Skocz do zawartości
Forum

Mari

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Mari

  1. No... to ja siebie kocham ;) tak to działa? ;) Ja mam ten komfort, ze nie musze zazwyczaj z rana zrywac sie wcześnie, wiec to jest nasz czas na wyglupy zawsze :) i uwielbiam go, choc slowa Julka o 6 rano "mamusiu, dawno sue nie wyglupialismy" nie dodaja wcale energii ;) wole to uslyszec cjoc o 7.30 ;) Tez jestem zabiegana, ale czas z Julkiem zazwyczaj mnie relaksuje i poprawia humor, wiec przedkladam go ponad obowiązek zmywania lub innych obowiązków domowych. Stad u mnie wieczny balagan. Zazwyczaj jak śpi lub jest w żłobku to dopiero cos porobie o ile nie mam zlecenia. Jak mam to wtedy juz calkiem obrastamy brudem ;)
  2. Ah! I amarantus jest źródłem dosc dobrym kwasu foliowego. 100 g da nam z 30% zapotrzebowania dziennego naszego. I witamina b6
  3. rewolucja alez ja sie z Tobą calkowicie zgadzam, a my sie tylko oduczylismy zyc razem. Ja wiem mam takie zdanie hak Ty i zanim wyjechal to nauczylismy się siebie tolerować, a teraz juz tyle czasu minęło a i jego powrot do rodzicow mam wrażenie rozpiescil. Ja właśnie zawsze powtarzam ze przezylam to wszysto żeby wiedzieć czego nie chce dla swoich dzieci. Boje sie tylko w ktorym momencie ja popelnie błąd, bo każdy popełnia. ...pprzecież. Mam nadzieje, ze to nie będzie jakis bardzo znaczący. wyrwanazkontekstu a propos rodziców, czy Ty czasem nie mialas dzisiab ze swoimi rozmawiać? Napisz jak poszlo. Myslalam o Tobie właśnie wczoraj i o byciu rodzicem i sobie pomyślałam, ze dla mnie to by chyba była porażka jako rodzica, gdyby moje dziecko w takiej sytuacji balo sie do mnie przyjść. .. czekam na wiesci w kazdym razie. Co do męża to robimy wlasnie wszystko, zeby tu przyjechał. Zobaczymy. Po to też sklep internetowy ruszamy. Jak chcecie to mozecie zajrzec, bo juz co nieco jest: royaldeco.co.uk Ceny mozecie ustawic na złotówki. ,ale gdyby Wam sie coś spodobalo to nie sugerujcie sie ceną na stronie. Dla znajomych mamy specjalne oferty, wiec piszcie. Tylko do ladu dojść nie mozemy z paypalem i ebayem... moze dzis wieczorem sie uda. ania125 a podaj mi bliżej co moesz a czego nie mozesz jeść, mize podsune Ci jeszcze jakies przepisy? A na prywatnym dam link wieczorem :) ah! A w Biedronce masz teraz w fajnych, jak na te zboża, cenach - bardzo zdrowa komose ryzowa i amarantus, z tylu przepisy na sałatki. Zrobilam raz z amarantusa to maz poleciał zaraz po 4 kolejne opakowania amarantusa ;) bogaty jest tez w magnez i żelazo, a wapń z niego przyswaja sie lepiej niz z mleka, polecane zboze dla nas. No i jedno i drugie bezglutenowe, a przy cukrzycy chyba trzeba i gluten ograniczyc czy sie mylę?
