Nasz dom, nasza przestrzeń i nasze zwierzęta

kociaki i dzieci

Odpowiedzi znajdują się poniżej

SylwiaŁ-W

SylwiaŁ-W

Hej:)
ja mam kotkę, ale zastanawiam się czy jej nie oddać, ponieważ jest bardzo zazdrosna o dziewczynki , drapie je, gryzie i wszystko obsikuje:( mam jej serdecznie dosc!!

--

Nikolka
http://www.suwaczek.pl/cache/85b5fb45f4.png

Maja
http://www.suwaczek.pl/cache/27e310f6f4.png

http://www.slub-wesele.pl/suwaczki/20050122290117.png

444 sylwial-w Kobieta, 37 lat, Wyszków
monikouette

monikouette

malgosia, no i ja dolacze :)
dwa koty ale wyeksmitowane z domu do garazu i tylko czasem zagladaja do srodka
dopoki nie bylo dzieci i dopoki mieszkalismy w mieszkaniu a nie w domu, koty byly oczywiscie z nami
ale odkad jestemy w domu i jest ogrod i wielkie pole z myszami, kotka sie szlaje i lazi po okolicach
kot normalnie, to jest najglupszy kot na swiecie; jak byl maly to nam zepsul dokladnie wszystko co mogl, ksiazke by mozna o tym napisac i niestety, do tej pory mu zostala glupota :duren:
wiec w domu z nami nie mieszkaja ale dzieci znaja i one je tez.
Natanek biega za Pitchounem ('piczun' fonetycznie) wkolo domu wiec tamten sie chowa gdzie moze na tak dlugo dopoki nie zglodnieje, bo potem to i tak wychodzi, a ze glodomor z niego okropny to wychodzi szybko :lol:
a drugi kot, tzn kotka Boulette (bulet) to w sumie zupelnie nie domowy kot i calkiem jej wisi ze drzwi do domu otwarte, ona sobie woli swobodnie chodzic po dzielnicy :)
i tyle tych moich domowo-niedomowych kotow
aha, no i jest jeszcze rybka, co raczej karpiem powinna sie zwac bo taka wielka :sofunny: i koty jej nie zjadly

--

http://www.szipszop.pl/tickers/20667.gif
http://www.szipszop.pl/tickers/13408.gif

moj BLOG

83 monikouette Kobieta, 44 lata, Tours- Francja
Anulka

Anulka

Małgosia
monikouette

aha, no i jest jeszcze rybka, co raczej karpiem powinna sie zwac bo taka wielka :sofunny: i koty jej nie zjadly

:sofunny::sofunny::sofunny:

Monika superasne masz te kociaki ;) a jakies zdjecia??

to moje szkraby ktore czasem bym wywalila na zbity pysk ;) zartuje :Śmiech:

http://m.forum.parenting.pl/galeria/data/500/medium/DSC02160.JPG

http://m.forum.parenting.pl/galeria/data/500/medium/kocian1.jpg

nie cierpię kotów, ale ten jest słodziakiem :Śmiech:

359 anulka Kobieta, 43 lata, Warszawa
Renatka

Renatka

My mamy psa... to owczarek niemiecki skrzyżowany z jakimś wilczurem. Na razie mieszka u moich teściów, bo ma już 8 lat i zastanawiamy się, czy jest sens go przenosić do nas. On na spacerach słucha się tylko męża. W domu jest inaczej. Ja nie dałabym rady iść z nim na spacer, żeby się załatwił i w ogóle. Jak zobaczy kota, to ja frunę za nim.... Lol. Mój mąż na początku chciał go zabrać do nas, ale na razie zabieramy go tylko na weekendy. Powiedzcie... powinniśmy go zabrać pod dach. Boję się też jego reakcji na to jak pojawi się dziecko. Chociaż z drugiej strony mojego męża siostrzenica jak była mała jadła razem z psem jakieś ciacho. Byliśmy przerażeni, bo wylizywał jej wszystko z buzi... wyobraźcie sobie taki wielki pies i półtoraroczna dziewczynka razem wcinają ciacho. Ona jest bardzo chorowita, ale kiedy pies wyjadał jej z buziuchny ciasto, to od tamtej pory nie chorowała rok czasu... Lol. Nieźle naprawdę. Ale to taka historyjka. Napiszcie, czy powinniśmy robić z psa głupa i go przenosić po tylu latach do innego domu. Pozdrawiam.

A TO NASZ SONGO
http://210398.w.interia.pl/song.JPG

--

:(

426 renatka Kobieta, 36 lat, Bełchatów
Anulka

Anulka

Małgosia
Aniu dziekuje
ja tez nie znosilam kotow
i zawsze bylam na nie z nimi
az do momentu kiedy cos mi sie przestawio w glowie i uleglam dzieciom ( zreszta nasz lekarz twierdzi, ze dzieci powinny sie wychowywac ze zwierzetami)
i pojawila sie u nas w domu ona, dama wielka ale tchorzliwa
wlazila w przerozne katy i uwielbiala spac w doniczce z kwiatkiem:surprised:
strasznie pilnuje moich chlopakow wieczorem musi powachac czy leza i spia i dopiero sama idzie do siebie ( czasem spi w nogach na lozku)

:Śmiech:

359 anulka Kobieta, 43 lata, Warszawa
kaskasto

kaskasto

to i ja się dołączę :)

od neidzieli mamy nowego domownika kocurka 7 meisięcznego
Bobinti vel Binti jest kochanym przytulakiem i odrazu poczuł się u nas dobrze :)

--

Mama Dominika (16.07.2001), Oskara (02.07.2005), Nikosia (25.06.2009) i Małgosi (07.08.2013)

46 kaskasto Kobieta, 39 lat, STG