Skocz do zawartości
Forum

Grudniówki 2016


Rekomendowane odpowiedzi

Aga ja tez jestem z dwojka dzieci i psem sama w domuwiem co czujesz mój mąż pracuje na 24:00 wyjeżdża 22:20 a wraca ok 9:00 zje snadanie u śmiga jak juz wspominałam załatwiać pozwolenia i inne papiery potrzebne do budowy wraca i idzie spac i śpi do wieczora;/ wczoraj akurat wstal szybciej to pomogl przy kąpieli on Nine ja małego i ekspresowo poszlo :D ja na spacery tez nie wychodzę mieszkam miedzy Katowicami a oswiecimiem niby w gminie a smog tez jest i smrod :/ po za tym to nawet do sklepu nie mam.jak sie dostac bo prawka w dalszym ciagu nie zdałam wózków dwóch nie zapcham a Nina na nogach nie dojdzie wiec lipa siedzę w domu.. Chrzciny chcieliśmy robic na koniec marca ale nie umiemy sie do księdza wybrac obdzwonilam lokale i znalazłam.ale nie wiem czy jeszcze bedzie miejsce bo nie zaklepalam terminu bo chciałam.najpierw z księdzem.uzgodnic.. Niestety u nas nie ma szans na kilku ludzi.. 25 osób naliczylam bez dzieci . Mam 4 rodzeństwa.. Dzień Bogu ze siostry maja 16 a brat 17 i sa singlami xd u nas nawet jakis obiad zwykly jest niedozorganizowania :/

Ja juz tez odliczam czas do szczepienia.tak sie boje.nasza pediatra to jest daremna musze innego lekarza ogarnac bo ona jest cala szefowa przychodni i juz ma za dużo na glowie i traktuje ludzi jak hipohondrykow i symulantów.. :/

http://www.suwaczki.com/tickers/p19ucsqv5gg1s9up.pnga href="[url=[img]http://www.suwaczki.com/tickers/p19ucsqv5gg1s9up.png

Odnośnik do komentarza

Mnie połozna zjechała, że smog był zawsze i że to wymysł rządu :/ tylko że w tamtym roku było w miarę normalnie a teraz nam wentylacją tak zaciąga smród że musimy zamykać na noc drzwi do kuchni bo nie da się wytrzymać, to raczej normalne nie jest :/
Mnie M. nie pomaga praktycznie w niczym bo się boi ale wystarcza mi jego obecność, że rzuci okiem na młodego a ja mogę się umyć. I widzę, że jest już stęskniony za chwilami razem bo przez całe życie mnie tak nie przytulał w nocy jak przez ten czas po porodzie :)

Powiem Wam, że ja zarzekam się na wszystko że nie będę mieć więcej dzieci, mama się śmieje że teraz tak mówię a potem zmienie zdanie. A jak z Wami było? Wiedziałyście od razu że chcecie więcej dzieci czy się zapierałyście że nie?

Ciekawe co u Kruszki i reszty dziewczyn bo jakoś mało nas się tu ostatnio udziela.

https://www.suwaczki.com/tickers/relgh371iwqyu1o3.png

Odnośnik do komentarza

Kornelia ja sie zazekalam,ze nie bede miec wiecej dzieci. Malo tego jak slyszalam,ze ktos w rodzinie spodziewa sie dziecka to budzilo we mnie jakies takie wspolczujace uczucia;-) Moze gdyby mi sie pierwsze trafilo jak to drugie na poczatku byloby inaczej,ale ja na sam widok malych dzieci mialam jakis wstret. Dojrzalam dopiero jak synek skonczyl 3 latka. Wtedy chyba pierwszy raz pomyslalam,ze chcialabym drugiego dzidziusia. Dzis niewyobrazam sobie,ze moglby byc jedynakiem.

