-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Mari
-
O matko! Tosio! To nadrobiłaś pisania za te 4 tygodnie! :) Dobrze, że wróciłaś, bo się martwiłam :) Ja widzę, że u Ciebie jak u mnie z tym porzadkowaniem. Tylko u mnie dom mniejszy, bo mamy tylko dwa pokoje ;) Szału dostaję! Justynaa my też wynajmujemy, ale już 6 lat i nie planujemy zmiany na inne mieszkanie. Teraz już tylko na swoje. Dobrze nam się tu mieszka :) Dziewczyny wpadłam Wam dać link do odcinka "Miast Kobiet". Właśnie obejrzałam, było o szczepieniach, ale na spokojnie i rozsądnie: http://player.pl/t-mobile/programy-online/miasto-kobiet-odcinki,33/odcinek-8,S16E08,50078.html a za tydzień może uda mi się pojść na spotkanie o szczepieniach, ale bardziej anty. Tosio moja hemoglobina spadła do 11,7, ale lekarz mówi, że jest w normie dla ciężarnych. Chyba w ciaży jest od 11,5. Musiała spać, bo zwiększa się ilość krwi. W każdym razie przy Julku mi poniżej 12 nie spadła, więc też sie teraz trochę zanipokoiłam i zaczełam jeść więcej rzeczy bogatych w żelazo, witaminy B itd :) Ale dzisiaj miałam ranek. Bank, ZUS, księgowa... próbowałam coś kupić dla malutkiej, ale jakoś nie potrafię kupować dla dziewczynek. Nic mi się nie podoba dla dziewczynek, za to dla chłopców dużo fajnych rzeczy widziałam ;)
-
To wróciłam :) Zaczełam wyrzucać rzeczy z domu po kolei i planuje jak by tu meble zmienić, żeby było logicznie, żebyśmy się w czworkę zmieścili. Ehhh.... JUż mam dość tego wynajmowania :( na remont szkoda pieniędzy, na meble też, bo to przecież nie nasze... A przydałoby się porządne odświeżenie...
-
Ewulka ja nie rozumiem po co te czapeczki w domu się zakłada. U mnie w rodzinie nigdy tego nie widziałam, a trochę dzieci u nas było, dlatego ja nie zakładałam i nie wiedziałam, że tak się robi ;) Tylko na filmach czasem widziałam. Nie zakładałam i nie będę zakładać w domu. Chiyo witaj i pisz :) U mnie mocno się rozkręca instynkt wicia gniazda i teraz mam nastroj, że najchętniej bym wszystko wyrzuciła i od nowa wszystko kupiła i poustawiała ;P Zaczynają mi bardzo przeszkadzac nasze przypadkowe i nieprzemyślane meble. Napiszę potem, synek woła :)
-
ania125 właśnie w ten weekend mi się włączył chyba ten instynkt wicia gniazda i wyciągnęłam ciuszki Julka, zaczęłam wyrzucac bez skrupułów wszelkie zbędne rzeczy, żeby miejsca zrobić na nowe. Kącik będziemy pewnie w lipcu/sierpniu robić, bo u nas to się wiąże z przemeblowaniem totalnym w salonie. Ahhh... chcę wyrzucić wkurzające mnie też meble z Julka pokoju i kupić coś nowego, Julkowi duże łóżko, coś pojemniejszego i rozsądniejszego do salonu. Dużo zakupów przed nami, ale póki pracuję to nie jestem w stanie na tym się skupić, więc czekam do zwolnienia. Jeśli chodzi o gardło to mi pomaga baaaardzo żucie goździków. Nie śmiejcie się;) dobry patent i pomaga szybko :) Mąż mój wreszcie przyjechał wczoraj do nas i to na całe 10 dni :) Mówi, że będzie przyjeżdżal teraz na częściej i dłużej :) Muszę na nowo się do niego przyzwycziać, w ogóle do obecności jeszcze kogoś. Odwyklam od niego przez rok :(
-
W sensie ze te w szpitalu ktore mu dali ;) mąż musial nasze przywieźć ;)
-
vaila chyba tu już byl ten temat poruszany i z tego co pamietam to skonczylo sie na tym, ze trzeba skontaktowac sie z lekarzem, bo tak jak mowisz, nie jest to dobre w ciąży, więc jutro dzwon do swojego lekarza. Aga ES właśnie moj Julek nie dawal mi spać po nocy. W dzien cisza, budzil sie tylko jak uruchamialam silnik samochodu ;) a potem w nocy szalał. Śmiałam się ze mnie przygotowuje do tego co mnue czeka i niestety poniekąd tak bylo i do tej pory jest... my lubimy pospać, a Julek id początku pobudki najpierw 4-5.30 mi fundowal a w 3 roku życia wreszcie spi do 6 maks 7 ;P wystarczy mu 8 godzin snu w nocy :/ A Róża teraz widzę na odwrót. Nawet jak chodzę to nue zasypia, bo duzo biegam w ciągu dnia od rana az do ttej 21 a ona caly dzien