Skocz do zawartości
Forum

Listopadówki 2018


Rekomendowane odpowiedzi

Dlatego będę zaciskac nogi bo do przed 36 tyg poród w Krakowie.
Dopiero po 36 można w moim.
Ja wiem że każda kobieta jest inna jedne chcą rodzić w domu inne szpital i wyjść szybko .
Ale ja dzięki temu jaka miałam opiekę po cc przyjechałam do domu pełna sil .
A dziewczyny z Krak wracają wykończone, większość znajomych wracalo do szpitala bo rana nie tak lub łożysko zostało.
No i dzieci z zoltaczka wracają na Pediatrie.
A ja będąc tam kilka dni wiedziałam że nie czekają nas niespodzianki .
Juz mam stres ze skrocili pobyt do 4 .

https://www.suwaczki.com/tickers/w4sqkrntvnpgs866.png
https://www.suwaczki.com/tickers/zem3cwa1u7cfavpn.png
https://www.suwaczki.com/tickers/wn68badvwoxrnigx.png

Odnośnik do komentarza

Rodziłam w Krakowie i wróciłam bardzo zadowolona :)) Każdy poród jest inny, tak samo jak ciąża. Fajnie jest siedzieć w szpitalu, ale nie jak w domu czeka pierwsze dziecko. Mam więc nadzieję, że wyjdziemy szybko i bez problemu. Dla mnie trzy dni było wystarczające. Rzeczywiscie jednak nie miałam żadnych problemów z raną po cc, a synek był zdrowy.

Odnośnik do komentarza

W którym rodziłas ja byłam w koperniku-dno totalne .
Bratowa i 2 koleżanki sa świeżo po Narutowicza i zdanie mają takie samo -nigdy więcej.
I Rydygiera (chyba)
Każda z nich twierdzi że ja byłam na wczasach nie w szpitalu .
Zachowanie typu urodziłas i rób wszystko sama ..
No powodzenia po znieczuleniu 3h głowy podnosić nie wolno a w Narutowicza trzeba biegać bo Ci nikt nie pomoże

https://www.suwaczki.com/tickers/w4sqkrntvnpgs866.png
https://www.suwaczki.com/tickers/zem3cwa1u7cfavpn.png
https://www.suwaczki.com/tickers/wn68badvwoxrnigx.png

Odnośnik do komentarza

Rodziłam w Żeromskim i byłam zadowolona. Wiadomo, że szpital to nie hotel, a poród - pobyt w spa, ale opiekę w czasie porodu i potem oceniam bardzo wysoko. Wydaje mi się jednak, że na tę ocenę miało wpływ to, że cesarkę zniosłam dość dobrze, wcześniej w czasie akcji porodowej położne bardzo mi pomagały (należy zaznaczyć, że w tym szpitalu nie ma możliwości wykupienia położnej), potem też otrzymałam dużo pomocy przy karmieniu małego, dzieciątko zdrowe. Kopernik też ma różne opinie, znam dziewczyny zadowolone i takie, które nie wrócą tam za skarbu świata.

Odnośnik do komentarza

Odnośnie Żeromskiego znam w miarę dobre opinie
Do Żeromskiego jeździmy z malą do dermatologa- tu akurat nie mam zdania.
Ja nie mówię że ma być jak w SPA
Ale jednak sam fakt tego że dziewczyny 3 h po cc mają być samowystarczalne to dla mnie pomyłka jakaś.
Jakoś nie wspominam cc tragicznie Ale uważam że jakoś trzeba dojść do siebie pozbierać się w sobie żeby móc w domu funkcjonować.
Może wychodzę na wyrosną Ale w pierwszej dobie na czas mojego spania mala była na noworodkach .
Mąż ja przywozil albo panie ,zwykle przewinieta ogarnięta.
Sam fakt że mąż mogl być ze mną cały czas było dla mnie komfortem
A tu w Narutowiczu moja bratowa do męża na korytarz mogła jedynie wyjść

https://www.suwaczki.com/tickers/w4sqkrntvnpgs866.png
https://www.suwaczki.com/tickers/zem3cwa1u7cfavpn.png
https://www.suwaczki.com/tickers/wn68badvwoxrnigx.png

