Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Gość EWA

Kokardkaa trzymam kciuki za udaną inseminacje!

Okazało się we wtorek że nie mam jeszcze dominującego pęcherzyka, także nie było inseminacji ☹️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość EWA

Kokardkaa a miałaś wcześniej stymujację Aromkiem? Czy od razu CLO?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Magdalena

U mnie dziś 13dc. Jajnik lewy boli jak cholera i to bez clo..chyba coś się tam dzieje 😀 Mąż wraca w poniedziałek może jest szansa że ten cykl nie będzie stracony. 

Pozdrawiam Was serdecznie laski i powodzonka 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kawa

 U nas jakieś ciche dni... Więc chyba tym bardziej odpuścimy ten cykl. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Hopeful

Inez!!!! Moje gratulacje!!!! ❤️❤️❤️❤️ To wspaniała wiadomość! 😊 aż się serce raduje! Jak na 30dc to piękna i silna Beta!!! 😊😊😊 trzymam za Was kciuki. Teraz musi być dobrze! 🙂 

Helios - kochana 😊 poczytuje Was. Twoja historia jest podobna do tego co rodziło mi się w głowie w szpitalu. I podobnie jak Drop uważam, że wszystko dzieje się po coś. Wolę widzieć w tym sens i cel bo łatwiej jest zaakceptować sytuację. Jak się czujesz?

Drop - co u Ciebie?

Ewa0 - zaglądasz tutaj jeszcze? 
 

Katarina - jestem z Tobą przez cały czas myślami...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MagdaX

Witam Was wszystkie, czytam temat i postanowiłam dołączyć oraz opisać swoją historię. Jestem po CLO i przed CLO. Miałam problem zajściem w ciąże więc postanowiliśmy iść z mężem do lekarza. Bez żadnych badań dostalam leki - glucophage 500, bromergon i CLO. Pojechałam na monitoring owulacji i mialam dostać zastrzyk, pecherzyk był ale zamiast dostać zastrzyk dostałam skierowanie do szpitala na usunięcie polipa, który utrudniał mi zajscie w ciaze. Pojechalam do szpitala, ale mnie nie przyjeli... Pojechalam za tydzień znowu mnie nie przyjeli. Wscieklam sie, postanowiłam zmienić lekarza. Odstawilam jego tabletki. I nagle stał sie cud. Okazalo sie ze zaszlam w ciaze w 1 cyklu z CLO. Beta rosła, dostałam progesteron i zapobiegawczo heparyne. Za 2 tyg wizyta, biło serduszko. Lekarz powiedział ze nie musze juz brac heparyny. Radość niesamowita. Spełniło sie nasze największe marzenie. Na nastepnej wizycie usłyszałam ze ciąża obumarla. Moje serce pękło. Dlaczego ja? Dlaczego trafilo na mnie. Dlaczego tak się stało. Zrobiłam badanie genetyczne. Wyszła trombofilia wrodzona, mutacja genu mthfr oraz pai... Mała ulga ze znam przyczynę, ale nie mogę sie pozbierac do tej pory mimo ze minęło 5 miesięcy. Dostalam nadzieję od nowego lekarza że sie uda. Mam za 2 dni wziąć znowu CLO, ale czuję ze sie nie uda... Smutek, żal i rozpacz jest do tej pory.. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Hopeful

