karwenka
Użytkownik-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez karwenka
-
afirmacja no ja mam juz zewnętrzne hemoroidy (takie 2 guzki na zewnątrz odbytu) a i tak jak podleczyłam stan zapalny to nie boli, nie swędzi itd. tylko cholernie psychicznie przeszkadza- bo nawet mój m chyba stroni ode mnie ze wzg na te hemoroidy. tak więc nie musi boleć- mi lekarz powiedział ze nawet jak nie mam stanu zapalnego to mam sobie stosować coś- on polecał posterisan- ja teraz smaruje proctoglywenol bo nie chce mi się lecieć do apteki po posterisan- pisze na ulotce że od 4 mca ciąży można. niby po to żeby się nie pogorszyło. więc może przynajmniej jakieś homeopatyczne na wszelki wypadek żeby ci się nie powiększyły podczas porodu? co do zaparć to na mnie rewelacyjnie arbuz działa- ale teraz już są przejrzałe- ostatnio kupiłam i całego do śmieci wywaliłam bo był w środku popsuty. no i może śliwki nie będą cię uczulać? jest coś takiego jak duphalac- do kupienia w aptece- też na zaparcia do 3 łyżeczek niby ciężarna może stosować. marta no leki przeciwzakrzepowe? to ładnie ci ta noga broi? a co do dzieciaczka to on wcale nie musi chcieć wyjść wcześniej- tylko mamusie wymęczyć przy porodzie oj cos nam rosną te maluchy- co jedna waga to fajniejsza..... kama a robiłaś ukł krzepliwości już? to znaczy INR APTT itp? bo na zatrucie robiłaś badania- to pamiętam. u mnie ten ukł krzepliwości muszę mieć do porodu zrobiony- to może warto jak ci te nogi tak puchną- może to faktycznie problem z krzepliwością? chociaż z dr strony przy tych upałach to nawet ja zaczynam mieć nogi jak banie... no ale ja nalałam wczoraj wody do basenu i zamierzam dzisiaj moczyć dupsko:) a co do tej kasy to nie z macierzyńskiego mi odejdzie- tylko ogólnie z dochodu- wynajmowałam taki magazyn po znajomości- no i teraz od września rezygnują najemcy. a innym nie chcę wynajmować ponieważ to bezpośrednio przy domu... afirmacja- a dojeżdżać będę do mysłowic- kijowe połączenie komunikacją miejską ode mnie no a benzyna ostatnio w takiej cenie ze autem chyba nie będzie mi się opłacać. no sama nie wiem- zobaczymy jak to się poukłada. szkoda tylko że to teraz tak jak mała przyjdzie na świat- bo większe wydatki a mniej kasy na dzień dobry.
-
a ja pisałam posta i teraz patrze że mi nic nie zamieściło dana pisałam coś innego ale teraz po przeczytaniu co napisałaś powiem tylko: brawo: masz jaja żeby się nie cackać- i bardzo dobrze, a koleżanka bardzo miła- ze jeszcze ma do ciebie pretensje- nie dość że pomogłaś jej w najtrudniejszej chwili to jeszcze jakieś aluzje- no sorry ale coś mi się wydaje że ona miała zamiar się na dłuzej u was ulokować - i korzystać zwłaszcza z pomocy męża- bo przecież wszystko jej pozałatwia i jeszcze na obiad z nią pójdzie. a mężowi uświadom że na takie lalunie co płaczem podchodzą facetów to nie on pierwszy się naiwnie naciął. afirmacja a mi się śniło że dzisiaj urodziłaś:) katarzyna pogoń tego swojego mężulka! weź mu wykop drabine spod nóg albo co.... bo przesadza! adarka fajny wózek! irena - wiktorianek super- takie małe bobo:) tajki napisz jak się takie przedłuzanie robi? kama faktycznie ja tak jak dana mam krótkie włosy:) a ja się trochę wczoraj podłamałam- dowiedziałam się ze od września odejdzie mi 500 zł z dochodu, a po macierzyńskim będę musiała dojeżdzac do pracy ok 15 km w jedną stronę- to albo na benzynę wydam pół wypłaty albo będę się telepać dwoma przesiadkami autobusem. cholera a i tak w sumie nie zarabiamy kokosów. tragedia....
