż mi ich szkoda... i jeszcze kurcze ceny nie są wcale takie niskie. wiktorio my też byliśmy na spacerku... nawet dwóch :) było tak ciepło, że w krótkim rękawku chodziłam :) Jutro ma być podobnie :) mamamajki Gucio reaguje tak też na czapki, które nei są wiązane? Ja szczerze mówiąc takie preferuje i nawet jak są wiązane to ich nei wiążę. Julek od małego jest przyzwyczajony do czapek na szczęście :)
  16. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    tak... to teraz zaraz będzie płacz, bo się grzechotką uderzy nie raz ;) Julek tak robi niestety, tak energicznie macha tymi grzechotkami, że wreszcie w główkę trafia, a materiałowa grzechotka, jedyną jaką mamy słabo grzechocze :/ macie jakieś fajne? a ta żyrafa Wasza też grzechocze? chociaż szkoda mi pieniędzy na nią... trochę droga, jak na taką małą zabawkę.. a z tym sposobem na marchewkę to mi bardziej chodzi, jak chronicie przed zabrudzeniem? bo u nas śliniaczki nie gwarantują bezpieczeństwa, do tego Julek pcha rączki do buzi jak je ;P
  17. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    wiktorio3zaza komary?? o tej porze roku??? no szok, do głowy by mi nie przyszło sprawdzić :( dobrze, ze już sie Sergiuszek nie drapie ano komary!! obudziły się chyba przez tę ciepłą pogodę, bo ja też w nocy polowałam, bo mi nad uchem bzyczały i nas pogryzł komar (mam nadzieję, że był tylko jeden) niedobry :/ Co do sprzątania, to ja Wam kiedyś pisałam, że narzekać nie mogę pod względem większych porządków, bo mąż jak ma czas to posprzata łazienkę, odkurzy, umyje podłogę, choć pewnych rzeczy nie robi, np nie umyje umywalki pod spodem ;) nie umyje kuchenki, nie przetrze stołów, a kurz na listwach się dla niego nie zbiera ;) sam się zdmuchnie ;P Chodzi mi o sprzątanie po sobie, bo syf po sobie zostawia niesamowity, nie wspomnę o skarpetkach brudnych, które zostawia tam gdzie je zdejmie... nie raz tak kisły miesiąc za łóżkiem. żabolku ja również pracuję, w tym tkwi problem. Mi wypomnieć nic nie może ;P A problem taki, że ja pracując, opiekując się dzieckiem, nie mam czasu tak dużo na sprzątanie, więc staram mu się wytłumaczyć, że gdyby każdy po sobie sprzątał to by nam to życie ułatwiło... Julek ma skok na maksa chyba... wczoraj spał tylko dwie godziny w dzień i o na spacerze... wymyślił coś i po kąpieil płacze jak tylko go na przewijak położymy.... Ja ostatnio nerwowo osłabiona, chyba z niemocy i ogólnie trwających wiecznie zmian u mojego maluszka. Dzisiaj w nocy mąż przejmował inicjatywę, bo jak słyszałąm, że znowu mały wstał, to rzucałam swoją kałdrą i w płacz. Dzisiaj niby ok, ale jak Szymek wieczorem pomarudził i popłakał ze zmęczenia, to ja znowu w ryk...przypomina mi się pierwszy miesiąc....było podobnie... luigi coś mi to przypomina.... od dwóch dni u mnie jest identycznie.... Julek się przewórcił właśnie na brzuszek, jakby to była normalka i zawsze to robił ;) ale kurcze rączki wciąz spod siebie nie wyciąga, ale się tam siłuje ;) więc nóżki, brzuszek i główka się przewracają, rączki to wyższa szkoła jazdy chyba ;)
  18. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Nerwy mi przeszły. Mąż wrócił i jakby wyczuł, że jestem zła. Ja miałam lekcję ,a on w tym czasie pozmywał i ogarnął kuchnię, zobaczymy jak będzie wyglądać po śniadaniu ta kuchnia ;P no ale nie jest źle. żabolku natchnęłas mnie, żeby i swoje życie uporządkować. Lubię rutynę w rytmie dnia i tygodnia i chciałabym ją wprowadzić lepiej w swoje życie i życie Julka, wtedy bedzie się bezpieczniej i pewniej czuł. Nie chcę, żeby dorastał w tym chaosie, a my chaotycznie trochę jesteśmy w tym sensie, że nieprzewidywalni... potrafiliśmy w 5 minut powiedzieć "przeprowadzamy się do Zielonej Góry" - z Łodzi, a tydzień potem znalazłam już mieszkanie... Lubimy tak naszezycie do góry nogami wywracać, co niekoniecznie jest dobre dla dziecka, tak mi się wydaje. Dziewczyny, pytanie praktyczne, jak ochraniacie ubranka przed marchewką ;P