Głupio mi to pisać, żebyście nie pomyślały, że po poronieniu zwariowałam ale... u mnie naprawdę wszystko ok 🙂 W końcu zaczęłam normalnie żyć! Naprawiam to, co popsułam zniecierpliwieniem, huśtawką emocjonalną, poczuciem krzywdy, czyli efektami ubocznymi sytuacji w której wszystkie tu jesteśmy. Nie obrażam się na świat, zła nie chowam w sobie, dzielę się dobrem. Cierpliwie czekam na pierwszą @ od października (kiedy to zaszłam w ciążę). Trochę się opóźnia i trwa to dłużej niż się spodziewano ale spokojnie i cierpliwie czekam 🙂 Mam schemat działania (2-4dc badanie na poziom prolaktyny, do 10dc wizyta i stymulacja gonadotropinami). Ale tym razem ten schemat jest tłem mojego życia, jednym z wielu elementów, a nie jedynym 🙂 W teorii to subtelna zmiana, a w praktyce diametralna. Wierzę, że to ona zaprowadzi mnie do szczęśliwego finału (zobaczycie!!! 🙂). A to wszystko dzięki mojemu małemu Aniołkowi, który gdzieś do góry nade mną czuwa. Dzięki niemu dowiedziałam się jak jestem silna i jak bardzo nie warto faworyzować jednej sfery życia bo życie kryje w sobie tyle niespodzianek (a wtedy cierpienie jest większe)... Dzisiaj mając świadomość, że ważna jest dla mnie rodzina, nie tylko fokusuję się na chęci posiadania dziecka ale w tym miejscu jest także mój narzeczony i bliskie mi osoby. Zaraz za rodziną są inne priorytety mojego życia i wiecie co? Odzyskałam harmonię 🙂 

Może ktoś z Was ma podobne przemyślenia? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Olgik

Hopefull kochana jak miło Cię "słyszeć" ;) nikt nie pomyśli, że zwariowałaś, wszystkie się cieszymy że u Ciebie ok ;) wręcz zazdroszczę Twojego aktualnego optymizmu (oczywiście nie tego co przeszłaś) i chęci do cieszenia się życiem. W takim razie czekaj na @ i działaj według planów albo bez planów, jak to piszesz - "w tle" życia codziennego. Jesteś na pewno cudownym człowiekiem i pokazujesz jak wielka siła jest w nas kobietach. Ja od kilku miesięcy właściwie bez zmian w kwestii starań bo cały czas się diagnozujemy (byłam rano na tych wymazach z kanału szyjki i za około 10 dni mam dzwonić po wyniki) ale pomimo, że czasem sobie popłaczę to staram się samej sobie coraz częściej tłumaczyć, że nie jest to moja wina, że się nie udaje. Przecież staram się i robię wszystko żeby było dobrze, Jeżeli nie mamy na coś wpływu w danym momencie to czasami trzeba to zaakceptować i myśleć o kolejnych krokach i przyszłości :) Może każdej z nas jest to pisane w innym czasie, ale wierzę że nam się uda :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Hopeful
2 godziny temu, Gość Olgik napisał:

Hopefull kochana jak miło Cię "słyszeć" 😉 nikt nie pomyśli, że zwariowałaś, wszystkie się cieszymy że u Ciebie ok 😉 wręcz zazdroszczę Twojego aktualnego optymizmu (oczywiście nie tego co przeszłaś) i chęci do cieszenia się życiem. W takim razie czekaj na @ i działaj według planów albo bez planów, jak to piszesz - "w tle" życia codziennego. Jesteś na pewno cudownym człowiekiem i pokazujesz jak wielka siła jest w nas kobietach. Ja od kilku miesięcy właściwie bez zmian w kwestii starań bo cały czas się diagnozujemy (byłam rano na tych wymazach z kanału szyjki i za około 10 dni mam dzwonić po wyniki) ale pomimo, że czasem sobie popłaczę to staram się samej sobie coraz częściej tłumaczyć, że nie jest to moja wina, że się nie udaje. Przecież staram się i robię wszystko żeby było dobrze, Jeżeli nie mamy na coś wpływu w danym momencie to czasami trzeba to zaakceptować i myśleć o kolejnych krokach i przyszłości 🙂 Może każdej z nas jest to pisane w innym czasie, ale wierzę że nam się uda 🙂

Zgadzam się z Tobą kochana. 
Te badania, oczekiwanie na wynik jest bardzo męczące, wiem... choć nie uważam że u Ciebie nie jest bez zmian, bo jesteś o jakąś odrzuconą hipotezę bliżej upragnionego celu 🙂 i osobiście uważam, że dobrze że płaczesz! Mnie też się zdarza. Czasami bo pomyślę w ktorym tc bym była, czasami z bezsilności, czasami bo dowiem sie o ciazy z otoczenia, czasami bo ktos mnie wkurzy. Płacz rozładowuje to, co w nas się nie mieści 🙂 robi więcej miejsca 🙂 Oczywiscie, ze będziemy w ciazy! I to pewnie w najmniej spodziewanym momencie... 🙂 

