Skocz do zawartości
Forum

Mari

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Mari

  1. Inez po angielsku zawsze ładną nazwę wymyślą, po polsku to się nazywa "demencja ciążowa" ;) dziękuję za artykuł :) Mi nic nie puchnie na szczęście, ale obserwuje się codziennie, bo się tego boję. Wiecie, ze i mój mąż mnei zaskoczył. Ostatnio zaproponował, żebyśmy zrobili sobie sesję z Julkiem i brzuszkiem. Nawet fotografa wyszukał! A ja nawet tego nie proponowałam, bo myślałam, że będę musiała go namawiać, a nie chciałam, żeby od niechcenia szedł. Tak więc chyba zrobimy sobie taką sesję:)
  2. Aaa! jak ta moja kobietka mi daje czadu w tym brzuchu dalej! wypycha, rozciąga, kopie. Cały czas głaszczę brzuch w miejscach gdzie mnie kopnęła lub się wyciągnęła, żeby sobie ból trochę rozmasować. Heh... piszecie, że raz w miesącu 3 godziny na kosmetyczkę lubicie wygospodarować. Ja te 3 godziny bym miała, ale nie w porach pracy kosmetyczki ;) DLatego samodzielnie się ratuję, a kosmetyczkę lub fryzjera odwiedzam przy okazji luzu typu zwolnienie, wakacje, ferie ;) kiedy nie mam lekcji. Ale nawet wtedy szkoda by mi było 3 godzin na raz ;) Ja kończę lekcje powoli i góra słodyczy u mnie rośnie... nie mogę się ich pozbyć, nie mogę na nie patrzeć, za to Julek i mąż mogą... mam zasadę nie kupowania słodyczy, bo wtedy się je zjada ;) jak mamy ochotę na coś słodkiego to coś kręcę, a teraz? Rozstrój żoładka nam grozi ;P mmadzia przy moim porodzie była masa ludzi! w Jednym momencie z jednej położnej zrobiły się chyba z trzy, jak nie cztery i lekarz. Mąż nie miał miejsca. Żaden dramatyczny poród, normalny, szybki, nie wiem czemu się zlecieli wszyscy, czy tak zawsze jest? Za to mąż wolał się usunąć i zostawić mnie w rękach specjalistów. Choć też wątpię, żeby miał jakikolwiek uraz gdyby to widział. Na pewno by nie czuł obrzydzenia potem do mnie tylko raczej by był pod wrażeniem. Do tej pory często mówi, że to niesamowite, że we mnie jest dziecko, że dla niego to niepojęte, a jeszcze jak mała skacze i wszytko mi podskakuje to już całkiem :) Wy tu o morzu, a ja mocno trzymam kciuki, że w góry dojedziemy :) wszystko zaplanowane, żeby tylko się nie pokrzyżowało plany :) Tacie zwolniło się mieszkanie w Jeleniej Górze i tam będziemy spać, a na wycieczki w Karkonosze może, ale na pewno będę chciała chłopaków zabrać też w Izery, bo je też lubię i może w Rudawy i na zamki :) zobaczymy jak dam radę.
  3. ewcia spokojnie :) porod to porod. Obojetnie czy cc czy naturalny to jest to wielkie przeżycie!
  4. Nie było tak źle w tym przedszkolu :) Wcale nie musiałam skakać i biegać, Julek za to tak :) Powiem Wam, że ubawiłam się jak dziecko, a widzieć i słyszeć śmiech własnego dziecko potęguje jeszcze bardziej własną radość ;) Trafił do grupy z kolegami z podwórka i niestety z jednym się dziś pobili ;P na podwórku zawsze super, a w przedszkolu chyba za dużo emocji mieli. W każdym razie mój kochany synek mamusi ;) bardzo mnie zaskoczył odwagą, bo jeszcze w marcu nei chciał na dniach otwartych się bawić w grupie, a dziś, mimo że jeden z mniejszych to najgłośniej krzyczał "ja chcę!" :) Róża daje mi czadu dzisiaj niźle z kopniakami. Mąż wreszcie zobaczył jak brzuch podksakuje konkretnie i poczuł dobre kopniaki. Tylko podskakiwał z radości i krzyczał "moje biedactwo!" - to było o mnie ;) Piszecie o porodach z mężami. Ja tu wiele razy już pisałam i pisać będę - bierzcie ich choć na czas do momentu partych. Potem niech decydują czy chcą zostać, ale wcześniej przyda Wam się ktoś kto będzie mógł zawołać np położna w razie czego, podać Wam wody, pomóc wstać do ubikacji, pomóc pod prysznicem itd. Będziecie bezpieczniejsze. Facet przy partych i przy samej akcji stoi przy głowie, zwykle, nie zagląda między nogi, nic nie widzi, bo nie ma jak ;) położne i lekarz zasłaniają i tak. Co do denerwowania to po prostu uprzedźcie ich, że możecie być niemiłe, żeby się nie odzywali, jeśli wiecie że to Was będzie drażnić. Mój mąż wszystko zniósł i tylko reagował na moje prośby "wooooodyyyyy...." ;) Co do ważenia się to ja się nie waże w domu. Ważyłam się, a potem się okazywało, że u lekarza jest inaczej, więc teraz ufam tylko pomiarom u lekarza, bo są równo co 3 tygodnie o tej samej godzinie ;) NAjbliższe w piątek. Zobaczymy. silv piękny kocyk i zazdroszczę, że Twoje dziecko będzie miało taką pamiątkę...