-
kama ja pierdziu...... ale śliczne zdjęcia!!!! i skąd wzieliście tego boćka? mi się najbardziej podobają te na kocyku z mężem- taki pełen relaks... bugi no super że z lenką do domciu juz idziecie- zdaj nam relację co i jak się działo i jak się dzieje- jak dziewczyny się dogadują? bogusia oj w międzyczasie doczytałam o synku: DUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUŻO zdrówka dla małego: no i ogromne gratulacje dla Was. niech mały będzie dzielny i szybko mu przejdą problemy zdrowotne! afirmacja jezusiczku ale weekend miałaś- a tej sytuacji z mężem (boże...) nie zazdroszczę- mojego męża kiedyś pobito- i to jeszcze przy mnie i ja do dzisiaj mam traumę- boję się czasami nawet m do sklepu wysyłać.... yvone połączenie na ścianie jak najbardziej trafne! ładnie to wygląda....
-
kamila no jak widać nie zamierzam się wcześnie rozpakować byle obu nam się nie udało przesunąć na koniec kolejki kati ale ten twój mały uparty- uparł sie żeby wam psikusy robić jeszcze przed narodzinami z drugiej strony - no co- najpierw chciałaś żeby nie wychodził a teraz na siłę chcesz go wypędzać? a takiego mamusiu! no ja tu żarty sobie stroję a ciebie pewnie cholera bierze.... sylwuńka lekarz jest w stanie stwierdzić czy szyjka się skraca, czy zaczyna się robić lekkie rozwarcie, czy dziecko wstawia się do kanału- wszystko to moze wskazywać że ktoś nie doczeka terminu porodu..... tak więc może faktycznie ta wizyta w klinice wskazana trochę wcześniej....
-
a ja dzisiaj po spacerze, i g... żadnych skurczy, bóli itp, jeszcze ostatnia się wypakuję zamiast na początku kolejki
-
kati no to hohoho jak ci się skurcze skrócą to się zbieraj do szpitala- bo jak są takie regularne co 20 min to wygląda na to ze to może byc już to:) tak jak radzi kamila- pod prysznic, wtedy zawsze trochę lepiej i albo skurcze przejdą albo się rozkręcą na dobre... lola no właśnie- oby teraz już było coraz lepiej - pomimo wcześniejszych kłopotów, maluszek niech ładnie przybiera i cieszy rodziców:) a z kolkami, niestety nie ma cudownego leku, a pewnie mały jako wcześniaczek musi poczekać aż w pełni mu się ukł pokarmowy przystosuje do pracy. i tak dzielny z niego chłopak.... dana no ja się też nie dziwię twoim uczuciom wzg koleżanki, ja wiem trudna sytuacja itd ale ona chyba faktycznie zapomniała ze ty masz za niedługo rodzić. tak naprawdę to powinna biegać za tobą i się pytać czy ci w czymś nie pomóc.... no ale tak jest że zazwyczaj ludzie myślą że ich własne nieszczęście jest najważniejsze, i wszyscy wokół powinni tylko stać i głaskać po głowie, pomimo swoich spraw i problemów. no i coś jest w tym że jak da się palec to ktoś bierze od razu całą rękę. wiesz kila dni da się przetrzymać ale jak tak będzie dłuzej to się postaw, w końcu jak chcesz to umiesz zrobić porządek...
