-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Mari
-
Moje dxiecko od 15 mz chodzi do zlobka i zadnego wirusa przez 2 lata nie zlapal a tam co chwile scos.. ile ja stresu sie najem. Ale kp to nie wszystko. Zawsze bardzo dbalam o jego zahartowanie I nasza dietę i na razie chyba wszystko w sumie przynosi korzyści. Oby! Bo w sierpniu bedzie druga dzidzia a synek od września idzie do przedszkola..
-
Ela masz niezłą kobietke w domu. Co do lwów to masz racje u troche mnie to przeraża, bo moja siostra jest lwem i jest pieknym jego usobieniem ;) uwielbiam ją., jest moją najlepszą przyjaciółką, ale dłużej nuz kilka dnu z nią nie wytrzymam, bo jest za głośna ;) ale mi sie może i panna trafić :) olga te aplikacje pokazuja skonczone tygodnie. Ja używam Moja Ciąża i Pregnancy Health. Asystenta Ciążowego tez używałam, w pierwszej ciąży. Musze tez ściągnąć ;) Co do używanych rzeczy ja nie jestem przeciw i nie wiem czeu ktos by mogl ;) lubie taki recycling :) my wózek bedziemy miec ten ktory mieliśmy a kupowalismy go nowegi, ale łóżeczko kupilismy używane, materac oczywiscie nowy, udalo mi sie tez dla Julka bardzo ladna i prawie nowa, nue zuzyta wielką szafę kupić, ktora uwielbiam. Reszte mebli z domu mamy zazwyczaj od kogoś ;) wprowadzalismy sie zaczynajac studia i jak wtedy dostalismy tak jest. Niedługo mam nadzieję, ze sie zmieni, bo sklep internetowy z meblami juz prawie uruchomilismy w kazdym razue na pewno nie powinnyscie kupowac uzywanego fotelika, o ile nia znacie na 100% jego historii.
-
Szybkie przystawki, sałatki itp czyli niespodziewani goście
Mari odpowiedział(a) na eosia temat w Kulinarnie
Zależy jaki cel wizyty ;) Jeśli ma być mało wykwintnie to u nas zawsze wtedy hummus, guacamole i jeszcze jakiś sos wymyślam i do tego kroje marchewkę, ogórka, paprykę, seler naciowy do maczania. Pierwsze się rozchodzi ;) -
Jedyne siatki jakie znalazłam są na stronie WHO waga: http://www.who.int/childgrowth/standards/weight_for_age/en/ wzrost: http://www.who.int/childgrowth/standards/height_for_age/en/
-
hummus :) poszukaj choćby na Kwestii Smaku :) można też ją uprazyć w piekarniku i jak orzeszki jeść - pyyyyycha :) No i zupy wszelkie na przykład włoskie Minestrone Albo kotlety - poszukaj przepisu na falafele - też pyszne, a moje dziecko je uwielbia :)
-
mamuskaa słuchaj swojej mamy, mądra z niej kobieta ;) Wywijaska dzieci na piersi są zazwyczaj mniejsze i z jakiegoś powodu siatki centylowe dla nich nie sa latwo dostępne :/ na zwykłych siatkach moje dziecko zawsze było nisko jakiś 10-25 centyl, a w siatce dzieci karmionych piersią 50 przynajmniej
-
Nebrot jesteś wielka :) dziękuję!! :) Batalia normalne, jeśli to Twoja pierwsza ciąża i nie wiem jak wyglądasz, ale szczuple kobiety podobno czuję wcześniej, choć moja siostra chuda jak patyk, a ruchy w trzech ciążach czula w 20-22 tygodniu... Jeszcze 10 tygodniu i będziecie pisać, jak Wam dziecko nie daje spać, bo mialo czkawkę o 3 w nocy ;P ania125 gratuluję synka, super, że się wystawił i pokazał :) ELa Cornelia jest drugim, czy trzecim dzieckiem? Bo z opisu charakteru pasuje mi do 3 ;) niezła jest ;D
-
Widzisz, w tym samym czasie to samo napisalyśmy o oddawaniu :) Moim zdaniem to nie jest namawianie do bicia tylko jeśli nie odda to wezmą go za słabego i inni też będą go bić, wiedząc, że on nie oddaje. Tym sposobem stanie się ofiarą... a już wystarczy że jest drobny, musi potrafić sobie radzić:) ale nie zaczynać! W każdym razie tam panie ze żlobka musza też coś poradzić, bo ja z domu robię co mogę. Szkoda tylko, że to moja mama go odbiera, a rano zazwyczaj nie mam z kim porozmawiać, bo ja się spieszę, a dzieci jest dużo... może jutro rano się uda.
