Skocz do zawartości
Forum

Marcóweczki 2019


Rekomendowane odpowiedzi

Panna nikt Adaś robi kupkę raz na tydzień, czasami raz na 3 dni, zdarza się też że zrobi dwie tego samego dnia, jak malutka nie płacze to nic się nie dzieje. A rekord Dawidka to 14 dni bez kupy, myślałam że zejdę że stresu, a kupka poszła gładko bez nerwów, więc nauczona doświadczeniem przy 1 dziecku teraz o kupki się nie martwię.

Odnośnik do komentarza

Ja mam problem z moją odnośnie butelki Dopiero od 2-3 tygodni ciągnie smoczka a z butelki dlawi się i wogole już 3 różnych kształtów próbowałam i nic Tylko z piersi pije a chciałabym żeby chociaż sporadycznie mleko z butli wypila bo teraz jak gdzieś wyjeżdżam to mam tylko 1, 5 h wolności i zawsze w biegu... Jak ja zmusić do picia z butelki???????

Odnośnik do komentarza

coreczki nie znam jak na razie lepszej butelki będę ją polecać bo jest rewelacyjna ! Mojemu pasuje ta z wąską szyjką:
https://allegro.pl/oferta/dr-brown-s-butelka-options-antykolkowa-250-ml-7871558611
Szkoda że od razu nie spróbowałaś tej. To że ona jest antykolkowa to nic ale ta rureczka w środku dozuje pokarm i nie leci jak z nkrmalnej butli tylko po mału. Spróbuj bo warto ja mam ze 4 różne butelki w domu i z avent i z Philips i campol i jakąś zwykłą a jedynie dr browns się sprawdziła ;)

https://www.suwaczki.com/tickers/zem32n0a4ct6fwwr.png

Odnośnik do komentarza

Coreczki ja się nie opalam, bo po prostu nie przepadam, ale i tak jestem już mocno opalona, bo mieszkam na wsi i jak jest pogoda to całymi dniami siedze na dworze. No i jak jest gorąco to wskakuje z Wojtkiem do basenu, tam też słońce łapie.
Magda mój mały też już od paru tygodni nie robi tylu kup. Teraz z 2 albo 3 w tygodniu. Za to takie, że od razu go pod kranem myje i jeszcze muszę wszystko zaprac ;)

Odnośnik do komentarza

Córeczki moja tez okazalo się w niedzielę jak została z babcią ze nie umie juz pic z butli. Jestem zalamana. Jeszcze miesiąc temu wypila. A teraz tylko krzyczała w nieboglosy :( muszę ją uczyć na nowo.
Opalać się okazuje nie mogę bo teraz podczas karmienia od razu mnie wysypuje :( nie wiem czy to wina hormonów czy herbatki laktacyjnej na przykład...
Dziewczyny, te co karmicie tylko piersią, wrócił Wam już okres? Mi wrócił w sobotę, po 17 tygodniach. Trochę chyba wcześnie przy karmieniu piersią, co?

https://www.suwaczek.pl/cache/c3a7e9b4d2.png

Odnośnik do komentarza

No to Magda widzę że u nas jest więcej podobieństw niż tylko imiona dzieci.... JA OKRES MAM OD PIĄTKU choć moja Wercia jest z końca marca... Ale to mnie nie dziwi bo z starsza też tak miałam.... Lekarz wtedy mówił że niektóre kobiety nawet przez rok mogą nie mieć miesiączki a inne już krotko po połogu dostają.... Widać taka nasza uroda:)

Odnośnik do komentarza

Cebulka ale długo miałaś spokój, super. Ja poprzednim razem jakoś szybko dostałam, moja siostra za każdym razem też szybko. Póki co nie mam i się cieszę, ale już parę razy wydawało mi się, że zaraz dostanę bo takie mam humory ;)
I nie wiąże tego w żaden sposób z laktacja, więc się Magda nie stresuj :)

Odnośnik do komentarza

Dziewczyny dziwi mnie jeszcze coś z tym rozszerzaniem diety. Powiedziała, ze takiemu maluszkowi nie dawać nowalijek tylko słoiczki. Ja wiem, ze nowalijki są niebezpieczne bo chodowane w szklarniach, gdzie są sztucznie napędzane ale przecież w lipcu to już chyba nie ma mowy o nowalijkach? Kupiłam słoiczki z marchewka ale ja sama nie jem gotowcow i jakoś dziecku też wolałabym chyba zblendowac marchewkę.

https://www.suwaczek.pl/cache/c3a7e9b4d2.png

Odnośnik do komentarza
Gość _anonimowa_

Magda78 ja akurat zaczęłam z warzyw od dyni i takową kupiłam (tylko w rossmannie były słoiczki po 80g-akurat na wypróbowanie), ale jak gotowałam marchewkę (od razu z ziemniakiem) nie myślałam w ogóle o tym, że to nowalijki...po prostu wrzuciłam w garnek i nic się nie stało z tego powodu. Gotowałam też już zupę z cukinią. Teraz doraźnie korzystam ze słoików, bo wrzucamy "na ruszt" mięso i gluten, a co! ;) (Póki co, efektem ubocznym są gęstsze kupy.)

Odnośnik do komentarza

Zależy co tam potem planujecie bo sama podróż to do przetrwania pewnie. My się nigdzie nie wybieramy bo niemaz zaczął nową pracę. Moja kuzynka była 2 miesiące temu z 2 miesięcznym dzieckiem we Włoszech; ) autem. I sporo zwiedzali. Tak daleko bym nie pojechała. Ale 400km jak najbardziej. Moja w aucie śpi cały czas. A kursujemy do babci co jakiś czas po 100km. Siedzimy kilka godzinek i wracamy.

https://www.suwaczek.pl/cache/c3a7e9b4d2.png

Odnośnik do komentarza
Gość _anonimowa_

Nic specjalnego-nasz Bałtyk, ale uwielbiany przez nas :) Za granicę raczej nie w tym roku, ale za rok kto wie, tylko raczej lot niż auto. Samochodem jeździliśmy kilka razy m.in. do Chorwacji i jakoś nie wyobrażam sobie malucha w takiej trasie, mimo, że nocowaliśmy po drodze w hotelach.
A teraz trochę się obawiam bo wiem, że zęby idą wielkimi krokami i straszna maruda się zrobiła...w dzień i w nocy :/

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...