  4. rewolucja trafilas w sedno, bo my odwyklismy od siebie. Cale to docieranie sie poszlo na marne i znów musze nauczyc sie akceptować skarperki porozrzucane, okruchy na blacie, rzeczy których faceci nie widze. Choc tak naprawde to sądzę, ze nauczył by sie szacunku do mojej pracy, gdyby sam sprzatal w domu a ja balaganila, i gdyby to on musial gotowac i zajmowac sie synkiem, a ja to olewac. Wiecie tu nie tylko o to jedzenie chodziło, ale tez tak jak pisalam., o synka. Ja ustalilam jakis porządek naszego dnia i zasady, a maz je ignoruje z wygody, bo wygodniej dziecko posadzic przed tv i miec wolny czas, ale to ja potem mam awantury Julka, bo on chce ogladac tylko. Ja musialam sie wygadac, wyzalic.. Nie przejmujcie sie już. Nie mialam komu po prostu. Dziekuje :*
  5. Nie jestem pewna, czy nie wrzucalam juz tego przepisu właśnie, ale wrzucę. W oryginale jest tylko z jaglana, ale ja musiałam jeszcze jakiejs dodać i pomyślałam że ta biała gryczana bedzie najlepsza i wyszlo jeszcze lepiej :) a z jednego przepisu masz 12 sztuk, czyli ze dwa obiady masz :) jak nie więcej. Tylko pracy dużo.
  6. U mnie dzis kotlety z kaszy jaglanej i ciecierzycy z gratisem z kaszy gryczanej białej, bo mąż idac po skladniki zapomnial kupic glownego składnika - kaszy jaglanej ;) wczoraj jedliśmy jako burgery, dzis z brokułami i marchewką, a mąż niech je co chce ;P Synek zjadl wczoraj jednego burgera na obiad i dwa kotlety mi zwedzil z blatu jeszcze na kolację ;) wyszly pyszne :)
  7. Powiem Wam, że dopiero co sobie pomyślałam o koleżance, która urodziła miesiąc temu, że ona pół ciąży męczyła się z nerkami wlaśnie i że to chyba rzadkie, bo żadna z Was tu nie ma takiego problemu, a Wy nagle zaczęlyście o tych nerkach pisać. Dzis jest zly dzień... oj bardzo... zaczeło się od tej kłótni z mężem. asia zamierzam zrobić jak piszesz. Od wczoraj kolacja, śniadanie, tylko dla mnie i synka, a on niech sobie je kanapki na które niby narzeka, że u rodziców tylko to można jeść, a przyjeżdża i tylko to je. Zero chęci i tylko czcze gadanie z jego strony. My z tym walczymy od dawna, nawet u dietetyka byliśmy. W sumie od wtedy niby wziął sięza siebie, czyli już 3 lata będą. Jeszcze mnie denerwuje, bo narzeka caly czas jaki jest zmęczony, a to ja tu jestem w ciąży i ja śpię po 5-6 godzin, i ja mam więcej energii, Chyba coś tu nie halo. Myślałam, że odespię jak przyjedzie, ale nie odespałam, bo jak idę rano się zdrzemnać to on się tu kłóci z synkiem co rano i słyszę placz, i tylko biję sięz myślami, czy sięwtrącać, czy ich zostawić. A jak wreszcie przestaną i zasnęto mija pół godziny może, bo on musi się zdrzemnąć. Choć pojedie zaraz sobie do tej Łodzi i tam będzie spał po 8 godzin.
  8. Mnie chyba najbardziej denerwuje jego egoistyczne myślenie, ze to jego zycie i jego zdrowie. Jakby sam sobie żył. , jakby nas nie było. Takie szczeniackie podejscie. A jestesmy my, my go potrzebujemy. Ja mam plaszczyk na wiosne taki swetrowaty, taki w stylu lat 50tych, wiec w nim moge chodzić w taką pogodę na szczęście. Kolezanka oddala mi swoje spidnie ciążowe, bo właśnie urodziła i nie planuje byc juz w ciąży i powiem Wam ze założyłam w sobote te spodnie, ale bardzo niewygodnie mi w nich bylo... przeszkadza mi ten pas na brzuchu i ze cos mi na tym brzuchu uciska. Do tego ten pas ściąga mi koszulki w dół i odslania stanik... wolę chyba jednak spodnie na gumce i pod brzuchem.
