karwenka
Użytkownik-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez karwenka
-
Panie Wojtku proszę i ode mnie przekazać żonce pozdrowienia- trzymam kciuki żeby maleństwo posiedziało jeszcze troszkę w brzuszku- i nie straszyło już rodziców! No widać maluch energiczny jak mama że już się tak wyrywa na świat! irena całkiem zmyslny ten system łańcuszkowy. a ja wczoraj wybrałam się z mężem na zakupy wyprawkowe- kupiłam kilka bodziaków i kaftaników (na przecenie)- i zapłaciłam 169 zł. szok. a to dopiero początek zakupów! ale podobało mi się bo nawet mąż kilka rzeczy wybierał sam - i widziałam ze mu też zaczeło to radość sprawiać. a popołudnie miło spędzone na imprezie roboczej- tzn z pracy taka imprezka mała (w firmie pracują tylko 3 osoby + szef) z dziećmi- ale bardzo fajnie się siedziało- tylko co chwilę przeganiał nas deszczyk. tylko dzieciom on nie przeszkadzał, zwłaszcza mojemu urwisowi- efekt teraz taki że od 5 ja nie śpię, bo natalka tak kaszle.
-
kati też słyszałam o tym skokowym rośnięciu dzieciaczków! A Natala urodziła się 3700 a ja i tak byłam porozrywana, a podobno drugie rodzi się większe! kama myślę że witaminki nie zabardzo powinny mieć wpływ na zmianę ruchów, w sumie i tak wszystkie mają podobny smak. no ale zmiana pozycji to na pewno! a czy toje szczęście było już wcześniej obrócone głową w dół? bo jeżeli nie to może właśnie to zrobiła? to wtedy na początku faktycznie głównie co się czuje to parcie na pęcherz. a poza tym czytałam jeszcze ze w miarę jak dziecko rośnie to ruchy dziecka zmieniają się z kopniaczków na takie przeciągania. ale myślę że obserwuj- jakby ruchy zanikały to wtedy zmykaj do lekarza! afirmacja bardzo ładnie te suwaczki zrobiłaś! kamila oj biedna z tym noskiem jesteś- no faktycznie jak tu się delektować jedzonkiem z zapchanym nosem?? a ja dzisiaj znowu cały dzień sama- meżuś na robocie, a ja muszę się wziąść za sprzątanie trzy tygodnie nawet kurzu nie ścierałam - i jak teraz pomyślę ile tego jest to już mi się nie chce!
-
uhhhhh przeczytane kati no ja mam właśnie też problem w drugą stronę, moja mała niby ostatnio ważyła 1300g. no i co - urodzić 4 kilo przy żylakach sromu???? a prawda jest taka ze faktycznie i sprzęt i lekarz mają wpływ na pomiar- jeden milimetr na ekranie i juz inna waga, zresztą program do obliczania wagi też pewnie może się różnić. ivi ja cały czas cię pamiętałam- pewnie dlatego że opisywałaś służbę zdrowia w uk. tylko myślałam że może po prostu znalazłaś jakieś forum mam polek w uk???? apropo ty też się miałaś do Polski jakoś na dniach wybierać, prawda? irena ja wybieram się 9 lipca na wakacje a ode mnie nad morze to pewnie ta sama droga co twoja do polski. tylko moja droga to same dziury i roboty drogowe afirmacja ja mam wrazenie ze ogólnie ciężarne lepiej wyglądają w takich wąskich sukienkach- ładnie brzuszek się eksponuje i zwraca uwagę- i nie widać tak wielkiej pupy jak mojej. ja ogólnie chodzę raczej w spodniach, ale w ciąży w upały sukienki też mi pasują. i pamiętam ze z natalką całą ciążę przechodziłam właśnie w takiej jak kupiłaś tylko z ramiączkami, i co najlepsze nie była to wcale sukienka ciążowa! teraz też bym w niej chodziła, tylko strasznie już materiał się skulkował. kama dawaj po gołąbku- kilo w tą czy w tamtą stronę nie sprawi mi już różnicy.... ostatnio Natalka rozłożyła mnie tekstem..."mama- co się tak wielorybisz?" ciekawe co u dany i lolamanioli. a czy sylwuńka nie pisała że się gdzieś wybiera, nie pamiętam czy na wieś czy gdzieś?????