-
kamila no właśnie swędzi i robią mi się krostki- już kiedyś dziewczyn pytałam czy jest na to jakiś sposób:) dlatego ogoliłam się teraz, najwyżej do szpitala pojadę już z odrostami ale za to mniej swędzącymi, albo przyjdzie mi jeszcze raz się ciachać ja tam z lustrem bym nie umiała- ostatnio się z lusterkiem podcinałam no i oczywiście se przyciełam- i pojechałam do lekarza z krwawiącą pipulą zastanawiałam się jakby zareagował na plaster na pisi rachotka mi jak coś się sni to tylko takie głupoty... na szczęście ostatnio mam taki mocny sen że sny raczej mam rzadkie- kiedyś to zawsze miałam sny katastroficzne, a to wybuch nuklearny a to zagłada ziemi przez wielką powódź itp
-
oj kurcze- to tylko u mnie w miarę dobry humor? w sumie cały czas się wysypiam- co prawda muszę już wstawać na sikanko ale i tak śpię do 8-9 rano, jeżeli chodzi o bóle to tylko w pachwinach mnie zetnie czasami, tylko lenia mam okropnego- wczoraj wziełam się za sprzątanie ale z racji że po południu szłam na urodziny, to rozwaliłam cały dom, ale na poukładanie już nie starczyło mi motywacji i sobie poszłam pojeść poszłam na te urodziny piechotką, myślałam że będzie mi ciężko i przynajmniej jakieś pierwsze skurcze poczuję ale gdzie tam.... cisza w sumie humor też mam w miarę tylko jak na urodzinach wszyscy zaczeli dyskutować na temat porodu to mnie szlag trafiał. moi znajomi pojechali właśnie na wakacje- wracają 3go września- stwierdzili że zdążymu zrobić jeszcze imprezę przednarodzinową- co najwyżej pojadą ekipą ze mną po pijaku na porodówkę- a co- przynajmniej będzie mi wesoło- no jak sobie wyobraziłam ich komentarze przy rodzeniu po piwku to dziękuję bardzo! lola synuś śliczniutki! i faktycznie nie widać że wcześniak - taką ma buźkę okrąglutką! brawo dla niego! irena a wyniki jak- w porządku wszystkie- prawda? to powinni was do domciu puścić jak mały przybiera? cieszę się że mały tyje- rachotka dzieci potrafią humor poprawić- prawda? katarzyna hihi dobry ten twój mąż- co jak co ale tekst o poczęciu i narodzinach super przekaż mi buziaczki od nas i dużo zdrówka! dana oj może faktycznie organizm się oczyszcza? a mnie wczoraj m ogolił- dziewczyny- jak wy sobie dajecie z tym same radę? dla mnie z mężem to był wyczyn- a z racji że nie golę się nigdy cała do zera to teraz chodzę jak kaczka- takie dziwne uczucie ale pisia fajnie wygląda taka ogolona
-
chyba dzisiaj wszystkim pogoda daje w kość- też u was tak duszno? masakra- ja mam dzisiaj chyba 1 dzień kiedy naprawdę kiepsko się czuję- ale to gł przez to ze mi dech zapiera. co du skurczów to gł tak mnie ścina w pachwinach, i na dole brzucha ale nie w kroczu- i co to skurcze czy jakieś nerwobóle????? kati co do natężenia bólu to wg mnie po prostu twoja mama już nie pamięta jak to boli, wiecie jak to jest, w głowie raczej każdy woli zachowywać te dobre wspomnienia a nie to że skurcze masakrycznie bolą tym bardziej ze jak się dostaje maluszka koło siebie to jakoś sam organizm wypiera ze swojego mózgu te wspomnienie o bólu- to pewnie przez te endorfiny...
-
witam z rańca przede wszystkim całuski dla bugi i jej córeczki! niech nam rośnie zdrowo kolejny wrześniowo- sierpniowy dzieciaczek. poza tym mam nadzieję że te wszystkie nasze dzieciaczki będą takie dzielne- zobaczcie, począwszy od małego loli różnie bywa, ale wszystkie dzieciaczki są dzielne i silne- i rosną na pociechę swoim rodzicom. irenano i widzisz jak to jest, ciaża jest tylko początkiem stresu o maluszka. moja mama jak ją upominam że mam prawie 40 lat na karku a ona chodzi za mną z tekstami typu włóż swetr bo zimno to twierdzi że o dziecko człowiek martwi się całe życie- i coś w tym jest... ale życzę żeby maluch miał już dobre wyniki i kolki poszły precz. dana ciekawe czy cię dziecinka posłucha- hehe bo z doświadczenia wiem ze dzieci raczej mają gdzieś to co rodzice mówią.... ale życzę żeby przynajmniej z tydzien się jeszcze zastanawiała co ma zrobić- słuchać mamusi czy na przekór... afirmacja no to cię ninka wystraszyła! lizii venezzia dobrze że po wizycie wszystko ok, lizii ty teraz powinnaś byc pod stałą kontrolą gina no nie? mam nadzieję ze to nie żadne zatrucie. adarka ja się pocieszam że usg myli się także na minus z wagą:) tajki przynajmniej masz jasną sytuację kiedy się spodziewać cc, a my przy naturalsach każdy dzien w niepewności a ja wczoraj pojechałam nad jeziorko z natalką- nie wiem czy nie przesadziłam, nawet kolega który mnie spotkał stwierdził że podziwia.... no ale ja teraz siedzę i myślę czy jakiegoś cholerstwa nie mogłam złapać. no ale chyba mniejsze prawdopodobieństwo niż na basenie. i jakos nie umiem się wziąść za robotę, w szafkach bajzel, okna nie umyte, gdzie ten mój syndrom wicia gniazda?????? apropo wyników: mam taki posiew: enterococcus faecalis 1+ skąpy lactobacillus- obfity staphylococcus epidermalis 1+skąpy chyba ok? jak myślicie, bo jakby było cos nie tak to mam dzwonić do gina...