Jesteś dzielną i silną kobietą. To ile robisz w kierunku diagnozy pokazuje Twoją siłę, determinację i waleczność 😘

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewa0

Hopefull zaglądam cały czas tutaj 🙂 zżylam się z wami i czekam na dobre wiadomości :)! I cieszę się że u Ciebie wszystko ok!! masz bardzo dobre podejście i jesteś bardzo dzielna 🙂 jestem  pewna że ten rok przyniesie wam jeszcze wiele pozytywnych niespodzianek ❤️❤️ i gratuluję Inez ! Trzymam za was wciąż wszystkie kciuki 🙂 u mnie spokojnie ,leci 16tc i juz wiem na 100% że to chłopczyk.pozdrawiam kochane!! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Drop

Cześć dziewczyny! 
Inez, moje gratulacje, dużo zdrówka dla Was! 
Hopefull, jak miło Cię słyszeć.. nie uważam, ze zwariowałaś, Twoje podejście jest mega właściwe.. podchodzę do tego podobnie jak Ty.. 

u mnie w sumie to nic ciekawego, czekam na swoją kolej.. myśle, ze tez mam zdrowsze podejście.. wstępnie na in vitro jestem umówiona na marzec.. ale w związku z tym, ze ostatnio często jestem przeziębiona, nie wykluczam, ze będzie to kwiecień.. chce żeby mój organizm był dobrze przygotowywany na ciąże i mala istotkę.. kiedyś chciałbym wszystko na już, ale ostatnie doświadczenia pokazały mi, ze nie można mieć wszystkiego na już.. czasami trzeba czekać.. i ja to w tym momencie robię..

Olgik, jak Twoje IO i dieta, udaje się, dla mnie w tym wszystkim to mi przychodzi najgorzej.. co prawda ja od zawsze odżywiam się dość dobrze, moje BMI w normie, ale jedzenie tylko produktów o niskim indeksie jest straszne.. 

Malina, 3mam kciuki! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Elph

Hopefull, w podobnym tonie jest najnowszy odcinek na Akademii Płodności (na YT), bardzo dobre podejście! Też próbuję coś takiego wprowadzić u siebie 🙂 Nawet zaczęłam liczyć kalorie - wzbranialam się przed tym, bo przecież "mam tyle na głowie przez starania", a teraz uznałam że przeciwnie: to mnie oderwie i zajmę głowę czymś innym. Nie możemy całego życia odsunąć na bok, bo tych lat nam nikt potem nie odda.

Olgik nawet mi nie mów z tą dieta IO! Niby wszystko można, ale w gorszej (dla mnie mniej smacznej) wersji. Ryż i makaron ok, ale brązowy. Ziemniaki ok, ale odgrzane. Ciasto ok, ale z mąki pełnoziarnistej. Surowe warzywa wszędzie wciskać. No nie cierpię tej diety 😛 na tyle nie mam ochoty ostatnio na warzywa, że robię sobie wieczorem koktajl np z ogórka i selera naciowego, wczoraj dodałam nawet mix sałat, zwariowałam chyba 😄 Ale prościej mi to wypić niż jeść, nie mam ochoty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Karolina

Hej zbliżenie z chłopakiem miałam 4 6,11,12,13 grudnia. Co oznacza taki wynik bety: <1.10 mlU/ml? Robiłam to badanie 2 dni temu po skąpej miesiączce, którą miałam 19 grudnia. Powtórzyć badanie? Mam śluz taki żółtawy czasem czasem białawy, ciągnący się, czasem sucho. I trochę żył na piersiach. Testy ciążowe wychodzą negatywnie 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Malina

Hopefull jak dobrze ze się odezwałaś myślałam o Tobie 🙂 Cieszę się że u Ciebie wszystko się poukładało i jesteś spokojna i pozytywnie nastawiona! 🙂 ❤️

