-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Mari
-
Dziewczyny błagam, ta dziwne pojawiła sie z nikąd i nawet do naszego forum nie należy.,więc dajcie sobie spokój z dyskusją z tą osobą. Celowo tu tylko robi zamieszanie.
-
Nie wiem czemu twierdzicie ze Polska zacofana. Po dwuletniej emigracji tym bardziej sie upewnilam ze tu mi najlepiej. Sa minusy i plusy, jak w każdym kraju.
-
Nie badają Was ginekologicznie? Myślalam, że ta położna Was bada... czyli jak Wam się szyjka skróci to nawet nie wiecie?
-
szara widze, że Ty chyba mojej budowy ciała jesteś ;) wlasnie chodzi mi o ten tluszczyk co sie przyda po karmieniu, ale zobaczymy. Zdam relację za tydzień w piątek, bo idę do lekarza na ważenie, a w sumie tylko jego ważenia biorę pod uwagę, bo zawsze o tej samej godzinie u niego jestem równo co trzy tygodnie. Zobaczymy. Za bardzo się nie objadłam na świeta, bo bezmięsna (poza rybami) jestem i nie potrafilam się zmusić jakoś. Nie z przekonań etycznych, ale głównie zdrowotnych i jakoś nie moglam wziąć tych kiełbas, szynek, pasztetów do ust, więc niewiele miałam do wyboru ;) ciast trochę zjadłam ;) Wywijaska ale mnie zawstydzasz tym zachwalaniem moich rad ;) ale cieszę się, że Ci pomogły i gratuluję! :) A ja poprzednio nie doczytałam, że było pytanie o to w czym dzieci śpią. Teraz to wiadomo, ze w piżamce ;) ale od malego spal w lecie w body samym (lub samej pieluszce jak bylo gorąco), jak było chłodniej to w pajacu, a zimą zwykle w body i pajacu. Zawsze się rozkopowyał, rozkopuje siędo tej pory. Cierpi na to co ja. Mi też jest w czasie snu gorąco i śpię odkryta, a temperatura zwykle w sypialni nie jest wysoka, bo zwykle chociaż rozszczelniam okno.
-
ania125 podziel się lekarzem ;) brzmi bardzo rozsądnie! choć mój też jest rozsądny i farmaceutyki omija raczej dopóki nie są konieczne. Dlatego ja biorę tylko kwas foliowy, bo resztę mam w normie. Co do USG i lekarza. Ja chodzę prywatnie. Zawsze do ginekologa chodzilam prywatnie, bo nie znam sprawdzonego na NFZ, a w Zielonej Górze poszłam po prostu do tego co moja sisotra mi poleciła. On prowadzil jej ciaże bliźniacza i moją pierwszą ciażę, jest też zastępcą ordynatora i ma doświadczenie. Mi się podoba. USG natomiast nie robi zawsze. Raz się upomniała, bo chciałam zobaczyć, jak serduszko bije, bo jeszcze ruchów wtedy nie czulam, ale ostatnio tylko tętna wyszukal, a ja nie czulam potrzeby usg, bo wiem, że dzidzia jest, bo bardzo mocno kopie. Teraz mam we wtorek połówkowe, a wizytę w piatek i zapewne usg nie będę miała. ewa nie spinaj sie z tym spaniem z dzieckiem ;) ani noszeniem. Pmysl z drugiej strony. Te male istotki z nas dopiero wyjdą i będą przerażone wielkim światem, najbezpieczniej im będzie u mamy i najlepiej. I nie daj sobie wmówić, że niemowlę da się przyzwyczaić do noszenia ;) Julek z nami nie spal, bo ja nie potrafiłam z nim spać. Wolałam wstawać do niego w nocy. Za to zawsze na ranne karmienie brałam go do łóżka i jeszcze dosypialiśmy. Dalej tak czasem robimy. Zasypiać musi i musiał osobno, bo on śpi od zawsze w swoim pokoju, a my w salonie. Nie ma opcji zasypiania u nas, bo my nie idziemy spać razem z nim ;) Co do noszenia? Nosiłam go jak tylko potrzebował, jak cały dzień to i cały dzień - ladowalam go wtedy do chusty, potrzebował tego, widać coś się dzialo