Skocz do zawartości
Forum

Mari

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Mari

  1. Ania27 gdybym sobie jakos tam konto online zalozyla to bym miala wczoraj wyniki, ale i tak w tym tygodniu musze iść jeszcze na morfologie i mocz, wiec odbiorę orzy okazji. musze odszukać wynikow z ciąży z Julkiem :)
  2. Mi chodzi o picie PRZED badaniem... bo ja w sumie piłam nawet tuż przed wejściem, a w trakcie pobierania mnie tknęło i się zapytałam, czy mogę w ciągu tych dwóch godzin pić. Kobieta powiedziała, że nie. Bałam sie pytać, czy mogłam przed, naipeirw sprawdzę wyniki, a potem najwyżej przyznam się lekarzowi ;) właśnie czytam w internecie, szukam informacji, ale niestey tam sprzeczne informacje. Lekarz zdecyduje jak zobaczy wyniki. Przy Julku nie miałam cukrzycy, teraz się niepokoję, bo w weekend najadłam się słodkiego, bo świetowaliśmy 50-tke szwagra, urodziny siostry i imieniny mamy ;) Do tego jem ogromne ilości owoców od początku ciąży. Dużo więcej niż zwykłam przed ciążą. U nas cytryny nie można było wcisnąć. Jeden facet chciał, ale kobieta wytłumaczyła tak, jak tu ktoś już pisał, że cytryna ma w sobie glukozę i to zaburza wyniki. Ale ja dałam radę bez. Duszkiem i jak najszybciej, za to do tej pory nie mogę spojrzec na słodkie, choćby owoce. I choc pogoda aż sie prosi o pójście na lody to odrzuca mnie od nich ;) Dawkę tygodniową chyba wypilam ;) Mnie niestety kłuto 3 razy w żyły :( ale siniaki mam malutkie. k.karolcia materac bezwzględnie trzeba wymienić. Ja nawet nie biorę pod uwagę dania Róży materaca Julka. To tak jak z butami. Nigdy nie dałabym Julkowi używanych butów do chodzenia. RudaMAruda co do chorowania facetów to mój do tego hipochondryk ;) Już kilka razy z nim przechodziłam etap nowotworów i raka nawet ;) wystarczy że go wątroba zaboli a on już umiera na raka ;) patrycja czekam na wieści! mmadzia a weź sie lekarza zapytaj o to badanie przy nastepnej wizycie... ciekawe co powie.
  3. Zaniepokoilo mnie ze nie mogłam pic między pobraniami...
  4. Nurtuje mnie jedna rzecz DZiewczyny, moze wiecie... Czy ja mogłam pić wodę przed tym badaniem na krzywą cukrową? ;) bo ją pilam i to mi spokoju nie daje, wyników jeszcze nie mam, ale ta rzecz mnie niepokoi...
  5. ania125 taka noga z chemii jestem ;P mmadzia skoro materacyk kupujecie to ok chyba będzie... tylko one mają chyba inne wymiary niz standardowe łóżeczko? Sprawdzalaś to? Ja mam takie wrażenie. My jeżdżąc oczywiście dodatkowego materaca nie zabieraliśmy ;) Poza tym teraz już i tak Julek spi z nami. No teraz to już to uwielbiam :) Za to jak karmiłam go piersią to za nic z nim spać nei mogłam...
