Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Ewa
2 godziny temu, xxDomi89xx napisał:

Hej Ewa 😊 Gratuluje zatem córusi 🥰 i mam nadzieje ze kolejna próba zaowocuje rodzeństwem 😊 ja mam nadzieje ze i mi się uda nawet gdybym miała czekać kilka cykli. A czy pierwsza próba byla monitorowana? Bo ja narazie mam powiedziane tylko tyle zeby brać przez 5 dni po kolejnych pięciu mamy z partnerem regularnie współżyć i  20-25 dnia cyklu mam się stawić na badania czy wszystko idzie jak należy. 

Domi tak miałam monitoring w pierwszym cyklu ale w 13dc i było za późno, juz nie było pęcherzyka. Przez to nie wiem czy był, ładnie rósł i pęknął czy też wcale go nie było.. dlatego warto monitoring rozpocząć od ok 10 dc.

Dziś miałam monitoring w 10dc i pęcherzyk juz ma 1,9. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewa
2 godziny temu, xxDomi89xx napisał:

Ewa, a Ty masz/miałaś monitoring? Jak to w ogóle wygląda? Bo mi lekarz powiedział że jeśli pierwsza próba nie pójdzie bądź na badaniu wyjdzie ze organizm nie jest poprawnie stymulowany to wtedy dopiero zaczynamy monitoring- ale nie wyjaśnił jak to dokładnie bedzie wyglądać a chciałabym wiedzieć czego powinnam się spodziewać bo juz sama stymulacja lekami jest dla mnie troszke stresujaca 😔

Tak, mam monitoring. To krotka wizyta- trwa 5 min i polega na usg dopochwowym podczas którego lekarz stwierdza czy pecherzyki rosną, ile maja mm, a na kolejnej wizycie czy pękły i czy była owulacja. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewa

Domi skoro jestes z Warszawy to nie myślałaś o klinice leczenia niepłodności? Tam są dobrzy lekarze którzy specjalizują się w leczeniu niepłodności a nie jak większość, w prowadzeniu ciąż..  Zanim zaszłam w 1 ciążę byłam na wizycie w Gamecie w Gdyni (bo jestem z północnej Polski) i naprawdę się nie zawiodłam. Fachowi lekarze!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Gość Ewa napisał:

Domi skoro jestes z Warszawy to nie myślałaś o klinice leczenia niepłodności? Tam są dobrzy lekarze którzy specjalizują się w leczeniu niepłodności a nie jak większość, w prowadzeniu ciąż..  Zanim zaszłam w 1 ciążę byłam na wizycie w Gamecie w Gdyni (bo jestem z północnej Polski) i naprawdę się nie zawiodłam. Fachowi lekarze!

A wiesz, ze myslalam. Narazie zdecydowalam się na "zwyklego" ginekologa z 2 powodów: po pierwsze mam pakiet zdrowotny w Medicover i chcialam zobaczyc czy uda sie znalezc kogos sensownego nie wydajac kroci na wizyty (w Wawie wizyta w klinice bez wliczonych badań to koszt +/-250zl). Po drugie nie bylam pewna czy oni zajmuja sie tez przypadkami w ktorych para stara sie zajsc w ciaze naturalnie. Mam 2 znajome ktore byly w takich klinikach, ale u nich od razu bylo wiadomo ze zaplodnienie musi byc pozauatrojowe.  Balam sie ze odesla mnie z kwitkiem bo nie jestem (taka mam caly czas nadzieje) przypadkiem wymagajacym zabiegu in vitro. 

Ale skoro mowisz, ze warto i ze zajmuja sie tez takimi przypadkami to jesli nie wyjdzie nam w najblizszych 2 cyklach to moze faktycznie udam sie do kliniki.

