Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
adasaga3

Jak często jecie ryby?

Rekomendowane odpowiedzi

Ja przyznam się, że choć ryby bardzo lubię jemy je zdecydowanie za rzadko. Był taki czas, na wiosnę że ryby jedliśmy co tydzień, teraz średnio raz na miesiąc. Wiadomo, że są zdrowe, że powinno się je jeść (zwłaszcza dzieci) 1-2 razy w tygodniu, a jednak generalnie Polacy jadają za mało ryb. A jak jest u Was? Lubicie ryby? Jak często je jecie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niestety to prawda - jeść powinniśmy częściej a jemy raz może na miesiąc jak nam się przypomni - choć trzeba wiedzieć i pamiętać, że nie należy generalizować - w końcu są osoby któe zdecydowanie wolą jeść ryby, inni mięsa a inni w ogóle nie spożywają ani jednego ani drugiego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nikawa, fakt, są dość drogie. Ale mięso też przecież nie tanie. Ja ostatnio miałam ochotę na polędwiczki wołowe jakie często jem u teściowej, ale cena 99zł/kg skutecznie mnie zniechęciła do zakupu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ryba droga ale ja nie lubię smażyć tych filetów ze sklepu bo one mi się normalnie rozpadają podczas smażenia Mąż jest w tym lepszy ale więcej go nie ma w domu niż jest Czasem się zdarzy że dostaniemy karpia od znajomego A ostatnim razem jak od teścia dostaliśmy właśnie karpia ucieszyłam się że w końcu dobra ryba a tu mąż zawiózł robotnikom :( i klops


http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hqymi36e7.png
http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5ekt2ocja7.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Adasaga, to prawda, dlatego wołowiny nie kupuję...
Ryby, które sprzedają u nas w warzywniaku nie rozpadają się. Są mrożone, ale wody w nich mało. Rzeczywiście płacę za mięso ryby. I jest naprawdę smaczna. Ja ostatnio zaekeprymentowałam. Pocięłam fileta na kawałki. Doprawiłam solą i pieprzem i polałam olejem. Tak sobie poleżało w lodówce. Następnie przełożyłam do naczynia żaroodpornego. Polałam 3 łyżkami kremówki i 3 -łyżkami jogurtu naturalnego. Obłożyłam plasterkami marchewki. Wstawiłam do piekarnika. Oddzielnie podsmażyłam cebulę z papryką i cukinią. Podawałam z ryżem. Ryż, na to warzywa i na nich wylegiwała się ryba. Można też dać rybę pod warzywa. Nawet smaczne ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nikawa, przepis brzmi ciekawie. Zapisałam sobie, przy okazji wypróbuję. Ja przeważnie podaję rodzinie rybę właśnie z piekarnika, bo odkąd mamy dzieci praktycznie nie jemy smażonych potraw. Choć muszę przyznać, że takie opanierowane i usmażone rybki najbardziej mi smakują.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do mięsa to ja lubię wołowinę i czasem ją kupuję. Na przykład do rosołu, dzięki niej jest lepsza. Albo gdy robię popularne na Śląsku rolady. Kupuję jednak tańsze rodzaje wołowiny, polędwiczki są za drogie jak na mój gust (i portfel). :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też wolę rybę z piekarnika ale mąż smażoną :/
Wołowinę ja też lubię
Kiedyś koleżanka zastrzegała sobie że ona wołowiny jeść nie będzie bo się brzydzi (a wieprzowinkę to wcina)
A jak jadła u nas gołąbki co mąż robił właśnie z mięsem mielonym wołowym to tak zachwalała aż mąż powiedział że to z wołowiną ...


http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hqymi36e7.png
http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5ekt2ocja7.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja rybę ostatnio piekłam w rękawie czy jak tam to się zwie .. fajna wyszła i jak będę robić to chyba tak -nawet mężowi smakowała który woli też właśnie smażone -te mi się też rozpadały jeśli ich nie rozmroziłam wcześniej .. jak się rozmrożą to tak się nie rozpadają..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A lubicie "rybę z pieca" chyba firmy Frost.
Ja bardzo lubię tę w sosie pomidorowym. Podaję ją na makaronie (świderki) do tego, jakaś ulubiona surówka. Pyszne danie z tych "głęboko mrożonych". Niestety jedną da się podzielić tylko na dwie porcje. Zgłodniałam myśląc o tej rybce, dawno jej nie kupowaliśmy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas ryby jemy średnio często, jeśli tak mogę się wyrazić. Śledzie w oleju, śledzie lub szproty z puszki, sałatka rybna (tu mogę polecić proste sałatki: puszka tuńczyka w sosie własnym, cebulka, ryż, kukurydza, majonez albo inna od mojej mamy - puszka ryby dowolnej, cebula, jajka na twardo, ogórek kiszony i majonez albo jeszcze jedna dosyć ciekawa - zdziwiłam się, gdy ją zobaczyłam - ser biały twarogowy, ryba w pomidorach z puszki i cebulka).

Tak, wiem - ryby z puszki może nie należą do najzdrowszych... Ale jeśli chodzi o ryby do smażenia do polecam mirunę. W Biedronce można ją kupić za 17 zł z groszami za kilogram. Jest mrożona, ale ma bardzo mało lodu w przeciwieństwie do mintaja i co ważne jak dla mnie, jest idealna dla dzieci, bo nie ma ości. Polecam serdecznie :-) Kostki też zawsze mi się rozpadają i źle się smażą...


http://fajnamama.pl/suwaczki/113th86.png

http://fajnamama.pl/suwaczki/94iwl9o.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

u nas jak już jest to też chyba ta miruna właśnie dlatego, że ości nie ma :) ..w sumie zawsze się w sklepie dopytujemy aby ości nie miała
Mnie też zapach właśnie "odrzuca" szczególnie przy przygotowywaniu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No zapach, jak to ryba - oczywiście, że jest dosyć drażniący :-( ale jakby nie patrzeć ryba zdrowa :-) Na mirunę właśnie natknęłam się, pytając panią sprzedawczynie, która to rybka byłaby dobra dla dziecka i bez ości. W sklepie normalnym niestety kosztuje prawie 20 zł/kg.


http://fajnamama.pl/suwaczki/113th86.png

http://fajnamama.pl/suwaczki/94iwl9o.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest zdrowa pod warunkiem, że kupujesz ją w odpowiedni sposób. Przede wszystkim trzeba uważać na mrożone ryby.Chodzi o to, aby wybierać ryby mrożone tylko wtedy, gdy są one naprawę szczelnie zapakowane.

Edytowane przez Wywijaska

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość turniejka

staram się jeść przynajmniej raz na tydzień, lubię wędzone ryby, często kupuję pstrąga, jak szukaie dobrego to poszukajcie takiego z oznaczeniem jakość z natury

Edytowane przez Wywijaska
Reklama marketu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...