Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Maxik

Depresja czy baby blues?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Maxik

Nie znalazl takiego watku na forum a bardzo chcialabym go poruszyc. Jest ktos kogo to dotknelo? Bo mam nadzieje ze nie jestem jedyna...? Jak sobie z tym poradzilyscie bo ja juz nie wiem co robic? :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest juz taki wątek na tym forum w kąciku dla mam. Założony co prawda kilka lat temu i obecnie mało kto tam zagląda. Podbij temat lub poczytaj tam :) tez miałam załamanie po urodzeniu pierwszego dziecka, troche to trwało :( sama do dzis nie wiem czy to byl bejbi blus czy depresja :( ale nie chcialabym przezyc tego znowu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Maxik

Moj maly ma juz 2 mce a ja nadal nie moge sie pozbierac. Mam wrazenie ze nic mi nie wychodzi....Karmienie piersia bo kreci sie przy cycu masakrycznie, puszcza, szuka, placze. Spanie...bo wybudza sie co chwilke, wierci, kreci i napina. Zasypia na 10 min i znowu. Potem lulanie i bujanie byle tylko jeszcze chwilke pospal... Jak jestem z mezem to jakos ten dzien leci i nie jestem tak bardzo przerazona. Ale maz pracuje... wiec jak zostaje sama jest dramat. Boje sie ze bedzie plakal, ze nie bede wiedziala jak go uspokoic, ukolysac, boje sie z nim zostac sam na sam... Jestem cala w nerwach, nie potrafie sie skupic na niczym nawet jak mam wolna chwilke. Zaraz mysle co bedzie jak sie obudzi albo jak zacznie plakac. Sama z tego wszystkiego placze dzien w dzien. Nie moge spac w nocy nawet jak on spi bo mysle jak bedzie wygladac nasz dzien...Nawet na spacery boje sie z nich chodzic bo sie obawiam ze sie rozedrze a ja go nie uspokoje. Juz tak raz bylo... Jak sobie z tym wszystkim poradzic, jak przezwycierzyc ten strach tak by moc sie tym wszystkim cieszyc... Bo na razie to jest jeden wielki dolek...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziecko odczuwa Twoje emocje, jeśli więc jesteś niespokojna to maleństwo też. A kiedy ono się denerwuje, Ty też, to takie błędne koło. Myślę, że dobrze byłoby z kimś porozmawiać, z psychologiem? Zastanawiałaś się nad tym? Na wątku o depresji w kąciku dla mam dziewczyny były pod opieką psychologów, nawet brały leki, inne miały wsparcie w najbliższej rodzinie. Z pierwszym dzieckiem jest o tyle ciężko, że musisz nauczyć się "jego instrukcji". Wiem, że jest ciężko zwłaszcza jeśli maluch najedzony, przebrany i wyspany a niestety drze się ale bardzo często taki płacz może też oznaczać, że dzidzia się nudzi, zbyt długo jest w jednej pozycji i jej niewygodnie i masę innych rzeczy. Rozmawiałaś z mężem? Czy on wie z czym się zmagasz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Maxik

Maz pomaga mi jak umie. Nie boje sie dziecka, nie boje sie nim zajmowac, wrecz wydaje mi sie ze robie to najlepiej. Najgorsze w tym wszystkim jest to ze boje sie byc z nim sam na sam. Tak jakbym obawiala sie ze wtedy cos mu sie stanie, lub ze jak zacznie plakac to go nie uspokoje. Choc do tej pory zawsze mi sie to udawalo. Maz pracuje od rana do poznego popoludnia wiec jestem z synkiem sama przez caly dzien
Mieszkamy w obcym miescie wiec nie mamy zadnej rodziny pod reka, nikogo kto by przyszedl choc na chwile... I to jest wlasnie najgorsze, taka samotnosc przez caly dzien i to ze nie masz sie do kogo odezwac. Ostatnio bylam z malym w swoim rodzinnym domu i tam wszystko bylo ok. Bo ludzie dookola, bo zawsze ktos przyszedl, pogadal, popatrzyl na malego a ja bez stresu ze sie nagle wybudzi moglam isc umyc wlosy... Czasami jestem tak zdenerwowana ze nawet sie do niego nie odzywam bo od razu zaczynam plakac. Strach jest o kazdy kolejny dzień... Na kalendarzu skreslam kazdy dzien i czekam az mina magiczne 3-4mce i ludze sie ze wtedy bedzie lepiej, ze synek bedzie bardziej kontaktowy...Ale do tego czasu... Jak sobie z tym poradzic zeby nie wpasc w obled?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przetrwać, minie, będzie lepiej. Znaleźć koleżankę z dzieckiem w tym samym wieku. Są różne kluby dla matek z dziećmi. Teraz jest ładnie, ciepło, chodzić dużo na spacerki. Puszczać sobie ulubione książki lub muzykę na słuchawkach. Zrobić morfologię, tsh, poziom wit d i b6. Wyluzować, poczytać mądre artykuły np. o medytacji uważności (mindfulness) i popraktykować. Zostawic dziecko mężowi i wyjść samej od czasu do czasu. Wszystko co złe i trudne mija.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Maxik