-
tajki piękne te kompleciki ubranek! irena nono, tego by jeszcze brakowało żebyś się do sierpnióweczek przeprowadziła kama zapomniałam napisać ze mi się pod wzg jakości pościel (poszewki) z ikei sprawdziła, jakos tak mi się wydaje że jest taka sama jak 3 lata temu. ale ona jest inna rozmiarowo, więc jak ją zakładałam na pościel taką standartową (ferreti chyba) to z jednej str nadbywało z drugiej brakowało- ale mi to nie przeszkadzało i chyba małej też nie
-
kamila kurcze ty to masz talent do nakręcania innych- jak zmobilizowałaś wrześnióweczki to przez 15 minut musiałam posty czytać co do mojej hemoglobiny to trzyma się na samym dole normy- przy suplementacji żelazem. ale powiem szczerze mówiąc ze jakiś tragicznych zaparć przy tym żelazie nie mam - grunt to dobra dieta czyli wymieszanie np mleka z czereśniami- i kibelek jak na zawołanie te moje żylaki to podobno przez ucisk małej na jakieś tam żyły. apropo moja Zuzka już od ponad miesiąca głową w dół, a i tak czuję często jakieś popukiwania na dole - myślę że wtedy głową mi się wwierca w pęcherz, poza tym pewnie rączki dzieciaczki mają przy główce. a na górze brzucha chyba pupa się rusza, no i czasami zasadzi kopniaka w żebra - po tym poznałam że mała jest obrócona. kama- ja uzywałam aventa i byłam zadowolona - nawet z niekapka bo co prawda z niego też leciało - ale w porównaniu do innych to i tak mało. wtedy jeszcze firma tommy tipi nie była tak rozpowszechniona to tych niekapków nie znam. ale inne typu baby ono- masakra! kati jejciu ale się wzruszyłam oglądając zdjęcia, ale mi się podoba to twoje słoneczko na leżaczku, widać że chłopak silny jak pomimo tego ze maluszek to taki baaardzo zadowolony na tym zdjęciu....- no ale sama zobacz, już po twoim brzuszku widać ze teraz jest o niebo lepiej. a brzuszek ci nie rośnie bo może mały się wzdłuż kręgosłupa rozpycha? jakby był głową w dół to chyba możliwe? w każdym badź razie moze ustalaj sobie o tydzień wcześniej wizyty - będziesz spokojniejsza, a teraz i tak zaczyna się czas kiedy ciężarówki są pod większą kontrolą. rachotka no nic ci nie pozostało jak tylko posłuchać lekarza i brać się za leniuchowanie! tylko wiem ze jak się ma drugiego brzdąca w domu to chyba nie łatwo będzie to zrobić- no ale jak małą zaprowadzisz do przedszkola to do łóżeczka! a ja nie umiem zmobilizować się do posprzątania domu- od 3 tygodni!!!! taki syf mam, papiery rorpierdz.... po całym domu, podłogi brudne, masakra! ale jak pomyślę ile to roboty to wolę sobie usiąść do kompa żebym przynajmniej z papierami z pracy się odrobiła- ale nie- wolę siedziec w necie- normalnie kamila na pomoc! - potrzebuję mobilizacji!!!!
