Skocz do zawartości
Forum

Rekomendowane odpowiedzi

Hej, trzy tygodnie temu urodziła mi się córeczka, pierwsza więc nie mam doświadczenia. Odkąd pamiętam przeraża mnie to że będę musiała kiedyś nakarmić ją piersią w miejscu publicznym i trafię na jakiegoś kretyna któremu nie będzie się to podobać. W związku z tym uznałam, że najlepszą opcją będzie odciąganie laktatorem i karmienie młodej wyłącznie butelką. W szpitalu przekonali mnie, że bez przystawiania do piersi sam laktator nie uciągnie i laktacja mi się szybko zatrzyma więc próbowałam, na prawdę chciałam przystawiać, a później odciągać w razie jakby coś zostało, ale nie umiem.... Za każdym razem kiedy próbuje kończy się to histerią ze strony młodej i moim załamaniem nerwowym, bo zarzucam sobie że jestem beznadziejna, bo nie umiem własnego dziecka do cyca przystawić.... Do czego zmierzam? Jak już dotarło do mnie, że nie ma szans że będę ją przystawiać stwierdziłam że dam radę i rozkręcę tą laktacje bez przystawiania, bo przecież mam "takie dobre, nie tanie laktatory muszlowe" specjalnie kupione żeby mi było wygodniej.... ehh laktatory może i są ok tylko ja nie umiem sobie czasu tak rozplanować żeby odciągać 8-10 razy dziennie pomijając już fakt, że moje życie kręci się wokół mycia, suszenia i ładowania laktatorów. Może jest tu jakaś mama która również miała problem z odciąganiem tak często, a jednak udało jej się tą laktacje rozkręcić i ma na to jakiś patent ?

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...