Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kaskapoli

2-letnie dziecko bije moje dziecko

Rekomendowane odpowiedzi

Ostatnio na dzialce u znajomych podczas grilla moja 2-letnia corka bawila sie z 2-letnia coreczka znajomych. Co chwila bila lopatka moja coreczke, sypala jej piach na glowe, probowala wsadzac palec do oka. Koszmar! Rodzice za kazdym razem gdy dzialo sie cos takiego teatralnie podchodzili do niej i ostrzegali: Ania! wychodzisz z piaskownicy! przepros kolezanke." Po przeprosinach dzialo sie znow to samo, bicie i zerkanie w strone rodzicow czy widzieli. Nawet ja zwrocilam kilka razy jej uwage i powiedzialam, ze mi sie to nie podoba i ze ciocia sie nie zgadza na to. Moje dziecko plakalo gdyz doswiadczylo fizycznego bolu z e strony tej dzieczynki. Ale bez skutku. Jak powinni zachowac sie nasi znajomi i my w takiej sytuacji. Czy powinnam namawiac swoja corke zeby oddala kolezance?! jak wytlumaczyc tamtej 2-letniej dziewczynce ze robi zle? Prosze o porade:) czy zle zachowanie tej dziewczynki moglo byc spowodowane tym, ze to byla jej dzialka, a moja coreczka bawila sie w jej piaskownicy i jej zabawkami?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w żadnym wypadku to nie jest wina tego, że to nie była wasza działka. Miałam podobną sytuację - moja córa bawiła się na podwórku gdzie była tez jej kuzynka (obie w wieku około 2lat) i tamta dziewczynka popychała moją córkę przy każdej okazji tak, by się przewróciła. W końcu nakrzyczałam na nią (dosłownie nakrzyczałam "(imię) tak nie wolno oj oj!" Potem żal mi się małej zrobiło przytuliłam i tłumaczyłam już łagodnie że nie wolno popychać bo to boli itd) od wtedy był spokój. Kolejną sytuacją było gdy kuzyn (4letni - brat dziewczynki z poprzedniej sytuacji) zepchnął moją córkę ze schodów - zrobiłam dokładnie tak samo tyle że nie przytuliłam go, bo miałam już na kolanach swoją córkę. Wiem jednak że chłopiec bije inne dzieci także swoją siostrzyczkę. ewidentnie wina rodziców - brak konsekwencji, tłumaczenia w domu itp. W twoim przypadku znajomi powinni nie tylko mówić że "wyjdziesz z piaskownicy" tylko ją stamtąd zabrać i wytłumaczyć dlaczego to zrobili, gdy drugi raz zrobiła to samo.


http://www.suwaczki.com/tickers/l22npx9i0vxunlu6.png
http://www.suwaczki.com/tickers/dqprj48agnghpqtk.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam serdecznie
bardzo mi przykro, że twoje dziecko musiało takich sytuacji doświadczać. Wiadome jest że dzieci są różne i tylko poprzez odpowiednie wzorce uczą się rozróżniania co jest dobre a co złe. Jeżeli w takiej sytuacji jak opisujesz twoi znajomi nie zastosowali konsekwencji słowne i w czynie to dobrze by było byś ty podeszła do dziecka i powiedziała stanowczym, nie krzykiem, głosem że nie podoba ci się takie zachowanie. Odnośnie córki warto nauczyć ją mówić że nie podoba jej się jak ktoś jej robi krzywdę, gdy to nie zadziała by zawsze podeszła do dorosłej osoby i powiedziała co się stało.
Powodzenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moim zdaniem to dziecko, które zachowywało się złośliwie mogło być zazdrosne, ze Ty bawisz się z córką, a ona bawi się sama bez mamy i taty, z tego, ja zauważyłam, to najwięcej zamieszania w piaskownicy robią dzieci, których mamy lub opiekunowie siedzą sobie na ławce, a one muszą się bawić same, ja takie dzieci zachęcam do zabawy z moimi i zazwyczaj, jak się im okaże więcej zainteresowania, to uspokajają się, ale czasem zdarzają się "trudne sztuki" i wtedy po prostu zabieram swoje dzieci z piaskownicy, bo moim zdaniem takie konflikty, które kończą się sypaniem sobie piachu w oczy i zabieraniem zabawek, nie prowadzą do niczego dobrego, ale tak można zrobić z obcymi dziećmi, najgorzej jest właśnie, jak to dotyczy dziecka znajomych, w tej sytuacji rodzice tej dziewczynki albo powinni przyjść do niej i się z nią pobawić, albo znaleźć jej jakieś inne zajęcie, ja szczerze powiem, ze jak takie sytuacje się zdarzają, to nie chodziłabym do tych znajomych przej jakiś czas.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W opisanej przez Ciebie sytuacji wina leży po stronie rodziców dziewczynki. Od razu widać, że nie stosują konsekwencji w wychowywaniu córki. Jeżeli dziewczynka raz zachowała się nieodpowiednio i rodzice ją ostrzegli, to za drugim razem powinni ją ukarać, czyli w tej sytuacji zabrać z piaskownicy. Zdarzenie, które opisujesz pokazuje, jak ważna jest konsekwencja w wychowaniu dzieci. Córka Twoich znajomych najwyraźniej sprawdzała na ile może sobie pozwolić, a ponieważ zapowiedziana kara nie nadchodziła, nie czuła, że musi przestać. Może powinnaś porozmawiać ze znajomymi? Może zakończy to Waszą przyjaźń, a może dzięki temu unikną problemów wychowawczych z córką w przyszłości.
Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...