-
kamila hehe to widzę ze my obie mamy zdroworozsądkowe podejście do lekarzy czyli najlepiej wiemy same co i jak ja mam zelazo przepisane 2 x 2 ale z racji że oprócz tego jem witaminy gdzie jest dużo zelaza to obnizyłam sobie do 2 tabletk. i jak na razie wyniki trzymają się w dolnym poziomie normy (na styk) ale w dół nie lecą- i lekarz podszedł do wyników z zadowoleniem. - kazał dawkę podtrzymać hehe uświadom męża że nie pozostało mu już dużo czasu na przygotowania psychiczne! marta2212 jakbyś się uparła to na pewno znalazłabyś jeszcze z co najmniej 10 badań które dobrze jest zrobić - ale ta lista mogła by się wydłużać w miarę czytania nowych wiadomości toxo się nie przejmuj- i tak najgroźniejsze jest na początku ciąży- my powoli dochodzimy do momentu gdy dzieciaczki to głównie ciałka będą nabierać- wszystkie narządy mają już uformowane!
-
to ja też się pochwalę zakupami- pierwsze w sumie do porodu: Koszula ciazowa + Podomka -szlafrok VIENETTA ~ M (1654466491) - Aukcje internetowe Allegro i Koszula nocna ramiaczko PINK SECRET ~ L (1659627099) - Aukcje internetowe Allegro katarzyna rachotka dziękuję za info o maściach! ja chyba muszę właśnie na jakąś maść się zdecydować bo raczej zewnętrznie mi coś nie pasuje- zaczynają chyba mi się robić i tak myślę ze może muszę podziałać dopóki są małe- a mój gin ma teraz dwa tyg urlopu to i tak mi nie pomoże. więc może na własną rękę zakupię sobie jakąś maść. albo przejdę sobie do rodzinnego. venezzia chyba teraz kwestia czy chce ci się tą dietę bogatą w żelazo stosować- bo to też nie jest takie łatwe. yvone witaj! afirmacja z tymi lumpkami u nas to chyba też po prostu ceny są jakieś nieziemskie- ja weszłam ostatnio do dwóch w katowicach i cena 25 zł za używaną bluzkę mnie zadziwiła (ogólnie ceny bluzek nie były niższe niz 15 zł) to niestety ale niewiele dokładając można nową kupić! ale młodej jedną koszulkę za 5 złotych zakupiłam:)
-
adarka no to wielkie całuski z okazji rocznicy!!!! katarzyna dziękuję za info o tych środkach do basenu! a co do zwolnienia to co jak co ale tobie na pewno się przyda! wkońcu ostatnio miałaś dużo przeżyć. a powiedział ci gin co może być powodem plamienia? bugi rachotka a te czopki i specyfiki na hemoroidy to można już w ciąży czy po porodzie? co do pasów to ja mam ten adapter (oczywiscie po bratowej:)) - ale i tak częściej jeżdzę po prostu w zapiętych pasach bez adapteru - pasy na razie mi nie przeszkadzają- a ten adapter musiałabym przepinać raz na kierowcę raz na pasażera- nie chce mi się. a wydaje mi się że jak dobrze pas pod brzuszek się wciśnie to na to samo wychodzi- przynajmniej na razie. papier też wolę biały bo jak miałam w jakieś kropki to cały czas myślałam czy to plamka krwi czy nie zresztą raz zrobiłam ginowi panikę że plamię- a teraz jak myślę to mógł to być włąśnie kolorowy papier- bo jak podjechałam do gina to on już nic nie widział- żadnego plamienia! afirmacja tych skurczy często chyba nie czuć- na razie są dosć słabe- czasami pewnie jak wieczorem brzuszek ci się tak zepnie to może chyba być to. przed samym porodem czasem bywają takie bóle jak na okres, to podobno też są te przepowiadające. ogólnie ja na razie nic nie czuję.