-
oj dziewczyny ale naskrobałyście! marta trzymaj się dzielnie! niech chłopaki przyjdą na świat nie stresując mamusi no i niech są zdrowiutkie, pulchniutkie i spokojniutkie, żeby mamusia mogła odpocząć! oj dziewczyny- naprawdę zaczyna dzięki wam docierać do mnie wizja że to tuż tuż- a ja jeszcze nie mam nic przygotowane- nie dopadła mnie jeszcze wizja sprzątania domu- nawet w swoich szafkach mam burdel..... normalnie nie chce mi się jeszcze rodzic:) co do lewatywy..hm moze to i dobre zrobić sobie w domu? ja pamiętam że przy 1 porodzie miałam zrobioną ale chyba za późno- bo przy skurczach nie umiałam zleźć z kibelka- masakra- skurcze na ubikacji i do tego jeszcze cały czas ci leci- nie umiałam w ogóle zapanować nad odruchem kupkania, co skurcz to ze mnie wylatywało coś, niezależnie gdzie byłam...- no i nawet na następny dzień przy jakimś obkurczaniu macicy jeszcze mi leciało, przez co było mi wstyd na sali. i tak myślę- nie śpieszyć się do szpitala, zwłaszcza ze mam blisko tylko w domu sobie wcześniej zapodać? bo przy tych skurczach co 3 minuty to była chyba przesada.... zmykam na razie wykonać kilka telefonów, później postaram się dpoczytać co u każdej z was:)
-
kamilano z ust mi wyjełaś to jak się czuję: na zmianę przerażenie z chęcią jazdy na porodówkę zeberka stu lat w szczęściu i miłości! i uśmiechaj się cały czas bo masz piękny uśmiech! zresztą twój mąż też wygląda na szczęśliwego na tych zdjęciach- zresztą no jak ma taką żonę yvone mi się najbardziej podoba to ostatnie zdjęcie- właśnie tacy zapatrzeni w siebie jesteście... i afirmacja ma rację: masz strasznie pogodną buzię: venezzia następna modelka się znalazła- świetnie wyglądasz i zdjęcie też niczego sobie! kama a mi się wydaje że pielęgniarka powinna cię pochwalić że tyle przytyłaś- w końcu we wszystkich artykułach piszą że jak ktoś miał nadwagę to ma sie bardziej pilnować- a ty nawet teraz jesteś szczypiorkiem więc na odwrót; możesz więcej przytyć. i gdzie ci te 17 kg poszło? bo ani w tyłek, ani w uda.... bugi co racja to racja- jak ci wyniki idą do góry to niestety nie ma co marudzić tylko się kłaść do szpitala, tam i ktg na bieżąco- i jak co to szybka reakcja lekarzy, a lenka jest już na tyle duża że spokojnie sobie poradzi po przyjściu na świat. marta ale faktycznie wyglądasz młodziutko- no i pięknie- nie wiem co ty marudzisz na wygląd. i świetna kreacja na ślubie... ja się dzisiaj umówiłam do anestezjologa, żeby dostać zzo to powinnam w tym moim szpitalu mieć wizytę przed porodem, niby zzo juz refundowane to co tam sobie będę oszczędzać, a co zaszaleję
-
witam z rańca: u nas przez pół nocy grzmiało i lało- ale taką ulewą że spać nie szło.... za to teraz lepiej się oddycha. jakoś mnie głowa boli od rana.... tak patrzę na ten mój brzuch i zaczynam mieć schizę że od miesiąca nie rośnie- jest cały czas taki sam- a pamiętam z Natalką jak pod koniec myślałam że mi go rozsadzi. no ale skoro Zuzia przytyła od ostatniej wizyty to chyba nie jest źle? kurcze ten mój gin jakoś nie sprawdza ani łożyska, ani wód płodowych... Kati ja mam też takie zachwiania- z jednej str mogłabym już rodzić- z dr strony niech sobie Zuzia siedzi do terminu- już sama nie wiem...
