-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Mari
-
es ze nikt Ci nie każe dawać jej jeść samej, ani nie zaburzasz jej rozwoju. Każda mama zna swoje dziecko najlepiej i wie na co stać jej dziecko. Julkowi nigdy do głowy nie przyszło wsadzenie sobie jedzenia do oka, nosa, czy rozmazanie tego na głowie, on po prostu jadł, a jak zaczynał już z jedzeniem eksperymentować rzucając je na podłogę to znaczyło, że jest najedzony. Zresztą przecież nie zostawisz małej samej sobie tylko jesteś obok i widzisz co robi. Co do odwracania głowy to ja Ci nie pomogę... moje dziecko nigdy mi takiego numeru nie zrobiło... skoro piszesz, że odwraca głowę i najchętniej by uciekla to może jest zafascynowana nabywaniem mobilności i nowych umiejętności? W nocy je normalnie? Co do przestawienia godziny to nie było źle :) Miło było rano się obudzić i zobaczyć na zegarku 7.40! (i tak poszalał bo zwykle wstaje o 6), drzemka odbyła się normalnie, a spać poszedł troszkę później, bo byliśmy u mojej siostry, ale w granicach normy. Może nie będzie źle :)
-
Choć w sumie sama jestem niespokojna o te wagę, bo z Julkiem między 13 a 19 tygodniem przybyło mi 2.5 kg a teraz dokladnie 1 kg. Do 22 tygodnia mialam kolejne 2 kg na plusie. Ciekawe jak teraz będzie. Bardzo ciekawe. U Ciebie Ruda Maruda rzeczywiscie powodem moze byc to ze przestalas slodycze jesc ;) jesli wcześniej ich duzo jadłas ;) jakby nie patrzeć to duzo kalorii moglas nimi sobie zapewniac.
-
Justynka przerażająca jest Twoja historia o stluczce. Ja w sumie codziennie korzystam z samochodu. W tym tygodniu jadę sama z Julkiem do Łodzi, potem z mężem do Warszawy, ale z Łodzi do Zielonej znow sama. Od ciąży z Julkiem jeżdżę bardzo bezpiecznie i przepisowo, ale ja to nue inni kierowcy... ktos inny moze byc nieostrozny. Tez sie boję za każdym razem jak wsiadam di samochodu. Dobrze ze nic Ci sie nie stalo... czytalam przerażona to co napisalas. Mi mama chce umyc okna... ale mama ma swoje lata i generalnie porywa sie juz na zmywanie u mnue czasem. Mam wrazenue ze tylko plucze pod wodą, bo potem polowe naczyn poprawiam, więc szkoda wody. Z oknami bedzie podbnie pewnie. Ja na męża liczyc nie mogę, on by tu rzadko niestety, musze sama sobie wystarczyc. Za firanki sie nie biorę. , bo maja taki glupi sposob zaczepienia, ze nie da sie szybko i latwo zdjąć. Justynka moze ten miesniak rzeczywiście nie jest niczym ważnym i groźnym i nie chciala Cie lekarka martwić ? Mam nadzieję. Ruda Maruda nie przejmuj sie na razie wagą. Nasze dzieci teraz waza okolo 300 g i wg norm za duzo nie powinno sie przybrac. Jakos tak od 21 tygodnia chyba powinno sie przybierac do 400 g na tydzien, 25-26 tydzien do 450 g a od 27 tygodnia zaczyna sie przybieranie niby na calego do 500 g tygodniowo. i gratuluje zakupu wozka okazyjnie :)
-
es ze Julek tez jadl sam jak tylko umial siedziec. To byl jedyny sposób, żeby coś zjadl. Najczesciej probowałam podkarmic drugą łyżeczką. W sumie coś do jego buzu trafiło ;) A te kubeczki 360 to chyba jakas porazka z tego co widzę ;)
-
Ruda Maruda a moze z tym kebabem to źle rozumiesz dziecko? Moze ono Cie kopie mówiąc "matka! Opamietaj się, co Ty jesz";) Ruda Maruda czytalas o moim przynieraniu na wadze? Co 3 tygodnie waze o 500 g więcej. W ciazy schudlam 2 kg i dopiero je oodrobilam. Czyli jestem w punkcie wyjścia. Niech Twoj lekarz przestanie panikować . Moj chyba jest do nas przyzwyczajony ,bo siostra w bliźniaczej ciąży tylko 9 kg przybrala. Ja w pierwszej 8 kg niecale i obstawiam ze teraz mnien bo wtedy w tym czasie przybralam 2 kg nie 500 g. Jem normalnie. Moj lekarz twierdzi, a jest juz bardzo doswiadczonym lekarzem, ze ciazy bardziej zagraza nadmierne przybieranie. Choc nie rozumie mojej troski, ze wolalabym miec zapsa kilku kg na czas karmienia piersią.