Odnośnik do komentarza

W Żeromskim miałam tak, że wieczorem była cesarka po nieudanej próbie porodu sn i nad ranem koło 6 mnie pionizowali. Noworodek jest od razu z matką, ale rzeczywiście położna pół nocy ze mną przesiedziała, dostawiala mi go do piersi, przewijała. Trafiłam po prostu na fajną babkę na dyżurze. Większość kobitek-położnych była bardzo pomocna, ta niewielka część mniej pomocnych była po prostu do przyjęcia. Standardowy pobyt bez komplikacji to trzy dni, plusem jest to, że jak się coś dzieje z dzieckiem (np. przedłużająca się żółtaczka) to trzymają i matkę i dziecko do oporu na oddziale

Odnośnik do komentarza

Ja podobnie jak Ana5 wolałabym wyjść ze szpitala najszybciej jak się da, bo będzie mi bardzo tęskno do synka, który jak do tej pory nigdy nie był beze mnie w ciągu nocy. Boję się na myśl, że będę musiała go na kilka dni zostawić, dlatego będę chciała wrócić do niego jak najszybciej.
Jak urodziłam małego to też chciałam szybko wracać do domu, niestety malutki stracił trochę zbyt dużo na wadze i kazali dokarmiac mi go mm i wyszliśmy zamiast po 3 dobach to po 4. Mam nadzieję, że teraz malutka ładnie będzie przybierala na wadze i że w ogóle wszystko będzie dobrze i wyjdziemy najszybciej jak to możliwe. Moja koleżanke wypuścili po 2 dobach po cc, może dlatego, że wypuszczali ja w sylwestra i chcieli mieć na nowy rok jak najmniej pacjentek. W każdym badz razie ja po każdej z moich dwóch cc czułam się bardzo dobrze, szybko wstawalam, a synka miałam przy sobie od razu po cc. Przez pierwszych kilka godzin był z nami mąż, a później w nocy, gdy chciałam odłożyć malutkiego, przewinac, czy też przystawic do piersi mogłam dzwonić po kobiety od noworodków, które przychodziły i pomagały. Rano jak już byłam chodzaca to przy synku robiłam wszystko sama. Był to szpital kliniczny w Poznaniu, który też nazywany jest wylegarnia, ale ja opiekę tam bardzo sobie chwale, w przeciwieństwie do mojego miejscowego szpitala, w którym w pierwszej ciąży z córeczka przeżyłam tak duża traume, że mam nadzieję tam nigdy więcej nie trafić.

http://s3.suwaczek.com/20140614290223.png
http://s6.suwaczek.com/201601247244.png

Odnośnik do komentarza

Koleżanka która rodziła ostatnio zaczynała naturalnie skończyła cc.
Była na sali w 5 osób.
I u niej wyglądało to tak
5 kobiet płakało 5 dzieci płakało.
Panie na wyzwanie nie reagowały
Moja przyjaciółka ma duże piersi chciała karmić.
Przyszła do niej kobieta po 50 zgniotla pierś powiedziała"tu nic nie będzie twoje cycki sa dla ojca nie dla corki"i poszła.
Ja dobrze wspominam czas po cc i to ile byłam w szpitalu.
W życiu bym nie chciała wrócić tak szybko do domu.
A odnośnie zostawienia córki w domu to do porodu jeszcze kilka pobytów w szpitalu mnie czeka.
Z tych planowanych to min 3
A to czy będzie 3 doby lub 4 bez mamy nie wiele zmieni.
Siostra mojego męża wyszła ze szpitala po cc w 3 dobie a po kilku dniach wróciła do szpitala sama a mąż w domu z 2 dzieci w tym praktycznie noworodek (takiej opcji bym nie zniosła)

https://www.suwaczki.com/tickers/w4sqkrntvnpgs866.png
https://www.suwaczki.com/tickers/zem3cwa1u7cfavpn.png
https://www.suwaczki.com/tickers/wn68badvwoxrnigx.png

Odnośnik do komentarza

Będzie dobrze, nie ma sensu snuć apokaliptycznych rozważań :D Na większość rzeczy związanych z porodem, jaki będzie, jak się zakończy, ile trzeba będzie być w szpitalu, z kim na sali, jakie położne i tak nie mamy wpływu. Nie zamierzam więc teraz tym się martwić. Będzie co ma być.