wtedy. Nie musialam go oduczać ani od spania z nami, ani od noszenia. Wszystko samo przeszlo. Rób tak, żeby to było dla Ciebie najmniej stresujace i dla dziecka. JA wyprawkę mam po Julku, bliżej terminu się rozejrzę co mam, a co trzeba dokupić, ale może wtedy już poznam płeć. Początkowo maluszek będzie z nami w pokoju, potem przeprowadzimy go do brata :) Julek i tak śpi jak zabity, więc nawet maleństwo go placzące nie obudzi ;) Wrócilam wreszcie z tych świąt. Było miło, ale alergia mi nei daje spokoju. A co się nawkurzalam na kierowców tirów to moje! Co z tego, że 120 jechałam, jak mi tiry wyskakiwaly przed maskę :/ gdyby wiedzieli tylko, że wyskakują kobiecie w ciaży z małym dzieckiem u boku :/ miałam ochotę ich obtrąbić i napisać sobie na aucie wielkimi literami "uważaj na mnie!"
-
szara sama nie wiem czy sie obawiam tego ważenia. W sumie normalka u mnie, ze słabo przybieram. Jednak wolałabym wiecej byc na plusie, bo planuje zniw przynajmniej 2 lata karmic piersią, a mam nadzieję, ze 3 sie uda. W pierwszej ciąży tez szalu nie było bo 8 kg na plusie. W tej na razie 0 na plusie i w 6 tygodni caly 1 kg mi przybyl. Zobaczymy teraz bo juz po połowie ciąży, ale ja tak mam. Stresu nie mialam i nie mam, taka moja uroda, tylko nie chce zejsc za bardzo ponizej wagi startowej po ciąży ;) Ciesze sie ze mnie rozumiesz z tym zywieniem :) nawet nie wiesz jak bardzo ;) Co do spania w łóżeczku to Julek zawsze spal w swoim. Nawet jak w nocy go karmilam to wolalam wstac do niego niz spać z nim, bo jak byl ze mną w łóżku to nie mogłam spać.
-
olga1 ja w sumie tak nie mam... jestem ciekawa kto tam siedzi w środku, ale potrzebuję jeszcze tych paru miesięcy, żeby się przygotować psychicznie i też nei chciałabym, żeby było już sierpień, bo powiem Wam, że ja lubię bardzo być w ciąży. Czuję się w niej dobrze i póki nie zaszłam w drugą ciążę to zazdrościłam kobietom, które w niej były. Lubię to jak w niej wyglądam i lubię czuć te kopniaczki :) Smutno by mi w sumie było, gdybym miała poprzestać na dwójce dzieci, a tak wiem, że jeszcze jedna przynajmniej ciąża mnie czeka :)
-
KULTowa z tego co pamiętam, bo ten temat tu się przewijał, to łożysko przodujące zazwyczaj zmienia położenie na koniec ciąży? bo o to Ci chodzi prawda? ania125 też się martwiłam tą siłą kopniaków, bo u mnie małe daje czadu od dawna... i to jeszcze był 17-18 tydzień i czułam je w samym dole najczęściej. Nie było to wcale przyjemne... nie jest dalej, ale teraz dno macicy mam już wyżej i te kopniaki nie są już w tak nieprzyjemne miejsca. Ja się martwiłam, bo nie pamiętam, żeby w pierwszej ciąży te ruchy dziecka były dla mnie nieprzyjemne i takie mocne początkowo. Lekarz mnie uspokoił i powiedział, że wszystko jest ok, a w kolejnych ciążach się bardziej czuje ruchy. No niech mu będzie ;P Justynaa masz jeszcze czas :) spokojnie :) Jak ja sie czuje tragicznie ;( ta alergia daje mi tak w kosć, że jestem w stanie zrezygnować z przyjazdów do teściów do końca ciąży, bo biorę leki, a efekt mizerny. Trzymajcie kciuki, żeby się anginą nie skończyło, bo wczoraj w nocy miałam podwyższoną temperaturę ;( gardło boli też, ale na razie ból całego ciała minął, temperatura też, ból gardła jakby słabszy, albo tak mocno tego chcę, żeby był słabszy, że sobie to wmawiam... no cóż... Jutro wreszcie do domu.