-
ivi ja się cały czas zastanawiam jak ty dajesz radę jeszcze pracować... a podobno po cc aż tak się gwałtownie nie krwawi- ale niech wypowiedzą się dziewczyny które miały cc. z tym czekaniem niestety tak jest że dzieciaczki same wybierają porę, i mają gdzieś nasze plany, najważniejsze że nasze wszystkie dzieci dotrwały do tego w miarę bezpiecznego okresu- nawet synek loli dał radę pomimo wczesnej chętki przyjścia na świat.
-
Irena z wrześniówek 2011 tuli już Wktorka
karwenka odpowiedział(a) na zeberka temat w Życzenia, gratulacje
WIKTORKU: Rośnij nam zdrowo! Ogromne gratulacje dla mamusi oraz całej rodzinki!!!!!! -
irena niech ta żółtaczka szybciutko idzie przecz!!!!!
-
witam: kati no bugi ma rację: ciebie to lać po pupie- masz skurcze i jeszcze ci się zabawy na festynie zachciało: przytrzymaj małego jeszcze z tydzień- a później to już możesz sobie balować! kamila no ciekawe czy ten jad żmij pomoże chyba faktycznie trzeba tutaj regularnie go stosować... bugi ja ostatnio robię tylko w tesco zakupy: bo chyba tam mają wytyczne że w kasach z pierszeństwem muszą obsłużyć najpierw ciężarne (gdzie indziej kasy są ale nikt na to nie zwraca uwagi)- za każdym razem same mnie wołają z końca kolejki - i jak ostatnio już sama mówiłam że poczekam bo mam dużo zakupów a pani przede mną była już wyładowana - to powiedziała babka że to ona jest od tego żeby się martwic jak to skasować a nie ja- i mam nie marudzić tylko podejść. afirmacja no to koleżanko może jednak nie doczekasz do terminu? bo mnie co prawda wcześniej przed porodem nic nie czyściło - ale moją koleżankę tak- to może wrażliwszy organizm? co do torby to ja też nie mam spakowanej.... a powiedzcie mi: pilnujecie już mężów żeby np nie piwkowali? ja się wczoraj zastanawiałam, z racji imprezy urodzinowej mojego m- czy czasem nie powinien już sobie darować alkoholu- niby lekarz powiedział ze nie będę szybko rodzić no ale ostatnio mi to raczej szybko poszło- i nie miałam wcześniej jakiś dużych objawów nadchodzącego porodu....
-
witam z rana irena jejciu- wygląda po buzi jakby miał miesiąc a nie tydzień- taka równiutka ładniutka- słodki chłopczyk! kati nie martw się- teraz to już silny chłopak- i wcale nie znaczy ze ci go zabiorą: jeżeli będzie miał ponad 2 kg to sobie nawet z temperaturką poradzi: dzieci urodzone w tym terminie przeważnie są tylko bez tłuszczyku- reszta jest już prawidłowo wykształcona. a z lekami faktycznie dzwoń do lekarza- może dawka jest źle dobrana? a z tymi bólami może to nie są wszystkie skurcze tylko mały na jakis nerw naciska? u mnie właśnie tak jest- ostry ból na dole brzucha, a drugi w pachwinach- tak ze aż mi noga ucieka. no ale skoro nie ma rozwarcia to chyba nie są skurcze... idź przebadaj tą twoją szyjkę dla świetego spokoju! i chociaż tydzie[Bń nam się jeszcze dwupakój. zeberka no w końcu zapomniałam napisać: przystojniak z tego pomocnika- ja bym go wynajeła- jakby mi z natalką dom posprzatali...... oj działo by się:)
-
ach zapomniałam dodać że w sumie te moje bóle to chyba dlatego że mała na jakiś nerw naciska, bo i w brzuchu mnie zakoli, i w pachwinach... a zuzia jeszcze głową balonikuje podobno- czyli niewstawiona do kanału rodnego... no to chyba jeszcze nie są jakieś skurcze te bóle- albo inaczej- skurcze tylko nie tego co trzeba:) kamila no niby tak- ale skoro w 3 tyg przytyła 780 gram- to następne 3 tyg do terminu mamy znowu 800 gram- i jakbym przenosiła no to faktycznie będzie ponad 4 kg. a ja się boję bo skoro natalka z 3700 mnie porozrywała to co będzie przy 4 kg? a do tego te moje żylaki.... no a tobie nie chcą cc ze wzg na wagę zrobić? czy też sama wolisz naturalny poród i nawet się o to nie pytasz?