W kazdym razie dziekuje za radę 😊 Jestem poczatkujaca w tych "kontrolowanych" staraniach takze kazda rada jest dla mnie na wage zlota 😘

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziubek
5 godzin temu, xxDomi89xx napisał:

A wiesz, ze myslalam. Narazie zdecydowalam się na "zwyklego" ginekologa z 2 powodów: po pierwsze mam pakiet zdrowotny w Medicover i chcialam zobaczyc czy uda sie znalezc kogos sensownego nie wydajac kroci na wizyty (w Wawie wizyta w klinice bez wliczonych badań to koszt +/-250zl). Po drugie nie bylam pewna czy oni zajmuja sie tez przypadkami w ktorych para stara sie zajsc w ciaze naturalnie. Mam 2 znajome ktore byly w takich klinikach, ale u nich od razu bylo wiadomo ze zaplodnienie musi byc pozauatrojowe.  Balam sie ze odesla mnie z kwitkiem bo nie jestem (taka mam caly czas nadzieje) przypadkiem wymagajacym zabiegu in vitro. 

Ale skoro mowisz, ze warto i ze zajmuja sie tez takimi przypadkami to jesli nie wyjdzie nam w najblizszych 2 cyklach to moze faktycznie udam sie do kliniki.

W kazdym razie dziekuje za radę 😊 Jestem poczatkujaca w tych "kontrolowanych" staraniach takze kazda rada jest dla mnie na wage zlota 😘

A jeśli chodzi o wyniki badan wszystko Ok ? Amh w normie ? 
Ja w tym miesiącu mam pierwszy cykl clo. (27-28 dniowe cykle) od 3 dnia brałam po 1 tabletce przez 5 dni. W 10 dniu cyklu wyszło ze mam tezy pecherzyki dominujące. Ze względu na duże ryzyko, starania wstrzymane do kolejnego monitororingu (14 dzień). W 14 dniu jeden pęcherzyk 22 mm i zastrzyk pregnyl 5000. Od wczoraj mam codziennie „pracowac” nad dzidzia. Tak w skrocie. Za tydzień mam iść na kontrole co się zadziało.

 

dziewcZyny wlasnie po Pregnyl po jakim czasie pęcherzyk pękł ?
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewa

Dziubek po podaniu zastrzyku pęcherzyk pęka po 24-36 godzinach. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewa

Domi - ja byłam w Gamecie w 5. cyklu starań z clostilbegyt. Nikt nie powiedział ze za szybko przyszłam, ze musi być rok starań ... itp. Czasem lepiej wydać 250 zł na 1 wizytę niż chodzic pół roku do innych lekarzy 🙂 Wiem to z doświadczenia! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziubek
26 minut temu, Gość Ewa napisał:

Dziubek po podaniu zastrzyku pęcherzyk pęka po 24-36 godzinach. 

A to normalne, ze brzuch pobolewa ? 
normlanie pękał mi pęcherzyk 14-15 dnia cyklu. Czy to wspomogło ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny. Jestem tu nowa. W skrócie mam 4 latka w domu i od 11 miesięcy staramy się o rodzeństwo. W czerwcu brałam cło od 3 dc przez 5 dni. Byłam na monitoringu w 8dc,10dc i 15 dc. Pęcherzyk ładnie rósł a na ostatniej wizycie widać było że pękł więc owulacja była. Lekarz był dobrej myśli. Natomiast 18 dc zaczęłam plamić a potem @ się rozkręciła a brałam od 16dc duphostan. Dzwoniłam do giną i kazał brać dupka dalej jakby nigdy nic się nie stało. I kurcze nie wiem jak teraz liczyć cykl. W przyszłym tyg będę umawiać się na kolejny monitoring. 


http://www.suwaczki.com/tickers/qdkki09koyj6yovn.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Paula
2 godziny temu, Gość Ewa napisał:

Domi - ja byłam w Gamecie w 5. cyklu starań z clostilbegyt. Nikt nie powiedział ze za szybko przyszłam, ze musi być rok starań ... itp. Czasem lepiej wydać 250 zł na 1 wizytę niż chodzic pół roku do innych lekarzy 🙂 Wiem to z doświadczenia! 

Potwierdzam!!😊 My próbowaliśmy 2 lata, a 3 miesięce temu poszłam do prywatnego gin, który zajmuje się leczeniem niepłodności... I okazało się jestem w ciąży już po pierwszym cyklu z Clo! Żałuję, że nie poszłam do niego wcześniej... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewa

Paula a w jakim mieście ten lekarz?