  5. JEszcze mi się przypomniało że o ruchach pisałyście. Ja je czuję cały czas dalej. Rzeczywicie inaczej, ale wystarczy usiąść, a czuję jak się Różyczka przemieszcza, widzę też czasem gulki wędrujące po moim brzuchu, czuję też jakieś kopniaki w środku, a jak tylko przyłożę rękę to ją czuję... Też ostatnio doszłam do wniosku, że nie wpadłam w szał zakupów i przygotować, bo tak naprawdę najpotrzebniejsze rzeczy mam. Ubranka, piersi swoje ;) łóżeczko, chustę i wózek. W razie czego tylko by pieluszki trzeba było dokupić. Tak naprawdę chcę kupić jeszcze kosz, pościele, wymienić część mebli, ale to tak naprawdę nie jest coś co jest mi niezbędne. Tak więc teraz zrelaksowana zajmę się planowaniem Julka urodzin, bo okolo 13 osób będzie pewnie, jak nie więcej :)
  6. Oj, miałam intensywny dzień wczoraj, dzisiaj tylko troszkę mniej.... Pisałam Wam? Po dwóch latach widziałam się z tatą. Julek go praktycznie nie zna, bo to było ich trzecie spotkanie od urodzenia Julka... NO ale cóż... NA szczęście Julek, szczere i kochane dziecko, szybko się do niego przekonał :) silv pytałaś o moją astmę. Powiem Ci, że mam lekarstwa, ale ich nie biorę od początku ciąży, bo tak jakby troszkę mi się cofnęła. O ile wcześniej musiałam non stop brać leki tak teraz zaczynam je brać na kilka dni przed wyjazdem do teściów, bo mają psa. larin witaj. JA polecam akurat każdemu polskich producentów. My mamy firmy Adamex, siostra miała firmy Polak. Jej dwójkę dzieci jej woził, a był kupiony już z komisu, a mój teraz drugie będzie woził i jestem z niego baaaaaaaaardzo zadowolona. Ma też pompowane koła i chyba to te włoskie z pompowanymi kołami tak mają, bo my nasz raz na powiedzmy 2 miesiące pompujemy? Zazwyczaj idę do sklepu rowerowego, żeby mi napompowali ;) A te koła bardzo fajnie amortyzują nierówności, dodać do tego amortyzatory, jak my mamy i dziecko właściwie śpi spokojnie :) Jeśli mogęWam coś jeszczep olecić to jeszcze zwróćcie uwagę, żeby te Wasze wózki łatwo się prało. To znaczy, żeby łatwo się rozbierało i można było uprać. Czytam o tym Waszym farbowaniu i paznokciach i dziwnie się czuję, bo pomijam fakt, że na fryzjera i kosmetyczkę najzwyczajniej mi czasu brakuje, włosów nigdy nie farbowałam, bo nie było potrzeby ;) a u kosmetyczki zawsze najwyżej francuski robię i zwykły manicure, zazwyczaj na odżywce się kończy ;) Moje wizyty u jednego i drugiego trwają zazwyczaj maksymalnie pół godziny ;) Ostatnio koleżanki, też matki, zaczeły mi opowiadać, że raz w miesiący 3 godziny spedzają u kosmetyczki na doczepianiu rzęs to mało nie spadłam z krzesła. Skąd mają na to czas? Moja dobra jakaś krótsza chyba jest! Wiecie co ja wczoraj zrobiłam? Zmywając talerz mi spadł i go łapałam nogą, żeby się nie stłukł. I rozcięłam sobie tępym talerzem wierzch stopy :/ Kuleję od wczoraj :( mam nadzieję, ze nic więcej sobie nie zrobiłam. Wczoraj byliśmy na zebraniu organizacyjnym w przedszkolu i dzisiaj dziemy z dziećmi. Panie kazały się ubrać wygodnie, bo będziemy "biegać i skakać", rodzice też ;P Piękny początek... ja z brzuchem i kulawa. A mąż nie może przyjść, bo ma spotkanie jakieś. Trzeba będzie jakoś podołać ;)
