Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość moniaczek

PCO jak z tym żyć?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość moniaczek

Sprawa wygląda tak, mam pco i jedno dzieciątko - ale nie mogę zajść w ciążę już od roku :( mocno zastanawiamy się już nad adopcją dziecka, ale chce jeszcze popróbować naturalnymi siłami zostać mamą.
według lekarza nie ma szans, a hormony spowodują tylko to że utyję :( czy lekarz ma rację?

biorę inofem od miesiąca, póki co jeszcze efektów nie widzę, cera mi się jedynie poprawiła, wiec to już jakiś plus. Zrzucam regularnie wage, ćwiczę i jedyne czego chce to zostać mamą po raz drugi :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Adalina

Strasznie Ci współczuje. Ja na chwile obecną nie mam w planach kolejnego dziecka ale wiem jak to jest mieć PCO. O Inofemie czytałam niedawno na jakimś forum. Dziewczyny akurat pozytywnie sie wypowiadały na jego temat wiec sądzę że powinien Ci pomóc. Wiadomo, że rezultatów nie zobaczysz od razu ale nie masz co sie poddawać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja Was pocieszę, bo mam PCOS i jeden synek kochany już spi, a druga dzidzia jest w moim brzuszku. Wszystko się da, tylko trzeba wierzyć. Mnie się udało dzięki CLO.
Widzę, że wszystkie stosujecie Inofem, mój gin. mówił mi o nim jak byłam na kontrolnych badaniach przed drugą ciążą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam serdecznie wszystkie forumowiczki!
PCOS i jego wpływ na zajście w ciążę niestety spędza sen z powiek niejednej kobiecie. Tyle obaw, tyle wątpliwości i metod leczenia. Jeśli ktoś będzie czuł potrzebę porozmawiania na ten temat, czy będzie chciał dowiedzieć się czegoś o Inofemie - chętnie udzielę odpowiedzi na każde pytanie. Z PCOS można wygrać, a pierwszym krokiem jest uwierzyć w to.
Pozdrawiam
Ekspert Inofem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość samara

też jestem tego zdania że nie ma się co poddawać. Sama słyszałam sporo dobrego o Inofemie. Jako suplement diety bardzo sie sprawdza. Znajoma mówiła że odkąd pije Inofem bardzo poprawiła jej się cera a miała z nią spore problemy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość lestka88

Sama cera to pikuś. Sama aktualnie jestem w trakcie kuracji lekiem Infoem. Zasugerował mi go mój lekarz prowadzący jako alternatywę w stosunku do leku Infolic , głównie z uwagi na to,że jest produkowany w Polsce.
Nie wiem jak dla Was ale cena również ma dla mnie pewne znaczenie. Nie przelewa się u nas z pieniędzmi, na samo leczenie mojego schorzenia wydaliśmy już bardzo dużo pieniędzy i jednak to, że opakowanie zawiera 30 saszetek a nie 20 jest znaczące.
Mam nadzieję,że okaże się tą ostatnią deską ratunku bo naprawdę chciałabym zajść w ciążę w naturalny sposob.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znam Inofem i słyszałam o nim bardzo pochlebne opinie. Oczywiście nie zapominajcie o tym, że na każdego ten lek inaczej działa. I jednej pomoże szybciej a innej wolniej. Nie ma się też co spinać bo wtedy taka kuracja nie ma żadnego sensu. Trzeba po prostu wierzyć, że się uda. A nawet jak nie to ten lek przynajmniej nie pójdzie na marne bo zadba o włosy i paznokcie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie, ja na wczorajszym badaniu dowiedziałam się że mam to coś... :( lekarka przepisała mi lek clostilbegyt, który mam zacząć brać od 5-9 dnia cyklu i zgłosić się w 12-13 na obserwację jajeczkowania. Czy wiecie coś na temat tego leku? czy któraś z Was go brała? Czy faktycznie ma takie fatalne skutki uboczne jak piszą na innych forach? Jeszcze jedno pytanie, czy to prawda że jak już wykryto u mnie ten zespół to czy będę musiała przyjmować leki już przez całe życie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość lestka88

Ja po prawie dwóch miesiącach przyjmowania Inofemu czuję bardzo dużą różnicę... Gospodarka hormonalna powoli się reguluje. Mój organizm dochodzi do ładu.
Lekarz jednak wyraźnie zaznaczył, że aby tak naprawdę zobaczyć efekty trzeba go jednak przyjmować regularnie i przez dłuższy okres.
Sama staram się o tym pamiętać, mam jedną porę przyjmowania środka.
Mam również pytanie do pani Ekspert Inofem :) Jak to jest z tą maltodekstryną w składzie leku. Czy jest bezpieczna?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam serdecznie,
Jeśli chodzi o maltodekstrynę to jest mieszaniana poli i oligosacharydów. Jest dodawana do wielu produktów spożywczych, również przeznaczonych dla niemowląt np. kaszek. Maltodekstryna sprawia, że produkt jest jednorodny, czyli całkowicie rozpuszcza się w wodzie, nie pozostawiając osadu. Jest to o tyle ważne, że mając konkretną, zalecaną dawkę mio-inozytolu i kwasu foliowego, dzięki maltodekstrynie mamy pewność, że substancje te zostaną w 100% rozpuszczone w wodzie, a tym samym w 100% trafią do naszego organizmu. Ile razy mieliśmy w życiu taką sytuację, że rozpuszczaliśmy wapno, czy witaminę C, a na dnie pozostawał osad, czyli właśnie to wapno, czy witamina? Maltodekstryna pełni funkcję nośnika, a przy tym jest w tak małej ilości, że jest bezpieczna nawet dla osób z cukrzycą typu II.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość adrianka1