Jakie miałaś leczenie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewa

Dziubek- tak niektóre kobiety odczuwają owulację, M.in. pobolewanie podbrzusza.

Tak- zastrzyk wspomaga pęknięcie pęcherzyka. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Paula
1 godzinę temu, Gość Ewa napisał:

Paula a w jakim mieście ten lekarz?

Jakie miałaś leczenie?

 

W Krakowie dr Andrzej Bałasz. Najpierw to zlecił serie badań: tarczycy, cytologię, dla męża badania spermy itd oraz wprowadził suplementy dla mnie i męża. Po miesiączce poszłam na monitoring i okazało się, że nie ma owulacji. W następnej miesiączce zlecił Clo i monitoring. I zadziałało. 😊

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Moniaaa

Witam dziewczyny jestem tu nowa w marcu tego roku poroniłam bardzo wczesna ciążę 5 tc , biorę dostinex bo miałam  podwyższona prolaktynę , ale już jest w normie ,ten cykl zaczelismy z clo według testów owulacyjnych owulacja wychodzila 13 , 14 dc , wczoraj 24 dc. Byłam u gin bo zleciła mi badanie progresteronu ale jest ok 16ng/ml lecz powiedziała mi że mam płyn w zatoce Douglasa , jak myślicie czy to możliwe żeby tak długo płyn się utrzymywał po owulacji  która miała miejsce powiedzmy 10 dni temu ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewa
1 godzinę temu, Gość Paula napisał:

 

W Krakowie dr Andrzej Bałasz. Najpierw to zlecił serie badań: tarczycy, cytologię, dla męża badania spermy itd oraz wprowadził suplementy dla mnie i męża. Po miesiączce poszłam na monitoring i okazało się, że nie ma owulacji. W następnej miesiączce zlecił Clo i monitoring. I zadziałało. 😊

Paula, a możesz zdradzić jakie suplementy przyjmowaliscie? 
super że się wam udało ☺️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Paula
28 minut temu, Gość Ewa napisał:

Paula, a możesz zdradzić jakie suplementy przyjmowaliscie? 
super że się wam udało ☺️

Dzięki, miejmy nadzieję, że utrzymam tą ciążę! Ja brałam Miovelia, a mąż Nucleox - drogie ustrojstwo, ale może faktycznie coś pomogło. 🤔 Do tego jeszcze brałam  Euthyrox i Glucophage.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kiki

Byłam wczoraj na pierwszej wizycie odkąd zaszłam w ciążę i jestem wkurzona. Wizyta trwała niecałe 5 minut. Doktor była zaskoczona, że jestem w ciąży, mimo że napisałam do jej obszernego maila, w którym prosiłam o podniesienie dawki Euthyrox, co sama mi mówiła, że tak należy zrobić jak tylko zajdę w ciążę. Odpisała w trzech słowach, że najpierw ciążę trzeba potwierdzić. Kiedy przyszłam na wizytę to zmartwiona, że TSH mi skoczyło. Nie zleciła żadnych badań i kazała za tydzień umówić się do jakiegoś obcego doktora na USG.

Powiedziała, że ciąża najprowdopodobniej była mnoga, ale już nie jest bo jeden "bliźniak" przestał rosnąć. Ten co został zagnieździł się w macicy, ale mam też na macicy krwiaka, więc zobaczymy co będzie. Kazała się oszczędzać. Skasowała 200zł za 5 minut i tyle. Nic się nie dowiedziałam i w żaden sposób mnie nie uspokoiła, wręcz mnie nastraszyła. 