  6. No to dałyście czadu dzisiaj z postami :) Poproszę o dziewczyny, które chcą zaproszenie o napisanie pw, bo w ciągu dnia tu zajrzałam i widziałam, że któraś pisała, ale tylko rzuciłam okiem i musiałam biec dalej, a przy tej ilości stron to już przepadło... Pytacie o to ile dziecko może spać w takim zwyklym łóżeczku. Julek skończy za miesiąc 3 latka i dalej w nim śpi :) ale będziemy zmieniać własnie na 3 urodziny. Wcale z niego nie wyrósł, wręcz je uwielbia. Całe okleił naklejkami z samochodami i dinozaurami i jest szczęśliwy ;) Będę to musiała potem Róży odklejać ;) Co do łóżeczka turystycznego to też mamy i bardzo nam się przydało, bo często wyjeżdżamy choćby do teściów. Jednak ja bym się nie zdecydowała na nie jako codzienne łóżko, bo obawiałabym się o kręgosłup dziecka. Jednak dla kogoś kto kursuje jak my (mamy całą rodzinę praktycznie przynajmniej 300 km od nas) to bardzo przydatna rzecz. Ktoś pytał o kosz mojżeszowy. Ja pożyczę od koleżanki lub kupię. Mam plan wstawić go do nas do salonu, a potem jak Różyczka wyrośnie to już wstawic jej łóżeczko do pokoiku Julka. Ciekawa jestem ile nam posłuży. Materacyk my chyba mamy gryka kokos i nie widzę różnicy między jedną stroną a drugą. Dawno zapomniałam, która to która, obracam go co zmiana pościeli ;) O lateksie nie czytałam, ale ja bym się czula sama ze sobą źle kupując dziecku materac ze sztucznego materiału. Mam nadzieje, że to nei zabrzmi źle, ja po prostu uważam, że naturalne najlepsze. Przetrwałam tę glukozę, ale powiem Wam, że roztroiła mnie na caly dzień. Cały dzień jestem slaba, trzęsę się. Chyba przez tę ilość pobranej krwi... Mąz do tego jeszcze dzisiaj rano postanowil pojechać z synkiem do teściów do niedzieli ;( Oznajmił mi to koło południa, musiałam kombinować jak to zrobić, żeby z synkiem się pożegnać. Niby super, ale ;( buuuuuuu ;( Ahhh! JEszcze miałam pisać o wkładkach laktacyjnych tych Belli z Biedronki. Któraś widzialam kupila. Ostroznie, bo ktoś tu pisał, albo na fb, że jej synek nie chciał jeść z piersi, jak raz tych użyla, bo chyba mają zbyt intensywny zapach? coś mu przeszkadzalo w każdym razie w nich... mmadzia ten pomiar glukozy z krwi na początku ciąży to zupełnie co innego niż obciążenie glukozą teraz. Tamten nie pokazuje Ci, jak reagujesz na glukozę na czczo, a tak można sprawdzić, czy się ma cukrzycę.
  7. Witam nowe dziewczyny :) Kasia zaproszenie wysłane. Dobrze bedzie miec chemika w naszym gronie :) a ze skladem kosmetykow dla dzieci to jak z żywnością dla nich, a ludzie sie nabierają. Szkoda, bo moja mama chce dobrze i placi więcej bo chce kupic dla mojego synka zdrową przekąskę i kupuje krakersy dla dzieci, ktore skladem straszą. ewulka my tu piszemy o prywatnym forum na Parentingu . Na fb tez jest. Jeszcze pol godziny i bede miala trzecie kucie na krzywej cukrowej. O matko... słodkiego przez miesiąc nie tkne....
  8. Zróbmy zrobmy, bo ja bym miała dla Was prześcieradło o ktorym juz pisalam wczesniej i te chusteczki z Netto. Co do robienia Wam smaka. Moj maz byl miesozerny i smieciozerny jak mnie poznawal, ale wiedzial z kim sie wiąże i nie mial wyjścia. Potem doszly jego problemy zdrowotne spowodowane nadwaga i sposobem odżywiania, wiec zaczął mi bardziej ufać, a jak Julek sie urodził to odeszlismy od mięsa, bo nie mialam sumienia podawac dziecku tego co sprzedaja w sklepach. Poprzestalismy na rybach, chyba ze zbam pochodzenie mięsa. Tak więc zaczelam przy malym Julku szukac alternatyw i sie okazuje ze jest duzo wiecej możliwości. Mąż wie ze czuje sie lepiej i sie zaczął zachwycać ;) patrycja to fakt ze dziecko potrafi sie w ostatniej chwili obrócić. Mojej kuzynce sie niestety właśnie na koniec ciąży się obrócił :( Co do ruchów to pewnie dlatego ze to druga ciąża, ja czuję je intensywnie od tego 17 tygodnia. Rzeczywiscie od zeszlego tygodnia doszly kopniaki i rozciaganie. Calkiem inaczej to czuje niz przy Julku. Intensywniej, mocniej, mnien przyjemniej. Z Julkiem to byl cud poczuc cis przez brzuch. Mezowi sie to nie udało. Teraz tylko sie reke przyłoży to czuc jak mala sie wierci. I juz gulki mi po brzuchu wędrują, czasem sie zastanawiam, czy inni to widzą. ..