Dziewczyny nie wiem czy wiecie, ale jakies 40% kobiet przyswaja ok. 30% mnie kwasu foliowego niż powinny w ciąży, wiec lepiej brac metafolne, bo ona się przyswaja całkowicie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak najbardziej kobiety w ciąży powinny przyjmować inne suplementy i to zawsze pod kontrolą lekarza. Natomiast w samym Inofemie nie chodzi tylko o kwas foliowy, ale przede wszystkim o mio-inozytol, który zmniejsza insulinooporność, obniża poziom androgenów itp., dlatego jest to produkt dedykowany kobietom z zespołem PCOS.
Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość GosiaczekR

Ja nie jestem ekspertem ale słyszałam że lepiej jak pije się dwie saszetki dziennie. Wtedy efekty są dużo lepsze. A teraz jak jest ta promocja na duże opakowanie to bardziej sie opłaca go kupić

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość annnnka

Jakie duże opakowanie Inofemu? Z tego co wiem jest tylko jedno - 60 saszetek za 70 złotych. O to ci chodzi? Ja też zażywam ten lek od jakiegoś czasu tyle, że piję dwie saszetki a nie jedną dziennie. A wy ile pijecie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość marlenka

Woooow, Nina, gratuluję. No ja co prawda jeszcze takimi efektami nie mogę się pochwalić, ale piję dopiero Inofem od dwóch miesięcy. W każdym razie poprawę małą już odczuwam i zdziwiłam się bardzo, że tak szybko ona nastąpiła, bo zazwyczaj trzeba jakiś preparat przynajmniej pół roku przyjmować, a już na pewno minimum cztery miesiące, ale zaczęłam się wczytywać w inne fora, to też widzę, że dziewczyny chwalą sobie Inofem i że właśnie dość szybko skutkuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość luna11

I jak się czujesz po inofemie? Ja piję go od dwóch tygodni i jeszcze nie mogę nic powiedzieć poza tym, że ma slodki smak podobny do soku pomarańczowego. Jestem ciekawa jakie będą po nim moje wyniki bo póki co są tragiczne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość LenaLas

Witam, niestety inofem w przeciwieństwie do inofolicu jest smakowy, czy mogę rozpuszczać go np w herbacie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Nefryt

Witam wszystkie Forumowiczki, Ja również biorę inofem od 2,5 miesiąca (jedną saszetkę dziennie) z powodu PCO i na razie zauważyłam, że odrobinę schudłam oraz że poprawiła mi się cera. Odkąd biorę Inofem nie mam takiego parcia na słodycze jak wcześniej, więc pewnie to jest główną przyczyną spadku wagi, a w zasadzie o braku przybierania na wadze. W dodatku w ostatnim cyklu nastąpiła owulacja (potwierdzona testem owulacyjnym) i choć jeszcze za wcześnie na test ciążowy to mam nadzieję, że okaże się pozytywny :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam dziewczyny :) ja również zmagam się z PCO jak na razie biorę duphaston na uregulowanie cyklów. Potem badanie usg czy w ogóle mam owulację. Czas pokaże, trzeba być dobrej myśli. Nerfyt trzymam kciuki za dwie kreski ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Nefryt

@Madeleine
No niestyty nie udało się:( Po owulacji bolał mnie janik imiałam lekkie plamienie i nawet myślałam, że się udało, ale gdy jajnik bolał mnie także po okresie to udałam się do ginekologa. Ten wykrył 5-cm cystę na lewym jajniku. Nie wykluczył, że mogłabyć one wywołana przez Inofem (tzn. że zareagowałam na niego, ale nie do końca prawidłowo). Kazał mi odstawić Inofem i przyjść za 2 tyg. do kontroli. Po wczorajszej wizycie okazało się, że cysta uległa zmniejszeniu, ale lekarz powiedział, że szans na owulację w tym cyklu nie widzi :(. Przepisał mi Metforminę ale stwierdziłam, że jeszcze trochę poczekam z jej zażywaniem. W międzyczasie (od odstawienie Inofemu) zaczęłam zażywać zioła od Ojców Bonifratów z Łodzi i stwierdziłam, że miesiąc lub dwa spróbuję z nimi. Wiem przynajmniej, że od nich cysta się nie powiększa. Do Metforminy mam sceptyczne podejście - wiem, że jest ona stosowana u kobiet z PCO i insulinoopornością, ale ja nie mam insulinooporności i nadwagi i szczerze mówiąc to mam obawy, że jak zacznę teraz brać metforminę, gdy nie mam problemów z insuliną to, że jak ją odstawię, to zacznę takie problemy mieć. Jeśli ktoś ma jakieś doświadczenia w tej kwestii, to proszę o komentarz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Nefryt

@ Ekspert Inofem: czy mieliście już jakieś raporty o wystąpieniu cyst czynnociowych u pacjentek zażyaących Inofem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nefryt bardzo mi przykro :( Mam nadzieję, że wszystko dobrze się ułoży. Będę trzymać kciuki.
U mnie duphaston jak na razie nic nie pomógł, po serii usg stwierdzono, że nie mam owulacji, dlatego lekarz go odstawił i kazał zbadać męża. Jak pokażę mu wyniki będzie coś więcej mógł mi powiedzieć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej proponuje zbadać nasienie partnera i sobie zrobić wszytskie badania ... ja tak miałam ja wszytskie badania partner nasienia stwierdzono pco bez insulinoporności zastosowano clostylbegyt na wywołanie jajeczkowania - monitoring cyklu w 10 dniu - nic w 18 dniu jest pecherzyk... przez trzy dni przytulanko aha a w trakcje duphaston a następnie czekam bo mam dziwne objawy i nie wiem o co chodzi czy przed miesiączką czy dzidzi :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...