-
katarzyna mam to samo, normalnie spałabym na stojąco! a w sumie w nocy w miarę śpię, przynajmniej ostatnie dni. a z suwaczkiem chyba coś z tym podpisem jest nie tak, bo gin mi mówił na wizycie ze mój maluch powienien ważyć pomiędzy kg a 1,5 kg. a to tylko tydzień więcej było- to chyba niemożliwe żeby się dzieciaczki spasały drugie tyle w trakcie tygodnia. kati z okazji rocznicy! kama to może faktycznie to było jednorazowe chlupnięcie luteiną- w pomieszaniu ze śluzem. ale na wszelki wypadek kontroluj! tinca witaj! a ja wczoraj przez te żylaki pół wieczoru przepłakałam! wyłam i wyłam, taki mnie dół naszedł- bo na pewno wyskoczą mi jeszcze hemoroidy i po porodzie przez miesiąc na tyłku nie usiądę! a propo jakby mi się zaczeły hemoroidy - co mam zrobić, jakieś maści, jakiś lekarz? któraś z dziewczyn już pisała kiedyś, ale nie pamiętam co- poradźcie raz jeszcze, plis!!!!!! dzisiaj już mam humor lepszy i nawet zamierzam się zabrać do pracy!
-
hehe chciałam byc druga w tu w trakcie pisania posta juz nic z tego!
-
Druga!!!!! lolamaniola te 10 ruchów na godzinę to jest w okolicach porodu liczone, tzn jak ci się zaczynają skurcze a nie chcesz jeszcze jechać do szpitala bo są rzadkie to wtedy maluch powinien się ruszać- powinien być aktywny. jakby się całą godzinę nie ruszał to jest to jakaś informacja że trzeba jechać do szpitala od razu a nie czekać- i podpinac ktg. przynajmniej mi tak wyjaśniano- tak normalnie to nie ma chyba nigdy tak że przez każdą godzinę się maluchy ruszają, bo kiedy by spały?????? a przecież to tak samo jak niemowlaki, głównie podsypiają u nas w brzuszkach! myślę ze na codzień jakby maluch cały dzień się nie ruszał to wtedy trzeba by to sprawdzić. kamila no to z wagą idziemy łeb w łeb! też mam 10 kg na plusie! kati hehe no ty nam tutaj uważaj! a co do tych żylaków to najbardziej się boję tego że podobno na razie są małe- a juz mi przeszkadzają, a co będzie jak urosną? bo zmaleć na pewno nie zmaleją, mogą się tylko pogorszyć. ja stwierdziłam ze jakbym otworzyła neta i wbiła hasło: dolegliwości ciążowe to tylko mogła bym sobie odchaczyć po kolei- normalnie wszystko chyba już miałam. mam juz powoli tego dość. pewnie przy porodzie jeszcze hemoroidy mi wyjdą. jedyne pocieszenie ze większość tych dolegliwości dotyczy mnie a nie zuzki. ale i tak ogólnie jestem w dołku psychicznym- mąż się jeszcze na mnie wydarł ze płaczę, i pewnie go próbuję płaczem szantażować. a ja mam naprawdę dół bo już widzę ze po porodzie mi popękają albo ki czort te zylaki i znowu przez następny miesiąc nie będę umiała usiąść, albo wda mi się infekcja, albo coś jeszcze gorszego. a teraz z natalką skaczącą obok to nie dam rady leżeć non stop. policzyłam że łykam 12 tabletek dziennie (wszystkiego razem)- szok! co prawda większosć to minerały ale i tak czuję się jak stara baba! kati u mnie w szpitalu położne sobie życzą te majtachy jednorazowe, więc może na wszelki wypadek sobie zakup- chyba koszt nie taki duży.
