Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Margeritka

Malowanie po ścianach

Rekomendowane odpowiedzi

Dziewczyny jak jest u Was z dziecięcymi malunkami na ścianach? Kiedyś Ola próbowała w tym swoich sił, na szczęście po dwóch próbach i naszych wyjaśnieniach załapała, że maluje się tylko na kartonie i nie mamy z nią problemu, ale jej młodsza siostra (1,5 roku) nie da tak łato się przekonać i co jakiś maluje nam coś na ścianie lub drzwiach, wie, że może, a chowa się i tak robi, potem znów jej tłumaczę i znów nic...a jak z tym było lub jest u Was?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kuba już ma to za sobą Po kilku malowaniach poprzestał Pozwoliłam mu zrobić ostatni rysunek bo chciał dla tatusia narysować serce i narysował i na tym się zakończyło Na szczęście córeczka nie rysuje po ścianach tylko po moich zeszytach z przepisami :/


http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hqymi36e7.png
http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5ekt2ocja7.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

starszy nie malował wcale a z młodszym to się okazę - ja jako dziecko malowałam mamie i nic tylko tlumaczenia i czekanie


http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

u mnie w zasadzie nie było takiego problemu jedna czy dwie kreski to jeszcze nie dramat ogólnie mam ściany bez dziecięcych malunków ale Natasza czasem miała zapędy zeby sobie ponaklejać jakieś naklejki oczywiście nie pozwoliłam ustaliłyśmy że naklejki może naklejać na szafki z których łatwo jest je odkleić i tak zostało

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no to samo u nas Miko miał taki moment że naklejki też musiały znaleźć swoje miejsce - było to lustro w przedpokoju


http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no właśnie takie miejsca są najlepsze łatwo później to odkleić a nie ściany ja nienawidzę pomazanych ścian wiec całe szczęście ze u mnie dzieci rozumiały że nie wolno tego robić

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas naklejki też na drzwiach wewnątrz szafy ale ściany u nas to ogólnie błagają o pomalowanie ale tak schodzi z tym że chyba się nie doczekają


http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hqymi36e7.png
http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5ekt2ocja7.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moja Julia miała (albo może jeszcze wróci) ten etap, malowanie po ścianach i naklejki jeśli chodzi o naklejki to jakoś udało mi się pokazać żeby naklejała je od wewnętrzej strony mebli to z malowaniem już tak prosto nie było, musieliśmy pomalować pokój i wtedy jej przeszło
ale tak sobie pomyślałąm że kupię (jak jej to wróci) taką specjalną folię do malowania i można ścierać te bazgroły tutaj w załączniku wersja taka tablica z kredą

monthly_2014_07/malowanie-po-scianach_13312.jpg


http://www.suwaczki.com/tickers/kjmn20mmu0okh9gs.png
http://www.suwaczki.com/tickers/9o2zvhpgkhvwrq18.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość dzieciol

U nas to sami artyści, więc malowanie po ścianach zdarzało się często. Było też rysowanie po szafach, drzwiach i korektorem po stole (te rysunki zostawiłam na pamiątkę, pod obrusem nie widać). Teraz Marcysia ma 5 lat i dobrze wie, że nie można malować po ścianach, ale czasem robi na nich stempelki. I to przez całą ścianę, bo ma takie ze śladami zwierząt i oznacza ich trasę. A raz kiedy padał deszcz ona bardzo chciała iść na dwór rysować kredą chodnikową na betonie. Powiedziałam jej, żeby w domu znalazła sobie coś, na czym można rysować kredą. Później patrzę, a ona rysuje po ścianie i mówi, że sama jej kazałam. Na szczęście kredę łatwo zetrzeć ze ściany :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość joanna 19

Moja mama opowiadała że ja też byłam niezłą malarką. A moje dzieci również a najbardziej syn starszy, a młodszy po meblach i niewiele pomogło tłumaczenie, musieliśmy przeczekać a dość szybko z tego wyrastały

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Małe dzieci często maluja po ścianach, ponieważ nie potrafią tego zrozumieć. Powinno się trzymać mazaki i kredki zdala od tego dziecka. Dopiero gdy trochę dorośnie, wszystko wróci do normy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlepiej mieć farbę zmywalną.

Można od czasu do czasu obkleić pokój dziecka np. szarym papierem czy też białym i wytłumaczyć mu, że teraz może malować do woli. Radość gwarantowana!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Malowała zarówno po ścianach jak i po parkiecie. Farby mam zmywalne, ale długopis nie schodzi. Dzieci podrosną to się odmaluje. Nie zamierzam chować przed dziećmi kredek czy farb.


Z. 2011, J. 2014

Przepraszam za brak polskich liter - mam stara klawiature i alt mi nie zawsze działa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja się cieszyłam, że syn taki rozumny i nie maluje po ścianach/meblach... A jak się nauczył pisać swoje imię, to w okolicach 4r.ż. podpisał stołek. Dziś tylko on na nim siada ;)
Z córką jest gorzej. Już porysowała ołówkiem panele, zieloną kredką białą szafę, czerwoną farbą białe schody od antresoli...
Staram się to zmywać na bieżąco, i czekam aż tego wyrośnie. Gdy coś tworzymy przy stoliku dzieci, to też często rysunek kończy się poza kartką ;)
My z mężem mieliśmy podobną artystyczną przygodę z czasów dzieciństwa. On porysował kredkami ścianę świeżo pomalowaną. A ja świeżo założoną tapetę ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nikawa ja zmywam na bieżąco, bo jak coś jest (np. na ścianie w salonie, trudno to zmyć), to co jakiś czas Emi podchodzi i coś domalowuje:)
a Ola potrafi na placu zabaw podpisać huśtawkę lub ruchome schodni swoim imieniem (mówi: podpiszę, że to moje). ale w domu Ola wie, gdzie rysować