  19. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    żabolku podziwiam jeszcze bardziej, zawsze chciałam tak być zorganizowana, ale w moim przypadku sobie mogę planować, ale samo sprzątanie rano zajęłoby mi jakąś godznę jak nie więcej, po samym wieczorze i ranku, takiego mam zdolnego meża. Ja sobie kuchnię wysprzątam, a on mi zaleje kuchenke odgrzewajac obiad i zasyfi blat robiąc śniadanie, a stół jedząc, do teog jego kolacja będzie na podłodze w dużym pokoju, bo talerza pod brodę nie można podstawić. O prasowania kłócimy się najczęściej, bo on uważa, że jako żona powinnam mu prasować koszule, że nawet "proszę" mi się nie należy. I mówi, że tak powinno być, bo tak było u niego w domu, ja znowu mówię mu, że u mnie w domu każdy sobie prasował, więc dlaczego nie może być jak u mnie w domu? Jestem na niego na maksa zła teraz... :/ obiecał mi dzisiaj obiad zrobić bo oczywiście nie zdąże ugotować... Julek strajk dziś zrobił i nie chciał słoiczka tylko cysia... słabo nam idzie z tymi słoiczkami. niecierpliwa o widzisz, mamy sedno sprawy, zazdrosna jest :]
  20. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Wiecej napiszę potem, jestem dzisiaj koszmarnie wkurzona. W domu jest syf, ja to już zostawiam, nawet nie sprzątam, bo po co? Zostawiam wszystko na środku, tak jak to robie mój mąż. Ciuchów górę ułożyłam na łóżku, zakupy położyłam nierozpakowane na stole, talerzyki są porozpierdzielane po całej kuchni, bo po co wkładać do zlewu jak on taki mały? Nie chce mi się czegokolwiek robić jak on tak syfi. Najgorsze jest to, że o ten chlew to ja się wstydzę, bo to do mnie uczniowie przychodzą.
  21. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    zaza miałam pobudkę o podobnej godzinie, ale nakarmiłam Julka i poszłam do męża, powiedziałam, że Julek jest nakarmiony i teraz on wstaje do niego. Robi to bez gadania, bo wie, że ja w nocy wstaje. Najbardziej mnie rozbroił kilka nocy temu, jak 4 pobudki miałam przy czwartej mojej pobudce powiedział "o to juz druga pobudka, tak?", a ja zła odpowiedziałam "nie, 4!" ;P Taki niby czujny sen kiedyś miał. zaza myślę, że rozsądniej by było wcześniej wprowadzić te słoiczki, bo miesiąc to chyba krótko, tak mi się wydaje. Z kim zostawisz maluszka jak wrócisz do pracy? żabolku zdradź sekret jak to zrobiłaś, że tak się zorganizowałaś? Chociaz lepiej chyba komuś o organizację jak ma podobny rytm dnia, niz komuś takiemu jak ja, kiedy każdy dzień wygląda inaczej i nie wiem, kiedy będę miała jeszcze jakieś tłumaczenie. Choć Julkowi staram się ustawić sztywny plan dnia. Pobudka o 7, spacer o 13, słoiczek o 15, kąpiel 19.30 i spanie 20.30-21. zaza Jagody na pewno możesz po 4. miesiącu, bo mam słoiczek po 4. miesiącu z owocami leśnymi. Do mnie dzisiaj dotarła pewna smutna prawda, jak popatrzyłam na słoiczki, które zbieram, w któych zamierzam pasteryzować obiadki, które sama ugotuję - na bank nie uda mi się dla niego gotować, kiedy ja nie mam czasu nawet dla siebie ugotować obiadu... :( Dobrze, że chociaż pory posiłków moich mam stałe to Julek z tym nie będzie miał problemu, ale o gotowaniu nie ma chyba mowy :( No i już nie wspomnę, że nie mam skąd wziąć mięsa, czy warzyw :] niecierpliwa złośliwa ta Twoja bratowa, jak tak wie tyle o tym jak karmienie powinno wyglądac, to