-
dziewczynki ja na szybciutko: po wizycie mała waży 1300, mam żylaki sromu, podobno małe i może byc tylko gorzej, dostałam tabletki cyklo forte, nie wiem czy nie zaszkodzą dzidzi, do tego magnez plus cos tam na skurcze, do tego żelazo i efekt taki że łykać bedę więcej tabsów niż moja mama. kama ja kończę w tym roku 34 lata więc dużo ci nie ustępuję- ale faktycznie- laseczka z ciebie niezła. a co do wycieków to jakby się powtórzyło to faktycznie na izbę przyjęć zmykaj- pamiętam jak lolamaniola podjeła temat to dziewczyny mówiły ze to się szybko sprawdza czy to są wody. lizii fajny brzusio! tylko jak dziewczyny z niego wyjdą to ci sam kręgosłup zostanie zeberka najukochańsze są właśnie te urwisy! kati nie martw się- maluch pewnie rosnie jak na drożdzach. zresztą sama mówisz ze brzuszek coraz większy! a ja mam żal do swojego m... nawet się nie zapytał czy chce żeby pojechał ze mną na wizytę. remontuje znajomym kuchnie- więc jakby bardzo chciał to by się urwał- ale on jako tako nie widzi potrzeby. a ja tam zawsze sama siedzę- bo on ma zawsze albo nadgodziny, albo drugą zmianę, albo jedzie z moim bratem na robotę i tak zawsze coś. no ale skoro robił coś na miejscu to tym razem mógł ze mną jechać! z jednej str rozumiem że chce jak najszybciej zrobić i mieć święty spokój, tym bardziej że chodzi po pracy więc na okrągło jest zmęczony, z dr str mam wrazenie że z tą ciążą jestem całkiem sama, nawet na kur... żylaki nie mam komu się pożalic!
-
afirmacja a ja tak sobie myślałam że dzieciątko jak u Ciebie odziedziczy skłonności to będzie biedne- ale na pocieszenie powiem ze po pierwsze alergologia bardzo się ostatnio rozwineła bo co drugie dziecko ma na coś alergię, po drugie faktycznie można mieć kurację odczulającą, nawet u dzieci jest stosowana (tylko nie wiem od jakiego wieku) i dzieciaczki całkiem dobrze egzystują. po trzecie nawet jak mała odziedziczy skłonności to nie musi takiego samego nasilenia choroby mieć. tylko o wiele łagodniej bo ty masz naprawdę bardzo silne azs. tajki mi się czesław podoba już od dawna- jak jeszcze nie był sławny, tylko nigdy nie mam czasu żeby zakupić całą płytę, więc znam pojedyńcze piosenki z repertuaru. ale się w końcu zbiorę! kati ty mi o kłopotach żołądkowych ani nie mów- ja mam na zmianę, a to zatwardzenie a to sraczka. ostatnio poszłam na spacer z natalką, tak mnie wzieło na kibelek ze łzy w oczach miałam. na szczęście byłam mniej więcej w rejonie krzaków i chaszczy i musiałam lecieć w bok - mówię wam dziewczyny, moje najgorsze przeżycie od kilku dobrych lat. strach w oczach. i mieszanina wstydu i gniewua co byłoby gdybym była w środku jakiegoś miasta, albo miasteczka gdzie nie ma mcdonalda i kibelka??????????? katarzyna sprzedaj mi nazwę tej boi i preparatu do basenu, ja właśnie zakupiłam taki 3m i musiałabym coś stosować, wogóle jak znajdę kabel do komórki to wkleję zdjęcia z weekendu- pierwszego pluskania. natalka była zachwycona nabytkiem!