  7. Cześć :) ja wczoraj padlam po sprzataniu w sobotę. ... kręgosłup dawał mi sie we znaki, a po południu chlopaki wrocili i musialam sie Julkiem nacieszyc. Nawet o tej 6 rano sie dziś zerwalan z chęcią. , tak sie za Julkiem stesknilam :) a on za mna, bo od rana tylko mnie przytulal :) Rzeczywiście później sobie przypomnialam o tych palpitacjach, ze ktoras sie lekarza zapytała. Mi szczerze to one przeszły, wiec nie wiem czy u mnie czasem one nie były spowodowane zmeczeniem... bo wypoczelam przez ten tydzien i cisza. wyrwanazkontekstu skonsultuj sie z polozna na pewno. Nie chce Cue straszyć, ale dziecko i na nerke moze naciskać. Koleżanka moja miala jakis zastój w nerce w ciąży właśnie i sie biedna z bolu zwijala. Po porodzie przeszlo jak ręką odjal. W każdym razie sprawdź to lepiej i oby to byla rwa, nie nic większego. :) Poruszacie temat tych rogali, wue4c ja się zaliczam do tych co im to nie pasuje. Nie ma szans, zeby mi ta poducha pod brzuch weszla, w ogóle nie czuje potrzeby i opieram brzuch normalnie o łóżko ;) Ja juz osiagnelam to stadium koedy kobiecie gorąco i dzisiaj w nocy myslalam ze wyjde z siebie, okno otwarte, ja odkryte i mi gorąco, a maz mi gafa że mu po nogach ciągnie ;)
  8. Chyba coraz jednak popularniejszy, bo i u nas w naszym mini żłobku jest Milan a dzieci z 20 tylko :)
  9. Ja mam taki przewijak jak silv pokazała i zadnego pokrowca nie kupowalam tylko kladlam na to pieluszke tetrowa. ich zawsze jest zapas i nie ma problemu z praniem.
  10. kasia na jakie drewno? Co do palpitacji to jesli chodzi o Twoje serce to moze to bydz objaw braku magnezu lub zmęczenia. Dzisiaj ten temat z siostrą przerabialam, bo ona ma takie kołatanie....
  11. Ahhhh.... Inez nawet mi nie mów. .. ja sie ze wszystkim uwstecznilam, a z moich ust, czy spod moich palcow wychodzą słowa inne niz mialam ulozone w głowie. .. Na szczęście mąż mnie tu na duchu podtrzymuje piejac zawsze z zachwytu nad moimi tlumaczeniami dla naszej firmy ;) Generalnie mam tak, ze czesto nie rozumiem o co chodzi mojemu rozmówcy, obojętne w jakim języku. Mąż mi wczoraj tłumaczył zasady naszej wspolpracy z jednym gościem. W polowie darowalam sobie skupienie i tylko przytakiwalam. Na lekcjach nie jestem w stanie ogarnąć niektorych zadań, to znavzy sprawdzic ich. Jak sa dobrze zrobione to jest ok, ale znalezienie błędu mnie przerasta ;) no ale to juz tylko sporadycznie i juz prawie ich nie mam. W czerwcu calkowity koniec. Skupiam się na organizacjo Julka urodziN i na maluszku.
  12. Ja dla Julka miałam przewijak na łóżeczko, ale szczerze mowiac to służył nam moze 3 miesiące, potem sporadycznie go używałam i wolalam rzeczywiście na łóżku. Mialam taką matę, ale zwykle pieluszke tetrowa podkladalam. Teraz planuję kupić komodę z przewijakiem, bo mala bedzie poczatkowo spała w koszu. Mam nadzieję, ze wbrew wszystkiemu co mówią to ona w nim pospi do 6 m.ż. Co do zmeczenia to ja nie tyle co na kręgosłup bym narzekala, a senna sie znow zrobiłam. .. oddech jest tez płytki, ale to normalne, nasze brzuchy sa juz wysoko.