aktywna. W ostatnich dniach sie skupiam bardziej na tym jaka jest ta regularnosc i ma dwie drzemki. Rano sie budzi razem z Julkiem lub przez niego ;) potem zasypia i budzi sie kolo poludnia i potem juz chyba do wieczora ja czuję. Dopiero kolo wczesnego wieczora zasypia, ale budzi sie zawsze jak Julkowi czytam książki. Nie wiem czy to znaczy ze podobają jej sie ksiazki o dinozaurach czy ze ich nie lubi ;) Co do slyszenia to dzieci nas juz słyszą :) liza Julek dostal niedawno rowerek biegowy, ale niestety ja za nim musze biegac ;) Tez ostatnio wyciagnelam kilka najmniejszych ubranek i uwierzyc nie moglam ze Julek taki maly byl kiedys! On nawet w nich sie topil, bo tez mial 52 cm jak sie urodził, wiec 56 bylo za duze, a 50 mialam tylko kilka sztuk. Juz nue wspomnę, ze po porodzie jego szpitalne ciuszki mialy rozmiar 62 ;)
-
U mnie w sumie i w poprzedniej i w tej ciazy dużo śluzu a im bliżej końca tym więcej mam wrażenie. .. To powiem Wam ze Julek nie dawał mi spac w nocy. Czesto jak sie przebudzilam to on zaczynal mnie kopać i szaleć w brzuchu ze nie mogłam spac, a najczęściej dostawał czkawki kolo 2 lub 3 w nocy ;)
-
Lusia wolalabym miec męża na miejscu niż mamę. Zresztą jej temat to temat rzeka... lepiej sie z nią dogadywalaam, jak byla 600 km ode mnie. Teraz licze dni do dnia, kiedy juz nie będę potrzebowała jej pomocy. Ja tez nerwowa chodzę. Pewnie dlatego, ze jestem zmęczona.
-
Powiem Wam jeszcze ze jestem pid wrażeniem rytmu dnia dzidzi. Oby taki zostal. Zwykle czuje Ja trochę z rana, potem się uspokaja i od 12 okolo do 18 czuję ją non stop. Potem drzemka do 22 i od 24 do rana śpi ;) oby jej tak zostało. Oczywiście te godziny to tak wprzyblizenie.w przybliżeniu :) ale bardzo regularne te pory aktywności sie zrobiły. Dobra .. ide wieszać pranie i spać. Dobranoc
-
Ehhh... mialam dzisiaj krótką night out z koleżankami z treningów. Mama nie chciala zostac dluzej niz do 21 :( zdążyłam tylko sałatkę zjeść. Ale co się nasmialam to moje :) Co do śluzu to moj bywa i gęsty i bardzo wodnisty. Nie wiem od czego to zależy i moj tez jest biały choć niczego nie biorę, więc taki chyba jest? Pampuszka o tak... teraz sie staram pilnować i nawet mi sie udaje, ale w pierwszym trymestrze czesto zostawialam klucze w zamku. Dobrze ze mieszkamy na ostatnim pietrze. Jak to jest ze ja nie mam apetytu nadzwyczajnego... wrecz nie moge za duzo zjesc bo czuje sie pełna. Dziewczyny sie dzis pytaly ile przybralam na wadze i sie zaczely rozmowy ile ktora i nie uwierzylybyscie. Dziewczyna, matka 3 dzieci, jak przecinek, a brzuch jak marzenie, a we wszystkich 3 ciazach przytyle 27, 25 i chyba 24 kg! Dodam ze weganka, wiec na samych warzywach tez mozna utyc ;) powinna mi chyba zdradzic ten sekret ;) wiec można byc laska przybierając w ciazy nawet te 25 kg :)
-
Co do czopu to mi nie wypadl. To znaczy ja go nie pamiętam, ale przeciez wypasc musial, bo u mnie sie zaczęło od odejscia wód. Co do tego wypadania rzeczy to w sumie juz nawet uwagi na to nie zwracam ;) Juz nie jedną rzecz stluklam. Kawe rozlewam codziennie ;P
-
Ja mam jak RudaMaruda z lodami... całą ciaze z Julkiem jadlam je codziennie, a po porodzie nic. Teraz znów zaczęłam ;) to tez w sumie jedyna rzecz ze slodyczy jaka zjadam z przyjemnoscia wielka, bo czekolada w ogóle mi nue wchodzi. No... poza domowymi ciastami ;) w ogóle przez te dziewczynke w brzuchu jem wiecej slodkiego niz kiedykolwiek ;) Ja jestem beznadziejna w planowaniu teraz... gubie sie która godzina i w rezultacie okazuje sie ze nIe mam 2 godzin, tylko jedną i potem biegam jak poparzona. AgaEs poczytaj jeszcze o innych zrodlach wapnia, bo nabiał to wcale nie najbogatsze źródło, jak dorzucisz cos jeszcze bogatego w wapń to moze nie będzie tak źle z zębami :) Ja mam wrazenie ze mi sie zeby sypią ale wlasnie przez to slodkie, bo z Julkiem poza tymi lodami innych slodkosci nie jadlam i zeby byly ok.