-
Ela dziękuję za odpowiedź!! a raczej podpowiedź. Myśląłam nad tym wczoraj caly wieczór jeszcze i dzisiaj ranek... bo kurde bez przesady, żeby ze żłobka tak często mi podrapany wracał po twarzy. Trzeci raz w tym miesiącu i zawsze ten sam Kuba! Pierwszym razem Kuba na niego wyskoczył spod stolu i go podrapał po całej twarzy, w piatek Julek oddał, a wczoraj sam mi opowiadał, że zaczął, że chciał Kubę opluć, ale jak się pytam dlaczego, mówi, że go nie lubi, bo Kuba go bije. Chyba chodzi o to, że ten KUba od dłuższego czasu go zaczepiał i bił. Julek nie jest święty, przypuszczam, że się nudzi, bo potrafi coś tam przeskrobać, ale to drobnostki były. I masz rację, że mógł się czuć nieswojo przez tę sytuację w żłobku. Rano był mój :) taki bardzo mój :) zobaczymy jak będzie wieczorem. W każdym razie, ja mu cały czas próbuję wytłumaczyć, żeby sam nie zaczynał, ale oddawal ;P normalnie nei wierzę, że piszę o żłobku...
-
Przecież maszynka nie jest tylko do mielenie mięsa :) Mozna w niej też,mielić np. fasole, ciecierzyce, kasze, warzywa na pasztety warzywne :) Mi by się przydała bardzo, ale na razie nie mam miejsca, musi mi blender starcza, ale z niego niestety inna konsystencja...
-
Ja w ciązy mam fazę na zupy, więc dziś kolejna - krem z batatow i z rozmarynem :)
-
Ale wczoraj moje dziecię dawało czadu wieczorem! Albo to ja po prostu znalazłam wreszcie półgodziny :) Siedziałam z ręką na podbrzuszu a ono mnie kopalo. Julek tak nie robił :( Ktoś się orientuje, w którym miejscu znajduje się w 19. tygodniu dno macicy?
-
mamuskaa No teraz to chyba jeszcze nie . Ale slyszalam przynajmniej tak mamy mowia ze potem juz powinnam dokarmiac mm bo moje mleko bedzie za chude i nie bedzie sie najadalo , ale to chyba da rade zauwazyc czy wystarcza czy nie prawda ? Nie chcialabym jej glodzic ale tez przekarmic ;) narazie mleczko mamusi jest odpowiednie . Przepraszam, ale aż mi się ciśnienie podniosło, jak to przeczytałam ;) Błagam Cię droga mamusko :) nie słuchaj tych bzdur! Nie masz prawa mieć za chudego mleka! nie ma czegos takiego! Twoje mleko zmienia się wraz z tym jak rośnie Twoje dziecko! Dlatego na pcozątku jest siara, bo to ona jest potrzebna dziecku na początku, dlatego masz kryzysy laktacyjne. Twoje mleko zmienia skład i jest inne kiedy małe ma miesiąc i inne jak ma dwa lata, bo potrzeby tego dziecka są inne. Co do kryzysów to nie daj tylko sobie wmówić wtedy, że masz za mało pokarmu. Będzie czas, chyba koło miesiąc,a koło 3-4 i koło pół roku? Już nie pamętam dobrze, kiedy dziecko nagle b ędzie chciało więcej jeść, dłużej, częściej. Nie stresuj się. To dlatego, że zbliża się u niego skok rozwojowy i tym sposobem pobudza u Ciebie laktację, żebyś zaraz, jak ono będzie potrzebowało wiecej pokarmu, bo urosnie, miała więcej mleka. Kilka dni i wszystko wróci do normy. W tym czasie kobiety najczęściej się poddają i słuchają tych bzdurnych "dobrych rad". Też te komentarze przerabialam, ale mam na szczęście mądrą siostrę, która mnie zaraz na prawdiłowy tor sprowadzała ;) Natura jest mądra, pamietajcie :) Jeśli zaufacie dziecku, że wie ile potrzebuje jeść to będzie ok, jak zaczniecie kombinować z karmieniem co 3 godziny to możecie zaburzyć laktację.