  13. mmadzia ehhh... leniuchowalam kilka dni, bo chlopcy wyjechali w pn popoludniu i glupio tak bylo nic nie robić, a ze komputer popsulam to nawet pracować nie mogłam., wiec wykorzystalam dzien. Jak znów bede sama z Julkiem to bede mogla pomarzyć o sprzataniu od a do z bo bede musiala czesc sił dla niego zostawić ;) Choc niestety powinnam chtba jeszcze dziś odpoczac bo czuję sie słabo, ale obiecałam im dobry obiadek i deser :) na siedząco bede gotować najwyżej ;)
  14. Inez piszesz ze pracujesz i masz juz jedno dziecko, jesli ten bol jest taki jak myślę to wydaje mi sie ze to przez zmęczenie. Ja ten ból zaczynam czuc teraz i pamiętam go z pierwszej ciąży, a na pewno nie byl to objaw skracania sie szyjki, bo ona mi sie dluuuuugo nie skracala. Mnie boli po ciężkim dniu. Wczoraj bylo apogeum po całym dniu sprzątania. Co do zamartwiania sie to rozumiem Ciebie Inez bo masz tam rzadko badania. Ja w pierwszej ciąży mało czytałam i nie czytałam zadnego forum, wiec spokojnie i nieswiadomie przeszlam cala ciążę spokojnie i bez zamartwiania sie ;) do tego lekarz zawsze mi po prostu mowi ze wszystko jest super to czym sie martwic ;;) teraz jest podobnie, ale jestem bardziej swiadoma zagrożeń. Staram sie jednak słuchać zdrowego rozsądku i myśleć, ze skoro wtniko mam super, lekarz mówi, ze jest super to na pewno jest wszystko ok. Oczywiscie zdarza sie ze cos zakluje, ze plecy bolą, ze spojenie lonowe boli, wtedy wiem ze musze odpocząć. Dobra... koniec leniuchowania, bo moi mężczyźni jadą juz do domu. Trzeba obiad robić :) ale po wvzorajszym dniu ledwo się ruszam.
  15. didus nie martw sie na zapas, bo choć później dzieci maja mniej miejsca to potrafia sie przekręcić i w 37 tygodniu... mmadzia moze dzidzia czuje przyplyw endorfin u Ciebie na widok jedzenia ;) i cieszy sie razem z Toba. Moja tez daje dzisiaj popis. CHcialam nagrać ale slabo to widać. W kazdym razie ogladam Eurowizje a brzuch mi do muzyki tanczy. Teraz tez caly brzuch skacze. Niby to moja druga ciąża ale takie rzeczy to ja widzę i przeżywam pierwszy raz. PosprzatalaM dzisiab bardzo dokladnie kuchnie i lazienke, odkurzylam, umylam podlogi i plecy sie teraz mszczą na mnie :( wszkoczylam do wanny z nadzieją ze mi to ulzy :(
  16. Do szpitala to może szykujcie krotki rekaw body i pajaca na to. Na wyjscie cos cieplejszego.
  17. To ja się wylamie, bo wiedzac ze Julej byl mały zakladam ze Róża moze byc mniejsza i mam komplety na 50 cm na poczatek, ale tylko body i kolka pajacow. Body z krótkim rekawem czy hez rekawow na pewno sie przyda chocby do spania pod pajaca jak będzie chlodniejsza noc. Ja z 56 mam 11 pajacow, 9 body z krotkom rekawem i chyba 10 z dlugim rekawem. Z tym ze ja mam wszystko po Julku, ktory jest z czerwca. Dostane cos tez zapewne jeszcze po córce kolezanki. Ja bardziej jesiennie się szykuję, bo mam termin na 23 sierpnia.
  18. silv to ja pisałam, ale czemu mialybysmy nie móc pic surowego buraka? Ja nie wyciskam, ale kupuję u naszego lokalnego "pproducenta" i sadownika. Ja kupuje z jabłka, marchwi, buraka, pietruszki. Tloczony na zimno., niepasteryzowany.
  19. patrycja ja tak sobie to wyobrażam., ze ona mi tam rączkami jeździ. Do polowkowego myslalam ze to nóżki, ale okazalo się ze tam ma głowę. No chyba ze ma tak dlugie nogi,ze aż tam sięga ;) ja ją czuję zawsze tak samo.... wiec chyba sie nie przekreca? Mam nadzieję. RudaMaruda aż mnie zabolało, jak opisalas moment przekrecania się małej. Ania ja juz na fb pisalam, ze trzymam kciuki. Czekam na dobre wieści. Zazdroszczę Wam tych ubranek po mezach i babciach... Tosio nie wiem czy kojarzysz, ale w brytyjskiej rodzinie krolewskiej tez sie chrzci w takich szatkach. Synek Kate i Williama byl chrzczony w takiej bardzo długiej szacie. Tez ładnej i z tradycją :) Wstaję i ide sprzątać. Jutro moi mężczyźni przyjeżdżają. Chce wszystko posprzątać bo przy Julku to tylko na raty, a w pn tata u mnue będzie. Zobaczymy sie po dwoch laatach :/ fajnie ze wreszcie sam wpadl na to zeby mnie zobaczyć.