-
szara nie wiem, czy kiedyś wspominałam tutaj, ale jet taka książka "W Paryżu dzieci nie grymaszą" (nie pamiętam tytułu angielskiego), książka genialna i polecam każdej, ale widzę, że realia franucskie to tam dobrze są opisane :) pokrywają się z tym co piszesz ;) Julek poszedł do żłobka, jak miał rok i trzy miesiące i uwaga, nie dlatego, że pracowałam, bo wtedy mama z nim zostawała, ale po to, żebym mogła zacząć robić coś dla siebie i zaczęłam wtedy codziennie chodzić na treningi z kettlebells. Pamiętajcie o sobie mamy :) o mnie mąż pamiętał i tak mi trenera, żłobek i wszystko zorganizował, że się udało :) Ale JUlek wtedy chodził raptem na 2-3 godziny dziennie. Jedynie, kiedy miałam jakieś zlecenie to był tam na dłużej. Teraz idzie normalnie do przedszkola. Ja nie mam wątpliwości co do tego. Wtedy jak miał ten rok to te dwie godziny bardzo pozytywnie wpływały na jego rozwoj, wiem, że jest też pod dobrą opieką. No a mając 3 lata dzieci już bardzo garną do rówieniśników, a i mi będzie łatwiej ten czas podzielić między maleństwo a Julka, przynajmniej tak się łudzę ;) W każdym razie dziecka w wieku 3 miesięcy nie ptorafiłabym oddać do żłobka. Nigdy! uwielbiam spędzać czas z moim synkiem :) ale wiem, że tam i piersią nie karmią, z drugiej strony podoba mi się ich podejście do jedzenia. Jest takie normalne i próbuję to wprowadzić u nas, ale ciężko mi, bo często jestem odbierana jak matka-wariatka, która dziecku lizaka żałuje... :/ A moje święta spokojnie, choć pod znakiem alergii. Czuję się koszmarnie, bo jesteśmy u teściów, a mam alergię na ich psa niestety i lekarstwa mi moje nie pomagają. Mam nadzieję, że anginą jakąś się nie skończy :( Ale wcale się nie objadłam, właśnie przez złe samopoczucie :( Za tydzień w piątek mam wizytę u ginekologa, ciekawe czy coś przybrałam na wadze. Jak znów 500 g to się chyba załamię, bo to przecież niemożliwe. A jak u Was święta i jak Wam odstawianie od piersi idzie? :)
-
ewa a to na pewno lekarz był ;) przeciez to bzdura jak sie patrzy ;) ewcia ja trzymam kciuki. Mam nadzieję ze ochloniecie i wszytko sie pouklada. Czasem zdarzaja się takie burze. Nie trac wiary i sie trzymaj Ja widzę, ze wszystkim swieta u teściów służą. Ja chyba zaczne swieta sama robić... Do tego czuje się tragicznie przez alergię. Ból zatok, jestem otepiala, zmeczona i gardlo strasznie boli ;( chce do domu:( i wcale nie mogę pojesc właśnie przez to samopoczucie, bo az mnie mdli od kaszlu . Do kitu święta.