Poza tym dowiedziałam się, że mam cukrzycę ciążową niestety, mimo że przed ciążą glukozę miałam poniżej 90. W ciągu tygodnia skoczyła o wiele za dużo i diabetolog wysłała mnie po glukometr. Dzisiaj mam kolejną konsultację online i dostanę insulinę. Przynajmniej ta doktor traktuje mnie poważnie i jak zobaczyła, że moje TSH zwariowało to kazała podnieść dawkę samodzielnie nie czekając na to co powie ginekolog. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MONIZE

Kiki na twoim miejscu jak najszybciej zmieniła bym ginekologa, ewidentnie widać że kobieta jest lekarzem tylko po to żeby brać kasę. Moim zdaniem nie ma sensu marnować czasu i lasy na te kiego lekarza, ja u mojego na każdej wizycie jestem przynajmniej 20 minut, dokładnie powie co na USG itp, mogę o wszysrko zapytać, nigdy nie wyprosil mne z gabinetu, nie ma pośpiechu, a też place 200zl. 

A masz też jakiego endokrynologa? Ogólnie najlepiej jak tarczyca zajmuje się typowo endokrynolog, leczysz się ogólnie na tarczyce czy dopiero ci wyszedł zły wynik w ciąży? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Martuu

Kiki tak jak mówi Monize szybko już dzisiaj dzwon do jakiegoś gin powiedz ze Ci zależy na wizycie bo jesteś w takiej sytuacji i się obawiasz 😱Twoja gin jakaś durna i nie poważna , zero opieki z jej strony 🤦🏼‍♀️😱, nie trać czasu i daj znać czy udało się umówić 🙏

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Hopefull
8 godzin temu, Gość Kiki napisał:

Byłam wczoraj na pierwszej wizycie odkąd zaszłam w ciążę i jestem wkurzona. Wizyta trwała niecałe 5 minut. Doktor była zaskoczona, że jestem w ciąży, mimo że napisałam do jej obszernego maila, w którym prosiłam o podniesienie dawki Euthyrox, co sama mi mówiła, że tak należy zrobić jak tylko zajdę w ciążę. Odpisała w trzech słowach, że najpierw ciążę trzeba potwierdzić. Kiedy przyszłam na wizytę to zmartwiona, że TSH mi skoczyło. Nie zleciła żadnych badań i kazała za tydzień umówić się do jakiegoś obcego doktora na USG.

Powiedziała, że ciąża najprowdopodobniej była mnoga, ale już nie jest bo jeden "bliźniak" przestał rosnąć. Ten co został zagnieździł się w macicy, ale mam też na macicy krwiaka, więc zobaczymy co będzie. Kazała się oszczędzać. Skasowała 200zł za 5 minut i tyle. Nic się nie dowiedziałam i w żaden sposób mnie nie uspokoiła, wręcz mnie nastraszyła. 

Poza tym dowiedziałam się, że mam cukrzycę ciążową niestety, mimo że przed ciążą glukozę miałam poniżej 90. W ciągu tygodnia skoczyła o wiele za dużo i diabetolog wysłała mnie po glukometr. Dzisiaj mam kolejną konsultację online i dostanę insulinę. Przynajmniej ta doktor traktuje mnie poważnie i jak zobaczyła, że moje TSH zwariowało to kazała podnieść dawkę samodzielnie nie czekając na to co powie ginekolog. 

Bulwersujące! Tak jak dziewczyny mówią, szukaj innego lekarza. To jest chyba kpina... moja znajoma dostawała duphaston jak miała krwiaka. Nie zwiększyła Ci dawki euthyroxu i jeszcze nastraszyla. Wiej od niej jak najdalej! Moze jest niezadowolona ze nie bedzie mogła wiecej kasy od Ciebie wyciągnąć...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kiki
8 godzin temu, Gość MONIZE napisał:

Kiki na twoim miejscu jak najszybciej zmieniła bym ginekologa, ewidentnie widać że kobieta jest lekarzem tylko po to żeby brać kasę. Moim zdaniem nie ma sensu marnować czasu i lasy na te kiego lekarza, ja u mojego na każdej wizycie jestem przynajmniej 20 minut, dokładnie powie co na USG itp, mogę o wszysrko zapytać, nigdy nie wyprosil mne z gabinetu, nie ma pośpiechu, a też place 200zl. 

A masz też jakiego endokrynologa? Ogólnie najlepiej jak tarczyca zajmuje się typowo endokrynolog, leczysz się ogólnie na tarczyce czy dopiero ci wyszedł zły wynik w ciąży? 