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09df9hsaytum47.png

Odnośnik do komentarza

Kornelia ja teraz mówię tak samo, że nigdy więcej żadnych dzieci. Ja po dwóch miesiącach mam tak dość, że wątpię żebym chciała jeszcze kiedyś. Do tego ciąża większość w szpitalu albo w domu leżenie. Juz chyba nie chce drugi raz tego przechodzić.
Jeszcze teraz martwi mnie ta rana po cc. Od dwóch dni brzuch mnie boli tak bardzo jak bym była tydzień po cc i szew mi wyszedł ten wewnętrzny

Odnośnik do komentarza

Mi dopiero zaczelo chodzić po glowie ze moze jednak kiedys drugie dziecko jak Nina miała ROK wczesniej sobie tego nie potrafiłam.wyobrazic.. Alllleee.. Mówiłam ogólnie ze chce 3 dzieci :p z tym ze puki co zmieniłam zdanie xd dwoje wystarczy :) mój mąż natomiast od poczatku mi mowil ze nie spocznie puki nie splodzi syna .. Bo musi nazwisko przekazać.:D mam nadziwje ze zaryowal.
Kornelia mój tez się nie udziela zbytnio ale zawsze Nina się zajmie jak karmie a to juz dla mnie duże odciążenie

http://www.suwaczki.com/tickers/p19ucsqv5gg1s9up.pnga href="[url=[img]http://www.suwaczki.com/tickers/p19ucsqv5gg1s9up.png

Odnośnik do komentarza

No mój mąż już gadał że chce drugie to mu powiedziałam, żeby się jednym najpierw zajął a nie wymyślał. Z tym, że mój chciał córe, ja syna, więc może za jakiś czas temat dziecka wróci, póki co śmieje się że się podszyję albo męża wyślę na wazektomię :) nie wyobrażam sobie mieć teraz drugiego dziecka szczególnie że nie mam nawet powrotu do pracy. Kocham synka, uwielbiam na niego patrzeć jak śpi i się uśmiecha ale jeszcze mi ciężko przywyknąc do nowego życia. Długo zajmuje taka aklimatyzacja czy ja jestem jakaś wyrodna matka i tak mam?

https://www.suwaczki.com/tickers/relgh371iwqyu1o3.png

Odnośnik do komentarza

Kornelia ja przez 7 lat mowilam nigdy więcej żadnych dzieci. Po tym jak przeszlam porod zarzekalam sie. Bralam antyki. Potem poczulam instynkt i mowie albo do 30ki albo wcale i ponad rok się staralismy i miesiąc przed 30 urodzinami okazało się ze jestem w ciąży.
Tylko Zuzia w porównaniu do Dawida to był aniołek.
Tez nie mam pożytku z chłopa albo go wiecznie niema albo leży i wszystko w dupie ma. Muszę mu wszystko palcem pokazać co ma zrobić. Czasem ponosi chwile małego ale ten się drze i zaraz słyszę "no weź go on jest chyba głodny" Zaraz mu się przypomni o mnie jak dostanie zielone światło w lozku . eh faceci...

http://www.suwaczki.com/tickers/1usaanlis1yvcr1e.png

Odnośnik do komentarza

Hej kobietki :) Czytam was na bieżąco, ale ciężko coś napisać. U nas wszystko w porządku tylko doba za krótka, tak jak u was ;) Jak mały w końcu odklei się od cyca, uśnie to mam czas dla Ninki lub coś zrobić i tak czas leci. I tak mam pomoc jak nie mąż to mama jest, mimo to mały ssak zajmuje większość czasu ;) Dziś synek ma dokladnie 2 tygodnie :D Poza afta nic mu nie dolega i oby tak zostało. W nocy jest na cycku, w dzień dokarmiam mm, jak już opróżni piersi i dalej szuka.
Co do porodu to początek był ok. Skurcze zaczęły się rano, takie co 10 min, a i tak miałam się zgłosić na kontrole do szpitala.
Przyjęli mnie tylko musiałam czekać az sie zwolni pokój na porodówce. Przed 15 byłam na porodówce ale mimo coraz częstszych skurczy rozwarcie nie postępowało do 19 miałam 3 cm a przyjęli mnie z 2 cm. Potem poleciało szybko ale boleśnie dostałam gaz trochę pomógł. Urodziłam o 22 25 bez nacinania mam 2 szwy. Miałam super położną :) Trochę mnie jeszcze wymęczyli bo łożysko nie bardzo chciało sie odkleić i mi brzuch nacinali aż gwiazdy widziałam. Na drugi dzień już było naprawdę super, w porównaniu do pierwszego porodu. No i łatwiej z dzieckiem bo nie musiałam o wszystko pytać. Uff to chyba tyle póki co. Pozdrawiam wszystkie serdecznie :)

