Skocz do zawartości
Forum

Czteroipółlatek zmagający się z ciągłym gniewem


Rekomendowane odpowiedzi

Cześć wszystkim,

Naprawdę potrzebuję porady. Kiedy moja córka miała 3 latka, była dzieckiem bezproblemowym – przyjazną, miłą, radosną i otwartą dziewczynką. Ciągle słyszałam pochwały na temat jej zachowania, dojrzałości... właściwie wszystkiego!

Jednak od czasu, gdy skończyła 4 lata (obecnie ma 4,5 roku), często wpada w taką złość, że aż odechciewa mi się gdziekolwiek z nią wychodzić. Okazuje skrajną złość wobec przyjaciół, dzieci w parku itp. Często, gdy odbieram ją z zajęć czy szkoły, jest bardzo ZŁA – zła na inne dzieci, na nauczycieli, a także na mnie, bez wyraźnego powodu. Nie mam pojęcia, co się dzieje, ale ta sytuacja bardzo mnie stresuje w kontekście jej pójścia do zerówki w przyszłym roku! W jej życiu nie ma niczego, co mogłoby – moim zdaniem – wywoływać taką złość; wiedziemy bardzo udane życie, a ja jestem mamą zajmującą się domem i mam dla niej mnóstwo czasu.

Będę bardzo wdzięczna za każdą radę.

Odnośnik do komentarza

 

Rozumiem, że możesz czuć się zmartwiona, zwłaszcza jeśli wcześniej było zupełnie inaczej. To, że córka przeżywa silne emocje, nie musi oznaczać, że zrobiłaś coś źle albo że tak już będzie zawsze. W wieku około 4–5 lat wiele dzieci przechodzi etap bardzo intensywnych emocji. Czasem są zmęczone po przedszkolu, przeciążone bodźcami albo dopiero uczą się radzić sobie z frustracją i wyrażaniem złości. To może wyglądać nagle, nawet jeśli wcześniej były spokojniejsze. Może warto przez jakiś czas poobserwować, czy te wybuchy pojawiają się w konkretnych sytuacjach np. po przedszkolu, gdy jest głodna, zmęczona albo po konfliktach z rówieśnikami. Dobrym pomysłem może być też spokojna rozmowa z nauczycielami, żeby dowiedzieć się, jak wygląda jej dzień i czy zauważyli coś, co mogłoby wyjaśnić zmianę. Jeśli takie zachowanie będzie się utrzymywać przez dłuższy czas, nasilać lub wyraźnie utrudniać jej funkcjonowanie, warto porozmawiać z pediatrą albo psychologiem dziecięcym. Nie dlatego, że z córką „jest coś nie tak”, ale po to, żeby lepiej zrozumieć, co stoi za tymi emocjami i jak najlepiej ją wesprzeć. 
Trzymam za Was kciuki. 

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...