Myślę, że doktor trzyma zbyt wiele srok za ogon bo pracuje w trzech klinikach na raz a może i gdzieś jeszcze i po prostu już tego nie ogarnia. Ona jest ginekolog - endokrynolog dlatego prosiłam ją o podniesienie dawki leku na tarczycę. Leczę się od paru lat, mam Hashimoto i niedoczynność i mam swojego endokrynologa. Ufam jej, to dobry doktor tylko w trakcie pandemii zmieniła miejsce gdzie przyjmuje i jak zadzwoniłam żeby się zapisać to najbliższy termin był w październiku. Pewnie pójdę gdzieś prywatnie w między czasie bo do października jeszcze kupa czasu, ale chciałabym do niej chodzić bo po pierwsze to jedyny lekarz, który mi ustawił tarczycę a po drugie przyjmuje na NFZ a ja już i tak chodzę do diabetologa i ginekologa prywatnie, co niemało kosztuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kiki
4 godziny temu, Gość Martuu napisał:

Kiki tak jak mówi Monize szybko już dzisiaj dzwon do jakiegoś gin powiedz ze Ci zależy na wizycie bo jesteś w takiej sytuacji i się obawiasz 😱Twoja gin jakaś durna i nie poważna , zero opieki z jej strony 🤦🏼‍♀️😱, nie trać czasu i daj znać czy udało się umówić 🙏

Umówiłam się do tego lekarza, do którego kazała iść moja pani doktor. Porozmawiałam dzisiaj z moja diabetolog, które ich zna oboje bo przyjmują w tym samym miejscu. Okazało się, że moja gin ciąży nie prowadzi dlatego wysłała mnie na następną wizytę do tego doktora. Po drugie ten doktor podobno jest jednym z lepszych specjalistów jeśli chodzi o USG w moim mieście, więc już rozumiem czemu mnie tam gin wysłała, jedyne czego nie rozumiem to czemu mnie o tym nie poinformowała. Pójdę i zobaczę jakie zrobi na mnie wrażenie. Podobno jest dobry jeśli chodzi o prowadzenie ciąży, przynajmniej tak mówi jego 80 pozytywnych opinii. Jeśli będę się czuła zaopiekowana i bezpiecznie to może zostanę bo i w szpitalu którymś pracuje i porody odbiera. A jak nie to będę szukać kogoś innego. Dam mu szansę. Zobaczymy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kiki
2 godziny temu, Gość Hopefull napisał:

Bulwersujące! Tak jak dziewczyny mówią, szukaj innego lekarza. To jest chyba kpina... moja znajoma dostawała duphaston jak miała krwiaka. Nie zwiększyła Ci dawki euthyroxu i jeszcze nastraszyla. Wiej od niej jak najdalej! Moze jest niezadowolona ze nie bedzie mogła wiecej kasy od Ciebie wyciągnąć...

Duphaston mi chciała przepisać, ale przypomniałam jej, że źle go toleruję i wywołał u mnie bardzo nieprzyjemne skutki uboczne, które leczę do tej pory. Kazała brać większą dawkę Luteiny gdyby była taka potrzeba. Powiedziała, że kobiety po invitro nawet do 8 tabletek przyjmują dziennie. Tylko, że tej luteiny zapisała tylko na dwa tygodnie. Całe szczęście moja diabetolog po raz kolejny stanęła na wysokości zadania i przepisała mi luteinę dodatkowo co do jej obowiązków nie należy. Całe szczęście, że na nią trafiłam bo całkiem bym się załamała przez tego krwiaka i cukrzycę. Ona mi wszystko dokładnie tłumaczy i jestem z nią w stałym kontakcie. Glukozę muszę raportować codziennie. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Martuu

Kiki to super ta Twoja diabetolog a do Nowego gin kiedy idziesz ? Bo w sumie jesteś w 5 tygodniu a w 7 to już będzie serduszko i coś widać 🙂 oraz najważniejszy czas.

dobrze ze coś masz na podtrzymanie 😃

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kamila

Mi się udało w pierwszym cyklu dziś mam bliźniaki, dwóch wspaniałych chłopców 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...