-
mamuskaa Mamusie a kiedy oprocz cyca poeinnam juz karmic tez mm bo slyszalam ze po paru miesiacach cycek juz nie wystarczy . ? Dodam ze mam baaardzo duzo pokarmu i mala tak duzo je i potem smacznie spi . i nawet nie budzi sie co 3 h czasami Wcale nie musisz dokarmiać mm, kto Ci powiedział, że musisz? Wyłączne karmienie piersią najlepiej do 6 m.ż. potem normalnie rozszerzasz dietę i mm jest nie potrzebne. Moja koleżanka karmi dalej swoje 2-letnie dziecko na żądanie, choć te żądania są już rzadkie ;) Dziecko W OGÓLE nie potrzebuje mm. To jest mleko krowie jakby nie patrzeć, które bardzo obciąża organizm, zalega w brzuszku, fermentuje i nie będę więcej pisać, jak kogoś interesuje niech sobie doczyta informacje ;) Jest po prostu mniejszym złem, gdy nie można karmić piersią i nie ma się wyjścia, ale jeśli mozesz karmić piersią i Ci to nie przeszkadza to nie wprowadzaj. Ja pluję sobie w brodę, że dziecku uparłam się podawać mm, choć zechciał je pić jak miał prawie 18 miesięcy, glupia byłam! BO niby tu karmię piersią jak najdłużej, żeby przed alergią ustrzec, a mm podaję, choć mleka krowiego gdzie indziej unikalam, mnie nikt niestety wczesniej nie uświadomil, że mm to też mleko krowie. Przy drugim bedę mądrzejsza i mm mu nie bedę podawać, tak jak i kaszek gotowych ;P Możecie mieć mnei za wariatkę, ale nasze dzieci są bardzo mocno obciążone ryzykiem alergii i zrobię wszystko, żeby je przed nią ustrzec, bo niestety moja mama nie miala takiej wiedzy :(
-
mszyczka z tego co ja wiem to dziecko może się i w ostatniej chwili obrócić... Ja też kopniaki teraz czuję najczęściej w dole, ale też i czuję u góry. Nie wiem czy to też nózki, czy może rączkami lub główką do mnie puka? Ma tam bardzo dużo miejsca jeszcze :) Justynka ja mam ten wózek: http://www.adamex.pl/royal i jestem z niego bardzo zadwolona. Też jest wielofunkcyjny. Raz dwa mogłam zlożyć stelaż, jedną reką rozłożyć. Do tego bardzo lekko się prowadzi. Mam na dużych kołach i muszę powiedzieć, że super ma amortyzację, bo nie dość, że ma amortyzatory to jeszcze te pompowane duże kola nie zbierają każdej dziury ;) I liza słusznie zauważyla, że po śniegu świetnie się jeździ takim wózkiem! Korzystałam intensywnie, ze spacerówki też, choć mój Julek krótko ze spacerówki korzystał, bo w drugim roku zycia już jakoś sporadczynie, wolałam jego umiejętności piechura trenować ;) A na zakupy w lecie zabierałam rowerek. A 3 w 1 to super pomysł i się nie zastanawiaj :) rewolucja znam historię, gdy dziecko na kilka dni przed porodem obrócilo się niestety w drugą stronę... tak wiec pojęcia nie mam po co lekarka Ci takie rzeczy mówi... W takich momentach doceniam mojego lekarza, który nie nie pokoi niepotrzebnie i nawet nie mówi mi ile dziecko ma, chyba że się upomnę. Zawsze za to mówi co jest w porządku ;) Nie przejmuj się, wiesz przecież że nie ma kompletnie czym, gdybyś była w 35 tygodniu to dopiero moglabyś się zacząć martwić, nie teraz. Ja właśnie przerobilam przez telefon temat kupek i