Drop masz 100% racji myślę że więcej cierpliwości i dobre przygotowanie na pewno się opłaci 🙂 ❤️ dzięki za kciuki w poniedziałek powinnam dostać @ zobaczymy 🙂 raczej jestem nastawiona na kolejne cykle. Teraz mam objawy typowo na @ 

Piszcie co jakiś czas 🙂 lubię czytać Wasze wpisy 🙂 

Za wszystkie styczniowe testujące trzymam kciuki! 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Karolina

Hej zbliżenie z chłopakiem miałam 4 6,11,12,13 grudnia. Co oznacza taki wynik bety: <1.10 mlU/ml? Robiłam to badanie 2 dni temu po skąpej miesiączce, którą miałam 19 grudnia. Powtórzyć badanie? Mam śluz taki żółtawy czasem czasem białawy, ciągnący się, czasem sucho. I trochę żył na piersiach. Testy ciążowe wychodzą negatywnie 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość Iza
36 minut temu, Gość Karolina napisał:

Hej zbliżenie z chłopakiem miałam 4 6,11,12,13 grudnia. Co oznacza taki wynik bety: <1.10 mlU/ml? Robiłam to badanie 2 dni temu po skąpej miesiączce, którą miałam 19 grudnia. Powtórzyć badanie? Mam śluz taki żółtawy czasem czasem białawy, ciągnący się, czasem sucho. I trochę żył na piersiach. Testy ciążowe wychodzą negatywnie 

Cytuję z internetu: Beta hCG w ciąży rośnie z dnia na dzień. Przyjmuje się, że wynik poniżej 5 mIU/ml oznacza, że kobieta nie jest w ciąży natomiast powyżej tej wartości, że spodziewa się dziecka. 

Więc wydaje mi się że niestety nic z tego 😞

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Helios

Hopefull, Drop, ❤️Wy jesteście filarem tego forum 😘

U mnie niestety nie jest tak optymistycznie, mam dołki, myślę o tej utraconej ciąży....

Koleżanka z pracy zaszła w ciążę, trzymam za nią kciuki, bo jest po 40 ale samej tak jakoś ciężko.... Tak jak Wam pisałam wcześniej do roku muszę wciągać tabsy anty a potem mogę myśleć o ciąży ( chociaż moja gin na hasło-4 cięcie CC) kręci głową. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Helios

Hopefull, Drop, ❤️Wy jesteście filarem tego forum 😘

U mnie niestety nie jest tak optymistycznie, mam dołki, myślę o tej utraconej ciąży....

Koleżanka z pracy zaszła w pierwszą, upragnioną ciążę, trzymam za nią kciuki, bo jest po 40 ale samej tak jakoś ciężko.... Tak jak Wam pisałam wcześniej, do roku muszę wciągać tabsy anty a potem mogę myśleć o ciąży ( chociaż moja gin na hasło-4 cięcie CC kręci głową), ale to nie moja wina, że trzecia ciąża ulokowała się w bliźnie ( tak zwanym ubytku) po cc i nie miała szans przeżycia... Moje nastolatki dorastają, niczego im nie brakuje, przede wszystkim miłości i wsparcia, to kochane dziewczyny ale czy to źle, że myślę o jeszcze jednym maleństwie? Jedno wiem na pewno- dla mnie to będzie trudny rok....

Dl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Hopeful

Ewa0 - niesamowite jak ten czas leci, jeszcze trochę i badania połówkowe 😍 to cudownie, że znasz już płeć 🙂 gratulacje! Rośnijcie zdrowo!

Drop - och kochana jak ja się z Tobą zgadzam! Ja z natury jestem niecierpliwa więc leczenie jest moim najlepszym kursem cierpliwości. Dokładnie, nie można mieć niczego na „juz”, wiec przestajemy tego oczekiwać 🙂 myślę, że to jest bardzo pomocne. No my

Elph - a co to jest? Muszę poszukać tego na yt bo nie wiedziałam ze taki kanał istnieje 🙂 A brzmi zachęcająco.