Jakby to wszystko wydawalo sie tak proste jak piszesz to nie stanowiloby to wowczas zadnego problemu. A niestety nie jesy. I przez to jest tak ciezko. Jesli jest sie tak negatywnie nakreconym to na prawde ciezko sie jest skupic na czymkolwiek, zwlaszcza na sobie. Spacery jak najbardziej gdyby nie fakt ze moj syn ma bardzo dziwne spanie. Zasypia na 15-20 min, potem sie kreci i wybudza, wygina i prezy, wypluwa smoka a potem go szuka, taknjakby nie mogl go sobie przytrzymac w byziuzi, macha raczkami i tak w kolko. I bardzo ciezko jest go z powrotem uspic. Trwa to nieraz pol godz. Jesli zasnie to schemat sie powtarza... A jak sie wybudzi na maxa to potem jest niewyspany i placze, kweka i takie przeciaganie do karmienia. I tak wyglada kazde spanie w dzien. A im wiekszy tym bardziej sie wybudza i to spanie jest bardziej delikatne. Wiec jak ostatnio sie rozdarl 3 razy na spacerze tak ze nie moglam go uspokoic to teraz wcale mi sie nie chce z nim wychodzic bo sie boje ze znowu go nie uspokoje tylko bede caly czas wisiec nad wozkiem. A to takie dolujace jak ludze patrza jak matka sobie nie umie poradzic i nie umie uciszyc wlasnego dziecka :((( Umiesz cos poradzic na takie spanie? Bo ja juz nie wiem co robic. Do tej pory spacer stanowil odskocznie od szarej rzeczywistosci a teraz juz nic mi nie zostalo... :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Sawana123

nie jest to depresja bo depresja to przejawy agresji do dziecka i nie chęć do niego. jest to baby blus, choć osobiście uważam iż to naturalny stan każdej nowo upieczonej mamy na początku, choć osobiście czasem mam tak a moje ma już prawie dwa lata, dzieci płaczą i to wszystkie i o wszystko, trzeba się przyzwyczaić i nauczyć z tym żyć. a przedewszystkim każda kobieta decydująca się na dziecko musi się nastawić na to że dziecko będzie płakać co chwilę o wszystko i będą nie przespane noce. To normalne, lepiej sama wyluzuj bo dziecko płakać nie przestanie, będzie to robić gdy będzie głodne, zmęczone, znudzone itd potem dochodzi jeszcze ząbkowanie i tu się zaczyna zazwyczaj piekło. chyba wiedziałaś na co się piszesz decydując się na dziecko, więc teraz się nim zajmuj jak należy a nie stekaj że płacze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Maxik

Mysle ze jak masz dawac takie rady to moze lepiej w ogole nic nie pisz. Bo jesli ludzie sie otwieraja i potrzebuja wsparcia i dobrego slowa, to akurat twoje rady nie sa na miejscu. Widac ze nic podobnego nie przezylas i nie masz zielonego pojecia co taki czlowiek czuje...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Sawana123

oczywiście że mam pojęcie co to opieka nad małym dzieckiem bo jestem matka i w dodatku opiekunka. Ale nie wiem co to jest być jeczaca i lamentujaca nad sobą babą. weź się poprostu wgarsc, co mam napisać? moze że jest mi Cię szkoda bo dziecko płacze non stop, że na pewno wkoncu będzie lepiej, poprawi Ci to nastrój? to dziecko wkoncu, coś Ty myslala że będzie cały czas spać. to trzeba było bebyborn sobie kupić, lepiej nie będzie bo czym starsze tym więcej ma potrzeb, ciesz się że nie ma alergi, kolek itp. piszesz tu bo potrzebujesz żeby Cię ktoś pogłaskal i powiedział że jaka ty nie jesteś biedna, i jeszcze może dzieckiem się zajął bo Ty taka biedna nie wyspana, sa ludzie ktorzy więcej pracy mają bo np rehabilitacja itp a nie płaczą tylko podwijaja rękawy i robią koło dziecka, kolejka królewna się znalazła która przerastają podstawowe czynności przy małym dziecku. nawazylas piwa to teraz je wypij a nie uzalaj się nad sobą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Maxik

