Skocz do zawartości
Forum

Clostilbegyt? Opinie


Rysia06

Rekomendowane odpowiedzi

Dzisiaj weszłam na forum przypadkiem "na stare śmieci" bo nie planowałam już tu jakoś wchodzić... a tu taka niespodzianka że o mnie ktoś pyta akurat teraz, nie mam pojęcie kiedy ostatni raz się odzywałam na pewno jeszcze w ciąży nie wiem czy przeszukiwać forum. Postaram sie jutro odezwać bardziej opowiedzieć co u nas, na razie tylko powiem że urodziłam 14.06. w 36t+6 dwóch chłopczyków zaplanowaną cesarką trochę wymuszoną czasowo bo mieliśmy nadzieję na dłuższe donoszenie ciąży ze względów kardiochirurgicznych chorego synka... niestety choroba jest HLHS, pierwszy raz widzialam synka z daleka na 5sek na bloku operacyjnym a pozniej dopiero po 6dniach 😞 jak wyszlam z blizniakiem ze szpitala to pojechalismy do innego szpitala zebym mogla podejsc na chwilke zobaczyc chorego synka juz wtedy po 1ciezkiej operacji... 😞 Wagi urodzeniowe to 2500 chory synek i 2260 zdrowy. Chory juz ma za soba 2duze operacje, zapalenie pluc, bakterie we krwi.. aktualnie lezy z otwarta klatka na kardiochirurgii w katowicach gdzie do niego codziennie maz albo razem jezdzimy na pare minut odwiedzic ale sa to ciezkie chwile.. juz w szpitalu przechodzilam zalamania i problemy laktacyjne (ostatecznie nie karmie w ogole piersia ale czuje ze tak mialo byc zebym calkiem sie nie zalamala wtedy) drugi maluszek z nami w domu, trudny czas fizycznie i psychicznie ciezko pogodzic sie ze smiertelna choroba dziecka bo operacji mnostwo przed nim a i tak choroby wyleczyc sie nie da 😞

a

Asia i Justyna dziekuje za pamiec i wielu z Was ktore pewnie przez ostatnie miesiace braku odzewu z mojej strony czekaly na wiesci od nas ;*

Odnośnik do komentarza

Olgik, ściskam mocno w tych trudnych chwilach! To co opisujesz to naprawdę łamie serce ile te maluszki muszą walczyć O przetrwanie :( Mam nadzieje że będzie dobrze i słoneczko szybko zaświeci. Super ze udało się tak daleko donosić ciąże :) Przypomnij proszę jak maja na imię chłopcy ? 
A próbowałaś porozmawiać z psychologiem chociaż nie wiem czy jest coś wstanie pomoc w takiej sytuacji :(

Odnośnik do komentarza

Martuu dziękuję ;* na razie nie chodzę do psychologa..nie wykluczam jednak że będę potrzebować pomocy w jeszcze gorszych chwilach gdyby takie miały nadejść. Mam doly i zalamania ale sporo w zyciu przeszlam przez cale zycie ktore mocno utwardzilo mi tylek tak kolokwialnie mowiac, to najgorsze co mnie spotkalo ale przeciez to maluszek od urodzenia ma ciezko i chce zeby on nie cierpial wtedy jego szczescie mam nadzieje wynagrodzi wszystko a zrobimy dla niego wszystko:* Jest cieżko ale mam ogromne wsparcie męża i znajomych (od niektorych sie nawet bym nie spodziewala ze beda pisac do mnie codziennie, co pare dni;)) to od rodziny nawet nie mam paru procent tego wsparcia 😞 zaraz jedziemy do naszego Karolka do ktw te podroze sa wymygajace finansowo i czasowo codziennie..ale liczymy ze jesli pojdzie dobrze to za kilka tygodni nasz wojownik przyjedzie do domu bedziemy pewnie na sondzie ale uczyc sie pomalu pic z butli i cwiczyc i sie rozwijac razem z Olusiem 😉 oby bylo jak najmniej innych chorob i powiklan, teraz czekamy az dzisiaj/jutro zespola mu mostek i zamkna calkiem klatke i bedzie jakis czas odpoczywal bo kolejna ogromna operacja za 6-7miesiecy w miedyzczasie kontrole leczenie moze cewnikowania serca i to sa optymistyczne oczekiwania dla naszego synka na ten moment:)

Odnośnik do komentarza

Witam 

Jestem nowa w grupie i tez biorę clo w pierwszym cyklu się Nie udało (a brałam clo  potem monitoring 2 jajeczka i ovitrele )

biorè inaczej 2*1,5 tab od 4-8 dnia  teraz czekam na owulacje - monituje przez testy i w piątek na monitoring 

czy ktoś tak brał? 

mąż robił testy apteczne - różne wszystko wchodziło Ok 

 

Odnośnik do komentarza

Brałam kilka razy z przerwami przez 2-3 lata (plus zastrzyki, badanie drożności jajników i inne cuda) i nic. Niby nawet była owu, ale nic z tego nie wynikało. Po ogółem ponad 5 latach starań pogodziłam się z losem, rozdałam wszystkie nagromadzone po starszych dzieciach rzeczy.. Po 1,5 roku po tej całkowitej rezygnacji z leczenia nagle samorzutnie jestem w 8. t.c. i dalej nie do końca to do mnie dochodzi, wynik testu był wręcz szokiem. Dodam, że mam 37 lat i byłam przekonana, że jakieś przedwczesne przekwitanie mnie dopadło.