Odnośnik do komentarza

Boze krzuszka juz sie zastanawialam i wyobrazalam sobie jak ci brzuch nacinali :-D troche sie pomeczylas ale juz z malenstwem wszystko sie zapomina, my dzis pojechalismy do moich rodzivow na wies wiec spacery murowane swieze powietrze Krzysiu zlapie bo ja mieszkam w lodzi to tam ostatnio tez bija rekordy tego smogu.... I w ogole sobie odpoczne psychicznie i fizycznie :-)babcia z dziadkiem sie scigaja jak tylko uslysza jakis dzwiek z lozeczka i ktore pierwsze bedzie moglo wziac na rece :-D duzo wczesniej ktoras z was pytala o bieganie po cc to powoem ze moj gin ostatnio stwierdzil na wizycie ze po 6tygodniach od cc mozna biegac, na stepperze chodzic, basen itd byle nie robic cwiczen na razie typu brzuszki ktore mocno obciazaja miesien prosty brzucha i tyle. Co do lozeczek i ich przydatnosci to powoem wam ze u mnie jest dzien ze mlody bedzie spal tylko w lozeczku w sypialni nie bedzie chcial byc noszony w ogole, a czasem jest dzien ze tylko chce byc w salonie na kanapie i tam troche przysypia pozniej sie budzi i tak caly dzien potrafi a w nocy jest tak ze spi w lozeczku a czasem obudzi sie kolo 4 nad ranem i jak nam sie nie chce czekac az zasnie po zmianie pampersa to go bierzemy do lozka i szybko usypia a czasem jest tak ze spokojnie cala noc bedzie w lozeczku... Powiem wam ze wy macie podobne terminy porodow a moj sie pospieszyl i tematy ktore was teraz ciekawia to ja juz musialam sobie z czyms poradzic... Jeszcze 12 dni i moj szkrabek bedzie mial skonczone 3 miesiace wiec zaczne po trochu probowac dawac mu pierwsze jedzonka... Juz nie moge sie doczekac teraz mlody tak pakuje rece do buzi i cmoka mlaska i sie slini ze czasami na kanapie wielka plama mokra jest albo jak dorwie moja reke albo koc i wszystko zaczyna probowac jezykiem. Fajnie wyglada jak ciucka wedline a ostatnio wujek mu dal paluszka do lizania i taki byl zadowolony. Ogolnie zabawki go malo interesuja najfajniejsze sa np ciuchy kolorowe rzucone na oparcie kanapy i potrafi na to patrzec, smiac sie i gaworzyc :-) najgorsze ze jak zaczyna intensywnie probowac gadac to za duzo powietrza lyka i dostaje czkawke i zaraz mleko mu podplywa do gardla i standard-ulany... Dobra uciekam bo spacer z psem i ostatnie karmienie o 23. A i jeszcze co do chrzcin to ja tez juz czekam jak bedzie cieplo wiec pewnie padnie na maj.... Oczywiscie nasluchalam sie ze takie duze dziecko to juz dawno powinno buc ochrzczone itd a ja mam to w d... I zapraszam tylko rodzicow, chrzestnych i dziadkow i skromny obiad w domku i tyle;-)

http://suwaczki.maluchy.pl/li-72893.png

Odnośnik do komentarza

Kruszka fajnie że się w końcu odezwałaś, Ty Aga też :)

Ostatnie karmienie o 23? I nic więcej do rana? Mój wisi na mnie pół nocy :( w sumie nic mi tak nie dokucza jak te zarwane noce. Chociaż w ciąży były noce że potrafiłam nie spać do 6 rano i mnie to nie męczyło.

O pojawił się temat rozszerzaniaddiety:) ja postaram się z tym czekać do 6 msc, a Wy jak wprowadzałyście jedzenie swoim starszakom?

A wiecie co ostatnio myśslałam że padnę jak koleżanka mi powiedziała, że jej tesciowa stwierdziła że jej córka 3letnia jest chorowita bo nie dają jej słodyczy haha :) . Też będę walczyć żeby nie truć dziecka cukrem od małego i mam nadzieję że dziadkowie to zaakceptują.