-
acha jeszcze opowiem wam wszystkim narzekającym na wagę historię z mojej pierwszej ciąży- poszłam z mężem na szkołę rodzenia i czekając w poczekalni mój maż na głos stwierdził że nie ma tu żadnej innej pary ciężarnej. a obok nas czekała dziewczyna - tylko była tak równomiernie z brzuszkiem otyła ze wogóle nie było widać że ma brzuch- tylko że waży dużo (tak mniej więcej jak ktoś jest mocno otyły). strasznie mi głupio było bo wiadomo- nie od niej zależy jak jej się tłuszczyk rozkładał- no i mogła mieć problemy typu cukrzyca itp.... no ale mój mądry m. musiał wystrzelić. no i jak tu patrzę na zdjęcia wszystkie wyglądacie o niebo lepiej w porównaniu do tamtej dziewczyny- tak więc kobitki cieszmy się bo natura mogła nam z wyglądem spłatać gorszego psikusa! afirmacja zmieniłam suwaczek- no i oczywiście to ja miałam chyba poknoconą datę ostatniej miesiączki wbitą:)
-
kati oj widzę dół załapany, no to bierzemy się za przeganianie! po pierwsze, brzuszek właśnie zgrabniutki, taki jakbyś piłkę połkneła- a to znaczy że nic w boczki nie idzie, tylko ładnie do przodu! po drugie biedna z remontem jesteś- no ale niestety trzeba to przeżyć. za to później będziesz miała ładnie i pięknie i upieczesz torta dla swojego taty (no albo kupisz) że sie tak postarał:) co do dwóch dzieciaczków to po prostu nauczysz się odpuszczać- ja też tak miałam że jak mała wyła pod drzwiami: mamusia!!!!!!!!!!!!!!!! to wylatywałam w połowie tzw siku. a teraz po woli uczę sie ze jej się nic pod tymi drzwiami nie stanie i płacz jej nie zaszkodzi. przy drugim maluchu szybko i ty się nauczysz i Kacper. ja np dzisiaj swoją wyjącą Natalkę zostawiłam na schodach przed domem i poszłam na spokojnie sobie autem wyjeżdzać. i jej płacz o to że chce mieć sweter a nie kurtkę ubraną mało mnie wzruszał- tak sobie pomyślałam ze przy dwójce nie dam rady latać od jednego do drugiego i po kolei uspokajać. Patryka wspieraj i tłumacz że jak ty dajesz radę to on też musi- a za te męczarnie co tam przechodzi to mu w weekend zrobisz tak dobrze że nabierze sił na następny tydzień lub dwa- no generalnie chodzi o to że wiadomo kazdy facet potrzebuje jednak babskiej ręki która trochę go podeprze i poprowadzi i wszystko będzie szło ku dobremu...... na pocieszenie powiem ze moja bratowa, ma dwójkę dzieci, męża którego wiecznie w domu nie ma bo prowadzi swoją firmę, dzieci często chorują, mieszka ok 20 min jazdy autem od nas i swojej rodziny (czyli nie ma nikogo pod ręką)- i daje radę!!! i jak sama powiedziała co prawda nie zna co to nuda ale za to jest tak zorganizowana że nie ma dla niej problemu nie do rozwiązania! zeberka bardzo dobrze ze wiesz ze masz paciorkowca- teraz antybiotyki, leczenie i sytuacja będzie opanowana. na pewno to cholerstwo wiele złego może wyrządzić- ale nie leczone- a tak jak już wiesz co masz to na pewno gin jakiś plan działania już wymyślił. a mnie juz nawet zęby bolą od tej głowy- baniaty dzień
-
zeberka a gdzie masz tego paciorkowca??? jak to cholerstwo załapałaś???? dana oj pojechałaś po babie! Należało jej się, ale co z tego bedzie na koniec??? mam nadzieję że kobieta nie ma za dobrych układów w dziekanacie i jak ci to ją oskarżysz o nękanie nad ciężarną! a brzuszek piękny- ja mam podobną wagę do Twojej to możemy sie brzuszkami postykać kati a twój brzusio taki zgrabniutki! katarzyna[/B kurcze, jak ty znikasz to wiadomo że jakieś prace są zaplanowane, to składanie półek to kładzenie paneli.....oj a mnie od wczoraj głowa boli i to nawet w nocy ..... kurcze ciężki dzień przede mną...