-
Ruda Maruda nie martw sie pokarmem. Nie wiem czy doczytałas, ja w pierwszej ciazy do samego końca nie mialam siary. Tuż po porodzie zapytalam położną "to ja juz moge karmić? " a ona na to "a nie?" I scisnela moja pierś. Wtedy pokarm wręcz trysna ;) i przystawila Julka. Teraz tez pokarmu nie mam i pewnie tez pokaze sie w sama porę. kasiaf to widze ze nasi synowie sa w podobnym rozmiarze. Julek konczy 3 lata w czerwcu i moze do tej pory do 98 dorośnie ;) na razie 92...
-
Z wędzony w ciąży jest jak zwedzonym bez ciąży - trzeba unikać i ograniczyc do minimum. I to dotyczy wszystkiego co wędzone. Co do mycia okien to zapewne Tobie chodzi o podnoszenie rąk? W ciąży trzeba unikac dlugotrwalego podnoszenia rąk, czyli wieszanie firanek na bank odpada, ale umycie okien moze byc chyba. W kazdym razie ja musze bo mi nikt nie umyje ;) A firanki. ... mi tylko jedno przynoszą na myśl. Jak Julek byk mały to je pralam i jednej nie zdazylam wyprasowac i powiesic, bo wiadomo karmilam piersią, Julek dużo uwagi wymagal a ja po miesiacu wrocilam do pracy... do tej pory nie jest powieszona bo wg mnie ona tam nawet nie jest konieczna. Do tego nie mam serca do nich. Najchętniej bym je wyrzuciła. Za to moj mąż wciąż mi wypomina ze nie powiesilam. Rozumiecie? Bo ja nie ;) tak samo moze powiesic, ale on mowi ze u niego w domu mama wieszala, a u mnie w domu tata wieszal ;) co jest prawda i tak samo glupim argumentem ;) tak samo jest z prasowaniem. Uwaza ze ja bez slowa powinnam mu wyprasowac ubrania. Ja mowie ze moge coś uprasowac, jesli mi powie co i mnie poprosi. Ten sam argyment, bo jego mama tacie prasowala, a u mnie w domu kazdy sobie ;) konczy sie tak ze jak dokads wychodzimy to siebie uprasuje, Julka uprasuje, a jego nie bo sie slowem nie odezwie a potem ma pretensje ;) to takie nasze dwa najczęstsze powody do kłótni ;)
-
Bidon ma zwykłą rurkę do ssania, więc on jest przydatny dopiero jak dziecko ogarnie to ssanie ;) Ja nie zamierzam zmieniać rytmu dnia dla Julka. Mam nadzieję, że jak zwykle się sam przestawi... oby ;) bo o ile wstawanie o 7 sprawiłoby mi przyjemnośc, tak gdyby szedł spać 22-23 juz niekoniecznie mnie urządza ;)
-
ania125 niktn ie każe Wam kupować wszystkiego. Ja byłam przerażona, że powstaly pomysły na niektóre z tych produktów i zapewne gadżeciarze kupują takie zbędne rzeczy... Batalia doczytałam Twojego posta teraz dokladniej. Co do rozmiarów to generalnie za newborn uznaje się tam dziecko o 3,5 kg wagi i 56 cm ;) Wiec tym się kieruj :) a potem masz 0-3 miesięcy to 62, 3-6 to 68 6-9 to 74 9-12 to 80 a potem jest inaczej bo: 12-18 to nasze 86 18-24 to 92 a potem to juz co rok idzie, czyli chyba 98 to jest 24-36 miesięcy. Julek zawsze był rozmiar do tyłu... czyli jak miał 3 miesiące to dopiero 62 zaczął nosić ;) teraz ma prawie 3 latka, a jeszcze do 98 to mu daleko ;)
-
Nie 52 a 50 ;)
-
Batalia tiny baby to rozmiar 52, a new born to 56 ;) potem masz juz 0-3 miesiecy to 62 itd.