-
Ahh... szkoda ze Cie tak postraszyl zanim sie upewnil lub mogl byc delikatniejszy :/ no cóż, nic tylko zrobic te badania na cukrzycę., jesli rzeczywiscie ja masz to juz bedzie jasne o co chodzi, zleca Ci dietę, ewentualnie insulinę i będzie dobrze przecież. Bo przecież musi byc dobrze. Nie martw sie na zapas tylko skup na wyjaśnieniu. Polowkowe robil Ci Twoj lekarz, czy inny? Matko, dziewczyny ja dalej dzis bez energii. Staram sie cos robić, nie poddawac się, ale chyba musze zwolnic wreszcie. Brak snu daje mi sie we znaki. :(
-
asia w tym roztargnieniu nie jesteś sama... codziennie coś wywijam... Wczoraj poszlam do Julka pokoju robić makijaż, bo mnei z łazienki wygonił, położyłam gdzieś kosmetyki i za nic nie mogłam ich znaleźć... chodziłam 15 minut i szkalam. Raz zgubiłam korektor i chyba ze dwa tygodnie go szukalam, wreszcie znalazłam w szlafroku. Ten stan w ciąży mnie serio denerwuje.
-
Ja nie stosowałam, ale super u mnie sprawdza się żucie goździków. Ból gardła przechodzi po jednym, dwóch dniach.
-
ewulka ja co do bucikow to ja pierwsze Julkowi kupilam jak zaczynal chodzić. Urodzil sie w czerwcu, wiec początkowo zakladalam mu cienkie skarpetki lub byl calkiem boso bo w upał nie ma sensu. Na chlodniejsze dni mialam grube skarpetki, a na jesien i zime kombinezony. Ja zakupow jeszcze nie zrobilam zadnych. Najpierw musze Julka ciuszki wyciągnąć i sprawdzic co potrzebuję. Musze tez najpierw pozbierać obiecane ciuszki po koleżankach ;) tak wiec couszkowe zakupy moze porobie w lipcu. asia i Lusia ja ma batdzo duze problemy ze skupieniem sie. Czasem mówię rzeczy calkiem inne niz chce. W sensie mówię zdanie i kończę je jakims abstrakcyjnym słowem. .. denerwuje mnie to strasznie.