-
katarzyna hip hip hurra!!!!! że twój mężuś ma się lepiej- naprawdę roczek macie nie zaciekawy: mam nadzieję ze jednak zła passa się już skończyła i teraz będzie tylko lepiej- no i przekaż mężusiowi że ma się do pionu postawic i już cię nie straszyć- i dbać o serducho!!!!!!!!!!!! marta2212 bałwan z tego lekarza- normalnie babka w bliźniaczej ciąży przed porodem i traktować ją pewnie na równi z tą pijaczką!cham jakich mało...: myślę że ten chłop myśli tylko o żarciu jak ma 200 kg- a nie o leczeniu! bugi przy twoim wzroście to chyba wcale nie jakaś nadwaga! tajki twój m cię dzisiaj wk.... ?to podaje ci rękę: mój mi dzisiaj zrobił awanturę o to że dziecko mu nie daje spać- i mam je zabrać na zakupy (tak naprawdę to mała sie uparła ze go obudzi- przez co ode mnie miała zapowiedzianą karę): no to się delikatnie mówiąc zdenerwowałam, powiedziałam ze jak on jest taki zmęczony to ja też i zamiast jechać kupować wędlinę na jego urodziny to wlazłam do łóżka i stwierdziłam że też jestem zmęczona: i niech sam sobie odprawia urodziny, to ja wczoraj latam cały dzień żeby mu imprezę zorganizować, noszę jakieś wody mineralne, soki, flaszki nie przejmując się więzadlami w macicy a on mi zamiast podziękować awanturę robi: o nie! jak poleżałam 2 godziny to doczekałam się przeprosin i róży- i jeszcze do tego poleżałam w łóżeczku no i na koniec wieści: moja mała waży 3 kg, no i na razie na poród się nie zapowiada- szyjka skrócona ale zamknięta: jak coś zacznie się dziać to mam jechać do szpitala, posiew pobrany, tylko musiałam kombinować gdzie go oddać do laboratorium: dzisiaj sobota... i nawet w szpitalach panie z mikrobiologii sobie wolne robią. zapomniałam się zapytać o wizytę u anestezjologa: ale już doczytałam na forum szpitala że jeżeli chce się znieczulenie to najlepiej sobie taką wizytę odbębnić. no i tyle- jak nie urodzę to następna wizyta za 3 tyg:) acha- jak się mała urodzi w terminie to powinna byc ok 3600, ale jak przeciągnie to moze być mały klopsik: ups?!?
-
afrimacja miejmy nadzieję ze ciąża cię poprostu uwrażliwiła bardziej, i po ciąży wrócisz przynajmniej do stanu przed ciążą alergicznego- bo naprawdę jesteś biedniutka, kurcze ani zjeść ani sobie przyjemność sprawić jakimś zapachowym balsamikiem... bugi- no wyglądzasz rewelacyjnie- no i fakt- super chudo- a ty narzekałaś!!!! tajki oj na te oczy będzie synuś kiedyś zarywał laski.... przystojniak.... tak sobie myślę że za niedługo będziemy wchodzić na forum i meldować się: która rozpakowana a która jeszcze w dwupaku: taki dzienny raport z rańca a ja dzisiaj mam już naprawdę dość; wstałam o 4 rano- obudziłam się i stwierdziłam że skoro nie chce mi się spać to coś porobię - więc trochę uporządkowałam rzeczy porozrzucanych po domu, później kilka papierków porobiłam, później poszłam z Natalką do koleżanki - obiecywałam że ją odwiedzę, no ale żeby Natalka miała spacer wybrałam się piechotką- niby niedaleko ale... później biegiem do domu bo mój m miał tylko pół godziny na obiad pomiędzy 1 pracą a drugą, po obiedzie miałam jechać na zakupy z rodzicami na imprezę urodzinową mojego mężula, ale moja bratowa umyśliła sobie podrzucić właśnie dzisiaj małego rodzicom- no ja juz nic nie mówiłam bo rzadko oni wnuka widzą to nie chciałam się czepiać- szkoda tylko że wcześniej nic nie powiedziała to bym sobie inaczej dzień zorganizowała. pojechałam na zakupy sama. na szczęście w wyładowywaniu cięższych rzeczy pomogła mi pani przy kasie - ale po powrocie do domu już mnie wszystko bolało. no i teraz musiałabym dom przynajmniej z brudnych naczyń po objedzie ogarnąć- ale mi się już totalnie nie chce!!!!!!!!!!!!!!! olewam- idę się chyba myć i spać....
