-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Mari
-
Jeśli chodzi o spanie to ja podziwiam, że jesteście w stanie spać na plecach. W sumie rzadko sypiałam na plecach czy na brzuchu, ale teraz nawet nie jest mi wygodnie na plecach i czuję, że coś gdzieś tam się uciska. Zawsze spałam na bokach, więc wielkiej rewolucji tu nie zrobiłam ;) Co do oczu to mi się jedynie przesuszały na początku, ale zapalenia nie miałam. Spróbuj przemywać rumiankiem i świetlikiem (dobrze pamiętam, że to świetlik na oczy byl?). Ja tak robiłam, kiedy Julek miał, nie rozwinęło mu się, szybko minęło i nie było tragedii.
-
ania125 super, że dalaś ten link :) mi kolezanka pożyczyła książki Mamo Tato Co Ty Na To, po urodzeniu Julka, razem z płytami. Zawitkowski to czarodziej ;) Karmiłam i oglądałam ;) Co do ruchów dziecka to się chyba raczej na koniec liczy? Ja w tym momencie nie byłabym w stanie zliczyć. Na przykład teraz, od 4 godzin czuję non stop dzidzię. Od lekkich puknięć po mocne kopniaki i wypychanie. A to liczenie to chyba ze względu na zbliżający się poród było? Mogę źle kojarzyć, bo ja i tak nie liczyłam, ale aktywność dziecka spada na koniec ciąży, bo nie ma miejsca i trzeba je notować, czy były jakieś, czy wszystko jest ok. Tak Wam się dzisiaj żaliłam, że nie wiem, jak mam mężowi wytlumaczyć, że Julek bierze z nas przykład, a Julek sam mnie dziś wyręczył. Milion razy męża prosiłam, żeby opanował krzyczenie na mnie przy Julku, w ogole krzyczenie. Dzisiaj Julek na mnie nakrzyczał, a uwierzcie mi, że widok niespelna trzylatka, który tak krzyczy na drugą osobę jest przerażający. Oczywiście nie zabraniam Julkowi denerwowania się, każdy ma prawo do tego przecież, chcialam też z nim później porozmawiac, ale ponieważ wiedział, ze zrobil źle, ale jeszcze go nerwy trzymały to nie chcial w ogóle ze mną rozmawiać. Poprosiłam więc męża, żeby z nim porozmawiał. I wiecie, że po pierwsze poradził sobie z Julkiem. Po drugie kiedy znów się czymś wzburzył to sobie przypomniał o Julku i zaczał mówić to samo, ale spokojnie ;) ehhh...
-
ewa spojenie łonowe bolało mnie dopiero na koniec ciąży dopiero, jak dużo pochodzilam, więc Ci całkiem nie pomogę, ale ból był taki jak piszesz, aż go sobie przypomniałam. Wedlug mnie to normalny ból. Nie chodzisz za dużo, nie pracujesz za dużo? W każdym razie do lekarza idź, bo początek czerwca jeszcze daleko. giga witaj. Mi się wydaje, że nie musisz informować swojego lekarza o zmianie. Wystarczy karta ciąży, po to ona jest. To w niej się znajdują wszelkie informacje.