-
kasiaf a masz juz synów czy córki? Najważniejsze ze malutka zdrowa :) a co do Twojej wagi to sie nią nie przejmuj, jeszcze nadrobisz. Moj lekarz mowi ze gorzej jest za duzo przybierać i mojego przybierania nie komentuje, choc mam dopiero 2 kg na plusie. Zreszta to zalezy od budowy ciala kobiety. Trudno ode mnie-drobnej kobiety, wymagac przybierania jak średnio zbudawana kobieta, która ma większe piersi na przyklad. Kilogramy chowaja sie wszędzie w ciąży choć sama to wiesz skoro masz juz dwójkę ;) choc byloby fajnie zebrac zapas tluszczyku trochę na czas karmienia piersią. A swoja droga z innej strony moja koleżanka schudla w obydwu ciazach, choc dzieci byly normalnie zbudowane. Miala cukrzycę ciążowa i musiala zmienic nawyki, a ze wcześniej czesto jadla slodycze to raz dwa jej waga poleciala. Tylko ona ma sporą nadwagę. asia gratuluje synka, macie super pamiątkę :) Ja się dziś wzięłam za poprawienie wynikow hemoglobiny, bo choć jest w normie to na granicy, wiec wolałabym zeby nie spadła a raczej wzrosła ;) Na poczatek wresscie dokupilam pokrzywe do picia i chleb z pokrzywa ;) Musze sobie wreszcie spisac produkty najbogatsze w żelazo, magnez, kwas foliowy, wapń i powiesić na lodówce ;) A moj Julek ma dalej test odpornościowy w żłobku. W sumie jedniczesnie i ja. Na 5 opiekunek 3 sa na zwolnieniu z powidu zapalenia oskrzeli., rowniez 5 dzieci ma zapalenie oskrzeli a 4 przeziebiona mocno. Najgorsze jest to ze rodzice przeprowadzają te zakatarzone dzieci do żłobka. .. bylam z Julkiem u oediatry dwa tygodnie temu ale bylo ok, ale chyba jeszcze raz będę musiała się przejść, zeby miec pewnosc. Boje sie ze przegapie ze zlapal to zapalenie :/
-
Matko dziewczyny... polozylam Julka spać, usiadłam i jestem tak zmeczona, ze od godziny chcę wstac i sie położyć, ale nie mam siły. .. masakra... :(
-
ania125 nie rozumiem czemu sie denerwujesz ze przedstawiam konsekwencje i komplikacje po cc skoro wczesniej byla mowa o tym samym odnośnie sn. Mialam wrazenie, ze cc postrzegane jest jako bardzo bezpieczne, a jest calkiem inaczej i właśnie jest niebezpieczne jak kazda operacja i trzeba byc tego świadomym. Co do Twojej siostry to nie mowie zeby nie mowic o bledach lekarzy, ale proponuje, zeby nie rozmawiac o tym tutaj teraz, kiedy jestesmy przed porodem same, a wsrod nas pierworodki. Ja nie namawiam nikogo do rodzaju porodu tylko przedstawiam fakty odnośnie cc, bo odnisnie sn wszyscy znaja a o cc niewiele sie mówi. poród to poród. Kazda z nas gi przeżyje tak czy inaczej.
-
Dzuewczyny, ale cc nie jest wcale bezpieczne. Niesie ryzyko jak kazda operacja, a i powiklania w pozniejszych ciazach. Sama znam dziewczyne ktora po 3 latach rodziła drugie a jej sie blizna po cc rozeszla W środku. .. to byla jakas makabra. Tu znalazlam artykul o mozliwych powikłaniach: http://www.rodzicpoludzku.pl/Wiedza-o-porodzie/Jak-najbezpieczniej-urodzic-dziecko-spojrzenie-na-wyniki-badan-naukowych.html Dlatego ja bardziej boje sie cc niz sn. W ogóle boje się operacji. I mam propozycje. Juz tu nie raz pisalam, nie piszmy o nieciekawych prypadkach, bo takie zawsze byly i będą.,ale zdecydowana wiekszosc konczy sie pomyslnie a nie ma co sue straszyc i nakrecac
-
didus dla dziecka lepszy jest poród naturalny. Dla Ciebie zresztą jest, wiec jeśli nie masz przeciwwskazan to lepiej nie ryzykować, bo cc to operacja tak czy siak. Matko! Jak mi dziecko szaleje w brzuchu!! Na śniadanie wypilismy koktajl z mleka owsianego z truskawkami, malinami i bananem no i zarodkami pszennymi ;) a teraz poprawilam kanapkami z weganskim paprykarzem przepysznym :) i sałatką z komosa ryżową i mała szaleje! Pierwszy raz widze jak mi brzuch w tej ciąży tak faluje! e2e2 witaj i pisz :) Co do znow to ja w ciazach tez mam niektóre niezle zeschizowane dosłownie... jak sie budze to nie wiem czy to prawda czy to sen był. ania125 rozumiem Twoj strach co do porodu. Tez wolalam mkmentami cc przez ten strach. Wreszcie zaczelam myslec, ze co chwile jakas kobieta to przechodzi i daje rade, wiec czemu ja bym nie miala dac rady? Nie bylo źle, rozmowy z lekarzem, kolezanka lekarzem, siostrą bardzo mnie uspokoily i bylam dosc spokojna w rezultacie. Dobry humor mi dopisywal caly poród, bo w sumie odwrotu i tak nie mialam ;)