https://www.suwaczki.com/tickers/relgh371iwqyu1o3.png

Odnośnik do komentarza
Gość Maszkaron

kruszka fajnie że się odezwałas i wszystko dobrze. Też sobie wyobraziłam jak Ci brzuch nacinaja i sobie myślę że na dodatek na żywca :D na szczęście słownik nie miał racji
kornelia ja zawsze chciałam mieć bliźniaki i teraz zmieniam zdanie bo by mi rak nie starczyło i cyców do karmienia. Ale chcę mieć jeszcze dzieci tylko muszę się streszczac
Ja właśnie przekarmilam moje dziecko bo płakało i wydawało mi się że cyce puste i biedna taki ma brzuszek że body się rozchodzi i jej się wraca. Już po raz kolejny ten sam błąd czyli daje jak płacze. A mam wrażenie że cycki puste i tak na co godzinę dokarmialam. Usypialismy ja od 21 na zmianę rączki i rączki a teraz położyłam ja do łóżeczka i zasnęła z suszarką.
Mój to zajmuje się mała jak wychodzę i może z godzinę czasami ponosi także nie jest źle :D
Kiedyś się wyspimy :))) ja może jak teraz pójdę spać to z4h pospie z racji przezarcia mojego dziecka.
Też założyłam że do 6msc jedziemy na cycu mam nadzieję że dadzą radę i wykarmia mojego glodomora :D

Odnośnik do komentarza

Mój mąż kupił małemu jeszcze pod choinkę wishbeara i powiem Wam, że to poki co najlepiej wydane pieniądze, moi rodzice kiwali głowę że wymyślamy a teraz stwierdzili, że super wynalazek :) bardzo fajnie wycisza małego.
Nie wiem gdzie to widziałam, jak znajdę to wrzucę, w każdym bądź razie było tam że matka się nigdy nie wyśpi bo jak już na starość będzie mogła to się przyzwyczai do niespania :D
Maszkaron z ciekawości ile masz lat że musisz się tak streszczać? :))

https://www.suwaczki.com/tickers/relgh371iwqyu1o3.png

Odnośnik do komentarza

Kornelia my tez mamy wishbeara i ja wprowadzilam taki rytual,ze wieczorem przewaznie ok 20.30 klade po karmieniu mala do lozeczka i wlaczam misia. Daje jej smoczka i wychodze. Lezy sobie tak,az usnie. Kiedys ja polozylam,ale zapomnialam wlaczyc misia to sie krecila,kwekala. Wlaczylam,zaraz usnela. Ale ja go stosuje tylko do wieczornego zasypiania. Ona juz chyba wie,ze o co chodzi,ze trzeba spac:-)
Te bym chciala do pol roku tylko na mleku. No ale wiadomo chciec a moc...ja poki co mam tyle mleka,ze spokojnie 2 dzieci bym wykarmila. Moj maz byl ostatnio tak laskawy,ze nalal mi wody do wanny i zajal sie dziecmi,zebym mogla sie wykapac. Weszlam do tej wody i jak mi mleko puscilo to lalo sie i lalo i mialam mleczna kapiel;-) Mam kolezanke,ktora swego czasu urodzila corke. Jak mala miala ok 4 miesiecy to ona jej zaczela wprowadzac normalne jedzenie,ale nie tam banana czy tarte jabluszko ale ona odrazu schabowy i ryz z golabkow,danonki! Chleb z nutella. Jak ja to zobaczylam jak ona to malenstwo tym schabowym karmi to malo nie zemdlalam. A jak to robila? Wpierw sama wymemlala tego kotleta w buzi a potem dziecku do buzi! To bylo okropne. W w wieku 6 miesiecy jej dziecko jadlo juz smazone placki ziemniaczane i bigos. No mowie wam jakas wariatka. Ja tam sie nie wtracam. Probowalam delikatnie jej jakos uswiadomic,ze dziecko jest za male na takie zarcie,ale ona robila po swojemu. Ale ta moja kolezanka jest sporych gabarytow,napewno ponad 100kg wazy i ta jej corka ma dzis 2 latka skonczone i niestety ale takze jest "duza"

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09df9hsaytum47.png

Odnośnik do komentarza

Peggi masz racje dziecko przyzwyczaja się do rytuałów powtarzanych co dzień np.mój jak mu po 12 czapkę zakladam to od razu wali w kimono wie ze to jego godzina na spacer i sen.
Ja chece po ukończeniu 4 miesięcy zacząć delikatnie dac mu smakowac jakieś jabluszko czy marchewkę może troszkę kaszki tak tez robilam z corka. Małymi kroczkami probowalismy różnych smaków Laszki nigdy nie chciała zaraz odruch wymiotny miała ciekawe jak ten mój diabelek.
Ja na nocki nie narzekam wysypiam się najgorsze jest te jego naruszenie w dzień i płacz bez powodu.

http://www.suwaczki.com/tickers/1usaanlis1yvcr1e.png

Odnośnik do komentarza

U nas dziś noc o niebo lepsza od poprzedniej, budził się co 3 h, jadł 20 minut i od razu spał przy cycu, do łóżeczka i spokój. Ile ja bym dała żeby tak wyglądała każda noc. Dopiero po 7 zaczął marudzić bo znów kupa męczy i się spina biedak.

