Skocz do zawartości
Forum

Moje Dziecko Idzie Do Przedszkola


Anulka

Rekomendowane odpowiedzi

Rozmowa środowa: przychodzę Gochę odebrać i już w drzwiach do sali widzę, że trzyma wielką śliwkę (bez pestki).
Ja: Ale dostałaś wielką śliwkę!
G: No, dostałam. Od niego (pokazuje na chłopca, który zbliża się do nas).
Ja: Sam ci dał?
G: Nie, zapytałam czy chce ją zjeść. I potem mi dał.
Kolega: Mam pestkę.
G: To ja wyjęłam.
Ja: Ale Gosiu, może kolega chciał zjeść śliwkę?
Kolega: Mam pestkę.
G: No widzisz - nie chciał śliwki, chciał pestkę tylko.
:sofunny: :sofunny: :sofunny:

BĘDĄC MATKĄ NIGDY NIE MÓW, ŻE JESTEŚ NA COŚ PRZYGOTOWANA...

http://lb5f.lilypie.com/ItFmp2.png

Odnośnik do komentarza

kat_ja
Rozmowa środowa: przychodzę Gochę odebrać i już w drzwiach do sali widzę, że trzyma wielką śliwkę (bez pestki).
Ja: Ale dostałaś wielką śliwkę!
G: No, dostałam. Od niego (pokazuje na chłopca, który zbliża się do nas).
Ja: Sam ci dał?
G: Nie, zapytałam czy chce ją zjeść. I potem mi dał.
Kolega: Mam pestkę.
G: To ja wyjęłam.
Ja: Ale Gosiu, może kolega chciał zjeść śliwkę?
Kolega: Mam pestkę.
G: No widzisz - nie chciał śliwki, chciał pestkę tylko.
:sofunny: :sofunny: :sofunny:

:sofunny::sofunny::sofunny::sofunny::sofunny::sofunny::sofunny::sofunny::sofunny::sofunny::sofunny::sofunny::sofunny::sofunny::sofunny::sofunny::sofunny::sofunny::sofunny:

Odnośnik do komentarza

Anulka świetnie, że Miki się tak otworzył na życie przedszkolne. Jeśli chodzi o zabawy, to Gocha po 3 dniach oświadczyła, że bawią się w to co w domu ze mną :Śmiech: Fakt, zabawy i piosenki przedszkolne mamy przerobione i wykute na blachę, hehe. Tak więc żadnych nowości się nie doweidziałam...

BĘDĄC MATKĄ NIGDY NIE MÓW, ŻE JESTEŚ NA COŚ PRZYGOTOWANA...

http://lb5f.lilypie.com/ItFmp2.png

Odnośnik do komentarza

kat_ja
Anulka świetnie, że Miki się tak otworzył na życie przedszkolne. Jeśli chodzi o zabawy, to Gocha po 3 dniach oświadczyła, że bawią się w to co w domu ze mną :Śmiech: Fakt, zabawy i piosenki przedszkolne mamy przerobione i wykute na blachę, hehe. Tak więc żadnych nowości się nie doweidziałam...

Mikołaj wolał zabawy autami. Po wielu próbach nauczenia go czegokolwiek dałam za wygraną. Za to teraz chłonie...być może wtedy to nie był jego czas :Śmiech:

Odnośnik do komentarza

kasiawawa
Anulka- u nas podobnie, znaczy jak ja w domu chciałąm uczyć go piosenke czy zabaw przedszkolych to słyszałąm że to nudne bo on nie jest małym dzieckiem tylko chłoipcem i zróbmy wypadek(samochodami)
a teraznuci krasnoludki i przedszkolaka, uczy mnie jaksię tańxczy tango

:36_7_8:

u na wszystko na dobrej drodze, Miki zaczyna psocić w przedszkolu :lup:

Odnośnik do komentarza

kat_ja- jak zwykle teksty Gosi mnie rozwalają..mace z nią wesoło w domu !!!!!!!!!!!

Ja mama fasolki na płytce ale żadnych zbaw z tekstem a musiałabym się wyuczyć co bym plamy nie dała że nie znam...jakmacie jakies linki fajne to będę wdzieczna...a ja zabieram się juz za buszowanie po necie