  9. Na moje dziecko słodkie nie działa. Mam wrażenie, że się uaktywnia po wypiciu wody lub kawy. W kazdym razie na to dziecko i tak sposobow nie potrzebuje, mam wrażenie, ze rowno po mnie biega, czasem sie zastanawiam, czy na pewno jest tam tylko jedno dziecko. Co do pępka to wychodzi powoli, a kresy na razie nie mam. Wracając do męża to on był juz w szpitalu, ale tylko na chwile sie opamietal. On nie ma problemmu z ruchem. Obydwoje trenujemy z odwaznikami kettlebells, ale on tak naprawdę na orzyklad na treningi na nogi nie chodzi, bo gi kolana bola przez nadwagę. Pompek czy podciagniec na drążku to ja oczywiscie robię więcej. Dzis sie znow poklocilismy, wiec przestaje o niego dbac. Egoista. zachowuje sie jak uzalezniony jak mu sie cos powie. Wiec jak chce to niech sam za siebie odpowiada, ale skori nie potrafi sie opanowac to niech przynajmniej mi zostawi syna w spokoju. Ani slodkie ani czekolada nie sa najsmaczniejsza rzecza na świecie ani zdrowa, zeby jesc to na okrągło, a w tym wieku ksztaltuja sie nawyki dziecka. Nie chce zeby mialo takie problemy. Powiedzcie mi jakim cudem dorosly wiedzac ze zle robi moze opychac sie slodkim? Co do roweru to ja sie dokladnie tak czuje jak mon trener codziennie wrzuca zdjecia lib filmiki z naszych treningow na ktorych mnie nie ma :( chce mi sie plakac. Tak bym poszła., pOmachala sobie, zrobila sobie wycisk ;( o matko, jak mi tego brakuje...
  10. Tez mnie zaintrygowaly braki ;) tylko ja to inaczej zrozumialam i mysle ze stad dyskusja. To zabrzmialo jakby mleko mamy bylo wybrakowane i witaminy i składniki odżywcze uzupelniacie mm ;) a nie jakby mama miala za malo mleka. Dziecko na mm bedzie większe i zazwyczaj takie dzieci sa takie "nabite", ale jesli dajecie wszystko wg schematu to jest ok. Potem szybko zacznie zmieniac wygląd jak zacznie chodzić.
  11. "Chodzacego" nie "chłodzącego"
  12. Lusia czyli doskonale wiesz o co mi chodzi. Najbardziej denerwuja mnie teksty osób, ktore nawet nie wiedzą na czym zdrowy tryb życia polega i słyszę, ze to tylko jedzenie surowej marchewki. I Dlatego tak sie wlasnie piekle i zapewne bym zyla sobie nie robiac z tego szumu, gdyby moj maz inaczej sie zachowywal. On lubi to co gotuję, ale tak jak piszesz, potem popije napojem ktory wyglada ja sok lub cola. A ja jak to widze to sobie od razu widze jak groźby lekarzy sie sprawdzaja. Mialam pisac wczoraj juz o tych bolach w dole po prawej stronie, ale któraś mnie juz uprzedzila. Wlasnie tez mnie taka kolka boli po prawej stronie w dole. Stawiam na to ze to zwykla kolka, bo zazwyczaj mnie łapie, jak za szybkie tempo krzatania się lub marszu sobie narzuce. Wtedy musze zwolnic lub usiasc, kilka wdechow i jest ok. A jesli chodzi o poduszke to ja mam i mialam przy Julku i ani do spania, ani do karmienia nie byla dla mnie wygodna. Za to jak Julek zaczal pelzac to stanowila super tor przeszkód ;) Czasem tak sobie myślę co bedzie za rok o tej porze i uwierzyc nie moge, ze będę wtedy miala prawie 4letniego juz syna i drugie maleństwo juz wtedy osmiomiesieczne! Pamietam jak Julek się urodził nie moglam go sobie wyobrazic chłodzącego, mówiącego, jego glosu w ogóle. aa on jakby wyczuwal moje zniecierpliwienie i wszystko szybko ., jakby dla mnie, robił, ta jakby byl równie niecierpliwy jak jego mama i szybko moja ciekawosc zaspokajal.