Malina - dziękuję 😘 jejku jak mocno trzymam za Ciebie kciuki. Tak bym się ucieszyła gdyby się udało!

Karolina - to oznacza niestety brak ciąży.

Helios - ja czasami też o niej myślę. Widziałam na usg juz postać „człowieczka” i zastanawiam sie jak dzisiaj by wygladal. Czy to był chłopczyk czy dziewczynka i takie... ale to nie buduje. To nas niszczy... bo na to nie mamy wpływu, nic w tym zakresie nie możemy zmienic. Możemy o wiele więcej. Helios Ty silna i cudowna kobieto! 🙂 jesteśmy tutaj z Tobą, myślimy o Ciebie i trzymamy kciuki za Twoje szczęście, obojętnie gdzie je znajdziesz ❤️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kokardkaaa
W dniu 14/1/2021 o 8:21 PM, Gość EWA napisał:

Kokardkaa a miałaś wcześniej stymujację Aromkiem? Czy od razu CLO?

Hej tylko Clo pięknie pecherzyki rosły i pękały po ovitrelle ale ciąży brak 😞

trzymam Za ciebie kciuki a w tym cyklu jeszcze ci się uda? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Elph

Hopefull, o Akademii Płodności dowiedziałam się tutaj z forum, ktoś kiedyś polecał 🙂 To kanał dwóch dziewczyn które chyba kiedyś miały takie problemy jak my, robią filmy na temat wspomagania płodności dietą i nawykami, ale często poruszają też aspekty psychologiczne. Obejrzałam tylko kilka filmów, ale kanał fajny, w wolnej chwili polecam zobaczyć 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Fela

Hopefull bardzo dobrze, że masz takie podejście. Ja też powoli staram się swoje zmienić. Wcześniej strasznie mnie to denerwowało, że nie wychodzi tak długo, bałam się, że później będzie jeszcze trudniej, teraz staram się sobie wytłumaczyć, że było ciężko, ale i była trudniejsza sytuacja, dużo stresu, itd. teraz stres też jest w pracy, w rodzinie itd., ale wiem, że mam na niego jakiś wpływ, że nie muszę się wszystkim tak denerwować i stresować, nauczyłam się odpuszczać, dbać o siebie psychicznie. Nie na wszystko mamy wpływ, ale na to, co mamy warto coś robić.

Nie liczę na to, że w tym cyklu się uda, o dziwo nic nie czuję, tylko ból głowy od 3 dni. Jest 12 d.c. nadal mam drobne plamienie i nie wiem z jakiego powodu.. bo już dawno po okresie.. owulacji pewnie nie będzie.. oby następny cykl był lepszy 😉

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Inez

Hopefull, Ewa0, Drop -dziękuję 😉

Któraś z dziewczyn zadała tu ostatnio pytanie czy lepiej jak jest jeden pęcherzyk czy więcej.. Może to czysty przypadek ale jak dla mnie troche dziwna sprawa, że w cyklach w których miałam 1 pęcherzyk się nie udawało, w ostatnim były dwa i chyba udało się podwójnie! Więc może liczba pęcherzyków też ma znaczenie.. inne stężenie hormonów.. sama nie wiem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość Iza
23 minuty temu, Gość Inez napisał:

Hopefull, Ewa0, Drop -dziękuję 😉

Któraś z dziewczyn zadała tu ostatnio pytanie czy lepiej jak jest jeden pęcherzyk czy więcej.. Może to czysty przypadek ale jak dla mnie troche dziwna sprawa, że w cyklach w których miałam 1 pęcherzyk się nie udawało, w ostatnim były dwa i chyba udało się podwójnie! Więc może liczba pęcherzyków też ma znaczenie.. inne stężenie hormonów.. sama nie wiem. 

Właśnie ja pytałam...

Ehh to ten cykl pewnie stracony bo miałam tylko 1 pęcherzyk 😞 w środę jadę tylko sprawdzić czy pękł... nawet testy owulacyjne są negatywne... Potem czekanie na okres i pewnie nowy cykl.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...