karmienia noworodka z koleżanką, bo jej córeczka jutro kończy miesiąc, a ją prosiłam, żeby dzwonila w kryzysowych momentach i momentach załamania... wiec zadzwoniła... Matko, dziewczyny, jak ja o tych wszystkich ciężkich chwilach zapomniałam! Jak ja dam sobie radę, jak to dziecko będzie podobne do JUlka... przecież on tylko jadł i jadł! A do tego mam problem z Julkiem. Nie wiem co się dzieje... chyba się po prostu nudzi w żłobku, bo zaczął się regularnie bić z jednym kolegą w jego wieku... i to takie zachowania, że mi do głowy nie przyszły! bo skąd on wziął plucie? Koleżanka pedagog i przedskzolanka zwala na nudę, bo on w żłobku co moze robić? Jak on literki już mi wszystkie ogarnął i jego kręcą większe wyzwania niż obracanie się do rytmu... ale ja się martwię, bo w domu to jest złote dziecko, choć widzę, że jest coś nie tak, jest jakiś nieswój od dwóch dni, taki nie mój. Może stres związany z nieobecnością taty? Ale tak nagle po roku? ;( Co do glukozy to ja chodzę prywatnie do lekarza i nie dostaję od niego skierowań, więc sama za wszystko płacę.
-
Moja położna, pediatra itp. osoby tlumaczyły mi, że u noworodków i małych niemowląt to jest normalne, bo jeszcze nie mają dostatecznie rozwinietego krążenia, dlatego to czy im ciepło, sprawdza się po karku, nie po rączkach... niestety trochę przeszłam batalii i rozmów o tym, że synkowi zimno ;) ale zaczął raczkować, chodzić i problem minął. Zimne rączki są normalne u noworodków.
-
No pięknie. Raz napisałam, wzbudziłam zainteresowanie i zniknęłam ;) Już Wam piszę, mam nadzieję, że zrozumiecie, mam nadzieję, że u Was się sprawdzi. Odstawianie zaczełam od odstawienia karmień przed drzemkami w dzień. Potem zaczełam to swoje opóźnianie. Starałam się mu dawać inne jedzenie (którego nie chciał jeść, ale wychodziłam z założenia, że jak zgłodnieje to zje wszystko, niekoniecznie pierś) i odwracałam jego uwagę jak się dało. Był to korzystny dla nas czas, bo było już cieplo na dworze i go po prostu zabieralam na dwór. W ten sposób jakoś dotarliśmy do tego karmienia tylko wieczornego przed snem, nocnych i porannego. Następnie wzięłam się za nocne, po prostu zamiast dać mu pierś to go próbowałam uspać na rękach. Miałam pod ręką niekapka z wodą, której oczywiscie nie chciał w ogóle... Jasne, że plakał, że chciał, że próbował się do mnie "dobierać", ale wiedziałam, że jak raz ulegnę to zobaczy, że tak można i nigdy go tego nie oduczę. Tak więc zarwałam pare nocek, bo czasem i 1 godzinę, czasem więcej go usypiałam... ale wreszcie przestał się budzić na to peirwsze karmienie. Którejś nocy przespal też pobudkę na drugie nocne karmienie i poszłam za ciosem, następnej nocy nie dałam mu i na to karmienie piersi. Wtedy poszło łatwiej, ale ponieważ wiedzial, że dostanie cysia na śniadanie i było to late to wstawał o 4.30-5.00 Nie było wiec sily... trzeba było odstawić poranne karmienie z wielkim bólem ;) Tu nie było trudno. Po prostu wstawałam i robiliśmy śniadanie. Tak... o tej 5 rano... niestety