-
dana super wygląddasz!!!! i jeszcze tak: modniarsko:) ekstra! bugi mam nadzieję że wyniki wyjdą prawidłowe.. a moja Zuzia chyba też sie nie pali do porodu... mi się wydawało że już coś ten brzuch się obniżył ale kumpela wczoraj mi mówi; ale masz super - okrągły jak piłeczka; no to chyba nic z obniżania.... yvone a co ty się przejmujesz jakimś babskiem: w ciąży jesteś i im większy brzuch tym lepszy:) ja tam w ciąży nie mam kompleksów, poza ciążą pełno ale to jest ten stan że nic się nie przejmuje- dla mnie każda kobieta wygląda z brzuszkiem pięknie! tajki super kołyska- no ale ona ze stanów idzie- to pewnie teraz jeszcze płynie jakimś statkiem:).... no ale 7 tyg to już kawał czasu... a mówisz że wanilia dobrze działa? to może też coś waniliowego sobie zakupię.. kama no kiedy ta twoja sesja????? bo ona za chwilę z ciążowej zmieni się w porodową a moze zrezygnowałaś? co do tych bakterii to też się boję że mam to cholerstwo.... w sobotę wizyta i ma wtedy posiew mi pobierać: zobaczymy... a jak długo na wyniki się czeka? a to mój zakup:
-
kurcze a ja dzisiaj wydałam kase na takie duperele.... jakąś salaterkę, papcie do szpitala, itp głupstwa, no i teraz jestem zła bo jak tak dalej pójdzie to nawet na pampersy mnie nie będzie stać poza tym w weekend imprezowaliśmy i na to kasa też poszła... i jeszcze impreza urodzinowa mojego m przede mną, a że rodzina duża to dużo jedzenia jest potrzebne... ale za to kupiłam pościel dla Zuzi- wybrała natalka: taką kawa z mlekiem z zebrą, dałam za nią 100 zł w sklepie to już z allegro się nie opłacało wybierać. tajki ja też się zastanawiałam czy jakieś ciągnięcia to znak że coś się tam rozwiera? a poza tym np takie spinanie brzucha to skurcze czy dlatego że mała się rozpycha? bo spina mnie tak w dolnej części brzucha- i tak myślę że może mała po prostu głową kręci???? sama nie wiem... zeberka też bym się stuningowała, tylko że mi najbardziej cera dokucza, pod koniec tej ciąży fatalna się zrobiła.... afirmacja ja cie....ale bym kebaba zjadła...
-
katarzyna ojoj- trzymam kciuki za Twojego męża- taki "cudny chłop" i niestety ostatnie przeżycia musiały odbić się na jego zdrowiu: jedno jest pewne- wasza rodzina jest miłością silna więc mam nadzieje że szybko trudne chwile przejdą w zapomnienie! trzymam kciuki i jak będzie Ci ciężko to zajrzyj do nas....... irenagratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! no i faktycznie: zaczeło się wielkie rozpakowywanie!!!!! a co do tych pościeli to mi się podobają w sumie chyba najbardziej z firmy mini mini.... np taka: Mini-Mini tylko cenowo już trochę więcej... i sama nie wiem czy warto taką kasę wydawać...
-
ja zamawiałabym z allegro: MAMO-TATO 3-cz POŚCIEL 135x100 APLIKACJA SERCA (1739916367) - Aukcje internetowe Allegro