Nie podwazalam twojej opieki nad dzieckiem bo jestem daleka od tego. I nigdzie nie napisalam ze moje dziecko placze non stop albo ze ubolewam nad nieprzespanymi nocami. Ale nie bede z toba polemizowac. Kazdy ma prawo do swojego zdania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Maxik nie czytaj w ogole tego co pisze Sawana bo mnie od tego jej braku empatii i wszechwiedzy kora mozgows prawie calkiem sie wyprostowala:) to naturalne ze boisz sie o swoje dziecko. Wiadomo jak ktos z toba jest czujesz sie pewniej, po porodzie hormony wracaja do normy przez kilka miesiecy a to one sa prawdopodobnie przyczyna twoich lekow. I masz racje, dziecko ok 3-4 mies normuje sobie drzemki, i ten dzien jakos mija..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Maxik

Pomarańczka dzieki za wsparcie. Choc najwidoczniej sama powinnam sie wziac w garsc bo to przeciez jest takie latwe dla wszystkich :) Tu nawet nie chodzi o normowanie sie drzemek byle tylko byly one spokojniejsze. Bo mam wrazenie ze malego cos boli i mu dokucza bo prezy sie i wygina podczas spania (troche jakbyby sie przeciagal ale az za bardzo). I zazwyczaj budzi sie z placzem jakby byl zly ze sie obudzil. A raczej nie jest to glod bo jak dojdIe do siebie to jeszcze moze chwile w spokoju polezec. Wiec czekam z ustesknieniem az nadejdzie dzien kiedy obudzi sie z usmiechem... Bylam w kaciku dla mam i odswiezylam temat. Moze dzieki takim rozmowom uda sie szybciej zapanowac nad emocjami...Licze na to...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Depresja aga

Nie rozumiem takich komentarzy jak Sawana. Nikomu nie życzę depresji. Ten kto tego nie doswiadczyl nigdy tego nie zrozumie. Każda z nas by chciała żeby było dobrze. I tylko cieszyć się macierzyństwem. Ja bardzo sie cieszyłam z ciąży, z powiększenia rodziny. Juz nie mogłam się doczekać córeczki. A to co się stało po porodzie jest dla mnie koszmarem. Bo nie wiem skąd się to wzięło tym bardziej,ze zawsze miałam dobry kontakt z dziećmi... lekarka mnie pociesza ,ze to minie wszystko tylko potrzeba czasu a ten czas tu jest najgorszy bo nie wiadomo kiedy to nastąpi :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Darłówka

W tak trudnych chwilach i przy nieprzespanych nocach trudno o optymizm i chec do zycia. Daj dziecku przed spaniem Viburcol (bez recepty), a zobaczysz, że prześpi spokojnie noc. Ja tak robiłam u moich dzieci z polecenia pediatry i zawsze dzialalo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Maxik moze twoje dziecko jak sie obudzi potrzebuje zeby go przytulic, pokolysac zeby sie obudzil. Moje dzieci nie budxily sie z placzem chybe ze w nocy z glodu ale syn szwagierki zawsze, ale to zawsze po przebudzeniu darl sie jakby go obdzierali ze skory. Ona musiala go wziac na rece albo polezec z nim i po 20-30 min mu przechodzilo. A czopki viburcol sa homeopatyczne wiec dziecku nie zaszkodza, sprobuj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Maxik

Darłówka u nas noce nie sa najgorsze. Maly troche sie wierci ale spi. Gorzej ze spaniem w dzien. Bo widze ze po tym jak sie wybudzi chcialby jeszcze zasnac bo jest spiacy ale cos mu nie daje. I ani lulanie na rekach ani bujanie w wozku nie pomagaja. A potem z niewyspania placze. I tak do nastepnego karmienia. A przeciez nie bede go karmic co 1,5h. Widze ze cos mu nie daje spac i chcialabym mu pomoc ale nie wiem jak...? :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Maxik

Pomarańczka jak widze ze go jednak juz z powrotem nie ululam to go wlasnie biore na rece i przytulam tak zeby sie wybudzil. Czasem dziala i maly jest ok. Polezy ze mna, popatrzy, poguga. Ale czasem to nie dziala... Zreszta byc moze piers by go uspokoila ale z drugiej strony przy jego refluksie nie chce mu jaj podawac co 1,5h. Zazwyczaj u nas te przerwy to 2,5-3h czasami jak sobie przespi karmienie to i dluzej. Wiec u mnie nie dziala karmienie na zadanie. Moze go zle karmie, moze jest wczesniej glodny, moze nie umiem odczytywac jego sygnalow... :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Munia123