Odnośnik do komentarza
22 godziny temu, Gość Motyl napisał:

Witam 

Jestem nowa w grupie i tez biorę clo w pierwszym cyklu się Nie udało (a brałam clo  potem monitoring 2 jajeczka i ovitrele )

biorè inaczej 2*1,5 tab od 4-8 dnia  teraz czekam na owulacje - monituje przez testy i w piątek na monitoring 

czy ktoś tak brał? 

mąż robił testy apteczne - różne wszystko wchodziło Ok 

 

Ja jestem w drugim cyklu z Clo. Biorę po 1 tabletce od 3-7dc. W poprzednim cyklu po jednym pęcherzyku, również ovitrelle. Mogę wiedzieć ile czasu się staracie? 

Odnośnik do komentarza

Ja miałam już z 8 razy stymulowany cykl (z przerwami oczywiście, u dwóch lekarzy). W tym głównie clo + ovitrelle, dwa razy estrofem + ovitrelle. Miałam robioną drożność, badania moje i mojego faceta dobre. Tyle, że brak owulacji u mnie. Clo, estrofem i ovitrelle działają na mnie, rosną pęcherzyki, pękają ale niestety nie udało się przez tyle czasu. Teraz moja dr wysłała mnie na badania immunologiczne bo mówi, że coś musi być na rzeczy, że się nie udało przez tyle cykli. Podejrzewa, że mam za wysoką odporność i mój organizm odrzuca plemniki. Zauważyłam też ostatnio, że zawsze po owulacji wyskakuje mi opryszczka. Mam nadzieję, że wyjdzie coś z tych badań immunologicznych... miała może któraś z Was takie badania i powie jak przygotować się na nie finansowo?

Odnośnik do komentarza

Witam wszystkich jestem tu nowa. Zaczęłam pierwszy cykl z clo bez monitoringu. Cykle mam średnio co 28 dni. Ginekolog przepisał mi ten lek od 5 do 10 dc, następnie zalecił aby zachować wstrzemięźliwość od stosunku przez 3 dni i dopiero w 14 dniu starać się o dzidziusia.  Obawiam się, że możemy mieć z mężem mniejsze szanse na to aby starania się powiodły. Z tego co wyczytałam to lepiej zacząć wcześniej przed owu, dlatego że plemniki potrafią przetrwać kilka dni w drogach rodnych. Jakie macie zdanie na ten temat? Czy miał ktoś może podobną sytuację  🤔

Odnośnik do komentarza
22 godziny temu, Gość Lilka96 napisał:

Witam wszystkich jestem tu nowa. Zaczęłam pierwszy cykl z clo bez monitoringu. Cykle mam średnio co 28 dni. Ginekolog przepisał mi ten lek od 5 do 10 dc, następnie zalecił aby zachować wstrzemięźliwość od stosunku przez 3 dni i dopiero w 14 dniu starać się o dzidziusia.  Obawiam się, że możemy mieć z mężem mniejsze szanse na to aby starania się powiodły. Z tego co wyczytałam to lepiej zacząć wcześniej przed owu, dlatego że plemniki potrafią przetrwać kilka dni w drogach rodnych. Jakie macie zdanie na ten temat? Czy miał ktoś może podobną sytuację  🤔

Ja biorę 3-7dc. Zalecane staranie się co drugi dzień, a 14-15-16 codziennie. Pierwszy cykl nieudany. 

Odnośnik do komentarza
W dniu 19/7/2022 o 9:50 AM, Gość Justyna97 napisał:

Mówił, że zobaczymy... Jak organizm będzie reagował. Mam w 13-14 dc. 

Ja już po pierwszej dawce, robiłam nawet testy owu przez ostatnie dni w których powinna się pojawić, ale nie wychodzą tak jakbym jej nie miała 😔 nie wiem czy jest sens brać te leki skoro stosuje tak jakby na własną rękę bo ani nie wiem czy coś skutkują , ani nie wiem jak reaguje organizm... Byłam dopytać drugiego gina i niby mówił że nie musi być monitoringu i że jak mi tak powiedział poprzedni lekarz żebym brała  to wie co robi i żebym się stosowała do jego zaleceń jeśli chce mieć dzidziusia 😔ale i tak średnio jestem przekona do tego wszystkiego ... 