  13. NO i co do męża to nie jest tak trudno, nie martwcie się :) 3-letnie dziecko jest już samodzielne i nawet mi sam często pomaga. Zresztą on chodzi do żłobka, a ja jak potrzebuję odpocząć to odwołuję lekcje i leżę w domu cały dzień :) Ale ja ciążę znosze naprawdę dobrze i nic mi nie dolega poza tym niedospaniem cały czas, więc mąż na razie nie ma co się martwić.
  14. JA jadłam wszystko. Julek kolki nie miał, ale miał problemy brzuszkowe. Trafiłam wreszcie do mądrej pediatry, która zaleciła odstawienie cukru i nabiału. Jak ręką odjął. Do cukru wróciłam, bo akurat na wesele jechaliśmy ;) ale do mleka do tej pory nie wróciłam i to było to. Za jajkami wtedy nie przepadałam, więc ich nie jadłam pewnie. Tak naprawdę dopiero w tej ciąży je zaczęłam jeść często, codziennie praktycznie, bo mięsa też nie jem jak wspominałam. Jak chce kombinować to niech całkiem odstawi te jajka i nabiał. Albo niech je wszystko, ale w małych ilościach. Mam koleżankę, która ma takie maleństwo i wariatka poszalała z jabłkami raz i drugi, a za parę dni z czymś innym. Mała miała straszne kolki. Teraz je wszystko własnie, ale jeśli zje jabłko surowe to już nie tknie jabłecznika lub następnego dnia jabłka nie zje - na tej zasadzie i małej przeszło. W przypadku kolki, jeśli jest spowodowana dietą to zgaduj zgadula... są kropelki typu Sab SImplex, czy jakieś inne polskie już.
  15. Te publiczne banki dopiero raczkują chyba z tego co wiem, ale pomysł godny rozwinięcia! Mam nadzieję, że do sierpnia się rozwinie i ze więcej szpitali będzie ją pobierało. Dobrze by był, aby też i szpitale informowały rodzące o takiej możliwości. domi81 my tu piszemy o publicznych bankach, nie o prywatnych. Publiczne są darmowe, ale działają na innej zasadzie, bo oddajesz krew i każdy, kto potrzebuje, a krew dla niego będzie odpowiednia, będzie mógł z niej skorzystać.
  16. Tylko jak walczyć, kiedy on niby wie co zle robi, niby wie co dobre, a nie moze sie powstrzymac. I pol biedy gdyby sam tylko siebie tak zaniedbywal, ale uczy tego naszego syna... juz czasem mi rece opadaja. Wiem ze ja znow o tym odżywianiu, ale uwierzcie mi, ze u nas w domu to codzienny temat. Nie wiem juz jak mam z nim rozmawiac i plakac mi sie chce. Zeby nie bylo to tez pozwalam sobie czasem na grzeszki, ale czasem. No i tez mi moje zasady codziennosci łamie, a tu nie ustapie, bo sama dobrze dzieciństwa nie wspominam i za duzo mozna przegrac ulegając dla wygody lub w ogole wyhodnie do dziecka podchodzac, bo teraz sie bedzie mialo spokoj, ale potem bedzie gorzej.