dalej wstaje najpóźniej o 6, chyba taki egzemplarz mi się trafił. Potem karmiłam go już tylko przed snem. Zrezygnował chwilę po skończeniu 25 miesięcy, po prostu pewnego dnia nie zawołał cysia, ja nie dopominałam się, w zamian za to czytamy książeczki i się przytulamy. Jedyne co Wam mogę powiedzieć to musicie być konsekwentne i jak raz się zdecydujecie to nie rezygnujcie, bo tylko mieszacie dziecku w głowie... nastawcie się psychicznie na parę ciężkich nocy, pewnie i dni. Nie jest łatwo, zwłaszcza jak czasem się wydaje, że zabieramy im to co dla nich najlepsze... z drugiej wiedzialam, że nie rezygnuję przecież całkowicie, a moze wreszcie odżyję, bo te karmienia nocne przez rok dały mi kość. Powodzenia! Dodam, że moje dziecko o mm nie chciało nawet słyszeć ;) Ani mm nie chciał pić, ani kaszek jeść... miałam więc nieźle pod górkę ;) Całość oduczania trwała z 4-5 miesięcy. A mm zaczął pić jak mial prawie 18 miesięcy i bardzo żaluje w sumie... nie wiem po co mu je podawałam... przy drugim bede mądrzejsza :)
-
Widze, że nie jestem sama, która trafiła na takie nieśpiące dziecko ;) Ja się śmieje z Julka, że szybko śpi, tak szybko jak biega ;) Mam wrażenie, że swój bieg zaczął od momentu urodzenia się i tak jak tornado idzie cały czas ;) Przysięgam, ciekawe kiedy się zatrzyma... No ale trafil na równie żywą mamę, więc dajemy sobie radę ;) Zreszta w mojej parze bliźniaków to brat był ten spokojny, a ja ta cwana, tak ktora pierwsza wszystko robila i ta co caly czas biegała ;D A brat zawsze w tyle. Julek nigdy nie spał tyle ile pisali w książkach, że powinien, ale plus był taki, że udało mi się rutynę piękną wprowadzić i przynajmniej wiem, kiedy będzie spał. Nigdy też na szczęście nie mial problemów z pójściem spać. Ma tylko problem ze zbyt wczesnym wstawaniem ;) I tak jest nieźle bo się budzi o 6, jak miał rok wstawał o 4.30, potem o 5-5.30... a spać chodzil 20-20.30. Teraz zasypia 21-21.30 a wstaje o tej 6 :/ Toż to dla mnie za mało! ;D w dzień dosypia jeszcze okolo 1,5 godziny. Dobrze wiedzieć, żen ie tylko ja tu mam nadzieję, że na spokojne drugie dziecko, choć sądząc po ruchach, intensywności i częstotliwości to boję sięco to będzie... Czuję je praktycznie prawie cały czas, nie zawsze kopniaki mocne, więc może przez sen mnie muska, ale często czuję dzidzię. Regularnie zawsze od 22 do 24 ćwiczy. No i nie pobudza je nic słodkiego tylko zawsze dostaję kopniaka jak piję wodę, moze dlatego, że inna temperatura? Julek tak samo na wodę reagował ;) I powiem Wam, że już nieźle potrafi mnie kopnąć, a przecież to dopiero 19 tydzień! Jak mi "przyfasoli" to aż czasem z rytmu mnie wybije. W sumie gdyby drugie takie żywe się przydarzyło to chociaż będę miała kogo po górach ganiać albo na rowerach jeździć cały dzień ;P może bedą to tak samo bardzo lubić jak ja :) bo mąż woli jednoślady z silnikiem ;)
-