PeggiSu niezła ta koleżanka, obrzydzające że sama to jadła i podawała potem dziecku. My z mężem na takim punkcie jesteśmy przewrażliwieni i nawet nie pijemy po sobie z 'gwinta' :) . Mnie najbardziej obrzydziło jak widziałam jak babka paląca papierosy wsadziła zaraz po fajce smoczka do buzi i wsadziła swojemu miesięcznemu dziecku. Myślałam że mnie rozniesie. Każdy wychowuje dziecko jak chce ale niektóte sytuacje są karygodne :/
My swoich rytuałów jeszcze nie mamy bo mały je i śpi na żądanie :/

https://www.suwaczki.com/tickers/relgh371iwqyu1o3.png

Odnośnik do komentarza

U nas nocka spoko ale od rana jak zawsze wycie apal do tej pory tylko pol godziny teraz wyszlam na spacer odpocząć od noszenia tego kloca.
Mam serdecznie dość karmienia piersią juz dziś swa razy dostał butle. On wcale nie chce ssać piersi drze się i wygina łapie i puszcza krzyczy ze głodny no kurdr ilez można i nie wytrzymuje i lece butle zrobić jak tak cały czas będzie to nie będę go przy stawiać. Tylko w nocy ładnie pije a w dzień tragedia. Woli krzyczeć z głodu niż ssać pierś. Może i wyrodna ze mnie matka ale moje nerwy tez maja swoje granice.

http://www.suwaczki.com/tickers/1usaanlis1yvcr1e.png

Odnośnik do komentarza
Gość Maszkaron

kornelia 31 suknie w marcu stara dupa ze mnie :D
Dziewczyny od dwoch dni moje dziecko tez strajkuje. megs u mnie to samo zaczęłam myslec ze chyba jakis kryzys w cyckach bo miekkie no ale zawsze starczalo od dwoch dni jest placz i prezenie sie. Zawsze mialam tez takie uczucie ze mi do cyckow naplywa mleko teraz nie mam. Czy to lekki kryzys czy po prostu laktacja sie normuje ???

Odnośnik do komentarza

Maszkaron jesteś ten sam rocznik co ja :-)) Tez nie wiem co z ta laktacja. Jak mam pełne cycki to młody nie gardzi tylko ciągnie a jak ma się więcej napracować to krzyczy i strajk głodowy robi. No juz naprawdę czasami mam dość oboje się meczymy nie wiem jak długo tak wytrzymam. Wiem ze on się do butelki przyzwyczaja ale trudno. Tak samo dziwi mnie to ze ani chwili nie polezy i ciągle marudzil rzadko jest pogodny i jakby to powiedzieć radosny no ja juz nie wiem co z nim jest czy to mu minie? Gadam do niego śmieje się i ogulnie pajacuje to popatrzył czasem rzuci jakiś polusmiech na odczepne i zaraz w ryk. Nosze go po domu gadam do niego a on chwila ciszy i zaraz ryk. No ja juz nie wiem co robic . ani bujanie w foteliku ani karuzela ani pozytywka no nic go kurde nie bawi.

http://www.suwaczki.com/tickers/1usaanlis1yvcr1e.png

Odnośnik do komentarza

Hej. U nas jakby minimalnie lepiej. Pisze "minimalnie" bo ostatnia noc cala przespala (z 1 pobudka na cycka). Wczesniej potrafila przez pol nocy wyc tak, ze az zaczynala kaszlec. No ale jak wiadomo- jedna jaskolka wiosny nie czyni...
Nawiazujac do bialego szumu: ja wczoraj z ciekawosci wlaczylam dzwiek suszarki na YouTube, ale na moja to nie dziala, szkoda wiec wydawac kase na szumisia..;(
My chrziny bedziemy robic czerwiec/ lipiec.

http://www.suwaczki.com/tickers/relgh371rl9kqn35.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...