dobrze powinna wiedzieć, że piersią się karmi na żądanie :] mamamajki to wydzwanianie męża po godzinie przypomina mi mojego męża ;) choć już teraz zostaje z Julkiem niemal codziennie i się uspokoił ;) Co to jest Minimia? chyba coś przeoczyłam Julek nie chce zasnąć teraz, więc zostawiłam go w łóżeczku samego, żeby sobie odpoczął, jest cisza w mieszkaniu, miałam nadzieję, że zaśnie, a on potrafiąc się obrócić o 360 stopni już na pleckach, obrócił się o 180 tak, że główkę ma pod karuzelką i się bawi... łobuz mały! Tak od kilku dni mu robię takie "leżakowanie". Raz przychodzę, a ten z siebie zdarł kocyk i położył sobie na twarz :] (wszystko ostatnio kładzie sobie na twarz), innym razem obrócił się tak, żeby sięgnąć misia i się nim bawił :] a miś był z pozytywką i miał go uspokoić a nie zabawiać ;P Mówiłam, że nauczył się sam kołysać w łóżeczku? Odpycha się nóżką od ściany ;)
  22. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    ropuszka77 mam pytanie do mam blizniąt jak to jest z karmieniem jak razem są głodni i jest płacz????????:) cha cha ;) moja siostra brała jednego pod jedna pachę, drugiego pod drugą pachę i karmiła (piersią) ;) lepiej pomyśl co robią mamy czworaczków np. ;) jak byłam w ciąży w laboratorium raz przede mną stała kobieta, pochwaliła sie, że będzie miała czworaczki - 4 chłopaków ;)
  23. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    zabolek12385mari nie wiem czy zauwazylas ale pytalam skad z uk jestes :) oj, ja z Anglii wróciłam już 4 lata temu ;) (matko jak to zleciało!!!) :) spędziłam tam dwa cudowne gap yeary ;) i wróciłam jako zdobycz mojego wtedy przyszłego męża ;) mieszkałam 20 mil od Londynu w West Byfleet w hrabstwie Surrey - cudowna okolica (choć może tak mówię, bo dobrze mi się kojarz?). Zostawiliśmy tam mnóstwo znajomych i wracamy tam jeśli się tylko da :) Kurcze, dziewczyny, jak Julkowi daję pierś po godzinie od słoiczka to dla mnie ten słoiczek to osobny posiłek ;) on potrafi normalnie jeść co godzinę ;) mamamajki taką kaszkę manną z bananem to ja sama sobie serwuję ;) tzn serwowałam póki mogłam ;P Alatra gratuluję ząbka!! to Szymek luigi juz nie jest sam w ząbkowaniu :)
  24. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    mamalina My byliśmy z Julkiem na weselu, jak miał 2 miesiące i 1,5 tygodnia i spisał się na medal, nie mogliśmy go z nikim zostawić, bo jest wciąż na piersi, ale zostawiam go często pod opieka mojego męża, mamy, albo sąsiadki (sąsiadce najrzadziej, ale sama ma niemowlaka). Zostawiłam go pierwszy raz jak miał niecał miesiąc a ja musiałam pojechać do ZUSu. Teraz znosi to roznie niestety... Teraz zostaje bardzo czesto, bo wrocilam do dawania lekcji. Codziennie mam przynajmniej 2 godziny lekcji. Czasem zostaje godzine rano i dwie popoludniu... ale na szczescie tak jest chyba tylko raz w tygodniu, albo okazjonalnie... Julek, trudno mi powiedziec jak to przechodzi, bo zbieglo sie to ze skokiem rozwojowym... zobaczymy za kilka tygodni, czy sie uspokoi... Ja caly czas sie o niego martwie... zaza a zamierzasz zacząć podawać coś nowego Sergiuszowi jak skończy 4 miesiące? Ja chciałam ambitnie karmić wyłącznie piersią do końca 6 miesiąca, tak jak się to zaleca, ale nie udało się :(
  25. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    zaza26hejkaMari Mamalina ale drobinki te wasze dzieciaczki :) a myślałam, że mój jest wagi piórkowej no i nie zdąże więcej napisać bo się łobuz obuudził zaza ile Twój maluszek waży? w sumie Julek ma wagę ok, bo przecież urodził się ważąc 3050g, wagę podwoił :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...