  17. Ahhh... juz opadlam dzis z bezsilności. Mąż w marcu zeszłego roku wyjechal do innego miasta i do nas przyjeżdża kiedy moze. Czasem tylko na weekend, czasem na tydzień, ale to ja jestem z Julkiem i ja ustalilam hakies zasady. Na przyklad tv i granie na telefonie jest tylko rano (gdyby Julek nie wstawal 5-6 to by nie bylo wcale, ale w ciąży nie jestem w stanie tak wcześnie wstac), bo jak ma za duzo to jest rozdrazniony, złośliwy. Nie musze Wam chyba tlumaczyc. Mam tez zasadę - brak klapsow i do tej pory nie moge wybaczyc mezowi tego jednego jedynego. Mam tez zasady co do naszego odżywiania. Czyli slodka przekąska na podwieczorek i posilki o stalej porze. A on przyjezdza i wszystko, brzydko mówiąc, rozpierdziela. Poplakalam sie dzis, bo tyle wysilku mnje kosztuje to wszystko, a on po prostu robi po swojemu. A nienrobi dobrze. Sam ma problem ze zdrowiem przez zle odżywianie i jedzenie niezdrowego. Jest otyly, ma zgage, ma żylaki, bola go kolana, ale caly czas ma wymowke zeby nie zaczac dbac o siebie. On dzis zjadl juz 4 batony, co z tego ze zdrowe i z suszonych owocow, baton to baton. Uczy zlego naszego syna. Dzis sniadania mu nie zrobil ale batona i krolika z czekolady zjedli... kosmos jakis. Nie po to tak sie gimnastykuje i walczę, dbam o ich zdrowie... a on niby to ceni a sie denerwuje i robi awanture jak mu zwracam uwage ze nie powinieN jesc znow batona, bo zaraz obiad, bo zjadl juz Kilka... macie dobre wrazenie ze o te batony dzis poszlo, bo kupilam ich zapas, musialam je wreszcie schowac, bo by zjadl wszystkie.... koszmar. Raz mi placze zebym mu pomogla a zaraz psuje nawyki Julka. Nierozsadne strasznie. Raz prosi o pomoc a zaraz po mnie jedzie, ze nie bede mowic mu co ma jesc. A ja chce zeby byl zdrowy! Dzis wreszcie dalam sobie spokój. Wzielam ksiazke, poszlam czytać i bylo mi obojetne, ze woli synkowi wlaczyc dla wygody tv i sie zajadac slodkim. Czare goryczy dolewa jego rodzina. Ktora sama cala jest chora ze względu na swoje nawyki. Wciaz slysze ze dziecko biedne bo czekolady nie dostaje, ze zdrowe jest be, ze przesadzam. Jemy czasem czekoladę, ale prawdziwa, nie produkty czekoladopodobne, a ich komentarze, ze lepiej zjesc chleb ze smalce niz sałatkę sa zbyteczne. Ja tak zostalam wychowana i mam takie smaki, oni inne. Kazdy ma swoje zdanie i swoje zasady, ja ich nie krytykuje, nie komentuje i nie ich zdrowie mnie obchodzi, a moich dzieci mojego męża. to tak po krotce moje żale
  18. Ja tak nie mam, bo mam wrażenie ze to dziecko sie rusza caly czas, albo to ja taka zajeta jestem, ze nie mam czasu na to zwrocic uwagi a ono sie porusza wtedy, kiedy ja na chwilę sie zatrzymam... ale dzis juz tak kopalo, ze golym okiem bylo widac i to nie był incydent tylko juz kilka razy. Ja nie wiem kto mi tam rośnie. .. albo giagnt jakiś, albo silacz chyba... Albo silaczka u bedzie z mama na treningi chodzic :) Mnue maz denerwuje dzisiaj rowno.. ehh... moze potem napisze...