-
Mam takie samo podejście co Chiyo co do lekarzy. Ufam mojemu, lubię go i c\jestem z niego zadowolona, ale w sumie już 4 lekarzy mnie badało w tej ciąży ;) Tak wyszło. W poprzedniej ciąży 3 lekarzy róznych mnie widziało. Widać mój lekarz ma podobne podejście, bo na połówkowe, choć byl w szpitalu, zawsze wysyła innego lekarza. Kurcze dziewczyny, czytam Was, ale nie mam kiedy odpisać... tyle pracy :( a maż oczywiście przyjechał na weekend i zaraz znów jedzie. Nasze kłótnie przeplatają się z okresami super humoru... on taki odmieniony i inny wraca od tych rodziców... dzisiaj myślałam, że mnie trafi jak rano leżał u Julka w pokoju, Julek chcial się z nim bawić, a on gral na telefonie. Ja nie wiem jak mam mu wytłumaczyć, ze nasze dzieci z nas biorą przykład. Ja nie mam ochoty żeby mój syn kiedyś olewal mnie, bo gra będzie ważniejsza. Jak mam mu to wbić do świadomości? Nie myśli o konsekwencjach przyszłych, on myśli o tym co jest teraz. Nie wiem czy to typowa różnica po prostu miedzy kobieta a mężczyzną, czy to on tylko taki krótkowzroczny, ale jestem juz tak zmęczona... Tak samo odnośnie odżywiania. Wyjeżdżał rok temu zdrowo się żywiąc mniej więcej, a teraz pomimo, że ma ogromne problemy zdrowotne to opycha się wręcz slodyczami, używa wstrętnych sosów popijając koszmarnymi napojami. Cała moja walka kilkuletnia sprzed jego wyjazdu legła w gruzach, a on nie rozumie, że mając nas to jego zdrowie nie jest już tylko jego sprawą. Czasem chce mi się płakać Nie myślcie że jest zly, bo na niego narzekam ciągle, jest cudowny, ale nie potrafią sobie poradzić z tymi zmianami...
-
rewolucja ehhh... ja ostatnio wieczore.m zapomnialam ze amarantus zaczęłam gotować. On sie gotuje w niewielkiej ilości wody jak na kaszę, wiec zanim sobie przypomnialam ze coś gotuje to w kuchni bylo juz siwo od dymu... smród dwa dni wietrzylam. i tak kazdego dnia...
-
Co do butelek to o ile z góry nie planujecie karmic mm to kupcie na początek jedną. Ja mam te antykolkowa i Róża będzie miala w spadku po bracie, bo Julek butelki nie tykal... cokolwiek w niej było. A mówię zebyscie kupily jedna bo po pierwsze dziecko moze butelke odrzucić, po drugie może nie chciec akurat takiej ;)
-
To ja tak na szybko. Relacja z wizyty. Będzie dalej dziewczyna, moje ciśnienie dalej 90/60, jestem zdrowa, macica miękka, z szyjką ok. Czuję sie jakbym przybrala minimum 3 kg a sie okazało ze raptem 1 kg w 3 tygodnie. .. chyba zmeczona jestem po prostu. nelka zapytalam lekarza o te sale i juz wszystko wiem. Te sale za ktore ja placilam 3 lata temu sa bezplatne już. Czyli kto pierwszy ten lepszy niestety ;( obym trafila tylko na maly ruch jak z Julkiem, bo wtedy na zadnej sali porodowej nikogo nie bylo i mialam do wyboru. Poporodowa sie tez akurat zwolniła. Licze teraz na szczęście mojego męża. W czepku byl dosłownie urodzoby i to przyslowiowe szczęście mu sprzyja ;)
-
nelka to propozycja czeka juz na Ciebie na skrzynce prywatnych wiadomości :)
-
Co do problemow z moczem to zurawina zawsze mi pomagala. Nawet przed ciążą.
-
nelka musimy sie umowic i pogadać. U nas jest kilka sal do porodu pojedynczego. Płaci sie za nie i faktycznie, zatezerwowac sie nie da. Jesli jest wolna jakas to ją dostaniesz. Chyba że jest rzeczywiście jakas na darmowej, tej normalnej porodowce. Skontaktuje sie na pewno z kkoleżanką przed porodem jeszcze i wypytam. Może sie cos zmieniło?