-
I jeszcze jedna rada do ciuszków. Jal Wam się cos bardzo podoba to kupcie większy rozmiar nie 56, bo nie macie gwarancji ze zalozycie. Ja kupilam pare ciuszków w 56 bo mnie tez przestrzegano. Julek byl w sumie za maly nawet i na 56 ale latwo je dokupić zaraz, wiec problemu nie bylo. Mamy ktore macie juz co najmnien dwojke dzieci. Jak bylo z kolejnymi dziecmi? Kazde kolejne bylo wieksze, czy mniejsze? Spotkalan sie z opinia ze kolejne sa większe co u mnie w rodzinie nie ma odzwierciedlenia.
-
Jak ja bym chciala jesc jak chcę ;) najpierw mdłości, potem choc apetyt byl to żołądek się zmniejszył, jem wiec czesto a jak ptaszek. U mnie rezultat takie ze przybieram po 500 g na 3 tygodnie... mam połowę ciąży i dopiero wreszcie dobila do wagi wyjściowej. Ale tak naprawde na razie nie mialam gdzie tych kg zgromadzić. Dziecko raptem moze 300g teraz waży. Teraz powinno zaczac sie przybieranie i na to liczę, ze do konca ciazy choć 6 kg na plusie będzie. A chcialam powiedziec, ze znam osobe ktora w dwoch ciazach tracila kilogramy ale to jest osoba otyla. W ciąży miala cukrzyce i musiala drastycznie zmienić nawyki żywieniowe. Jak widać taka zdrowa dieta jej służyła. No ale co przyzwyczajenie to przyzwyczajenie i po ciąży odbierala sobie co straciła ;) Jeśli chodzi o zmiany fizyczne to piersi nie urosly, a biodra podobno sa szersze. Za wiele sie nie zmieniam w ciazach. Tylko brzuch rosnie. Zgagi nie mam, skurczow łydek tez nie, żadnych innych dolegliwości. Gdyby nie rosnacy brzuch i ruchy dziecka moglabym zapomniec ze jestem w ciazy. Jedynie cera ma sie gorzej, za to wlosy lepiej.
-
BIS przy pierwszym mozesz zacząć czuc ruchy późno i nie tak intensywnie. Mnie wczoraj lekarz zapytał o ruchy a u mnie? Czasem wolalabym ich nie czuć. W pierwszej ciąży to bylo inne uczucie na tym etapie i przyjemniejsze... teraz to odbywa sie szalenstwo jakies w moim brzuchu i mam wrazenie ze niemal caly czas jakis ruch czuje. Lekarz mi to tlumaczyl, ze wczesnieh miesnie brzucha byly i one amortyzowaly te kopniaki a teraz chcac nie chcac, ćwicząc nie ćwicząc to te miesnie są rozciągnięte i dlatego w kolejnych ciazach bardziej czuć.
-
Co do body to ja uwielbialam te zapinane na kopertke na napy, tylko koniecznie jedna warstwa pod druga musi podchodzic, bo mialam tez takie dziwne na ukos zapinane i cialko miedzy napami bylo widac... Tych lapek na rączki nie używałam w ogóle. Zreszta niektore pajace i body z dlugim rekawem mają do wywiniecia rekawki w celu wlasnie tym samym co te lapki. Co do pościeli to się zgadzam. Kupilam ja dopiero jak Julek mial okolo 5 miesiecy i sie chlodniej robiło a i tak uzywal tylko koldry. Poduszki dlugo nie potrzeba, a jak juz zaczelismy uzywac to i tak bardzo plaskiej. Spiworek do spania zanim kupicie to tez najpierw od kogos pozyczcie, bo Wasze dziecko niekoniecznie musi go lubic. Julek spal w rozku, ale w spiworze za nic nie chcial. Matko, ja czytam ten artykul i powiem Wam ze nieźle naciagaja rodzicow ;) Dziewczyny, tylko zdrowy rozsądek Was uratuje ;)
-
Nebrot bardzo trafiona lista :) ja bym tez nie kupowala za duzo skoczków i butelek tylko najpierw sprawdziła, czy dziecko ich potrzebuje. Jedynie nosidlo moze sie przydać i wspominalam kiedys ze ja kazdemu chustę polecam. Nawet w domu jej uzywalam jak Julek zabkowal.