  19. Sa dwa fora. Jedni na fb i jedno tu prywatne. Wysle Ci zaproszenie na nasze prywatne na Parentingu :)
  20. Wywijaska Ta książka jest niby poradnikiem, niby powiescią, ale jest genialna i też do pośmiania :) Napisała to dziennikarka - Amerykanka, wyszła za Brytyjczyka i zamieszkali w Paryżu. Ona tam opisuje swoje wczesniejsze życie, jak ciąża wygladała we Francji i porównuje z UK i USA. Potem jak sie do porodu przygotowuje i swoje przeboje na początku z dzieckiem, jak ono idzie do żłobka, a potem kolejną ciążę bliźniaczą :) PRzedstawia sposób wychowania we Francji, porównuje ze sposobem wychowywania w UK i USA. Polska jest gdzieś pomiędzy Francją a USA. Kupa śmiechu,ale daje też do myślenia :) dodaje zdrowego rozsądku i też trochę radzi. Podoba mi się to francuskie podejście do sprawy, ale bardzo nie podoba mi się to, że w sumie od razu przechodzi się na mm. Przeczytaj, a na pewno poprawisz sobie humor i znajdziesz kilka sposobów na synka :) Co do mężów to mżemy sobie rękę podać, bo mój jest teraz od prawie już1,5 roku w innnym mieście i przyjeżdża co 1, 2, 3 tygodnie... różnie. Ale Julek już wtedy był odstawiony w nocy od piersi. Nie jest jednak łatwo, bo jestem teraz w ciąży i te 5-6 godzin snu musi mi wystarczyć. Też byłam śpiochem i nocnym markiem, a teraz JUlek wstaje najpóźniej o 7. Jak byłm młdoszy długi czas wstawał o 5-5.30 Dają nam w kość dzieci :)
  21. olga Ty juz masz dostep do forum ;) a Wam dziewczyny wlasnie wyslalam zaproszenie.
  22. A jest ktos kto chcial zaproszenie do prywatnego forum a ja go nie wyslalam? Bo mam wrazenie ze o kims zapomniałam
  23. Ja znów przybralam tylko tyle co tych "gratisow" dostajesz ;) czyli dziecko, wody itd. I w moim wypadku wyrazenie "ppowrot do figury" nie istnieje, bo po porodzie po oblurczeniu sie macicy wygladalam tak samo... kazda kobieta inna i ma co innego w genach, ale nie ma co sie obawiac i martwic na zapas :) A mi brzuch dzis zmalal ;) jednak wczoraj byl wielki bo chyba najedzony ;)
  24. olga nie zakladaj, że figura będzie inna,bo to nie reguła ;) jansie kompletnie nie zmienilam poza tym ze piersi z małych zrobily sie mniejsze ;) ale i w ciąży mi tylko brzuch urósł. RudaMaruda dodam :) i moge dodac wlasnie ze srody chyba i z teraz to zobaczycie roznice. Az mi pepek zaczal wychodzić. Jak Julka usypiam to zwykle siadam na podlodze z nogami zgietymi i je obejmowalam i jeszcze niedawno bylo ok a dzis jakos niewygodnie. ..
  25. wyrwanazkontekstu wlasnie to przezywam, bo na 21 przychodza do nas znajomi. Zmieszcze sie w ubranoa letnie, zimowe, ale na teraz mi brakuje i do tego we wszydtkim dekold za duzy i stanim widać a to mnie denerwuje. Mi w ciagu kilku dni nagle brzuch wyskoczyl dosc duzy! Tak od srody nagle urósł. Dzisiaj w Biedronce mlody facet mnie wpuścił do kolejki a potem jeszcze mi koszyk podniosl zeby mi bylo wygodnie wyciagac rzeczy. Jednoczesnie bylo mi milo i glupio ;) milo ze ktos obcy o mnie tak pomyslal, głupio bo to znaczy ze brzuch mam juz konkretny ;) Będziecie się smiac ale mam ogromne wrażenie, ze to wlasnie głównie faceci sie na mnie patrzą, az mnie to peszy. Jak wtedy kiedy męża jeszcze nawet nie szukalam ;) no ale kurcze teraz to ja i mezata i dzieciata ;) i w ciąży. Męża rozumiem ze mi komplementy prawi caly czas, bo w sumie dla niego moj brzuch to jeden wielki komplement, a raczej dla jego męskości, ale inni faceci? I bylam dzis swiadkiem pieknej sytuacji. Bylismy w kawiarni. Przy jednym stoliku 4 panów z 3 dzieci, przy drugim ich żony. Panie spokojnie siedzialy, plotkowaly i nie zwracaly uwagi na dzieci, a panowie przy piwie, ale zajeci dziecmi. A dzieci oj dawaly im w kość ;) a panie byly pięknie niewzruszone :) cudowny widok ;)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...