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lukierek

Oskar malować lubi na bloku i na ścianie też niestety co nie które jego rysunki zostały do tej pory Jego stolik do malowania czyszczę non stop A farby jak to radość wtedy cała podłoga w gazetach i może do woli malować

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja się już poddałam z myciem stolika.
A czy nie uważacie, że te zmywalne farby/pisaki/kredki itp. są nieco ogłupiające.
Daje się je dziecku. Cieszy się, że się wszystko zmyje. Dziecko rysuje po stole, po szafie, po ścianie. Czasem nawet nie ma okazji, żeby im zwrócić uwagę, bo odkryje się ich twórczość z opóźnieniem. Po cichu się zmywa i jest w porządku.
Ale jak natrafią na niezmywalne pisaki, to znowu malują po wszystkim, bo wyglądają tak samo, to dlaczego miałyby działać inaczej?
Mam wrażenie, że najbardziej niebezpieczne mogą się okazać farby do malowania podczas kąpieli. Bo skoro dziecko bazgrze po wannie, po płytkach i mama się śmieje, to dlaczego nie spróbować pomalować szafek w kuchni? Przecież mama ma taki piękny uśmiech ;)
Czy rozumiecie, o co mi chodzi? Jest późno, więc mogę pisać niewyraźnie :P
Oczywiście moje dzieci również mają takie pisaki zmywalne (ale niestety nie wszystkie).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie córa wie, że nie można malować ścian. Pewnego dnia siedziała z babcią, gdy byliśmy w pracy. Po powrocie bardzo dumna i zadowolona z siebie (ma niecałe 3 latka) wzięła mnie za rękę i pociągnęła do pokoju, mówiąc: "chodź, coś ci pokażę". Nieświadoma niczego weszłam do pokoju, a tam co? Cała ściana nad kanapą wymalowana długopisem - krechy takie, że w oczy kole. Okazało się, że babcia zajęła się gotowaniem, a ona w tym czasie wzięła długopis, wdrapała się na łóżko i pomalowała! Tłumaczyłam dużo, potem przyszedł mąż i nakrzyczał na nią dodatkowo - wtedy już tylko śmiać mi się chciało, więc wolałam wyjść, żeby córka nie widziała, gdy tatuś jej przecież tłumaczy zasady malowania :-)


http://fajnamama.pl/suwaczki/113th86.png

http://fajnamama.pl/suwaczki/94iwl9o.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nikawa wiem o co chodzi, ale moim zdaniem te zmywalne przybory piśmienne nie mają na celu uczenia bezkarnego malowania po wszystkim jak leci tylko raczej ułatwienie życia rodzicom jak juz do malowania dojdzie. Dzieci zawsze malowaly po scianach , my też w mlodosci


Z. 2011, J. 2014

Przepraszam za brak polskich liter - mam stara klawiature i alt mi nie zawsze działa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I znów zezarlo mi pol posta.
Ja tam nawet jak po czasie zorientuje się to wołam młoda. Ona doskonale pamięta kto pomalował ścianę. Oprócz tłumaczenia staram się też zaangażować ją w usuwanie szkód, czyli zmywanie.


Z. 2011, J. 2014

Przepraszam za brak polskich liter - mam stara klawiature i alt mi nie zawsze działa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnie, że to ma ułatwiać rodzicom życie. Cieszę się, że mnie rozumiesz. Ale w tym samym czasie wszystkie inne piśmidła powinny wylądować gdzieś wysoko;) Ja, gdu pozwalam dzieciakom pisać kredą po chodniku, to się zastanawiam, czy to nie początek wandalizmu :P Chyba przewrażliwioną duszę mam. Choć mimo wszystko wymyślam różne formy zabawy i sama się przy tym świetnie bawię;)
Ja bardzo polecam matę wodną. Dołączony jest do niej pisak na wodę. Gdy dziecko wyjedzie po za matę, to pozostaje ślad wody, który zaraz znika. Małe dzieci czasem wysysają z nich wodę, ale wystarczy wlać wodę pitną;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

marzen@
I znów zezarlo mi pol posta.
Ja tam nawet jak po czasie zorientuje się to wołam młoda. Ona doskonale pamięta kto po malował ścianę. Oprócz tłumaczenia staram się też zaangażować ją w usuwanie szkód, czyli zmywanie.

Angażowanie dziecka w usuwanie szkód, które samo wyrządziło lub naprawianie ich to świetny pomysł. Z pewnością jest wtedy większe prawdopodobieństwo, że wyciągną jakąś naukę z tego, co się stało :-)


http://fajnamama.pl/suwaczki/113th86.png

http://fajnamama.pl/suwaczki/94iwl9o.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ala taką właśnie mam nadzieję :)


Z. 2011, J. 2014

Przepraszam za brak polskich liter - mam stara klawiature i alt mi nie zawsze działa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie niestety jeszcze wpadka była z pierogami Dzieci buzie ładne miały i ręce A mała się oparła o ścianę i ślad został Próbowałam zetrzeć to starłam razem z farbą i chyba ...przemeblowanie zrobię :)


http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hqymi36e7.png
http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5ekt2ocja7.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...