  9. didus to ja tę oliwke wtedy kupilam tak jak Ty, sugerujac sie tym że siostry używały. Poza tym jej zapach mi sie dobrze kojarzyl. A potem poszlam rodzic i powiedzieli żeby nie smarować. Ewentualnie noworodki maja sucha skórę na stopkach to tam parafina smarować. Tetaz będę olejem kokosowym. Jeśli będziesz emolientow uzywac lub oleju do kapieli dodawać to tym bardziej smarować nie trzeba.
  10. Tosio tak, ja używałam jak talk. Ale sobie dziewczyny obiad wymyśliłam dzisiaj. Na szczescie po 1.5 skonczylam go robić i Julek jeszcze śpi, więc mam chwile dla siebie. Oczywiście u mnie krem ze szparagów :) ale to chyba bedzie raczej na kolację, a zaczniemy od drugiego dania. Znalazlam przepis na genialne kotlety z kaszy jaglanej i burakow ze slobecznikiem i sezamem. Genialne! Do tego pieczone frytki z batatow. Narobilam sobie roboty jak głupia. .. mam nadzieje ze chlopako docenią.
  11. Jeszcze mialam dodać. chiyo nie gadaj ze wlosy na usg widzisz!!!!???? Masz jakies zdjecie? Moje dziecko bedzie pewnie lysolkiem jak ja. Do 2 urodzin mialam krotkie wlosy, za to moj bliźniak dlugie blond loczki i to jego brano za dziewczynke a mnie za chłopca. ... Aczkolwiek mogę zostać znów zaskoczona, bo spodziewalam sie ze Julek po nas bedzie mial ciemne wlosy a jemu zamienily sie w blond, choć urodzil sie z ciemnymi. To byłby hit, gdyby Róża dostała geny po wujku i miala blond loczki!!! A my obydwoje ciemne proste włosy ;)
  12. chiyo znów się z Tobą zgodzę ;) nie ma co pupy smarowac na wszelki wypadek, bo jesli sie dobrze umyje i wysuszy, no i na czas pieluche zmieni ;) to nie powinna sie odparzyc. W kazdym razie ja mialam Sudocrem, ale na odparzenia najlepsza byla mąka ziemniaczana i wietrzenie. Nas tym razem upały raczej ominą wiec to na plus :) Co do zgagi i zdrowej diety to niestety zdrowa dieta nie zawsze jest dobra na zgage... trzeba uważać bardzo :/ moj mąż sie ze zgaga i refluksem męczy. Odpadaja praktycznie kasze poza drobnymi i jaglana, z mlekiem trzeba wlasnie uwazac, bo pomaga chwilowo ale na dluzsza mete moze byc w odwrotna strone efekt, strączkowe odpadają. .. czesc warzyw i owocow. Koszmar przy alergiach jeszcze mojego męża. Co na pewno mogę polecić to picie rano na czczo wody z sokiem z cytryny, bo wbrew pozorom cytrusy przy zgadze pomagaja i to zalecenie lekarza pomoglo juz kilku znanym mi osobom. I picie gluta z siemienia lnianego rano. No ale zgaga w ciąży ma inne przyczynt niz nie dbanie o diete i brak ruchu więc nie wiem czy to pomoże. Bo co poradzic jak to dziecko uciska?
  13. Co mi radzono na pępek przy Julku to Octenisept na wszelki wypadek. Nue kazali niczym przemywac, ani szczególnie uważać przy kąpieli. W rezultacie Octeniseptem przemylam dopiero jak odpadł po 1.5 tygodnia.