-
didus bardzo fajnie jest miec takiego Julka :) i powiem Ci, ze póki co to miewalam go dosc na samym poczatku, kiedy ja miałam baby blues, Julek czesto się budził w nocy, czasem plakal w dzień, a ja go nie rozumialam, nie dawal mi sie odlozyc do łóżeczka. Ale to tylko parę miesięcy. Wreszcie ja wyluzowalam, przestalam się spinac i przejmować myślami ze jestem beznadziejna matką, bo go nie rozumiem. To chyba tez ten baby blues mi minął. Od tamtej pory mimo nie przespanych nocy przez dluuuugi czas, buntom to nigdy nie mialam go dosc, za to tylko on mi potrafi skutecznie poprawic humor. Dzis moj humor byl kiepski, a on na koniec dnia mi powiedzial "ffajnie mieć taką mamę". Myslalam ze go zjem ;) Pamiętam jak gosie urodził i karmilam go piersią. Patrzylam na niego i nawet rok czasu wydawal sie wiecznościa. Nie moglam sobie wyobrazić, ze on będzie chodził., mówił, klocil się ze mną :) a tu już :) i nawet nie smialam sobue takiego fajnego wyobrazić ;) Przepraszam za ochy i achy. Same zobaczycie, ze Wasze dzieci będą najlepsze na świecie :)
-
asia teraz ruchy czuję głównie w dole. Myślałam, że malutka ma nogi w dole, ale się okazało, że tam ma głowę już, więc rączkami mi jeździ. Coraz częściej za to czuję je już w okolicach pępka. Dzisiaj miałam wrażenie, że mi pupcię koło pępka wypchnęła, bo miała coś twardego okrągłego w tamtej okolicy ;) Zdarza się rzadko poczuć coś nieco wyżej, ale chyba do żeber jeszcze nie dosięga na szczęście. Za to jak na dole wariuje to czuję aż w pupie gdzies, że mi jeździ po wszystkim w środku ;) Dzisiaj nawet Julkowi udało się dostać kopniaczka :) Nareszcie! Jaki był szczęśliwy! didus który masz teraz tydzień? Nie wiem w którym tygodniu dzidzie dosięgają żeber, ale bądź pewna, że nadchodzi taki moment ;) nie bywa to przyjemne, zwłaszcza, jak z kimś rozmawiasz i nagle dostajesz takiego kopniaka w żebro ;) albo naciskanie. Trudno nie dać po sobie poznac, że nic się nie stało ;)
-
Kasia masz rację co do tej diety. Ja wlasnie jadłam wszystko a potem eliminowałam. No z ciężkostrawnych to gwarantuje Wam, że szybko zrezygnujecie ;) Mi Julek szybko dał do zrozumienia, że strączkowe to nie to co by chciał ;) Jest jednak też tak jak mówicie, ogólnie moja dieta nie jest ciężkostrawna, za to dużo owoców i warzyw. Co do kolek to jestem skłonna uwierzyć, że w UK sądzą na jej temat co innego, ale reakcja na nadmiar bodźców to jednak co innego niż regularna kolka co wieczór o tej samej porze, bo co jeśli dzień był spokojny, a dziecko płacze? Ale podoba mi isę i tak ich lajtowe podejście do prawy w tym momencie. Mamy przynajmniej się nie stresują niepotrzebnie :) A co do Metafory to ona tu nie zagląda już, tylko pisze na naszym prywatnym forum na Prentingu :) Silv nie stresuj się wagą, bo dziecko mogło być słabo ustawione i dlatego wyszło lżejsze. Mi na początku wychodziło, że do zapłodnienia doszło później, a dziecko młodsze o prawie dwa tygodnie. DOpiero kilka tygodni później u mojego lekarza dzidzia ładnie wystawiła kręgosłup i można ją było dobrze zmierzyć i wtedy dopiero pokryła się jej wielkość z termin z miesiączki. asia mi się wydaje, że 289 g w 19 tygodniu to nie tak mało, jak Ci się wydaje, bo z tego co widzę w poradnikach to dzieci nasze teraz co tydzień o 100 gram są większe średnio :) Julek na koniec 22 tygodnia ważył 390 g jakoś, a Róża na początku 22 tygodnia 375 g. Teraz pewnie będzie już miała z 500 g może :) A co do obracania się główką w dół to moja podobno już jest tak ułożona, tak uslyszałam na połówkowym, ale zapewne jeszcze moze się tam wiercić, ale z tego co pamietam to rzeczywiście Julek wczesnie się obrócił główką w dół i tak już został do końca na szczęście. Tak mi się wydaje, że to wlasnie było w okolicach 30 tygodnia, ale ręki nie dam uciąć. W każdym razie pamiętam, że byłam zaskoczona że to już, że tak wcześnie.
-
Silv w tej nowej i stresujacej sytuacji dla Ciebie tylko spokój i zdrowy rozsądek Cię uratuje. Problemy będą, ich nie unikniesz i tak już cale życie Twoich dzieci.