Anulka- super że psoci..czyli jest w swoim żywiole.
Bartek ubzdurał sobie że musi miec codziennie na koszulce medal szeryfa i tym sposobem wczoraj wycinałam ....a wszystko to przez znaczki z imieniem..teraz jest jedynym maluszkiem z czymś przyklejonym na bluzeczce..........hmmmmmmmm

http://www.szipszop.pl/tickers/21119.gif

Odnośnik do komentarza

DLACZEGO DO PRZEDSZKOLA PRZYPROWADZANE SĄ DZIECI, KTORE KASZLĄ TAK, ŻE MAŁO PŁUC NIE WYPLUJĄ I I MAJĄ OCZY TĘSKNIĄCE ZA CIEPŁĄ KOŁDERKĄ :36_2_45:
Myślałam, że mnie dzisiaj sz.... trafi jak zobaczyłam malego chłopca z grupy Mai, który strasznie kaszlał a mamusia za wszelką cenę widząc moje spojrzenie usiłowała mu wmówić, że jest zdrowy. Potem na zwróconą uwagę odparła, że nie ma go z kim zostawić. :36_2_49:
Ludzie, trochę wyobraźni. Ja pomijam to że za chwilę zarażone będą wszystkie inne dzieci ale takie dziecko w ogóle nie powinno wychodzić z domu a Panie z przedszkola i tak zaraz będą dzwonić do rodziców jak dziecko będzie miało gorączkę.
brrrr - nóż sie w kieszeni otwiera.

[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

http://zasuwaczki.bejbej.pl/suwaki.php?id_suwaka=387

Odnośnik do komentarza

Hadaka masz rację...a potem połowa przedszkola zainfekowana...
Czytałam na forum eksperckim że podobnie jak u nas macie problemy z nawykowymi zaparciami....u nas się to skończyło wgłobieniem jelit niestety...mocno dbaj o to by kupa pojawiała się codziennie bo moga być tego groźne konsekwencje...na szczęście u nas odało się odwgłobić za pomocą wlewu doodbytniczego...a mogło się skończyć operacją...

Odnośnik do komentarza

kasiawawa
Hadaka- zgadzam się z tobą w 100%. chore dziecko siedzi w domu. może jedynie delikatny katar dopuszczam
Anulka-ja się wczoraj na zebraniu dowiedziałąm żemój też już dokazuje

Kasiu napisałam na priv czego dotyczył problem.

Hadaka wgłobienie to sytuacja w której jelito cienkie wpada w grube i się zakleszcza...towarzyszt temu straszny ból brzucha..Miki gryzł dosłownie nas i poduszki...Musi nastapić natychmiastowa reakcja lekarska żeby nie doszło do martwicy jelit bo wtedy trzeba te martwe fragmenciki jelita wyciąć...Nie myśl o tym. Najwazniejsze to: 1. zmienic lekarza bo nasz też ignorował, 2. podawać to lactulosum lub czopki glicerynowe regularnie przez kilka tygodni i sprawdzić czy pomaga a najlepiej uda się do dobrego gastrologa z dzieckiem...lub dietetyka co w naszym przypadku się nie sprawdziło, bo Miki jest niejadkiem...Wgłobienie u nas pomogło na tyle, że Miki bojąc się kolejnej takiej szpitalnej akcji sam zaczął ogarniać temat i stara się robić codziennie lub co drugi dzień...A poza tym po tym wlewie oczyszczono mu jelita z kamyków kałowych , które tam się zebrały w wyniku zaparć i spowodowały zmniejszenie przepływu...

Odnośnik do komentarza

Anulka- to nieźle u was było z tymi zaparciami.U nas cos podobnego miało miejsce tyle ze to było na tle psychicznym...obyło się bez psychologa i lekarza..po prostu znalazłam wyjscie z tej sytuacji ;-), odczekaliśmy.... a teraz bez problem robi kupke raz dziennie

Dziś Bartuś pomaszerował znowu zadowolony z kartkami A4, żeby mieli sobie co pokolorować...stwierdził ze ma niespodzianke dla pani hahah
Codziennie jednak w szatni powtarza zeby zadzwoniła do tatusia...żeby przyszedł po niego bo chce tam byc dłu,długo hahah więc mówie tak zadzwonie i po problemie.

Medalu szeryfa wczoraj na koszulce juznie miał , więc i dzis rano nie załozyłam..czyzby zapomnial hahh

http://www.szipszop.pl/tickers/21119.gif

Odnośnik do komentarza

Ann
u nas też odpukać OK, dziś udało mi się nie czekać na Ulę ale wyszła z całą kromeczką której nie zdążyła zjeść :Śmiech: Cieszę się że Jej Pani ma zamiłowania plastyczne i zwróciła uwagę na prace Uli. Nie ma jak fachowa pomoc

Mikołaj pokazał mi dzisiaj swoja pracę na tablicy. Został wyróżniony podobnie jak dziesięciu innych przedszkolaków z jego grupy...

Odnośnik do komentarza

Oj jakie dorosłę te asze przedszkolaki:)
U mnie tez jest juz piosenka "Powiedz Jasiu, powiedz Olu..." i baloniku oraz kółko graniaste, które Stasiu znał juz wczesniej, ale teraz chce sie w to bawic cał czas, załuje tlko, ze nie ma takiego duzego kółka jak w przedszkolu:)
A od kilku dni zaspia podczas lezakowania, minus tego taki, ze o 5.30 jest juz wspan i przchodzi do nas, proszac, ab juz isc do przedszkola!!!

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...