-
Nie wiem w sumie co na mnie tak nerwowo dziala. U siostry jestem i w sumie mam więcej cierpliwości, choc sie czuję źle bo zatoki mnie bolą. Pogoda nie nastraja do niczego. Nie wiem czy moj mąż jakiejś nerwowej sytuacji nie stworzył u rodziców, bo ja słowem nie odzywam sie na temat ich sposobu odżywiania chyba ze chodzi o ilości czekolady dawanej moejmu synowi lub o mojego męża. Nigdy im nic nie powiedzialam i staram się akceptować ich sposib życia. Nie wiem czy moj maz cos im tam nie opowiada. Wiecie, jestem marudna bo nie dosc ze ciaza to jeszcze bol wszystkiego przez alergie na psa, którego mają. Lusia to bardzo mile ze strony tej pani. Tym bardziej ze trafila ;) mnie w ciazy duzo milych rzeczy spotykalo i życzliwości. Nawet kase w Tesco osobną dla mnie otworzyli ;) choc nikogo nie prosiłam, bo ciążę bardzo dobrze znosilam.
-
asia ja czuje te ruchy tam rzadziej, ale wczesniej głównie tam czulam, tak nisko. Balam sie ze za nisko, bo przy Julku takich ruchow nie pamietam, ale zaraz bylam na wizycie u lekarza i absolutnie wszystko bylo ok. Teraz mam wyzej dno macicy i zaczynam dzidzue czuc coraz wyzej. Co do meza to on w domu je jak ugotuje, ale nie jestem w stanie wplynac na to co kupuje i na jego wybory mieszkajac w domu gdy jest u rodzicow. Niby mowi ze sie pilnuje, ze widzi różnice, ale widze ze to tylko gadanie, a konsekwencje go mniej przerazaja niz mnie chyba. Plakac mi się chce, bo go kocham, a on takie glupoty to wyczynia. Jak male dzuecko lub gorzej. Nie wiem jak mam to opisać, ale jestem tak zdesperowana, ze najchętniej bym wyrzucila wszystko czego nie powinien jesc. Ostatnio z targów przywiózł ddla mnie niby 3 opakowania trufli, bo zostaly. Super, ale po co je brać nawet za darmo skoro sie wie ze sie je zje a nie powinno? Kazalam mu je zabrać do Łodzi, teraz mysle ze moglam nic nie mowic i wyrzucic jak wyjechal. Im bardziej on oporny tym bardziej ja ortodoksyjna w zdrowym odżywianiu.
-
Moja wydzielina jest taka jak to wydzielina z pochwy tylko jest jej dużo ;) rzeczywiscie czasem musze wkładkę w ciągu dnia wymieniac kilka razy, bo jest przemoczona... ale nie wiem czy ona jest jak woda ;) Moja odpowiedź Cie chyba nie usatysfakcjonuje ;)
-
szara dopiero teraz zauwazylam, ze pytasz o suwaczek. Kliknij na przyklad w moj i wejdzuesz wtedy na strone z suwaczkami. Stworz swoj i na koniec skopiuj link z nim i wklej w swoj profil w pole chyba "podpis".
-
Silv a Tobie chodzi o wydzielinę z pochwy? Bo nie wiem czy to ma zwiazek z luteina, ale w drugim trymestrze generalnie zwieksza sie ilość wydzieliny z pochwy i ja też bez luteiny, wkładkę muszę mieć.
-
Kurcze. Przyzwyczajona do fb za szybko wyslalam wiadomosc ;) A te dodatki do żywności zwlaszcza przy mojej alergii w ciąży tym bardziej pogarszają moje samopoczucie i tylko mogą moją astmę pogarszają. A czemu sie tym tak przejmuję? Bo to osoby na kotorych mi zalezy. Tesciowa ma bardzo zle wyniki krwi i powinna dbac o siebie tym bardziej. Moj maz w zeszlym roku wylądował w szpitalu tez przez zle nawyki zywieniowe. Nie dziw sie mi prosze ze to takie emocje we mnie wzbudza. A wszystko na święta mozna zrobic po babcinemu - naturalnie.
-
agusiamamusia zdrowe odzywianie to nie jest jedzenie marchewki. Smacznego skoro tak uważasz.