Odnośnik do komentarza

Oligik, jak dobrze, ze zajrzałaś tutaj na grupę, wszystkie ze starej gwardii o Tobie myślałyśmy. Gratulacje urodzenia dwóch wspaniałych chłopców .. mam nadzieje, ze jeszcze będziesz się uśmiechać i cieszyć każdym dniem .. mocno 3mam za Was kciuki i życzę jak najwiecej zdrowia 🥰🥰🥰🥰  czy prowadzicie jakaś zbiórkę pieniędzy? Wszyscy teraz wiemy jakie są koszta.. jeśli tak i masz ochotę to wrzuć link to myśle, ze tutaj na grupie pomożemy .. powodzenia !!! I odzywaj się czasem, żeby chociażby się wygadać.. my tu jesteśmy ..

Hopefull, Kokardka, jesteście? 
 

Kiki, i jak z nasza nowa grupa, udało się coś ustalić.. ?  

Odnośnik do komentarza

Cześć Dziewczyny pamiętacie mnie?. Co jakiś czas zaglądam na forum i śledzę stara gwardię . Olgik fajterko nasza jesteśmy z Tobą. U nas już 6 miesiąc leci mały co chwila pokazuje nowe umiejętności więc nie ma nudy plus takie nasze remontowe dziecko bo się właśnie urządzamy. 

Odnośnik do komentarza

Cześć dziewczyny, w końcu się zmotywowałam że założyć nowe forum. Miałam nadzieję, że mnie ktoś wyręczy, ale niestety nie było chętnych. 
oto one: 

Zapraszamy starą gwardię do przeniesienia się na nowe forum, ale też wszystkie nowe Mamy. 
 

Olgik bardzo się cieszę, że się odezwałaś. Czekałyśmy na wieści od Ciebie. Mam nadzieję, że też do nas dołączysz. 
 

Prośba do wszystkich starających się. Gdyby ktoś ze starej gwardii się pojawił to prosimy odsyłać na nowe forum. 
Powodzenia dziewczyny. Trzymamy kciuki i mam nadzieję, że już niebawem do nas dołączycie. Pozdrawiam 

Odnośnik do komentarza

Życzę powodzenia wszystkim starającym się dziewczynom, mam nadzieje, ze dostaniecie ja tym forum takie wparacie jak ja. Po każdej wizycie, jakimś przełomie i rozczarowaniu czułam ulgę jak się tu wypisałam, miałam wrażenie, ze nikt mnie lepiej nie zrozumie  niż dziewczyny a teraz moje 3 miesięczne szczęście płacze obok w foteliku w trakcie podróży bo chyba jej niewygodnie ! Życzę wam takich histerii i nie poddawajcie się, tylko róbcie wszystko, żeby sie udało :)

Odnośnik do komentarza

Nie ma mnie już prawie na tym forum ale raz na jakiś czas zagladam zobaczyc co u was dziewczyny. Olgik zagladam tu tez zobaczyc co u ciebie i bliźniaków bo czy czas gdzieś z tylu glowy pamietam wasza historie :( podziwiam za siłę i z całego serca życzę wam jak najwiecej zdrowia i wytrwałości ❤️ Mam nadzieje ze już niedługo będziecie razem wszyscy w domu. 
 

napisze odrazu jak u mnie… stymulację clo, lametta ciąży nie dały. Wkoncu przeniosłam się do kliniki leczenia niepłodności i In vitro jest nasza jedyną opcją na ta chwile 🥹 szkoda ze tak dużo czasu zmarnowałam, nie wiem czemu lekarze odrazu nie kierują na szczegółowe badania tylko dają te leki z nadzieją ze pomogą … 

jeśli chodzi o In vitro … to narazie początek drogi, właśnie rozpoczynam stymulację. Dziś pierwszy dzień i z sentymentu myśle wejdę na to forum :) rok temu dosłownie tydzień czasu cieszyłam się ze jestem w ciąży, mam nadzieje ze w tym roku zobaczę te dwie kreski znowu ale tym razem fasolka się zadomowi :) 

 

trzymam kciuki za was dziewczyny ❤️ ! Nie poddajemy się ❤️ 
 

 

Odnośnik do komentarza
W dniu 19/8/2022 o 1:44 PM, Gość Ewa napisał:

Hej dziewczyny! Jestem po histeroskopii, mam pco i niedoczynnośc. Przyjmuje eutyrox, bromergon i glucophage.

Od tego cyklu mam przyjmować pierwszy raz CLO. Oby się udało jak najszybciej. Trzymam kciuki za wszystkie z Was. 

Ja też mam niedoczynność i właśnie skończyłam ostatni cykl z clo, czekam na moment nadejścia miesiączki, która mam nadzieję  zostanie zastąpiona czymś na co tak bardzo  czekam od wielu miesięcy 😔😔  

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...