-
Melisa mi sie podoba, ale bardziej mi sie kojarzy a angielskim imieniem. A Gustaw bardzo :) znam nawet jednego Gucia trzyletniego i imie do niego super pasuje :)
-
Ja sobie nawet nie wyobrażam sytuacji, ze ktos może powiedziec rodzacej kobiecie ze jej nie przyjmie do szpitala... dobrze ze u nas jest tylko jeden i nawet nie mają dokąd odesłać. Ja nie bardzo rozumiem roli takiej położnej. Dlatego pytam, bo nie odczulam braku czegokolwiek jak rodzilam. Ale rozumiem ze moze byc różnie w innych szpitalach. lolka pierwsze słyszę o zalatwianiu jakiejs zgody na poród rodzinny. U nas to wyglądało tak, ze przykechalismy do szpitala i polozne tylko zapytaly czy porod rodzinny, my kwinelismy glowami i tyle. Ale moze to dlatego, ze braliśmy tę pojedynczą salę. Co do znajomości w szpitalu to ja mialam i mam w sumie dalej dwoch znajimych mi lekarzy a jak rodziłam Julka to mój lekarz prowadzący zszedł rano z 24h dyżuru, a o 15 koleżanka skończyła dyżur i tyle bylo ;P Julej urodził sie o 15.17 na dyzurze lekarza, ktorego pierwszy raz na oczy widziałam ;)
-
Jeszcze chciałam napusac a propos położnych itp. U nas jest bardzo duzo akcji i spotkań darmowych lub niedrogich dla przyszlych mam lub mam i dzieci w różnym wieku. Mamy bardzo prężnie działający Klub Mam w bibliotece. Tam często sa spotkania o porodach, spotkania o chustonoszeniu, spotkania wspierajace w karmieniu piersią. Wystarczy przyjść, wiec u nas jest niesamowite wsparcie dla mlodych (choc w sumie i tych ze starszymi dziecmi) mam i powiem Wam ze chodzę czasem na te spotkania :) a dla kobiet siedzacych w domu z dziecmi to super sprawa. A klub mam to tylko jedno z kilku takich miejsc :)
-
Dziewczyny ja mam prośbę. Jak chcecie dostęp do prywatnego to piszcie mi pw bo jak tu piszecie to mi ten post ginie i potem nie wiem kto prosil.
-
rybcia dno macicy mamy coraz wyzej, ale dzidzia jest nisko z ktorejs strony. Ja Różę czuje najczesciej na dole. Czasem gdzues wyzej. Ci do obracania sie główką w dol to Julek dlugo przed porodem byl obrocony. Na pewno nie dopiero w 37 czy 38. Pamietam ze bylam zaskoczona ze juz i on tak już zostal. Róża na polowkowym tez byla glowka w dol i szczerze mówiąc chyba tak tkwi, bo ruchy caly czas tak samo czuję. A co do czkawki to poczulam na razie i wcale mi nie jest spieszno zeby czuc juz ;) Julek lubil ja mieć w srodku nocy ;) Wlasnie tak czytam o wynajmowaniu poloznej i pojąć nie mogę po co Wam ona. Przecież od tego sa polozne szpitalne. Nasza byla z nami duzo i czesto zakładała. Czulam sie bezpiecznie a ona mi pomagala w czym bylo trzeba. Tez abstrakcja jest placenie za szkole rodzenia szpitalna. Dobrze rozumiem, ze za to placicie? U nas w szpitalu jest darmowa. Prywatne sa płatne. Co do osobnych sal to ja bralam prywatna porodowa. Z wlasnym wc, prysznicem, drabinkami, workiem sako, krzeslem do porodu wertykalnego, sofą dla męża, czajnikem, herbatą itd. ;) Herbaty nie pilam a moje plany porodu wertykalnego spelzly na niczym jak zaczelam rodzic; ) Poporodowa tez mialam prywatna. Wygladala bardziej jak pokoik w motelu. Jak caly oddzial zresztą. Za obydwa pokoje w sumie daliśmy nie wiecej niz 500 zl i to na fundusz remontowy oddzialu normalnego porodowego. k.karolcia jak dzidzia bedzie miala czkawke to na pewno bedziesz wiedziala kiedy. To jest tak jakby kopniaczki ale w rownomiernych i krotkich odstepach czasu w tym samym miejscu. Ja powiem Wam ze 2 tygodnie temu myslalam ze moje dziecko nie moze byc juz bardziej ruchliwe, ale jednak. Szaleje jeszcze bardziej...