-
Batalia jest to dobra temperatura i tak jak pisze Ruda Maruda to lepiej sie tak spi. Do tego hartuje sie maleństwo i nie przegrzewa, wiec mniejsze ryzyko chorowania. U nas w domu jest gorąco latem a chłodno zimą. Taki urok mieszkania na ostatnim piętrze, ale zawsze wietrze mieszkanie i spimy choc przy rozczelnionych oknach. Choc ja jestem cieplolubna to przy dziecko juz tak nie grzeje. Ruda Maruda mnie denerwuje mąż bo my mieszkalismy w UK i dobrze wie ze tam idealnie i latwo nie jest. Jemu w sumie chodzi o prowadzenie działalności gospodarczej, ale zawsze bedzie jakies ale i zawsze polityka sie w to bedzie mieszac.
-
Mialam sie wczoraj do tylu rzeczy odniesc, ale mąż mnie całkiem z równowagi wyprowadził. A moze to ja jestem rozdrazniona przez alergię? Non stop przebywam z psem i czuje sie coraz gorzej. Jak sie nie skończy żadna angina to będzie dobrze. Ale dziś jedzuemy juz do Warszawy. Humor mam wisielczy i zmeczona jestem caly czas. Do tego aura u tesciow mi nie sprzyja, bo mamy skrajne poglądy na temat jedzenia i wychowania. Ja juz nie mogę. . Otwieram lodówkę a tam mieso na 15 sposobów i nic więcej a do tego sama chemia. Niby smietana a to mix tluszczowo śmietankowy, majonez z e ktory wplywa na płodność. Mama je awokado ale z chemiczną sałatką. .. chodzę glodna. Do tego tu czekolada jest codziennością i niczym złym. Jeszcze próbuje mi sie wmówić, ze zdrowa. Zgadzam się - kakao jest zdrowe, ale nie produkt czekoladopodobny, ktory ma mase tluszczu utwardzonego. No ale tu panuje przekonanie ze lepiej zjesc cokolwiek, wiec jak dziecko chce czekolade zamiast kanapki to zje czekoladę. Wyzalilam sie trochę... A mąż mnie jeszcze bardziej denerwuje, bo pomieszkuje tu teraz. I ma problemy ze zdrowiem ze wzgledu na swoje zle nawyki zywieniowe i swoja nadwagę to je ptasie mleczko jakby to byly truskawki - garściami. Płakać mi sie chce jak to widzę. Co ja mam zrobić? Mam ochotę wyrwac mu to z rąk, bo samo przemawianie do rozsadku nic nie daje. Jak moze sam na wlasne zyczenie rujnowac swoje zycie i zdrowie? No... a co do krwawienia z nosa i dziąseł to juz nie jedna dziewczyna pisała o tym tu, ze ma problem z tym. W "w oczekiwaniu na dziecko", w opisie 5 czy 6 miesiąca piszą nawet ze mogą sie te krwawienia pojawić, ale uważajcie na siebie. Wesołych Świąt :)
-
Matko... co ja mam w głowie. .. Uklad Zamknięty oczywiście.
-
dobra... chcialam do Was napisać, ale mąż wlaczyl mi Ullad Wewnętrzny i sie poryczalam. Pomijam ze mnie wkurzył komentarzami jak to w Polsce jest źle. Denerwuje mnie talie gadanie ze wszedzie lepiej tylko nieu nas. Trafia mnie po prostu. Wystarczy wyjechac gdziekolwiek zeby sie orzekonac ze nigdzie nie jest idealnie.