  14. chiyo ja tak jak Ty, tylko olej kokosowy :) tym bardziej ze sama go uzywam na codzień :) didus oliwka to całkiem zbedna rzecz byla u nas, kupiłam bo moje siostry kiedyś uzywaly i wyrzucilam nie uzyta i przeterminowana ;) Nie wiem czy masz sól fizjologiczna do przywania oczek, platki kosmetyczne i patyczki do uszu dla niemowląt. olga ja nie mam zgagi, ale dziewczyny tu kiedys na zgage polecaly lekka dietę, ale tez spania na wpół siedząco.
  15. RudaMAruda z tymi hipoalergicznymi tak jest ;) przypomniałaś mi, jak musiałam kupić coś Julkowi do kąpieli, a nie miałam w pobliżu Rossmana, więc kupiłam Johnson&Johnson chyba, jakis ułatwiający zasypianie, hipoalergiczny - polecany przez towarzystwo jakies alergologiczne, czy jakie tam. I co? Wystąpiła pierwsza i jedyna w życiu Julka do tej pory skórna reakcja alergiczna ;) pic na wodę z tymi hipoalergicznymi ;)
  16. Daniela ja niczego nie suplementuje, jedynie kwas foliowy, choćdam sobie rękę uciąć, że też w porządku go spożywam, ale tu wolę nie ryzykować. Weźmiecie mnie za wariatkę, ale patrzę na jedzenie pod kątem tego czego mi dostarczają;) Omega 3 jem codziennie, bo orzechy, siemię lniane, olej lniany, ryby, produkty sojowe są zawsze w mojej diecie, a ten olej lniany staram siędo wszystkiego dodawać, własnie ze względu na omege 3. Generalnie orzechy, kasze, pestki, nasiona, warzywa są podstawą u nas a one zawierają mnóstwo cennych witamin i wartości. k.karolcia jeśli chodzi o Pepco to ja nie polecam, nie lubę tam kupować, jakościowo są bardzo średnie... pamiętam, że Julek dostał kilka par pajacyków z Pepco to przy napach porobiły się dziury, potem kilka razy kupowałam mu coś to szybko się rozciągały, spierały. Tutaj świetne są dla niemowląt z Lupilu lidlowskiego. Bardzo je lubię, ale szczerze to ja wszystkie ubrania prawie kupuję Julkowi w Ptaku pod Łodzią w outlecie. Dawno nie kupowałam w innym sklepie. Tam lubię w Smyku, choć z niemowlęcymi trzeba uważać, bo róznej jakości mają. Ale ceny tam dobre. Julkowi tam kilka koszulek po 5 zł kupiłam, spodnie po 10. Rozpieściło mnie to miejsce i teraz szkoda mi wydawać w zwykłych centrach handlowych. Dobrej jakości ciuszki mają też firmy polskie i je polecam. Tylko nazw już nie pamiętam ;) Ja jeszcze byłam zadowolona z ubranek MotherCare. Super jakość! wyglądają dalej jak nowe :) a te z Pepco dawno już wyrzuciłam...