Maxik a może masz problemy z laktacją, dlatego Twoje dziecko jest niespokojne w nocy? Jeżeli mały tak często się budzi, to być może jest jakaś poważna przyczyna....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Sawana123

najwidoczniej płacze z głodu gdyż takie malutkie dziecko może potrzebować jeść nawet co 1,5h. może co te 3h nie dojada bo masz mało pokarmu zwlaszcza ze jeśli karmisz zadko to nie pobudzasz piersi do produkcji mleka, a na początku laktacja nie jest stabilna, z tego co wiem to przy refluksie powinno się karmić czesciej a mniejsze porcje. wiec karmisz pewnie go za żadko, noworodki śpią i jedzą, budzą się na karmienie i idą spac nadal, tak przez pierwsze 2 miesiące a nawet 3 miesiące. wiec skoro się zbudzil to jest głodny lub chce mu się pić,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

~Sawana123
najwidoczniej płacze z głodu gdyż takie malutkie dziecko może potrzebować jeść nawet co 1,5h. może co te 3h nie dojada bo masz mało pokarmu zwlaszcza ze jeśli karmisz zadko to nie pobudzasz piersi do produkcji mleka, a na początku laktacja nie jest stabilna, z tego co wiem to przy refluksie powinno się karmić czesciej a mniejsze porcje. wiec karmisz pewnie go za żadko, noworodki śpią i jedzą, budzą się na karmienie i idą spac nadal, tak przez pierwsze 2 miesiące a nawet 3 miesiące. wiec skoro się zbudzil to jest głodny lub chce mu się pić,

Znawczyni, nie jest tak zawsze jak ci sie zdaje. Moj starszy syn w okresie noworodkowym nie spal i jadl na zmiane ale praktycznie od urodzenia mial dlugie czuwania. Potrafil nie spac i 2 godz, wiec duzo na takiego malucha. Po co ty tu w ogole zagladasz? Dziewczyna oczekuje rad a ty albo ja wyzywasz od nieogarnietych albo sie wymadrzasz. W realu tez jestes taka wiedzma czy tylko na forach internetowych?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Maxik

Ja tez zauwazylam ze maly ma coraz dluzsze okresy czuwania. Po jedzeniu potrafi spokojnie nawet godzinke polezec. Wydaje mi sie ze to jednak nie glod go budzi. Wowczas placz bylby inny, bardziej rozzalony. Poza tym w porze spacerowej ostatnio nie ma takiego problemu. Zasypia i spi 2-3h jak chodzimy i wozkiem buja. Czasem sie przebudzi ale zamyka Zaywazylam ze w gondoli ma za duzo miejsca i wtedy wlasnie kreci sie, wygina i wybudza. Dlatego teraz na spacery jezdzimy w foteliku samochodowym zamontowanym na wozku bo tam ma troszke ciasniej i mniej miejsca. Z drugiej strony moze przy jego refluksie taka pozycja jest lepsza bo mu sie tak nie wraca. Sama juz nie wiem czy to o to chodzi ale na razie zdaje to egzamin. Widocznie nasze spanie zamienilo sie juz na krotkie polgodzinne drzemki i trzeba sie z tym pogodzic. Widocznie taki jego urok. Choc tez mi sie wydaje ze jak na takiego maluszka to troche za malo tego snu. A kiedy wasze dzieciaki zaczely przesypiac nocki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obydwoje bardzo szybko od 20 do 4 rano, o 4 mleko i starszy spal do 6 a mlodszy (4mies) wstaje czasem 6 czasem nawet do 7 spi. I nie jestem pewna ile to potrwa. Swoje dzieci do spania owijalam kocykiem lub becikiem, podczas fali upalow starszego wowczas cienka poszewka na poduszke. Jak twoje dziecko lubi miec ciasno to mozesz sprobowac, w ogole niemowlaki lubia scisk, przypomina im sie wtedy bezpieczne zycie plodowe :) a na refluks masz poduszke klin?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Maxik

Tak mam ta poduszke. Moj tez spi w rozku ale nie zawsze go tak spowijam bo sie wtedy jeszcze bardziej denerwuje. Juz nie wiem co robic z tym wybudzaniem... Dzis w nocy zaczal kwekac o 2, przeciegac sie i wydawac dziwne odglosy... ale wszystko na spiocha... Wiec ja ciiii...ciii...ciii... i tak dociagnelismy do 3:10. A potem karmienie spanie godzinke i przed 5 zaczelo sie to samo az do rana. Kolo 6:30 usnal sobie mocniej na 20 min. Czy to jest normalne? Bo ja juz nie wiem co robic???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...