-
ania potem przejrze te liste dokladniej ale od razu mowie zebyscie sobie darowaly kaftaniki i śpiochy. Tylko sie nawkurzacie ;)
-
amelia w naszym przypadku ten kosz jest praktyczny, bo jakoś nie mamy za specjalnie miejsca. Licze na to ze dziecko bedzie podobnych rozmiarów co Julek byl i tak samo szybko rosło, bo w wieku 6 miesiecy mial moze 68 cm. Muszę sprawdzić ja długi jest ten kosz koleżanki :) no i ten kosz mozna swobodnie przenosic. W razie czego bede mogla do drugiego pokoju spiace dziecko wynieść. I bardzo przemawia do mnue wizja poczucia wiekszego bezpieczenstwa, bo mialan wrazenie ze Julek spal niespokojnie dopoki ochraniaczy na łóżeczko nie kupiliśmy, ze wcześniej ta przestrzeń go przerazala.
-
Weranda dlatego zaczynam od kosza dla dzidzi. Po pierwsze będzie sie tam bezpieczniej czula bo nie jest tak wielgachny jak łóżeczko, a po drugie dzidzia bedzie z nami w salonie poczatkowo i liczę po cichu na cud, ze kosz starczy na pol roku i ze 6 miesiącach będę mogła do Julka pokoju dziecko wyprowadzic... Mam podobny dziennik ciąży co Ty, ale ja mam po siostrze, wiec porównuję jej zapiski z moimi z pierwszej i drugiej ciąży :) stad wiem ze przebuega wszystko bardzo podobnie :)
-
olga lepiej pokaz tę liste z wyprawka, zebys czegos zbednego nie kupiła ;) wpisz sobie w wyszukiwarke te nazwę kosza to od razu zobaczysz jak wygląda :) taki kosz na pierwsze miesiace życia do spania. Ja pralam w Lovellii kolorow nie oddzielalam bo by ciężko bylo uzbierac cala pralkę a dziecko nie mialoby w czym chodzic :)
-
olga ja mam wszystko prawie po synku ;) musze tylko kosz mojzeszowy zorientować sie czy koleżanka mi pożyczy już, jakaś pościel kupić muszę i materac na potem do łóżeczka. Cos jeszcze?
-
Szara a przez słomke sie nie napije jeszcze prawda? ;) juz nie pamiętam :) My mielismy wlasnie pierwszy z Tommy Tipee z twardym ustnikiem, a potem wiekszy dokupilam o taki: http://lovi.pl/lib/products/std0002401.jpg A potem,jak mial chyba z 1.5 roku to mu kupiłam taki dokladnie bidon http://www.djakdziecko.pl/images/products/big/Bidon-Pstryczek-Nie-Kapek-300ml-NB830F.5956.jpg
-
szara w jakim wieku? bo nie pamiętam ;) Soli generalnie nie używamy ;) może troche potem zaczęlam makaron, czy ryż solić. Co do nauki jedzenia samodzielnego i papek to moje dziecko bardzo mi sprawę ułatwiło, bo przecierów, papek, słoiczków nigdy nei chciał jeść. Ta konsystencja mu nie pasowała, więc jak mial z 7-8 miesięcy to zaczął sam siedzie w foteliku do karmienia i dostawał kawałki gotowanych warzyw, a jak już trzeba było mięso wprowadzać to go nie chcial jeść ;) jak tylko trzeba było rybkę wprowadzić to mu gotowałam na parze, w wodzie lub piekłam. Zupka mogła być, ale tylko z całymi warzywami, tylko nie krem ;) i tak do tej pory. Jak robie krem to mu muszę coś do tej zupy wrzucić, żeby nie bylo samego kremu ;) Tak więc ja Julkowi dawałam normalnie wczesnie kasze, ryże (ziemniaków nie chciał), obok warzywka gotowane i rybkę na przykład.
-
Ja Julkowi i temu dziecku tez zamierzam, prowadzę pamiętnik. Sama piszę, ręcznie.,przyklejam wazne rzeczy ;) nie potrafilam znaleźć gotowca, ktory by spelnial moje oczekiwania ;)
-
I po wizycie :) wszysto ok. Wyniki cytologii też, szyjka w porządku. USG nie mialam, ale słuchałam serca. Polowkowe mam 14 kwietnia :) A! I ja znow szalowo przybralam cale 500 g w 3 tygodnie.... ale lekarz mówi ze ok to ok :)