Macie trudną sytuację z tymi tesciowymi, ale to chyba wynika z tego że stracily mężów i czują się samotne. Rozumiem Was, ale też mi zal tych kobiet, bo chyba nie potrafia sobie z tym poradzic. Ja mam znów problem z mamą po rozwodzie., ale ona w sumie nie przesiaduje u nas. Niby czuje sie samotna, niby ma pretensje ze nie dzwonimy a jak dzwonimy to na chwilę., ze jej nigdzie nie zabieramy, ale jak chcę zeby zostala u nas została na herbate ti szybko ucieka, na spotkaniach rodzinnych płacze ze z nią nie rozmawiamy., ale sama caly czas ucieka zapalić, wiele razy chielismy gdzieś ja na wakacje zabrac to zawsze odmawia. Rece opadają. Najgorsze jest jak obiecuje ze zostanie z dziecmi, a chwilę przed wykreca się. Wiecie co jest winne? Papierosy. .. jest tak silnie uzalezniona... Ode mnie wychodzi szybko bo musi zapalic, z dziecmi dluzej nie zostanie, bo nie moze zapalic, z nami nie wyjedzie, bo nie bedzie mogla palic tak często jakby chciala no i nie ma towarzystwa do palenia. Trudno uwierzyc prawda? A przez telefon pogada bo sobie wtedy moze popalic... silv o tej książce slyszalam i trzeba by ja wreszcie przeczytać :) wpisz ją na listę na forum prywatnym w temacie o książkach ;) Ja do posmiania się i do spojrzenia innym okiem na macierzyństwo polecam tez znów "W Paryżu dzieci nie grymasza". Niby poradnik ale oparte na doświadczeniach autorki :) rewolucja z moim synem było identycznie :) w brzuchu szalał i poza nim tak mu zostało. Malo spal w brzuchu, malo spał po porodzie ;) w jego przypadku stwierdzenie ze noworodki tylko jedza i śpią kompletnie nie jest prawdą ;) dalej jest żywym, ruchliwym, ciekawym swiata chlopcem i tak bylo zawsze... Pamietam jak mial okolo 11 miesiecy, poszlismy do Klubu Mam na kinder party... byl tam chlopiec w jego wieku. Tam gdzie mama go posadzila, tam siedział i oglądał ci sie dzieje, a Julek? Juz wtedy biegal, a ja za nim ;) czasem usiadł zeby sie napić, bo oczywiscie na jedzenie tez mu bylo szkoda czasu ;) U nas tez ładnie i cieplej niz wczoraj. Wczoraj bylo mroźne choc słonecznie, a dzis odprowadzalam Julka po 9 i juz bylo calkien znosnie.
-
Z tym nudzeniem się w szkole to temat rzeka... ale nigdy się nie dogodzi. Jedni się nudzą inni nie mogą nadążyć. Sama pamiętam jak się koszmarnie nudziłam w klasach 1-3 z bratem... Do dziś pamiętam alfabet na ścianie. Po kolei przerabialiśmy literki chyba cały rok lub półrocze, a ja cały czas patrzyłam ile jeszcze tych literek zostało do końca ;) koszmar jakiś ;D Moi siostrzeńcy znów po tym jak dostali książki do 4 klasy stwierdzili "no! nareszcie się czegoś nauczymy" ;) Nie wiem czy jest warto na siłę powstrzymywać dziecko, które samo pragnie wiedzy, żeby zapobiec nudzie... bo się do szkoły zniechęci... JA się bardziej boję popełnienia falstartu z nauką czytania, zeby synka nie zniechęcić do tego. Ale będę próbować. Tak czy siak wreszcie w szkole pojawia się czas, ze poziom dzieci mniej więcej się wyrównuje i wszystkie muszą zacząć się czegoś uczyć :)
-
expirate takimi uniwersalnymi męskim imionami może być Daniel lub Aleksander. I polskie, i angielskie :) Ewentualnie Anthony - Tony...