-
RACHOTKA A U MNIE NA JEDNYM DRZEWIE JUŻ SPLEŚNIAŁY I PRZEJRZAŁY CZEREŚNIE, BO ILE JA MOGĘ ZJEŚĆ A NIKT INNY NIE MIAŁ ZA BARDZO CZASU SIĘ ZAJADAĆ. A ONE NA TYCH UPAŁACH PRZEJRZAŁY W KILKA DNI. NA DRUGIM DRZEWIE WŁAŚNIE DOCHODZĄ TYLKO PEWNIE BĘDĄ Z WKŁADKĄ W ŚRODKU:) NIE WIEM WOLE NIE SPRWADZAĆ ALE Z RACJI ŻE NIE OPRYSKUJĘ TO TE WCZESNE JESZCZE BEZ ROBACZKÓW SIĘ UCHOWIĄ ALE TE NASTĘPNE PEWNIE NIE. A ZA MNĄ CHODZĄ TRUSKAWKI A JAKOŚ NIE UMIEM DOJŚĆ DO ZAKUPU KAMILA NO STADO SŁONI NA WYBIEGU!
-
lizii, kama jeszcze ja do was dołączam z wizytą w piątek nie mogę się doczekać! kati teraz to się już nastaw że młody da ci popalić swoim wierceniem i kręceniem- fajne to jest ale jak przejedzie po żebrach to aż ciarki przechodzą a najbardziej chyba odczuwam kopnięcia jak siedzę tak normalnie na krześle- moze pozycja małej nie odpowiada? od razu zaczyna jeździc po całym brzuchu, to zebra to pęcherz, muszę się wtedy odchylić bo tak do końca to aż takie super uczucie to nie jest:) przyłączam się do ciężko śpiacych- do tej pory chwaliłam się wszystkim że jak na ciężarną to idealnie sypiam, a teraz od kilku dni tragedia, budzę się bardziej zmęczona niż kładłam się spać. po pierwsze nogi mnie denerwują, takie uczucie jakbym miała niesamowicie zmęczone, a nie puchną i w dzien tez nie mam problemu, po drugie strasznie boli mnie tyłek!!! to chyba ta rwa kulszowa, ale tragedia, nie umiem się przekręcić bez piśnięcia z bólu, po trzecie sikanie to też makabra, po czwarte nie umiem znaleźć pozycji w której było by mi wygodnie. jezu..... już nie pamiętałam jak to jest! co do pępka to chyba indywidualna sprawa, ja mam wklęśnięty, jeszcze a koleżanka bardzo szybko miała wypukły, pewnie zależy od tego jak nam kiedyś położna pętelkę zrobiła
-
irena no to trzymamy kciuki za wizytę, miejmy nadzieję ze dla profesjonalistów nawet twój zatwardziały mąż nie będzie problemem i dadzą radę mu wytłumaczyć sens wizyt! afirmacja no właśnie zapomniałam ci napisać ze nie wiem czemu mamy takie same suwaczki- pewnie coś popingoliłam wbijając datę albo coś????? ale nie chce mi się sprawdzać bo orientacyjnie wiem w którym tygodniu jestem a my byłyśmy bliskie datami porodu lizii jeżeli to ból z tyłu tak po boku w miarę błeboko w środku to może być nerka- to jest częsta przypadłość ciężarnych- maluchy naciskają na nerki i może zrobić się stan zapalny- tak więc nie lekceważ- jak będzie mocno bolało to do lekarza! co do odczucia po- mnie raczej tak ściska ale tak już mniej więcej z godzinę po- czuję jakby całe takie parcie na dole, ja to tłumaczę tym że mam po prostu mięśnie zmęczone- jakby częściej cwiczyć to pewnie było by lepiej
-
uch.... ale się rozpisałyście! kurcze , co do seksy to ja miałam dzisiaj sen..... normalnie śnił mi się grupowy to się nazywa tęsknota za orgazmem a u mnie seksik przez weekend był, ale cholera jakoś nie umiałam sobie z brzuchem poradzić i więcej mnie to nerwów kosztowało niż przyjemności lolamaniola ciężko z tymi nerwami ale musisz sobie tłumaczyć ze dla dzieciątka trzeba wystopować- inaczej faktycznie przyśpieszysz poród! chociaż wiem jak to ciężko nie świrować- ja w tej ciąży jestem dopiero taka mądra ale dobrze że do nas wróciłaś- pisz jak najczęściej, to naparawdę pomaga się odstresować a laktator ten polecany przez Ciebie strasznie mi się podoba, tylko cena niestety nie dla mnie. ale już wczesniej patrzyłam że to taki prosty elektryczny, a firma ogólnie polecana jeżeli chodzi o laktatory lizii ja mam w piątek wizytę, pewnie z usg to napiszę jakie wymiary obecnie moja mała prezentuje bugi ja miałam nianię elektryczną, chyba baby ono i w domku sprawdza się rewelacyjnie. ja bardzo polecam. a teraz brat mi mówił że jak się mu mały urodził to panie z jakiegoś sklepu z dziecięcymi rzeczami poleciły mu poszukać niań w sklepach typu media markt - podobno tańsze i lepsze.