  17. Cześć :) u nas podobno ciepło i fajnie. Mielismy jechac do siostry, bo ona ma dzis urodziny, jej partner ma 50tke, a nasza mama wczoraj miala imieniny, wiec sie szykuje zabawa, ale niestety :( Nie wiem co sie dzieje, czy to przez alergie Julek jest osłabiony, czy jak. Trzy lata zdrow jak ryba, a w tym sezonie pylenia a w tym? Znów ma gorączkę :( dopiero na koniec kwietnia byl podziebiony. Rok temu pewnue jeszcze bycie na piersi go ratowalo, no i inaczej jadl, bo teraz je obiadki w żłobku, a mam trochę do nich zastrzeżenia, ale będąc w ciąży nie jestem w stanie fizycznie codziennie gotować, więc chyba mu przez to odporność podupadla. Buuuu ;( ale moze sobie z tym poradzi. Na razie ma tylko gorączkę, na razie nie muszę jej zabijać. Polozylismy go spać. Może troche pospi i bedzie mu lepiej. A mial jechać w poniedziałek z mężem do moich tesciow na tydzień. Nawet mu nie mowie ze byly takie plany... Powiedzcie jak to jest. On tal zawsze. Przychodzil piatek wieczor a on dostawał gorączki, kiedy do lekarza isc nie ma jak ;) na szczescie zawsze mu do poniedzialku przechodziło ;) Tosio dzięki za informacje! Wychodzi na to ze dobrze zapinam pasy. Sama intuicyjnie od poczatku pod brzuch daję te pasy. Dzis zmierze odległość. Co do poczucia atrakcyjności to dla mnie fenomen, bo ja sie ładnie nie czuję, ale mąż chodzi za mną caly czas i sie zachwyca, ze piekna jestem ;) inni tez mi to czesto mówią. A ja? No coz... olecy cale w krostach, twarz troche lepiej, ale sie tlusci, no i szyja.... Co do ubran to mam dwie pary ciazowych spodni i ich nie lubię. Wkurza mnie guma na brzuchu. Poza tym mimo ze to 36 to zjezdzaja ze mnie... do jeansów musze pasek nosić. Dalej noszę przed ciążowe ubranie, bo jakimś cudem koszulki i bluzki moje wciąż są ok. Wiadomo ze nie wszystkie, ale większość. Musze legginsy kupic, ale nie mam kiedy :(
  18. Tosio my mamy mozliwosc skorzystania z nich, ale jak juz wybierzesz te polozna to ona ma obowiązek o Ciebie zadbac. Dostaje za to pieniądze! Napisz proszę więcej o prawidlowym zapinaniu pasów. I na czym polega ten adapter? Jutro ide do auta z marką i mierze. Dobrze, ze mamy automat to nie mam sprzęgła do wciskania do podłogi, wiec moge sie odsunąć spokojnie.
  19. Juz wszystko wiem. Wreszcie wiecej od mamy wydusilam. Choć dalej nie wiem na kiedy miala termin dokladnie, ale te 6-7 tygodni chyba wyjdzie. Ja jednak w inkubatorze nie byłam., brat byl tydzien. Nie potrafił ssac piersi, ale zaczął jakos 2 tygodnie po porodzie. Ktoś czuwał nad tą moją mamą., bo ona najpierw trafila di szpitala z saczacymi się wodami i jeszcze 1.5 tygodnia udalo im sie poród powstrzymac. Nie mieliśmy żadnych powikłań. Dziewczyny ja oadam z nóg. A kręgosłup to mi dzis strasznie doskwiera, jak jeszcze nigdy :( przynajmniej Rozyczka spokojna a Julek kochany :)
  20. Dziewczyny ja tak na szybko piszę. Ja sie z bratem 30 lat temu urodzilam jakoś 6-7 tygodni wcześniej z masa 1700 i 1800 g i ja tylko 2 dni w inkubatorze spedzilam, brat troszkę dłużej. Szczegółów nie znam, bo mama nawet daty planowanego porody nie pamieta, ale skoro te 30 lat temu nie bylo problemu to teraz to musi byc pikuś i sie tak nie martwcie :) przeciez będzie dobrze :)
  21. daniela ja zgaduje co gdzie jest ;) wiem jak mała jest ustawiona i tak sobie wyobrażam :) Co do pracy to nie jest mi łatwo, ale juz powoli stopuję. Po pierwsze mam koszmarne problemy z koncentracją i sama nie mam cierpliwości do siebie. Własnie się okazało że zawaliłam, bo jednej firmie przelałam dwa razy pieniadze a drugiej w ogóle, a było konieczne do realizacji zamówienia, dzisiaj miało wyjść do klienta. Mąz na szczęście odkręcił. W czasie lekcji jak dziecko kopie, nie mogę sie skupić, albo gadam bzdury, z moich ust wychodzi coś calkiem innego niż mam w głowie. Do tego jak patrzę czasem na tekst to jest to dla mnei abstrakcja jakaś. Zwłaszcza jak jestem zmęczona, a jestem zmęczona cały czas, bo tłumaczę tylko w wolnym czasie, czyli zwykle jak synek spi. On zasypia 21, ja do 1 siedzę, a on wstaje 5-6... no i tak to wygląda. Ponarzekałam sobie, ale tak naprawdę tak źle nie jest. Tylko ciągła gonitwa już mnie męczy.