Odnośnik do komentarza

Ja tez chciałabym wyjść najwcześniej jak się da ze szpitala ,jak urodziłam Kubę to byłam 3 doby bo urodziłam w 36 tyg i w drugiej dobie spadł z wagi wiec nas zatrzymali ale nie wspominam dobrze pobytu po porodzie . Jak urodziłam to jedna dobę byłam z bardzo fajna dziewczyna i naprawdę było miło a później z kobieta która urodziła trzecie dziecko i nie mogłyśmy się dogadać , wcale nie rozmawiałyśmy , ona tylko patrzyła co ja robię , jej córka dosłownie spała i jadła a mój Kubus płakał i ja to irytowało . Wcale ze sobą nie rozmawiałyśmy , to było straszne . Został mi uraz bo nie wiem jak tak można się zachowywać ja te 3 doby nie zmruzylam nawet oka .Polozna miałam super , niestety nie pracuje już w szpitalu w którym zamierzam rodzic .Kiedy powiedzieli ze wychodzimy to było wybawienie .Mam nadzieje ze teraz będzie Ok , tak naprawdę to jesteśmy w stanie dużo wytrzymać byle wszystko było Ok .

Odnośnik do komentarza
Gość Lea 1991

Dziewczyny doradzcie. Jedziemy niedługo nad morze. Pogoda ma być piękna i zastanawiam się czy nie kupić szelek dla Leona bo boje się żeby mi nie zginął w tłumie ludzi. On jest tak ruchliwy że zwyczajnie boje się że odwrócę wzrok na minutę żeby np spakować rzeczy i go nie będzie bo wtopi się w tłum i zginie mi. On nie boi się nikogo i niczego stąd też moje obawy. Dziewczyny doradzcie bo nie wiem czy kupić a wiem też że ludzie niezbyt przychylnie na to patrzą

Odnośnik do komentarza

Lea 1991 ja bym kupiła , wychodzę z założenia ze lepiej mieć nic nie . Są plecaki skip hopu i maja taki właśnie sznurek /smycz z tylu .Pamietam jak kiedyś był artykuł w necie ze dziecko na parkingu pod centrum handlowym wbiegło wprost pod samochód i smierć na miejscu . Zapadł mi jeden komentarz , ludzie się śmieją z szalek i smycz a później nie wiadomo do kogo pretensja wiec ja jestem na tak .

Odnośnik do komentarza

Ana5 a co z Twoją koleżanka, która miała podobny termin porodu do Twojego, a trafiła do szpitala, mam nadzieję, że wszystko ok.
Co do szelek, osobiście źle mi się kojarzą, ale mój mały też jest bardzo ruchliwy i może nie byłoby to zle rozwiązanie, szczególnie teraz gdy jesteśmy w ciąży i ciężko nadążyć. Mi np. Mały wybiegł dziś na ulicę, dobrze, że akurat nic nie jechało, bo nawet boję się myśleć, jak mogłoby się to skończyć. Takie szelki mogą się źle kojarzyc, a dla niektórych nawet mogą być śmieszne, ale na pewno dają większe poczucie bezpieczeństwa. Wolę żeby się ludzie ze mnie śmiali, niż żeby coś złego stało się mojemu dziecku.
Co do monitora oddechu, ja słyszałam, że zalecane jest głównie dla wczesniaczkow i dzieci z problemami oddechowymi, przy małym chciałam kupić, bo bałam się, że nie będę mogła spać, jak tego nie będę mieć, ale jakoś mały przyszedł na świat, a monitora nie zdążyłam kupić. Tak naprawdę nie żałuję, że go nie miałam, okazało się, że bardzo czujnie śpię i nigdy na szczęście nie było sytuacji, aby monitor się przydał, choć przyznam, że jak w nocy mały długo spał, a ja się obudziłam to później nasluchiwalam i wstawalam żeby sprawdzić, czy oddycha. Po moich doświadczeniach, jeśli tylko malutka urodzi się w terminie i będzie wszystko ok to nie będę tego kupować.

http://s3.suwaczek.com/20140614290223.png
http://s6.suwaczek.com/201601247244.png

Odnośnik do komentarza

Koleżanka z tego co wiem nadal leży na patologii. Boję się do niej pisać, no bo o co się zapytam. Czy mały żyje, czy już nie? Mam nadzieję, że im się uda. Ona w ogole jest po przejściach, bo bez problemu zachodzi w ciąże, ale albo dochodzi do poronienia na wczesnym etapie albo trafia na patologie gdzieś w okolicy 24 tygodnia. Ma już jedno dziecko, udało się jej wytrzymać, też w szpitalu do 32 tygodnia ciąży i mały urodził się zdrowy.

Odnośnik do komentarza
Gość Brydziak

Moja córa ma plecak ze smyczą i sama się dopomina żebym trzymała jej ogon (ma wtedy 2 raczki wolne i może trzymać 2 zabawki). Co ludzie myślą w sprawach mojego dziecka to mało mnie obchodzi (chyba ze pytam ich o zdanie).

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...