  20. To racja. Ja nawet po porodzie chodzilam w szpitalnej. Wole zniszczyć te za duze szpitalne a swoje sobie w domku założyć :) ania125 amarantus ma swoj smak, ktory jest nowym smakiem i trzeba sie do niego przyzwyczaić i się go nauczyć. Przyzwyczaisz się :) Julek go lubi a jest wybrednym trzylatkiem ;) Ja sie dzisiaj męczę z tym jedzeniem :( chyba sie calkowicie na koktajle przerzuce, moze wtedy wiecej mi wejdzie do żołądka? Jestem głodna, zjem dwa gryzy i więcej nie mogę. , a glod wcale nie mniejszy... koszmar.
  21. liza a przypomnialas mi ze mialam napisac, ze rzeczywiście ja tez czuję takie drgania, ale one mnie nigdy nie niepokoily. No ciekawe z tym odruchem ssania. Moze masz rzeczywiście racje z ttmo przypuszczeniami?
  22. ania ja mąkę z amarantusa kupuję w Intermarche :) tam mają super wybór takich produktów. Ale powinna być w każdym sklepie ze zdrową żywnością. Jeśli nie znajdziesz mąki, a znajdziesz ziarna do gotowania to możesz kupić ziarna i je sama zmielić np. w młynku do kawy. Ekspandowany znów kupuję w Netto ;) Silv wysłałam do Ciebie pw
  23. Silv powiedz tylko na co chcesz a Ci wyślę. Tylko chcesz na forum czy w pw? Coś smakowitego na kaszę jaglana czy na jarmuz? Na śniadanie, obiad, koktajl, deser? Czy cokolwiek chcesz? ;)
  24. Tak myslalam o wyprawce i mi sie przypomniało RudaMaruda pokaż te sukieneczke po babci :) musi byc śliczna :) Julek ma tylko pościel po tatusiu. Dziewczyny jak Wasze żołądki? U mnie masakra. Jestem strasznie glodna, a jednocześnie nie jestem w stanie zjeść za wiele, bo mam wrażenie ze zaraz pekne, bo mam uczucie pełnego żołądka. ... ale jestem słaba. .. chyba musze postawic na jakieś wysoko kaloryczne potrawy, zeby wiecej mi dostarczaly energii. Wiec sie olga juz mi nie dziw ze w pierwszej ciąży tylko 2.5 kg w 3 trymestrzei przybylo... wtedy mialam tak samo. Jadłam tylko oczami i obchodzilam sie smakiem :( Ide szparagi gotować, bo brata zaprosilam na nie. Powiedział, ze jeszcze nie jadl w tym roku to kupilam zielone i białe ;)
  25. olga ehh.... nie wiem czy idealnie. Niby w normie dla mnie powinno byc o pare kilo wiecej, ale byłam zdrowa, dziecko też, choć te pare kg wiecej przydalobyi sie potem przy karmieniu piersią. Pytasz o kilogramy. W dniu wyjscia ze szpitala mialam 3 kg na plusie, ale to szybko leci, obkurcza sie jeszcze macica, jestes w połogu, karmisz piersią. Po połogu mialam znów swoją wage wyjściową, ktora spadala dalej niestety przy karmieniu. Dopiero po odstawieniu Julka od piersi udało mi sie nadrobic braki, a zaraz potem zaszłam w tę ciążę i historia zaczyna sie na nowo ;) silv jestem dumna :) chcesz przepisy?;) Co do mężów to uwierzcie mi ze będziecie dla nich po porodzie najpiekniejsze i najdzielniejsze na świecie, bo urodzilyscie ich dzieci :) moj mąż tydzien po porodzie mowil mi ze jesyem piękna ;) a pewnie sobie wyobrażacie jak wyglądałam malo pociagajaco ;) z piersi mleko lecialo i dalej w tych wkladkach poporodowych i majtkach siateczkowych, ale jego chyba rozpierala duma. Później wiele razy mi wspominał, ze jestem taka silna, ze to niesamowite ze dalam radę ;)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...