  22. k.karolcia popytaj znajomych o namiary na dobrą położną i koniecznie taką, która ma własna wagę i z nią do Ciebie przyjedzie i zwazy maluszka. Po porodzie dzwonisz i się umawiasz na pierwszą wizytę. Potem masz co tydzień, przez 6 tygodni. Moja była też zawsze pod telefonem. Chyba że chcesz to maszp rawo też do wspotkań przed porodem. Co do ruchów to dzis Róża przystopowała i już tak nie boli. Wypycha się właśnie, jeździła mi czymś po ręce, kopała w nią, ganiala sie... ale dopeir zaczyna się wypychac, a mam 26 tydzień.karolcia powiem Ci, że ja w pierwszej ciąży też inaczej to wszystko czułam. Ruchy nie bolały, były mniej intensywne, a na każdy ruch wyczekiwalam... w drugiej jest inaczej, masz już zmienione ciało. A też niby mam łożysko na przedniej ścianie. Chyba po lewej stronie, bo tam kompletnie nic nie czuję ;)
  23. Ja mam położną wybraną i sprawdzoną przez siebie samą:) Jest kochaną, ciepłą i bardzo konkretną osobą. Chciałabym sie z nię spotkać w ciąży jeszcze, ale zobaczymy jak to wyjdzie. Co do szyjki to jedyną informację jaką dostaję na jej temat to taka, że dugość i jej miękkość, a raczej twardość jest ok. Z Julkiem też tak było do samego końca. Szyjka była twarda i nie skracała się niestety i wtedy, kiedy wody zaczeły odchodzić... chyba trochę sprowokowałam sama ten poród wtedy, a raczej odjeście wód, zbyt długim spacerem ;) W każdym razie szyjka w moim przypadku nie jest problemem raczej.
  24. daniela zależy o której branży mówisz ;D choć u mnie wszystko z angielskim związane ;) tłumaczę, uczę i pomagam mężowi prowadzić sklep internetowy z meblami na rynku brytyjskim ;) Tak czy siak w ciąży i przy trzylatku nie pracuje się łatwo i najczęściej po prostu czasu brakuje na sen ;P meiyin heh ;) ja też z gór ;) ale z Karkonoszy. W sumie ja też dobrze znoszę ciąże, choć w tej drugiej myślę, że po pierwszej kręgosłup własnie mi dokucza, mimo moich starań i ćwiczeń... Aczkolwiek to moja wina chyba, bo noszę Julka na rekach ;) ale ja mam sie bardzo dobrze poza tym na szczęście, bo mąż w Łodzi siedzi a ja tu sama z synkiem. Nie ma czasu na bolączki ;)
  25. Tak :) mówię o Tibelly :) Co do płci to daniela raczej u Ciebie nie powinno się zmienić. U nas lekarz na połówkowym kilka razy pokazywał tym razem cipkę, mała się pokazała, mam dwa zdjęcia na dowód, mój prowadzący lekarz potwierdził, więc teraz jestem pewna, ale w pierwszej ciąży na dwa tygodnie przed porodem z niepewnej dziewczynki zrobił mi się Julek... z tym że Julek to cała historia. Nigdy nie chciał się pokazać dokładnie. Na połówkowym włożył sobie pępowine między nogi i tyle... padały więc podejrzenie, że CHYBA dziewczynka, ale chyba, a człowiek głupi się nastawia nawet mimo że to niepewne... dopiero tego 1. czerwca pokazał jajeczka w pełni okazałości! a 13 się urodził ;)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...