-
U mnie podobnie jak u Angeli. W pierwszej ciąży byłam bardzo senna, ale miałam czas żeby sięwyspać, bo nikt mnie nie budził o 6 rano i mogłam uciąć sobie drzemkę w razie potrzeby ;) Jedyną różnicą byly mdlości na początku ciąży drugiej, choć nie wiem, czy to nie dlatego, ze zbiegło się ze świętami i wszędzie intensywne zapachy się unosiły. Ah!!! i w tej ciąży mam zachcianki! Całą pierwszą ciażę czekałam na zachcianki i nic! Teraz miałam chyba za dwie ;) I tyle. Pierwszy trymestr minął i dostalam przypływu energii. Znów nie mam żadnych objawów poza rosnacym brzuchem... Zobaczymy jak będzie dalej.
-
mamusia miałam podobną sytuację jak Ty. Test zrobiłam dwa dni po okresie i blada druga kreseczka. Beta jak u Ciebie prawie a to bło już 5 dni po terminie spodziewanej miesiączki. Wynosiła 149 i w żadnych normach mojego laboratorium się taka niska nie znajdowała, no ale przecież wskazywała na ciążę, bo przecież jest podniesiona. Jedyne co moglam zrobić to po dwoch dniach szybko zrobić ją drugi raz i sprawdzić ,czy przyrost jest ok. To było w dzien wyjazdu na święta Bożego NArodzenia... przyrost był ok :) nawet bardziej niż ok, bo w ciągu dwóch dni niemal się potroiła. Tak więc powtórz tę betę jutro, sprawdź przyrost. Może do zaplodnienia doszło później niż przypuszczasz, moze owulację miałaś później... choć ja wiem dokładnie kiedy zaszłam w ciążę, bo mąż specjalnie przyjechał ;) a niby niska wyszła. I mozesz zawsze zadzwonić do swojego lekarza i isę z nim skonsultować.
-
Nebrot a mozesz napisac jakie są inne objawy tego stanu? Bo chyba tez wysokie ciśnienie?
-
Tunia smacznego! popraw pomarańczą i bilans dobrego i złego wyjdzie na zero ;) NEbrot moja teściowa ma dwóch synów i jest też bardzo opiekuńcza, zwłaszcza względem młodszego... ale u nich więź rodzinna jest bardzo silne. I jeden, i drugi codziennie choć raz do mamy i do taty dzwonią. Tylko między sobą bracia kompletnie nie mają więzi. U mnie znów na odwrót. Z rodzicami to juz pisałam, z tatą brak kontaktu, a z mamą kiedyśbył super, a jak razem nie mieszkamy to mama zaczęła wydziwiać, że ja muszę ja zaprosić do siebie... nie rozumiem, bo jak ja chcę odwiedzić ją lub rodzeństwo to po prostu ich odwiedzam wcześniej dzwoniąc czy są w domu ;) Dla mnie nie ma konwenansów w rodzinie ;) Chcę z nimi spędzić czas to spędzam a nie czekam na zaproszenie ;) Do tego mama pamieta kto ostatnio dzwonił i jeśli ona to nie zadzwoni drugi raz, bo nie wypada ;) do mnie! do jej córki! :/ co jej może przy mnie nie wypadać skoro to ona mnie piersią karmiła. I już nie strasz tak tym trzecim trymestrem, nie jest taki zły ;) Fakt bywało ciężkawo i te bóle spojenia rzeczywiście, bo dluższym spacerze dokuczały, ale mi plecy dały spokoj i bolały dopiero po porodzie. Też nie puchłam i obym teraz też nie puchła