-
kama, kamila no ta moja pisia nadal dokucza, dlatego jestem już przekonana że to jakieś cholerne żylaki sromu- no bo co innego- wizytę u gina mam w piątek więc się nie umiem doczekać! a u mnie wczoraj wielki dzień- natalka ma przekłute uszka i koczyki- nie płakała, dzielna dziewczyna! i z tej radości i upału pojechaliśmy baseny pooglądać- no i wróciłam do domu z basenem o średnicy 3 metrów (argumentowałam sobie że do innego się nie zmieszczę;)) stoi już napełniony- tylko pewnie jak zobaczę rachunek za wodę to mnie zemdli ale po zastanowieniu w domu stwierdziłam że jak nawet pogoda może wpływać na moje zakupy to jest już źle, jakby nie było tak ciepło to pewnie bym tego basenu nie kupiła kamila tekst twojego męża boski, normalnie romantyk z niego1 a ja dzisiaj będę sie wielorybić na leżaku, bajzel w domu straszny, ale brat z bratową zabierają natalkę do wesołego miasteczka z dzieciakami to wykorzystam wolną chwilę i nie będę robić nic! takiego mam lenia. nawet obiadu nie zrobię
-
a wogóle to ja mam problem z moim libido - bo mi się chce ok godz 14-17 (dziennie!), tylko jak o tej godzinie męża ujeżdzać, kiedy natalka chodzi, cały dom pełen ludzi i na dodatek jeszcze mąż głodny po pracy a wieczorem libido spada mi do zera.........
-
hihi widzę ze libido jednak nikomu tak zupełnie do zera nie spadło skoro 3 strony postów o niczym innym tylko o seksie!!!!! ja tam ostatnio mam mało chęci- ale u mnie wkurza mnie po prostu moja opuchnięta pisia- mam wrażenie (podświadomie) że sobie ją obetrę no ale z dr strony muszę coś podziałać bo im dłużej mam przerwę to tym mniej mi się chce. no i kóło zamknięte tak więc może dzisiaj biorąc przykład z kamy zabiorę się za mężusia acha afirmacja- c&a jest w silesi- city center, a ten pepco tak mi się wydaje ze w "belgu" na paderewie- ale tego na 100% nie jestem pewna, będę tam za tydzień to sprawdzę bo mam w okolicach gina. w belgu na górze na pewno jest fido- można jechać sobie poogladać bo mają i wózki i zabawki i kosmetyki- ale chyba tylko ooglądać bo są dość drodzy. no ale można pooglądać a zamówić w necie
-
acha u mnie moja talia osy wynosi 105- więc na modelkę nawet ciążową też sie nie nadaję
-
kama oj jak mi czasami brakuje dziewczyny do pogadania! bo te chłopy to takie czasami niekumate.... a dzisiaj jeden mi śledzia zeżarł no jak można... ciężarnej!!!! a ja jeszcze dodatkowo mam ogólnie 4 braci- więc może dlatego tak się cieszę że będę mieć dwie córeczki! sprawdziłam sieć pepco- i mam w okolicy w sumie nawet dwa- tak więc dziewczyny dzięki za info!