-
nelka do której szkoły rodzenia poszłaś? do przyszpitalnej? asia ja nie idę do szkoly rodzenia, w peirwszej ciaży też nie bylam. W pierwszej ciąży to dlatego, że pracowałam do końca, a godziny zajęć kolidowały mi z pracą. Teraz nie widzę potrzeby ;) Za to zastanawiam się, czy nei zadzwonić do położnej i się z nią na wizyty umówić. Co do wagi to 9 kg w 27 tygodniu to nei tak dużo chyba, prawda? Ja nie wiem ile teraz przybrałam, przez te 3 tygodnie. Jutro mam wizytę. Czuję, że przynajmniej 2 kolejne kg do przodu będzie, bo na razie 3 tygodnie temu mój bilans wynosił 2 kg na plusie.Jutro zdam raport ;)
-
nelka kiedyś dawno temu, przewalkowalysmy tu temat gorących kąpieli. Z tego co ja pamiętam to chodzi o podniesienie ogólnej temperatury ciala do niebezpiecznej granicy, bo to rozszerza naczynia krwionośne. Jakos tak. Czyli ja sie kąpie, ale w sumie od piczatku ciąży nie jestem w stanie zniesc tak goracej temperatury, nie zanurzam sie w wodzie cała, a pod ręką mam zawsze wode, ale kapiel biorę i teraz i w pierwszej ciąży. Z tym ze nie mam żadnych problemow w ciąży, nie jest zagrozona itp. Z kocem moze byc podobnie, ale moze termofor tu bylby lepszy? Mi w sumie pomaga polozenie się na chwilę. Rewolucja mam wysylac zaproszenie?;)
-
Justyna możesz zalogować się u dołączyc do prywatnego nelka na czym polega problem z zalogowaniem się na telefonie? moze da się to rozwiązać? Co do podróży z brzuchem i maleństwem to ja ostatnią podróż zaliczyłam na 10 dni przed porodem ;) do Łodzi oczywiście, na komunie i zatrzymywaliśmy się tylko dlatego, że mąż chciał siku, nie ja... Ja tam mogłam siedzieć ;) A z Julkiem w maraton ruszyliśmy jak mial 2 miesiące. Na dokładnie przeciwny kraniec Polski. z Zielonej Góry do Łukowa pod Siedlcami na wesele. Z tym, że zrobiliśmy przerwę na noc u teściow w Łodzi. Potem z Łukowa po dwóch dniach przez Warszawę no i z Łodzi wracając zajechaliśmy "po drodze" do Zielonej do Gniezna do przyjaciół. Jeśli dziecko jest na piersi to jest mniej zachodu. Zatrzymuje się, karmi, przebiera, jedzie dalej. Bywal znudzony czasem, ale gorzej się jeździ chyba ze starszym w okolicach 8-9 miesięcy niż z maluszkiem takim. U nas wczoraj byl upal wręcz... dzisiaj też duszno i ciepło. Słońce się przebija, więc byliśmy z Julkiem na dworze. Niech taka pogoda się utrzyma :)
-
olgakliknij w ten link z wiadomosci ;) Co do butów to u mnie przy synku a i paru kontuzjach kostek i tak tylko plaska podeszwa wchodzi w grę. No i nie chce kręgosłupa i tym obciazac, a i na starosc nie mam ochoty się garbic ;) Co do zgagI to mialam pisać ze podobno spanie w pozycji polsiedzacej pomaga. Na szczescie mnie zgaga, puchniecie, woda w organizmie omiajja. Znikam spać a jutro juz tylko na prywatnym piszę. Dobranoc
-
ewcia nie wiem jak bardzo silny jest ten ból. Moze to rwa? No mnie tak boli codziennie, czasem jak sie schyle to nie moge sie podnieść lub jesli podniose się za szybko to nie moge sie ruszyć dalej. Ja mam te problemy zapewne dlatego, ze Julja podnoszę. Wazy te swoje 13,5 kg. No i jesli odkurze to o myciu podlogi moge zapomnieć ;)
-
Dziewczyny a może sie jednak przenieść na to nasze forum prywatne? Powiem Wam ze te wpisy zdążają sie nam często, a na forum czerwca 2012 nigdy nas to nie spotkalo... Co do pokoju to Julek ma u siebie żółte sciany, takie jak w całym mieszkaniu. Mamy wszedzie te sama farbę i te same panele i powiem Wam ze na male mieszkanie to dobry pomysł. Na ścianie ma naklejone samoloty, na podłodze oczywiście dywan z ulicami ;) i stoliczek z krzeselkiem. My za dużo zrobic nie mozemy w wynajmowanym. Dla Róży zrobimy na początek kącik u nas w salonie, tam gdzie my śpimy. Poczatkowo będzie miala kolyske prawdopodobnie. Jedną komodę na ubranka pod ręką i tyle. Mam nadzieje, ze ja bedzie miala okolo pol roku to ja do Julka wyniesiemy ;) Julek i tak spi jak kamien ;) ewa nie fajne wiadomości id Ciebie.. mam nadzieje ze to pomylka.