-
asia co do tych skurczy to ufam swojej intuicji. Tych Braxtona sama nie czuję specjalnie i przy Julku tez nie. Jednak jesli ganiam jak osastnio na trzecie pietro i z trzeciego pietra i tak kilka razy z rzedu znosząc bagaże to czuje napięcie brzucha - to naturalne i odbieram to jako ostrzeżenie. Wtedy sie kładę, ewentualnie melise piję. Nospy nigdy w życiu nie bralam i teraz nie biorę tym bardziej ze jej branie w ciąży moze nie zostać (cchoc nie musi oczywiście) obojetne dla dzidzi po porodzie. Leki w ciąży biore bardzo oszczednie i tak naprawdę poza kwasem foliowym i kilkoma tabletkami na alergie, gdy jestem u teściów to nie wzielam nic. A nie! Jeszcze Apap wzielam dwa razy. A szyjke macicy mam mierzona, ale lekarz nie mówi mi ile ma. Zapewne jest ok ;)
-
szara sama siebie podziwiam, ze daje rade pracować; ) ale takie życie. Pracuje na wlasna reke w sensie na własną dzialalnosc i nie moglan sobie pozwolic na wypadniecie z obiegu, aczkolwiek dopiero po drugich urodzinach Julka wróciłam na maksymalne obroty w pracy. Ja w ogole przy okazji ciąży mam same super pomysly. Swoja działalność prowadze w sumie od dawna, ale w pierwszej ciazy eymyslilan zebysmy zainwestowali pieniadze na mieszkanie w firme ;) i ja otworzylismy z bratem na spolke. Na szczescie firma prosperuje do dzis. Ale nerwow to kosztowalo... a teraz wlasnie uruchamiamy sklep internetowy. Jakbyscie byly zainteresowane : royaldeco.co.uk to tak zebym sie nie nudzila na macierzynskim chyba za bardzo. Ehhh... oczywiście teraz tez pracuję dalej. Co do płci. Zebym ja mogla decydowac czy chce poznac plec czy nie ;) moje dzieci nam sie nie pokazują. Julek pokazal sie dwa tygodnie przed porodem dopiero. Teraz licze ze na polowkowym sie dowiem. Bardzo pocieszające jest to co napisalas o zmiane rytmu snu ;) postaram się o tym pamiętać przy drugim dziecku na pocieszenie samej siebie ;)
-
magdusia olga BIS wyslalam Wam juz zaproszenia :)
-
Terminy na usg liczy sie z pomiarów, jesli dziecko jest mniejsze to wiek wyjdzie pozniejszy, jesli oczywiscie dziecko sie dobrze ustawi i lekarz dobrze bedzie mogl zmierzyc. Dzieci rosna tak samo chyba do końca pierwszego tymestru, potem juz różnie, wiec tylko na poczatku jest to jakos miarodajne. Mi z tym dzieckiem na poczatku wyliczali i początek września., a ja wiedziałam ze to guzik prawda, bo dobrze wiem, kiedy zaszlam w ciążę. Dopiero u mojego lekarza dziecko ladnie kregoslup pokazało i termin pokryl sie z terminem z miesiaczki. Tak więc o ile nie mialyscie jakichś problemow z dlugoscia cykli to ja bym sugerowala sie tylko terminem z miesiaczki a termin z usg traktowała jako wskaźnik tego czy dziecko duze czy małe jest. Zapewne dlatego moh lekarz mi nie podaje tych terminów z usg u siebie bo sa pewnie mniej istotne. Zauwazylam ze on jest oszczedny w informacjavh dopoki one nie sa bardzo ważne ;) i dobrze, bo mam zawsze wrażenie ze mam idealna ciążę ;) mandyxx na Twoje pytanie odpisalam w poscie ktory znajduje sie nad Twoim ;) wiec przeczytaj dokladnie ;) asia to ta przyjaciółka musiala miec inne skurcze niz te przygotowujące. Te Braxtona Hicksa są bezbolesne, ja sama nie wiem do konca czy je czuje dopoki nie zlapie sie za brzuch zeby sprawdzic. No i nie sa częste. Sporobuj poczytac o tym jak powinny wyglądać, bo mimo wszystko nadal mogą wystepowac te skurcze ktore nie powinny. Masz moze "W oczekiwaniu na dziecko"? Tam o nich piszą z tego co ppamiętam.