-
Jak przychodza do domu to podobno tylko sprawdzaja czy jestes, kaza cos podpisac i tyle. Moze w urzedzie to samo?
-
ania trzymam mocno kciuki. Daj znac po!
-
Chcialam szybko Was poczytać, zobaczylam ze to tyle stron to postanowilam najpierw zrobic sobie kawę i drugie śniadanie ;) Temat zusu jest mi dobrze znany, bo prowadze wlasna działalność. Nawet nie wiecie ile ja sie nadenerwuje zanim pojde na zwolnienie i macierzynski, a przecież mi sie należy. Normalnie jak tam ide to czuje się jak winna ze pieniadze od nich chce, choc oni nie maja skrupulow brac od nas.... Przy Julku nue bralam zwolnienia. Teraz jestem od 1 maja. Zapewne bede miala kontrolę i zapewne nie będzie mnie w domu. Nie denrrwujcie sie ze kontroluja. Muszą. Przy maciErzynskim musialam przedstawic im oswiadczenia od moich uczniów ze ich uczylam. Musza miec porzadek w papierach. Pokazalam i bylo on, ale ile ja sie nadenerwowalam. Tak samo teraz z tym rozliczeniem konta. Gdybym miala niedoplate to by to opoznilo wypłacenie zasilku lub w ogole robiliby problemy. Do mnie pewnie przyjdą jak będę z dzieckiem w żłobku lub na zakupach. Męża nie ma w tygodniu i tego nie przeskocze. Ja na urlop polecam Warmie. Jestem nia zauroczona!!! Natomiast za woda znow nie przepadam. Nudzi mi sie i denerwuje mnie siedzenie nad wodą ;) wolę wędrówki i góry, las :) a na Warmii jest tak cudownie odludnie i cicho :) w zeszlym roku bylismy na rocznicy na Lawendowym Polu :) mrrrr ... :) U nas dziś gorąco, ale spedzilismy cudowny dzien z Julkiem. Najpierw przez park do mojej ksiegowej poszliśmy. Poganial sobie tam za ptakami, mial niesamowita radosc :) a potem poszlismy zapisać Julka do biblioteki. Matko! Dziewczyny! Ile radości może dziecku biblioteka sprawić! Jak tam weszliśmy mial taki błysk w oczach, zaczął po kolei ksiazeczki wyciagac i przeglądać przy stoliku. Nawet nie mial czasu wybrac nic do domu , sama mu wybralam ;) 45 minut dziecko tam szalało. Lepsze niz sala zabaw i to za darmo .;) Na koniec zaliczylismy ZUS ;) to tak a propos ;P i lumpeks. Julek wybral kilka rzeczy dla Różyczki :) W domu padł :)
-
Moja znajoma całą ciążę palila. Dziecko ma w wieku Julka, a mala przeszla juz kilka razy zapalenie płuc i prawie caly czas jest chora, tez w szpitalu juz byla nie wiem ile razy. Ale ja sie nie lubię w czyjes decyzje niby przemyślane wtrącać, ona znala konsekwencje...